Dodaj do ulubionych

Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok

24.01.09, 13:00
Post o tym tytule zamieściłem przez nieuwagę w wątku na inny temat.
Proponuję przenieśc wymianę poglądów do odrębnego wątku

"Taka gra wojenna na papierze:
porównajmy sily obu stron
i jaki wynik bitwy wyszedłby na papierze

1 konkurencja :ilość caałkowita
Niemcy 3450 - Rosja 20 000

zdecydowana wygrana Rosji

2. czołgi lekkie
www.achtungpanzer.com/battles.htm#barb
Niemcy Pancer I Pancer II ( działko 20 mm) razem: 1220 szt.
Panzer III -działko 37 mm

Rosja T-26 10 000

działko 37 lub 45 mm w zależności od wersji

T-26 były zdecydowanie lepsze niż Panzer II i porównywalne z panzer III

zdecydowana wygrana ZSRR "

marek boa skomentowal to tak:
"Niegracz nie Zabieraj głosu w dyskusji jak nie Masz pojęcia o czym dyskutujesz!
Ośmieszasz się w oczach ludzi ,którzy choć trochę się w danym temacie znają!
No i znowu Niegracz du...a z tyłu?!

+ jak zwykle u boa bezsensowne kopiowanie z netu masy danych o
poszczególnych wersjach tego czy innego czolgu"

marek boa:
"- Pz,Kpfw.II w ataku na ZSRR uczestniczyło 746 sztuk i w większości używano ich
jako pojazdów rozpoznawczych!"

a cóz ja innego napisałem ? :)))

Pz.Kpfw.III w ataku na ZSRR wzięło udział 1440 sztuk i w znakomitej
większości były to czołgi uzbrojone w działa 50 mm KwK L/42 i nowsze KwK 39 L/60
dla ,których pancerze Radzieckich czołgów (nie licząc T-34 i KW-1/2) nie
stanowiły ŻADNEJ przeszkody!

..........
taa
nie zadałes sobie nawet trudu przeczytania co ja napisałem i sie próbujesz
wymądrzać

otóż omówiłem kategorie lekka do ktorej jakos trzeba czolgi przypisać

( nastepnie bedzie kategoria ś r e d n i a w której wymienie panzer
III z działkiem 50 który to - parametry ma nieporównywalnie slabsze od
T-34 no ale jakos pogrupowac trzeba - tym bardziej że nIemecy nie za
bardzo mieli cokolwiek co się moglo rownac z T34)

do grupy lekkiej zaliczylem Panzer III z dzialkiem 37 mm

( coz to za armatka- boa przypomnij sobie jak na forum znęcałes się nad
Matylda - jaki to niby beznadziejny czołg - a tu uznanie dla jeździdełka z
armatką 37 mm :))) )

podałem link gdzie podana jest liczba tych czolgów użytych w Barbarossie"
dokladnie: 239 !
a przeciw nim gdzieś tak 5000 czołgów T-26 z armatkami 45 mm
T26-s mialy z przodu mocno pochylony pancerz 25mm
en.wikipedia.org/wiki/T-26
te czolgi mogly niszczyc Panzer III a mogly to zrobic bez trudu
przy totalnej przewadze ilosciowej

jakim cudem sowieci nie umieli tej masy czołgów wykorzystac ?
Obserwuj wątek
    • grogreg Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 24.01.09, 13:07
      W boksie, gdy trzymasz gardę to jesteś nie do ruszenie. Gdy bierzesz zamach by
      zadać cios to się odsłaniasz.
      Rosjanie właśnie brali zamach.
      • maxikasek Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 24.01.09, 17:16
        Radzę poczytać co napisali radzieccy inżynierowie po teście w Moskwie w 1940 T-34 i Pzkpfw III E ;-). Generalnie poza pancerzem i kalibrem armaty Pz III bił na głowę T-34.
        To jeździdełko z 37mm miało większą przebijalność niż 5cm L/42 ;-) na dystansie 100m. Różnica na korzyść rosła dopiero powyżej tej odległości.
        T-26 mogłyby niszczyć gdyby udało im się zbliżyć. z pancerzem czołowym 15mm byłoby trudno. T-26S czyli T-26 obr.39 miał 20mm pancerz. Generalnie z odległości 150m pancerz czołgowy przebijały pociski ppanc 7,92mm.
        Ale to nie czołg walczy tylko załoga, a tu dzięki lepszemu wyszkoleniu, radiostacji i lepszych warunków pracy wygrywały niemieckie panzery. No i silniki wytrzymywały więcej niż 100 godzin pracy (a tak było w radzieckich czołgach).
        • billy.the.kid Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 24.01.09, 17:57
          jeśli w temacie PIĘŚCI-FORUM SPORTOWE-boks.
        • niegracz Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 24.01.09, 23:21
          maxikasek napisał:

          > Radzę poczytać co napisali radzieccy inżynierowie po teście w Moskwie w 1940 T-
          > 34 i Pzkpfw III E ;-). Generalnie poza pancerzem i kalibrem armaty Pz III bił n
          > a głowę T-34.
          > ..
          prosze prosze

          czyby to Pzpkpfw III E była najlepszym czołgiem świata a nie T-34 ?
          poczytaj sobie to forum jakie tu sa napisane peany na cześć T-34
          Jaki to byl wspanialy czołg..

          I pytanie zasadnicze:

          - Kto wg ciebie miał przewagę w czołgach "lekkich"
          przypominam podstawowe dane wyjściowe:
          Niemcy 269 czołgow z armatką 37 mm
          ZSRR 5000 czołgów z armatką 45 mm.
          • axx611 Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 25.01.09, 03:36
            Prosze panow.Dyskusja jest bezprzedmiotowa bo zwyciezca zostala
            koalicja w ktorej soviet odegral decudujaca role. To fakt. Zeby do
            tego zwyciestwa doszlo to soviet musial miec wieksze resursy a
            takze lepszy sprzet a jezeli nie lepszy to nie gorszy. Do tego
            perfekcyjna dyplomacja z uczestnikami koalicji. Wlasciwie to one
            zabiegaly o wzgledy Stalina a nie on. Po prostu Rosja okazala sie
            lepsza pod kazdym wzgledem. Koalicja nie chciala dyskutowac o
            zbrodniach systemu. Liczyla sie konkrtna praca pozwalajaca na
            pokonanie Niemiec.
          • marek_boa Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 25.01.09, 12:03
            Niegracz a może byś się w końcu Zdecydował na coś?! Raz Piszesz ,że czołgów
            lekkich z działem 45 mm ZSRR miał 10000 sztuk innym razem ,że 5000 sztuk???!Nie
            za duża rozbieżność w liczbach?!
    • niegracz Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 25.01.09, 09:18
      Cozłgi średnie:

      Niemcy
      PzKpfw armata 50 mm - 707 sztuk
      Pancer IV - armata 75 mm 439 szt.
      Razem: 1146

      ZSRR - T-34 armata 76,2 mm 1475 sztuk z zachodzie kraju
      T-28 armata 76,2 411 sztuk

      T-34 byly znacznie lepsze niz pancer III i lepsze niż pancer IV
      jednak wyszkolenie załog , wyposażenie w radiostacje czolgów Panzer lepsze
      celowniki etc zdecydowanie nadrabiaja słabszą siłe ognia tych czołgów
      dlatego:

      w tej kategorii Remis
    • marek_boa Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 25.01.09, 12:01
      No to lu babkę w piach:
      - Czołgów lekkich w czasie rozpoczęcia operacji Barbarossa Niemcy WŁASNEJ
      PRODUKCJI nie mieli 1220 sztuk tylko:
      - Pz.Kpfw.I - 120 sztuk
      - Pz,Kpfw.II - 746 sztuk
      Czyli razem 866 sztuk! Do tego dochodzą czołgi zagarnięte,zdobyte lub
      wyprodukowane w krajach okupowanych:
      - Pz.Kpfw.35(t) i Pz.Kpfw.38(t) - około 400 sztuk
      - Hotchkiss H-35/Hotchkiss H-39/Renault R-35 - około 100 sztuk!
      Dopiero w tym momencie można napisać ,że Niemcy dysponowali około 1366
      czołgami lekkimi!
      ZSRR dysponował w tym czasie około 20 000 czołgów lekkich z ,których
      "jedynie" 5500 sztuk( BT-7/BT-7A/BT-7M) ze względu na opancerzenie nadawała się
      do walki z Niemieckimi czołgami! Wszystkie inne czołgi lekkie (tak jak
      wymienione przez mła wszystkie typy T-26),których było około 11 000 sztuk ,jak i
      T-37A(2627 sztuk trzech typów),T-38(1375 sztuk),T-40 (668 sztuk dwóch wersji) ze
      względu na zbyt słabe opancerzenie (od 8 do 16 milimetrów przód kadłuba) do
      takiej walki nadawały się lekko mówiąc średnio!
      - Widzisz Niegracz z bólem serca muszę Ci się przyznać ,że z "netu" nie kopiuję
      bo gdybym to robił to wychodziły by mnie takie bzdury jak Tobie czyli ,że " T-26
      miały z przodu mocno pochylony pancerz 25 milimetrów"! Grubość tego pancerza
      zależnie od wersji wahała się od 13 do 16 milimetrów a jedynym lepiej
      opancerzonym miejscem we wszystkich typach T-26 był przód wieży gdzie grubość
      pancerza to od 13 do 25 milimetrów! "Net" jest pełen takich bzdur i powoływanie
      się na nie dowodzi li tylko nieznajomości tematu przez dyskutanta!
      - Twoje "jakoś trzeba" to kolejna "wydumka" niezwiązana w żaden sposób z
      terminologią stosowana przez wszystkich na świecie jako-tako znających temat! Od
      "nigdy" klasyfikacja czołgu z podziałem na klasy czyli lekki/średni/ciężki nie
      stosowana jest od kalibru głównego uzbrojenia tylko od MASY własnej czołgu! W
      ten sposób klasyfikując czołgi jak Ty Próbujesz to robić można by dojść do
      wniosku ,że T-34-45 (wyprodukowany w kilkunastu egzemplarzach z powodu braku
      armat 76,2mm) przeklasyfikował się nagle ze średniego w lekki a czołgu KW-1 za
      cholerę nie można by było nazwać czołgiem ciężkim bo miał takie same główne
      uzbrojenie jak średni T-34-76 czyli armatę 76,2mm!
      - Następny "kwiatek do kożucha" Niegracz to Twoja indolencja w braku
      zrozumienia różnicy między działami kal.37mm wyprodukowanymi w różnych krajach i
      przez różne wytwórnie! Pogrążasz się po prostu nie wiedząc tak podstawowych
      rzeczy! A pro po Twojej "ulubionej" Matyldy to Poczytaj co Niemieckie
      Pz.Kpfw.III z działem 50 mm zrobiły w bitwie pod Fort Capuzzo( w Afryce) z
      Brytyjskimi Matyldami , z 7.RTR! W ciągu godziny z 80 Matyld jakim 7.RTR
      dysponował 50 sztuk dopalało się na polu bitwy!
      - Czołgów średnich w momencie ataku na ZSRR Niemcy posiadali około 1950 sztuk:
      - Pz.Kpfw.III - 1440 sztuk
      - Pz.Kpfw.IV - 439 sztuk
      - Samua S-35 - około 60-80 sztuk
      W tym samym czasie Rosjanie posiadali w jednostkach liniowych około 1600
      czołgów średnich T-34-76 i T-28!
      - Jeśli chodzi o czołgi ciężkie to Niemcy nie posiadali w momencie ataku
      żadnego tego typu wozu a ZSRR dysponował około 590 wozami (T-35/KW-1/KW-2)!
      - Ło i tyli!
      • odyn06 Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 25.01.09, 12:12
        Marek. Twoje dane potwierdzają źródła niemieckie. Net nie jest źródłem
        wiarygodnych informacji. O wiele bardziej wiarygodne są... książki:-))
        Pzdr
        • marek_boa Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 25.01.09, 12:39
          To akurat to ja Odynie wiem nie od dzisiaj!:) Te kilka "metrów" bieżących
          literatury i innych "papierów" w 4 językach zalegające na pułkach i tak z 10
          kilo na parapecie obok komputera swoje robi!:)
          -Pozdrawiam!
          • maxikasek Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 25.01.09, 13:33
            "T-34 byly znacznie lepsze niz pancer III i lepsze niż pancer IV"
            Dlatego Rosjanie w 1940 wyżej ocenili pz III ;-). I dlatego po testach pierwszych serynych egzemplarzy w grudniu 1940 marsz. Kulikow nakazał wstrzymanie jego produkcji seryjnej i przyspieszenia prac nad nowym czołgiem T-34M. Zakłady odwołały się do Woroszyłowa, a ten wydał salomonową decyzję. T-34 ma być produkowany do momentu wdrożenia do produkcji nowego czołgu. Zanim jednak dopracowano T-34M wybuchła wojna. Wbrew nazwie to nie była modernizacja T-34, tylko całkowicie nowy model czołgu. Nowy czołg miał być 5-osobowy, z większą wieżą (większy komfort pracy), miał mieć wieżyczkę obserwacyjną dowódcy, pancerz zmieniowy kształt , czołowy pogrubiony do 75mm, kierowca po prawej stronie. I najważniejsze miał mieć ususniętą największą wadę T-34, czyli zawieszenie Christie.
            O testach w Aberdeen w 1942 T-34 już nie będę pisał ;-).
            • browiec1 Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 25.01.09, 14:57
              No w tym wlasnie jest chyba najwiekszy problem ze ludzie myslac T-34 widdza
              maszyne ktora pomykal sobie Janek w 1945 a nie ta z 1941 roku:)
      • niegracz Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 25.01.09, 14:51
        marek_boa napisał:

        > No to lu babkę w piach:
        > - Czołgów lekkich w czasie rozpoczęcia operacji Barbarossa Niemcy WŁASNEJ
        > PRODUKCJI nie mieli 1220 sztuk tylko:
        > - Pz.Kpfw.I - 120 sztuk
        > - Pz,Kpfw.II - 746 sztuk
        > Czyli razem 866 sztuk!
        ...........
        i znow się bawisz w te twoje bezsensowne wylicznkai

        a jak jest tego mysl przewodnia ? Jest jakaś ?

        te same dane mozna znaleźć na stronie to ktorej podałem link
        wieć po co to powtarzasz?




        > ZSRR dysponował w tym czasie około 20 000 czołgów lekkich z ,których
        > "jedynie" 5500 sztuk( BT-7/BT-7A/BT-7M) ze względu na opancerzenie nadawała się
        > do walki z Niemieckimi czołgam
        i! Wszystkie inne czołgi lekkie (tak jak
        > wymienione przez mła wszystkie typy T-26),których było około 11 000 sztuk ,jak
        >
        > - Widzisz Niegracz z bólem serca muszę Ci się przyznać ,że z "netu" nie kopiuję
        > bo gdybym to robił to wychodziły by mnie takie bzdury jak Tobie czyli ,że " T-26
        > miały z przodu mocno pochylony pancerz 25 milimetrów"! "Net" jest pełen
        takich bzdur i powoływanie
        > się na nie dowodzi li tylko nieznajomości tematu przez dyskutanta!
        .............................

        widzisz - ty doskonale odpowiadasz dowcipnej definicji specjalisty:
        "specjalista- to ktoś kto wie wszystko o niczym"

        twoja wypoweidź nic nie wnosi do meritum sprawy
        celowo podałem liczbe tylko 5000 czolgow lekkich na wyposażeniu ZSRR gdyz
        -jak jawnie podałem- zaklasyfikowałem tylko te czolgi ktore mogly niszczyc
        lekkie czołgi niemieckie - a także i pancer III a wieć zaliczylem czołgi z
        działkiem 45 mm.


        Meritum tego tematu jest takie:
        ZSRR posiadała na początku agresji niemieckiej dosć czołgow by powstrzymać
        niemiecka ofensywę.
        T-26 doskonale nadawal sie do obrony:
        mozna go okopac i wysunac tylko wieżyczke - a posiadał armatę wystarczająca
        do rozwalenia wieskzosći czolgow niemieckich
        - można go było w wojnie obronnej potraktowac jako ruchliwą artylerie ppanc
        ktora w tak ogromnej ilosci ok.5000 sztuk dawałaby przewagę broniącym -
        gdyby byla własciwie uzyta.
        taka artylerie łatwo przerzucać z miejsca na miejsce i jest odporna na
        ostrzał z lekkiej broni czy odłamki

        > A pro po Twojej "ulubionej" Matyldy to Poczytaj co Niemieckie
        > Pz.Kpfw.III z działem 50 mm zrobiły w bitwie pod Fort Capuzzo( w Afryce) z
        > Brytyjskimi Matyldami , z 7.RTR! W ciągu godziny z 80 Matyld jakim 7.RTR
        > dysponował 50 sztuk dopalało się na polu bitwy!
        ...................
        to twoje zdanie o matyldach; przytaczasz jakis epizod a ja ci mogę
        przytoczyc inne epizody gdzie Matildy bardzo dzielnie stawały w boju - wynik
        starcia to nie tylko posiadane uzbrojenie ale i taktyka,dowodzenie,
        zaskoczenie, dzialania innych rodzajów wojsk etc.
        oto jedna z opinii o Matildzie:
        www.wwiiequipment.com/index.php?option=com_content&view=article&id=64:matilda-mk-ii-infantry-tank-a12&catid=38:infantry-tanks&Itemid=56
        it must be remembered however that the Germans did not have a tank capable of
        penetrating the Matilda II's armour at range until the Summer of 1942, after
        over two and a half years of war.
        "Warto jednak wspomnieć że Niemcy aż do lata 1942 neiu posiadali czolgu
        którego armata przebijalaby pancerz Matidly."

        Jest takie rosyjskie powiedzonko:
        " H...owemu tancieru jajca wsiegda mieszajut."
        polski odpowiednik to mniej wiećej
        " Złej baletnicy przeszkadza i rąbek u spódnicy."

        Taki czołg jak Matilda w rekach załogi, ktore wie jak z niej korzystać był
        skuteczny w walkach jeszcze w połowie wojny.

        Tajemnicą pozostaje - dlaczego sowieci mając tak wiele dobrych czołgów nie
        potrafili sie przeciwstawić znacznie mniejszej ilości nie lepszych czołgow
        niemieckich.
        • marek_boa Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 25.01.09, 16:46
          Niegracz myśl przewodnia jest taka ,ze zaczynając dyskusję i posługując się
          nieprawdziwymi/mylnymi danymi Dochodzisz do dziwnych wniosków!
          - Jeśli dla Ciebie podawanie DOKŁADNYCH ilości poszczególnych typów czołgów
          jest bezsensowną wyliczanką to sorry ale w tym momencie całą dyskusję można
          zakończyć bardzo krótko:
          - " Pomimo przytłaczającej przewagi w ilości broni pancernej ZSRR poprzez złej
          jakości sprzęt, złą organizację,błędną taktykę i bardzo słabe wyszkolenie a
          także brak panowania w powietrzu stracił około 17500 sztuk broni pancernej w
          ciągu pierwszego roku wojny" - No i po dyskusji!
          - Jeśli "Zakwalifikowałeś" Niegracz do liczby czołgów lekkich "tylko" te wozy
          ,które uzbrojone były w działo 45 mm to i tak liczba 5000 czołgów nie będzie
          adekwatna a cały wywód do kosza!
          - Zaczynając od tego ,że o ile 90 procent czołgów lekkich ZSRR poprzez zbyt
          cienki pancerz czołowy mogła i była niszczona przez WSZYSTKIE środki
          przeciwpancerne będące na uzbrojeniu Niemiec to same praktycznie mogły zniszczyć
          jedynie czołgi lekkie Pz.Kpfw.I i Pz.Kpfw.II bo już dopancerzony Pz.Kpfw.III na
          ostrzał artylerii kal.45mm z armat czołgowych i pepanc był po prostu
          niewrażliwy! Proponuję zapoznać się z balistyką armat czołgowych 45mm wz.1932 i
          wz.1934-38 produkowanych w ZSRR i wykorzystywanych do uzbrojenia czołgów lekkich!
          - Niegracz Ty Weź i się Zastanów czasami dobrze?! W jaki sposób na Boga Ojca w
          wojnie manewrowej wykorzystać czołgi wkopane po wieżę w ziemię????!Po za tym
          jeszcze raz - w jaki sposób armata z 1932 roku o bardzo kiepskiej balistyce
          mogła tak bezproblemowo niszczyć Niemieckie czołgi ,których opancerzenie było
          NIEWRAŻLIWE na te pociski???!
          - Rozumiem ,że ciężko jest zrozumieć czyjeś racje i łatwo zaprzeć się kopytami
          o beton ale może w końcu dotrze do Ciebie taka myśl,że skoro działa kal.45mm
          skonstruowane w 1932 roku były kiepską bronią przeciwpancerną i Rosjanie po 1942
          roku generalnie zaczęli przechodzić na działa 57 i 76,2mm to coś z tą ich
          skutecznością musiało być nie tak???!
          - Wyobraź sobie NIegracz ,że to nie moje zdanie o "Matyldach" tylko samych
          Brytyjczyków! Dostały w du...ę we Francji w 1940 roku i w Afryce w 1942 roku!
          Poczytaj na przykład "Niemiecką Broń Pancerną 1939-1945" napisaną przez
          pp.Jędrzejewskiego i Lalaka albo "Tanki Lend-Liza" pp. Kołomiejca i
          Moszczanskiego - Znajdziesz opinie Radzieckich czołgistów na temat czołgów
          dostarczonych z Wielkiej Brytanii i USA!
          - Niegracz w połowie wojny czyli kole roku 1943 czołg "Matilda Mk II" nie były
          w stanie nawiązać równorzędnej walki z ŻADNYM Niemieckim czołgiem! Po 1942 roku
          pancerza czołgów Pz.Kpfw.III Ausf H/J/L/M/N z ŻADNEJ odległości nie przebijał
          pocisk kalibru 37mm!
          - Nie jest żadną tajemnica dlaczego ZSRR doznał sromotnej klęski w pierwszym
          roku wojny i każdy jako tako orientujący się w tematyce broni pancernej to wie!
          Trzeba tylko mieć dostęp do PRAWDZIWYCH i DOKŁADNYCH danych a nie posługiwać się
          jakimiś ogólnikami albo swoimi "wydumkami"!
          - Ło i tyli!
          • niegracz Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 25.01.09, 19:39
            marek_boa napisał:

            > - Nie jest żadną tajemnica dlaczego ZSRR doznał sromotnej klęski w pierwszym
            roku wojny i każdy jako tako orientujący się w tematyce broni pancernej to wie!
            > Trzeba tylko mieć dostęp do PRAWDZIWYCH i DOKŁADNYCH danych a nie posługiwać się
            > jakimiś ogólnikami albo swoimi "wydumkami"!
            > ..............
            cóż jesteś typem mitomana, który wierzy w Jedyną Slusznośc kilkunastu ksiażek
            i ich własnego wyboru jako Kanonu Jedynie Slusznego
            Tobie sie wydaje że katastrofa sowieckich sil zbrojnych dysponujacych tak
            potęznym uzbrojeniem nie jest żadną tajemnicą

            otóż - wystarczy zajrzec na strony rosyjskojęzyczne - toczy się tam żywa
            dyskusja na temat "katastrofy militarnej ZSRR" w 1941 roku- do dziś nie ma
            jasnej odpowiedzi na to pytanie - m.in. dlatego ,że nie sa dostępne wszystkie
            materialy archiwalne

            gdybyś zajrzał do internetu to bys się przekonal

            dla Rosjan to temat ciągle żywy i bolesny

            - twoje uprzedzenie to internetu jest ze szkodą.. dla ciebie

            widzisz cały świat cywilizowany inwestuje w internet i dostęp do niego -
            uważa się że powszechny dostęp do internetu to warunek rozwoju
            oczywiście - jak ze wszystkiego - trzeba umieć korzystać i z niego
            • marek_boa Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 26.01.09, 08:29
              Rozumiem ,że skoro posługuję się materiałami źródłowymi autorów uznawanych na
              całym świecie za w miarę rzetelnie piszących ,w dodatku takich,którzy mieli
              dostęp do wiarygodnych danych i archiwów Radzieckich/Rosyjskich to jestem
              mitomanem a Ty posługujący się zasobami internetu czyli w większości
              informacjami pisanymi nie przez historyków,tylko pasjonatów BEZ dostępu do
              źródeł Jesteś Specjalistą?!:) Niegracz to już nawet nie jest śmieszne - to jest
              żałosne!:(
              - Zaglądanie na strony Rosyjskie w celu stwierdzenia ,że tam prowadzone są
              dyskusje na temat "katastrofy militarnej ZSRR w 1941 roku" ma taki sam sens jak
              zaglądanie na strony Polskie gdzie do tej pory prowadzone są dyskusje na temat
              "dlaczego Polska przegrała wojnę w 1939 roku skoro przedwojenny rząd twierdził
              ,że >>Nie oddamy ani guzika<<"! Dyskusje te prowadzone są nie przez
              historyków,tylko pasjonatów i w większości jest to tylko "gdybologia" - coś
              takiego jak nasze forum militaria - na ,którym pisuje czasami raptem TRZY osoby
              zajmujące się ZAWODOWO pisaniem o broni i uzbrojeniu!
              - Wyobraź sobie Niegracz,że czasami korzystam z zasobów internetowych tylko ,że
              w większości przypadków po zapoznaniu się z tekstem i po skonfrontowaniu z
              "papierowymi" źródłami wychodzą takie banialuki ,że głowa boli! Problem w tym
              ,że w internecie KAŻDY i na KAŻDY temat pisać może i jest praktycznie niczym nie
              ograniczony! Do internetu uprzedzony nie jestem,tylko do informacji w nim
              podawanych!
              • niegracz Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 29.01.09, 20:22
                marek_boa napisał:

                >
                > - Wyobraź sobie Niegracz,że czasami korzystam z zasobów internetowych tylko ,ż
                > e
                > w większości przypadków po zapoznaniu się z tekstem i po skonfrontowaniu z
                > "papierowymi" źródłami wychodzą takie banialuki ,że głowa boli! Problem w tym
                > ,że w internecie KAŻDY i na KAŻDY temat pisać może i jest praktycznie niczym ni
                > e
                > ograniczony! Do internetu uprzedzony nie jestem,tylko do informacji w nim
                > podawanych!

                .....

                ale ty masz zacofane wyobrażenie o internecie :)))

                na tym forum znajdziesz linki do materialow żródłowych - możesz pooglądac
                kopie dokumentów itd
                \
                co do książek - wiele z nich to beletrystyka - także tych z których ty
                korzystasz

                wiele z nich to autorskie interpretacje historii
                osmieszasz sie pisząc takie banialuki

                zakladając że w internecie sa z same bzdury sam wystawiasz sobie negatywne
                świadectwo- bo ktoś uprzedzony do netu jak ty a priori przyjmie że ty
                piszesz bzdury

                widzisz na swiecie jest wielu ludzi dociekliwych, pasjonatów którzy znają
                swietnie i historie i docieraja do wielu dokumentow

                inteligentny i rozsądny internauta umie oddzielić ziarno od plew

                ty masz z tym problem


                • marek_boa Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 31.01.09, 12:33
                  Widzisz Niegracz Twój osąd z czym ja mam problem ma tyle wspólnego z
                  rzeczywistością co Twoje gdybanie ileż by to czołgów Niemieckich mogły zniszczyć
                  Radzieckie czołgi,gdyby "coś tam"!:) Moje "zacofane" wyobrażenie o internecie
                  pogłębia się z czytaniem bezmiaru bzdur wypisywanych przez Ciebie! Co z tego ,że
                  Sądzisz iż Potrafisz z internetu korzystać skoro tak na prawdę Nie potrafisz?!:)
                  To właśnie większość tego na co sam się Powołujesz to beletrystyka tylko ,że
                  sieciowa! Wyobraź sobie ,że informacje,którymi sam się posługuję pochodzą z
                  książek opisujących dany typ uzbrojenia i zazwyczaj będącymi dość dokładnymi
                  monografiami!
                  - Inteligentny i rozsądny internauta nie opiera się w swoich sądach na
                  bzdurnych informacjach,których w sieci jest mnóstwo cytrynowa siła i stara się
                  NIE NARZUCAĆ swoich osądów innym!
                  - Ło i tyli!
          • niegracz Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 26.01.09, 19:50
            Nie jest żadną tajemnica dlaczego ZSRR doznał sromotnej klęski w pierwszym roku
            wojny i każdy jako tako orientujący się w tematyce broni pancernej to wie!
            > .............
            ciekawe czy Twoje wyjaśnienie tej tajemnicy jest takie samo jak
            radzieckiego weterana czołgisty o nazwisku

            Баданес Михаил Кусилевич

            ktory walczyl od 1941 roku do 1945
            ten weteran tajemnice porazki wyjąsnia tak:
            "После войны когда я прочел первое издание книги маршала Жукова «Воспоминания и
            размышления», то был очень удивлен, что Жуков прямо признался и написал о том ,
            что немецкий план «Барбаросса» еще весной сорок первого лежал на столе у Сталина
            и у начальника Генштаба.
            О чем же они думали?!?...
            То, что случилось с Красной Армией летом сорок первого года, является самым
            тягчайшим преступлением Сталина против своего народа.
            Знал ведь « любимый вождь народов» даже точный день немецкого вторжения и палец
            об палец не ударил! Такого преступления простить нельзя!"
            radziecki weteran oskarża Stalina i Zukowa którzy znali dokładna datę
            planowanej agresji niemieckiej a nie podjęli odpoweidnich śordków zradzczych
            radziecki weteran konkluduje
            " tego wybaczyc nie mozna ! "

            czyli wina Naczelnego Dowództwa

            a wg Ciebie jakie winno być rozwiązanie tej "tajemnicy " ?

            • marek_boa Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 27.01.09, 07:53
              Napisałem już Ci wcześniej do jakich wniosków doszło większość historyków
              ,którzy zajmowali się/zajmują tym tematem!
      • browiec1 Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 25.01.09, 15:07
        Tyle ze nikt T-26 nie kaze walczyc z Pz-IV:)Bo lekkie czolgi niemieckie wcale
        lepiej opancerzone nie byly.
        I ogolnie mozna powiedziec ze o ile w czolgach srednich byl remis(a nawet
        przewaga Rosjan) o tyle w lekkich,czy ogolnie sptrzecie pancernym przewaga
        Rosjan byla miazdzaca.
        Mnie natomiast bardziej zastanawia jak w walkach w Rosji (i ogolnie) radzil
        sobie zdobyty przez niemcow w roznych krajach sprzet pancerny.Czechoslowacki cos
        mniej wiecej wiadomo o walkach w polsce,ale inne,np. francuskie? Bo z czolgow
        polskich(nie mowie o tankietkach) to chyba niewiele zostalo,jeli w ogole,uzytych
        w jakichkolwiek walkach?
        • marek_boa Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 25.01.09, 16:52
          Browiec nie Powtarzaj zasłyszanych plotek bo wychodzą Ci jakieś dyrdymały!:)
          Główną siłą uderzeniową Panzerwaffe w uderzeniu na ZSRR były czołgi Pz.Kpfw.III!
          Pz.Kpfw.I i II pełniły rolę pomocniczą i dość szybko większość tych czołgów z
          walki została wyeliminowana!
          - Sprzęt Francuski radził sobie dość dobrze dokąd na front nie zaczęły napływać
          w większej ilości czołgi T-34! Pomimo słabego uzbrojenie były dość dobrze
          opancerzone! Jeśli chodzi o użycie bojowe czołgów 7TP to obiło mnie się o oczy
          użycie kilku sztuk w kampanii Duńskiej ale pewny nie jestem!
          -Pozdrawiam!
          • maxikasek Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 25.01.09, 22:00
            7TP i TK... używano w jednostkach policji i szkolnych, dodatkowo na wiosnę 1940 TK... wycofano z jednostek(znikają z wykazów) i używano jako ciągniki na lotniskach. 7TP już Polacy w 1936 uznali za przestarzały (jak wszystkie klony VIckersa, w tym T-26), w koncu to konstrukcja oparta o połowę lat 20-tych. Jedną kompania była w 1. PzReg. jednak na początku 1940 przekazno je policji. W kampanii w Rosji wzięły udział w Polizei Panzer Regiment "Mitte", do pilnowania zaplecza. Mam nawet fotki z pacyfikacji jakiejś wsi na Wschodzie z ich udziałem.
            • browiec1 Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 25.01.09, 23:03
              A wiesz moze jaka ilosc TK i 7TP przejeli i uzywali Niemcy?
              • maxikasek Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 26.01.09, 00:20
                Niestety, ci co siedzą w archiwach niemieckich twierdzą że w tym wypadku jest totalny bajzel. Niemcy mają dokładnie wyliczone czeskie czy francuskie zdobycze, ale polskie... totalny chaos. Na pewno 18 szt. w 1 PzReg., wzięły udział w paradzie zwycięstwa w W-wie. Zdobyto kilkadziesiąt, ale ile udało się uruchomić??? Przypuszczam, ale to moje niczym nie podparte przypuszczenia, że to wszystkie sprawne sztuki były. I później rozparcelowano je między Mitte (3 sztuki) czy PzKp Warschau, a także pluton w 305 lub 309 Polizei Batallion. Jeden pod koniec wojny zawędrował nawet do Normandii, gdzie go Amerykanie zdobyli.
                • browiec1 Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 26.01.09, 00:24
                  I co sie z nim stalo,bo przeciez zaden chyba w calosci wojny nie
                  przetrwal?
                  • maxikasek Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 26.01.09, 20:18
                    Skoro nie ma go w Aberdeen ani w Samour, to pojechał do huty ;-). Lufa od 7TP (z innego, bo rozerwana) jest w Londynie w Instytucie Sikorskiego.
            • jopekpl Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 28.01.09, 23:48
              maxikasek napisał:

              7TP już Polacy w 1936 uznali za przestarzały (jak wszystkie klony VIckersa, w
              tym T-26), w koncu to konstrukcja oparta o połowę lat 20-tych.

              Ja pie.dole człowieku co ty za pierdoły wypisujesz jak można uznać za
              przestarzałe coś co praktycznie jeszcze nie istniało, chyba ze stwierdzenie to
              dotyczyło wyprodukowanych raptem do końca 1936 r 22 czołgów dwu wieżowych(jedno
              wieżowe z armatką 37mm jeszcze nie produkowano) ale w tym wypadku powołanie się
              przez ciebie na to stwierdzenie jest zwykłą manipulacją bo porównanie czołgu 7TP
              dwu wieżowego do jedno wieżowego jest po prostu głupotą.
              Niedostatki w opancerzeniu tego czołgu były wiadome od początku i od początku
              miała to być maszyna przejściowa,choć założono wyprodukowanie prawie 500 sztuk
              tej maszyny ,docelowym czołgiem miał być 14 TP.


          • browiec1 Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 25.01.09, 22:58
            A gdzie ja napisalem ze sila uderzeniowa byl Pz I lub II? Napisalem
            ze w SPRZECIE pancernym sowieci mieli przewage,oraz ze ich czlogi
            lekkie byly co najmniej rownorzednym przeciwnikiem dla sowieckich
            tankow.I ze w pelnowartosciowych czolgach mniej wiecej byl remis ale
            ze wskazaniem na Rosjan.Ło i tyli:))
          • patmate Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 28.01.09, 23:17
            ..."Jeśli chodzi o użycie bojowe czołgów 7TP to obiło mnie się o oczy
            > użycie kilku sztuk w kampanii Duńskiej ale pewny nie jestem!..'

            Do Danii i Norwegii pojechały Pz I w ramach 40. Abt zbV. Sprzęt
            zdobyczny poza czeskim wędrował przez całą wojnę na mniej ważne
            kierunki działań lub do oddziałow normalnie nie mających etatowo
            pojazdów pancernych (lub Waffen SS).
            Pzdr
      • 1410_tenrok Czapki z głów przed tymi danymi 25.01.09, 22:31
        tak miedzy nami, to w necie, niestety na niemieckich stronach, można
        też je znależć. Ale nie oto chodzi. Dane są wręcz genialne.
        Wydaje mi się, o ile wolno mi wtrącić swoje trzy grosze, że dyskusja
        nie jest prowadzona w tym kierunku, w którym należałoy ją prowadzić.
        Niemcy mieli nieraz podobne problemy do Rosjan, że wspomnę tu znaną
        ze slangu PAK (Panzeranklopfkannone: polskie tłumaczenie - kołatka -
        nie jest do konca tak zabawne jak niemiecki oryginał: "pancerna
        armata zapukaczkowa (anklopfen: zapukać)"
        Dyskusja winna być o jakości wyszkolenia i dowodzenia wojsk
        pancernych Wehrmachtu i RKKA. A tu sytuacja porównywalna jest z
        porównaniem jakości wyszkolenia i dowodzenia Luftwaffe oraz
        Wozduschych Sil Sov. Soj. W obydwu przypadkach różnica jakościowa
        jest dramatyczna na niekorzyść Rosjan/RKKA. Zawsze będzie trudno
        stronie radzieckiej przyznać się do lania, jakie im Niemcy
        sprawiali, i to do samego konca wojny. Dopiero niebotyczne masy
        sprzętu rzucane do ataków, a i jednak, co prawda powolne, ale
        poprawianie taktyki i strategii, pozwoliło doprowadzić wojnę do
        szczęśliwego zakończenia.
        I tak naprawde w tym leży pies pogrzebany.
        • marek_boa Re: Czapki z głów przed tymi danymi 26.01.09, 08:43
          Tenrok jeśli chodzi o 3,7 cm PaK 35/36 L/45 i 3,7 cm PaK 36 to Zwróć uwagę ,że
          "kołatką" zostało dopiero przy "niemiłym" spotkaniu Niemieckich pancerniaków i
          przeciwpancerniaków z T-34 i KW-1! W stosunku do praktycznie wszystkich czołgów
          lekkich działo to nadal było skuteczne!
          -Pozdrawiam!
          • wladca_pierscienii Re: "door knocker" 26.01.09, 08:58
            marek_boa napisał:

            > Tenrok jeśli chodzi o 3,7 cm PaK 35/36 L/45 i 3,7 cm PaK 36 to
            Zwróć uwagę ,że
            > "kołatką" zostało dopiero przy "niemiłym" spotkaniu Niemieckich
            pancerniaków i
            > przeciwpancerniaków z T-34 i KW-1! W stosunku do praktycznie
            wszystkich czołgów
            > lekkich działo to nadal było skuteczne!
            > -Pozdrawiam!

            gdzieś czytałem w internecie,
            że określenie "kołatka do drzwi"
            pojawiło się przy kampanii francuskiej 1940 r.
            • speedy13 Re: "door knocker" 26.01.09, 09:12
              Hej

              wladca_pierscienii napisał:


              > gdzieś czytałem w internecie,
              > że określenie "kołatka do drzwi"
              > pojawiło się przy kampanii francuskiej 1940 r.


              Kto wie... nie słyszalem o tym ale to może być prawda. Zwróćcie uwagę, że
              podstawowy francuski czołg, R.35 i R.40 (przedni pancerz 45 mm) był w zasadzie
              całkowicie odporny na niemieckie pociski 37 mm. Podstawowe rosyjskie czołgi w
              1941 to T-26 i BT które takiej odporności nie miały.
            • 1410_tenrok Pancerne działo zapukaczkowe 26.01.09, 11:13
              znane jest od 1941 roku, przynajmniej tak podają zrodła niemieckie
          • 1410_tenrok Masz Marku bezwzględnie rację, 26.01.09, 11:11
            ale problemem były właśnie te dwa typy czołgów, które siały na
            początku przerżenie. Historia o ciezkiej walce kilku baterii 8,8
            oraz kompanii piechoty z jednym durnym KW nie jest przeciez legendą.
            • benzodiazepiny Re: Masz Marku bezwzględnie rację, 26.01.09, 14:14
              1410_tenrok napisał:
              > Historia o ciezkiej walce kilku baterii 8,8 oraz
              > kompanii piechoty z jednym durnym KW nie jest
              > przeciez legendą.

              Ja słyszałem, że z tym "jedynym durnym KW" walczyły
              trzy niemieckie dywizje pancerne i korpus piechoty, a
              do tego połowa 2 Luftflotte.

              A kto wie, czego nowego o tej walce dowiemy się jutro.
              • 1410_tenrok wystarczy 26.01.09, 14:23
                poczytać opisy samych Niemców, wygląda jednak na to, że wystarczy
                robić cyrk.

                A tak duże siły to walczyły zupełnie gdzie indziej z zupełnie kim
                innym, wedle informacji o obronie Wizny, choć świadkowie piszą
                zuppełnie o czyms innym. Tak to bywa.
                • 1410_tenrok a tu informacja z niemieckiej strony 26.01.09, 14:32
                  Es sind einige Fälle bekannt in denen ein einziger KW-2 ganze
                  deutsche Panzerkompanien aufhielt, indem er an einem Geländeengpass
                  die Durchfahrt blockierte. Der KW-2 wurde von den deutschen
                  Soldaten '52 Tonner' genannt und war zu Beginn des Krieges der
                  Schrecken der Panzertruppe.

                  o jednym z takich przypadków czytałem w jakiejś gazecie weteranów
                  Ostfrontu. Krwawa proba zniszczenia KW zakonczyła się właśnie
                  koniecznością zawezwania baterii FLAK 88
                  • browiec1 Re: a tu informacja z niemieckiej strony 26.01.09, 16:23
                    Teraz to co piszesz ma sens,bo z poprzedniego postu wynikalo ze
                    wlasnie baterie 88mm toczyly z tym KW(trzeba wyraznie zaznaczyc ze
                    byl to KW-2),a 88mm wlasnie jako jedna z niewielu broni mogla
                    niszczyc KW.Wezwanie na pomoc to co innego,inaczej piszac
                    rozwiazanie problemu:) Co innego zatrzymac piechote a co innego
                    toczyc boje z bateriami niemieckich dzial:)
                    • maxikasek Re: a tu informacja z niemieckiej strony 26.01.09, 20:21
                      I znów sławny KW-2 znad Dubissy, jego historię ostatnio opisałem już.
                      • odyn06 Pytanie do znawców 26.01.09, 21:04
                        Ciągniona artyleria przeciwpancerna odchodzi powoli do lamusa. Mam pytanie o
                        największy kaliber armaty przeciwpancernej wprowadzony do linii. Czy były to 100
                        mmm armaty radzieckie, a czy były większe gdziekolwiek?
                        U nas to chyba były 85 mm armaty w dywizyjnych dywizjonach przeciwpancernych.Pzdr.
                        • aso62 Re: Pytanie do znawców 26.01.09, 21:36
                          Była niemiecka 12,8 Pak 44. W końcówce ZSRR była też 125 mm ppanc,
                          ale nie pamiętam czy weszła na uzbrojenie.
                          • marek_boa Re: Pytanie do znawców 27.01.09, 08:29
                            W ZSRR przeszła próby i ponoć w małej serii została wyprodukowana 125mm armata
                            przeciwpancerna 2A45 "Sprut" i jej modernizacja 2A45M "Sprut-B"! W Polsce było
                            to działo przeciwpancerne 100 mm MT-12!
                            -Pozdrawiam!
                        • niegracz Re: Pytanie do znawców 27.01.09, 18:32
                          odyn06 napisał:

                          > Ciągniona artyleria przeciwpancerna odchodzi powoli do lamusa. Mam pytanie o
                          największy kaliber armaty przeciwpancernej wprowadzony do linii. Czy były to 100
                          > mmm armaty radzieckie, a czy były większe gdziekolwiek?
                          >,,,,,,,,
                          -No to lecim z tym koksem !

                          - Odyn!
                          A jaki sens by miała tak wielkokalibrowa artyleria przeciwpancerna w
                          wojnie manewrowej ? Takie olbrzymy były całkowicie niepraktyczne!
                          Dlatego powstała artyleria samobieżna !

                          A już w czasie II wojny światowej znaleziono sposoby by maly kaliber robił
                          tyle szkody co wielki !Albo i więcej !



                          I tak np.

                          działo Pak 36 kalibru 37 mm wystrzeliwało Steilgranate o średnicy 15cm! I
                          przebijało 180mm płytę pancerną !

                          Pak 38 tez mógł robić coś podobnego!

                          A świetne działko Panzer Abwehr Werfer 600 kaliber 8 cm , które ważyło
                          zaledwie 600 kg a przebijało pancerz 150mm!

                          Czuj Czuwaj!


                          • marek_boa Re: Pytanie do znawców 27.01.09, 20:20
                            Niegracz wszystko pięknie -ładnie tylko ,że Steilgranate miało praktycznie
                            zasięg podobny do rzucanego granatu ręcznego a czekanie z czymś takim na
                            nacierające czołgi było mało wyrafinowanym samobójstwem!
                            - Niegracz a konkretnie to co to za codo ten Panzer Abwehr Werfer 600 o
                            kalibrze 8 cm - nie przypadkiem niskociśnieniowe działo wyprodukowane w
                            zastraszającej ilości 250 sztuk??! Przypomnę ,że Piszemy o ciągnionych działach
                            przeciwpancernych a nie o działach bezodrzutowych (8,8 cm Raketenwerfer 43) czy
                            innych wynalazkach!
                            • odyn06 Re: Pytanie do znawców 27.01.09, 20:39
                              Ciągle piszemy o ciągnionej artylerii przeciwpancernej. Na szczeblu dywizji
                              regulamin walki przewidywał odwód przeciwpancerny (12-18 luf) przygotowany do
                              działania na 2-3 rubieżach. W AR występował pułk artylerii przeciwpancernej
                              zwany z niemiecka PAAR tj. Panzerabwehrartillerieregiment. (Pozdrawiam Panzera:-))
                              W konflikcie bliskowschodnim Egipcjanie mieli nie tylko PPK Malutka i PPK Fagot,
                              ale i dobrze przygotowane rubieże ognia przeciwpancernego. Mieli armaty 100 mm i
                              trochę Izraelitów nimi przetrzepali.
                              Od lat 70-tych rola ciągnionej artylerii przeciwpancernej stopniowo malała na
                              rzecz PPK nowych generacji, artylerii samobieżnej oraz na rzecz śmigłowców
                              bojowych (przeciwpancernych).
                              • marek_boa Re: Pytanie do znawców 27.01.09, 21:06

                                Co do Egipcjan Odynie to w roli armat przeciwpancernych występowały działa
                                polowe 100mm BS-3! Były też próby montażu takich dział na podwoziu T-34-85 w
                                częściowo opancerzonej wieży ale ze względu na wielkość samego działa egzaminu
                                nie zdały!
                                -Pozdrawiam!
                                • odyn06 Re: Pytanie do znawców 28.01.09, 08:11
                                  "Moi" artylerzyści wytłumaczyli mi dlaczego działo polowe nie może być dobra
                                  armatą przeciwpancerną. problem zaczyna się w procesie projektowania. Dla armat
                                  przeciwpancernych zakłada się dużą prędkość początkową pocisku,geometrię lotu
                                  pocisku (jak najdłuższy strzał bezwzględny) nie przewyższający wysokości celu
                                  (czołgu) oraz cechy konstrukcyjne pozwalające na szybkie rozwijanie i
                                  samodzielna zmianę stanowiska bez konieczności dołączania środków ciągu.
                                  W armatach polowych przewidywano strzelania do czołgów, ale było to zadanie
                                  "jedno z wielu" jakie działo polowe miało do wykonania.
                                  • patmate Re: Pytanie do znawców 28.01.09, 23:06
                                    Co do p-panców starano się o maxymalne obniżenie sylwetki, czego
                                    przykładen był PAK 36 - osłona przeciwpodmuchowa była częśćiowo
                                    składana (analogicznie sowiecki klon kalibru 45mm).
                                    pzdr
                                    • odyn06 Re: Pytanie do znawców 29.01.09, 09:56
                                      Mój sąsiad-przeciwpancerniak 85-mm armat nachwalić się nie może. Jak mówi-były
                                      celniejsze niż AK na 100m. Wystarczyło wykopać 50 cm okop, aby schować armatę w
                                      ziemi. Pociski wolframowe przebijały pancerz o grubości 470 mm, a strzał
                                      bezwzględny wynosił 1650 m. Czyli-to była dobra armata.
                                  • marek_boa Re: Pytanie do znawców 31.01.09, 12:45
                                    BS-3 Odynie wśród dział polowych jest chwalebnym wyjątkiem pod tym względem!:)
                                    -Pozdrawiam!
                                    • aso62 Re: Pytanie do znawców 31.01.09, 13:15
                                      marek_boa napisał:

                                      > BS-3 Odynie wśród dział polowych jest chwalebnym wyjątkiem pod
                                      > tym względem!:)

                                      Nie jest żadnym wyjątkiem, nie ma takich.

                                      Wymagania dla dział polowych i ppanc różnią się w paru istotnych
                                      aspektach, a prawa fizyki nie pozwalają tego pogodzić.

                                      Pierwsza kwestia to żywotność lufy. Im większa prędkość początkowa
                                      pocisku tym większe zużycie lufy. A już wszelkiej maści pociski
                                      podkalibrowe niszczą lufę szybciutko. Wymagania na żywotność armaty
                                      polowej to zupełnie inny rząd wielkości niż dla ppanc. Jak na
                                      froncie coś się dzieje, armata polowa może w ciągu jednego dnia
                                      wystrzelić więcej pocisków miż wynosi norma życia dla armaty ppanc.

                                      Druga kwestia to wytrzymałość reszty, czyli łoża i podwozia. Nie ma
                                      takiej siły żeby małe łoże z zamontowaną mocną armatą ppanc miało
                                      taką samą wytrzymałość jak cięższe łoże do armaty polowej, która
                                      jeszcze strzela słabszym ładunkiem. Mówiąc bardziej naukowo, relacja
                                      między energią powstającą przy wystrzale a masą (więc też
                                      wytrzymałością) łoża jest zupełnie inna.

                                      To jest oczywiście dobrze skorelowane - ppanc ma małą żywotność lufy
                                      i słabe łoże. Nikomu to nie przeszkadza bo oczekiwany czas życia
                                      armaty ppanc na froncie jest znikomy. Przy współczesnych środkach
                                      rozpoznania i niszczenia wręcz zerowy, dlatego nikt już w to się nie
                                      bawi.

                                      Ale pozostaje fakt, że nie da się zrobić dobrej armaty polowej która
                                      jednocześnie będzie dobrą armatą ppanc, i vice versa.
                                      • marek_boa Re: Pytanie do znawców 01.02.09, 08:17
                                        Hm?! Czyli według Ciebie Aso sukcesy w użyciu armaty BS-3 jako działa
                                        przeciwpancernego skąd się wzięły?! Tak szczerze pisząc to nie czytałem o innych
                                        działach polowych,które miały by taki kaliber i celownik optyczny do strzelania
                                        ogniem bezpośrednim na odległość 4 kilometrów?!
                                        -Pozdrawiam!
                                        • aso62 Re: Pytanie do znawców 01.02.09, 10:10
                                          Z tego, że BS-3 NIE BYŁO działem polowym. Od początku było
                                          projektowane jako ppanc. To siostrzane działo do czołgowego D-10,
                                          oparte na balistyce i używające amunicji armaty morskiej. Armaty
                                          morskie, czołgowe i ppanc łączy wspólna cecha - wyżyłowane parametry
                                          balistyczne. W maorskich dla donośności, w pozostałych dla
                                          przebijalności. Konsekwencją tego jest żywotność luf na poziomie
                                          paruset wystrzałów.

                                          Jedynymi działami polowymi o podobnych parametrach były ciężkie
                                          armaty dalekonośne, w większości o kalibrze od 150 wzwyż. Takie jak
                                          np. nasza wz.40, niemieckie 15 i 17 cm czy amerykańska M107. Takie
                                          działa były jednak przeznaczone do specyficznych celów, używano ich
                                          w małych ilościach i nie strzelały zbyt intenswnie.
                                          • marek_boa Re: Pytanie do znawców 01.02.09, 11:26
                                            Momento Senior! Czyli sama nazwa działa wprowadzonego do uzbrojenia jako "100mm
                                            armata polowa wz.1944" to "przesądy ,światło ćmiące"?! Toż przecie od początku
                                            pisałem o dobrej "uniwersalności" tego sprzętu!
                                            -Pozdrawiam!
                                            • aso62 Re: Pytanie do znawców 01.02.09, 12:31
                                              Tak, jest to przesąd światłoćmiący. Nie może być armatą polową coś,
                                              co wymaga wymiany lufy po 300-500 strzałach. Jak to nazwiesz to
                                              twoja sprawa, dla mnie to może być i "działo atomowe". Nazwa nie
                                              zmienia istoty sprawy.
                                              • marek_boa Re: Pytanie do znawców 01.02.09, 12:38
                                                A no to nie Ci i będzie!:)
                                                -Pozdrawiam!
                                                • marek_boa Re: Sorry!:) 01.02.09, 12:40

                                                  - Miało być "Niech Ci i będzie"!:)
                                                  -Pozdrawiam!
                            • niegracz Re: Pytanie do znawców 27.01.09, 22:37
                              marek_boa napisał:

                              > Niegracz wszystko pięknie -ładnie tylko ,że Steilgranate miało praktycznie
                              > zasięg podobny do rzucanego granatu ręcznego
                              ................
                              a rzucales kiedyś granatem na odleglość 800 m ?
                              mój rekord to chyba gdzieś tak 43 m

                              jeżeli zabierasz glos to staraj sie być choć w miarę precyzyjny


                              > - Niegracz a konkretnie to co to za codo ten Panzer Abwehr Werfer 600 o
                              kalibrze 8 cm - nie przypadkiem niskociśnieniowe działo wyprodukowane w
                              > zastraszającej ilości 250 sztuk??! Przypomnę ,że Piszemy o ciągnionych działach
                              > przeciwpancernych a nie o działach bezodrzutowych (8,8 cm Raketenwerfer 43) czy
                              > innych wynalazkach!

                              ........
                              1.ciekawe- przejrzyj wątki na tym forum
                              zwyczajowo rozmawia się tu na dowolny temat
                              a ja wstrzeliwuje się przecież w "prawie " sedno"

                              2. ależ Panzer Abwehr Werfer to było działo ciągnione!
                              " bezodrzutowe " nie odnosi się do sposobu poruszania !
                              • marek_boa Re: Pytanie do znawców 31.01.09, 12:59
                                Niegracz sęk w tym ,że ten specjalny pocisk miał maksymalny zasięg DO 300
                                metrów i dość słabą celność! Gdyby to była tak rewelacyjna broń jak Usiłujesz to
                                przedstawić to armaty 37mm PaK 36 nie zniknęły by z uzbrojenia formacji
                                przeciwpancernych Wermahtu w 1942 roku!
                                - Największa odległość na jaka udało mnie się posłać ćwiczebną wersję granatu
                                F-1 to 48 metrów! Z przeciwpancernym RPG-42 było gorzej - 22 metry!
                          • crannmer Stielgranate, na Jowisza! 28.01.09, 07:57
                            niegracz napisał:

                            > działo Pak 36 kalibru 37 mm wystrzeliwało Steilgranate
                            > o średnicy 15cm!

                            Nie Steilgranate (granat stromy), ale Stielgranate (granat trzonkowy/z trzonkiem).

                            > A świetne działko Panzer Abwehr Werfer 600 kaliber 8 cm ,

                            Panzerabwehrwerfer. To ma byc po niemiecku, a nie po angielsku.
                          • patmate PAW 600 28.01.09, 23:26
                            bo właśnie tak oznaczano Panzerabwehrwerfer 600 (inne ozn. PWK
                            8H63), właściwie wg obecnej nomenklatury p-panc wyrzutnia rakietowa.
                            Ponoć wyprodukowano 20 szt.?? (do marca 1945). Skuteczny zasięg
                            niewielki (140mm pancerza na dystanskie 750mm).
                            Najważniejszym poza lekkością konstrukcji była jej prostota i
                            taniość materiałów.
                            Pzdr
                            • browiec1 Re: PAW 600 30.01.09, 04:00
                              Tu jest o tym dyskusja.Wystepuje nawet Speedy:)
                              dws.org.pl/viewtopic.php?f=56&t=4392&p=230772
                              To jak to w koncu jest,wiadomo ze konstrukcja byla zrobiona na
                              szybko bo zblizaly sie dozynki i zadnym cudem nie byla.Tylko w koncu
                              mogla strzelac tymi pociskami rakietowymi czy nie? W tej dyskusji
                              pojawia sie tez cos o czym nigdy nie slyszalem.Ze BWP-1 moze
                              strzelac pociskami rakietowymi.BWP-3 owszem,ale BWP-1? Chyba zeby
                              uznac pociski do Groma za rakiety ale to dosc naciagana teoria jak
                              dla mnie.
                              • odyn06 Pocisk do Groma 30.01.09, 10:04
                                to taki bardziej zaawansowany pocisk do RPG-7. Jest wprawdzie dzielony, ale po
                                wystrzale krótka łuska zostaje w wozie, a pocisk z silnikiem marszowym mknie do
                                celu.
                                • browiec1 Re: Pocisk do Groma 30.01.09, 12:25
                                  No dobra,ale tak samo jak pocisku do RPG nie nzawe rakieta tak i tu
                                  mi to w ogole nie pasuje.W koncu i w przypadku RPG mowi sie o
                                  granacie a nie rakiecie.
                                  • niegracz Re: Pocisk do Groma 30.01.09, 18:44
                                    browiec1 napisał:

                                    > No dobra,ale tak samo jak pocisku do RPG nie nzawe rakieta tak i tu
                                    > mi to w ogole nie pasuje.W koncu i w przypadku RPG mowi sie o
                                    > granacie a nie rakiecie.
                                    ...............................
                                    Jak już tak plotkujecie o wszystkim to Grom miał
                                    7 dział kalibru 120 mm wz. 34/36 Bofors (3 x II i 1 x I);
                                    też nie byl przystosowany do strzelania rakietami.
                                    • marek_boa Re: Pocisk do Groma 31.01.09, 08:01
                                      Niegracz ZACZNIJ MYŚLEĆ! Chłopaki nie Piszą o niszczycielu (a właściwie
                                      kontrtorpedowcu) ORP Grom tylko o niskociśnieniowym dziale 73mm montowanym na
                                      Bojowych Wozach Piechoty BMP-1(BWP-1) 2A28 "Grom"! Działo to strzela pociskami
                                      stabilizowanymi brzechwowo w locie (PG-9/OG-9) o prędkości od 400 do 650 m/s i z
                                      tego powodu co nie ,którzy zaliczają je do pocisków rakietowych!
                                      • niegracz Re: Pocisk do Groma 08.02.09, 10:39
                                        marek_boa napisał:

                                        > Niegracz ZACZNIJ MYŚLEĆ! Chłopaki nie Piszą o niszczycielu (a właściwie
                                        kontrtorpedowcu) ORP Grom tylko o niskociśnieniowym dziale 73mm montowanym na
                                        > Bojowych Wozach Piechoty BMP-1(BWP-1) 2A28 "Grom"!
                                        .........
                                        boa rusz moózgownica!
                                        a przede wszystkim przeczytaj tytul wątku
                                        - twoje rozważania na temat armat ppnac w Egipcie tak pasują do tego watku
                                        jak moj post o armatach na okrecie wojennym GROM
                                        To że uważasz sie za "znawce" nie oznacza że uprawnia cię( w mysl dobrych
                                        obyczajow forumowych) to do wpisywania do dowolnego wątku tego co akurat
                                        przyszło ci do głowy na dowolny temat
                                        • marek_boa Re: Pocisk do Groma 08.02.09, 11:49
                                          Niegracz szczerze mówiąc Twoje chamskie Zachowanie mnie akurat w cale nie dziwi
                                          i zaskoczony nim nie jestem! Tytuły wątków do dyskusji prowadzonych na tym forum
                                          nie mają ŻADNEGO ZNACZENIA i o tym Powinieneś już Wiedzieć a skoro nie Wiesz to
                                          już Twój problem!
                                          - Na temat holowanych armat pepanc Odyn Zadał pytanie i dobre wychowanie i
                                          kultura osobista wymaga by na nie odpowiedzieć! Z resztą jakoś Ci to nie
                                          Przeszkadzało jak sam Pisałeś o Niemieckich "wynalazkach" z II WŚ?! Teraz sobie
                                          Przypomniałeś o tytule wątku jak Palnąłeś o uzbrojeniu ORP "Grom"?!??
                                          - Widzisz Niegracz ja nigdy nie pretendowałem do miana "znawcy" na tym forum
                                          pomimo tego ,że "co nie co"w nie których tematach wiem! Nigdy też nie
                                          demonstrowałem swojej wiedzy jako "prawd objawionych" tak jak Ty to Robisz w
                                          każdej nie omal dyskusji, w dodatku podpierając się strzępkami informacji lub w
                                          ogóle jakimiś bzdetami wyciągniętymi z netu! Twój problem polega na tym,że Ty po
                                          prostu dyskutować nie Potrafisz a Rwiesz się do dyskusji jak by Twoje życie od
                                          tego zależało! Trochę pokory Niegracz jeszcze nikomu nie zaszkodziło! Mnie tej
                                          pokory kilu Piszących na tym forum bezwiednie Nauczyło i jestem im za to
                                          wdzięczny, Ty zaś najprawdopodobnie Nauczyć się nie Potrafisz i stąd te Twoje
                                          "komuchy" i "sowiecka propaganda"! No ale to już Twój problem!
                                          • niegracz Re: Pocisk do Groma 08.02.09, 22:18
                                            marek_boa napisał:

                                            > Niegracz szczerze mówiąc Twoje chamskie Zachowanie mnie akurat w cale nie dziw
                                            > i
                                            > i zaskoczony nim nie jestem!
                                            ...........
                                            nie przypisuj komuś chamskiego zachowania- bo ma inne poglądy!

                                            odzywając się w ten sposób sam zachowujesz się po chamsku
                                            • marek_boa Re: Pocisk do Groma 09.02.09, 08:55
                                              Niegracz gdyby te Twoje zachowania wynikały tylko z innych poglądów to pal Cię
                                              sześć byłbym w stanie to znieść i nie napisał bym o tym ani słowa! Niestety
                                              według mnie jest to tylko i wyłącznie brak dobrego wychowania Z Twojej astrony i
                                              nieumiejętność prowadzenia dyskusji!
                                              - Znaczy się Oczekujesz,że Ty mnie będziesz Obrażał a ja Ci będę kadził???!
                                              Znaczy się deczko się Pomyliłeś!
                                              - "Jak Bóg Kubie tak Castro Bogu"!
                  • benzodiazepiny Re: a tu informacja z niemieckiej strony 26.01.09, 22:33
                    1410_tenrok napisał:

                    > o jednym z takich przypadków czytałem w jakiejś gazecie weteranów
                    > Ostfrontu. Krwawa proba zniszczenia KW zakonczyła się właśnie
                    > koniecznością zawezwania baterii FLAK 88

                    Widzę, że idziemy w dobrą stronę. Zeszliśmy z "historii o
                    ciezkiej walce kilku baterii 8,8" do zawezwanej baterii FLAK 88.
                    Jak tak dalej pójdzie może dojdziemy do dwóch działonów,
                    które brały udział w incydencie pod Rosieniami - i ja to bardzo
                    popieram.
                    • 1410_tenrok a popierasz wczesniejszy przebieg walki tez? 27.01.09, 00:36
                      asle, żeby cie ucieszyc podam taką wesołą historię z drugiej strony.
                      W trakcie walki o Breslau, w okolicach obecnej stacji Wrocław-
                      Mikołajów, nacierała radziecka brygada pancerna, która w całości
                      została wystrzelana przez jeden PZKW-III (pisze z pamieci).
                      Czołg dowódcy wpadł do leja i nagle nie miał kto dowodzic, więc
                      dzielni czołgiści potracili głowy. Po wystrzelaniu wszystkich
                      czołgów, Niemcy probowali wziąc do niewoli dowódce atakującej
                      jednostki, który nadal znajdował sie w leju, do którego wpadł. Ten
                      widząc, co się stało nie poddał się i poległ w swoim wozie od
                      wrzuconej wiązki granatów. O historii możesz przeczytać w książce o
                      idiotycznym tytule "Festung Breslau w ogniu".
            • marek_boa Re: Masz Marku bezwzględnie rację, 27.01.09, 08:09
              Teraz Tenrok to troszki Przesadziłeś!:) Wedle tego co pamiętam to z tym
              pojedynczym KW-2 próbowano walczyć za pomocą armat przeciwpancernych 5 cm PaK
              38,saperów i kompanii lekkich czołgów! Po armatach 50 mm został tylko lej w
              ziemi,kilka spalonych i powywracanych czołgów,saperom w nocy udało się zerwać
              gąsienicę i jednym miejscu lekko uszkodzić lufę! Podczas podtaczania pierwszej
              88-mki Rosjanie ją zauważyli i 152mm "kuferek" przerobił ją w raz z ciągnikiem w
              stertę złomu i dopiero druga uzyskała dwa przebicia! Pomimo tego gdy Niemcy
              wleźli na zniszczony całkowicie wedle nich czołg,ktoś z załogi jeszcze żył i
              poprzez obrót wieży zmiażdżył kilku ciekawskich! Ostatecznie kres czołgu
              położyły dwa granaty wrzucone przez otwory po pociskach 88mm!
              -Pozdrawiam!
              • maxikasek Re: Masz Marku bezwzględnie rację, 27.01.09, 10:50
                Opis z "żółtego tygryska", wg mnie trochę naciągany, we fragmencie po trafieniu z 88mm ;-)
                • marek_boa Re: Masz Marku bezwzględnie rację, 27.01.09, 12:48
                  Opis z monografii KW-2 napisanej przez J.Magnuskiego!:) Nie twierdzę ,że w 100
                  procentach zgodny z prawdą ale w konfrontacji z innymi źródłami - prawdopodobny!
                  -Pozdrawiam!
                  P.S. W "Żółtym Tygrysie" była jeszcze wzmianka jak to dowódca Niemiecki zażądał
                  nalotu eskadry Stukasów po czym grzecznie wysłuchał co na temat ataku 12
                  samolotów na pojedynczy czołg myśli dowódca lotnictwa tego odcinka!
                  • maxikasek Re: Masz Marku bezwzględnie rację, 28.01.09, 10:42
                    Dokładnie ;-). Ogólnie to Niemców bardzo "przeraził" ten czołg i gdyby nie przypałętał się jakis reporter z propagandy to nikt by o nim nie usłyszał. A tak Niemcy sami stworzyli legendę.
                    Magnuski niestety miał dostep tylko do źródeł radzieckich, a ta w stosunku do gierojów lubiła się "lekko" mijac z prawdą. W dodatku często swoje przypuszczenia przyjmował za pewnik (jak w wypadku polskiej broni panc sprzed 1939). Ale jak na czasy w których mu przyszło zyć i tak był WIELKI.
        • crannmer Panzeranklopfgerät 26.01.09, 08:59
          1410_tenrok napisał:

          > Niemcy mieli nieraz podobne problemy do Rosjan, że wspomnę tu znaną
          > ze slangu PAK (Panzeranklopfkannone: polskie tłumaczenie - kołatka -
          > nie jest do konca tak zabawne jak niemiecki oryginał: "pancerna
          > armata zapukaczkowa (anklopfen: zapukać)"

          Jesli juz, to Panzeranklopfgerät = urzadzenie do stukania/pukania do czolgu
          (albowiem nadawala sie tylko do ogloszenia swojej obecnosci zalodze czolgu i
          poproszenia o grzeczne otwarcie).
          • 1410_tenrok Skrót PAK 26.01.09, 11:20
            oznacza Panzerabwehrkannone (dosłownie: Armata do obrony przeciw
            czołgom), a Landserzy (piesi żołnierze Wehrmachtu) zmienili to w
            swoim slangu na Panzeranklpofkannone. Czyli skrót był taki sam,
            jedynie rozwinięcie jakby inne...... I takie określenia słyszałem w
            czasie rozmów o ich przeżyciach jeszcze w latach '70.
            Być może tu i tam używano określenia PAG, co byłoby o tym
            dopuszczalne, że słyszy się w zasadzie to samo.
          • 1410_tenrok w Lexikon der Wehrmacht 26.01.09, 11:23
            podany jest rzeczywiście Twój skrót:
            "Panzer-Anklopf-Gerät - Bezeichnung für die 3,7-cm Pak"
            • crannmer Re: w Lexikon der Wehrmacht 26.01.09, 12:22
              1410_tenrok napisał:

              > podany jest rzeczywiście Twój skrót:

              Czesto stosowana alternatywa: Herresanklopfgerät
      • patmate Errata do Pz I 28.01.09, 23:02
        marek_boa napisał:

        > No to lu babkę w piach:
        > - Czołgów lekkich w czasie rozpoczęcia operacji Barbarossa Niemcy
        WŁASNEJ
        > PRODUKCJI nie mieli 1220 sztuk tylko:
        > - Pz.Kpfw.I - 120 sztuk
        > - Pz,Kpfw.II - 746 sztuk
        > Czyli razem 866 sztuk!.."

        Drobna korekta:
        Dane z 18 września 1941 (czyli po 3 miesiącach Barbórki) mówią o
        156 Pz I na Ostfroncie .
        na początku 1942 w całym Wehrmachcie oraz NSKK wykazywano 700 szt.
        oczywiście większość w szkolnictwie (np Pz I ohne Aufbau - czyli
        pozbawione uzbrojenia i ze zdjętą górą kadłuba), ale część jako
        Munitionschleppery (transportery amunicji) czy ambulanse.

        Pz II: te 746 szt to była ilość w całym Wehrmachcie, wieć na
        wycieczke przyjaźni pojechało pewnie mniej...

        Pzdr

        Ps
        w jakimś wątku wspomniano sowieckie uproszczenie nazewnictwa
        niemieckich czołgów (T-3, T-4). OK, ale chyba nikt w Heer nie
        nazywał np "Hetzera":
        Jagdpanzer 38(t)mit 7,5cm PaK L/48, (lub wcześniejsze oficjane
        oznaczenie Waffenamtu: Sturmgeschutz neuer Art mit 7,5cm PaK L/48
        auf fahrgestell Panzerkampfwagen 38(t)).
        Proponuję zwykłe Pz I, Pz II, itd

        Jeszcze raz Pzdr
        • car-ia-luh Re: Errata do Pz I 28.01.09, 23:34
          czesc,

          stan inwentarza 1.06.1941 [znowu wg Jentz]:
          Pz I: 877
          Pz II: 1074
          Pz III 37mm: 350
          Pz III 50mm: 1090
          Pz IV: 517
          Pz 35: 170
          Pz 38: 754

          pozdrawiam
          cil
          • patmate Re: Errata do Pz I 29.01.09, 00:09
            car-ia-luh napisał:

            > czesc,
            >
            > stan inwentarza 1.06.1941 [znowu wg Jentz]:
            > Pz I: 877
            > Pz II: 1074
            > Pz III 37mm: 350
            > Pz III 50mm: 1090
            > Pz IV: 517
            > Pz 35: 170
            > Pz 38: 754
            >
            > pozdrawiam
            > cil

            czy Jenz zaznacza że to było w składzie Ostheer?
            Podałem stan 700 maszyn Pz I na 1942, ale to już były pojazdy
            wycofane z linii..
            Pzdr
            • car-ia-luh Re: Errata do Pz I 29.01.09, 01:20
              nie, Jentz pisze o "panzer inventory",
              z diagramu mozna wyliczyc liczby pojazdow w pułkach pancernych
              bioracych udzial w Barbarossa (stan na 22.06) - podalem je w innym
              poscie w tym watku,
              Liczebnosc w dywizjach: 337 Pz I (w pulkach 152); odpowiednio dla Pz
              II: 756 (743).
              W dodatkach sa tabele ze statystykami dla poszczegolnych typow
              pojazdow: na 01.01.42 podaje dla Pz I stan 723 jako inventory, co
              zgadza sie z tym co podałes. Ten stan praktycznie sie utrzymuje
              przez cały rok, co potwierdza, ze ze to raczej nie sa pojazdy na
              linii (moze z nielicznymi wyjatkami). W czerwcu 41 Pz I w wiekszych
              liczbach byly w pulkach panc 12, 19 i 20 DPanc (wszystkie z Pz 38t,
              pulki panc po 3 bat) oraz troche w pulkach w 9 (ta miala mniej Pz II
              niz przewidywal etat), 17 i 18 Dpanc. Straty notowane sa w zasadzie
              do lutego 42 (jeszcze w maju: 24 sztuki), ale skoro w lutym 41
              zaliczono do strat 70, a w marcu 41 jeszcze 336 sztuki pz I, to
              oznacza, ze straty wykazane w tym zestawieniu nie musialy byc bojowe.
              Byc moze mialo to zwiazek z reorganizacją (ogloszeniem zestawu
              K.St.N z 01.02.1941).

              pozdrawiam
              cil
              • aso62 Re: Errata do Pz I 30.01.09, 09:39
                car-ia-luh napisał:

                > Straty notowane sa w zasadzie do lutego 42 (jeszcze w maju: 24
                > sztuki), ale skoro w lutym 41 zaliczono do strat 70, a w marcu 41
                > jeszcze 336 sztuki pz I, to oznacza, ze straty wykazane w tym
                > zestawieniu nie musialy byc bojowe.
                > Byc moze mialo to zwiazek z reorganizacją (ogloszeniem zestawu
                > K.St.N z 01.02.1941).

                Czytając tabelki Jentza, a naprawdę Kwatermistrzosta Heer, należy
                zdawać sobie sprawę z pewnych zasad ewidencji sprzętu wojskowego.
                Inaczej wyjdzie nieporozumienie.

                Po pierwsze, to "Inventory" to nie koniecznie jest 100% stanu
                posiadania danego sprzętu, a jedynie ilość sprzętu "na uzbrojeniu".
                Typ uznany za przestarzały i formalnie zdjęty z uzbrojenia znika z
                takich zestawień (chociaż de facto u Niemców jeszcze przez jakiś
                czas był wykazywany, ale w nawiasach dla podkreślenia, że to
                staroć). Również pojedyncze czołgi typów które są nadal są "bojowe"
                znikają z tej ewidencji. Np. czołgi skierowane na długotrwały remont
                fabryczny lub modernizację. Albo czołgi nadwyżkowe w stosunku do
                potrzeb, skierowane na długoterminowe magazynowanie, z którego mogą
                już nigdy nie wrócić.

                Potem dochodzi do paradoksów. Taki M60 został formalnie wycofany, o
                ile dobrze pamiętam, w 1997. Od tego czasu M60 nie występuje w
                danych o sprzęcie US Army przekazywanych do ONZ, czy publikowanych w
                różnych Military Balance, itp. Tymczasem od czasu do można spotkać
                informację, że USA mogą komuś sprzedać jakieś M60, ostatnio do
                Libanu. Skądte czołgi? No właśnie z magazynów sprzętu wycofanego z
                uzbrojenia i przeznaczonego do opylenia. W Polsce mamy podobną
                sytuację ze sprzętem przekazanym AMW.

                Dalej, rubryka "Losses" to nie są tak naprawdę straty tylko ubytki.
                Część tych ubytków to rzeczywiście straty bezpowrotne, część to
                straty tymczasowe (czołgi skierowane do remontu fabrycznego) a część
                to czołgi skierowane do modernizacji lub przebudowy na inny pojazd.
                Straty tymczasowe/modernizacje wracają potem w rubryce "Rebuilds".
                Ale nie zawsze wracają do tej samej tabelki. Np. czołgi PzI,
                wycofane do przebudowy na Panzerjaeger I, nie wróciły do ewidencji
                jako PzI tylko jako PzJgI, które miały swoją osobną tabelkę.

                I wreszcie kwestia strat bezpowrotnych. Strata bezpowrotna dla
                dywizji nie zawsze oznaczała stratę bezpowrotną dla Wehrmachtu. Do
                1942 zasadą było, że dywizja jako straty bezpowrotne wykazywała
                wszystkie czołgi których nie była w stanie naprawić własnymi siłami.
                Ale część tych czołgów trafiała do fabryk i, po remoncie, wracała do
                służby, więc dla Wehrmachtu stratą bezpowrotną nie były.

                Na początku wojny normą było, że naprawy w dywizjach (a precyzyjnej -
                w kompaniach warsztatowych pułków czołgów) nie powinny przekroczyć
                5 dni. Wszystko co oceniono, że wymaga naprawy dłuższej niż 5 dni
                odsyłano do fabryk. Kiedy później Niemcom mocno wydłużyły się linie
                komunikacyjne, nie miało większego sensu wożenia takich czołgów do
                Niemiec, gdzieś spod Moskwy czy z Afryki. Więc zorganizowali tzw. K-
                Werke dla wykonywania poważniejszych napraw bliżej frontu. Wtedy w
                dywizjach pojawiła się nowa kategoria czołgów "w naprawie
                długookresowej".
                • car-ia-luh Re: Errata do Pz I 04.02.09, 01:45
                  czesc,
                  Jentz definiuje czym jest "inventory", gdy podaje statystyki dla
                  wrzesnia 39. Generalnie tak ja napisales. * (róznice ponizej).
                  Nieporozumienie moze raczej wynika ze skrótu myslowego jakiego
                  uzylem. Jak to teraz czytam, to rzeczywiscie przeskok byl daleki. W
                  kontekscie calego watku chciałem sie odniesc czy pz I warto rozwazac
                  w porównaniach. Jeżeli pz I byly ważne to bylyby ujete w
                  statystykach. Jezeli pz I byly uzyte bojowo - to bylyby (zauwazalne)
                  straty. Stad informacja o stratach (jak długo wykazywane) i
                  zastrzezenie, ze przyczyną nie musialy byc zniszczenia, wraz z
                  podanymi miesiacami, gdzie na pewno byly inne przyczyny. ( W tym
                  kontekscie tłumaczenie "ubytki: zmianiast "straty inne niz bojowe"
                  jest moze bardziej szczesliwe.) O ile ubytek 70 pz I w styczniu 41
                  jest latwy do skojarzenia przebudowa na pzjgr I, to dla tych
                  dodatkowych 336 sztuk nie wiem jaka byla przyczyna. W lutym do 5
                  PzReg przydzielono 50 sztuk pz I (z tego 25 jako rezerwa), stad
                  pomysl, ze w tym okresie dokonano reorganizacji i zmieniono
                  klasyfikacje dla czesci sprzetu (spisano ze stanu).
                  Teraz odnosnie *
                  Jak sie popatrzy na pozycje w kolumnie "losses" to mozna tam znalezc
                  zarowno przyklady potwierdzajace podane przez Ciebie zasady jak i z
                  nimi sprzeczne. Przebudowa sprzetu: 70 pz I na Pzjgr na poczatku 41 -
                  zgadza sie, sekwencja "losses" w pz III 37 mm i nastepujaca
                  identyczna sekwencja w "rebuild" pz III 50 - to takze przyklad
                  przebudowy.
                  Z drugiej strony, sprzet naprawiany w fabrykach po kampanii 39 nie
                  pojawia sie ani w kolumnie "losses" ani w "rebuid". Pojawia sie
                  natomiast po kampanii we Francji.
                  Takze zniszczone lub b uszkodzone pz 38 (z 8PD po kampanii na
                  Balkanach) nie pojawiaja sie w tej tabeli (lub z miesiecznym
                  opoznieniem).
                  Kolejny przyklad to przebudowy Pz III 37 w 1940 - w tabelach tego
                  nie widac.
                  I jeszcze jeden (choc nie jestem pewien na 100%), remont i sprzedaz
                  26 sztuk pz 35t (sierpien39 - luty40).
                  Mam takze watpliwośc odnosnie uwzglednienia stanow magazynów, bo
                  Jentz wspomina, ze we wrzeniu w magazynach bylo 71 sztuk pz III, ale
                  z tabelki to nie wynika.
                  Byc może te różnice to wynik zmiany zasad ewidencji w przestrzeni
                  lat, a być dokładnosci jej prowadzenia.

                  W temacie strat:
                  "Ale część tych czołgów trafiała do fabryk i, po remoncie, wracała
                  do
                  służby, więc dla Wehrmachtu stratą bezpowrotną nie były"

                  Klasyfikacja strat to rzeczywiscie szeroki temat.
                  Jak przeczytałem to zdanie to od razu widze mojego laptopa, z
                  którego po naprawie (gwarancyjnej) zostala oryginalna klawiatura i
                  bateria. Z jednej strony "straty" nie bylo, numer seryjny pozostał
                  (na nowej naklejce), ale czy mozna powiedziec, ze nie sie nie
                  rozpadł?


                  pozdrawiam
                  cil
                  • aso62 Re: Errata do Pz I 04.02.09, 09:32
                    car-ia-luh napisał:

                    > Z drugiej strony, sprzet naprawiany w fabrykach po kampanii 39 nie
                    > pojawia sie ani w kolumnie "losses" ani w "rebuid". Pojawia sie
                    > natomiast po kampanii we Francji.

                    Pytanie czy istnieje ciągłość tych raportów tzn. czy nie jest tak,
                    że np. raport za październik 39 się nie zachował i straty z września
                    są ujęte "saldem".

                    > Takze zniszczone lub b uszkodzone pz 38 (z 8PD po kampanii na
                    > Balkanach) nie pojawiaja sie w tej tabeli (lub z miesiecznym
                    > opoznieniem).

                    Opóźnienie to normalna sprawa. Nie zakładałbym, że takie, robione na
                    bieżąco, raporty są 100% dokładne. Np. jeśli w raporcie pisze, że w
                    lipcu 42 skreślono 83 czołgi danego typu to może byc tak, że 5 z
                    nich to straty z czerwca, których nie zdążono zaraportować w
                    czerwcu, a brakuje 10 lipcowych które nie załapały się do raportu i
                    zostaną wykazane w sierpniu. Wstecz nikt tych raportów nie
                    korygował, to nie Orwell.

                    Inna sytuacja to duże klęski gdzie po jednostkach zostawały tylko
                    szczątkowe raporty. Np. po Stalingradzie i Tunezji Niemcy musieli
                    dokonać inwentaryzacji i korekty stanu posiadania, bo nie na
                    wszystkie straty mieli raporty z jednostek. Sowieci w 1941 nie mogli
                    się doliczyć przeszło 5.000 straconych samolotów, na które nie było
                    żadnych papierów.

                    Można sobie tworzyć ładnie wyglądające na papierze zasady obiegu
                    informacji, ale życie nie bardzo chce się do tych zasad naginać.

                    > Kolejny przyklad to przebudowy Pz III 37 w 1940 - w tabelach tego
                    > nie widac.

                    Jakie przebudowy? Dopancerzenie? Musiałbym sprawdzić, ale wydaje mi
                    się, że to wojsko robiło własnymi siłami.

                    > I jeszcze jeden (choc nie jestem pewien na 100%), remont i
                    > sprzedaz 26 sztuk pz 35t (sierpien39 - luty40).

                    Bułgarskie Pz35(t) nigdy nie były na ewidencji Wehrmachtu i w
                    tabelach Jentza nie występują. Zawsze mnie dziwiło dlaczego taki
                    spec jak Spielberger uparcie pisał, że w Wehrmachcie słuzyło 219 Pz35
                    (t), gdy powszechnie wiadomo, że w 1939 przejęli ich 244. Właśnie
                    dlatego, że 26 nigdy na uzbrojenie Wehrmachtu nie trafiło a
                    brakujący, 219-ty, to prototyp kupiony przez Waffen SS w 1942.

                    > Mam takze watpliwośc odnosnie uwzglednienia stanow magazynów, bo
                    > Jentz wspomina, ze we wrzeniu w magazynach bylo 71 sztuk pz III,
                    > ale z tabelki to nie wynika.

                    Gdzie wspomina?

                    > Klasyfikacja strat to rzeczywiscie szeroki temat.
                    > Jak przeczytałem to zdanie to od razu widze mojego laptopa, z
                    > którego po naprawie (gwarancyjnej) zostala oryginalna klawiatura i
                    > bateria. Z jednej strony "straty" nie bylo, numer seryjny pozostał
                    > (na nowej naklejce), ale czy mozna powiedziec, ze nie sie nie
                    > rozpadł?

                    To prawda, dlatego z tych raportów nie da się wyczytać ile w danym
                    okresie było strat bezpowrotnych a ile tymczasowych. Bo to w gruncie
                    rzeczy drugorzędna sprawa z punktu widzenia armii. Najważniejsze
                    jest ile w danym momencie jest dostępnych.
                    • browiec1 Re: Errata do Pz I 04.02.09, 16:11
                      A po co SS ten prototyp byl potrzebny? Bo chyba nie do muzeum:)
                      • aso62 Re: Errata do Pz I 04.02.09, 20:29
                        Dobre pytanie. Moim zdaniem to był jakiś lepszy przewał.
                        • browiec1 Re: Errata do Pz I 04.02.09, 21:02
                          No w sumie to ludzie zawsze kradna publiczne fundusze,niezaleznie od kolorow
                          partyjnych,pogladow politycznych i noszonych mundurow:)
                    • car-ia-luh Re: Errata do Pz I 04.02.09, 21:55
                      czesc,

                      "czy istnieje ciągłość tych raportów"
                      tabelka jest ciagla, wprawdzie dla pz III 37 zaczynaja sie od
                      wrzesnia 39, ale w Panzer Tracts 3-2 jest pierwsza czesc tej tabeli.

                      "Jakie przebudowy? "
                      Przezbrojenie z 37 na 50 mm.

                      "Gdzie wspomina?"
                      Jak dodam ze zgubilo sie "41" po wrzesien, to juz pewnie nie
                      bedziesz taki ciekawy: w panzertruppen cz1 p. 205.

                      pozdrawiam
                      cil
    • browiec1 Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 25.01.09, 23:37
      Tak przy okazji
      wiadomosci.onet.pl/1903884,12,odtworzono_jedna_z_najwiekszych_bitew_swiata,item.html
      Ciekawe czy te kompanie zaporowe NKWD tez odtworzono.
      • car-ia-luh Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 27.01.09, 00:25
        czesc, nie moglem sie oprzec, by nie skomentowac paru wypowiedzi:

        "Pz.Kpfw.III w ataku na ZSRR wzięło udział 1440 sztuk i w znakomitej
        większości były to czołgi uzbrojone w działa 50 mm KwK L/42 i nowsze
        KwK 39 L/60"

        -> z tą KwK 39 L/60 w czerwcu 41 to przesada, pojawila sie pozniej.
        Liczba 1440, to stan posiadania, w jednostkach biorących udział w
        ataku było mniej.

        "Od "nigdy" klasyfikacja czołgu z podziałem na klasy czyli
        lekki/średni/ciężki nie stosowana jest od kalibru głównego
        uzbrojenia tylko od MASY własnej"

        -> a jak Niemcy klasyfikowali Pantere, he?

        "co Niemieckie Pz.Kpfw.III z działem 50 mm zrobiły w bitwie pod Fort
        Capuzzo (w Afryce) z Brytyjskimi Matyldami , z 7.RTR! W ciągu
        godziny z 80 Matyld jakim 7.RTR dysponował 50 sztuk dopalało się na
        polu bitwy"

        -> 7.RTR to jednostka wielkosci batalionu, etatowo ok 56 wozów, w
        czerwcu 1941 na stanie 48 Matyld, stracili w ciagu 3 dni 35 sztuk,
        decydujace znaczenia miala niem. art. ppanc.
        Matyldy byly dla czołgów niem. w tym czasie trudnym przeciwnikiem
        (patrz. Tank combat in North Africa, Jentz)

        " Taki czołg jak Matilda w rekach załogi, ktore wie jak z niej
        korzystać był skuteczny w walkach jeszcze w połowie wojny."

        -> zalezy w jakim terenie i z jakim przciwnikiem, na pustyni teren
        byl laskawszy dla Matyld, włoskie dziala ppanc nieskuteczne, wiec
        byla tam krolowa pustyni (do pojawienia sie 88-ek). Prawda, ze ich
        sukces w Afryce w 1940 roku, byl takze efektem madrego wykorzystania
        (ograniczenie do minimum forsownych marszy)

        " bo już dopancerzony Pz.Kpfw.III na ostrzał artylerii kal.45mm z
        armat czołgowych i pepanc był po prostu niewrażliwy!"

        -> pancerz przedni i tylny pogrubiono w wersji H, boki kadłuba i
        wieza pozostaly jak w poprzednich, jako całosc Pz. III był wrazliwy
        na taki ostrzał, choc prawda, ze byly skuteczniejsze armaty

        "Matyldy... Dostały w du...ę we Francji w 1940 roku i w Afryce w
        1942 roku!"

        -> Matyld II do Francji wyslano 23 sztuki, pozostale to Matyldy I.
        Przy takiej liczności, trudno oczekiwac cudu. Odnosnie Afryki, to
        już wydarzenia 41 roku pokazały, ze 78mm pancerza to juz nie
        wszystko, potrzebna taktyka i lepsze wspoldzialanie z innymi
        rodzajami wojsk.

        "w połowie wojny czyli kole roku 1943 czołg "Matilda Mk II" nie były
        w stanie nawiązać równorzędnej walki z ŻADNYM Niemieckim czołgiem!
        Po 1942 roku pancerza czołgów Pz.Kpfw.III Ausf H/J/L/M/N z ŻADNEJ
        odległości nie przebijał pocisk kalibru 37mm!"

        -> 2-pdr mial kaliber 40 mm; pancerz czołgów nie jest jednakowej
        grubosci wiec raczej nie zakladalbym sie z kims kto chciałby
        udowodnic ze jego 37 mm gdzies go prebije; po roku 1942 raczej nie
        wprowadzano zmian w pancerzu Pz. III (w 42 do produkcji weszla
        ostatnia wersja)

        "Główną siłą uderzeniową Panzerwaffe w uderzeniu na ZSRR były czołgi
        Pz.Kpfw.III!"

        ->dla mnie troche za slne stwierdzenie (moze przez ten "!"): 6 na 17
        dywizji pancernych uzywalo czeskich Pz 35 i Pz 38; porownanie w
        pojazdach: to 780 czeskich, 966 Pz III (w tym 259 z arm 37 mm, a 707
        z 50 mm), dla porównania: pz II: 743, pz IV: 439 [dane za Jentz,
        Panzer Truppen cz.1]

        "jeśli chodzi o 3,7 cm PaK 35/36 L/45 i 3,7 cm PaK 36 to Zwróć
        uwagę ,że "kołatką" zostało dopiero przy "niemiłym" spotkaniu
        Niemieckich pancerniaków i przeciwpancerniaków z T-34 i KW-1!"

        -> juz po kampanii we Francji wprowadzono ulepszone pociski, bo jej
        skutecznosc jak na standardowa bron ppanc okazala sie
        niewystarczajaca, ale masowa frustracja to rzeczywiscie dopiero w
        Rosji;

        pozdrawiam
        (noca z kuchni)
        • marek_boa Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 27.01.09, 09:05
          Wedle moich kilku źródeł w roku 1941 wyprodukowano 1549 czołgów Pz.Kpfw.III
          Ausf.J z ,których 1067 miało armatę 5 cm KwK 39 L/60! Wcześniej bo jeszcze w
          1940 roku ostatnie 100(z 430) sztuk wyprodukowanych Pz.Kpfw.III Ausf.F miało juz
          armatę 5 cm KwK L/42 tak jak wszystkie wyprodukowane Pz.Kpfw.III Ausf.G!
          Przezbrajanie w nowe działo zakończyło się w 1942 roku!
          - Czołg Pz.Kpfw.V Panther klasyfikowany był jako czołg średni!
          - Jeśli chodzi o DAK to różne źródła różnie podają!
          - Po zamontowaniu pancerza "Applique" skuteczność Radzieckich dział pepanc i
          czołgowych kal.45 mm wz.1932-34 była znikoma - standardowy pocisk BR-240SP
          (wprowadzony dopiero w 1942 roku) przebijał z odległości 100 metrów pancerz o
          grubości 43mm! Fakt do niszczenia podwozi się nadawał!
          - Fakt - Sorry - Mea Culpa - głównym uzbrojeniem Matildy II było 40 mm działo
          2-pdr!
          - Jeśli chodzi o czołgi Francuskie to to problemem pod względem pancerza dla
          Niemców były ciężkie Renault B1 bis i średnie Renault D2 i Samua S-35!
          -Pozdrawiam!
          P.S. Chłopie Ty Uważaj bo jak żona zacznie stosować prusakolep to Przepadłeś!:)
          • maxikasek Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 27.01.09, 11:00
            "Jeśli chodzi o czołgi Francuskie to to problemem pod względem pancerza dla
            Niemców były ciężkie Renault B1 bis i średnie Renault D2 i Samua S-35!"
            wg francuskiej nomenklatury B1, razem z D2 i D1 to były czołgi średnie.
            • marek_boa Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 27.01.09, 12:52
              To sorry! Spotkałem się z takim określeniem ale Masz rację były to czołgi
              średnie! Samua S-35 był za to określany jako "średni czołg kawalerii"!
              -Pozdrawiam!
              • maxikasek Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 28.01.09, 10:50
                Żaden błąd, po prostu nomenklatura zmieniała się ;-). Somua S-35 miał bodajże cztery "oficjalne" nazwy. Zaczął być projektowany jako AMC ;-)
          • car-ia-luh Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 27.01.09, 23:18
            czesc,

            W sumie wyprodukowano 1549 szt Pz III z L/42 i 1067 z L/60, w 1941 z
            fabryk wyszło 40 sztuk Pz III z L/60 [Spielberger: Panzer III and
            its variants],
            Przezbrajania nie zakonczono w 42: jeszcze w lipcu 1943 na froncie
            wschodnim uzywano 132 Pz III z L/42 [Jentz: panzertruppen 1943-45].
            Jezeli chodzi o DAK, to rzeczywiscie rozne zrodla roznie podaja:
            [Osprey New Vanguard nr 27]: "At first light the following day 15PD
            lanched a counter-attack, but drove into ambush laid by 'A' and 'B'
            Squadrons, 7RTR. Fifty of the division's 80 fighting vehicles were
            lost before it was able to extricate itself".
            Wg tego zrodla to Matyldy byly góra, ale miejsce i liczby sie
            zgadzaja. Rzeczywistosc nie byla tak tragiczna dla Niemcow jak
            powyzej opisano, ale bylo powaznie.

            pozdrawiam
            cil
          • car-ia-luh Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 28.01.09, 12:05
            czesc,
            napisalem wczoraj w nocy, ale zniknelo.

            1549 z L/42 i 1067 z L/60, w 1941 z fabryk wyszło 40 sztuk z L/60
            (Spielberger, Panzer III and its variants).
            W lipcu 1943 w jednostkach na wschodzie bylo jeszcze przynajmniej
            132 sztuki (Jantz, Panzertruppen cz2).
            Jezeli chodzi o DAK, to "papierowe" źródła (Osprey) podaje dokladnie
            odwrotnie niz napisales, to 15 DPanc naciela sie na zasadzke i
            tracila 50 pojazdow z 80 posiadanych (ale ta wersja tez sie nie
            zgadza z np. historią 8 pz reg - straty nie byly bezpowrotne i
            troche mniejsze, przynajmniej w tej fazie bitwy).
            Pancerz "applique" to Pz III L - w 1942, watek dotyczyl 41.

            pozdrawiam
            cil
          • niegracz Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 04.04.09, 10:38
            marek_boa napisał:

            >
            > - Po zamontowaniu pancerza "Applique" skuteczność Radzieckich dział pepanc i
            > czołgowych kal.45 mm wz.1932-34 była znikoma - standardowy pocisk BR-240SP
            > (wprowadzony dopiero w 1942 roku) przebijał z odległości 100 metrów pancerz o
            > grubości 43mm! Fakt do niszczenia podwozi się nadawał!
            ..............
            nie tyle podwozia co"nadwozia"

            czołg T-26 z dzialem 37 i czy 45 mm bez trudu przebijał boki Pancer

            a propos czolg T-26 to jedna z najbardziej udanych konstrukcji czolgowych
            w armii radzieckiej używano go do 1945 roku m.in w walkach zJaponczykami na
            Dalekim Wschodzie (walczyło tam dzielnie parę setek T-26)

            w armii fińskiej sluzyl do 1961 roku

            zdobyczne T-26 Niemcy uzyli ich w ataku na Moskwę

            czołg niezawodny z solidnym uzbrojeniem
            wlasciwie użyty stanowił groźną bron

            tylko w czerwcu 1941 roku wg sowietow do niczego się nie nadawal
            • al9 liczby nie są najważniejsze 04.04.09, 12:25
              a mieli najpotęzniejsze sily pancerne na świecie w czerwcu 1941 roku
              ----------
              aha.. na papierze
              tak jak Polska była 10 potęga przemysłowa świata..
              niegracz Twoja teza - ogromnej przewadze w sprzęcie pancernym zsrr
              jest bezdyskusyjna..Jasne - można się spierać, czy w czołgach
              lekkich to było 12 czy 8 razy więcej.. Tak czy siak - Stalin
              naprodukował czołgów mnóstwo.. Chciał uderzyc na Hitlera - mozna sie
              spierać czy kilka dni po 22 czerwca, czy kilkanaście czy kilka
              miesięcy... nie zmienia to jednak faktu że był prawie gotowy do
              uderzenia. Można się nie zgadzać z szeregiem publikacji w tej
              materii, ale każdy interesujący sie choć troszeczkę historią
              wojskowości - wie, że Rosjanie 22 czerwca byli w ostatniej fazie
              przygotowań. Stąd zaskoczenie i stąd ogromny, po prostu nie do
              ogranięcia gigantyczny sukces Niemców. Ani Stalin, ani żaden z jego
              palladynów nie był na Zachodzie (nie mówie o wizytach oficjalnych),
              nie znał sie na gospodarce, nie rozumiał świata kapitalistycznego.
              Lata kieratu w fikcyjnej komunistycznej rzeczywistości, lata walki o
              włądzę nie o ludzi czy postęp, lata podlizywania się - zlasowały im
              mózgi. To samo dotyczy kadry dowódczej. A czystki - jak wyżej ktos
              słusznie zauważył - dodatkowo powynosiły hordy miernot na stanowiska
              dowódcze.. I tak paradoks - dziesiatki tysięcy czołgów - siła jakiej
              nikt nie miał, a kadra czołgistów nie przeszkolona. Wiekszość
              kierowców miała za sobą 6h jazdy. Największa - w tamtym czasie
              armata - a przyrządy optyczne gó...ane. Dziesiątki brygad
              pancernych, setki batalionów - i brak porządnej łączności.. Ogromne
              siły uderzeniowe i brak taktycznego wyszkolenia.. Dlaczego?? To
              arogancja , wiara w raporty (jak zawsze naciagane i fałszowane),
              amatorszczyzna w końcu...
              Rosjanie w końcu wygrali - wiec ich armia okazała sie najlepsza.
              Tak - to z jednej strony prawda. Ale jakim kosztem? Szafowanie
              życiem żólnierzy i cywili przekroczyło wszelka miarę. Weszło na
              poziom zbrodniczy. NIKT nie wie, ilu obywateli zsrr straciło zycie.
              Rosjanie przyznają się do ok 20 milionów, czasem mniej. Ale kłamią...
              w dodatku - zginął kwiat narodu.. Oto dlaczego Rosjanie są dzis w
              tym a nie innym miejscu..
              Czy mamy żałować? Nie. Silna Rosja, zdławienie rewolucji lutowej,
              czy jeszcze wcześniej inna polityka po przegraniu wojny z Japonią -
              tak czy siak bylibysmy w innym rozdaniu satelitą silnej Rosji.. Dla
              nas - mimo 45 lat niewoli po 1945 roku - historia okazała sie
              łaskawa. Dla przyjaciół Moskali - nie.. Bycie skrajnie krytycznym
              wobec reżimu Stalina,czy tez dzisiejsza polityka powtrzymywania
              imperializmu rosyjskiego - nie oznacza przecież nienawiści wobec
              braci Słowian...
              • niegracz Re: liczby nie są najważniejsze 04.04.09, 17:58
                al9 napisał:

                > a mieli najpotęzniejsze sily pancerne na świecie w czerwcu 1941 roku
                > ----------
                > aha.. na papierze
                > tak jak Polska była 10 potęga przemysłowa świata..
                > niegracz Twoja teza - ogromnej przewadze w sprzęcie pancernym zsrr
                > jest bezdyskusyjna..Jasne - można się spierać, czy w czołgach
                > lekkich to było 12 czy 8 razy więcej.. Tak czy siak - Stalin
                > naprodukował czołgów mnóstwo.. Chciał uderzyc na Hitlera - mozna sie
                > spierać czy kilka dni po 22 czerwca, czy kilkanaście czy kilka
                > miesięcy... nie zmienia to jednak faktu że był prawie gotowy do
                > uderzenia. Można się nie zgadzać z szeregiem publikacji w tej
                > materii, ale każdy interesujący sie choć troszeczkę historią
                > wojskowości - wie, że Rosjanie 22 czerwca byli w ostatniej fazie
                > przygotowań. Stąd zaskoczenie i stąd ogromny, po prostu nie do
                > ogranięcia gigantyczny sukces Niemców.
                ............
                no nie - jednak z teza o tzw. zaskoczeniu" nie sposób się zgodzić

                uważam że to propagandowa teza wymyślona przez wladze sowieckie dla ratowania
                reputacji czyli dla zakłamania prawdy

                podobnie jak teza Molotowa o zdradzieckim ataku Niemców

                czyżby Molotow podpisujac się pod paktem z faszystami wierzyl w ich dobre
                intencje ? na pewno nie

                sowieci musieli sie liczy,c z atakiem Niemców

                nadal pozostaje tajmenica dlaczego
                Stalin , i najwyższe kierownictwo i dowództwo nie pzygotowalo się na
                ewentualnośc agresji

                "Blietzkrieg nad Donem" nalezy wlaożyc miedzy bajki

                dlaczego nie przygotowano rozkazow na wypadek "W" ?

                dlaczego wystawiono setki tysięcy zolnierzy na granicy bez rozkazu walki
                czyli bez szans na obronę ?

                dlaczego tysiące smaolotów było na lotniskach polowych blisko granicy bez
                nalezytej oslony plot

                gdyby sowieci ustawili obronę na lini Stalina dto nawet majac tylko T-26
                i Bt-7 mogli by Niemców czapkami przykryć

                bylby czas na przygotownaie się do walki
                na rozpoznanie kierunków uderzenia Niemców i przerzucenie sil na gdzie byłyby
                potrzebne
                lotnictwo byłoby w stanie opóźniać i utrudniać marsz kolumn pancernych


                • al9 dlaczego? 04.04.09, 18:26
                  niegracz nie pytaj
                  nie chodzi o to, że Stalin miał mnóstwo info o dacie ataku Hitlera..
                  jasne ze miał
                  ale nie przyjmował ich do wiadomosci...
                  dlaczego? myślę, że był pewien, że uderzy pierwszy..
                  Sam skłaniam się do tezy, ze zabrakło mu (stalinowi) kilkunastu dni..
                  A dlaczego nie podjął działąn zabezpieczajacych? Bo już wtedy
                  wierzył że jest geniuszem, był zanadto pewny siebie, a w swoim
                  otoczeniu nie miał nikogo silnego...
                  al
                  • niegracz Re: dlaczego? 04.04.09, 21:03
                    al9 napisał:

                    > niegracz nie pytaj
                    > nie chodzi o to, że Stalin miał mnóstwo info o dacie ataku Hitlera..
                    > jasne ze miał
                    >...........
                    napisałem ,ze atak Niemców nie był zaskoczeniem
                    i że zagadką jest dlaczego Stalin gral tak pokerwo cho c wcale nie musiał
                    dlaczego Sztab Generalny ( Zukow i inni) nie przeciwstawili się nie tyle
                    błednym co oblednym decyzjom Stalina
                    - chodziło przeciez o los ich panstwa

                    dla Zukowa na pewno wybuch wojny nie był zaskoczeniem
                    on ją przewidział już w czerwcu 1940- roku jak wynika z jego pamiętnika:
                    ( 8 czerwca 1940 roku - generał armii Żukow wsiada do pociągu na Dworcu
                    Kijowskim i .. zalewa sie łzami )

                    " Powierzono mi odpowiedzialne stanowisko - dowodzenie jednym z ważniejszych
                    przygranicznych okręgów. W rozmowach ze Stalinem, Kalininem i innymi członkami
                    Biura Politycznego ostatecznie utwierdziłem się w przekonaniu, że wojna jest
                    bliska, jest nieodwołalna.(...)
                    Od tej pory moje osobiste zycie było podporządkowane nadciągającej wojnie ,
                    chociaż na naszej ziemi był jeszcze pokój. "

                    a zalał się łzami
                    "I oto z poczuciem nadciągającej tragedii patrzyłem na beztrosko
                    odprowadzających mnie krewnych i towarzyszy , na radosne twarze moskwian. i
                    myslałem : co z nimi będzie ? Zrobiło mi się jakoś nieswojo i nie mogłem się
                    powstrzymać. "
                    • al9 Re: dlaczego? 06.04.09, 11:52
                      tak
                      z tego bełkotu Żukowa z "pamiętnika" pisanego lata po wojnie -
                      wszyscy się śmieją do dziś...
                      pamietasz jakie wnioski wysnuwa z tej wypowiedzi Suworow...
                      Geniusz Żukow jechał na wojnę - ale zaczepną.. Zajmować pola
                      roponośne w Rumuni...
                      al
                      • niegracz Re: dlaczego? 06.04.09, 17:02
                        al9 napisał:

                        > tak
                        > z tego bełkotu Żukowa z "pamiętnika" pisanego lata po wojnie -
                        > wszyscy się śmieją do dziś...
                        ........
                        no niekoniecznie
                        w Rosji to autorytet a i postsowiecy rezydenci na tym forum wielce sobie
                        cenią tzw. "pamietnmiki" Zukowa

                        atak nie był zaskoczeniem dla zolnierzy przebywajacych blisko granicy

                        w paru postach cytowałem wspomnienia uczestników tych wydarzen z projektu
                        "wojennaja litieratura"

                        - ruch wojsk niemieckich ich aktywność, podciąganie uzbrojenia a nawet prace
                        przygotowawcze np. do forsowania rzek były aż nadto widoczne
                        - ale oficjalna propaganda sowiecka do 22 czerwca 1941 za głównego wroga
                        w Europie uważała ... Anglię

                        jeden z uczestników tych wydarzeń wspomina że 22 czerwca jego pierwsza myśla
                        było ze bombarduja go samoloty angielskie


            • maxikasek Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 04.04.09, 12:51
              >czołg T-26 z dzialem 37 i czy 45 mm bez trudu przebijał boki Pancer<
              Z działem 37mm PS-1 były tylko dwuwieżowe. Rewelka to nie była, armata wprowadzona na uzbrojenie z 1880 roku, ze 100m przebijała 25/29mm pancerza (zależy od pocisku), z 1000 poniżej 10mmm. armata 45mm 20K była lepsza- ze 100m - 43 mm, z 1000m - 28mm (dane dla pochylenia pancerza 60 stopni).

              >a propos czolg T-26 to jedna z najbardziej udanych konstrukcji czolgowych
              w armii radzieckiej używano go do 1945 roku m.in w walkach zJaponczykami na
              Dalekim Wschodzie (walczyło tam dzielnie parę setek T-26)<
              Cały przestarzały sprzęt kierowano na Daleki Wschód i na Kaukaz( w ty wypadku po wyparciu Niemców). Brygady pancerne na DW miały jeden batalion t-34/85 i dwa T-26 lub BT-7. Japończycy i tak nie mieli lepszego sprzętu, więc wystarczało. A że Stalinowi się speiszyło -to nie zdążyłby przerzucić wszystkich potrzebnych czołgów z Europy.

              >w armii fińskiej sluzyl do 1961 roku<
              W LWP T-34/85 skreślono ze stanu w 1989 roku ;-). A dokładnie T-26 skręslono ze stanów w 1960 roku. Mieli nawet jednego VIckersa czyli T-26E. Zaś w Ameryce Płd. do dziś służą STuarty czy M3 Halftrack ;-).

              >zdobyczne T-26 Niemcy uzyli ich w ataku na Moskwę<
              jednostkowe ilości, zresztą z braku własnych czołgów nadawałos ię wszystko co jeździło. Generalnie T-26 służyły w jednostkach policyjnych wewnątrz kraju. DLa własnego bezpiecześńtwa- żołnierz na froncie naparza do każdego czołgu co wygląda na wrogi ;-)
              • niegracz Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 22.04.09, 19:56
                Table 10. Russo-German Tank Balance. Barbarossa, 1941
                Russians Germans {11}
                T-26 A-C c.12000{12} Pz.Kw. II 746
                ВТ 2,5.7 c.5000{12} TNHP 38 812*
                T-34 А, В c.1200{13} Pz.Kw. III 1065
                KV-1, 2 c.582{13} Pz.Kw. IV 479


                militera.lib.ru/h/stolfi/10.html
                Artykuł na stronie wyraża podobną opinię jak moja:
                w czerwcu 1941 roku ZSRR miał wyraźną przewagę w czołgach

                • benzodiazepiny Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 23.04.09, 10:31
                  niegracz napisał:

                  > Artykuł na stronie wyraża podobną opinię jak moja:
                  > w czerwcu 1941 roku ZSRR miał wyraźną przewagę w czołgach

                  W *liczbie* czołgów. To się zgadza.
                  • al9 ilośc nie znaczy jakość 23.04.09, 10:49
                    no właśnie
                    w liczbie czołgów

                    weź operację pustynna burza
                    Irakijczycy też mieli przewag w czołgach..
                    i co z tego..
                    W 1941 Niemieckie dywizje pancerne były nie do zatrzymania.
                    Fenomenalne wyszkolenie załóg. Wyśmienita łączność. Agresywne
                    dowodzenie, samodzielność oficerów na polu walki, dyża wyobraźnia
                    taktyczna, kolosalne zmotywowanie żołnierzy przekonanych, że
                    wyruszaja na sprawiedliwa wojnę.. I natychmiastowe sukcesy które
                    wzmacniaja atakujących...
                    al
                  • niegracz Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 23.04.09, 17:14
                    benzodiazepiny napisał:

                    > niegracz napisał:
                    >
                    > > Artykuł na stronie wyraża podobną opinię jak moja:
                    > > w czerwcu 1941 roku ZSRR miał wyraźną przewagę w czołgach
                    >
                    > W *liczbie* czołgów. To się zgadza.
                    ...............
                    i w zasadzie wystarczy

                    mając w obronie kilkanascie tysiecy ruchomej artylerii przeciwpancernej i to
                    opancerzonej mozna bylo bez trudu powstrzymąc nawałe pancerną Niemiec

                    histofiografia radziecka celowo deprecjonowala wartosc BT-7 czy T-26
                    uznajać je za przestarzały zlom
                    ale z szacunkiem wypowiadała się o wartości bojowej Pancer II

                    sowieci mieli nieporównywalnie mocniejsze czołgi średnie
                    zancznie lepiej opancerzone i uzbrojone

                    armatka 75 mm pancer IV i jego pancerz o niebo ustepują T-34 nie mówiąc o KW


                    sowieci mieli piesci pancerne zdolne do rozwalenia Niemców w 1941 roku
                    jednak naczelne dowództwo nie umiało tej broni właściwie wykorzystać

                    a spora cześc po prostu został zniszczona pierwszego dnia wojny gdyz była
                    pozostowiona na granicy bez rozkazu walki i nie bedąc postawiona w gotowośc bojową

                    • benzodiazepiny Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 24.04.09, 10:42
                      niegracz napisał:

                      Zanim odpowiem na Twojego posta, najpierw pytanie kontrolne -
                      doczytałeś już coś o tym zimowym uzbrojeniu i specjalnym
                      wyszkoleniu dywizji syberyjskich ściągniętych pod Moskwę w 1941?

                      Możesz mi coś o tym opowiedzieć?
    • niegracz Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 28.01.09, 20:21
      Kategoria cięzka

      ZSRR - KV-1 KV-2 508 sztuk.
      T35 61 sztuk

      Niemcy - 0 slownie: zero

      nokaut

      On August 14, 1941, the vanguard of the German 8th Panzer Division approached
      Krasnogvardeysk (Gatchina) near Leningrad (St Petersburg
      A total of 43 German tanks were destroyed by just five Soviet KV-1s (two more
      remained in reserve).

      i tak 5 KV-1 zniszczyło w jednej bitwie 43 niemieckie czołgi

      wio.ru/tank/ww2tank.htm
      www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?pubRef=-//EP//TEXT+CRE+20090115+ITEM-002+DOC+XML+V0//PL&language=PL
      • car-ia-luh Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 28.01.09, 23:16
        no hej,

        takie jednostronne relacje o wojennych przewagach sa malo wiarygodne,
        10 wrzesnia 8 DPanc raportowała [Jentz, panzertruppen cz1]:
        straty bezpowrotne: 3 pz I; 7 Pz II, 20 Pz 38t, 6 Pz IV
        w naprawie: 6 pz II, 20 Pz 38t, 7 Pz IV

        czytaj: od poczatku kampanii stracila 36 czolgow bezpowrotnie, a
        dalsze 33 znajdowalo sie w naprawie. Gdyby straty 14.08 mialy siegac
        43 czołgów (wg relacji zniszczonych!) to na pozostale dni kampanii
        przypadałoby tylko 26 uszkodzone wozy.

        W kategorii ciezkiej na papierze rzeczywiscie nokaut,
        a ponizej cytaty z "Sharp (Published by Nafziger): Soviet order of
        battle WWII, Soviet Tank, Mechanized, Motorized Divisions and Tank
        Brigades of 1040 - 1942":
        (wybralem te, w ktorych jest troche szczegołow o przyczynach porazki)

        4 TD:
        "In armor, 4th Tank Division started the war with 63 KVs, 88 T-34s,
        and over 200 BT-5 or BT-7s, and a few lighter T-26 tanks. In modern
        tanks, it was one of the five best-equipped divisions in the Red
        Army, and one of the only divisions with two fully-equipped Heavy
        Tank Battalions. It was also one of the most completely ineffective
        tank divisions in the Red Army in June 1941. The division
        headquarters in Bialystok was bombed on the first day of the war,
        the division commander killed, communications broke down, and most
        of the tanks ran out of fuel and were abandoned without firing a
        shot. Caught in the Bialystok and Minsk "pockets" the last bits and
        pieces of the division disappeared from the Soviet order of battle
        less than 2 weeks after the war started."

        Losy 7 TD z tego samego korpusu:
        "By 1 June the division had 51 KVs, 150 T-34s, 125 BT-5 or BT-7, and
        42 T-26 tanks, and was at virtually full strength in artillery,
        armored cars, mortars, antiaircraft weapons, and personnel. On
        paper, it was a very powerful armored force.
        In reality, the division did not have a single round of 76mm armor-
        piercing ammunition on hand, so the 201 modern tanks were almost
        useless against German armor. In addition, the division had only
        enough diesel fuel to fill up its vehicles one time. and once the
        10th Army fuel depot in Bialystok was destroyed by bombing, as it
        was on 22 June, no one in the division knew where any other fuel
        depots were located! By 28 June the division commander was killed in
        action, the rifle regiment separated and overrun without support,
        the artillery and heavy weapons immobilized for lack of working
        tractors, and most of the tanks abandoned for lack of fuel. The 7th
        Tank Division disappeared from the Soviet order of battle before 1
        July - less than 9 days after the war started."

        o 10 TD:
        "In the spring of 1941 the division started receiving modern tanks.
        By 22 June it had 63 KVs (100% of authorized), 38 T-34s, 51 T-28s,
        181 BT-7s, 22 T-26s, 8 OT-26s, and 56 BA-10 and 27 BA-20 armored
        cars. [...]
        In his after-action report, the division commander noted that the KV
        heavy tanks were almost impervious, even to "direct hits by aerial
        bombs" BUT the division was so short of tractors and trained
        mechanics that most of its armor was lost to breakdown rather
        than enemy action."

        o 32 TD (49 KV, 173 T34):
        "The 32nd Tank Division was one of the best-equipped units formed in
        1941, and one of the best-equipped tank divisions in the Red Army in
        June 1941. Unfortunately, most of the modern equipment was only
        received in April and May 1941, and there was no time to train
        crews, platoons, or companies on the new KVs and T-34 tanks. In
        addition, the division had only 50.3% of the officers and 42.9% of
        NCOs assigned, so that experienced leadership was lacking as well as
        time to train. [...]
        Nevertheless, the 32nd Tank Division managed to hold together
        throughout the tank battles in the western Ukraine in June and July.
        In August 1941 the 4th Mechanized Corps HQ was dissolved and the
        32nd Tank Division withdrawn into the reserves, where it was
        disbanded and the personnel used to form 8th Tank Brigade."

        losy 34 TD:
        "The 34th Tank Division was formed with cadre from 14th Tank Brigade
        plus the 5th Heavy Tank Brigade, the prewar "showpiece" unit which
        contained all the T-35 heavy tanks built in the 1930s. Consequently,
        34th Tank Division was actually overstrength in heavy tanks, with 51
        KVs and 50 T-35s on hand, plus 50 T-34s and 280 light tanks, mostly
        BT types. Unfortunately, the division never trained together as even
        battalion units, and the non-tank elements of the division were all
        too short of trucks and tractor to keep up with even the slow heavy
        tanks.
        In the first tank battles on 26 June, the division's tank regiments
        ran into German antitank defenses and suffered "serious losses". On
        27 June, parts of the 23rd and 24th Tank Regiments from 12th Tank
        Division were attached to 34th Tank Division to form a corps tank
        group - which continued to take heavy losses from German antitank
        guns and tanks. By Augsut 1941 the division was withdrawn into
        reserves, where it was disbanded and the surviving personnel
        used to form new tank brigades."

        41 TD:
        "The 31 KV-II heavy tanks had only arrived in the division a week
        before the Germans attacked: the crews were untrained on them, and
        there was not one round of ammunition available for their 152mm
        guns. [...]
        To make things, worse, from the first day of the war 41st Tank
        Division was attached to 15th Rifle Corps HQ, which constantly
        detached tank companies to support the rifle units. Most of these
        companies, opposing German panzer units without support and
        outnumbered at the point of contact, were destroyed before they
        could rejoin the division. [...] By 6 July, the division had lost
        most of the T-26s, and had only 9 of the KV-IIs left."


        pozdrawiam
        cil
        • niegracz Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 29.01.09, 20:27
          car-ia-luh napisał:

          >
          >
          > takie jednostronne relacje o wojennych przewagach sa malo wiarygodne,
          > 10 wrzesnia 8 DPanc raportowała [Jentz, panzertruppen cz1]:
          > straty bezpowrotne: 3 pz I; 7 Pz II, 20 Pz 38t, 6 Pz IV
          > w naprawie: 6 pz II, 20 Pz 38t, 7 Pz IV
          >
          > czytaj: od poczatku kampanii stracila 36 czolgow bezpowrotnie, a
          > dalsze 33 znajdowalo sie w naprawie. Gdyby straty 14.08 mialy siegac
          > 43 czołgów (wg relacji zniszczonych!) to na pozostale dni kampanii
          > przypadałoby tylko 26 uszkodzone wozy.
          >
          > W kategorii ciezkiej na papierze rzeczywiscie nokaut,
          >..................................

          no tak
          po prostu nie wiadomo
          jak sowieci mając taką przewage w broni pancernej mogli tak sromotnie
          dostawać w 1941 roku

          policzmy ile czołgów przeciwnika winno byc zniszczonych mając takie siły:

          czolgi ciezkie KV - każdy niszczy 3 czołgi przeciwnika
          ( średnio) jeden 10 inny nic
          razem 1500 czołgów
          czołgi średnie_ - 1475 sztuk
          zakładamy że potrzebne są 2 T-34 by zniszczyc jeden czołg niemiecki razem
          zniszczą ok. 700 sztuk

          czołgi lekkie z armatką 45 mm
          - zakladamy że potrzeba 10 by zniszczyc 1 czołg niemiecki - razem zniszcza
          500 czołgów niemieckich

          same czołgi winny były rozwalić min.2700 czołgow
          • car-ia-luh Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 04.02.09, 02:29
            czesc,
            >> "po prostu nie wiadomo jak"
            wiadomo, przyczyny masz post powyzej,
            Wyszkolenie i dowodzenie przeważyło.

            Brytyjczykom tez chwile zabralo, by sie nauczyc, ale mieli to
            szczescie, ze nie musieli grac cała stawka, wiec straty mniej
            widowiskowe.
            Zobacz, ze Niemcy tez robili dziwne bledy i to w pozniejszym okresie
            wojny: debiut Tygrysa, Pantery, Tygrysa II.

            BTW z ta liczba 2700 to prawie trafiłes, mniej wiecej tyle Niemcy
            stracili do konca 41, choc oczywiscie z róznych powodów.

            pozdrawiam
            cil
            • niegracz Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 08.02.09, 10:34
              car-ia-luh napisał:

              > >> "po prostu nie wiadomo jak"
              > wiadomo, przyczyny masz post powyzej,
              > Wyszkolenie i dowodzenie przeważyło.
              ...........
              ? ??
              > dla siebie masz proste wyjasnienie
              ale rzeczywistośc jest o wiele bardziej zlozona
              - "swietnie" ujałes tez w jednym słowie zapewne glowną przyczyne porażki:
              "dowodzenie" - ja uważam że chodzi tu szczeble najwyższe: Stalin + Zukow - a
              ty co masz na mysli?

              co od wyszkolenia oraz doświadczenia bojowego - o którym nie wspominasz
              to w 1941 roku sowieci byli na 2. miejscu w Europie
              - walczyli w Hiszpanii
              - uderzyli potężną sila na Polskę w 1939 roku a nastepnie uderzyli na Finlandię
              i toczyli dlugotrwałą wojnę

              mieli więc podobna liczbę "ostrzelanych" zołnierzy i dowódcow jak Niemcy

              > BTW z ta liczba 2700 to prawie trafiłes, mniej wiecej tyle Niemcy
              > stracili do konca 41, choc oczywiscie z róznych powodów.
              > ..
              BTW z ta utrata przez Niemcw tylu czołgów do konca 1941 roku...


              a taką siła pancerną sowieci mogli i powinni zniszczyć 2700 czolgow
              niemieckich w jakies max. 2 m-ce i calkowicie pozbawić Niemców zdlonosci do
              prowadzenia ofesnywy

              a tak
              tylko cudem się uratowali

              - do obrony Moskwy w listopadzie 1941 roku pozostalo jakies 90 tys.
              gdyby tylko Japończycy zrobili chocby pozoracje ataku na Wschodzie
              nic nie uratowałoby sowietów

              ich obrona doslownie wisiala na włosku

              a mieli najpotęzniejsze sily pancerne na świecie w czerwcu 1941 roku
              • car-ia-luh Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 09.02.09, 23:57
                Czystki dotknely nizszych szczebli. Pozbawili sie m.in. dowodcow
                dywizji, pułkow, oficerów sztabowych. W takiej atmosferze zanika
                kreatywnośc, promowane sa miernoty. (Na szczescie zawsze trafiaja
                sie wyjatki a w populacji Armii Czerwonej starczylo ich by ją
                odbudowac.) Sharp podaje, ze "the Armored Academy lost all of its
                instructors three times during 1937 - 1939". Jak w tych warunkach
                budowac kadry do szybko tworzonych jednostek?

                Nie wiem jak wyliczyles ze liczba "ostrzelanych" żołnierzy byla
                podobna, zrob zestawienie: kampania, liczba zaangazowanych
                zolnierzy, wspołczynnik "ostrzelania" i zobacz co wyjdzie.

                > "z taka siła Sowieci mogli i powinni"
                Moze tak a moze nie. Tam i wtedy pewnie kazdy działał jak najlepiej
                potrafil a ze wyszlo jak wyszlo... Po latach to sie latwo ocenia. Sa
                tacy, którzy twierdza, ze Niemcy mogli te kampanie wygrac, a
                przegrali przez własne decyzje.

                Z dwojga złego, to wolałbym dużo stracic, o mały włos nie przegrac,
                ale wygrać,
                niż o mały włos nie wygrać, przegrac i duzo stracić.

                > "gdyby tylko Japończycy zrobili chocby pozoracje ataku na
                Wschodzie nic nie uratowałoby sowietów"

                A jakie Twoim zdaniem miałaby taka pozoracja przyniesc skutki?
                Troche przerobiony cytat, zeby lepiej sie czytało:
                "by the end of 1941, 4 tank divisions in the Far East, with almost
                3000 tanks remained to keep a wary eye on the Japanese in
                Manchuria".

                >a mieli najpotęzniejsze sily pancerne na świecie w czerwcu 1941 roku
                Mieli najwiecej czołgów, ale te, same bitew nie wygrywaja.


                pozdrawiam
                cil





      • marek_boa Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 31.01.09, 08:27
        Znowu Niegracz Piszesz banialuki!
        - Czołgów KW-1 w linii w czerwcu 1941 roku było 544 (lub 551) sztuk a czołgów
        wsparcia KW-2 było 202 sztuki (wedle innych źródeł 232 sztuki)! Czołgów ciężkich
        T-35 od 1933 do 1939 roku wyprodukowano 63 sztuki!
    • niegracz Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 28.01.09, 20:35
      i jeszcze "dziwne czołgi" :

      www.englishrussia.com/?p=977
      tu tez przewaga sowietów
      cóż za fantazja !
      www.liveleak.com/view?i=f38_1229237764&c=1
      www.militaryphotos.net/forums/showthread.php?t=77464
      icanhashappy.blogspot.com/2008/02/amazing-pictures-of-tanks.html
      • patmate Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 28.01.09, 22:06
        Z tego zestawienia:
        .."This was a swimming tank with for tracks, back from 1965"...
        Bzdura , jest to Obiekt 279 - czołg optymalizowany pod kątem
        rykoszetowania pocisków i zmniejszenia wpływu fali podmuchu po
        wybuchu atomówki. Na marginesie - pokonywanie brodów 130 cm.
        Wcześniejsze zdjęcie - ten zielony ludek na cokole - to
        improwizowany czołg budowany na podwoziu ciągnika rolniczego
        Staliniec, to samo jeszcze wyżej - improwizowane działo samobieżne
        na takimże podwoziu. Konstrukcje znane z fotek z początku walk na
        wschodzie...
        Pzdr
      • marek_boa Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 31.01.09, 09:01
        Kolejna bzdura żyjąca swoim własnym życiem w sieci!:) Zdjęcie nr.13 w pierwszym
        linku - 6 wieżowe monstrum z wyrzutnią rakietową!:) To żart jednego z modelarzy
        czyli sklejone do kupy dwa i pół kadłuba (podwozie) modelu czołgu KW-1
        (Zvwzda),dwie wieże(nr 1 i nr 3) od czołgu KW-1(Zvezda),przebudowana wieża (nr
        2) KW-2 (Tamiya),wieża (nr 5) od czołgu T-26 wz.36 ( Zvezda),wieża (nr.4) od
        czołgu T-40 ( STC Start), dwie wieże od czołgu T-38 (AER Moldova) i wyrzutnia
        rakiet BM-13 (Italieri-Zvwzda)! - CZOŁG TAKI NIGDY NIE ISTNIAŁ i jest to żart
        jednego z modelarzy - trzeba przyznać ,że bardzo udany!
      • o333 Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 31.01.09, 12:59
        Jakie bzdurne podpisy pod zdjęciami , poziom 13-latka
    • niegracz Re: Pięści pancerne Niemcy -ZSRR 1941 rok 26.03.09, 17:38
      Podsumowanie autorstwa
      oficera - czołgisty:

      "Czołgi cięzkie, średnie i lekkie można sobie wyobrazić jako medale
      olimpijskie: złote, srebrne i brązowe.
      ..
      Użyjemy tej metody w naszym przypadku:
      Ciężkie czołgi niech będą złotem:
      Związek Radziecki - 770.
      Niemcy - 0.
      Ogólem srebro:
      Związek Radziecki - 1881.
      Niemcy - 1664.
      ( przypomnijmy że w czerwcu 1941 roku byly 264 czołhi PzKpfw III z
      pierwszych serii. Uzbrojone w armaty 37mm.I ważące mniej niż 20 ton.
      Jeżeli szacować sprawiedliwie to w kategorii średnich czołgów wynik winien być
      następujący:
      Związek Radziecki - 1881.
      Niemcy - 1390.

      Teraz spójrzmy na brąz:
      Związek Radziecki - 21 359.
      Niemcy - 1698. "
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka