Gość: kpt. Żbik
IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl
13.11.03, 15:58
Witam. Ja uważam, że ZSRR. I to w prawie każdej dekadzie. Jedynie w latach
40-tych miałby problem (bomba A). Ale już w 50-tych ją ma i zajmuje siłami
konwencjonalnymi całą Europę Zachodnią bez większych problemow. Lata 60-te
podobnie. Lata 70 - nic się nie zmienia. Lata 80- te technika już nie ta ale
sił na pokonanie NATO wystarczy.
Za ZSRR przemawia: potężana armia lądowa (najlepsze czołgi i ich olbrzymia
ilość), doskonały wywiad, słabość decyzyjna państw NATO (żeby podjąć jakąś
ważną i kontrowersyjną decyzję musi się zebarć iluś premierów, ileś tam
uradzać, każdy ma swoje interesy, nikt się nie chce poświęcać itP - a tam I
sekretarz KC rządził).
Co Wy na to? pozdr