Dodaj do ulubionych

Kto wygrałby Zimną Wojnę gdyby się stała gorąca?

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.11.03, 15:58
Witam. Ja uważam, że ZSRR. I to w prawie każdej dekadzie. Jedynie w latach
40-tych miałby problem (bomba A). Ale już w 50-tych ją ma i zajmuje siłami
konwencjonalnymi całą Europę Zachodnią bez większych problemow. Lata 60-te
podobnie. Lata 70 - nic się nie zmienia. Lata 80- te technika już nie ta ale
sił na pokonanie NATO wystarczy.
Za ZSRR przemawia: potężana armia lądowa (najlepsze czołgi i ich olbrzymia
ilość), doskonały wywiad, słabość decyzyjna państw NATO (żeby podjąć jakąś
ważną i kontrowersyjną decyzję musi się zebarć iluś premierów, ileś tam
uradzać, każdy ma swoje interesy, nikt się nie chce poświęcać itP - a tam I
sekretarz KC rządził).
Co Wy na to? pozdr
Obserwuj wątek
    • kapitan.kirk Re: Kto wygrałby Zimną Wojnę gdyby się stała gorą 13.11.03, 16:00
      W przypadku gdyby zimna wojna stała się gorąca, jedynymi wygranymi byłyby
      szczury. I pewnie dlatego się nie stała.
      Pozdro ;-)
      • Gość: greyrat Re: Kto wygrałby Zimną Wojnę gdyby się stała gorą IP: *.tvk.torun.pl / 80.51.243.* 13.11.03, 16:25
        taje, a potem toczylibyśmy wojnę z karaluchami:>

        a do rzeczy: czy NATO w przypadku przegrywania wojny konwencjonalnej odpaliłoby
        nuki na terenie Niemiec Zachodnich?
        • wielki_czarownik Re: Tak. 13.11.03, 17:30
          Inaczej nie mieli by najmniejszych szans zatrzymać pancernych dywizji Układu Warszawskiego przed zajęciem Europy.
        • Gość: and Nie IP: 192.9.200.* 14.11.03, 13:12
          Bo to oznaczałoby pełnoskalowy konflikt jądrowy.

          Pozdrawiam
    • wielki_czarownik Nikt. Bo nie byłoby już naszej planety. /nt 13.11.03, 17:32


      • mako75 Re: Nikt. Bo nie byłoby już naszej planety. 13.11.03, 19:00
        Hm..pierwszy raz przyjdzie mi sie zgodzić z WC:)))
        Faktycznie po odpaleniu paru tysiecy głowic z każdej strony...
        No właśnie ciekawe jaki byłby skutek???? rozpadłaby sie ziemia??? wyrzuciłoby
        nas w kosmos??? he he...dobrze że sie nie przekonaliśmy.

        Pozdrawiam
    • Gość: zwiadowca Re: Kto wygrałby Zimną Wojnę gdyby się stała gorą IP: *.marwit.gliwice.pl 13.11.03, 17:43
      Odpowiedz jest oczywista: USA! ZSRR wiecej udawalo niz bylo warte, a jego
      sukces polegal na tym, ze zachod dal sie nabrac... Ani przez moment Sowieci nie
      byli w stanie zagrozic NATO.
    • dreaded88 Jak by się zachowały Chiny? 13.11.03, 17:48
      Do roku 1962 odpowiedź jest dość oczywista. A co by było po zerwaniu stosunków
      z ZSRS, które zaowocowało m.in. konfliktem granicznym w 1969 i nawiązaniem
      stosunków z USA?
    • Gość: BRvUngern-Sternber Nie doszlo by do eskalacji... IP: *.bg.am.lodz.pl 13.11.03, 17:51
      Wojna taka mogl byc zaczeta tylko przez komune.Bo czy ktos wyobraza sobie USA
      rozpoczynajace taka wojne?Skoro nawet wietnamskiej nie byli w stanie
      doprowadzic do konca???A komunie niz zalezalo by na takiej wojnie poniewaz na
      pewno spowodowala by ona olbzymie zaklocenia w gospodarce swiatowej tak ze
      poziom gospodarki znacznie by sie obnizyl.Po co komunie byla by upadla
      gospodarka zachodnia?Skoro stamtad czerpali technologie mszyny itd...Bardziej
      korzystne bylo droga pokojowa urabiac zachod co pawie sie udalo.Stany w
      Wietnamie nie pokonala armia ale propaganda wewnetrzna.
      Poza tym trudno by bylo wygrac.Zapewne przebieg bylby taki ze komuna zajela y
      Europe powaznie zdewastowana.Natomiast zajac W.Br czy USA nie byli by w
      stanie.Nastepnie USA musialy by wyzwalac kontynent i nie wiadomo czy by komuna
      ne stracila Europy wschodniej.Tak wiec nie widac tu celu...
    • being28 Re: Kto wygrałby Zimną Wojnę gdyby się stała gorą 13.11.03, 19:19
      Rozstawic wodke, zegarki, zabawki, kolorowe gazety i mamy pokoj na dluuugo....
      • maniek182 Re: Kto wygrałby Zimną Wojnę gdyby się stała gorą 13.11.03, 21:16
        Tak ZSRR miało za słabą flotę żeby dostać się do USA...Ale taka wojna
        niemiałaby sensu naprawdę choć gdyby Stalin żył to kto to wie....
        • Gość: greyrat Re: Kto wygrałby Zimną Wojnę gdyby się stała gorą IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 13.11.03, 21:52
          co do pytania o skutek pełnego odpalenia arsenałów nuke'owych: efekt jak w
          matrixie:czarne niebo przez pare ładnych latek. kolejna epoka lodowcowa. no i
          radioaktywny deszczyk non stop. poza schronami zostają szczury, karaluchy i
          termity.
          zresztą mignęła mi kiedyś w katalogu biblioteki instytutu (geografii) praca z
          bodajby '60 o teoretycznych skutkach klimatycznych globalnego konfliktu
          atomowego. postaram sie zdobyć i zobaczę cóż tam piszą.
          swoja drogą rozwala część planu taktycznego użycia atomówek przez NATO pt.
          zapora radioaktywna na Wiśle ;>
          • Gość: greyrat Re: Kto wygrałby Zimną Wojnę gdyby się stała gorą IP: *.tvk.torun.pl / 80.51.243.* 13.11.03, 21:55
            i jeszcze jedno: zgadzacie się z tezą, że czynnkiem który wybił obu stronom z
            głowy nawalankę na megatony były strategiczne OP?
            • mako75 Re: Kto wygrałby Zimną Wojnę gdyby się stała gorą 14.11.03, 00:16
              Gość portalu: greyrat napisał(a):

              > i jeszcze jedno: zgadzacie się z tezą, że czynnkiem który wybił obu stronom z
              > głowy nawalankę na megatony były strategiczne OP?

              Moim zdaniem to sama wielkość arsenału wystarczająco skutecznie wybiła taka
              nawalanke z głowy, i to niezaleznie od tego kto i co przenosił ani gdzie to
              było rozmieszczone.
        • Gość: Sasza Re: Kto wygrałby Zimną Wojnę gdyby się stała gorą IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.03, 21:55
          Ale mieli tyle podlodek, ze amerykanska mialaby klopoty by wyplynac z baz ;)
          • Gość: axx Re: ZSRR IP: 207.191.243.* 14.11.03, 00:41
            Od poczatku rewolucji Sovieci nie mieli zadnych zludzen co do przyszlego zwyciestwa.
            Taka wojna byla nie do wygrania z uwagi na ograniczone mozliwosci produkcyjne i surowcowe.
            Stalin na jednej z narad zjebal Woroszylowa gdy ten chcac sie jemu przypodobac podal mysl
            utworzenia w Magadanie centrum do odbicia Alaski.
            Oczywiscie gdyby Soviet zostal napadniety sytuacja bylaby bardzo trudna dla USA bo Japonia
            bylaby wyeliminowana blyskawicznie. Zreszta Soviet ma ja na widelcu do dzisiaj.
            Armia soviecka zreszta do dzisiaj ma charakter defensywny. Co do zajecia Europy w takiej sytuacji to wydaje
            sie ze Sovieci mieli znaczna przewage w sprzecie,bomby neutronowe i 48 godzin na przejscie Polski.
            Dowiedli zreszta tego przeprowadzajac bardzo sprawnie "Operacje Dunaj" czyli zajecie Czechoslowacji.
            Jezeli natomiast Soviet mial plany ekspansji globalnej to tylko przez popieranie grup i panstw
            komunistycznych na wszystkich kontynentach. No ale ta impreza kosztowala sporo.
          • maniek182 Re: Kto wygrałby Zimną Wojnę gdyby się stała gorą 18.11.03, 22:00
            To prawda ale amierykańcy mieli SOSUSA i 688-mki.POzdr
    • Gość: and kto wygrałby gorącą wojnę? IP: 192.9.200.* 14.11.03, 10:51
      Zależy, jak bardzo gorącą;)

      Jeśli z użyciem broni A - to wszyszcy by przegrali.

      Natomiast jedynym możliwym początkiem wojny konwencjonalnej w Europie byłby
      atak wojsk UW.
      Czy taki atak był prawdopodobny i do przeprowadzenia?
      Jak zachowałyby się społeczeństwa Polski, NRD, Węgier i Czechosłowacji na
      wiadomość o rozpoczęciu wojny?
      Jaką część sił Armia Sowiecka musiałaby przeznaczyć na tłumienie wystąpień
      powstańczych w tych krajach, na osłonę własnych szlaków zaopatrzenia?
      Czy pewna była wierność sojuszniczych armii?
      Czy udałoby się zniwelować przewagę technologiczną NATO w lotnictwie?
      Czy można było liczyć na lojalność Bałtów, Ukraińców i narodów Zakaukazia?
      Co z Chinami?
      Jak odpowiedzieć w przypadku użycia przez NATO taktycznej BJ?

      Wystarczy postawić sobie te pytania, a odechciewa się podejmowania decyzji o
      rozpoczęciu ataku.

      Pozdrawiam
      • Gość: Zulu Re: kto wygrałby gorącą wojnę? IP: *.telia.com 14.11.03, 11:16
        Jeszcze koledzy zapomnieli ze wlatach 70 -tych juz byla bron
        neutronowa.Wystarczyl impuls i sily zywej niema,podejrzewam ze czolgi sunely
        naprzod same.To bylo powodem w polowie lat siedemdziesiatych gdzie sie
        zorientowano ze ta cala masa pancerna po pierwsze przestarzala i jest
        bezuzyteczna.Pozniej nastapil okres solidarnosci i powolny demontaz calego
        bloku wschodniego.Pamietam ja w roku 1977 na terenie europy zachodniej placowki
        miedzynarodowki komunistycznej piszczaly precz z bronia neutronowa.
        Pzdr.Zulu
        P.S mieli by rowniez problem z neutralna szwecja,ktora juz w tym czasie byla
        przygotowana do wojny partyzanckiej.Gdzie ludzie po chalupach mieli kompletne
        uzbrojenie oraz bron do masowego zwalczania sil panzernych.Trzon sil by
        przeszedl, ale wtedy wyszla by z chalup szcegolowka i wciagu paru dni dobila by
        karaluchy siedzace w czolgach.Rosjanie w tym czasie mieli juz na terenie
        szwecji w wszystkich stacjach obslugi samochodu "lady" pelny zakres czesci
        zamiennych do seri T-72.Ale w momencie ogloszenia przez zachod wiadomosci ze
        jest odpor w postaci broni neutronowej ,wtedy wkroczyly sily tajnej policji i
        po koleji rozbrajali stacje Lady zaczeto od polnocy i wtedzy wyszlo szydlo z
        worka.Stacje nie mialy statusu dyplomatycznego.Natomiast mialy swietna
        loacznosc radiowa z Ubotami itp. to juz historia i mysle ze sie nigdy nie
        powtorzy.Moze sa oficjalnie neutralni i tchorzliwi,ale zawze maja zanadrze z
        takimi samymi ludzimu jakimi jestescie Wy i sa chetni aby oddac zycie za
        ojczyzne.
    • Gość: barnaba Re: Kto wygrałby Zimną Wojnę gdyby się stała gorą IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 14.11.03, 11:22
      Moim zdaniem- Buszmeni i Pigmeje :)

      Użycie broni atomowej na dużą skalę (do którego doszłoby, gdyby któras ze stron
      zaczęła wyraźnie przegnywać) skończyłoby się zagładą cywilizacji technicznej.
      Dżungle Kongo i pustynia Kalahari są na tyle odległe od możliwych celów, że
      stałyby się najbardziej rozwiniętymi centrami poatomowego świata :)

      pozdrawiam
    • mako75 Atomowe piekło.... 14.11.03, 12:19
      Może troche jako ciekawostka...ale myśle, że warte przeczytania:

      www.atominfo.alpha.pl/raporty/warplan/index.html
    • mako75 cytat.... 14.11.03, 12:29
      Gość portalu: kpt. Żbik napisał(a):

      > Witam. Ja uważam, że ZSRR. I to w prawie każdej dekadzie. Jedynie w latach
      > 40-tych miałby problem (bomba A). Ale już w 50-tych ją ma i zajmuje siłami
      > konwencjonalnymi całą Europę Zachodnią bez większych problemow. Lata 60-te
      > podobnie. Lata 70 - nic się nie zmienia. Lata 80- te technika już nie ta ale
      > sił na pokonanie NATO wystarczy.
      > Za ZSRR przemawia: potężana armia lądowa (najlepsze czołgi i ich olbrzymia
      > ilość), doskonały wywiad, słabość decyzyjna państw NATO (żeby podjąć jakąś
      > ważną i kontrowersyjną decyzję musi się zebarć iluś premierów, ileś tam
      > uradzać, każdy ma swoje interesy, nikt się nie chce poświęcać itP - a tam I
      > sekretarz KC rządził).
      > Co Wy na to? pozdr

      To będzie chyba najwłaściwsze podsumowanie (zaczerpnąłem go z artykułu do
      którego link podałem wcześniej:

      "Jeżeli chcemy zachować życie na Ziemi, główne mocarstwa świata muszą unikać
      rozpoczęcia wojny termojądrowej. To leży w powszechnym interesie wszystkich
      ludzi na świecie, każdej pojedynczej osoby, niezależnie od tego, do którego
      obozu należy."

      z raportu gen. Iwaszutina


      Pozdrawiam
      • Gość: Kpt. Zbik Chodzi mi o wojnę konwencjonalną IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.11.03, 13:20
        Witam. Oczywiście że wojnę "A" przegralaliby wszyscy... Wcale jednak nie
        MUSIAŁO do niej dojść w wyniku konfrontacji systemów (choć to było wysoce
        prawdopodobne). Mnie interesuje kwestia przebiegu działań sił
        konwencjonalnych. Pozdr
        • mako75 Re: Chodzi mi o wojnę konwencjonalną 14.11.03, 13:25
          Gość portalu: Kpt. Zbik napisał(a):

          > Witam. Oczywiście że wojnę "A" przegralaliby wszyscy... Wcale jednak nie
          > MUSIAŁO do niej dojść w wyniku konfrontacji systemów (choć to było wysoce
          > prawdopodobne). Mnie interesuje kwestia przebiegu działań sił
          > konwencjonalnych. Pozdr

          Jeżeli wgłebisz sie w podaną przeze mnie strone (link wyżej) to zauważysz, że
          konflikt miedzy mocarstwami oznaczał praktycznie użycie broni jądrowej w każdym
          przypadku. Siły konwencjonalne miały przełamywać linie obrony przeciwnika za
          pomocą broni jądrowej. Cytat:

          "(...)Ramy czasowe całej operacji miały być niezwykle krótkie - oczekiwano, że
          Stuttgart zostanie opanowany czwartego dnia, a Besançon 6/7-go dnia działań.
          Aby plan taki mógł być zrealizowany zamierzano bardzo intensywnie korzystać z
          arsenału jądrowego - pierwsze uderzenie atomowe miało się składać z 41 pocisków
          i bomb lotniczych, a w czasie całej operacji zamierzano użyć ponad 130
          egzemplarzy broni nuklearnej. Należy tu zauważyć, że cały ten arsenał miał być
          wykorzystany w działaniach wyłącznie na południowym obszarze RFN aż po granicę
          z Francją. Biorąc pod uwagę pewną odpowiedź atomową ze strony państw zachodnich
          mówimy tu o detonacji kilkuset taktycznych głowic jądrowych na terenie
          mniejszym od obszaru Polski. Na innych frontach sytuacja wyglądała podobnie -
          np. sama aglomeracja Hamburg miała zostać zaatakowana blisko 40 głowicami.
          Uzmysławia to najdobitniej, że w razie wybuchu III Wojny Światowej Europa
          stanęłaby przed widmem całkowitej zagłady - katastrofy nie mającej odpowiednika
          w znanej nam historii. Oczywiście podobny los czekałby inne kontynenty - czy to
          w efekcie bezpośrednich starć wojennych, czy w wyniku tzn. Zimy Jądrowej, życie
          na Ziemi stanęłoby w obliczu zagłady."

          Pozdrawiam
          • Gość: kpt. Żbik Re: Chodzi mi o wojnę konwencjonalną IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.11.03, 11:13
            mako75: "> Jeżeli wgłebisz sie w podaną przeze mnie strone (link wyżej) to
            zauważysz, że > konflikt miedzy mocarstwami oznaczał praktycznie użycie broni
            jądrowej w każdym > przypadku. " - tak faktycznie wynika z lektury linku
            strony jaką podałeś. Tyle że to strona poświęcona w zasadzie wyłącznie
            aspektom użycia broni nuklearnej. Opisywane scenariusze oczywiście że
            zakładają użycie broni nuklearnej - ja jednak uważam, że były scenariusze
            zakładające użycie wyłącznie sił konwencjonalnych. Poza tym przytaczany
            scenariusz ofensywy CSRF jest wręcz niewiarygodny - radzieccy mieliby odstąpić
            komuś do dyspozycji "ponad 130
            > egzemplarzy broni nuklearnej."??? Poza tym sądzę, że walki mogłyby się
            toczyć siłami konwencjonalnymi - odstraszanie było skuteczną metodą. Wiadomo,
            że jeśli jedna strona użyłaby broni to i druga by odpowiedziała. A każdy
            polityk zachodu (sowieci też w sumie) wiedział, że lepiej być okupowanym i
            liczyć na wyzwolenie niż być 'wolną' pustynią jądrową. Dowodem moze być wojna
            koreańska - Chińczycy zalali prawie cały półwysep, McArthur już chciał użyć
            broni jądrowej ale Waszyngton powiedział NIE. Woleli przegrać niż użyć atomu.
            A potem i tak w zasadzie straty (terytorialne) odrobili. Pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka