Dodaj do ulubionych

Spitfire spycha V-1 z kursu

22.06.09, 23:55
commons.wikimedia.org/wiki/File:Spitfire_Tipping_V-1_Flying_Bomb.jpg

A Spitfire (right) using its wingtip to topple the gyros of a V-1 Flying Bomb (left).

Zna kotś jakies fotki, filmiki, animacje itp., gdzie mozna zobaczyc
takie, albo podobne akcje w lepszej jakości?
Obserwuj wątek
    • grogreg Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 23.06.09, 00:12
      Tylko animacja p
      Spitfire vs V1

      To była dość powszechna metoda zwalczania V1. W ten sposób zakłócało się pracę
      żyroskopów pocisku i autopilot fiksował. Ponoć było to bezpieczniejsze od
      strzelania do latającej bomby, bo eksplodująca często niszczyła i atakujący ją
      myśliwiec.
      • odyn06 Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 23.06.09, 08:09
        Czy mógłbyś mi wyjaśnić zależność między żyroskopami i autopilotem, bo nie wiem.
        Pzdr
        • billy.the.kid Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 23.06.09, 08:36
          skrzydełkiem go-tak własnie opo zbliżeniu do skrzydła v-1 gwałtowny
          ruch wytrącał go "z równowagi" że tak powiem.
        • speedy13 Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 23.06.09, 09:26
          Hej

          odyn06 napisał:

          > Czy mógłbyś mi wyjaśnić zależność między żyroskopami i
          autopilotem, bo nie wiem

          Tzn. nie jestem pewien czy czujniki pochylenia/przechylenia też
          oparte były o żyroskop - czy tylko kursu. Ale generalnie chodziło o
          to co tu już wszyscy napisali: autopilot w Fi 103 nie potrafił
          skorygować zbyt dużego czy też zbyt szybkiego przechylenia i jeśli
          wykonało się prawidłowo opisany tu manewr - taran przez uderzenie
          końcem skrzydła od dołu w koniec skrzydła Fi 103 - to pocisk
          najczęściej nie był w stanie wyrównać po czymś takim, zwykle
          wykonywał kilka chaotycznych manewrów w trakcie których uderzał w
          ziemię/przeszkodę terenową lub wpadał w korkociąg i bęc.
          To zresztą wcale nie była bezpieczna metoda, jak każdy taran.
          Wymagała dosyć precyzyjnego manewrowania, żeby nie doszło do
          klasycznej kolizji; kojarzę też co najmniej jeden przypadek,
          że "podważony" Fi 103 wyrównał tak gwałtownie, iż uderzając samemu w
          skrzydło myśliwca oderwał jego koniec. Zdaje się że pilot to
          przetrwał, nie pamiętam już wyskoczył czy wylądował jakoś ale w
          każdym razie nic przyjemnego. Tak, że generalnie jednak wszyscy
          strzelali, a taki taran był wykonywany najczęściej w sytuacji
          wyjątkkowej, np. gdy brakło amunicji a była jeszcze chwila czasu na
          pościg. Faktycznie groziło to eksplozją i zniszczeniem własnego
          samolotu (były takie przypadki), no ale powiedzmy że w dzień można
          było dokładnie przymierzyć np. z kilkuset m a więc w miarę
          bezpiecznej odległości.
          • cie778 Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 23.06.09, 10:39
            speedy13 napisał:

            > kojarzę też co najmniej jeden przypadek, że "podważony" Fi 103 wyrównał tak gwałtownie, iż uderzając samemu
            > w skrzydło myśliwca oderwał jego koniec. Zdaje się że pilot to przetrwał, nie pamiętam już wyskoczył czy
            > wylądował jakoś ale w każdym razie nic przyjemnego.

            Wylądował w domu na lotnisku ale przeklinał :-). Odłamało mu końcówkę skrzydła na zewnątrz lotki. A kto to opisał... Chyba Król, ale głowy nie dam.

            > To zresztą wcale nie była bezpieczna metoda, jak każdy taran.
            > Wymagała dosyć precyzyjnego manewrowania, żeby nie doszło do
            > klasycznej kolizji;

            Generalnie wymagała znacznie lepszego opanowania samolotu niż to było standardem wśród aliantów, dlatego bodaj wymyślił ją Polak i Polacy stosunkowo często używali - ich wyszkolenie z przyczyn naturalnych było znacznie lepsze.

            pozdrawiam
          • are.1 Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 23.06.09, 22:08
            Byla o tym ostatnio dyskusja na pl.sci.fizyka, jak ten samolot
            airbusa spadł. Pisali, ze nawet dzisiejsze uklady nie radza sobie
            ze zbyt duzymi odchyleniami od pionu. Jak odchylisz dzisiejszy
            samolot o iles tam stopni za duzo, to spadnie, chocby nie wiem co.
            Pilot nic nie zrobi, bo wszystko jest fly-by-wire.
        • grogreg Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 24.06.09, 09:49
          Żyroskop jest częścią systemu autopilota.
      • browiec1 Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 23.06.09, 11:32
        Fajny tu jest ten ostrzal:)
        www.youtube.com/watch?v=s0EE5ZGKJyE&feature=related
        P.S.V-1 mialy silniki pracujace jakos pulsacyjnie(bo tak mi sie przypomnialo cos
        w tym stylu patrzac na ten filmik)
      • browiec1 Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 23.06.09, 11:44
        Ale na tej animacji chyba tozle pokazali,skrzydlem podwazalo sie chyba od dolu a
        nie z gory naciskalo?
        Tak wogole to to smigielko na V-1 to jakis wiatromierz?
        I jeszczejedno-czemu jak sie patrzy na smiglowy samolot kiedy odpala
        silnik,czesem powstaje zludzenie ze smiglo zmienia kierunek obrotu?
        • cie778 Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 23.06.09, 12:42
          browiec1 napisał:

          > to smigielko na V-1 to jakis wiatromierz?

          napęd dodatkowy :-)
          na poważnie: dajnik danych do odległościomierza. Po wykręceniu nastawionej
          ilości obrotów automat odcinał dopływ paliwa i bombka spadała w dół.

          > czemu jak sie patrzy na smiglowy samolot kiedy odpala
          > silnik,czesem powstaje zludzenie ze smiglo zmienia kierunek obrotu?

          jak patrzysz na filmie :-)
          Przykład: ilość klatek np: 40/s Obroty śmigła np. 477/s. Czyli jeśli na klatce
          "n" śmigło było w położeniu "12" to na kolejnej będzie o 11,925 obrotu dalej
          czyli na godzinie "11". Znaczy się na filmie będzie cofać.
          Wartości przykładowe rzecz jasna.

          pozdrawiam
          • browiec1 Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 23.06.09, 12:44
            Wlasnie o filmy mi chodzilo.Czylito cos w stylutychpomykajacych jak racze rumaki
            zolnierzy z I wojny kiedy film z tego okresu odtwarza sie wspolczesnie?
            • cie778 Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 23.06.09, 12:56
              browiec1 napisał:

              > Czylito cos w stylu tych pomykajacych jak racze rumaki zolnierzy z I wojny
              kiedy film z tego okresu odtwarza sie wspolczesnie?

              Nie całkiem - efekt ze śmigłem będzie się pojawiał zawsze, niezależnie od
              sprzętu którym filmujesz. Natomiast przyspieszenie ruchu na starych filmach
              wynika z tego, że były one robione kamerami z ręcznym napędem - znaczy się tyle
              było klatek ile wydolił operator, a dziś wyświetla się je ze stałą, standardowa
              prędkością. Można niby obrobić film tak, by to trzymało się kupy ale to trudno
              zautomatyzować (każdy film ma inną prędkość kręcenia, w dodatku zmienia się ona
              w czasie) więc kosztuje sporo kasy a zapłacić nie ma komu. Prościej puszczać tak
              jak jest.

              pozdrawiam
          • cie778 Re: Spitfire spycha V-1 z kursu errata 23.06.09, 12:51
            Automat nie odcinał dopływ paliwa tylko przestawiał ster, a przejście w
            nurkowanie odcinało dopływ paliwa. W en:wiki opis jest taki:
            "An odometer driven by a vane anemometer on the nose determined when target
            range had been reached, accurately enough for area bombing. Before launch the
            counter was set to a value that would reach zero upon arrival at the target in
            the prevailing wind conditions. As the missile flew, the airflow turned the
            propeller and every 30 rotations of the propeller counted down one number on the
            counter. This counter triggered the arming of the warhead after about 60 km (38
            miles).[3]. When the count reached zero, two detonating bolts were fired. Two
            spoilers on the elevator were released, the linkage between the elevator and
            servo was jammed and a guillotine device cut off the control hoses to the rudder
            servo, setting the rudder in neutral. These actions led the V-1 into a steep
            dive.[4][5] While this was originally intended to be a power dive, in practice
            the dive caused the fuel flow to cease, which stopped the engine."


            pozdrawiam
            • speedy13 Re: Spitfire spycha V-1 z kursu errata 23.06.09, 15:53
              Hej

              Dodam jeszcze, że Niemcy opracowali modyfikację instalacji paliwowej
              w Fi 103, zapobiegającą wyłączaniu silnika w locie nurkowym i
              późniejsze partie pocisków miały taką właśnie instalację.
    • wladca_pierscienii Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 23.06.09, 08:45
      filmiku ani zdjęcia nie widziałem
      ale czytałem, że
      1) Polacy tak lubili robić (na Mustangach)
      2) polegało to na podłożeniu skrzydłą pod skrzydło V-1 i nagłym szarpnięciem odwracało się kierunek lotu bomby
      • browiec1 Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 23.06.09, 11:29
        Byl chyba nawet caly rozdzial o tym w Dywizjonie 303,w tym jak jedna z bomb przy
        ostrzeliwaniu zachowywala sie jakby prowadzil ja zywy pilot:)
        • billy.the.kid Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 23.06.09, 15:54
          KIEdyś/lata 60/ jakiś tygrysek był poswięcony walce myśliwskiej z v-
          1. sporo pisano o tym właśnie spsobie.
          • wladca_pierscienii Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 24.06.09, 09:24
            billy.the.kid napisał:

            > KIEdyś/lata 60/ jakiś tygrysek był poswięcony walce myśliwskiej z
            v-
            > 1. sporo pisano o tym właśnie spsobie.

            TEN???
            www.allegro.pl/item667254285_w_poscigu_za_v_1_b_arct_zolty_tygrys_wyd_1_stan.html
            • browiec1 Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 24.06.09, 10:25
              Tez to czytalem,to moze tu bylo o tym poscigu za "inteligentnym" V-1
              a nie w dywizjonie 303?Nie pomne.
              • tody1305 Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 24.06.09, 19:27
                To było w "Niebo w ogniu" Bohdana Arcta
                Natomiast Zumbach w "Ostatniej walce" opisuje ładunki wybuchowe zakładane na
                końcówkę skrzydła V-1, w celu przeciwdziałania takim praktykom.
                Ja osobiście nie spotkałem nigdy rysunków, zdjęć, czy też wzmianek od innych
                osób o takich ładunkach.
                Więc składam to na karb fantazji "Kaczora Donalda", której zresztą mu nie brakowało.
                • ma1969 Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 25.06.09, 00:26
                  ktoś wcześniej wspomniał o śmigirłku z przodu pocisku v1. a czy wiadome jest
                  przeznaczenie śmigiełka, albo czegoś podobnego na czubku me 163?
                  • browiec1 Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 25.06.09, 08:57
                    Zadanie bylo takie samo-odciecie paliwa i samolot pikowal w dol do celu.
                  • speedy13 Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 25.06.09, 09:17
                    Hej

                    ma1969 napisał:

                    > a czy wiadome jest
                    > przeznaczenie śmigiełka, albo czegoś podobnego na czubku me 163?

                    To jest turbinka powietrzna napędzająca generator prądotwórczy.
                    Dzięki temu można było przyoszczędzić na masie akumulatorów. Poza
                    tym w rakietowym samolocie nie tak łatwo byłoby jakoś inaczej
                    rozwiązać prądnicę, trzeba by sporo zakombinować.

                    BTW pamiętam taki rysunkowy dowcip z archiwalnego numeru Flighta
                    albo jakiejś innej lotniczej gazety z ok.1946 r.: facet ogląda
                    takiego Me 163 czy 263 (podobny rakietoplan) i mówi:"1000 km/h z
                    takim śmigiełkiem? Niemożliwe...!"
                • browiec1 Re: Spitfire spycha V-1 z kursu 25.06.09, 08:56
                  szczerze mowiac tez nigdy o takich ladunkach nie slyszalem.Co do V-1 to moze to
                  byla ta ksiazka o ktorej piszesz?nie pamietam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka