Gość: Por. UB Jajec
IP: 192.38.163.*
23.01.05, 19:59
Listy i apele na temat ujawniania archiwów bezpieczniackich krzyżują się w
gazetach. Najdziwniejsze jest, że ich autorami są dziennikarze, którzy
przecież dysponują bardziej właściwą dla siebie formą głoszenia opinii -
pisaniem artykułów w tej sprawie. Widocznie jednak ten sposób komunikacji w
tak ważnej i kontrowersyjnej sprawie, jaką jest lustracja, nie wystarcza. Nie
wystarcza, bo emocje sięgają zenitu, a poglądy antagonizują. Tak więc tego
samego dnia mamy na pierwszej stronie tygodnika "Wprost" apel jego zespołu o
lustrację dziennikarzy, a na pierwszej stronie "Gazety Wyborczej" -
dramatyczny protest przeciw wszelkiej lustracji.
Ten protest ma jednak coraz mniejsze szanse. Ostatnio, wobec powszechnej
frustracji Polaków wobec stanu swojego państwa, żądania ujawnienia byłych
agentów bezpieki biorą górę. Za jest na ogół prawica, przeciw - lewica
liberalna z SLD na czele, wspomagana najsilniej przez "Gazetę
Wyborczą", "Tygodnik Powszechny", "Politykę", "Trybunę" i inne
postkomunistyczne czasopisma oraz największe stacje telewizyjne.