szymizalogowany
16.07.10, 10:39
jak mnie wkurzaja te golabie i te inne duze co tak skrzecza -
wczoraj nie wjechalem do garazu z lenistwa dzis schodze i patrze
obesrany sprzet jest. Ale tak przycelowaly ze trafily w szybe
kierowcy boczna, musialem z daleka szlaufem to umyc
ale takie pytanie co mozna zrobic bo juz pare razy w kilku postojach
ptactwo sobie obralo moj samochod (innych pewnie tez) za tarcze
treningowa do srania na odleglosc.
Mozna cos z tym zrobic? Tzn. spryskac czyms samochod zeby mi nie
podlatywaly - te mendy chyba siadaja na drzewach nad i stamtad mi
obesrywaja sprzet. Moze sa jakies sposoby jakis srodek niwyczuwalny
dla ludzi ktorym jak sie spryska sprzet to te pasudztwa beda sie
trzymac dalej? Juz przez nich stracilem na myjniach z 500 zeta bo
jak widze ze ktorys obesral na bialo to jade od razu zeby sie wzer
nie zrobil jak kiedys na innym samochodzie mi sie zrobil bo
pojechalem umyc na drugi dzien. Wiec sprawa wcale nie jest smieszna.