Dodaj do ulubionych

MUR BERLINSKI W BYDGOSZCZY

IP: *.cvx.algx.net 03.11.04, 12:27
.
Bydgoszcz nie potrzebuje “Bydgoszczanina” "z obsranymi toaletami do Lublina".

------------------------------------------------------------------
Bydgoszcz potrzebuje natychmiast InterCity do Berlina.
------------------------------------------------------------------

Sabotażyści nowego rozkładu jazdy koleji powinni siedzieć w więzieniu z
wieloletnimi wyrokami za uwstecznienie Polaków i wysługiwanie się obcym
dywersantom.

Panie Prezydencie Miasta, kto jest winien tego sabotażu?

Domagam się skierowania tej sprawy do Prokuratury w celu ukarania
sabotażystów.

Od roku 1989 Bydgoszcz jest intencjonalnie izolowana od dostępu do uczelni
liczących się wśród najlepszych jakich ma nasza cywilizacja.

Jednocześnie wyrzucono w błoto pieniądze na AB, monument skutków niszczenia
szkolnictwa przez PRL "awansami społecznymi" poprzez egzaminy wstępne i
dyplomami "za pochodzenie".

Szowinistyczny Żyd Aaron Szechter (ps. Michnik) wysłany przez Żyda Stolzmana
(Kwaśniewskiego), starał się na naglośnionym spotkaniu
pacyfikować "studentów" AB do marnowania produktywnego czasu ich młodości we
freblówce pozorującej uczelnię i w rzeczywistości mającą ich uwstecznić w
porównaniu z np. miotami Żydówki Haiki Silberstein (ps. Hanna Succhocka) i
innych Żydów rządowych, które studiują w p r a w d z i w y m uniwersytecie w
Zurychu.

Dyplomy freblówki AB uczynią studentów bydgoskich ofiarami tych żydowskich
uprzywilejowanych, którzy w przyszłości będą górować nad Polakami z racji ich
wyższego wyksztalcenia.

Już Hitler widział konieczność uwstecznienia podbitego narodu polskiego
czterema klasami freblówki podstawowej.
Lubial żartować: "Polacy mają mieć tylko tyle wykształcenia, aby umieli
czytać znaki drogowe, żeby usuwali się, kiedy będziemy jechać naszymi
Volkswagenami."
(Sprawdź: "Rozmowy Hitlera przy stole - spisane na rozkaz Martina Bormanna".)


/Cytat:/
Instrukcja dla Żyda Rotszwanca (ps. Bolesław Bierut)
Ściśle tajne. Moskwa 2.VI.1947 [Z kancelarii Ławrientija Berji]
KAA/OC
Instrukcja Nk/003/47

...
35. W szkolnictwie państwowym, zawodowym, a w szczególności w szkołach
średnich i wyższych, doprowadzić do usunięcia nauczycieli cieszących się
powszechnym autorytetem i uznaniem.
Na ich miejsce wprowadzić ludzi mianowanych.
Doprowadzić do zerwania korelacji między przedmiotami, do ograniczenia wydań
materiałów źrodłowych, do usunięcia ze szkół średnich łaciny, greki,
filozofii ogólnej, logiki i genetyki.
W historii nie można podawać, co który władca chciał zrobić lub zrobił dla
kraju, trzeba natomiast ukazywać tyranię krolów oraz walki uciemiężonego
ludu.
W szkolnictwie zawodowym doprowadzić do wąskiej specjalizacji.

44. Dbać o wymianę ludzi na stanowiskach roboczych przez dopuszczenie do tych
funkcji ludzi z awansów, mających najniższe kwalifikacje.

45. Spowodować napływ do szkół wyższych, pochodzących z najniższych grup
społecznych, którzy nie wykazują zaintresowań zawodowych, a tylko chęć
zdobycia dyplomu.
/Koniec cytatu/

Obecnie kontynuuje się politykę "zydokomuny" komuchami i Żydami pozujacymi na
Polaków.

W Radzie Miejskiej znajduje się siedlisko SLD-ekow. KC ich partii składa się
z 52 Żydow i 6 "Polaków".

Należy zdecydowanie odsłonić ich wywrotową działalność i natychmiast zadbać o
przygotowanie naszej młodzieży do życia.

Nie ma czasu na "zalatwienie" tej sprawy, ale należy natychmiast chwycić za
słuchawkę i rozpocząć wszechstronne rozmowy z uczelniami i Studentenwerk w
Berlinie o przyjęcie pierwszej fali 2 tysięcy bydgoskich studentów w roku
akademickim 04/05 i wykrojenie funduszu państwowego na pokrycie, na początek,
wszystkich potrzebnych wydatków każdego naszego studenta w Berlinie.

Bydgoskie biura administracji nie potrzebują połączenia światłowodami. One są
potrzebne opresyjnym gryzipiórkom UE, której Polacy oddali suwerenność swojej
ojczyzny.

Pieniądze UE przysłane na ten cel będą dla nas pożytkiem, kiedy otrzymają je
nasi studenci, co najmniej do czasu uzyskania funduszy z fundacji, czy
z "warszawki".

------------------------------------------------------------------------
Także - nasze dzieci najwpierw, a kosmetyka Wyspy Młyńskiej później!
------------------------------------------------------------------------

Obserwuj wątek
    • Gość: Samuel Beckett odwołanie IP: *.petrus.com.pl 03.11.04, 12:33
      Godot,
      ja Żyd stuprocentowy powołałem cię do życia, ale w innej bajce.
      Wracaj na swoje miejsce i czekaj.
      I żebyś mi nie szkalował więcej naszej wspólnej nacji.
      • Gość: Godot Zbrodnicza nacja ludobojcow IP: *.cvx.algx.net 03.11.04, 13:06
        Ty Zydzie wsadz morde w kubel i jedz do Palestyny za tamtejszy Mur Berlinski
        dzieci mordowac. a tu nie rozsnuwaj smrodu czosnkowego.

        Ty i Twoi pobratymcy sa winni ludobojstwa i mordow w Polsce. Na twoim miejscu
        zapadlbym sie pod ziemie ze wstydu, ze mnie swieta ziemia wydala, mniejwiecej
        tak jak John Sack modlil sie o przebaczenie i naspial "Oko za oko" o zydowskim
        komendancie Oswiecimia III-go (Swietochlowic) i jego zydowskiej zalogi, ktory
        terrorem zaprowadzil rzady Zyda Jakuba Bermana na Slasku terrorem i
        ludobojstwem.

        Pan Bog wstydzi sie spartlenie stworzenia swiata z takim czerwem pasozytniczym
        jak ty.

        Wiec wsadz morde w kubel i jedz mordowac.
        • Gość: Samuel Beckett rzekles IP: *.petrus.com.pl 03.11.04, 13:32
          Godot, już nie czekaj.
          Usmiercam cie i przestaje sie toba zajmowac. Nie istniejesz.
          • Gość: XOX Re: rzekles IP: *.cvx.algx.net 03.11.04, 14:55
            Sztubackie szczeniactwo
            • Gość: Samuel Beckett Re: rzekles IP: *.petrus.com.pl 03.11.04, 15:51
              No i został koks z Godota (tak wymawiam ten nick;)
    • Gość: Karol Re: MUR BERLINSKI W BYDGOSZCZY IP: *.atr.bydgoszcz.pl 03.11.04, 15:46
      A poza tym, to dobrze się czujesz?
      • Gość: Kania Re: MUR BERLINSKI W BYDGOSZCZY IP: *.cvx.algx.net 03.11.04, 19:58
        KC SOJUSZU LEWICY DEMOKRATYCZNEJ

        1. Adamski Wladyslaw
        2. Bajor Bronislaw
        3. Bankowska Anna
        4. Baraniecki Andrzej Zbigniew
        5. Bartosz Ryszard Wladyslaw
        6. Bialy Leszek - nar. Polska
        7. Bilinski Tadeusz
        8. Blida Barbara
        9. Bochen Irmindo
        10. Boral Marek
        11. Borowski Marek
        12. Cimoszewicz Wlodziemierz
        13. Dudkiewicz Anna Teresa
        14. Gorzelanczyk Zbigniew
        15. Iwaniec Kazmierze
        16. Iwinski Tadeusz
        17. Jankowski Jerzy
        18. Janowski Zbigniew
        19. Jaskiernia Jerzy
        20. Jedrzejczak Tadeusz - narodowość Polska
        21. Kaczmarek Wieslaw
        22. Kaleta Józef
        23. Kaniewski Zbigniew
        24. Kozlowski Marian - narodowość Polska
        25. Krawczuk Aleksander
        26. Kwasniewski Aleksander
        27. Lybacka Krystyna - narodowość Polska
        28. Majewski Witold
        29. Manicki Maciej
        30. Martyniuk Waclaw
        32. Miller Leszek
        33. Mochnaczewski Piotr
        34. Nowacka Irena Maria
        35. Nowak Kazmierz
        36. Oleksy Józef
        37. Pastusiak Longin
        38. Piechota Jacek
        39. Pilarczyk Jerzy
        40. Saletra Wojciech - narodowość Polska
        41. Sekula Ireneusz
        42. Siemiatkowski Zbigniew
        43. Sierakowska Izabella
        44. Siwiec Marek
        45. Sleziak Czeslaw - narodowość Polska
        46. Sobotka Zbigniew - narodowość Polska
        47. Sokolowska Wanda
        48. Spychalska Ewa
        49. Sterkowicz Czeslaw
        50. Szarawarski Andrzej
        51. Szmajdzinski Jerzy
        52. Szymanski Janusz Henryk
        53. Tuszynski Zdzislaw
        54. Ulicki Ryszard
        55. Waniek Danuta
        56. Wiatr Jerzy
        57. Zemke Janusz
        58. Zych Bogumil - narodowość Polska
        59. Zenkiewicz Marian
        60. Zochowski Ryszard


        Na na 53 Żydów 7 Polaków.
        Czy chciałbyś ich przegłosować, Polaczku?

        Jeżeli dinozaur Gwincińska i jej czerwona mafia SLD-eków służy KC, które składa
        się z samych Żydów, to ona i mafiozi są zdrajcami Polski i zdrajcami Polaków.

        Gdyby byli Żydami, to byliby tylko hienami.

        Na zdrajców była w każdej cywilizacji i w każdym narodzie była tylko jedna
        kara: kara śmierci.

        To, że Gwincińska i jej zdrajcy wyrzucaja publiczne pieniadze na freblowke AB,
        jest dowodem, że nie ma wolności dla Polaków, a tylko jest wolność dla ich
        śmiertelnych wrogów.

        Wyciągnij z tego wnioski, wyborco, Polaku, bydgoszczaninie, Pomorzaku
        wierzącym, że wolność należy się Polakom w Polsce, a nie opresyjnym Żydom i ich
        serwilistom sprzedającym się za judaszowe srebrniki.
        • Gość: Kasia Re: MUR BERLINSKI W BYDGOSZCZY IP: *.cvx.algx.net 03.11.04, 20:11
          GW napisal:
          "Akademia Bydgoska otrzyma 1,7 mln zł na rozbudowę laboratorium mitotoksyn o
          część audytoryjno-konferencyjną."

          La boga, ludzie trzymajcie mnie! Oni beda budowac sobie krzesla i stolki!

          Dajcie dzieciakom te pieniadze i nich jada do prawdziwego uniwerku w Berlinie i
          wyjda na ludzi.

          Tu zostanie taki jeden z drugim noga stolowa w "czesci audytoryjno-
          konferencyjnej".


          Czy jakies przeklenstwo spadlo takze na to pokolenie mlodych?

          Przezylismy zydokomune (nie wszyscy), jedna trzecia uszla na emigracje, ale te
          dwie trzecie sie nie ostoja. Ta sfora z "warszawki", dinozaur Gwincinska i jej
          zdrajcy zagryza nastolatki, ktore chcialyby dojsc czegos pilnoscia i praca.

          Polacy oddali przemysl, kopalnie, a w tym roku i suwerennosc.

          Pozostala im tylko ziemia, na ktorej sie urodzili i gdzie sa groby ich ojcow i
          ich niewykwalifikowana robociana.

          Ziemie oddadza, kiedy szwedzkim potopem zaleje ich fala osadnikow zydowskich.

          A ze nie beda wyksztalceni, nie beda mieli prawdziwych zawodow, to beda tym
          osadnikom palestynczykowac.


          • Gość: Katia Nastolatki Bydgoskie IP: *.cvx.algx.net 03.11.04, 21:30
            Tak jak za żydokomuny, obecnie na młodzież w Bydgoszczy, chcącą dojść czegoś w
            życiu pilnością i pracą, spadło jakieś przekleństwo czy dopust.

            ----------------------------------------------

            Po wojnie Jakub Berman i Ławrientij Berja wybili żołnierzy AK, NSZ-u i WiN-u.
            Pod okupacja niemiecką zginęło niecałe 10% stanu osobowego AK. Pod okupacją
            sowiecką – 90%.

            Do zajęcia się ruchem oporu w latach 1948-51 zostały przy życiu tylko
            nastolatki przecietnie w wieku najwyżej lat 14.

            Na przełomie 40/50 działały więc tylko organizacje młodzieży w miastach.
            Uczniowie szkół średnich, którzy schodzili się na tradycyjne zbiórki harcerskie
            i śpiewy przy ognisku w lesie niezależnie od zbiórek „czerwonego harcerstwa”
            Icka Kordbluma (ps. Jacek Kuroń).

            Mówiąc patetycznie: „Na scenę historii weszli najmłodsi, bohaterscy następcy
            Orląt Lwowskich i harcerzy Szarych Szeregów.” )*

            Nie powstrzymały ich aresztowania, brutalne, wyrafinowane śledztwa preparowane
            przez żydowskich psychologów i wieloletnie wyroki. W miejsce jednych
            aresztowanych następni podejmowali konspiracyjną działalność i nie brakowało
            kolejnych „kamieni na szaniec”.

            -------------------------------------------------------------------------

            W regionie bydgoskim działała np. „Szarotka”, “Powrót” i “MAK”. )**

            „Szarotkę” utworzyli harcerze szkół średnich w Solcu Kujawskim jesienią 1949
            roku.

            „Powrót”, składający się z młodzieży gimnazjalnej i pracującej zawodowo,
            powstał w Kcyni pod koniec 1949.

            “Młodzieżową Armię Krajową” założyli uczniowie PŚST przy ul. Świętej Trójcy.

            Chłopcy i dziewczęta chwycili się środków, jakie mieli dostępne, pisali i
            kolportowali antyreżimowe ulotki, napisy i plakaty, zrywali portrety
            Cyrankiewicza, Roli-Żymirskiego, Stalina, „gazetki ścienne” i dekoracje
            zawieszane z okazji rocznic reżimowych w szkołach, zakładach i w witrynach
            sklepowych.

            M.in.

            - zerwali czerwoną flagę z budynku komitetu partyjnego (w r. 49?);

            - obtłukli młotkiem wypukłe napisy na betonowym pomniku
            radzieckich „wyzwolicieli” przy Placu Wolnośći;

            - wybili okna auli szkoły hotelarstwa przy ul. Długiej (od strony Zaułka)
            podczas akademii 1-majowej (w r. 49?);

            Liczyli na to, że stopniowo rozszerzy się ruch oporu i Polacy zorganizują się
            do wyzwolenia.

            Nie poruszyli jednak indolentnych mas narodu, które dopiero w trzy lata po
            śmierci Stalina, w 1956 roku, odważyły się na „wypadki poznańskie” i o wiele
            później na „Polski Październik”.

            --------------------------------------------------------------------------------
            -

            UB Jakuba Bermana bardzo szybko wyszpiegowało konspiratorów i już w połowie
            stycznia 1950 roku aresztowało większość należących do „Szarotki” i „Powrotu”.

            Proces członków „Powrotu” odbył się 20 i 21 marca 1950 w Rejonowym “Sądzie”
            Wojskowym w Bydgoszczy przy ul. Jagiellońskiej 1.

            Skazano dwunastu. Wyroki od 5 do 13 lat więzienia były złośliwie niewspółmierne
            i ostentacyjnie wysokie, zważywszy, że ideowi zapaleńcy porwali się na „władzę
            ludową” z gołymi rękami i byli nieletni, a do ich „wrogiej działalności”
            zabrali się z naiwnym dyletanctwem, czyli stanowili niebezpieczeństwo
            dla „władzy ludowej” tylko z powodu jej zbrodniczego uzurpatorstwa, czyli jej
            panicznego strachu przed prawdą, która była z ich winy zapalnym tabu.

            “Sędzia” Jęcznyk „zasądził” Bydgoskie Nastolatki pomimo tego, że one nie były
            uzbrojone i nigdy nie wystąpiły z akcją zbrojną, a więc de facto nie podlegały
            sądowi wojskowemu.

            Prawo swobodnego kolportowania ulotek i plakatów zawarowane było demokracją
            opiewaną przez tekst konstytucji stalinowskiej PRL-u. Zatem - gdyby istniały
            swobody obywatelskie w demokracji „żydokomuny” - oskarżenia tych Nastolatków
            winne były być rozpatrywane według właściwości przez Wydział Karny Sądu
            Powiatowego i to tylko w kwestii czy rozprowadzanie ich materiałów
            propagandowych naruszyło przepisy porządkowe miasta.

            Skoro Nastolatki naklejały afisze na tramwajach, tablicach ogłoszeniowych,
            budynkach komunalnych czy państwowych, to Prokuratora Powiatowa przy Nowym
            Rynku, np. prokurator Białecki, winna była skierować akty oskarżenia do
            Wydziału Karnego Sądu Powiatowego przy Wałach Jagiellońskich o naruszenie
            przepisów porzadkowych miasta, a co najwyżej przepisów stalinowskiego Małego
            Kodeksu Karnego (stosowanego w sądach bezprawnie na podstawie okólnika i
            dekretu Rotenschwanza, vel Bieruta).

            Natomiast prokuratorzy z Nowego Rynku, m.in. Białecki, przekazali sprawy do
            Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego przy ul. Sportowej 1, gdzie np.
            oficer śledczy(!), Żyd Stanisław Urbaniak, sporządził naciągane akty oskarżenia
            o „czyny przewidziane w art. 87 w zw. z art. 86 par.2 KKWP”:

            „Oskarżony czynił przygotowania do zmiany w drodze przemocy instniejącego
            ustroju Państwa Polskiego w ten sposób, że wspólnie z innymi rozpowszechniał
            ulotki o treści antypaństwowej”.

            Jakkolwiek „oskarżony” nie posiadał, nie użył, ani nie miał zamiaru użyć broni,
            a co najmniej nie zostało to jemu udowodnione inaczej jak tylko przez
            nadprzyrodzone czytanie jego myśli przez oficerów śledczych UB
            i “sędziego” “sądu” wojskowego.

            W wielu domach znajdowały się pistolety i nie pasująca do nich amunicja,
            granaty i materiały wybuchowe pozostałe po przejściu frontu sowiecko-
            niemieckiego i posiadanie ich faktycznie nie oznaczało - a już na pewno nie
            w “sądzie” - „chęci obalenia rządu PRL przemocą” nawet w kontekście
            kolportowania ulotek. Chłopcy bawili się zapalaniem prochu z patron, które
            walały się na ulicach i w najróżniejszych zakamarkach w mieście. Niejednego
            zabiło, niejednemu urwało palce. Jeszcze w latach 60-tych leżały nieuprzątnięte
            niewypały i zginęli chłopcy nad Notecią, którzy bawili się granatami.

            Te zardzewiałe, niezdatne do użycia, zwłaszcza bez amunicji, sztuki broni
            znalezione u „oskarżonych” użyto do pomówienia, że „oskarżony”:
            „czynił przygotowania do zmiany w drodze przemocy istniejącego ustroju Państwa
            Polskiego w ten sposób, że wspólnie z innymi oskarżonymi kolportowali i
            rozpowszechniali ulotki o treści antypaństwowej oraz planowali zdobycie
            większej ilości broni palnej i dokonywanie napadów na funkcjunariuszy M.O.”

            “Akty oskarżenia” napisane i podpisane przez oficerów śledczych WUBP
            zatwierdzał naczelnik WUBP (nie prokurator) anonimowo nieczytelnym podpisem pod
            słowami: „Zagadzam się”.

            “Sędzia” Jęcznyk przypisał księdzu wikaremu z Kcyni, Czesławowi
            Wojciechowskemu, „duchowy patronat” i za ten swój wymysł skazał go na 13 lat
            więzienia. “Sędzia” nie został ukarany po 1989 roku. Przypuszczalnie ukrył się
            zagranicą jak jemu podobni winni mordów sądowych Wolińka w Anglii, czy
            Szechter, brat Michnika, w Szwecji.

            Żydzi, którzy popełnili morderstwa sądowe na oficerach Armii Krajowej:

            Amons
            Aspis
            Azarkiewicz
            Drochomirecki
            Feldman
            Frenkiel
            Graff
            Hochberg
            Karczmarz
            Karliner
            Karpiński
            Mertz
            Milcyn
            Ligęza
            Lityński
            Skulbaczewski
            Świątkowski
            Szechter
            Widaj
            Wizelberg
            Wnorowski
            Wolińska
            Woźniesieński.

            Kto wie których straconych i uwięzionych ma na sumieniu Jęcznyk, ten niechaj
            tutaj to zgłosi.

            Jęcznyk mieszkał przy ulicy Pomorskiej nr 3. Jeżeli on jeszcze żyje, to czy nie
            powinien on zawisnąć na latarni? Kto wie gdzie jest obecnie jego rodzinka, czy
            zajmuje stanowiska w sektorze sprawiedliwości w sitwie komuchów?

            ---------------------------------------------------

            Proces „Szarotki” odbył
            • Gość: Katia Re: Nastolatki Bydgoskie IP: *.cvx.algx.net 03.11.04, 21:35
              Proces „Szarotki” odbył się w tym samym “sądzie” wojskowym 20 sierpnia 1950
              roku.

              Olga Umławska, która organizację założyła, została „zasądzona” na 10 lat
              więzienia.

              Osiem nastolatków "skazano" na więzienie od 5 do 10 lat.

              Nie stanęła przed "sądem" maloletnia druhna Danuta Mrzyk zamęczona przez
              żydowskiego oprawcę: za ciche kolędowanie w celi więzienia w Fordonie w wieczór
              wigilijny 1949 zastępca Sekretarza KM PZPR do spraw specjalnych w Bydgoszczy
              (Żyd, który powrócił przemycony z Dywizją Kościuszkowską z Sowietów, dokąd
              zdezertował w 1939 roku zamiast bronić swojej ojczyzny jako obywatel polski)
              kazał zamknąć ją w lodowatym karcerze na całą noc.

              Tam ona przeziębiła się i skutkiem tego dostała zapalenia płuc. Z zawansowaną
              chorobą przewieziono ją do szpitala więziennego w Grudziądzu, gdzie zmarła w
              dniu procesu.

              Jej koleje losu przypominają los Anny Frank, która, przetrwawszy internowanie w
              Oświęcimiu, zachorowała na tyfus w obozie w Bergen-Belzen i zmarła na kilka
              tygodni przed końcem wojny. Z tą różnicą, że tej Żydzi dorobili mit o napisaniu
              (długopisem) pamiętnika, zaś o Danusi Mrzyk Polacy zapomnieli.

              Istniala propozycja urządzenia mauzoleum Danusi Mrzyk w budynku po synagodze w
              Fordonie, ale ta nie wzbudziła zainteresowania w Radzie Miasta, ponieważ
              Gwincińska i jej Aaronsohny potrzebuja fundusze miasta na postawienie pomnika
              królowi zapożyczonemu u Żydów - w Parku Jana Kazimierza, który przezwali na
              Parkiem Kazimierza.

              Młodzi konspiratorzy z „band podziemia” wykazali się podczas pobytu w
              więzieniach dużą godnością, mając przekonanie o słuszności swojego postępowania
              wobec pewnej wcześniej czy później implozji dykatury „żydokomuny” i zwycięstwa
              narodu.

              Czy dożyli radości zwycięstwa w roku 1989? Tak, ale złudnej.

              Mur Berliński padł, ale sąd zwolnił Honnegera „z powodu słabego stanu zdrowia”
              i Honneger poleciał wolny do Santiago w Chile, gdzie na lotnisku oczekiwała go
              cała jego rodzina.

              Jaruzelskiego proces odroczono „z powodu słabego stanu zdrowia”, który nie
              przeszkodził jemu załatwiać misje dla Żydów w Paryżu i odwiedzać córkę-
              milionerkę w Beverly Hills.

              Spośród kilkudziesięciu członków „Szarotki”, „Powrotu” i “MAK-u” pozostało
              w „Polsce” zaledwie kilku.

              Regułą stało się bowiem, że kto w Polsce coś potrafił, miał inicjatywę, ten po
              1989 roku, jak i już wcześniej - popierany rządową polityką pozbywania się
              opozycji - wyjechał.

              CO TRZECI POLAK ŻYJE ZAGRANICĄ.

              W kraju pozostała indolentna tłuszcza „wyborców”, wyczekująca życia na kubku u
              Niemców i Brukseli.

              ___________________________________________________________
              )* Na podstawie listu do redakcji Władysława Andrusikiewicza
              zatytułowanego: „Bandy podziemia”. („Tyg. Powsz.” nr 22 z 28.5.2000 r.)

              )** Ich historię opisał b. harcmistrz Władysław Andrusikiewicz w roku 2000 w
              polonijnym miesięczniku w Norwegii „Kronika”.

              Czy kiedykolwiek dowiemy się jak się nazywali? Nawet nie wiemy ilu dokładnie
              ich było.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka