bawaria_n 05.03.09, 18:52 z dziennikarzem Konstantym Dombrowiczem? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bawaria_n Re: Co dzieje sie 05.03.09, 19:37 Panie Dombrowicz, moze by sie pan ustosunkowal do tego artykulu; www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=2&NrArticle=125058&NrIssue=1098&NrSection =1&IdTag=3270 Odpowiedz Link Zgłoś
bawaria_n Re: Co dzieje sie 05.03.09, 20:24 www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090210/BYDGOSZCZ01/163062042 Odpowiedz Link Zgłoś
bawaria_n Re: Co dzieje sie 05.03.09, 20:42 bawaria_n napisał: > Panie Dombrowicz, moze by sie pan ustosunkowal do tego artykulu; > > www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=2&NrArticle=125058&NrIssue=1098&NrSection > =1&IdTag=3270 Inwigilowany przez dwadzieścia lat Służby przestały się interesować obecnym prezydentem Bydgoszczy dopiero w 1990 r. jar, Środa, 7 Stycznia 2009 Biuro Lustracyjne IPN uzupełniło o 3156 osób katalogi funkcjonariuszy PRL-owskiej nomenklatury oraz osób rozpracowywanych przez komunistyczne służby specjalne. Na tej ostatniej liście znajdziemy Konstantego Dombrowicza. Już w 1970 roku milicja zainteresowała się młodym dziennikarzem Konstantym Dombrowiczem. Jego rozpracowywanie trwało 20 lat. 26 stycznia 1970 roku Komenda Wojewódzka Milicji Obywatelskiej w Gdańsku założyła „sprawę obiektową Antena/Helios”, w której figuruje 23-letni wówczas dziennikarz Konstanty Dombrowicz. Sprawę zamknięto w styczniu 1990 roku. Jeszcze dłużej, bo do kwietnia 1990 roku, prowadzono sprawę „Nadajnik”. W sumie spraw, w których figuruje Dombrowicz, jest dziewięć. - Nie spodziewałem się, że jest tego aż tyle, bo nie byłem kimś specjalnie ważnym. Ale to pokazuje, jakim państwem była PRL. Znam już ponad 20 nazwisk osób, które na mnie donosiły. Nie jest to miłe, ale mimo wszystko dobrze jest, kiedy prawda wychodzi na jaw - skomentował wczoraj informacje IPN Konstanty Dombrowicz.(jar) fenomen [0] (~dociekliwy, 2009-01-07 13:36:23) dyrektor oddziału PRL-owskiego ośrodka propagandy - jakim była wtedy TVP i nigdzie nie był umoczony, fenomen!... Odpowiedz Link Zgłoś
bawaria_n Re: Co dzieje sie 05.03.09, 20:53 Już niedługo zobaczysz na filmie, jak prezydent Konstanty Dombrowicz otwiera nową ulicę albo przemawia na spotkaniu. - Strona ratusza ma być multimedialna - tłumaczą w Urzędzie Miasta. Kręcić czy nie? Czy filmy z wydarzeń w Bydgoszczy, które będzie kręcił ratusz, to dla Państwa zwykła propaganda, czy znak czasów? Zbędny luksus czy niezbędny wydatek? Czekam na telefony - 052 326-31-54 i e-maile anna.stasiewicz@pomorska.pl Konferencja prasowa podsumowująca działania Konstantego Dombrowicza w 2008 roku. Prezydent zaczyna od drobnego wyrzutu w stronę dziennikarzy. - Zbyt mało piszecie o dobrych rzeczach, które robimy, za dużo o złych - mówi. Teraz, niemal 2 miesiące po tamtej konferencji, okazuje się, że prezydent znalazł sposób, by więcej "dobrych” rzeczy trafiało do bydgoszczan. Na oficjalnej stronie Urzędu Miasta www.bydgoszcz.pl będą filmy z ważnych wydarzeń w mieście. Ratusz już przygotowuje się do nowego zadania. Zatrudniono juz operatora kamery, który ma być jednocześnie montażystą oraz oczywiście kamerę. Ile kosztowała kamera? Tego Maciej Grześkowiak, zastępca prezydenta Bydgoszczy, nie wie. - Uruchomienie części filmowej naszej strony to maksymalnie kilkadziesiąt tysięcy złotych. - Internet w dzisiejszych czasach to nie tylko tekst i obrazki. Filmy to naturalne narzędzie komunikacji - przekonuje prezydent Grześkowiak. - Chcemy, żeby nasza strona była coraz bardziej nowoczesna, nadążająca za technicznymi nowinkami. Teraz wszystkie portale, w tym również prasowe, mają na swoich stronach filmy. Maciej Grześkowiak zapewnia jednocześnie: - To nie jest krytyka mediów ani prezydencka tuba. Nie wszystkie informacje, z różnych powodów, trafiają do mediów. A my chcemy, żeby mieszkańcy dowiadywali się o wszystkich wydarzeniach, nie tylko newsowych. W dodatku Bydgoszcz zyska filmowe archiwum wydarzeń - dodaje. Czy to jednak tłumaczy potrzebę zatrudniania w wydziale prasowym aż 11 osób? - Pracownicy nie zajmują się tylko obsługa prasową, ale również Biuletynem Informacji Publicznej czy e-urzędem. W porównaniu z innymi dużymi miastami 11 osób to niewiele - twierdzi prezydent Grześkowiak. Sprawdziliśmy. W wydziale prasowym w Warszawie (1,7 mln mieszkańców) pracuje 13 osób, we Wrocławiu 6 osób (632 tys. mieszkańców), w Łodzi (750 tys.) 5 osób, w Poznaniu (559 tys.) 3 osoby. Forum dombrowiczdodymisji, 10 luty, 21:21Ludzie mają gościa zupełnie dość a mu się telewizji zachciało. Podaj się do dymisji lepiej! ~mieszkaniec~, 10 luty, 17:03Brakuje jeszcze szafy do której każdy kto by chciał mógłby podejść i nagrać swoje opinie. Na przykład: ...."Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki!...." A wtedy "....będzie pan zadowolony..." [...] Gość, 10 luty, 13:48Oj, to straszne. Nie pomyślałam o telebimie. Przecież on może mieć taki własnie zamiar. Pranie mózgów, 24 h na doę. Był taki film Equlibrium. Tam też wszystkim robili wode z mózgów. Jakby telewizja byla zla dla pana D. Przeciez oni wszyscy sa stamtąd. No chyba że pan D. boi sie nowego szefa. Szybko [...] Odpowiedz Link Zgłoś