rosefinder
10.09.09, 09:47
Obejrzałam wczoraj progaram którego "bohaterem" była firma z
Częstochowy. Czy kupiliście kiedykolwiek krzyżówki lub pocztówki za
cegiełkę na leczenie chorego dziecka? Mało kto weryfikuje celowość
takich akcji, sprawdza osobę zbierającą pieniądze. Jak się okazuje
warto jednak to robić - ile z tych pieniędzy dostały jakiekolwiek
dzieci, choćby i zdrowe, a ile zostało zarobku na czysto?
interwencja.interia.pl/archiwum/news?inf=1364757