wonder-dog
11.07.10, 23:36
Chciałbym opisać pewna sytuację, która zaistniała w Częstochowskim schronisku
dla zwierząt przy ulicy Gilowej.
Moja znajoma poszła do schroniska obejrzec pieski, chciała adoptować
amstafkę. Były dwie suczki, jedna młoda a druga starsza..to chciała tej
starszej ofiarować domek, którego chyba nigdy nie miała :( Pracownik
schroniska odradzał jej tą sunie powiedział, że lepiej wziaść tą młoda sunie
i dał jej do zrozumienia, że ta starsza suczka zostanie uśpiona niebawem....
Po ok 4-5 dniach namysłu, której suni dać wymarzony domek, doszła do wniosku,
że adoptuje tą starszą amstaffkę poszła więc do schroniska, a suni nie było
pracownik schroniska palił głupa, że nie wie o jaką suczkę chodzi... czyli
wniosek taki SUNIA ZOSTAŁA UŚPIONA !!!!! :( ona była bardzo spokojna łagodna,
nawet wykonywała komendy typu siad i daj łapkę. Nawet wypominał jej że była
już 3 razy w schronisku, Jak zapytała o tą młodą amstafkę to powiedział, że
sunia jest w boksie szpitalnym i jej nam nie pokaze..coś ukrywał?może sunia
też została uśpiona?!
Druga sytuacja, mój sąsiad chciał adoptować goldenka pojechał więc do
schroniska, był jeden golden..chciał go adoptować, powiedzieli, że on nie
jest do adopcji, bo jest zarezerwowany..po jakimś miesiącu co się okazało
PIES JEST DALEJ W SCHRONISKU!!
A odnośnie właśnie tych ras bojowych..to powiedzieli nam, że współpracują z
fundacją, która specjalizuje się w tych rasach i oni zabieraja im psy i
szukają domów dla nich.. to kłamstwo!!!!!!! żadna fundacja nie współpracuje z
Częstochowskim schroniskiem!
CO SIĘ DZIEJE W CZESTOCHOWSKIM SCHRONISKU, NIKT NIE MOŻE Z TYM COŚ
ZROBIĆ...???!!