Dodaj do ulubionych

Felieton: wyznaję swoje winy: nie sprzątam po p...

11.05.12, 15:25
Nie prawda to nie ja jestem autorem tego felitonu.
Obserwuj wątek
    • czest55 Felieton: wyznaję swoje winy: nie sprzątam po p... 11.05.12, 15:28
      Czemu tu jest napisany autor czest55 skoro to nie ja go napisałem. to nie jest mój felieon i to nie ja nie sprzatam po psie, z prostej przyczyny ,nie mam psa
      • Gość: trolololo buractwo IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.12, 16:30
        Buractwo nie sprząta po psach. Nie sprzątając w jakimś żałosnym proteście, wracasz na powrót do buractwa. Chcesz nie sprzątać po psie? To wprowadź się do domku z ogródkiem, albo na wieś i niech pies robi na Twoim prywatnym trawniku. A od wspólnych jak najdalej. Tyle, że na swoim to się sprząta, nie?

        A już najgorsi są Ci ze swoimi podwórkami, którzy u siebie psu nie pozwolą klocka strzelić, ale jak wyjdą na ulicę, to na trawniku zaraz pieskowi pozwolą. Ja jakoś mogę sprzątnąć.

        • Gość: green Re: nie przeginajcie pały, gorsze są tony śmieci IP: 212.87.241.* 11.05.12, 20:12
          Pies jest częścią fauny, która jest powiązana z florą. MIEJSCE PSIEJ KUPY JEST NA TRAWNIKU, podobnie jak kupy kota, gołębia, jeża.... Oczywiście nie przed czyimś oknem czy balkonem, nie na placu zabaw czy na małym trawniku w reprezentacyjnej części miasta. O chodnikach i klatkach schodowych już nawet nie wspominam bo za to wysyłałbym do obozów pracy. Place zabaw powinny być ogrodzone bardziej ze względu na koty niż psy, koty roznosza toksoplazmozę i uwielbiają zalatwiać się w piaskownicy. Jeśli uważacie, że po sprzątnięciu psich odchodów z trawy, trawa jest czysta i Wasze dziecko może bezpiecznie się na niej bawić, to chyba żartujecie.... Już lepiej jeśli dziecko wsadzi ręką w g.... bo wtedy wiadomo, że trzeba rękę porządnie umyć detergentem, niż kiedy dotknie trawy na której przed godziną leżała psia kupka bo ręka wydaje się tylko z pozoru czysta. Bakterie są zresztą na wszystkim, na klamkach, poręczach, ławkach, wózkach sklepowych, więc trzeba pamiętać, żeby nie wkładać rąk do ust, nie trzeć oczu, nie dotykać błon śluzowych jeśli się przed tym dokładnie nie umyło rąk. Kretyński pomysł z ładowaniem kału w PLASTIKOWE torebki... Psie odchody znikają z trawnika po 3-4 dniach rozpuszczone na deszczu lub rozkruszone na słońcu, porozrzucane przez ludzi szkło, plastik, opony i inne śmieci ktoś musi sprzątać po zalegają przez setki lat. Tylko głupi człowiek zanieczyszcza środowisko, lądy i oceany i tylko głupiemu człowiekowi bardziej przeszkadza psia kupa na trawniku niż w plastikowym worku! Woreczki to ostateczność, np. w centrum Krakowa bo tam rzeczywiście nie ma gdzie wyprowadzić psa, planty nie są odpowiednim miejscem, podobnie w centrach innych dużych, wybrukowanych miast ale tam gdzie jest to możliwe należy psa wyprowadzać na tereny zielone. Za tym nawoływaniem do eliminacji psich ekstrementów z trawników stoi nie tyle przywiązanie do czystości (bo inne śmieci bardziej powinny wówczas razić), co niechęć do psów w miastach. Psy w miastach nie przeszkadzają najczęściej rodzinom, które od pokoleń zamieszkują miasta, tylko "nowomieszczuchom", którym zwierzęta w miastach kojarzą się z wsią z której oni lub ich rodzice uciekli a teraz chcą żyć w betronie, plastiku, szkle i wąchać syntetyczne zapachy perfum.
          • Gość: dn Re: nie przeginajcie pały, gorsze są tony śmieci IP: *.96.245.2.tvksmp.pl 11.05.12, 20:18
            Bardzo dobrze napisane.
            Nic dodać, nic ująć.

            (nie posiadam psa)
          • marsoni1967 Re: nie przeginajcie pały, gorsze są tony śmieci 11.05.12, 21:03
            pierdo.lisz gostek!!!
          • Gość: gość Re: nie przeginajcie pały, gorsze są tony śmieci IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.12, 22:00
            Miejsce psiej kupy jest na twoim pysku :).
          • Gość: trolololo Chcesz, to wąchaj jak lubisz. IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 00:46
            Gościu, buractwo to tak samo nie sprzątanie po psie, jak i nie sprzątanie po sobie i innych śmieci. Na plantach w Krakowie psy też robią ile wlezie :-/

            Nie ma gówien, to mogę się przejść trawnikiem, można porzucać frisbee, dzieci mogą biegać. Jak idziesz do lasu to przecież nikt po psie sprzątać nie każe. Ale w centrach miast, w parkach, na skwerach, chodnikach i na podwórkach jednak psia kupa nie jest niczym miłym. Nie chcę by mój dzieciak biegając po parku i bawiąc się z kolegami w bazy, musiał jednak udawać, że jest saperem.
          • Gość: Gia Do green IP: *.net.stream.pl 12.05.12, 10:39
            1. Dzieciom rece myje sie po kazdym powrocie do domu kazdy to wie bez twojego uswiadamiania i wywodu o bakteriach ,nie koniecznie musi wsadzac reke w psia kupe ,raz mialam ta watpliwa przyjemnosc czyszczenia buta mojego dziecka po wdepnieciu w cos takiego ,czego i tobie zycze zobaczysz jakie to przyjemnie (smrod nie do opisania )
            2.Rozumiem ze torebka plastikowa rozklada sie szybciej bez pisej kupy w srodku hmm..ciekawe
            3.Psie odchody moze i znikaja po 3-4 dniach ale codziennie sa nowe wiec jakie to ma znaczenie , ponadto niszcza trawe wypalajac ja
            4.Tak inne smieci tez sa i jest to karygodne , ale dyskusja toczy sie na inny temat
            poza tym jak by ci powiedziec jednak wyrzucona butelka powiedzmy plastikowa nie wydziela takiego smrodu jak tona kup produkowana codziennie przez psy
            5. I nie wyzywaj ludzi od glupkow , nie oceniaj pochodzenia tylko dlatego ze maja inne zdanie niz ty , bo (sam ,sama ?) pokazujesz swoja kulture i pochodzenie .Tobie nie przeszkadza smrod i syf dookola ,ok twoja sprawa
    • Gość: mb Do autora IP: *.96.244.251.tvksmp.pl 11.05.12, 16:33
      Chyba Pan, Panie Piersiak, jednak się wcale nie wstydzi. W przeciwnym wypadku nie pisałby Pan takich głupot publicznie. Pan publicznie przysnał się do regularnego popełniania wykroczeń. Można odnieść wrażenie, że nawet jest Pan z siebie dumny.
      Taki O P O R T U N I S T A
      • Gość: prawo Re: Do autora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.12, 18:45
        Sam doniósł na siebie, czyli przyznał się do winy teraz komendant Straży Miasta powinien nakazać wszczęcie postępowania które powinno skończyć się mandatem
        • Gość: Tomek Prymitywy IP: *.prenet.pl 11.05.12, 19:07
          I wychodzi całe prymitywne polskie rozumowanie. Sąsiad kpi z przestrzegania przepisów, to pod presją społeczeństwa też muszę je łamać.

          Trzeba było psa z Cieszyna nie przywozić i pozwolić mu tam załatwiać swoje potrzeby. Myśli Pan, że płacenie podatku to wszystko?

          Dlatego, że większość jeździ dajmy na to po ul. Jana Pawła 70-80 km/h to ja też mam tyle jechać, żeby tylko na mnie nie trąbili i nie wyzywali zza kierownicy? A gdzie odpowiedzialność za samego siebie?

          Wszyscy skoczą w przepaść i Pan jak prymitywna istota, bez jakichkolwiek oznak istnienia mózgu, skoczy za nimi?

          Tłumaczenie godne małego dziecka, które robi tak, jak robi większość.

          Szkoda, że tacy ludzie są jeszcze z tego na tyle dumni, że potrafią o tym publicznie opowiadać.
          • Gość: xyz Re: Prymitywy IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.12, 09:09
            Tez tak uważam.
    • gregoson Felieton: wyznaję swoje winy: nie sprzątam po p... 11.05.12, 21:59
      Panie Cycak-Piersiak - pasowałoby żeby panu mandat Straż Miejska walnęła, ot tak dla porządku.
      • Gość: lal Re: Felieton: wyznaję swoje winy: nie sprzątam po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.12, 09:22
        Wkurza mnie zrzucanie całej swojej odpowiedzialności obywatelskiej na urzędników z tak błahego powodu, że "płacę przecież podatki". Płacę podatki to mam prawo nie dbać o porządek wokół siebie, nie przestrzegać przepisów, bo przecież już wtedy cała odpowiedzialność spada na organy, które te podatki pobierają i na tych kilkaset urzędników, którzy mają wykonać te wszystkie czynności za 240- tysięczną rzeszę mieszkańców miasta. Torebki foliowe - rzeczywiście problem nie do ogarnięcia przez właścicieli psów w dobie, gdy tony foliowych reklamówek przewija się przez ich ręce. A gdzie tu rola rad dzielnicowych, osiedlowych, grup oświeconych mieszkańców w kreowaniu pozytywnych postaw dla lepszego komfortu życia nie na całym świecie, lecz właśnie na tym tzw. lokalnym podwórku. Czy to jest w ogóle możliwe, aby to wszystko zadziało się tylko i wyłącznie z mocy urzędów i urzędników? To zwykła społeczna spychotechnika.
    • rowerzysta12 A ja w centrum Londynu widziałem taką tabliczkę 12.05.12, 09:59
      tabliczka Londyn

      I myślę, że na niektórych działa tylko edukacja przez portfel i krótkie trzymanie za ryj. Jak by się fama rozniosła, że SM i Policja wrąbały znajomemu właścicielowi psa wysoki mandat, od razu by właściciele psów wzięli za sprzątanie po swoich pupilkach, zamiast szukać pokrętnych wymówek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka