Gość: Szczęściara?
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.02.05, 20:33
wczoraj mnie złapali, bo wjechałam na podwórko, przed którym widniał znak
zakaz ruchu z wyjątkiem zaopatrzenia itd. Pan strażnik zapytał mnie :)) czy
zdaję sobie sprawę, ile coś takiego może mnie kosztować (że do 500 zł i 5
punktów karnych), po czym spisał sobie do notesika moje dane i odjechali. Czy
to znaczy, że mi się upiekło, czy może mandat przyjdzie pocztą? Jeśli ktoś
się orientuje, proszę, napiszcie.