Dodaj do ulubionych

Ochrona danych a wyniki matur

IP: *.cc.univie.ac.at 20.04.05, 20:32
Idiotyzmy siegaja zenitu. Proponuje do domu kazdego ucznia wyslac kuriera z
ochrona i zalakowana koperta. Odbior tylko za wlasnorecznym pokwitowaniem.
Jednoczesnie dla ochrony przepytujacych nauczycieli, proponuje, aby ci w
czasie egzaminow nosili kaptury i potem oceny pisali "zmienionym charakterem
pisma" i kartki wrzucali do urny . Tak bedzie demokratycznie, a nauczyciele
nie beda musieli sie obawiac pozniejszych represji ze strony uczniow.
Obserwuj wątek
    • Gość: inwi Re: Ochrona danych a wyniki matur IP: *.czest.enion.pl 21.04.05, 07:03
      Idiotyzm , idiotyzm i jeszcze raz idiotyzm.
      Kretyńska ustawa, która niczego nie chroni najlepsze w tym to że z IPN listy
      mozna wynieść i opublikować. Ale czego się spodziewać z komuszych rządów
      • Gość: Młoda Re: Ochrona danych a wyniki matur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 12:32
        Ciekawe czy jak któraś z osob piszacych ze to idiotyzm nie zda i ogłoszą to
        wszem i w obec żeby wszyscy zobaczyli, tez bedzie taka zadowolona i bedzie
        iwazac ze to idiotyczne.
        • Gość: expertum credere p krótka piłka: IP: cyberglina.AK* / *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.05, 12:53
          pare pytań na zasadzie krótkiej piłki:

          1. czy lista wyików egzaminacyjnych ujawnia:

          a. preferncje seksualne, wyznanie, pozwala jednoznacznie określić miejsce
          zamieszkania?

          No, mądrale z maturą albo bez?? no chyba nie. To ustawa tutaj nie ma zastosowania.

          ----------------------------------------------------
          Nadgorliwość jest gorsza niż faszyzm.
          • Gość: A Re: krótka piłka: IP: *.dyn.optonline.net 22.04.05, 01:30
            Co nie przeszkadza stworzyc takiego zastosowania. Jakie wady ma scenario kiedy
            uczen ma pelna kontrole nad tym czy/kiedy/komu ujawnic swoje wyniki egzaminacyjne?
            Jest nienaturalnym domagac sie jawnosci, tym bardziej ze oddanie kontroli
            ucznowi owej jawnosci nie wyklucza.
            Skad ta mentalnosc przymusu? Age, upbringing?
            • Gość: expertum credere p a very personal secret IP: cyberglina.AK* / *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.05, 00:38
              Ustawa o ochronie danych osobowych ma za zadanie chronić przed preśladowaniami w
              podwójnej płaszczyźnie:
              1. prześladowaniem konsumentów przez reklamodawców za pomocą spamu itp.
              2. prześladowaniem np. wyznawców poglądu o obieraniu jajek od grubszego końca
              przez wyznawców technologii obierania jajek od cieńszego końca (vide: Jonathan
              Swith : Podróże Gulivera)
              no i na dokładkę przed prześladowaniem np. pięknej Lolity przez adoratorów
              spragnionych kontaktu z nią i wyszukujących pracowicie jej adresu i nr telefonu.

              Społeczny mechanizm wstydu i pręgierza utrwalony wiekową tradycją równoważoną
              przez hierarchię wyróżnień i orderów ma na celu obronę społeczeństwa przed
              jendnostkami nieuckimi. Wystarczyło się cztery lata uczyć żeby nie było się
              czego wstydzić. Powie jednak któs: a jak ktoś ma tysiąc punktów na sto
              możliwych, jest geniuszem i w dodatku tak skromny że sobie nie życzy. Trudno
              tego ci nie teraz już wyjaśnie, bo Okocim ciemny palony ma to do siebie że raz
              wypity musi zostać spalony a potem wydalony. A w międzyczasie nie powinno się
              porowadzić pojazdów mechanicznych i pisać na forum.
              If you cannot understand such simplistic issues, I surelly can phrase them out
              in English. Especially for you.

              bulba
              • Gość: A Re: a very personal secret IP: *.dyn.optonline.net 23.04.05, 10:51
                Okocim czy nie, na razie przedstawiles zero sensownych argumentow obalajacych
                zalety kontroli ucznia nad jawnoscia jego/jej ocen.
                Jezeli chodzi natomiast o "Społeczny mechanizm wstydu i pręgierza utrwalony
                wiekową tradycją równoważoną przez hierarchię wyróżnień i orderów", to dokladnie
                jak zmierzyles jego skutecznosc aby prezentowac go tutaj jako praktyczna obrone
                przed nieukami? Sugerujesz ze poprzednie generacje (twoja), nie byly zdolne
                uczyc sie dla siebie, i potrzebowaly ciaglego zawstydzania lub chwalenia przed
                innymi?
                I am glad, you’ve indicated willingness to continue our exchange; I look forward
                to your “phrasing out in English” of “simplistic issues”. Sounds like fun, and
                since you’re shooting blanks, it promises to be safe and easy. Thank You !




                • mmaly Re: a very personal secret 23.04.05, 14:42
                  Guys, I'm impressed.
                  But there is a place for what you're doing and it's called the English Only forum.
                  • Gość: expertum credere p Re: a very personal secret IP: cyberglina.AK* / *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.05, 12:42
                    Martin Mały thank you for directing us to the place where English might be the
                    preffered language, when it comes to the opinon's exchange.

                    An "A" should not write about shooting blanks if he/she is not able to catch the
                    simple usage error. If you do not now what I'm writing about: it's a little
                    difference between "simple" and "simplistic". However, your point of view
                    cannot defend it's. And what stands behind this opinion is eaqually valid as is
                    your preassumption that I do not have any facts to support my thesis. However,
                    you might be right, then support financially your prejudice and pay theachers,
                    and bureaucracy for envoying the message personally and secretly to the pupils
                    (yest, not students, PUPILS). Let you face the music and pay for their comfort.
                    In my case, to get the envelope from the registrars office I had to first pay
                    the fee.

                    • Gość: A Re: a very personal secret IP: *.dyn.optonline.net 25.04.05, 02:36
                      Let me ask you, are you drunk? Oh wait, you confirmed you were that day….
                      I would like to remind you that it was you, who used “simplistic” in your
                      original post. In my response, I’ve enclosed your phrases in quotation marks not
                      because I was trying to be polite, but precisely, to let you gently know of your
                      mistakes;
                      (“I surelly can phrase them out in English.” is as archaic, as it is incorrect)
                      Your attempt to cover up and spin the glaring lack of valid arguments in
                      defense your thesis, strikes me as desperate, childish and ultimately futile.
                      It is hardly surprising then, that in your current ramblings you attempt to
                      discredit the importance of test that marks the passage of the participants into
                      adulthood.
                      But then again, you probably would rather commit seppuku, (an act that would no
                      doubt represent significant enhancement to this forum and everyone around you)
                      than allow the perception, that you have lost face during a discussion.
                      Please rest assured, you are doing excellent job of losing, and I am glad I
                      correctly identified your potential to burry yourself in most entertaining fashion.
                      Write on, brother!
                      • Gość: expertum credere p Re: a very personal secret IP: cyberglina.AK* / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.05, 04:38
                        who told you I'm your brother??

                        • Gość: expertum credere p just a reminder IP: cyberglina.AK* / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.05, 04:54
                          and just to remind you, I did pay to get the envelope at the registrar's office.
                          If they pay as well, let them keep their marks confidential. If not, there is
                          a price to pay in order to make them happy with whatever marks they did earn.

                          jakby było źle "wyfrazowane" po angielsku to żeby nie byłó wątpliwości mądralo:
                          zapłać za te ich luksusy to będziesz miała argument w ręku. Póki co my tu a ty
                          tam i nasz VAT to nie 8% a 22% i nawet jakby benzyna była tu liczona w galonach
                          to i tak jest droższa. Na coś przecież muszą iść te nasze podatki. Choćby na
                          wstydliwą młódź.

                          Widzisz, ten system dobija. Nie dobijaj więc i ty. Bo braknie wódki i nie
                          będzie czym znieczulać.
                          • Gość: A Re: just a reminder IP: *.dyn.optonline.net 25.04.05, 05:25
                            This is precisely what I was objecting to;
                            Privacy should not cost extra, it should be there to begin with.
                            Your understanding of privacy as something unnatural and expensive, is frankly
                            rather frightening. It demonstrates how irreversibly damaged you are.
                            True, probably you are not the only one, but please, what is so difficult in
                            accepting concept that has only benefits?
                            Looks like irrational resistance on your part, by the virtue of extended
                            conditioning.
                            Very sad indeed.
                            Ps. Where I am from, there is no VAT.
                            Postage stamp costs 37 c, respecting someone’s privacy is included at no charge.
                            Guess what, nobody is objecting
                            • Gość: expertum credere p well, well IP: cyberglina.AK* / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.05, 05:29
                              thanx for taking an understanding stand on your side. I can relate somehow to
                              what you mean since i used to live out there where you are right not. Whatever
                              people call the tax: tax is tax.

                              to put it frankly and shortly: privacy and personal space yes, paraoia and
                              politicall coretnes no.

                              "NIe szkoda róż gdy płonie las" - I wish i was rested enough to write it in English.
                              • Gość: A Re: well, well IP: *.dyn.optonline.net 25.04.05, 05:48
                                If YOUR grades for YOUR work cannot be a part of your privacy and personal
                                space, I don’t know what can be….
                                Your rosy reference to “greater good” illustrates probably the most abused
                                concept in history. Basically, if you let them, they will f..k you over.
                                Well worth remembering
                        • Gość: A Re: a very personal secret IP: *.dyn.optonline.net 25.04.05, 05:26
                          Ok, how does "dude" sound?
                          • Gość: expertum credere p well well well IP: cyberglina.AK* / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.05, 05:30
                            • Gość: expertum credere p to be exact IP: cyberglina.AK* / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.05, 05:34
                              Dear A,
                              it's not only the postage, it's also someone to be reimbursed for being so to
                              say registrar and so on. So called total cost of making someone happy.

                              Any way, Where you live it's time to bed, and where i live it's time to work.
                              For me, however any time is good to work as any is good to sleep. So let me hear
                              from you a bit later. Have yourself nice dreams, if any.
                              • Gość: A Re: to be exact IP: *.dyn.optonline.net 25.04.05, 05:56
                                You mean, pressing PRINT on your friendly database app?
                                Have yourself a very nice (and productive)day...
        • Gość: Ewa Do mlodej IP: *.cc.univie.ac.at 21.04.05, 19:09
          Nastepnym krokiem bedzie przepytywanie ucznia w osobnej sali, aby sie koledzy
          nie dowiedzieli, jak sie jaka i duka. Szkola jest po to, aby sie uczyc. Na
          studia wywieszana jest lista przyjetych z podaniem ilosci zdobytych punktow.
          Czy to tez bedzie objete tajemnica?
    • Gość: hehe Re: Ochrona danych a wyniki matur IP: *.info 21.04.05, 13:19
      hahaha niezle sie usmialam, dobre, trzeba to wprowadzic!!
    • Gość: maturzystka zIVLo Re: Ochrona danych a wyniki matur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 19:35
      akurat..ja zdawałam w pierwszym dniu(18.04)polski i właśnie w IVLO wyniki
      zostały podane na spotkaniu z dyrektorem szkoły i komisją egzaminacyjną
      wszystkim 15 osobom z mojej klasy,które zdawały w tym dniu jednocześnie...-choć
      osobiście nie miałam nic przeciwko temu(dostałam max.20pkt)to jednak dziwi mnie
      wypowiedź dyrektora zapewniająca o"tajności"podawanych wyników-?-No cóż,być
      może wynikało to z niedopracowania organizacyjnego w 1-wszym dniu matury...
    • mmaly Re: Ochrona danych a wyniki matur 22.04.05, 23:26
      Rozporządzenie z dnia 7 września 2004, będące podstawą prawną przeprowadzania matur, nie nakłada na dyrektora takiego obowiązku, ale jeśli ktoś sobie nie życzy podawania wyników jego egzaminu w grupie zdających, zawsze może poprosić o to, by podano mu je po wyjściu kolegów i koleżanek z sali.
      Naprawdę większe problemy są na świecie niż robić z igły widły.
      • Gość: A Re: Ochrona danych a wyniki matur IP: *.dyn.optonline.net 23.04.05, 23:38
        No ba. World Hunger, na przyklad.
        Przyznam sie ze dziwi mnie odrobine bagatelizacja kwesti prywatnosci badz co
        badz waznych informacji.
        Prywatnosc na specjalna prosbe, wydaje sie bardziej skomplikowana niz naturalne
        rozwiazanie gdzie uczestniaczacy np. w egzaminie dojrzalosci otrzymuje wyniki
        (dojrzala) metoda ktora odzwierciedla fakt ze to sa jego/jej wyniki i on/ona wie
        najlepiej co z nimi zrobic.
        Byc moze jestem rozpieszczony sytuacja gdzie SAT's sa wysylane poczta do
        adresata, podobnie jak zawiadomienie o przyjeciu/nieprzyjeciu na studia.
        Jawnosc tych ostatnich ogranicza sie genaralnie do tradycyjnych spekulacji
        listonosza opartych na modelu fat/thin envelope.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka