Dodaj do ulubionych

Waldemar Milewcz ??????????????????????????

IP: *.chello.pl 10.05.04, 15:08
Pojechał sobie w ramach delegacji służbowej do kraju ogarniętego wojną
pracownik spółki akcyjnej Telewizja Polska. Tak wcześniej sobie jeździł,
publikował korespondencje i reportażyki, szedł w końcu do kasy i kwitował
odbiór należności. Tym razem on stał sie obiektem newsów i do kasy nie
zdążył. Nasi najemnicy w Iraku też odnotowali straty w stanie osobowym. Pan
Milewicz pojechał tam jako pan Milewicz. Pewnie przed wyjazdem napisał
konspekt odnośnie celu tam pobytu, uzgadniał preliminaż wydatków, a
wewnętrznie liczył ile za ten wyjazd zarobi. Skąd ta histeria w mediach. Bo
jeden z niewielu decydował się zaryzykować, a pozostali piszą relacje z
internetu, popijając to co akurat lubią.
Dlaczeego zwłoki(a ten Arab to jakiś niezręczny akcent, bo nawet biskup ten
co kocha msze na polu przy ul. Długiej w Warszawie, nie potrafił z siebie
wydukać jego nazwiska - ech ci innowiercy) przewożono samolotem wojskowym i
czyniono honory wojskowe na lotnisku. To było tylko prywatne przedsięwzięcie
pana Milewicza i jego pracodawcy.
Jak strzelają i każdy wcześniej o tym wie, to każdy potencjalny uczestnik,
tam zmierzający jest albo stroną, albo idiotą, albo skierowanym na mocy
rozkazu, albo chętnym do zarobienia paru centów. Sądząc z wojskowej
powitalnej dla zwłok asysty był tam z rokazu wykonując jak w każdej armii
zadania propagandowe. To ostatnie jest eleganciej, niż gdyby pojechał tam dla
forsy, a na dodatek nic nie sfilmował i dał się trafić.
Dzierganie na drutach, czy pobieranie zasiłku dla bezrobotnych to
bezpieczniejsze dla zdrowia zajęcia. Wolny wybór!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka