Schronisko dla zwierząt w statystyce

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 23:59
widac jak dbaja o zwierzeta. kiedys zadzwonilem do nich by wzieli psa lezacego
pod blokiem to spytali sie czemu juz nie chce go miec.. Maksymalizacja zysku,
ciecie kosztow jak w kazdej firmie
    • Gość: xxx Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: 80.51.233.* 22.11.05, 07:41
      Najgorsze jest to że to właśnie przez ludzką głupote i ignorancje cierpią
      zwierzęta.
      Człowiek - brzmi dumnie, największy potwór chodzący po ziemi
      • Gość: hauhau Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 09:07
        Ciekawe kto tam pracuje w tym naszym schronisku?Gdy kiedyś zaginął nam mały kundelek i mąż pojechał sprawdzić czy przypadkiem nie trafił do schroniska to z biura wyszedł taki koleś z ktorym niechciałby nikt mieć doczynienia a tym bardziej pies czy kot,i powiedział ,,ja nie wiem szukaj sobie pan''i poszedł z powrotem do ciepłego biura.Innym razem przez godzinę czekałam ze słaniającym się kotem na ulicy na samochód ze schroniska, nie przyjechali chociaż wykonałam kilka telefonów, a kot zdechł mi prawie na rękach.
        • Gość: amst. Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 09:22
          trudno ,wręcz niemożliwie uwierzyć w ten artykuł i Wasze posty.Znam schronisko
          od kilkunastu lat i p.kierowniczkę ,i stabilną załogę. Jestem tam co najmniej
          dwa razy do roku z racji swoich ob.zaw. i napiszę WAM -niejeden z Was chciałby
          być traktowany tak jak pensjonarisze(zwierzeta) tego schroniska !
          ( o bezdomnych ludziach nie wspominam (,a jednak bo oni też by chcieli takiej
          opieki).
        • Gość: rafal Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: 213.219.50.* 22.11.05, 14:03
          polskie podejscie do klienta dla ciebie.
      • marthina Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce 22.11.05, 21:13
        tragedia!koeljny raz udownodniono mi jak nieludzko traktuje sie psiaczki!jesli
        ktos ogladal kiedykowlwiek animal planet...tam sie rzuca od razu w oczy jak
        powinno wygladac schronisko!ja pamietam taka sytuacje z wakacji,gdy bardzo ale
        to bardzo chetna do pracy jako wolontariusz w schronisku na Gilowej pojechalam
        z prozpozycja jakiejkolwiek opieki nad pieskami..po prostu chcialam robic
        cokolwiek,myc,czesac,kupowac jedzenie,miske,smycz itd...oczywiescie co
        uslyszalam?cytuje"te psy maja zeby i pazury,ja za pania nie bede
        odpowiadala",wiec tlumacze pani dyr,ze napisze oswiadczenie ,ze na wlasna
        odpowiedzialnosc bede tu przychodzic,ze cokolwiek sie stanie itd...zadnej
        gadki,twarda i wyrachowana,nawet Ci opiekunowie byli w dziwnym ale chyba w
        przyzwyczajonym juz szoku.Dla mnie osobiscie to wielka szkoda!!!TAK BARDZO BYLO
        MI PRZYKRO!
        • psiapomoc Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce 22.11.05, 22:01
          Już kiedyś pisałaś, że chciałaś pomóc a Ci nie pozwolili, poryczałaś się i tyle.
          Ale pomoc to nie tylko czesanie, mycie, najważniejsze są warunki w jakich te
          zwierzaki tam przebywają. Możesz coś robić w tym kierunku, weź kolegę który
          potrafi zrobić stronę www, weź drugiego kolegę który ma aparat cyfrowy - niech
          porobi zdjęca psom, zdjęcia schroniska i załóżcie stronę internetową. Niech
          ludzie zaglądają do schroniska poprzez internet. Możecie przedstawiać na niej
          potrzeby schroniska. Robi się coraz zimniej, zapytaj w schronisku co jest
          potrzebne i postaraj się to zodobyć, może jakieś kocyki, żeby zakryć wejścia do
          boksów - śnieg nie będzie zawiewał. Wiedząc co jest potrzebne, moższ z koleżanką
          pochodzić po zakładach, firmach i popytać czy czegoś nie podarują.
          • Gość: Magda Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 23.11.05, 15:25
            Witam!! jeżeli jest ktoś chętny do zrobienia strony dla schroniska (sama
            niestety nie mam czasu) mogę bezpłatnie udostępnić miejsce na serwerze - mój
            numer GG1109236
      • Gość: czestochowianka Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 15:33
        pomozcie tym psom !a nie tylko o nich piszecie
    • Gość: elf Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: *.man.czest.pl 22.11.05, 09:31
      Częstochowskie schronisko jest strasznym koszmarem.Wiele razy dzwniłam z prośbą
      o zainteresowanie sie bezdomnym zwierzęciem,zawsze nie mają auta abo jakies
      inne bzdurne wytłumaczenie.Najwyzszy czas zmienic ludzi tam pracujecych-sa
      niekompetentni i w ogole sie do tego nie nadaja.Schronisko powinno pomagac,a
      nie uśmiercac.A taka jest prawda,ze los zwierząt mają za nic.Dziwie sie
      tylko,ze nikt im sie do tej pory nie wziął za tyłki.
      • psiapomoc Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce 22.11.05, 16:11
        Zainteresowałaś się psem bo sikał Ci na trawnik przed domem? Trzeba było
        powiedzieś dzwoniąc, że pies jest agresywny, albo nie poradzisz sobie z jego
        złapaniem bo inaczej sama byś go odwiozła do schroniska. Tam nie ma warunków,
        samochód złom, boksy różnej wielkości, jedne z wybiegiem inne bez, a mimo tego -
        z mojego odczucia, Ci ludzie starają się jak mogą, a wszyscy kopią ich w tyłek,
        bo mimo zgłoszenia pies ndal biega po drodze. Albo milczcie albo pomóżcie.
    • Gość: Rafik Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 10:29
      Jak oni w schronisku chcą żeby ktoś wział psa do domu, skoro nawet
      zainetersowanych odsyłają z kwitkiem.
      Nie mogę podjechać w godzinach pracy schroniska ponieważ w tyma samym czasie
      pracuję. Niestety również podczas dni otwartych byłem w pracy więc nie mogłem
      podjechać. Postanowiliśmy z rodziną pojechać w niedzielę aby chociaż wybrać
      jakiegoś psiaka, a ewentualnie ktoś inny za nas odebrałby psa w tygodniu.
      Równocześnie z nami podjechała druga rodzina zaintersowana psem. Dzwonimy,
      czekamy, po 5 minutach wychodzi niesympatyczny pan i mówi, że nie możemy wejść
      i koniec. Jestem przekonany, że takich ludzi jest więcej ponieważ w tygodniu
      po prostu nie mają czasu, poza tym godziny otwarcia schroniska są za krótkie.
      Szanuję pracę innych i nie jestem zwolennikiem pracy w niedzielę, wydaje mi
      jednak, że dla dobra zwierzaków warto byłoby nad tym pomysleć tym bardziej,
      że "wyniki" dni otwartych były bardzo obiecujące.
      • Gość: tola Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 10:43
        jak mają podjechać tym jedynym sam.starym lumpem w cały okreg cz-wy ,
        załatwiać sprawy np.zaopatrzenia i inne. Ilu/e/ ich tam pracuje? łącznie z
        weterynarzami?. NIe piszcie bzdur to b.dobre schronisko i b.dobrze
        prowadzone.Sama mam od dnich dwa pieski/ wiem o sam. gdyż mnie podwozili z
        pieskami od nich- mieli akurat po drodze/ jeden wiernie pilnuje
        podwórza ,drugi przytulanka dla dziecka . Psy razem bardzo się lubią , a do
        dziecka nie smiej się nie uśmiechnąc/może zmarszczyć brew/ ,oba przy tobie z
        ząbkami.
        • iwonnkaa Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce 22.11.05, 11:41
          Ludzie powinni zapobiec niekontrolowanemu rozrodowi.............
          Powinny być, szeroko dostępne zwierzęce !!! leki antykoncepcyjne.........
          Nie było by problemu z psami i kotami..............
          Proszę , mówię, apeluję ............
          Trochę tylko sumienia i dobrej woli....................
          No ale cóż.............
          Dużo bym mogła przytoczyć , fakty z życia, ale znów naskoczą na mnie jedni że
          jestem kretynka, drudzy że kalam kościół i obrażam uczucia.............
          Wojna już była i co ?
          Problem został problemem............
          A co do schroniska, widziałam ludzi uprzejmych i miłych..............
          Ale co tam się dzieje na codzień ..................
          Nikt tego nie stwierdzi a zwierzęta głosu niestety nie mają ...........
          Idzie zima POMAGAJMY ZWIERZĘTOM JĄ PRZETRWAĆ ...........
      • Gość: XX Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: *.hcz.com.pl 22.11.05, 11:33
        miałam identyczną sytuację
      • psiapomoc Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce 22.11.05, 16:31
        Nie mam czasmi ochoty rozmawiać z fascynatami psów, "jaka to rasa?", "a psy tej
        rasy są takie mądre?", itp, itd, jade do osoby która wzięła psa, ale psa już nie
        ma, gość tłumaczy że mu ciekł, teraz ma innego psa, ale... chciałby owczarka.
        Albo do schroniska przyjeżdża rodzina.. tatuś: no dzieci wybierzcie sobie
        pieska. Psów nie daje się każdemu kto chce, bo nie każdy jest odpowiedzialny, co
        z tego że weźmie psa jak nie będzie się z nim bawił, pielęgnował go, w
        niektórych schroniskach prosi się o wypełnieie kwestionariusza aby zorientować
        się kto i bieże psa i jakie może mu zapewnić warunki. Rafik nie czuj się
        urażony, pisze ogółem. Idąc do schroniska po psa, trzeba być tej decyzji
        zupełnie pewnym, zachowywać się odpowiednio a nie błaznować przed opiekunami, a
        przede wszystkim wykazać się odpowiednim podejściem do zwierzęcia.
    • Gość: zrozpaczona Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 20:00
      miomo to ze mam dopiero 13 lat to juz chyba wiele razy bylam w tym miejscu bo
      jezdzialm tam ton pewego kotka. Kiedy cchialam go zabrac okazalo sie ze zostal
      wypuszczony od tak sobie na pstwe losu . A mowili ze bedzie mu tak dobrze !
      chcialm sie tam zglosic jak funkcjonariusz ale nie! Jak tam mozna nie chca
      pomocy a sami niw umieja nic zrobic
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
      • psiapomoc Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce 22.11.05, 22:10
        To schronisko chyba nie przyjmuje kotów. Piszesz "wypuścilii na pastwę losu"
        ,ale chyba go nie wywieźli poza schronisko tylko puścili na teren schroniska,
        zawsze gdzieś tam znajdzie sobie miejsce i jeść też dostanie przy okazji
        karmienia psów.

        Chiałaś być jako funkcjonariuszka(??), ale razem z koleżanką marthina możesz być
        wolontariuszką i pomagać schronisku, napewno jest wiele rzeczy które sa
        potrzebne i możesz postarać się je zdobyć. We dwie już coś możecie zdziałać.
        • Gość: alex Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 22.11.05, 22:55
          to wina ludzi że w schroniskach jest tyle zwierzaków myślą że to zabawka jak
          się znudzi to można wyżucić i po sprawie . Mam psa ztego schroniska siedział
          sam w klatce i wcale nie on był ,,faworytem ,, ale w jego spojrzeniu było coś
          jakby żal do ludzi że go tam umieścili w tym roku mija 14 lat jak jest z nami
          już niedowidzi i jest głuchy ale nie skończy życia w schronisku.
    • Gość: Gniot 3 Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: 80.51.57.* 23.11.05, 00:03
      Ja kiedyś też myślałam że nasze schronisko w miarę dobrze funkcjonuje .Od
      pewnego czasu jestem przekonana że tak nie jest.Z dużą łatwością usypia się
      tam zwierzęta zwłaszcza koty w mniejszym stopniu może psy.Pewnego czasu dobry
      chrześcijanin wyrzucił do naszego pojemnika na śmieci w worku foliowym 5
      ślicznych kociąt .Dwa udało mi sie ulokować w tzw dobrych rękach natomiast 3
      pozostałe zmuszeni byliśmy odwieść do schroniska.Mam dwa agresywne psy które
      nigdy nie zaakceptowały by kociaków.Zaznaczam że kotki były zdrowe ,oglądał je
      mój prywatny vet.Po zawiezieniu do tego przybytku kotki żyły jeszcze tylko 2
      godz. bo potem decyzją p.dr vet.(pożal się Boże)zostały uśpione z powodu
      choroby zwanej kocim katarem.Do tej pory mam wyrzuty sumienia że je tam
      zawiozłam ale zrobiłam to w dobrej wierze.Jedno jest pewne napewno kociaki były
      zdrowe.Dlatego nie dziwi mnie że nasze schronisko zostało tak podsumowane i mam
      nadzieję że ktoś z tego wyciągnie odpowiednie wnioski a co za tym idzie i
      porządek.Może faktycznie już czas wymienić tam całą ekipę pracującą.Może
      dlatego nie chcą tam wolontariuszy żeby za dużo nie widzieli jak tam wygląda
      opieka nad zwierzakami.I niezapominajmy że to ludzie zgotowali taki los tym
      zwierzętom!!!!
    • Gość: romeo Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 08:40
      schronisko jakich wiele w polsce,znam kilka o wiele gorszych. Byłem tam i sam
      widziałem jakie zwłoki ludzie oddają do Schroniska.Czy starego ,chorego psa
      ktoś kupi?.Przecież kiedyś musi on umrzeć.Schronisko nie powinno przyjmować
      starych,chorych psów-wtedy będą ststystyki ok.Taka moja rada.pracownikom
      współczuję klientów oszołomów. PZDR
    • Gość: pepe Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 09:37
      Pani kierownik schroniska jest już tam na tym stanowisku kilkanaście lat i z
      tego co mi wiadomo jest protegowana a więc nie do ruszenia. Wiem że załatwia
      tam swoje prywatne interesy. Zwierzęta ją nie obchodzą lecz fakt ile można
      zarobić przy okazji prowadzenia schroniska. Nie wiem czy ktoś wie że jak bierze
      się psa ze schroniska i płaci się za niego np. 50 złotych to nie otrzymuje się
      za te pieniądze pokwitowania. A nie wspomnę już o lekarzu weterynarii który
      jest tam zatrudniony a nigdy go nie ma w schronisku bo prowadzi prywatny
      gabinet. Fachowiec z niego również marny bo wiem że uśmiercił moim znajomym psa
      gdyż nie poznał się na chorobie ( parwowirozie ). Może najwyższy czas aby
      wreszcie ktoś z urzędu zareagował na to co tam się dzieje. Może czas na zmiany
      kadrowe.
      • Gość: azor Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 09:46
        Z tego co wiem,to parvoviroza jest śmiertelną chorobą w ok.80 %- tak czytałem w
        książce
        • Gość: od autorki Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: *.czestochowa.agora.pl 23.11.05, 10:35
          Dane raportu faktycznie są niepokojące, ale nie osądzałabym aż tak surowo
          samego schroniska. Obserwuję je od lat i wiem, że są w kraju schroniska, w
          których zwierzęta żyją w naprawdę katastrofalnych warunkach. Oskarżenia
          dotyczące braku potwierdzeń zapłaty za psy są nieprawdziwe. Sama dostałam trzy
          lata temu takie potwierdzenie, gdy brałam zwierzaka. Wiem również, że
          czworonogi sa przez pracowników dobrze traktowane. Pamiętajmy, że pracownicy
          schroniska są bezpośrednio uzależnieni od TOZ i finansującego schronisko Urzędu
          Miasta. Tak naprawdę niewiele mogą. Zastanowiłabym się raczej, czy wina za taki
          stan rzeczy nie leży po stronie organu, który zainteresowanie sprawami
          schroniska ogranicza do kwartalnych raportów i przesyłanych pieniędzy. Nie bez
          kozery podaliśmy przykład Urzędu Miejskiego w Giżycku, który traktuje zwierzeta
          jak żywe istoty, a nie przedmioty i dodatkowy kłoot.
          Eliza Kwiatkowska
          • Gość: Ruda Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 12:51
            Otóz to .............
            Trzeba być człowiekiem i mieć sumienie i serce...........
            Napisałaby jeszcze coś ..............
            Ale znów Rzecznik, do gardła mi skoczy ,a nie mam zamiaru ,z tym Panem
            dyskutować.............
            POMÓŻMY ZWIERZĘTOM Ruda
            • Gość: lekarz Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 16:11
              Moze i ja się dopiszę do tej dyskusji.Myśle .że dane ze Schroniska w
              Częstochowie,czy podobnych dużych Schronisk sa prawdziwe,dane z giżycka na
              które się Pani powołuje są po prostu fałszywe.Dlaczego? już odpowiadam,jesli w
              Częstochowie przyjmuje się z wypadków ok 50-70 psów rocznie to połowa z nich
              niestety umiera,tak to jest po wypadkach.Jezeli przyjmuje się ok.1000 psów to
              ok.25% z nich jest w wieku 6-10-12lat- to te psy w ciągu 1-2-3 lat padną ze
              starości.Jeżeli większość psów jest oddawana w fatalnym stanie -
              wycieńczona,chora,kaleka -to ile z nich uda się uratować?Jeżeli większość
              szczeniąt ,kociąt są to tzw.śmietnikowe zwierzaki-to w jakim sa one stanie?ile
              z nich jest chorych na nosówkę,parvo,Cacivirozę,fiv??,ile z nich ma
              Swierzba,gronkowca? Zaręczam żę połowa z nich,jeśli nie więcej.Sprawa psów
              agresywnych- czy schronisko ma utrzymywać psy ,które pokąsały ludzi,pozagryzały
              inne psy i sprzedawać je dla dobra statystyki,czy eliminować ,jako zagrazajace
              zdrowiu i życiu ludzi?Uwazam ,że powinno się je eliminować,by dac szansę
              normalnym psom.Kończąc ,mam pytanie,dlaczego tak dużo psów trafia do
              schroniska? może to częstochowianie są żli dla swoich zwierząt?
              • niezgadzamsie LEKARZ powinien chyba próbować LECZYĆ !!!! 29.11.05, 23:05
                Ja kiedyś odwiozłem do schroniska cztery 6-tygodniowe kotki z piwnicy. Nie miały
                zaropiałych oczu, brudnych uszu. Były żywe i chętne do życia. Ale "pan doktor"
                stwierdził nie patrząc nawet na nie że są nosicielami chorób i trzeba je uśpić.
                No brawo - co za doświadczenie, wręcz czarodziej - robi testy bakteriologiczne i
                virusologiczne oczami - może to supernowoczesny cyborg jak z "Termonatora" ?? W
                każdym razie jedną ceche wspólną z nim ma - ZABIJA ZAWODOWO. Mnie sie nie
                wcisnie kitu, że kotek jest nosicielem lub że jest zakażony tylko jeszcze nie ma
                objawów klinicznych. Wiele osób bierze takie koty do domów i nie ma z nimi
                problemu, nie chorują, dobrze sie mają i dożywają starości. A jak zaczynają
                chorować to można im podawać leki. Wie pan o tym panie Garbaciak ??? Czy zna pan
                tylko jeden lek - ten do usypiania ??? A może siedzi pan tam tylko po to żeby
                reklamować swoją lecznice ??? Od tego czasu wole żeby koty tułały sie pod
                oknami, marzły w zimie, musiały uciekać przed kretynami którzy chcą je kopać niż
                wywozić je do schroniska, bo tam czeka je pewna śmierć z rąk lekarza. Te
                statystyki byłyby jeszcze gorsze gdyby uwzględniały takie przypadki jak mój, ale
                ich sie nie rejestruje.
    • Gość: magda Szukamy wolontariuszy!! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 31.07.06, 21:52
      Jest pomoc! Wszyscy chętni (również Ci, którzy chcieli kiedyś zostać
      wolontariuszami, a zostali odesłani z "kwitkiem"!!!) są proszeni pilnie o
      kontakt. Jest szansa, żeby nasze schronisko się zmieniło i rzeczywiście pomagało
      zwierzakom.
      Jest wsparcie - tylko Was teraz potrzeba!! Proszę o kontakt na adres:
      renatamizera@op.pl
      Sprawa pilna - pewne kroki są już podjęte tylko Was, pragnących pomóc zwierzętom
      teraz potrzeba
    • Gość: Kasia Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 22:23
      Ja miałam podobn ą sytuację. Mój pies znalazł w krzakach dwa małe, śliczne
      kotki widać, że były oswojone. Nie mogłam ich zatrzymać, więc postanowiłam
      odwieść je do schroniska. W schronisku był weterynarz nawet nie spojrzał do
      koszyka w którym były koty a już powiedział że mają chore uszy i świerzb i
      oczywiście oba koty poszły do uśpienia...
      • Gość: p... Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 19:07
        nie narzekajcie na schronisko i pracowników schroniska .Są to ludzie oddani dla
        zwierząt ,wieloletni pracownicy którzy tworzyli tą placówkę i w miarę swych sił
        ją rozwijają.
        -o tym czy zwierzę uspić,przeprowadzić inny zabieg np.kastracje.itp decyduje
        zapewne dyżurny weterynarz-który jednak ma swoje godziny--
        • Gość: magda Re: Schronisko dla zwierząt w statystyce IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 01.08.06, 21:24
          Chcemy zorganizowac wolontariat - tak jak to jest w większych miastach; z
          doświadczenia wiem, że tam gdzie schronisko ma takową pomoc - więcej zwierząt
          znajduje dom.
          Czy coś w tym złego, że chcemy pomóc?? - dziwne, że takiej pomocy schronisko nie
          chce przyjąć...
          Szukamy osób chętnych do pomocy - jest naprawdę teraz realna szansa żeby
          zmienić/polepszyć sytuacje bezdomnych zwierząt u nas w Częstochowie. Szukamy
          osób poważnie zainteresowanych tematem
Pełna wersja