Gość: jr
IP: *.prenet.pl
25.07.06, 16:11
dzisiaj korzystalem poraz pierwszy z nowego wymyslu czestochowskiego MPK czyli
biletu polgodzinnego, jadac 28 uderzylo mnie jedno - w solarisach bodajze
zamontowane sa kasowniki dziurkujace bilet, niby wszystko fajnie jak ma sie
juz skasowany bilet polgodzinny, ale co mam powiedziec jak dopiero zaczynam
jazde i chce go skasowac? przeciez taki bilet nie bedzie mial daty rozpoczecia
jazdy, co w takim momencie mam zrobic? zuzyc bilet tylko na jazde autobusem
(co tez do konca nic nie da bo kanar moze powiedziec ze go znalazlem w
autobusie i jest niewazny