paliwodaj
15.11.05, 05:17
Dziewczyny, nasunela mi sie mysl. Koniec roku to sezon przyjec urodzinowych
dzieci moich przyjaciol( moich synkow tez). Kazde to dziecko dostaje stos
prezentow, i tak rok po roku. Nadmienie ze sami nie nalezymy do bogaczy ale
moze mamy wiecej rzeczy dla dzieci niz inne rodziny.
Rozmawialam juz z kilkoma kolezankami o przeslaniu czy to czesci zabawek czy
ubranek komus naprawde potrzebujacemu w Polsce. (mieszkamy zagranica)
Niekoniecznie nowych, ale w dobrym stanie
Uwiezcie mi ze to cieszy niesamowicie gdy pomaga sie komus tak spontanicznie
(mam juz to szczescie wiedziec jakie to uczucie)
Pytanie tylko jak dotrzec do tych bardzo potrzebujacych. Aby uniknac
wszelkich oszustw.
Osobiscie nie znam takich rodzin i dzieci.
Moze znacie jakis dom dziecka, sierociniec ktory jest w potrzebie ?
Rozejrzyjmy sie dookola. Moze sa w naszych domach zabawki ktorymi nasze
dzieci nie bawia sie od miesiecy?