Dodaj do ulubionych

Czarna środa na drogach

IP: *.prenet.pl 23.08.06, 19:53
STOP WARIATOM DROGOWYM!!! polscy kierowcy sa najbardziej agresywni w Europie-
szkoda słow
Obserwuj wątek
    • Gość: darex Czarna środa na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.06, 20:15
      jeszcze Chorwacji zajebiscie jezdza na trzeciego :)
    • batman43 Re: Czarna środa na drogach 23.08.06, 20:16
      Coś o tym moge powiedzieć, bo troszkę przed 14-stą wracałem z Katowic do Cz-wy.
      W deszczu tylko nieliczni zwalniają, a i tak poniżej setki jazda staje się
      bardzo niebezpieczna, bo zaczynają nas wyprzedzać ciężarówki. Oczywiście gościu
      wypadł z drogi na kałuży, których jest pełno na wszystkich drogach. Polcja
      powinna karać zarządców dróg za kałuże, które się tam tworzą (czasami są to
      wręcz jeziora) oraz piasek i żwir, który tam zalega całymi tonami. Jeśli droge
      znamy to pół biedy, ale jeśli jej nie znamy to jedźmy naprawdę wolno i módlmy
      się o to by nie spotkać wariata. Ot taki polski grajdołek.
    • Gość: Harry_man Re: Czarna środa na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 20:38
      Ale trzeba przyznać, że dzisiaj było wyjątkowo ślisko. A dzisiejsze ofiary
      wypadków to raczej nie piraci drogowi, ale niedoświadczeni kierowcy. Na mniej
      uczęszczanych drogach można było poczuć się jak na lodzie.
      • kierowfca Re: Czarna środa na drogach 23.08.06, 21:14
        Myślę, że to nie kwestia doświadczenia, sporo km już zrobiłem, ale ostatnio
        miałem niemiłe doświadczenie na DK-1, kiedy to przy słonecznej pogodzie, droga
        już obeschła, jechałem lewym pasem ok. 100 km/h , na prawym pasie jechał VW
        Transporter troszke wolniej i nagle niewiadomo skąd podczas mijania tegoż
        pojazdu moja szyba zrobiła się cała biała jakby zaparowała i wtedy
        byłem "posrany" bardziej niż kiedykolwiek wcześniej bo to było na łuku a ja
        będąc zaskoczonym nie miałem pojęcia co się dzieje.
        Na połapanie się o co chodzi straciłem kilka sekund potem dziękowałem Bogu, że
        już byłem w łuku i odruchowo trzymałem kierownice cały czas tak samo.
        Jak się okazało, 30 minut wcześniej przeszła ulewa i woda nazbierała się w
        koleinach, gdy wjechał w nie ten VW położył na mnie ściane wody.
        Co by było gdybym dopeiro zaczynał jeździć i bym spanikował?
        Brak odpływu wody na dk 1 to już wogóle codzienność, dzięki której jadąc 60
        km/h można pływać po wszystkich pasach i wywinąć bąka.
        • Gość: Harry_man Re: Czarna środa na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 21:25
          > Myślę, że to nie kwestia doświadczenia

          Ale swoją wypowiedzią zaprzeczyłeś powyższemu zdaniu. Świeżo upieczony kierowca
          pewnie posikałby się w tym momencie ;] Faktycznie za zbierającą się na drodze
          wodę osoby za nią odpowiedzialne powinny zostać publicznie wychłostane.

          Apropos - wjedźcie sobie na jakąś autostradę w Polsce w czasie ulewy i zobaczcie
          co się dzieje. Mgła z widocznością 50m przy tym to pikuś. A ludzie tną 130km/h
          nie zważając, że jedynymi punktami odniesienia jakie widzą są światła innych
          samochodów :( Strach się bać...
          • kierowfca Re: Czarna środa na drogach 23.08.06, 22:24
            Tylko pozornie zaprzeczyłem, bo to była rzecz nie do przewidzenia i jestem
            pewien, że ktoś kto by był w takiej sytuacji na prostym odcinku drogi wyszedłby
            z tego bez większego uszczerbku fizycznego czy psychicznego natomiast na łuku
            rzeczywiście można stracić zimną krew.
    • Gość: bik Czarna środa na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 20:45
      Jeżdzę samochodem osobowym i mam CB radio (świetna rzecz). Dzisiaj usłyszałem
      na CB jak kierowca ciężaróki zwraca uwagę kierowcy Opla( tez miał CB), żeby nie
      wyprzedzał na trzeciego, bo zabije siebie i jeszcze kogoś. Na to ten baran (
      nie widzę innego określenia) odparł "że nie z takich opresji już wychodził i
      jak się ma czym to się jedzie" Drogi są pełne kretynów!!!!!!!!
      • Gość: Harry_man Re: Czarna środa na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 20:49
        > Jeżdzę samochodem osobowym i mam CB radio (świetna rzecz). Dzisiaj usłyszałem
        > na CB jak kierowca ciężaróki zwraca uwagę kierowcy Opla( tez miał CB), żeby nie
        > wyprzedzał na trzeciego, bo zabije siebie i jeszcze kogoś. Na to ten baran (
        > nie widzę innego określenia) odparł "że nie z takich opresji już wychodził i
        > jak się ma czym to się jedzie" Drogi są pełne kretynów!!!!!!!!

        Bardzo podobny tekst rzucił mi kolega z opla omegi kiedy zwróciłem mu uwagę, że
        pod górkę i po ciągłej się nie wyprzedza. Odparł, że jak się śpieszy to wszystko
        można :( A dodajmy, że ten debil mając CB wie gdzie stoją patrole... Powinni
        wprowadzić konieczność rejestracji tych urządzeń w samochodach, albo
        przeprowadzać jakieś testy na inteligencje przed sprzedażą. Wtedy przynajmniej
        część półgłówków wyłapałaby policja
        • Gość: teral Re: Czarna środa na drogach IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 23.08.06, 20:53
          A czemu nie podacie nr. rej. tego debila?
          • Gość: Harry_man Re: Czarna środa na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 21:09
            Komu? Po co? Co to da?
            • Gość: Frantic Re: Czarna środa na drogach IP: *.pools.arcor-ip.net 23.08.06, 21:19
              Hahaha!!
              Swietne!!!
              Trzy konkretne pytania: komu, po co, co da!
              I w tym kraju ma sie cos zmienic...
        • Gość: Ronix Re: Czarna środa na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 21:54
          Odnosnie Opla omegi.. ja tez często widuje takiego debila omega i widzialem ze ma antene do CB wiec przypuszczam ze posiada w aucie radio CB.Jezdzi on trasa od Lublinca na Czestochowe.Ten koles to nie kierowca i nie pirat.. to debil i idiota.I przez takich sa wypadki.Ale.......nasza zlosc nic nie pomoze..:(((((
      • rador_b Re: Czarna środa na drogach 24.08.06, 07:41
        Mowicie, ze nie da sie nic zrbic jak widzice na trasie wariata drogowego.
        Mysle, ze dobrym pomyslem bylo by stworzenie specjalenego nr. tel. do drogówki
        na który mozna by zadzwonic w momecie jak spotykasz na drodz takiego wariata a
        oni na jakims kilometrze trasy mogli by go namiezyc, to bylo by cos na ksztal
        sasieckiego dozoru. Taki wariat nigdy nie mogl bys sie czuc bezpieczny nawet
        posiadajac CB
    • Gość: Frantic Czarna środa na drogach IP: *.pools.arcor-ip.net 23.08.06, 21:24
      Czarna Sroda, czarny czwartek, czarny tydzien, miesiac, rok...
      Jak czytam informaacje o czarnej srodzie to tylko zalosc mnie ogarnia.
      A jeden z drugim powie ze "jak mu sie spieszy, to wszystko sie da.
      Tylko najgorsze ze zabija nie tylko siebie (to byloby zajebiste), ale takze
      innych niewinnych, a to juz jest tragiczne. Kurcze tak sie zastanawiam, ja bym
      wprowadzil zamiast kary smierci proponowanej przez prezydenta, kare skalpu, na
      zywca, dla takich ludzi, jesli ow wypadek przezyja...
      • Gość: yogi 90% wypadków to wina nawierzchni!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 22:07
        i nikt mi nie wmówi że to przez prędkość - dziś wyjątkowo dało się poznać
        (obfite opady) że stan i jakosć naszych dróg przyczynia się w 90% do
        wypadków!!!! Jeśli jadąc przepisowo 70/90 w zależności od ograniczeń nagle
        wjeżdzamy w małe jezioro drogowe (DK1, trasa Olkusz -kraków) lub wyprzedzająć/
        będąc wyprzedzanym nagle zostajemy "zalani" wodą z kolein i kałuż to sam
        szumacher z hołowczycem wzięci nie dadzą rady wyjść z tego cało!!!!!!!

        Niemieckie autostrady i brak limitu prędkośći niech będa potwierdzeniem tej tezy!!
        • Gość: Frantic Re: 90% wypadków to wina nawierzchni!!!!!! IP: *.pools.arcor-ip.net 23.08.06, 22:33
          90% to wina nadmiernej predkosci i brawury kierowcow!!!
          STOP PIRATOM DROGOWYM!!!
          • Gość: Harry_man Re: 90% wypadków to wina nawierzchni!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 22:47
            > 90% to wina nadmiernej predkosci i brawury kierowcow!!!

            Nadmierna prędkość to jest głupie tłumaczenie policjantów kiedy nie mogą lub nie
            chcą ustalić przyczyny wypadku. Ona sama bardzo żadko jest bezpośrednią
            przyczyną. Kiedy kierowca straci panowanie nad samochodem bo przejechał po
            jednym z jezior na drodze to przyczyną nie będzie zły stan nawierzchni tylko
            "niedostosowanie prędkości do warunków" - kapujesz? Oznacza to, że na większości
            polskich dróg nie powinniśmy przekraczać 50km/h żeby się nie zabić. Spróbuj
            jeździć z taką prędkością.....
            • Gość: marcyan Re: 90% wypadków to wina nawierzchni!!!!!! IP: 62.29.160.* 24.08.06, 10:50
              Obsesję masz jakąś na punkcie tych jezior na polskich drogach. A jak
              wytłumaczyć wypadki w podgodny, słoneczny dzień kiedy droga jest sucha?
              Prędkość należy dostosować do warunków panujących na drodze. Jak dozwolone jest
              70-90 km/h, a na drodze jest mgła jak mleko, to trzeba jechać odpowiednio
              wolniej, bo widoczność jest ograniczona. Tysiące osób giną w wypadkach
              drogowych w ciągu roku i idę o zakład, że przyczyną ich śmierci nie jest
              najechanie przez prowadzącego na jakieś urojone jezioro na drodze, lecz w
              wyniku brawurowej jazdy z nadmierną prędkością kierowców będących sprawcami
              tychże wypadków... Nieszczęśliwe wypadki, gdzie wina nie leży po stronie
              prowadzącego pojazd (np. najechanie na jezioro wody na drodze) to niewielki,
              kilkuprocentowy, odsetek wszystkich zdarzeń. Reszta to wynik brawury, głupoty,
              agresywnego stylu jazdy i braku umiejętności (nie mówiąc o braku wyobraźni).
              Szkoda, że giną w takich wypadkach oprócz debili będących sprawcami również
              niewinne osoby... To jest najgorsze.
              • kontrasto 90% wypadków to wina kierowcow!!!!!! 24.08.06, 18:46
                Absolutnie sie z Toba zgadzam Marcyan. Z jednym wyjatkiem. Odsetek wypadkow z
                winy jezior i innych takich okolicznosci liczyc nalezy w promilach a nie w
                procentach.
                Ostatnio mialem okazje poznac brawure jednego z radnych. Czlowiek, ktory
                powinien swiecic przykladem, czlowiek ktory stanowi lokalne prawo jest zwyklym
                piratem drogowym. Hm, ciezko naprawde ciezko nam ze soba...
    • Gość: bilder Czarna środa na drogach IP: *.dclient.hispeed.ch 24.08.06, 06:01
      To bieda umyslowa brak szacunku dla siebie i innych....trzeba wiecej szkol ale
      nie z jezykami lecz z madroscia zyciowa a tego jeszcze nie bylo i nie
      bedzie...bardzo droga szkola...polak madry po szkodzie...
      • Gość: Stały Formowicz Re:Wracając do tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 15:38
        Ja na miejscu rodziny ofiary kierowcy z Forda Fiesty założyłbym sprawę w sądzie
        o odszkodowanie za śmierć tego kierowcy.Pozwanym byłoby ministerstwo transportu.
        KierowcA ten zginął tylko dlatego że akurat tam nie było barierek odgradzających
        przeciwległe pasy ruchu.Tylko dlatego sprawca przejechał na przeciwległy pas
        zabijając niewinego człowieka.Takie drogi powinny mieć wszędzie bariery!
        Niech ministerstwo transportu poleci zdjąć barierki na moście na Wałach
        Dwernickiego i jak spadnie w dół jakaś baba to policja powinna napisać że
        'Ofiara nie zachowała należytej ostrożności":)))
        Główną przyczyną wypadków jest zły stan dróg oraz brak umiejętności prowadzenia
        pojazdu.
        To że kierowcy pędzą coraz szybciej jest wynikiem rozwoju gospodarczeo firm oraz
        potrzebą szybkiego przemieszczania się. TAK SAMO JAK NA ZACHODZIE (Francja
        Niemcy itp). Co robi rząd żeby w Polsce budować nowe drogi???
        Rządzący guwno robią!
        Łatwiej porozstawiać "Misiaczków z suszarkami" i niech łapią frajerów którym się
        spieszy niż zbudować prawdziwe autostrady do współczesnych potrzeb.
        Chociaż dwie autostrady wschód-zachód i północ-południe.
        Nie oczekuję żadnych cudów ani nie mam dużych wymagań :-)
        • Gość: yogi Re:Wracając do tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 18:40
          zgoda w 1000% - 90% wypadków to wina fatalnego stanu dróg tylko nikt tego
          oficjalnie nie powie bo .... miliardowe odszkodowania wisiałyby w powietrzu!!!!

          proponuje pozdejmować barierki na mostach, wiaduktach, schodach itd i jak ktoś
          ryja rozwali to mu napisać żę nie zachował się ostrożnie!!!

          Gdyby na tym odcinku były barierki to w najgorszym wypadku facio z nissana
          wylądowałby w rowie!!!!!!!! a mógł mieć równie dobrze zawał...
          • kontrasto Re:Wracając do tematu 24.08.06, 18:50
            Kolego wracajac do tematu, prosze Cie nie pisz takich bzdur. Jakbys sie troche
            interesowal to bys wiedzial, ze w momencie wypadkow predkosc znacznie przekracza
            dopuszczalna...
            Jesli Ty tez nalezysz do grona tych, ktorzy twierdza ze u nas kierowcy sa
            niezli, tylko drog nie ma, zapraszam na rower, tak na chwile, na miasto. Mysle
            ze szybko zmienilbys zdanie.
            • kierowfca Re:Wracając do tematu 24.08.06, 19:13
              Czy myślisz, że jadąc np: 80 km/h zderzysz się czołowo z jadącą 80 km/h 30
              tonową cieżarówką to skutki będą mniej opłakane niż takie same zderzenie kiedy
              masz na blacie 200 km/h ? jeśli tak to jesteś mocno naiwny.
              W Polsce panuje zasada, że każda prędkość jest nadmierna, tak się już policja
              przyzwyczaiła.
              • kontrasto Re:Wracając do tematu 24.08.06, 20:46
                Mysle ze jesli zamiast 80 bede mial na blacie 50 to bede mogl ja nawet ominac!
                • kubiss Re:Polakom brakuje kilku autostrad . 24.08.06, 20:54
                  Przecież oficjalnie nikt z ekipy rządzącej nie powie że w Polsce drogi są
                  KATASTROFICZNE ! A takie właśnie są . Polskie drogi są zdemolowane tak jak
                  białoruskie czy rosyjskie ! Wszyscy inni nasi sądsiedzi tj.Litwa,Łotwa,Estonia
                  (nie wspomnę tutaj o Czechach i Słowacji ) ma
                  drogi praktycznie bez dziur.Jadąc rok temu do Wilna oczom nie mogłem uwierzyć
                  jaka idealna droga dwupasmowa zaprowadziła mnie do tego przepięknego miasta .
                  Wyobrażcie sobie nawet że tam nikt nie rozwala słupków przydrożnych z odblaskami
                  . Świecą prawie jak niemieckie :-) . Miejscowi powiedzieli mi że do Estoni
                  dojadę równie dobrą drogą . Dla ciekawości dodam że na Litwie dopuszczalne
                  stężenie alkoholu wynosi 0,4 promila :-) !
                  Polskie drogi to AGONIA i każdy normalny człowiek widzi że od 1989 roku
                  ministerstwo infrastruktury kompletnie nic nie robi .
                  Światowa globalizacja sprawiła że człowiek musi mieć szybki kontakt z innymi
                  ludzmi . Udostępniono cywilom system telefoni komórkowej i internet .
                  Narzędzia te pomogły zdecydowanie rozwijać biznes .
                  Lecz w Polsce zupełnie zlekceważono budowę infrastruktury drogowej .
                  Gdyby Gierek dłużej rządził byłoby więcej dróg .
                  Nie mogę natomiast zrozumieć jednej rzeczy .
                  Dlaczego po wojnie w około osiem lat odbudowano kompletnie zrujnowaną Warszawę
                  ?! Zbudowano niemal całe miasto ! Po 1989 roku praktycznie nikt nie myśli o
                  budowie kilku nitek autostrad (jak napisał poprzednio jeden z forumowiczów).
                  Do budowy drogi trzeba mieć grunt który się wyrównuje i utwardza . Następnie
                  kładzie asfald . To jest o wiele łatwiejsze od budowy osiedli bloków wraz z
                  przyłączami ..... Kubiś
                • kierowfca Re:Wracając do tematu 24.08.06, 21:53
                  Jak zasłabniesz to możesz jechać 50 km/h ...
                  • kierowfca Re:Wracając do tematu 24.08.06, 21:54
                    Dodam jeszcze, że nawet jadąc 150 km/h możesz wyminąć spokojnie przeszkodę,
                    jesli masz doświadczenie i przystosowany samochód.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka