Dodaj do ulubionych

kicz w kuchni

21.02.07, 12:32
czy Waszym zdaniem istnieje cos takiego?
taka "sztuka gotowania" co udaje cos czym nie jest

co jest dla Was kuchennym kiczem?
to znaczy niby takie pienkne a jednak czuc podrobka....

przyklad nie-kiczu: golonka w kapuscie,bigos i inne nawet wyszukane

przyklady kiczu: tzw."pyszna" chinszcyzna,
opluwane tu kiedys mesa z brzoskwiniom zpuszki
wspaniale salatki typu xxx kukurydza, ananas, majonez tunczyk (sorry,
niektore zapewne calkiem niekiczowate)


czy macie jakies swoje ulubione kulinarne lelenie na rykowisku?
Obserwuj wątek
    • default Re: kicz w kuchni 21.02.07, 13:22
      Dla mnie kiczem w mniejszym stopniu niż te przytoczone powyżej średnio udane
      aranżacje wątróbkowe czy tortowe, są raczej potrawy, że tak powiem "tandetne".
      Tak jak kiczem jest np. replika rzeżby Apolla wykonana z różowego plastiku, tak
      kiczem jest potrawa bazująca na samych sztucznych produktach, udających co
      innego niż normalnie powinno być. Mięso w sosie z torebki. Zupa wyłącznie na
      bazie kostek czy vegety. Pizza polana keczupem albo majonezem (wyjątkowy kicz).
      Itp.
    • ilekobietamalat Re: kicz w kuchni 21.02.07, 13:30
      mmmm u cioci na imieninach. kotlet schabowy z brzoskwiniami na przyklad, a obok
      sledzik, nozki(do konca zycia nie zrozumiem jak mozna to lubic:>) grzybki
      salatka z ananasem i kukurydza, no i oczywiscie wodeczka i winko razem wziete:>
      poza tym jest jeszcze kwestia podania tego jedzenia. kolorowy talerz wyladowany
      kolorowym jedzeniem wyprowadza mnie czasami z rownowagi;> kolorowe talerze sa
      fajne do ogladania a nie podawania;>>
    • gosia39 Re: kicz w kuchni 21.02.07, 14:34
      polecam do pzeczytania
      www.kiczosfera.yoyo.pl/etymologia.html
      a tu drobny cytat z w/w strony
      Kicz oznacza twórczość nakierunkowanie na chwytne idee, nie będąc jednocześnie w nie zaangażowanym. Noszenie czapki Pikachu nie musi oznaczać wcale kiczu. Jeśli w duszy czujemy się pokemonem, jeśli w każdej roślinie widzimy bulwazaura, a własnego ojca nazywacie Ashem, to wszystko jest ok (przynajmniej pod względem tendencji). Tak przy okazji, przydałoby się w tym momencie zapamiętać, że kiczem określa się najczęściej rzeczy nowe, których przyszła funkcjonalność jest trudna do przewidzenia. Dla takiego Benjamina szczytem kiczu była gazetę codzienna, jego przyjaciel, Theodor Adorno, kiczem nazywa radio i telewizje, kiczem nazwał hepenning - dziś, będący wyrazem kontrkultury, kultury alternatywnej. Komiks, od zarania naznaczony piętnem kiczu, traktowany jako "sztuka uboga", biblia pauperum, literatura dla analfabetów, sztuka dla kretynów, po latach rehabilituje się w oczach krytyków, tak jak zresztą graffiti i inne takie tam.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka