Dodaj do ulubionych

Pomóżcie - umarł mój pies

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.06, 17:07
Miałam go 13 lat Czuję sie strasznie Nie mogę dać sobie rady Wszędzie go
słyszę, widzę Tak strasznie boli!
Obserwuj wątek
    • anna.scott Re: Pomóżcie - umarł mój pies 08.10.06, 17:11
      Elu, bardzo mi przykro. Wiem, co czujesz. Miałam sunię przez niemal szesnaście
      lat.
      Jestem z Tobą. Trzymaj się.
      Zachowaj go w pamięci. Tylko tyle możesz...
      • Gość: Elzbieta Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.06, 17:14
        A kiedy trochę minie ból? Kiedy będę mogła w miarę myslec o czymkolwiek innym ?
        • anna.scott Re: Pomóżcie - umarł mój pies 08.10.06, 17:18
          Elu, nie umiem Ci tego powiedzieć.
          Kiedyś na pewno ból będzie mniejszy, a potem Twój psiuniek zagości w Twoim
          sercu jako piękne wspomnienie.
          Ale nikt nie jest w stanie określić, kiedy to się stanie.
          Każdy z nas jest inny, każdy ma inne emocje, inną moc przeżywania. Od tego to
          zależy.
          Może się zdarzyć tak, że idąc ulicą, zobaczysz wałęsającego się psiaka,
          przygarniesz go do domu i wtedy w Twoim życiu nastąpi moc i ukojenie.
          W końcu to miłość jest najsilniejszym uczuciem: może niszczyć, ale może też
          tworzyć. Zwłaszcza tworzyć.
          Każda miłość ma moc sprawczą. Wierz w to...
          • kasia573 Re: Pomóżcie - umarł mój pies 08.10.06, 17:45
            Pięknie powiedziane! Ja też miałam psa przez 12 lat, z czego 11,5 roku był
            chory. Ile się nalatałam do weterynarza! Ile pieniędzy, stresu. Kłopoty z
            wychowaniem, bo był głuchy. Mieliśmy swój migowy język. Gdy jeszcze żył,
            spotykałam pewną panią, która straciła psa dwa lata wcześniej. Gdy nas widywała
            (bo jej pies był także jamnikiem) bolała nad swoim. Dziwiłam się, że po dwóch
            latach. Teraz to rozumiem. Trzeba czasu. Ja już drugiego nie wezmę z różnych
            względów. Podobno trochę to pomaga, ale na pewno się porównuje. Wszystko bez
            popędzania czasu...
            • Gość: mar Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: *.mofnet.gov.pl 09.10.06, 07:55
              ja uważam że po 2-3 tygodniach kiedy minie depresja po stracie, powinnaś poczuć
              się lepiej a nabycie psiaka na pewno jest odskocznią, ile to matek po utracie
              jednego z dzieci przetrwało tylko dlatego że miało dla kogo żyć /drugie dziecko/
      • Gość: aa Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 17:17
        Mojego psa nie ma juz prawie 7 lat-a ciągle go wspominam. Trzeba było go uśpić-
        miał 16 lat. Wtedy pocieszałam się myślą,że mój pies miał wspaniałe życie i był
        bardzo kochany przez swoich właścicieli... Ale wiem, jak to bardzo boli...
      • Gość: a Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.06, 20:21
        chyba zdechł!!!!!!!!!!!!!
    • storima Re: Pomóżcie - umarł mój pies 08.10.06, 17:43
      Pamietam Twoje wpisy sprzed lat o cmentarzu dla psow.

      Przesylam Ci wiersz
      Jana Andrzeja Morsztyna, ktory napisal po smirci swojego pieska.

      Pozdrawiam,

      Nagrobek Perlisi


      Perłą tu leży, nie ta co Szczęśliwe

      Wyspy więc noszą, ani brzegi krzywe
      Oryjentalskie, ani te skorupy,

      Któe bogate w sobie kryją łupy.
      Kosztowniejsza to perła, która siła

      Wraz w sobie skarbów bogatych nosiła:
      Nos załamany, sierć bielsza niż wełna,

      Miększa niż tyrski jedwab, niż bawełna,
      Oczy wypukłe, ogon zatoczony

      I w kilka kręgów pięknie ucerklony,
      Wzrost niezwyczajny, mały i sudanny,

      Jak do rękawka potrzebują panny -
      Owa co kiedy nadobnego było

      W malteńskich pieskach, jej samej służyło.
      A przy tym dowcip i wdzięczne pieszczoty,

      Wierność i co jest we psiech tylko cnoty,
      I ochędóstwo niezwyczajne miała,

      I tym się w łasce swej paniej trzymała.
      Pies ją niebieski żywota pozbawił,

      Ale postrzegszy, co niechcący sprawił,
      Zawył lamenty trąbą swą do góry

      I za żałobę przywdział czarne chmury.
      Płakał jej pokój i łóżka płakały,

      Płakał i ciepły komin owdowiały:
      Płacze i łzami kosztownymi ani

      Da się utulić nad nią moja pani.
      Sam się śnieg śmieje, bo za tym pogrzebem

      Bielszego nadeń nie masz nic pod niebem.

    • Gość: koteczek Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: *.czest.enion.pl 09.10.06, 08:12
      Psy to raczej zdychają, umierają tylko ludzie.
      • Gość: pieseczek Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 08:47
        i psy ,zdychaja koty
        • anna.scott Re: Pomóżcie - umarł mój pies 09.10.06, 08:54
          Przestańcie tak głupio spierać się na słówka.
          Przecież nie chodzi o to, czy pies zdechł czy umarł. Problemem jest to, że
          odszedł. I jak można się z tym pogodzić. Kiedy strata przestanie boleć.
          A to, co robicie, to po prostu dziecinada.
          • Gość: Wandeczka Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 09:28
            Ktoś kiedys powiedział ,że zwierzęta w przeciwieństwie do nas ludzi nie boją sie
            przejść po tęczowym moście na drugą stronę, kto wie może lepszą. Jeżeli masz w
            sobie tyle miłości, może to teraz zabrzmi okrutnie ale weź sobie jakiegoś
            szczeniaczka i tylko nie staraj się porownywać go do jego poprzednika.
            Szczeniak spowoduje że szybciej wyschną ci łzy. Jeżeli to nie realne zostań
            wolontariuszem w schronisku.
    • Gość: tata Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 09:44
      Jestem z tobą. Mój miał 16 lat i kiedy zaczął zdychać na moich rękach
      posanowiłem go uspić by się nie męczył. Niestety, wcale mi z tym nie jest lżej a
      łzy same się cisną.
    • Gość: Gosia Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 09:57
      Tez nie dawno stracilam pieska :-( dzisiaj juz sa prawie 2 miesiace a pamiec o
      nim ngdy nie bedzie mniejsza mialam go ponad 8 lat ale zachorowal nagle bardzo
      szybko i tak tez zmarl tak wiec bylo to dla mnie strasznym szokiem i jest do
      tej pory ;(.Wierze natomiast ze juz sie nie meczy i teraz jest mu juz
      dobrze.Trzymaj sie a czas zrob swoje Pozdrawiam.
    • Gość: kaja Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 10:30
      ela to może zabrzmi dziwnie ale najlepszym lekarstwem na tęsknotę za nim będzie
      następny piesek który wypełni pustkę i zajmie miejsce w twoim serduszku wiem co
      piszę wierz mi.
    • marcelmilau Re: Pomóżcie - umarł mój pies 09.10.06, 10:39
      Gość portalu: Elzbieta napisał(a):

      > Miałam go 13 lat Czuję sie strasznie Nie mogę dać sobie rady Wszędzie go
      > słyszę, widzę Tak strasznie boli!

      Znam to mam trzeciego psa.Lekarstwo kup następnego najlepiej tą samą rasę o ile
      to możliwe.
      • Gość: Ruda Re: Po kotach tez sie płacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 11:28
        Ja straciłam swojego siedem lat temu.........
        Odszedł szybko , za szybko........
        Ból trwał , wszystko przywoływało jego pamięć.......
        Odszedł na naszych rekach,i do rana trzymaliśmy go na zmiane na rekach
        skulonego, jak śpiącego.......
        Zarzekalam sie ze nigdy, przenigdy.......
        Ateraz mam juz b dorosłą Niunie........
        Ma Dama juz siedem lat.........
        No juz nobliwa ..........
        I malutką Tośkę..........
        Ta to potrafi..........
        Mikus był czarny teraz mam białe koty........
        P
        • Gość: Elzbieta Re: Po kotach tez sie płacze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 11:50
          Ja jestem na etapie że nigdy juz nikogo ..bo kocham za mocno Wiem, że ludzie
          tracą ludzi i zupełnie nie rozumieją jak mozna cierpieć po stracie psa ale kto
          to przeżył to wie jak boli.Dzięki wszystkim.Boli tak samo
          • Gość: Ruda Re: Czas leczy ..to nie slogan..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 11:55
            Trzymaj sie Elzbieto......
            W mojej rodzinie i wsród przyjaciół mam takich osieroconych , po psach i kotach....
            Trzymaj sie , ale wierz mi DASZ RADE.....
            Wypłacz co swoje...........
            Musisz .............
            Trzymaj sie dzielnie i pochwal sie nowym nabytkiem........
            Uwierz stanie na Twej drodze............
            Jestem z Tobą
            Ruda
            • Gość: prefuse Re: Czas leczy ..to nie slogan..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 14:30
              To jest w ogóle dziwne jak cholera, że tak psa można pokochać. Moją sunię trzeba
              było uśpić po jedenastu latach. Do tej pory jak stają mi przed oczami te
              ostatnie momenty smutno mi jest okrutnie, ale z czasem ból jest coraz mniejszy i
              człowiek jakoś zapomina. U mnie trwało to może nawet za długo. Dopiero rok
              później zdecydowałem się przygarnąć następnego pieska. Dziewczyna jest
              niemożliwie kochana. I ma całą masę cech swojej poprzedniczki więc tak sobie
              myślę, że to taka naturalna kontynuacja.
              I prawda jest taka Ela, że musisz po prostu to odchorować, przeczekać cierpliwie.
              Trzymam kciuki.
    • Gość: koza Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 16:29
      A mnie paznokcie poobcinali i mam żałobe.
    • Gość: Monika Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.06, 20:52
      jestem z Tobą w tym smutnym momencie. Wczoraj musiałam również pozwolić, by
      moja najukochańsza Sarunia od nas odeszła. Przez cztery tygodnie walczyłam o
      wyleczenie, ale stan się pogorszył i nie było już nadzieji. Podjęłam decyzję
      nieodwracalną i bardzo cierpię. Widzę ją wszędzie i słyszę. To był najgorszy
      dzień w moim życiu i nie chcę kiedyś jeszcze tego doznać. Gdy dostawała
      zastrzyk całowałam i głaskałam ją po pyszczku, a ona na pewno wiedziała co się
      dzieje i nie patrzyła mi w oczy, napewno nie chciała widzieć mojego bólu. Ale
      wcale nie czułam się lepiej przez to. Na pewno z jednej strony dzisiaj żaluję
      swojej decyzji, ale z drugiej mam nadzieję, że oszczędziłam jej bólu. Tak
      trudno rozstać się z ukochaną sunią - miała tylko 11 lat. Nic nie ukoi tego
      bólu. Moim zdaniem nowy piesek nie zastąpi nam poprzedniego, bo będziemy go
      porównywać do utraconego, a nie na tym ma to polegać.
      • Gość: do Eli i Moniki Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.06, 22:02
        Ja mam już sporo lat i miałam w zyciu sporo zwierząt.Zresztą mam je nadal.Jak
        zwierzak odchodzi boli jak cholera,ale pamiętajcie,że dałyście im sporo
        szczęśliwych lat.A inne ? Te katowane,głodzone,wyrzucone z samochodów ,bo
        właśnie są ferie.Mogę z całą stanowczością powiedzieć,że jedynym lekarstwem na
        ból,jest inny zwierzak- najlepiej taki,któremu będziesz potrzebna aby w ogóle
        przeżył.
        Każdy jest inny.Każdy sprawia ból ,jak odchodzi.Ale jeżeli masz za sobą szmat
        czasu,to wyciągasz zdjęcia i patrzysz; z tym spędzilam tyle czasu,z tym tyle...
        i uśmiechasz się.Ja też niedługo będę musiała się rozstać z jednym ze swoich
        psów.Teraz jeszcze walczę,ale wiem,że przegram.Ale ja mam zawsze równocześnie
        kilka zwierząt w różnym wieku i muszę się zebrać dla pozostałych.
        ...Pamiętaj,każdy zwierzak chce abyś go pokochała...i pokochasz na 100%,nie
        zapominając poprzedniego.
        Jedź jak najszybciej na Gilową.Tam za kratami już bije jakieś serce dla Ciebie.
      • Gość: tess do Moniki i Eli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.06, 23:48
        Czytam Wasze posty i płaczę. Też mam psa, ukoił mój ból po śmierci mojej mamy.
        Jest z nami już 7 lat. Nawet nie wyobrażam sobie, że może go kiedyś zabraknąć.
        Bardzo dobrze Was rozumiem, współczuję
    • j.w2 Re: Pomóżcie - umarł mój pies 12.10.06, 17:45
      Pracowałem kiedyś w pewnym zakładzie.Było tam kilka psów , w tym też suka
      Perełka.Była stara i chora-miała raka sutka.Zapadła decyzja żeby ją uśpić.Padło
      na mnie.Pojechałem z nią do weterynarza.Trzymałem gdy dostawała zastrzyk w
      żyłę.Zanim odeszła popatrzyła mi w oczy i zobaczyłem w nich wdzięczność i
      ulgę.To było dla mnie obce ,obojętne dla mnie zwierzę.Pamiętam to spojrzenie do
      dzisiaj, a minęło już 18 lat .Teraz ,gdy to piszę ,mam łzy w oczach.Nie zapomnę
      nigdy i Ty też......
    • Gość: radek Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: 80.54.169.* 12.10.06, 20:24
      kup sobie drugiego wyleczy rany!!!!!
      • Gość: Kasiaaa Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.06, 21:56
        Bardzo serdecznie Ci wspolczuje.Czytam i lzy plyna mi po twarzy.8 lat temu
        musialam uspic moja sunie poniewaz miala raka.Teraz mam 2 kotki i pieska
        owczarka niemieckiego.Bardzo go kocham i nie wyobrazam sobie ze kiedykolwiek
        moze go zabraknac.Ma dopiero 3,5 roku.Nie wiem co Ci napisac,tego bolu nie da
        sie zapomniec...
        Przytulam
    • Gość: zzz nie umarl tylko zdechl !!! IP: 212.160.86.* 12.10.06, 22:04
      • Gość: Dziad i baba Re: nie umarl tylko zdechl !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 10:29
        Czas skończyć te głupie posty.
        • Gość: Ania Re: nie umarl tylko zdechl !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 11:36
          Przygarnij potrzebującego pieska. Przelejesz na niego całą miłość, przyjaźń,
          troskę i czułość.

          Tamtego pieska nie zastąpi, ale będzie lepiej i Tobie, i temu pieskowi.

          Pozdrawiam cieplutko :-)

        • Gość: Jan Re: Głupi dziad i głupia baba !!! IP: *.hcz.com.pl 13.10.06, 12:45
          Sami jesteście skończeni głupole.
    • Gość: olka:) Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.06, 14:34
      moze chcesz psa??? oszczenila mi sie teraz suka :))
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=50236374&a=50270806
    • Gość: Friday Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 17:00
      Mój też przeżył 13 lat. Odszedł 2 lata temu i było to bardzo trudne
      przeżycie.Teraz jest z nami nowy, młody pies, daje dużo radości, czasem sprawia
      kłopoty swoją żywiołowością, ale o poprzednim nigdy nie zapomnę. One, tak jak
      ludzie, są niepowtarzalne. Na stronie www.psy.pl jest Kącik wspomnień. Można
      tam zamieścić zdjęcie pieska i coś od siebie.
    • Gość: kiss Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 19:47
      Pies zdycha
    • Gość: misik Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 19:56
      chcesz mam malutkiego jamnika na zbyciu mge ci go oddac. 696179838 jak chcesz
      to daj znac.jest taki milutkii słodki...
      • Gość: Kasia Re: Pomóżcie - umarł mój pies IP: *.inds.pl 18.10.06, 20:01
        Mój pies odszedł na początku listopada 2002 r. Miał 17 lat. Decyzja o jego
        uśpieniu była najtrudniejszą w moim dotychczasowym życiu. Bardzo za nim tęsknię.
        Wspominam ze łzami w oczach. Wiem co czujesz i szczerze Ci współczuję. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka