Dodaj do ulubionych

Yorki!!!!!!!!

IP: 83.15.26.* 11.09.07, 12:20
Witam, mam 10 miesieczna suczke razy york.Właśnie dostala pierwszej
cieczki, czy ja moge ja dopuscic czy lepiej poczekac??Czy ktos
dopuszczal przy pierwszej cieczce?? Prosze o odpowiedz.Pozdrawiam
serdecznie.
Obserwuj wątek
    • Gość: ola.klajn Re: Yorki!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.07, 13:33
      Najlepiej doradzi Ci weterynarz prowadzący psa. Zwróć się do fachowca, a nie na
      forum!
      • Gość: ..... Re: Yorki!!!!!!!! IP: 80.48.49.* 11.09.07, 13:40
        nie mozna psa dopuszczac przy pierwszej cieczce, gdyz jest jeszcze za
        młody.Najlepiej dopuszcać yorka przy drugiej cieczce.Ja mam suczke również tej
        rasy i to jest informacja którą uzyskałam u weterynarza.
        • Gość: a Re: Yorki!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 14:05
          Nie wazne jaka rasa. Ja od weterynarza tez uslyszalam, ze nie
          dopuszcza sie psa po pierwszej suczce.
    • florida_blue Re: Yorki!!!!!!!! 11.09.07, 14:18
      to jest sunia hodowlana?
      ma rodowód ???
      jesli nie - po co szczeniaki? sprzedasz je pozniej po 800 zł zeby sobie zarobić
      na nich ????
      • Gość: gosc Re: Yorki!!!!!!!! IP: 83.15.26.* 11.09.07, 15:04
        Sunia ma rodowod jest sliczna.A pytam z czystej
        ciekawosci.Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za odpowied.
        • Gość: ana Re: Yorki!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 20:04
          Skoro ma rodowód, to żeby zostać suką hodowlaną musi mieć skończone 15 miesięcy
          i spełnionych kilka kryteriów (m.in. oceny na wystawach). Bez tego jej dzieci
          nie będą szczeniakami rodowodowymi.
      • Gość: :* Re: Yorki!!!!!!!! IP: 83.2.142.* 11.09.07, 23:30
        Skąd ten atak na dziewczynę? A gdyby nawet chciała?!? No to co z
        tego? Dużo jest osób, które są zakochane w yorkach, a po prostu nie
        stać ich na tak duży jednorazowy wydatek. Mam pieska, planuję też
        mieć sunię, bo mam ku temu sprzyjające warunki i pieniądze i nie mam
        zamiaru na ewentualnych szczeniętach zarabiać ani grosza!
        • Gość: ola.klajn Re:do :* IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.07, 10:55
          Nie?? Nie wierzę. Doświadczenie uczy, że tak myślą ludzie na początku swojej
          pseudohodowli, gdzie nie patrzy się na zdrowie i pochodzenie psów, gdzie nie ma
          sie pojęcia o genetyce i wynikających z niej konsekwencjach dla wyglądu i
          zdrowia psów, gdzie nie wybiera się starannie właścicieli psów, bo przecież
          szczeniaków trzeba się już pozbyć. Przez tak myślące osoby mamy jorki ważące
          8-10 kg, złote lub srebrne, z leżącymi uszami, z problemami przy porodach, ze
          zwichniętymi rzepkami, z niezrastającymi sie ciemiączkami, z problemami z
          uzębieniem.
          Poza tym - będziesz je rozdawać za darmo?? W swoje koszta wrzucisz ich
          wyżywienie, specjalistyczną opiekę nad suką w czasie ciąży i porodu, a potem nad
          szczeniakami?? Nie - albo obciążysz tymi kosztami właścicieli, albo zaniedbasz
          wiele ważnych spraw, bo będzie trzeba wydać pieniądze. Najpierw będziesz
          sprzedawać te psy po kosztach (które wzrosną np jak szczenki zasikają nowy
          dywan), a potem dorzucisz do ceny psa kilka złotych dla siebie za opiekę.
          Gratuluję - tak właśnie powstają pseudohodowle.
          • Gość: :* Re:do :* IP: 83.2.142.* 12.09.07, 13:01
            :-) Zabawne ile ludzie mają w sobie wrogości.
            Hodowlą psów moja rodzina zajmuje się od wielu lat. Zanim
            zainteresowaliśmy się rasą i zanim trafił do nas psiaczek,
            nawiązałam kontakt z wieloma hodowcami w tym z jedną z najlepszych w
            Polsce hodowli Bakarat, skąd pochodzi szanowny tata (Champion PL, 4
            x CWC, 2 x BOB, V-ce BOG). Hodowla ta jest czwartą najczęściej
            wygrywającą hodowlą na świecie.
            I jeżeli ktoś myśli tylko o zysku.... ech szkoda gadać...
            Na prawdę nie widzę sensu dalszego prowadzenia tej polemiki.
            Pozdrawiam serdecznie. I gratuluję pewności swych wypowiedzi, a
            współczuję wrogości.
            • Gość: ola.klajn Re:do :* IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.07, 14:41
              No cóż... To co odebrałaś jako wrogość jest pewnością wyniesioną z mojego
              doświadczenia. To co obserwuje na co dzień, te ogłoszenia o niby rasowych psach,
              psedohodowców piszących bzdury o charakterze rasy, byle tylko pozbyć sie
              szczeniaków, mieszanki najpopularniejszych ras, które sprzedają się wyjątkowo
              szybko, te żale właścicieli na forach i na żywo, że miał być jork, a szczeniak
              wyrósł na przemiłego i przesympatycznego kundelka, a zapłacono jak za jorka,
              tragedie ludzi, których psy cierpią z powodu nieprzemyślanych kryć i często z
              niewiedzy pseudohodowców, którzy nie zapewniają odpowiednich warunków do
              rozwoju, a za to świetne do rozprzestrzeniania sie chorób - to wszystko każe mi
              działać przeciwko bezsensownemu i niepotrzebnemu rozmnażaniu zwierząt. Zapraszam
              na stronę stoppseudohodowcom.org i na stronę naszego schroniska. Tam jest tyle
              psich bied, że nie potrzeba nowych, pseudorasowych piesków, które mogą i tam sie
              znaleźć, bo ludzie chcieli jorka, a nie jakiegoś podobnego psa. Na psich forach
              można zaleźć ogłoszenia - mix sznaucera, wyrośnięty jork, bullterier szukają
              domu. To nieprawda, że w schroniskach znajdują sie tylko kundelki.
              Wiem o hodowli Bakarat, rzeczywiście jest jedną z najbardziej utytułowanych w
              Polsce. I jej właścicielka na pewno wiele wiem o dobieraniu jorków w pary do
              rozmnażania. Zasięgnij jej rady, zanim pokryjesz suczkę, jeśli już naprawdę
              musisz. Zrób to z głową, żeby i suka i szczeniaki nie cierpiały. I przemyśl, czy
              koniecznie szczeniaki muszą pojawić sie w Twoim domu, bo mit o kryciu suki raz w
              życiu dla zdrowia już dawno został obalony przez weterynarzy.
              Pozdrawiam.
              • Gość: :* Re:do :* IP: 83.2.142.* 12.09.07, 17:26
                Ale weź pod uwagę, że nie tylko Ty kochasz zwierzęta i nie tylko Ty
                dbasz o ich dobro. Wiem jacy są ludzie. Ale są też tacy, którzy
                myślą co robią i wszystko dokładnie analizują zanim zrobią kolejny
                krok. Że zwierze w domu traktują, jak członka rodziny.
                Nie wiem, chyba nie czytałaś uważnie, ale na razie jeszcze nie mamy
                suczki (że już nie mówię o pokrywaniu jej). To jest kolejny krok,
                który musi być dopracowany.
                A to, że wspomniałam o ewentualnych szczeniętach i braku chęci
                brania za nie pieniędzy.... powiedz mi jaki jest sens, gdy ludzie
                mają psy, które sprzedadzą za 2500, a w ogóle nie interesuje ich
                gdzie one trafią, do jakiego domu. Czy to, że bierze się pieniądze
                to jest wyznacznik tego, że pieski są zdrowe i szczęśliwe? A czy
                jeżeli ja mogę pozwolić sobie na to, by zapewnić suce i szczeniętom
                wszystko to o czym wcześniej pisałaś, a po prostu dam je ludziom,
                którym ufam i jestem ich pewna? Czy robię coś złego?
                Znam opowieść o przynajmniej jednym miocie w życiu. Powiem Ci, że
                wielu weterynarzy dalej tak twierdzi, tłumacząc mogącymi wystąpić
                chorobami psychicznymi u suk (wiem już, że też jesteś lek. wet.).
                Ale to tak jak u kobiet, że nie rodzące kobiety częściej dostają
                raka macicy, czy coś tam. Wszystko to zależy, bo nie możesz
                powiedzieć też na 100%, że nigdy się tak nie zdarzyło.
                Moi rodzice mają już 8-letnią ( :-( ) bernardynkę i ma się nieźle,
                choć nigdy nie miała szczeniąt.
                Więcej wiary w ludzi. Zauważ, że nie zadałaś żadnego pytania, żeby
                się coś dowiedzieć więcej, tylko od razu nastąpił atak.
                Pozdrawiam
                • Gość: Kolo Re:do :* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 20:07
                  Witam!
                  Jestem wlascicielem yorka (psa) chcialbym dowiedziec sie jak to jest
                  z dopuszczaniem psa.Jak znalezc dla niego suczke?Pies jest z
                  rodowodem.I o co chodzi z papierami hodowlanymi?Prosze o
                  informacje.Dziekuje.
                  • Gość: ana Re:do :* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 20:17
                    Przed tym, żeby po ukończeniu 15 miesiąca życia pies miał wbitą do rodowodu
                    pieczątkę "reproduktor" musi zdobyć na trzech wystawach (2 krajowych i jednej
                    międzynarodowej lub klubowej) ocenę doskonałą od różnych sędziów. Nie jestem
                    pewna, ale chyba yorki nie mają innych wymagań (testy psychiczne, prześwietlenia
                    na dysplazję, itp.), ale mogę się mylić. Jeśli chodzi o suki, to sprawa jest
                    trochę bardziej skomplikowana. Też muszą mieć 3 wystawy, z tym że ocena co
                    najmniej bardzo dobra i właściciel musi mieć swój przydomek hodowlany
                    zatwierdzony przez FCI.

                    Właściciel psa (jeśli mówimy o rodowodzie FCI) musi być zarejestrowanym
                    członkiem Związku Kynologicznego oraz mieć opłaconą składkę członkowską. Nie
                    może pozwolić kryć psu, jeśli suka nie ma wykupionej "karty krycia".

                    W tej chwili nie przychodzą mi do głowy inne przydatne rzeczy.

                    Zazwyczaj to właściciele suczki szukają dla niej psa.

                    Pozdrawiam.
                • Gość: ola.klajn Re:do :* IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.07, 15:02
                  Po kolei:
                  1. Nigdy nie twierdziłam że nie ma ludzi traktujących zwierze jak członka
                  rodziny. Są i oni nie zarabiają na członkach rodziny.
                  2. Piszesz, że posiadanie i pokrycie suki to kolejny krok, który musi zostać
                  dopracowany. Z Twojego pierwszego postu wynikało, że jest inaczej, czyli, że
                  suczka na pewno kryta będzie, bo jak piszesz masz warunki.
                  3. Nigdy nie ma pewności, że szczeniaki będą zdrowe. Ale pewność ta nie zależy
                  od ilości pieniędzy, którą ktoś za szczeniaka weźmie, ale od przemyślanego
                  krycia z analizą chorób występujących w rodzinach psów. Większość hodowców
                  bierze na siebie ryzyko wystąpienia choroby, biorą za to pełną odpowiedzialność.
                  Pseudohodowcy nie. Nawet nie obchodzi ich, że sprzedają chore szczenięta.
                  4. Co do mojej wiedzy na temat rozrodu psów nie będę z Tobą dyskutować. Wynika z
                  niej to co napisałam, staram się być na bieżąco i wybierać z nauki to, co, moim
                  zdaniem, dla moich pacjentów najlepsze. Są dwie kwestie, w których ludzie nie
                  ufają fachowcom: zdrowie i zwierzęta - każdy wie lepiej, zaufa prędzej pani Ani
                  spod 2 niż lekarzowi, a wyniki badań przecież na pewno są fałszowane.

                  Nie zadaje pytań, to fakt. Pobudki rozmnażaczy zwierząt zazwyczaj są szlachetne
                  w ich rozumieniu, w moim jest inaczej... Po prostu widzę tego wyniki, czy w
                  przychodni, czy w schronisku.
                  • Gość: :* Re:do :* IP: 83.2.142.* 13.09.07, 15:26
                  • Gość: :* Re:do :* IP: 83.2.142.* 13.09.07, 15:27
                    Wiesz co? Moim zdaniem jesteś trochę nawiedzona. To też jest
                    niebezpieczne, bo generalnie przesada we wszystkim jest niezdrowa.
                  • Gość: :* Re:do :* IP: 83.2.142.* 13.09.07, 16:17
                    Jakby iść Twoim tokiem rozumowania, to dlaczego ludzie się
                    rozmnażają. Załóż też stonę pseudomatek i pseudoojców, którzy mją
                    różne choroby w genach i przekazuję je dzieciom. Dlaczego nie
                    zabronić kobiecie z chorobą oczu rodzić dzieci skoro wiadomo, że
                    przekaże tą chorobę swoim dzieciom i one też będą od maleńkości
                    skazane na chodzenie po okulistach, czy operowane. Albo panu z
                    chorobą reumatyczną lub żylakami też zabronić płodzić dzieci, bo
                    przecież też to może im przekazać i będą miały całe życie problemy,
                    boleści, itd. itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka