pesti
31.05.08, 20:47
(...) Po pierwszej serii startów jedna z ekip (stawka była podzielona na
cztery drużyny) zgłosiła protest i na murawie odbyło się badanie alkomatem.
Pech chciał, że członkiem tego teamu był Sławuś Drabik, który powiedział
prezenterowi, że "dmuchnąć, to on może, ale jakąś blondynkę". Wiara ryczała ze
śmiechu. Późnej przed wspólnym startem Skórnickiego i Walaska, nagle ten drugi
zeskoczył z motocykla, wyciągnął baniak z olejem i rozlał przed polem
startowym Skóry. Wspomnę jeszcze sytuację, kiedy gałgan Drabik wyjechał na
start (chociaż w ogóle nie miał w tym biegu jechać) na starym, białym
motocyklu. Jako piąty ustawił się pod taśmą i zza pazuchy wyjął butelkę
whisky. Dał Crumpowi, ten przystawił sobie do kasku i udawał, że pije. Było
dobrze. (...)