a7721
17.09.08, 20:06
To rzeczywiście błędne koło. Teraz każdemu właścicielowi byle rudery, lub
kawałka pola w nieciekawej okolicy wydaje się, że jest potencjalnym
milionerem, bo KTOŚ mu "bóg wie ile" za to "coś" zapłaci.
Ten klimat paranoi jest systematycznie podsycany przez dziesiątki, a może już
i setki agencji nieruchomości. Te, żyjąc z odsetek, też chciałyby, aby każdy
kontrakt był nierealnie wysoki. Efekt jest taki, że prawie nikt nie kupuje,
ani nikt nie sprzedaje, a hipotetyczne (niegdyś realne) zyski agencji
nieruchomości są zyskami głównie na papierze. Cóż, od-czasu-do-czasu znajdzie
się wreszcie jakiś naiwny i zapłaci krocie, ale czy taki jest NORMALNY RYNEK?
Normalny rynek, to rynek na którym ciągle się coś kupuje i sprzedaje. Jeżeli
nie da się sprzedać, to cena powinna spadać. U nas jest odwrotnie, i to się
nazywa spekulacją. Rozmaite "super atrakcyjne nieruchomości w spokojnej
okolicy" zalegają latami na stronach ogłoszeń. To typowa sytuacja zwiastująca
krach w tej branży. Będzie powtórka z USA i południa Europy?