Dodaj do ulubionych

Inwestycje u nas są jak króliki z cylindra

03.10.08, 23:24
Na uchylenie czeka jeszcze około 100 decyzji prezydenta, które dotyczą
przekazywania nieruchomości w trwały zarząd jednostkom.. Decyzje te zostały
wydane z naruszeniem prawa (raport- NIK) ( Dz.Z. 3.X.2008).
Obserwuj wątek
    • Gość: :-)) Re: Inwestycje u nas są jak króliki z cylindra IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.08, 23:56
      zaplanowac mało inwwestycji=miec wizje
      zaplanowac duzo inwestycji=nie miec wizji
      co za malkontenctwo, ale w wydaniu tej autorki to nie dziwota.
      • Gość: Wietnamski kucharz Re: Inwestycje u nas są jak króliki z cylindra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.08, 00:26
        a poza tym: znów babsko się nie przygotowało a napisało.
        No litości! Może niech ona jakimiś wierszami się zajmie albo co!? Nie dawajcie
        jej więcej pisać o samorządzie, proszę!
    • proczestochowa :) 04.10.08, 07:51
      Nóż na gardle … wieża nadziei … „humaniści” kontra „technicy”, czy
      to i owo o dyrdymałach starych jak świat …
      A w przypadku wojaka Szwejka prosta konstatacja „Jak tam było, tak
      tam było, zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś
      nie było.”
      Gdybym był złośliwy, taki „szwejkowski” to pewnie napisałbym,
      że „zabili Nam naszego arcyksięcia Ferdynanda” chcąc opisać to o
      czym przeczytałem w GW w tym artykule. Mógłbym nawet napisać „a
      zabili Nam Częstochowę, a teraz chcą ją wskrzeszać”. Pomysłów wiele,
      stare jak świat, poza nielicznymi wyjątkami ten sam
      zestaw „uzdrawiaczy” i … kolejne spotkanie o tematyce śmierci
      miasta, które postanowiłem zdegustowany skomentować.
      „O nożu na gardle”
      Kiedy na przełomie XIX i XX wieku Częstochowa rozrastała się do
      rangi trzeciego pod względem wielkości miasta w Królestwie Polski,
      nie było ani Rady Gospodarczej, ani Unii, ani nawet województwa. Był
      zapał, inwestorzy ciągnęli zwabieni infrastrukturą oraz pewnymi
      czynnikami – połączeniem tanich rak do pracy, zagłębiem węglowym w
      okolicy i wreszcie ruda żelaza. Oczywiście te czynniki wspomagała
      kolej warszawsko – wiedeńska. To, co było czynnikiem wspomagającym
      rozwój w XIX wieku, nie stanowi dziś o sile miasta. Dziś w epoce
      postindustrialnej nawet dywagacje czy kształcimy tzw. „humanistów”,
      czy „techników” są po prostu porażającym zacofaniem i kompletnym
      niezrozumieniem czym jest XXI wiek oraz jego sfera produkcji i
      wytwarzania. Wystarczyłoby przeczytać Guy Sormana i jego analizę
      gospodarki i dokładne zrozumienie czym jest tzw. Konsens Sormana.
      Otóż ten „zawiany” pseudonaukowiec – filozof – HUMANISTA i do tego
      ekonomista – uff jak może się chłopina tak wymykać spod polsko –
      częstochowskiej klasyfikacji naukowej, skończył ENA (taka marna
      szkółka wyższa, z której wywodzi się niemal pełny komplet
      francuskiej klasy politycznej, ekonomicznej i społecznej, jest
      współpracownikiem m.in. Le Figaro , Wall Street Journal, a także
      polskiego tygodnika Europa (dodatek do Dziennika). I ten gość –
      ekonomista cytowany na całym świecie [to zupełnie tak jak ekonomiści
      z kilku częstochowskich szkół … ], oświadczył, że Europa jako
      kontynent może konkurować tylko w wysokiej technologii i usługach.
      Zaś za główne gałęzie niedalekiej przyszłości biznesów uznał
      EDUKACJĘ i ZDROWIE. Oczywiście można polemizować z Sormanem, można
      nawet uznać go za „francuskiego mądralę”, ale czy któryś z krytyków
      publikował cokolwiek w Wall Street Journal, czy napisał jakąkolwiek
      książkę w nakładzie egzemplarzy powyżej 1000 sztuk wciskanych na
      nieudacznych zajęciach swoim studentom? Zaryzykuję konstatację, że
      chyba nikt, zatem polecam książki Amerykańska rewolucja
      konserwatywna (1984, 1986), Rozwiązanie liberalne (1985), Państwo
      minimum (1987), Wyjść z socjalizmu (1991), Prawdziwi myśliciele
      naszych czasów (1993), W oczekiwaniu na barbarzyńców (1997), Made in
      USA (2005), Rok Koguta (2006).
      Zatem do rozwoju naszego miasta trzeba kilku warunków z których
      najważniejszy będzie SUBSTRAT osobowy. Na nic nie zda się najlepsza
      infrastruktura, najlepsze technologie, jeśli się okaże, że substrat
      osobowy, jak mawiał przywołany wcześniej dobry wojak Szwejk będzie
      raczej kiepskiej jakości. A dlaczego o tym substracie? Hmm … no już
      spieszę wyjaśnić … Czuję Deja vu! Przecież przez naszą Ci
      Częstochowę przetoczyło się takich bezpłodnych dyskusji dziesiątki,
      każdy coś powiedział, każdy coś wymyślił, i bęc. Tymczasem gdybyśmy
      się tak poważnie przyjrzeli dyskusji to moglibyśmy [ja chyba
      mógłbym, podejrzewam, że Państwo również], wyciągnąć kilka wniosków.
      Oto one:
      - wsparcie dla nowoczesnych technologii [inwestycje w Internet].
      Pamięta Pan Panie Matyaszczyk, jak Pan obiecywał w odpowiedzi na
      moje publiczne pytanie WI – FI?
      - powstanie uniwersytetu oczywiście będzie blokowane przez mniejsze
      szkoły prywatne, które znikną [nie sprostają konkurencji nowego
      uniwersytetowi]. Czy nie zastanawia was fakt, że wiele osób
      zaangażowanych w powstanie uniwersytetu w naszym mieście
      współpracuje lub pracuje płatnie w tych szkołach? Jak sądzicie, czy
      szkoły te inwestują w prominentnych pracowników tylko dla ich
      wiedzy? Stawiam zatem wniosek: niech osoby, które pracują na
      uczelniach które stracą na powstaniu uniwersytetu nie wypowiadają
      się w tej sprawie, ponieważ ich sytuacja etyczna jest co najmniej
      niejasna.
      - przedstawiamy plan zagospodarowania przestrzennego – wiecie
      dlaczego gminy się nie kwapią z planami? Nie? Wystarczy spojrzeć na
      pewne miasto w Wielkopolsce, w którym cala ekipa żonglowała brakiem
      planu zagospodarowania, oczywiście w celu wiadomym.
      - transparentnie ogłaszamy nowe RADY NADZORCZE w przedsiębiorstwach
      komunalnych … zbieżność nazwisk osób w nich zasiadających na co
      dzień walczących miedzy sobą w naszej gminie nie jest przypadkowa.
      Wreszcie może byśmy zorganizowali konkursy … ale takie prawdziwe …
      dobrze?
      - przyjęcie zasady – inwestor jest święty i ściągamy jednego na
      miesiąc
      - firma Operator ma 500 hektarów ziemi w mieście – to chyba nie jest
      mało?
      - rozwiązujemy jakąś tam Radę Gospodarczą przy Prezydencie miasta i
      przeznaczamy koszty zaoszczędzone na stypendia dla dzieci [mówię o
      kosztach obsługi, wiem, że NIK tam nie pobiera wynagrodzenia].
      Dlaczego? No … chyba żadne z tych ciał – ani Prezydent, ani Rada nie
      ma szczególnych osiągnięć w naturze wizji rozwoju miasta, zatem po
      co utrzymywać fikcję?
      - budujemy Aquapark – nawet jeśli będziemy musieli do niego
      dopłacać. Kilka basenów oznacza mniej cherlawych dzieci bez
      skoliozy. Może jak na studiach zobaczą, że kręgosłup mają prosty to
      się zlitują i osiądą w naszym mieście na stałe?
      - proponuję inwestować w infrastrukturę rozrywkową – przykład Łodzi
      jest tu charakterystyczny. I oczywiście nie
      słuchajmy „częstochowianina” Kropowinickiego, obecnego Prezydenta
      Łodzi, nie dlatego, że jego doradcą społecznym był Pan eksposeł
      Misztal, ale dlatego, że Pan Kropiwnicki w swoich życzeniach wyraził
      likwidację wszelkiego przemysłu i usług w Częstochowie, ponieważ
      powinniśmy ostać się miastem pątniczym …. Oczywiście na pytanie
      gdzie winny przenieść się firmy z Częstochowy, odpowiada DO ŁODZI!
      [tak ten sam … obecnie w roli opiekuna umierającej matki …w USA …
      jak sami się domyślacie nie chce już „doradzać” polskim prezydentom
      miast. A szkoda …
      - warto zrezygnować z idiotycznego pomysłu przywrócenia województwa
      częstochowskiego. Jeśli jedyną strona aktywności naszych polityków
      jest restytucja województwa, aby usadzić tu swoich znajomych i
      nepotów, to ja dziękuję, za takie województwo?
      I TU PROSZĘ KAŻDEGO ODPOWIEDZIALNEGO POLITYKA W NASZYM MIEŚCIE, aby
      nie kształtować populistycznej wizji powrotu województwa z
      Częstochową w roli głównej, ponieważ zanim ta wizja się zrealizuje
      to propozycję utworzenia województwa dostanie Lubliniec zarządzany
      przez moim zdaniem najlepszego samorządowca w promieniu 50
      kilometrów Edwarda Maniurę [zainteresowanych odsyłam do strony
      Lublińca, spójrzcie jakie dokumenty ma ta GMINA, a jakich nie może z
      siebie wytworzyć nasza częstochowska elita!?!?! Panie Edwardzie
      zapraszam do Częstochowy! Jeśli piszę o odpowiedzialnych politykach,
      nie mam na myśli Pana Głębockiego, który w swych przedwyborczych
      fantasmagoriach ciągle uznaje, że województwo częstochowskie to
      jakieś PANACEUM na wszelkie zło. Przypominam, że tzw. „piata
      gospodarka świata” – Kalifornia nie ma stolicy w Los Angeles lecz …
      w Sacramento … a samym Los Angeles rządzi … 17 radnych.

      Tomasz Jaskół
      • Gość: plan OK, OK Jaskóła - wyluzuj IP: *.apus-net.pl 04.10.08, 09:49
        takie miasto jak Częstochowa jest jak żaba u fotografa. Nie rozerwie się.:))
        Krytykując ekipę Wrony, jednocześnie zam wpisujesz się niestety w "częstochowski koncert życzeń".

        Moje zdanie jest takie.
        Przestańmy rajcować się "poparciami" polityków, "tryndami" na świecie, presją czasu itp. mechanizmami. To wszystko jest mniej lub bardziej istotne lub ważne ale...:
        - poparciem polityków nikt się jeszcze nie najadł - ONI zwyczajnie powiedzą to wszystko co chcemy usłyszeć, obiecają "Wszystko-Wszystkim" nie ponosząc za to odpowiedzialności.
        -trendy światowej gospodarki mają jedną cechę szczególną - zmieniają się w coraz krótszych horyzontach czasowych
        -presja czasu, nadganiania zapóźnienia w rozwoju, już-już robienia jest istotna tylko wtedy gdy wiemy co lub kogo chcemy gonić. Goniliśmy juz Japonię, Koreę, Amerykę. I ciągle kruca bomba mało czasu panie reżyserze- jak to w Vabanku padło.

        Piszesz, że Częstochowa rozwijała się w przeszłości dynamicznie. Racja - tyle, że w szczerym polu; dzięki kapitałowi prywatnemu, bez przerostu biurokratycznych barier. Dzisiejsze otoczenie dla inwestycji trochę się zmieniło. Biurokracja pozostała :))
        O wyższości przykładowego Radomska nad Częstochową można by deliberować wiele. Sądzę jednak, że nasi sąsiedzi zrobili jedną rzecz sensownie: Najpierw przygotowali bazę: miejsce na inwestycje.

        Hale sportowe, futurystyczne biblioteki, WIMAXY - nie powinny być celem samym w sobie. Może inaczej - nie powinny być głównym celem z punktu widzenia rozwoju MIASTA. To powinien być kierunek towarzyszący (podnoszący na wyższy próg naszą atrakcyjność, stanowiący kolejny element rozwoju takiego organizmu).
        Np. Huta Handtkego powstała w szczerym polu, w ślad za hutą pojawiły się mieszkania i w miarę rozwoju biblioteka, sklepy, usługi.
        Atrakcyjnoć stanowiła pobliska kolej i na rzut kamieniem bliskość centrum kulturalnego w postaci Częstochowy.
        1.Przestrzeń i swoboda inwestycyjna,
        2.infrastruktura,
        3.zaplecze kulturowe

        Triada wzajemnych powiązań.
        3.Co mi po zapleczu kulturowym choćby i stanowilo najszczytniejsze zamierzenia - kiedy młodzież wieje stąd nie mając pracy
        2. Co mi po infrastrukturze choćby i WIMAXIE- kiedy służyć nie będzie zmniejszającej się liczbie ubożejących mieszkańców, ani inwestorom dla których brak przestrzeni inwestycyjnej.

        1.Pozostaje swoboda i przestrzeń inwestycyjna.

        Według mnie to jest rzeczywisty priorytet dla MIASTA.
        Od tego należy zacząć. Diabli mnie biorą kiedy czytam, że w Radomsku inwestuje firma ponieważ olano ją w Częstochowie. Winne są oczywiście ówczesne władze OPERATOR-a. Gdzie jednak były częstochowskie środowiska polityczne, gdzie częstochowscy parlamentarzysci? Kiedy jednak zaczynam wczytywać się, że usiłowano inwestora na siłę związać z Elsenem zaczynam przypominać sobie komu z częstochowian tak bardzo zależało na zabezpieczeniu interesów tej firmy, nawet kosztem utraty kolejnego inwestora w obrębie miasta. Cholera mnie bierze, kiedy czytam, że grano sobie w kulki zmieniając cenę gruntu.
        Od tego należy zacząć. Od uporządkowania naszego własnego podwórka.
        Drogi, obwodnice tranzytowe - ważna rzecz. Ale nie cel sam w sobie.
        Tymczasem mam wrażenie, że mamy chaos inwestycyjny. Chaos wywoływany nadmiernymi oczekiwaniami. Zbliżają się wybory - będziemy inwestować w WIMAX - huuuraaa. Będziemy potęgą sportową jeśli będziemy mieć hale sportowe - inwestujemy - huuurrra.
        Będziemy potęgą kulturalną -wybudujemy biblioteki, muzea, galerie, pomniki- hurra.
        A młodzież też krzyczy hurraa - wyjeżdżając z zapuszczonego dworca tam, gdzie jest większy ład i wizja rozwoju. Gdzie KOMUŚ się chce planować sensownie i na miarę możliwości; gdzie daje się czytelny sygnał że konsekwentnie: myśli, planuje i co najważniejsze działa w kierunku rozwoju. Przygotowany na to by łapac każdą nadarzającą się okazje.
        Hurra
        • Gość: Tomasz Jaskóła Re: OK, OK Jaskóła - wyluzuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 10:23
          Całkowicie się podpisuję pod Pana postem.
      • Gość: neptunek ehh te slogany IP: *.229.inds.pl 04.10.08, 15:34
        Czemu się Pan tak czepił tej nikomu nie szkodzącej idei powołania regionu
        częstochowskiego? I który to wg. Pana polityk częstochowski traktuje go jako
        argument, kiełbasę polityczną czy coś w tym rodzaju? Ja raczej słyszę u
        polityków malkontenctwo i widzę bierność w tej sprawie. Od Prezydenta Wrony,
        poprzez PO, aż po Lewicę i PiS. Choć PiS czasem mówi o województwie, ale jak
        rządził to przez 2 lata nic tu nie zrobił...

        Więc niech Pan skończy bajdurzyć że województwo to kiełbasa wyborcza. Nawet
        podczas ostatnich wyborów Prezydenckich w Czewie był to temat pomijany - wiem bo
        chodziłem na debaty w naszym mieście i czekałem kto ten wątek zacznie. - I się
        nie doczekałem...

        Jedyny człowiek który podnosił ten temat ostatnio to kandydat do senatu Konrad
        Głębocki. Czsem też o tym wpominał inny niezależny kandydat do senatu Lasecki.
        No ale oni zajęli dalsze miejsca więc to akurat nie pomogło w wyborach.

        Tak naprawdę idea stworzenia własnego samorządnego regionu jest bardziej żywa
        wśród działaczy społecznych i zwykłych mieszkańców. Politycy wolą się nie
        narażać swoim zwierzchnikom w partiach w Warszawie czy Katowicach.
        • mil1231 bo trzeba być idiotą,żeby wirzyć,że wskrzeszenie 04.10.08, 23:57
          województwa to rozwiązanie naszych problemów- Częstochowa ma być prowincją, nie
          metropolią!! są miasta większe i mniejsze, Częstochowa należy do tych mniejszych
          i należy ją urządzać jak ładną prowincję! proste chodniki,powszechny dostęp do
          neta, ładne centrum, odnowione kamienice- my tu żadnych cudów nie oczekujemy!
          • Gość: neptunek jasssne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 09:11
            Co Ty z Krosna jesteś albo Ciechanowa?
            - Ja wiem, że te miasta były kiedyś wojewódzkie, ale one są wielkości Zawiercia
            czy Radomska...

            A prowincją to my nawet z województwem będziemy, podobnie jak zresztą cała
            Polska poza aglomeracją Warszawską...
    • bilder Inwestycje u nas są jak króliki z cylindra 04.10.08, 11:23
      jakie plany ???co ty bredzisz???Pewnie glupoty z internetu...
      • Gość: ja_córka dane IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.08, 19:31
        To jak na razie jedyna informacja, bo tekst z cyklu "bo cie k...
        wrona nie lubie " w wydaniu pani dorotki. za informacje uznać nie
        mozna.
        www.czestochowa.pl/samorzad/wydarzenia_samorzad/wieloletni-plan-inwestycyjny-na-lata-2009-2014

        a swoja droga co to za dziennikarstwo w ktorym widac prywatne anse?
        • Gość: MN Re: dane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 18:33
          Jesteś córką Wrony??? To dlaczego nie studiowałaś z siostrą na cudownych
          częstochowskich uczelniach. A WPI to kartka papieru zmieniana w miarę potrzeb,
          pownna raczej nazywać się KMPI kilkumiesięczny plan inwestycyjny.
    • Gość: Marcin Inwestycje u nas są jak króliki z cylindra IP: *.mobile.playmobile.pl 04.10.08, 17:17
      Plany powinny być w miarę realistyczne. 50% środków pomocowych to
      utopia. Prezydent może przekazywać propozycje inwestycyjne do WPI,
      ale gdzie są wszyscy radni. Powinni wiedzieć,że takich pięniędzy
      nikt nam nie da i nie glosować za WPI którego nikt nie zrealizuje.
      Prezydent i wszyscy radni powinni szanować wszystkich mieszkańców i
      nie obiecywać rzeczy calkowicie niemożliwych.Miato bedzie
      przygotowywać inwestycje , kosztować to bedzie duże pieniądze a
      potem projekty odłoży na półkę ze względu na brak środków
      pomocowych. ( np: tramwaj)
      • Gość: :-)) Re: Inwestycje u nas są jak króliki z cylindra IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.08, 19:34
        a jak w ogole nie wystartuje sie bo sie ciebie posłucha głąbie i nie
        zapisza na to w WPI i budzecie to co wtedy powiesz? :-)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka