Gość: anna
IP: *.umcs.lublin.pl
15.01.03, 09:41
Pasażera w trolejbusie poraził prąd
Jacek Brzuszkiewicz 14-01-2003, ostatnia aktualizacja 14-01-2003 23:37
Siedemnastoletni chłopak wsiadając do trolejbusu, został porażony prądem.
Stracił przytomność i trafił do szpitala
- Stan zdrowia chłopca jest dobry - uspokaja doktor Waldemar Rumiński.
Wszystko zdarzyło się w poniedziałek , ale policja poinformowała o wypadku
dopiero we wtorek. Punktualnie w południe zatrzymał się tam trolejbus linii
150.
- Pamiętam, że padał śnieg. Wsiadłem do środka i chwyciłem się poręczy. Nagle
poczułem mocne kopnięcie. Cały zdrętwiałem. Tylko tyle pamiętam. Ocknąłem się
dopiero po kilku chwilach. Nie wiedziałem, co się dzieje - opowiadał lekarzom
Piotr S., Dwie minuty później na miejscu była karetka pogotowia. Przyjechała
policja i dyżurny MPK. Trolejbus natychmiast został wyłączony z ruchu i
ściągnięty do zajezdni.
We wtorek trolejbus badał biegły, specjalista elektryk. Jak na razie nie
wiadomo, co było przyczyną porażenia prądem Piotra S. Wpływ na przebicie
prądu z trolejbusowego pałąka miała znaczna wilgotność powietrza (w
poniedziałkowe południe sypało śniegiem).
Do dziennikarzy oddelegowano Andrzeja Satke, zastępcę dyrektora ds.
eksploatacyjnych. - Lubelskie trolejbusy są bezpieczne. Pasażer po raz
ostatni został porażony w nich prądem przed ośmiu laty - przypomniał Satke.
Ale dyrektor Satke mówi o wypadku, którym zajęła się policja. Przed trzema
tygodniami do redakcji zadzwonił czytelnik: - Koło hali MOSiR w trolejbusie
linii 153 kopnął mnie prąd. Zwróciłem się do kierowcy, sprawę zbagatelizował.
czy coś podobnego jest możliwe w naszych tramwajach..???