Dodaj do ulubionych

Usypianie -krzyk, płacz i fochy

01.10.09, 13:31
Mój 2latek nie dość że sam nie zasypia to jeszcze robi awantury kiedy
ma iść spać. Kiedy idzie spać na noc, zazwyczaj zaczynamy o 21,
usypianie trwa nawet godzinęsad Przed spaniem, ogląda bajki ok. 3, w
sumie trwają ok 25minut. ). Najpierw płacz o telewizor, że
wyłączyłam. Mówię mu że bajki się skończyły i że będą rano dopiero.
Później wyrzuca wszystko z łóżeczka, oczywiście domaga się
natychmiast żebym mu to podała z powrotem. Każe sobie dawać do
łóżeczka maskotki, przeważnie kończy się na 3sztukach. Kiedy się
wreszcie położy, śpi w nogach, nakrywa się poduszką i kocem i zanim
zacznie się usypianie, musi ze 3razy usiąść i się napić, i dopiero
zasypia, dajemy sobie ręce i on tak usypia. Nerwicy już dostaję.
W dzień to samo. Nie wiem czy zrezygnować z dziennego spania, bo i
tak robi afere kiedy go kładę. Wstaje przeważnie o 8rano, o 12 idzie
spać na południe, śpi do 14-15 i idzie spać o 21, zasypia ok. 22
dopiero. Kiedy zbliża się wieczór, wiem że znowu padnę na twarz kiedy
mały zaśnie bo to usypianie mnie tak wykańcza że nie mam chwili dla
siebie.
Tłumaczyć, krzyczeć, bić, bo już nie wiem co robić?!
Obserwuj wątek
    • molowiak Re: Usypianie -krzyk, płacz i fochy 01.10.09, 13:47
      paulina.oliwier napisała:
      > Tłumaczyć, krzyczeć, bić, bo już nie wiem co robić?!

      IMO ignorować

      dzieci lubią rytuały, twój syn wymyślił sobie taki, czas wprowadzić TWÓJ rytuał,
      ale to wymaga trochę samozaparcia, bo młody będzie się buntował
      skasuj, albo skróć dzienną drzemkę, zaczynaj wcześniej, tak żeby synek był w
      łóżku o 20
      czytasz bajeczkę, gasisz światło, mówisz dobranoc (przytulanki całuski i co tam
      chcecie) i wychodzisz z pokoju (albo siedzisz obok i udajesz, że cię nie ma)
      jeśli mocno się awanturuje, albo wychodzi z łóżka to wchodzisz, poprawiasz
      pościel układasz małego i wychodzisz (nie wdając się w dyskusje czy zaczepki)
      pewnie na początku będzie długo trwało (możliwe, że nawet dłużej niż teraz), ale
      jeśli nie będziesz się zrażać, to powinno się z czasem skrócić a wolne wieczory
      - bezcenne smile
      powodzenia
    • martasz123 Re: Usypianie -krzyk, płacz i fochy 01.10.09, 13:55
      A moze dla Twojego synka juz poprostu jest za duzo spania. Moze
      zrezygnuj na jakis czas ze spania dziennego. Ja mam prawie dwulatkę
      i śpi codziennie od 12tej do 15tej, ale jak zbliza sie ta pora do
      zazwyczaj ona sama juz mowi lulu, bierze ksiazeczke i sie kladziemy.
      Ja jej czytam bajeczke, nastepnie jest papa dla ksiazki, bierze
      jakąs jedna maskotke i lezy okolo 5-10 minut i zasypia. Nieraz chce
      jakas jeszcze lalke czy cos innego, ale ja tlumacze lala robi lulu i
      ona juz o niej nie wspomina.
      A wieczorem moze powiedz mu, ze jak skonczy sie bajka to niech sam
      wylączy telewizor, moze wtedy poczuje sie taki samodzielny i nie
      bedzie wisku. Ja zauwazylam, ze jak przelacze bajke corce to ona
      jeczy, ze chce bajke, a jak poprosze zeby sama wyłaczyla to podbiega
      do TV i wyłacza.
      I jak Ci wyrzuca wszystko z lozeczka to raz mu podaj i powiedz
      stanowczym glosem, ze jezeli jeszcze raz to zrobi to wiecej tego nie
      dostanie i chociaz by wiszczał to nie podawaj. Poprostu trzeba byc
      bardzo konsekwentym i spokojnym.
      Pozdrawiam
    • mw144 Re: Usypianie -krzyk, płacz i fochy 01.10.09, 14:59
      Po ilości snu sądząc i sposobie w jaki postępujesz, Twoje dziecko ma jakieś 9-10
      m-cy? Widzę dwa wyjścia: zrezygnować z dziennej drzemki lub kłaść spać
      conajmniej godzinę później.
      • mw144 Re: Usypianie -krzyk, płacz i fochy 01.10.09, 15:03
        Przepraszam, doczytałam - ma 2 lata. Po pierwsze po co kładziesz spać w dzień
        2-latka? Po drugie czy jest naprawdę aż tak niepełnosprawny, że musisz mu
        podawać zabawki na życzenie, tym bardziej te, które sam osobiście wyrzucił? Musi
        dzieciak mieć niezły ubaw. Poza tym nie rozumiem dlaczego nie chodzi spoć wtedy,
        kiedy chce? Chyba takie duże dziecko potrafi się samo położyć do łóżka, ale na
        pewno nie nastąpi to o 21 póki będzie spał w dzień, raczej 23-24.
        • paulina.oliwier mw144 01.10.09, 15:26
          Po pierwsze dlatego że nie mówi ani jednego słowa i jest opóźniony o
          jakiś rok albo półtorej z mową. Także on nie umie mi powiedzieć że chce
          spać ani nawet nie umie powiedzieć do mnie MAMA. Także dziękuję za
          takie dobre rady. Nie skorzystam z nich.
          • julka-4 Re: mw144 01.10.09, 15:37
            Troszkę nie rozumiem,pytasz-dziwczyny odpowiadają ,radzą jak mogą a
            Ty i tak z rad skorzystac nie chcesz.To po co to zawracanie głowy?
          • lacitadelle Re: mw144 01.10.09, 15:45
            dziecko nie musi mówić, żeby przekazać, że chce iść spać. Dzieci komunikują
            swoje potrzeby już od urodzenia na wiele niewerbalnych sposobów - wystarczy im
            się przyjrzeć.
          • alpepe Re: mw144 01.10.09, 16:50
            jak dwulatek może być opóźniony o półtora roku z mową?
            Moja córka jest z listopada 2007, też mówi na wszystko łącznie z siostrą i tatą
            mama, no, czasem jeszcze da, pij, bitte, ale doskonale się rozumiemy, bo
            wszystko wyraża.
            A co do usypiania, to nieco łączę się w bólu, nieco się śmieję, bo za wcześnie
            dziecko idzie spać. Moja czasem śpi w dzień ok. 1 h, wstaje ok. 7, chodzi spać
            ok. 22.
        • hanalui Re: Usypianie -krzyk, płacz i fochy 01.10.09, 20:56
          mw144 napisała:
          > Poza tym nie rozumiem dlaczego nie chodzi spoć wtedy
          > ,
          > kiedy chce? Chyba takie duże dziecko potrafi się samo położyć do
          łóżka, ale na
          > pewno nie nastąpi to o 21 póki będzie spał w dzień, raczej 23-24.

          Moj 2.5 latek spi w dzien 1.5-2 godziny, czasem wcale, chodzi spac o
          20-20.30, wstaje o 6-6.30. Zwykle do spania trzeba go pogonic,
          sugerujac mu kierunek lozeczko smile. Gdybym zostawila mu decyzje co do
          spania lub nie to mialabym dziecko bawiace sie w srodku nocy smile
        • kawa08 Re: Usypianie -krzyk, płacz i fochy 02.10.09, 11:27
          mw144 napisała:

          Mus
          > i
          > dzieciak mieć niezły ubaw. Poza tym nie rozumiem dlaczego nie
          chodzi spoć wtedy
          > ,
          > kiedy chce? Chyba takie duże dziecko potrafi się samo położyć do
          łóżka, ale na
          > pewno nie nastąpi to o 21 póki będzie spał w dzień, raczej 23-24.

          Ubaw to ja mam, jak to czytam.
          Po co kłasc dwulatka w dzień? Ano dlatego, że większosc dwulatków
          jeszcze sypia w dzień, zwyczajnie tego potrzebując.
          Ty jesteś, jak widzę, zwolenniczką przetrzymywania bez snu, czy jak?
          Myślisz, że jak dziecko dwuletnie w dzień nie śpi, to szybciej i bez
          problemów zaśnie wieczorem? Moim zdaniem jest zupełnie odwrotnie.
          Gratuluję ci też pomysłowości z samodzielnym decydowaniem, kiedy
          dwulatek ma isc spac. Naprawdę świetne.
    • lilith888 Re: Usypianie -krzyk, płacz i fochy 01.10.09, 16:51
      Powiem Ci, że miałam trochę podobnie do Ciebie, odkąd syn przestał sypiać w
      dzień o 19, a czasami nawet zdarza się, że i o 18 "wymięka" i zasypia nawet na
      siedząco. Dodam, że jest żywym, aktywnym dzieckiem. Więc wydaje mi się, że
      rezygnacja z popołudniowej drzemki wszystko rozwiąże. Nie mów też, że Twoje
      dziecko jest opóźnione - każdy dzieciak rozwija się indywidualnie, przyjdzie
      czas, że zacznie trajkotać smile)). Powodzenia, na pewno przyjdą lepsze dni.
      • aggy80 Re: Usypianie -krzyk, płacz i fochy 01.10.09, 17:15
        tu trzeba sposobu, troche zabawy, wyciszenia, odprowadzenia misiow
        do lozeczka czy samochodzikow do garazu a potem spokojna rozmowa o
        minionym dniu o planach na jutro i czytanie, czytanie, czytanie-ja
        czytam i 40 minut czasami, mysle ze pwychodzenie z pokoju, krzyki i
        bicie nie wchodza w gre-dziecko Cie potrzebuje, badz z nim a i czas
        dla Ciebie sie znajdzie, ja czasem wybywam z pokoju i o 21.30 ale
        tyle to trwa zeby dzieci sie wyciszyly, nacieszyly mama i spokojnie
        udaly sie w krine snu
    • semi-dolce Re: Usypianie -krzyk, płacz i fochy 01.10.09, 19:11
      IMO:
      1. Za dużo snu w dzień. Mój niespełna roczniak śpi w dzień mniej.
      2. Za wcześnie kładziesz go spać.
      3. Co to jest "łóżeczko"? Takie niemowlęce z barierkami? To juz dawno trzeba
      zmienić na normalne łóżko.
      • paulina.oliwier Re: Usypianie -krzyk, płacz i fochy 01.10.09, 20:21
        1. Nie uważam żeby moje dziecko było gotowe na spanie w dorosłym
        łóżku, bo śpi na 100 sposobów, mojej przyjaciółki dziecko 3letnie
        ponad, śpi w łóżeczku i nikomu to nie przeszkadza.
        2. Nie umie się wyciszyć, nie interesują go książki -czytanie ich.
        3. Dziecko 2letnie musi spać w dzień, bynajmniej moje tego
        potrzebuje. A jak mam spowodować żeby spał mniej w dzień? Budzić go,
        co go jeszcze bardziej zdenerwuje?
        4. Że jest opóźniony z mową wiem, bo chodzę do logopedy. Nie mówi ani
        jednego słowa, ani nawet nie wypowiada świadomie sylab.

        Widzę, że większość z was wychowuje dziecko książkowo i jesteśmy
        IDEALNYMI matkami. Gratuluje, ale ja nie umiem wychodzić z pokoju
        kiedy on płacze godzinę do trzech bo mnie nie ma.
        • leneczkaz Re: Usypianie -krzyk, płacz i fochy 01.10.09, 20:39
          1. Kup mu materac . Nie spadnie daleko smile
          To, że koleżanki dziecko śpi w łóżeczku to żaden pozytywny przykłąd do
          naśladowania.
          Mój mały (prawie roczniak) już nie lubi łóżeczka.

          2. Może inne mamy nie są idealne sa świadomie wypracowały pewne schematy/rytuały.
          Mój syn ok 18.30 się kąpie, potem mleczko, mycie ząbków, buzaczek i włączamy
          pozytywkę, wyłączmy światło i tyle..
          Ale robiliśmy tak odkąd się urodził (godziny się zmieniają), więc dla niego to
          norma.
          No i co mamy Ci powiedzieć? Że nasze wyją jak tego nie robią?

          3. Mój w dzień śpi dużo 2-4h. ale już etraz zdażają się dni w których śpi jeden
          raz. Ale ja syna kładę kiedy widzę , że jest marudny i zaczyna lunatykować ;p

          4. Wyciszanie nie musi polegać na czytaniu książeczek, może to byc spokojna
          nużąca zabawa. Napewno nie TV!!!!!!!!!!!!
        • semi-dolce Re: Usypianie -krzyk, płacz i fochy 01.10.09, 21:21
          To nie kupuj łóżka a na razie sam materac. Twoje dziecko to już nie niemowlak.

          Kładź go w zień spać o pół godziny później i budź delikatnie pół godziny
          wczesniej. Wieczorem kładź spać po 21.

          Trudno nazwać moje wychowanie książkowym akurat. Przy czym ja nie wychodzę z
          pokoju. Mój syn akurat zasypia wtulony we mnie. Na dorosłym, moim osobistym,
          łóżku. Tzn. materacu. Pytasz o rady to dostajesz. O co ci chodzi? Że ktoś
          skrytykował twoje metody?

          A skoro tak ci utrudnia życie to, że dziecko nie mówi, i nie umiesz zrozumieć
          tego, co chce ci przekazać inaczej niż słownie, to zacznij do niego migać.
    • daga_j Re: Usypianie -krzyk, płacz i fochy 01.10.09, 22:17
      Tzn, że dziecko ogląda bajki w łózeczku tuż przed snem? Wyłączasz, on się tym denerwuje i nei popdoba mu się bycie w łózeczku bez bajek? To zmień rytuał! Ja też pozwalam oglaać bajki wieczorem mojemu prawie 2 latkowi, ale ona mastarszą siostrę więć trudno go odciąć. Ale oglądają o 19, w dodatku przyznam, że jedząc kolację, następnie mamy kąpiel, wieć o bajkach w tv już powoli zapominają, ubeiramy piżamki, synkowi daję jeszcze mleko w kubku (na noc raptem 100ml), chyba mleko dobrze wpływa na sen, następnie myjemy ząbki i do łóżka, gdzie przy lampce jeszce dizeciom czytam. Dopiero od kilku wieczórów synek spokojnie siedzi gdy czytam (wcześniej czytałam niejako dla starszej córki, on przy okazji, to się osłuchał). Czytam tak monotonnie i dość cicho, wiec normalnie od paru wieczorów synek w pewnym momencie po prostu kłądzie się na swoje miejsce i powoli zasypia, gaszę lampkę i jeszce im poprawiam, przytulam, włączę pozytywkę czasem, także taki coraz spokojniejszy ten nasz wieczór chyba, może o to chodzi? I tak wszystko trwa, że śpią o 21.
      POdałam Ci nasz rytuał, skoro Twój nie działa zbyt dobrze tto możę ściągniesz coś ode mnie czy innych dizewczyn? smile Aha, jeśli faktycznie masz duży problem z usypianiem w dzień to ja bym zrezygnowała, moja córka w wieku 2 lat przestała spać w dzień i na wieczór szybciej usypiała (do 20), to się w sumie opłaciło. Mojego synka będę jeszcze usypiać ile się da w dzień, bo widzę, że jest bardziej do tego ugodowy wink
      • nika1310 Re: Usypianie -krzyk, płacz i fochy 01.10.09, 22:35
        niestety przylacze sie do grupy ktora mowi ze dziecko powinno spac duzo krocej w dzien albo nie spac wcale. Mam 2 dzieci corke 1,5 roku i syna 3 latka i nie spia w dzien, corka jeszcze czasem, syn od 1,5 roku juz nie.Wyjdz na spacer w porze kiedy zawsze ukladalas go do snu, przetrzymaj zabawa, maksymalnie atrakcyjną, klocki, puzzle, autka, co tam lubi. Wieczorem zobaczysz ze bedzie padal na twarz juz o 19.
        • gdzie-idziesz Re: Usypianie -krzyk, płacz i fochy 02.10.09, 09:55
          A ja zasugerowałabym zrobienie na odwrót - położyć dziecko wcześniej spać, tak
          na próbę, niezależnie od czasu trwania drzemki dziennej. Zmienić rytuał
          wieczorny na bardziej spokojny, wyciszający, bajka w tv przed kolacją i myciem,
          kolacja przy nieco przygaszonych światłach, spokojna i relaksująca kąpiel, żadne
          chlapania i wodne szaleństwa, wieczorem książeczka, a jeśli nie chce słuchać
          czytanej bajki to opowiedzieć mu jakąś historię, albo chociażby jutrzejszy
          dzień. Zacząć opowiadanie od słów jak rano wstaniesz z łóżeczka wypoczęty i
          radosny...
          Dużo wcześniej posprzątać z dzieckiem pokój, położyć zabawki spać i wybrać jedną
          zabawkę, która spędzi z dzieckiem noc. Jak w łóżeczku będzie się dopominał
          innych powiesz że one już śpią i nie wolno ich budzić, bo nie będą się chciały
          rano bawić, bo będą niewyspane. Jak wyrzuci zabawkę to ostrzeż go że jeśli
          jeszcze raz wyrzuci to zabierzesz zabawkę i ty będziesz z nią spała.
          Nie raziłabym rezygnować z dziennej drzemki, wiele dzieci jeszcze jej
          potrzebuje, wydaje mi się że jeśli w łóżeczku w nocy się nie wybudza to nie ma
          sensu go zmieniać. Często dziecko, które wieczorem jest zbyt zmęczone robi
          problemy przy usypianiu. Widzę to po swojej córce, która w tym temacie jest
          ideałem (ale stosujemy podobny do opisanego scenariusz), wystarczy przeciągnąć
          porę spania o pół godziny i już pojawiają się problemy z położeniem spać,
          zaczynają się krzyki, kombinowanie, wychodzenie z łóżka itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka