do mam zerówkowiczów

13.12.09, 12:28
czego uczą sie wasze dzieciaki w zerówce? mó syn nie przerabia ani
leter ani czytania. w poradni panie mówią że to bzdura z tym zakazem
nauczania liter i można ich uczyc w przedszkolu i inne przedszkola
uczą czytać jak zawsze. a ja się zastanawiam jak będą wyglądać
rozbieżności w przegotowanu dzieciaków do 1 klasy
    • grzalka Re: do mam zerówkowiczów 13.12.09, 12:53
      wieloszka napisała:
      a ja się zastanawiam jak będą wyglądać
      > rozbieżności w przegotowanu dzieciaków do 1 klasy

      a jakie to ma znaczenie, skoro litery i czytanie są wprowadzane w pierwszej
      klasie zgodnie z nową podstawą?

      po prostu jedne dzieci będą to umiały, a inne nie, tak jak było do tej pory- jak
      się stresujesz to naucz dziecko sama
      • wieloszka Re: do mam zerówkowiczów 13.12.09, 13:54
        no właśnie, niektóre dzieci nie nauczą się czytać w ciągu roku,
        poprostu potrzebują na to więcej czasu, np dzieci z ryzykiem
        dysleksji. siostra (nauczycielka 1-3) uważa że to przygotowaie w
        zerówce dla niektórych dzieci bywa zbędne bo i tak szybko łapią, a
        dla innych jest koniecznością bo przychodzi im to trudniej i tak
        usiądą w klasie z dzieciakami któe umieją czystać te które poznają
        litery.
    • ga-ti Re: do mam zerówkowiczów 13.12.09, 21:59
      Rozumiem Twoje obawy. Mój synek idzie do zerówki dopiero za rok i właśnie dam go do zerówki, żeby był lepiej przygotowany do I klasy. I w I klasach naprawdę mogą byc spore rozbieżności między dziecmi pod względem ich wiedzy i umiejętności. Wiadomo, że literki to nie wszystko, że zanim dziecko zacznie uczyc się literek to musi byc do tego gotowe, przygotowane i taką gotowośc ma zdobyc w zerówce. Ale też chyba nie do końca dobre jest takie na siłę nie uczenie liter.
      Mój syn poznaje literki i cyferki w 5-latkach. Nie pisze ich, jeszcze nie czyta, ale "oswaja się" z kształtem liter, "bawi sie" literkami.

      Może możesz zapytac nauczycielkę syna, jakim programem pracuje i czy jest w nim przewidziane poznawanie liter, cyfr. Możesz też wykorzystac zainteresowanie syna i sama bawic się z nim w literki. Może puzzle-alfabet, literki/cyferki magnetyczne, literki piankowe, domino z cyferkami itp. Nie czysta nauka, ale nauka przez zabawę.
      • gajmal Re: do mam zerówkowiczów 14.12.09, 08:29
        Moja córka w zerówce uczy się literek, cyferek, czytania prostych
        zdań, uczą się czytac godziny na zegarku, znaki > < =, dodawanie,
        odejmowanie itp.
    • kanna Re: do mam zerówkowiczów 14.12.09, 08:53
      Moja niespełna pięciolatka poinformowała mnie radosnie, że nauczyła
      sie w przedszkolu dodwac i napisała koślawo 1+2=3. To samo miał
      zadane synek w pierwszej klasie...

      Zgodnie z nowa podstawą, w zerówce ma byc PRZYGOTOWANIE do czytnia i
      pisania, bez liter jako takich. Nie ma co przyspieszac, pierwsza
      klasa robi obecnie program zerówki, czyli to niesczęsne dodawanie do
      3. pozanali równiez z 7 liter.
    • jutycha Re: do mam zerówkowiczów 14.12.09, 10:04
      Nowa podstawa programowa "przeniosła" naukę literek i czytania do lasy I szkoły
      podstawowej. Moja córka w przedszkolu się tego nie uczy, za to nadrabia w domu z
      własnej inicjatywy. Babcie kupują jakieś książeczki z literkami a dziecko się w
      ten sposób uczy.
      • monia-1976 Re: do mam zerówkowiczów 14.12.09, 19:37
        No to u mojej córki w przedszkolu jest inaczej. Jest w zerówce i już umie czyta
        i pisac proste wyrazy. Pani wg mnie przerabia program 1 klasy. Poznają literki ,
        czytają i piszą. Córka przynosi na weekendy książkę do domu i musimy się uczyc i
        "odrabiac lekcje" Jak na początku września trochę to zaniedbałam - ciąża a potem
        dzidziuś to potem okazało się, że moja córka ma straszne zaległości. Pani mnie
        wezwała i kazała cwiczyc w domu a oprócz tego brała moją córkę na indywidualne
        zajęcia, żeby nadrobiła braki.
        Sama nie wiem co mam o tym myślec. Z jednej strony cieszę się bo widzę duże
        postępy i moja córka jest zadowolona , że coraz lepiej jej wychodzi czytanie i
        pisanie, a z drugiej strony zastanawiam się co ona będzie robiła w 1 klasie?
        • kanna Re: do mam zerówkowiczów 15.12.09, 09:48
          Moim zdaniem pani w Twoim przedszkolu przesadza uncertain U nas tez dzieci
          wychodza bardzo dobrze przygotowane - czytaja, znaja litery itp.,
          liczą - ale całe to przygotowanie odbywa sie w przedszkolu.
          nie ma czagos takiego jak "prace domowe", a jezeli dzieci ma
          zalgłości w książce (było np. chore) to pani z nim nadraia w
          przedszkolu.
          Dodatkowo pani powiedziała "Ja to bym wcale książek nie
          potrzebowała, ale rodzice sie upierają". pani jest rewelacyjna.
          • mama_kotula Re: do mam zerówkowiczów 15.12.09, 09:56
            Moja córka w przedszkolnej zerówce nie uczy się "szkolnych" rzeczy - pisania, czytania; uczą się liczyć (również dodawać i odejmować) na przedmiotach nieabstrakcyjnych, ale cyfr - jako znaków graficznych - nie poznają. Mają przygotowanie grafomotoryczne do nauki pisania.

            Oczywiście, jak dziecko chce czytać/pisać, to nauczyciel nie widzi przeszkód.

            Uczą się rzeczy innych - "praktycznych" typu wiązanie różnych węzłów, szycie prostych rzeczy, przyszywanie guzików, generalnie robią zadania wyrabiające sprawność manualną. I zdobywają bardzo szeroką wiedzę tzw. ogólną - o przyrodzie, geografii, prawach człowieka, bezpieczeństwie, itp.

            Jednocześnie syn w szkolnej zerówce przerabia typowy program pierwszej klasy, nauczycielka sporo wykracza poza program. Szkoła niepubliczna.

            Nie lubię opinii pt. "będzie potem nudzić się w szkole" - jeśli dziecko chce się uczyć, zabraniać nie będę, a szkoła to nie tylko czytanie, pisanie i liczenie. Syn mój dawno ma opanowany program nauczania zintegrowanego, dlatego w szkole robi wszystko w kilka minut, a potem rozwiązuje zadania które przynosi z domu - krzyżówki, zadania matematyczne i inne.
    • anek130 Re: do mam zerówkowiczów 14.12.09, 19:48
      ja nie wiem co mam zrobic. Mójsyn ma obecnie 4,5 roku. Litreki zna
      od drugiego roku życia na zasadzie powtórzeń, miał takie duże
      plastikowe i z własnej ciekawości pytał co to. Pisać potrafi je od
      ponad roku , może nawet dłużej. Obecnie pisze ze słuchu, czyta już
      proste wyrazy. Nic na siłę, nie zachęcaliśmy go, sam do wszystkiego
      dochodził i sam tego chciał. Nie wiem czy powinnam go posłac jako 6 -
      latka do I klasy, bo skoro teraz w I klasie się tego bedzie uczył to
      tez się tam będzie nudził. Chyba wszystko będzie zależało ile dzieci
      z jego obecnej przedszkolnej grupy pójdzie jako 6 latki do szkoły-
      chciałabym a by miał już znanych sobie kolegów i koleżanki.
      Ania
      • daga_j Re: do mam zerówkowiczów 15.12.09, 13:41
        Masz dopiero 4,5 letnie dziecko, więc we wrześniu 2010 i tak pójdzie do kolejnej
        grupy przedszkolnej, a do szkoły jako 6 latek może iść we wrześniu 2011 prawda?
        Czyli jeszcze przed nim ponad rok przedszkola, a on już umie czytać i pisać -
        nie idealnie, ale przecież przez ten ponad rok nie będzie stał w miejscu jak
        sądzę. Dlatego w Twoim przypadku zdecydowanie byłabym za posłaniem go do szkoły
        jako 6 latka, a nie dopiero 7 latka w 2012 roku!
        Ja mam córkę 5,5 lat i właśnie mam zamiar dać ją do szkoły od września 2010 -
        będzie miała 6 lat.
        • anek130 Re: do mam zerówkowiczów 15.12.09, 15:56
          dokładnie, o tym myślałam, ze jak będzie miał 6 lat to będę miałą
          wybór czy go posłac do szkoły czy jeszcze nie.Nic na to nie poradzę,
          ze umie już wszystkie literki, pisze i zaczyna czytać- naprawdę nie
          naszaw tym zasługa, skoro go to interesowało nie mogłam nie
          odpowiadać na pytanie. Wiem, ze może sie troszkę nudzić- zobaczymy
          co będzie..
          Ania
    • joanka-r Re: do mam zerówkowiczów 15.12.09, 13:58
      ''czego uczą sie wasze dzieciaki w zerówce? mó syn nie przerabia ani
      leter ani czytania. w poradni panie mówią że to bzdura z tym zakazem
      nauczania liter i można ich uczyc w przedszkolu i inne przedszkola
      uczą czytać jak zawsze. a ja się zastanawiam jak będą wyglądać
      rozbieżności w przegotowanu dzieciaków do 1 klasy''

      ustawa programowa jest jednolita w całej Polsce. Dzieci od wrzesnia tego roku, nie ucza sie tego co w poprzednich latach. W skrócie....teraz w pierwszej kalsie , dzieci uczą sie od podstaw tego co kiedyś w zerówce.
      Jeśli uważasz natomiast, ze to jest ze szkodą dla Twojego dziecka, możes z nim indywidualnie pracować w domu. My tak robimy. Syn jest głody nauki i mimo, ze do zerówki pójdzie dopiero we wrześniu 2010, umie cały lafabet, umie pisać literki, krotki wyrazy typu UL, DOM, LALa, KOTEK....liczenid o 20 ma juz opanowane.
      • daga_j Re: do mam zerówkowiczów 15.12.09, 22:55
        joanka-r skoro Twój syn tak dobrze już zna literki, trochę pisze i liczy, to
        czemu poślesz go do zerówki, gdzie nie nauczy się NIC nowego, a dopiero po
        kolejnym do szkoły, gdzie będzie się uczył tego co w międzyczasie doskonale
        pozna z Tobą w domu. Zawsze ma być o rok do przodu od pozostałych dzieci w
        klasie, czy to będzie dobre dla niego?
        Ja tam poślę 6 latkę do szkoły, nie widzę sensu by szła do zerówki i niejako
        powtarzała to co teraz robi w pięciolatkach.
        • joanka-r Re: do mam zerówkowiczów 05.01.10, 14:29
          ''joanka-r skoro Twój syn tak dobrze już zna literki, trochę pisze i liczy, to
          czemu poślesz go do zerówki, gdzie nie nauczy się NIC nowego, a dopiero po
          kolejnym do szkoły, gdzie będzie się uczył tego co w międzyczasie doskonale
          pozna z Tobą w domu. ''


          wiesz ja wlaśnie tak robię. Idzie do zerówki razem ze swymi róqwieśnikami, nie posłyłam go do pierwszej kalsy wczesniej. a to co umie, nie jest chyab czymś wyjatkowym u dziecka , ktore ma 5 lat i 3 miesiące.......tak mi sie wydaje.
          • joanka-r Re: do mam zerówkowiczów 05.01.10, 14:32
            nie odpowiedziałam na zasadnicze pytanie.....nie posylam go rok wczesniej, bo nie chce zabierać mu dzieciństwa,...smile
            • daga_j Re: do mam zerówkowiczów 08.01.10, 13:36
              "nie posylam go rok wczesniej, bo nie chce zabierać mu dzieciństwa,...smile"

              Moje "ulubione" wytłumaczenie wink Oczywiście rób jak uważasz, ale niech mi ktoś
              wytłumaczy jakim odbieraniem dzieciństwa jest posłanie 6 latka do szkoły?
              Przecież w klasie pierwszej mają po 3-5 lekcji dziennie, czyli bywają tam nawet
              krócej niż w przedszkolu, prace domowe to może poprawianie szlaczków, czy coś
              innego co zajmie 30minut, a i tak z przedszkolakiem tego typu rzeczy pewnie
              robisz w domu. Więc ma mnóstwo czasu na zabawę i bycie dzieckiem, gdzie tu
              odbieranie dzieciństwa? Ja tak nie rozumuję.
              • joanka-r Re: do mam zerówkowiczów 08.01.10, 20:20
                ''Moje "ulubione" wytłumaczenie Oczywiście rób jak uważasz''
                tak właśnie uważam, miliony dzieci na swiecie uczą sie od 7 roku życia i nie mam zamairu posyłać mojego dziecka w wieku 6 lat, tylko dlatego aby zaczął wczesniej płacić podatkitongue_out
        • przeciwcialo Re: do mam zerówkowiczów 05.01.10, 15:26
          syn jako pięciolatek pójdzie do zerówki a potem do szkoły.
    • aga1506 Re: do mam zerówkowiczów 05.01.10, 18:04
      Tu gdzie mieszkam w żłobku dzieci (2-2,5l) mają zajecia już z poznawania literek w formie zabawy. A w Czeladzi w zerówce gdzie chodzi mój chrześniak to samo mówią, że mają zakaz nauczania. Dla mnie bzdura totalna, dzieciaki albo wyklejają, rysują lub siedzią po cichu w kółku sad
      Może to jakaś kara że nie poszły wcześniej do szkoły??
      • joanka-r Re: do mam zerówkowiczów 08.01.10, 08:34
        jak to siedza cicho w kołku? nie maja zabaw, w jakieś gry, wyliczanki, nie śpiewają nie mają zabaw ruchowych?
        • phantomka Re: do mam zerówkowiczów 08.01.10, 09:20
          Moj siostrzeniec byl w zerowce w zeszlym roku. Uczyli sie z
          podrecznikiem. Litery, czytanie, pisanie. Poszedl do pierwszej klasy
          i co sie okazalo? Maja ten sam podrecznik (notabene moja 4 latka
          poradzila sobie z wieloma zadaniami z niego) i on sie po prostu
          nudzi na lekcjach, bo nie dosc, ze to przerobil rok temu, to jeszcze
          jest to nudne.
      • atena12345 Re: do mam zerówkowiczów 08.01.10, 13:39
        aga1506 napisała:

        > Może to jakaś kara że nie poszły wcześniej do szkoły??

        według mnie tak.
        Rozumiem, że nie uczą sie czytania i pisania jako takiego, ale
        jakieś zabawy przygotowujące, jakieś krótkie wyrazy, albo
        przynajmniej rozpoznawanie liter.
        U nas w przedszkolu jest straszny nacisk na wszelkiego rodzaju
        przedstawienia, których jest zatrzesienie i których rodzice maja juz
        dość. Dzieci nie wychodza na spacery "bo maja próby".
        Swego czasu robiłam delikatne sugestie panią, ale to nie przynosi
        rezultatu, a boje się złego nastawienia pań do córki....
        No taka polska rzeczywistość
    • atena12345 Re: do mam zerówkowiczów 08.01.10, 13:33
      u nas dzieci uczą się np. odrózniać warzywa. Pani pokazuje worzywo i
      pyta: dzieci jakie to warzywo?
      a dzici chórem: POMIDOOOOOR....
      No po prostu baaaardzo rozwojowe zabawy dla 6-latków sad
      Moja córka umie czytać i pisać (ze słuchu - czesto fonetycznie), ale
      panie nawet tego nie zauważyły, dla nich to super bo nie musza sie
      wysilać
Pełna wersja