Dodaj do ulubionych

Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :)

08.02.10, 17:45
Dziś w czasie spaceru z dzieckiem w wózku podleciał do mnie pies i zaczął nas
obszczekiwać. Niedaleko szedł starszy pan pies (myślałam że właściciel) pies
podleciał do niego i też zaczął szczekać, atakować. W promieniu około 200
metrów nie było nikogo oprócz nas . Starszy pan do mnie ze złością "to nie ma
pani smyczy dla tego psa?!!!" A ja na to że to nie mój pies ale skoro taki
głupi żeby ludzi w środku miasta atakować to rzeczywiście powinien być na
smyczy. Jak się okazało właściciel tego szczekacza stał pod swoim blokiem i
palił papierosa a pies latał po osiedlu.
Obserwuj wątek
    • stonkaziemniaczana Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 08.02.10, 17:47
      Pies oczywiście kagańca również nie posiadał
    • semi-dolce Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 08.02.10, 17:50
      Kiedyś pod supermarketem usiłowałam złapać husky, który ewidentnie komuś uciekł
      i się zgubił, i też na mnie jakas panienka napadła, że z takim psem bez smyczy
      chodzę.
      • stonkaziemniaczana Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 08.02.10, 17:55
        Ale jednak z drugiej strony patrząc chyba są zbyt małe kary za puszczanie psów
        bez smyczy i kagańca skoro tak często ludzie są obszczekiwani w środku miasta.
        • bweiher Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 08.02.10, 19:58
          Mozesz wnieść skargę na właściciela psa,jeśli go znasz lub wiesz
          gdzie mieszka,że cię zaatakował(wystarczy że podleci do ciebie i
          zacznie szczekać).
          Ja byłam na policji niedawno.Ledwo wyszłam z synem z bloku i juz
          podleciał pies i chciał zaatakować syna.Zdażyłam go schować za
          siebie i zdzielić kundla torebką(całe szczęscie ze mam w
          niej "wszystko" to ciężka jest).I już słyszę jakiegoś fagasa jak
          mnie od idiotek wyzywa,ze jego psa uderzyłam.To ja wiele się nie
          namyślając za telefon i po policję.Pies bez smyczy,bez kagańca,w
          miejscu publicznym(zaraz obok bloku jest plac zabaw gdzie się z
          synem wybierałam).Facet chciał dać nogę ale powiedziałam że ma tu
          stać i czekać razem ze mną,bo go jeszcze pozwę za tą idiotkę.
          Policja przyjechała,pana spisała,wlepiła mandat.
          Może będzie miał nauczkę.
          • maniolka05 brawo!!!! 08.02.10, 22:19
            więcej poproszę ;D
            kupki niech jeszcze zaczna zbierać,psiarze jedni...
          • atena12345 bweiher 09.02.10, 12:47
            miałaś "szczęście" że trafilaś na faceta, który poczekał na policję.
            Ja wiele razy dzwoniłam, ale zawsze zanim przyjechali to delikwenta
            juz nie było. Sytuacji z psami miałam mnóstwo, najbardziej pikantna
            to ta:
            stoje na poczcie w kolejce, za mna babcia z wnuczkiem, obok kobieta
            wlazła z psem (bez smyczy i kagańca) Ludzi było koło 10 osób, ja
            bylam z 3 letnią wtedy córką.
            Nagle chłopczyk zaczął płakać, bo pies do niego podszedł, babcia
            mówi do kobiety:
            B: prosze wyprowadzić psa, bo to jest poczta
            Właścicielka psa: co pani przeszkadza?
            B: Wnuczek boi sie psów
            Wł: To niech sika w majtki
            JA: kobieta ma rację, prosze wyrowadzić psa.
            Babka psa wyprowadzila, zalatwiła sprawę, wyszła.
            Wychodze też ja z córką, a tu zza rogu wyskakuje ta baba z psem i do
            mnie:
            Wł: Chcesz w dziób ?!
            Ja: Słucham????
            Wł: Chcesz w dziób ?!
            Ja: chyba pani zartuje? Będziemy sie bić?
            Wł: To co się wtrącasz w nieswoje sprawy, pilnuj se lepiej dziecka,
            bo jeszcze mu się krzywda stanie!
            Ja: [głośny śmiech.......]

            Dodam, że nikt nie oprócz mnie i babci nie odezwał sie słowem, nawet
            obsługa poczty.


        • vivaluna Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 08.02.10, 23:51
          Niektórym to nigdy nie dogodzisz, moje psy choć na smyczy to i tak
          niektórzy się ich boją-szczególnie matki z dziećmi lub dzieci.
          Paranoja jakaś. Często jak idę to matki straszą małe dzieci-zobacz
          jaki groźny pies, zaraz cię pogryzie. Albo-taki bydlak to powinien
          kaganiec nosić. Moje psy są łagodne-to owczarki szkockie. Większość
          matek i babć ma teraz straszną schizę na punkcie psów, wychowują
          dzieci które potem sztywnieją ze strachu na widok zwierzaka.
          • solaris31 Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 09.02.10, 01:11
            ja tez mówię podobnie, bo pies to pies, zwierzę - a skąd moge miec
            pewnośc, że moje dziecko , ucieszone na widok pieska nie zrobi mu
            niechcacy czegoś, co pieskowi nie podpasuje? no i w takiej sytuacji
            nic dziwnego, że pies może się wkurzyć, nie? smile

            mnie bardziej irytują właściciele psów, którzy mówią moim dzieciom,
            żeby się nie bały, bo pies łagodny i nic nie zrobi. ciekawe, skąd
            mają taką pewność. mnie kiedys ugryzl super łagodny pies sąsiada,
            nie drażniłam go, nic mu nie robiłam - po prostu szedl i ciapnął
            mnie za nogę. ale bynajmniej nie mam jakiejś schizy na tym
            punkcie, uczę dzieci, że pies to zwierzę, trzeba je szanować a
            niekoniecznie tarmosić za ogon, bo może się zezłościc i ugryźć.

            co do tematu - ja zwracam uwagę własicielom na psy bez
            smyczy.kiedyś jeden taki rzucil mi się do głębokiego wózka. niefajne
            to było. mandatów kilka tez się przeze mnie posypało, jednego psa
            nawet zabrano z domu do schorniska, bo właścicielka tak się nim
            zajmowała, że żal było zwierzaka sad

            a kiedyś to ja dostałam zjebkę - że taka młoda, a starszym uwagę
            śmie zwrócić. oczywiście, pan był z psem biegającym bez smyczy big_grin
            • atena12345 Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 09.02.10, 12:52
              solaris31 napisała:

              > ja tez mówię podobnie, bo pies to pies, zwierzę - a skąd moge miec
              > pewnośc, że moje dziecko , ucieszone na widok pieska nie zrobi mu
              > niechcacy czegoś, co pieskowi nie podpasuje? no i w takiej
              sytuacji
              > nic dziwnego, że pies może się wkurzyć, nie? smile

              Zgadzam się, tez mówie córce, że do obcych psów ma niepodchodzić.
              Ale często wlascieciele wręcz wolają: chodź pogłaskaj pieska, on
              lubi dzieci...
              ręce opadają.
          • stonkaziemniaczana Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 09.02.10, 08:01
            Są dwa wytłumaczenia tej sytuacji albo spora część społeczeństwa to paranoicy (w
            co wątpię) albo prowadzasz psy tak że inni ludzie mają prawo się ich obawiać .
            Pies na kilkumetrowej smyczy też może stanowić zagrożenie. Tu nie chodzi o to że
            masz psa na smyczy i wszyscy mogą cię cmoknąć ale o to aby ta smycz spełniała
            swoją rolę tzn separowała psa od omijających cię na wąskim chodniku przechodniów
            itp. Przechodnie mają prawo oczekiwać że pies nie tylko ich nie ugryzie ale nie
            będzie się o nich ocierał, lizał itp (no chyba że ktoś zdecydowanie wyrazi na to
            zgodę) Na trawniku smycz może być dłuższa ale kultura wymaga aby między ludźmi
            na chodniku prowadzić psa przy nodze najlepiej tak abyś ty była między psem a
            przechodniem.
            • kamisa7 Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 09.02.10, 08:40
              Sama miałam kiedys psa i się go nie bałam. Lęk wstąpiła nieoczekiwanie, gdy
              jakis kundel gwęcnal mnie pod blokiem, prze dzinsy do krwi. piesek byl jakis
              czas na obserwacji a właściciel miał mi to za złe. Sama mijam z daleka ale ich
              jest tyle, że nie da sie chodzic slalomem. Kiedys wielki wilczur wasdził mi ryj
              do wózka, gdzoe płakalo moje dziecko. Zbaraniałam. Notorycznie właściciele nie
              zakładają smyczy, kagańca, albo puszczaja na spacer dziecko z psem( pies mógłby
              szarpnąć i dziecko z łatwością poleci za psem). Moje dziecko panicznie boi sie
              psów. Z płaczem chowa się za mnie. Raz zdarzyło sie, że widziałam jak jedna pani
              zebrała kupkę po wielkim psie, ze sniegu! Jak okiem sięgnąć na zaśnieżone
              trawniki na moim osiedlu, kupa na kupie. Jestem za wprowadzeniem ostrzejszych
              regulacji dla właścicieli psów, żeby każdy kilka razy zastanowił się zanim
              weźmie do ciasnego mieszkania wielkie szczekające bydle. Acha! Pode mną mieszka
              małżeństwo z dwoma, jeden malutki ujada cału dzień, drugi, duży ujada gdy coś mu
              nie leży. Generalnie zasrane psie osiedle.Ech...
            • vivaluna Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 09.02.10, 12:11
              Moje psy są szkolone, nie skaczą na ludzi, nie liżą, nie podchodzą
              nawet na wołanie i cmokanie obcego. Smycze mam krótkie.Jak przejście
              jest wąskie to zakładam kaganiec aby paranoicy nie wpadali w panikę.
              Kultura także wymaga aby przechodzący ludzie, także dzieci nie
              zaczepiały, nie drażniły psa. Bywa, że dziecko szturcha ręką,
              szarpie czy trąci kijem lub zabawką. W momencie gdy przechodzę i
              spanikowana matka z dzieckiem zaczyna krzyczeć i wymachiwać rękami
              to zastanawiam się czy z jej głową jest wszystko w porządku.
              Psy luzem, bez przywołania czy opieki właściciela, niewychowane to
              zupełnie inna sprawa.
              Czy się komuś to podoba czy nie to w Warszawie obowiązuje prawo, że
              pies chodzi na smyczy lub w kagańcu. Jeśli nie stanowi zagrożenia to
              w miejscach słabiej uczęszczanych może być puszczony luzem bez
              smyczy i kagańca.
              • seniorita_24 Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 09.02.10, 12:50
                Do mojego owczarka przylatywały wszystkie dzieciaki z osiedla i koniecznie
                chciały "pogłaskać Lessie". Pies z godnością i zrozumieniem zbierał wszystkie
                komplementy, raczej ignorował, czasami głaskany i tarmoszony polizał delikwenta.
                Miał swoje małe fanki, które koniecznie chciały mu towarzyszyć podczas spacerów.
                Rzadko zdarzały się histeryzujące osoby. Ja idąc z psem na smyczy po chodniku
                nie zamierzałam nigdzie schodzić gdy ktoś szedł z dzieckiem. Pies i tak szedł po
                trawniku i interesowała go traka i rożne zapachy a nie dzieci.
                Zdarzało mi się zwracać uwagę i krzyczeć do właścicieli psów, które na widok
                mojego przyjmowały postawę bojową a były bez smyczy.
              • atena12345 Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 09.02.10, 12:56
                vivaluna napisała:

                > Moje psy są szkolone, nie skaczą na ludzi, nie liżą, nie podchodzą
                > nawet na wołanie i cmokanie obcego. Smycze mam krótkie.Jak
                przejście
                > jest wąskie to zakładam kaganiec aby paranoicy nie wpadali w
                panikę.

                powinnas nosić baner :UWAGA TE PSY SZKOLONE SĄ!

                > Kultura także wymaga aby przechodzący ludzie, także dzieci nie
                > zaczepiały, nie drażniły psa. Bywa, że dziecko szturcha ręką,
                > szarpie czy trąci kijem lub zabawką.

                Bo to jest dziecko, zawsze zrobi coś na przekór, wlezie gdzie nie
                wolno itp.

                > w miejscach słabiej uczęszczanych może być puszczony luzem bez
                > smyczy i kagańca.

                A mnie zastanawia jak to sie stwierdza, że nie stanowi zagrożenia.
                Bo u mnie na osiedlu to wszystkie psy "łagodne są"
                • vivaluna Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 10.02.10, 12:49
                  A ty powinnaś nosić baner-"Nie znoszę zwierząt"
                  Co do zachowań dzieci-dzieci się wychowuje i uczy, także
                  odpowiedniego podejścia do zwierząt, od tego jest rodzić aby dziecko
                  nie wlazło gdzie nie wolno
                  Nie wiem jak się stwierdza, że pies nie stanowi zagrożenia-zazwyczaj
                  sprawdza to straż miejska np. proszą aby okazać na jakie komendy
                  pies reaguje. Prawo puszczania luzem nie obejmuje osiedli a tereny
                  rozległe, słabo uczęszczane. Na osiedlu pies powinien być na smyczy
                  lub/i w kagańcu.
                  • stonkaziemniaczana Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 10.02.10, 14:45
                    > A ty powinnaś nosić baner-"Nie znoszę zwierząt"
                    A może ty powinnaś nosić baner "nie obchodzi mnie czy boisz się mojego psa
                    (psów) bo ja kocham psy a nie znoszę ludzi" smile
                    • vivaluna Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 10.02.10, 15:31
                      Nigdzie nie napisałam, że mnie nie obchodzi a wręcz odwrotnie.
                      Napisałam, że zakładam kaganiec jak ktoś się bardzo obawia. Jednak
                      ten lęk jest pezpodstawny. Ja noszę gruby łańcuch na szyi, czy to
                      oznacza że jeśli ktoś się boi takich ludzi to mam mu zejść z drogi?
                      Cóż, jeśli ktoś ma lęki to musi się leczyć, taka rada...
                      Zazwyczaj do pogryzień dochodzi w domu, przez pupilka domowego a nie
                      na spacerach.
                      Psy owszem kocham, tak jak i inne zwiezęta bo człowiek to nie
                      centrum świata i fajnie jakby sobie niektórzy uświadomili, że na
                      nich się świat nie kończy.
                      • longpath Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 11.02.10, 12:41
                        Autorkom postów powyżej chodzi o to, że osoba, która nie zna Ciebie
                        i Twoich psów przecież nie wie, że są szkolone, ulożone itd. Może
                        się ich obawiać, ludzie boją się różnych rzeczy. Stąd te smycze i
                        kagańce. Ja np. nie boję się psów, chyba,że atakuje mnie rotweiler,
                        ale jeśli chodzi o male dziecko to: ma buzię na poziomie psa pyska,
                        jest slabe fizycznie, zachowuje się denerwująco dla psa
                        (nieprzewidywalnie) - jest chodzącym celem ataku. I żaden wlaściciel
                        żadnego psa nie może być pewnym w 100 procentach, że pies nie
                        zaatakuje. Wlasnych dzieci czlowiek nie moze być pewien, znajomych,
                        rodziny, a co dopiero psów.
          • deodyma Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 09.02.10, 12:30
            to prawda. tez zauwazylam.
            gdy bylam jeszcze w ciazy i szlam ze swoja psica, szla kobieta z
            wozkiem, ktora z odleglosci kilku dobrych metrow juz wiala, jak mnie
            z moja jamnikopodobna psica zobaczyla.
            jak dla mnie, to chore.
            moj syn ma dzis ponad 2 lata, psow sie nie boi, poniewaz z psem sie
            wychowuje i pies byl w domu, zanim sie urodzil, co nie znaczy, ze
            pozwole mu biec do kazdego napotkanego psiaka i zaglaskiwac go na
            smiercbig_grin
            • solaris31 Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 09.02.10, 12:40
              nie, no oczywiście, że zwiewka na widok psa to przesada wink ja nie
              zwiewam bynajmniej, pilnuję dzieci, ale mnie trafia jak słyszę - się
              pani nie boi, on lubi dzieci i niczego nie zrobi uncertain czy taki
              właściciel wszystkie rozumy pozjadał ? wróżka? jasnowidz? pies to
              tylko pies, ma prawo do reakcji takiej czy innej na takie czy inne
              zachowanie. i nonsensem jest twierdzić, że pies zawsze łagodny i tak
              dalej. każdy pies może się zachować różnie.

              ja mam dwie córki, wychowywane przez tych samych rodziców, jedna się
              psów boi, druga nie. od charakteru też to zależy, ale idiotyzmem
              jest wymagać od dziecka, żeby się nie bało. dziecko ma prawo się
              bać. mozna tylko tłumaczyc i tłumaczyć wink
        • atena12345 Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 09.02.10, 12:37

          stonkaziemniaczana napisała:

          > Ale jednak z drugiej strony patrząc chyba są zbyt małe kary za
          puszczanie psów
          > bez smyczy i kagańca skoro tak często ludzie są obszczekiwani w
          środku miasta.

          kary są i to dośc wysokie. Co z tego skoro nikt ich nie stosuje....


    • deodyma Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 09.02.10, 08:49
      to jeszcze niesmile
      gdy moja psica miala cieczke, przychodzil do nas pies z innego,
      wystawal pod klatka, siedzial pod drzwiami, porwal nam zebami wozek
      dziecka, ktory byl nowy i mielismy go dopiero od 2-3 tyg, obsikal
      nam ten wozek a jak szlam do miata, on szedl za nami przez calutkie
      miasto i wlazil z nami nawet do sklepow.
      odganialam tego psa, ale to nic nie dawalo.
      z klatki tez go przeganialam, ale zawsze znalazl sie ktos na tyle
      nierozgarniety, ze spowrotem na ta klatke go wpusazczal.
      i tez ludzie sie na mnie gapili, cos tam brzdakali pod nosem ale
      ucinalam to krotko NIE KOJ PIES i nie tlumaczylam sie.
      co do psa, byl bezdomny, dokarmiali go w jednostce wojskowej a
      naszym miescie nie ma schroniska i nawet gdybym gdziekolwiek
      zglosila, ze pies sie paleta po ulicy, nikt by nie zareagowal, bo u
      nas nikt bezpanskimi psami sie po prostu nie interesuje, wladze nic
      z tym nie robia.
    • budzik11 Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 09.02.10, 09:35
      Ja dwa razy policję wzywałam, bo na naszym osiedlu zamieszkali niedawno
      właściciele dużego, niewychowanego labradora, którzy rzucał się z agresją na
      dzieci na sankach, doszło do tego, że na spacerze z sąsiadką i naszymi dziećmi w
      sankach - ona ciągnęła sanki a ja osłaniałam je paletą, bo pies je atakował.
      Potem złożyłam na policji oficjalną skargę na właścicieli, przyjechał
      dzielnicowy, dostali mandat, od jakiegoś czasu pies nie chodzi po osiedlu.
      • rudensja Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 10.02.10, 07:46
        Kiedyś z koleżanką szłyśmy z synkami na plac zabaw (chłopcy mieli
        wtedy niecałe 2 latka).Obok jest spora łąka. Podbiegł do nas spory
        chart (oczywiście bez smyczy) jego właścicielka była oddalona o
        dobre 40 metrów. Nasi chłopcy są wychowywani z kotami i obaj
        uwielbiają zwierzęta. Syn koleżanki strasznie wtedy chciał pogłaskać
        pieska , tłumaczyłam mu, że lepiej nie bo nie znamy pieska i może
        być niebezpieczny, doszła już do nas właścicielka zwierzęcia i
        zaczeła mnie ochrzaniać, ze straszę dziecko jej psem, który jest
        tresowany itd.
        Sorry ale skąd dwulatek ma wiedzieć który pies jest łagodny i
        przeszkolony a który niebezpieczny :o Nawet dorośli tego nie
        potrafią :]

        Sama boję się obcych psów, szczególnie jamników i mam do tego
        prawo smile więc wolałabym żeby właściciele psów stosowali się do
        polskiego Prawa smile Ale niestety, przeciętny Polak twierdzi,
        że:przepisy są po to żeby je łamać . sad
        • vivaluna Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 10.02.10, 12:40
          "więc wolałabym żeby właściciele psów stosowali się do
          > polskiego Prawa smile Ale niestety, przeciętny Polak twierdzi,
          > że:przepisy są po to żeby je łamać "
          Nie ma czegoś takiego jak polskie prawo dotyczące prowadzania psów,
          są prawa dla konkretnych miast. Prawdopodobnie (nie wiem gdzie
          mieszkasz)na dużej łące właściciel ma prawo puścić psa luzem, pod
          warunkiem że nie jest on agresywny. Jeśli jest łagodny i po
          szkoleniu to czego się tu bać? Właścicielka psa nie złamała prawa.
          Bać się jamników? To śmieszne, może przydałaby się psychoterapia?
          "Sorry ale skąd dwulatek ma wiedzieć który pies jest łagodny i
          > przeszkolony a który niebezpieczny :o Nawet dorośli tego nie
          > potrafią"-pies agresywny zachowuje się w specyficzny sposób,
          poznasz po ruchach ciała np. pokazuje zęby, warczy, usztywnia ogon
          itd.....
          • kalina886 Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 10.02.10, 13:18
            A mnie najbardziej wkurzają te psie odchody, które leżą jeden na
            drugim i co 2 kroki... Jedna wielka psia toaleta (pięknie to widać
            po zimie jak śnieg stopnieje - do parku nie wchodź). Ochyda !!

            Co za społeczeństwo. Ciekawe, czy jak piesek nasra komuś w domu to
            też tego nikt nie sprząta tylko codziennie przechodzi obok tego z
            podziwem.

            Kiedyś mąż zobaczył bardzo fajną kartkę na klatce w jednym z
            zamkniętych osiedli "Psy prosimy wyprowadzać poza teren osiedla -
            dziękujemy".... Śmiechu warte. Coś co jest "nasze" szanujemy, a
            innym możemy sr... pod oknami??
            • martusia_25 Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 10.02.10, 14:08
              Mnie też psie kupy bardzo irytują - sama mam psy i sprzątam po
              nich, nie mogę zrozumieć co jest trudnego w zebraniu kupy do
              reklamówki i umieszczeniu jej w koszu (zwłaszcza, że na moim
              osiedlu są specjalne kosze na ten cel, dosłownie co kilkanaście
              metrów). Natomiast nie dość, że inni mieszkańcy mojego osiedla nie
              sprzątają po swoich psach, to jeszcze ludzie z sąsiedniego osiedla
              przychodzą wyprowadzać psy na "nasze" osiedle i rzecz jasna
              zostawiają te wonne prezenty na trawniczkach pod oknami. U nich też
              jest wywieszka, że "Psy wyprowadzmy po za teren osiedla".
              • vivaluna Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 10.02.10, 15:37
                Nie ma nic trudnego, pod warunkiem że ten kosz jest-choćby zwykły. Kup
                nie zbiera się do reklamówki tylko do eko torebki. Kupa w reklamówce
                to pomyłka. Biorąc pod uwagę, że pies zrobi kupę dwa razy dziennie to
                mamy dwie reklamówki w ciągu dnia a pies żyje ok. 12 lat...To, że
                wrzucimy tą reklamówkę do śmieci to nie znaczy że ona zniknie-może za
                jakieś kilkaset lat.
                • martusia_25 Re: Dostałam ochrzan za brak smyczy u psa :) 11.02.10, 11:31
                  Moje "reklamówki" to własnie eko-torebki, które za kilka groszy
                  kupuję w osiedlowym sklepie przy okazji robienia zakupów, zgodnie z
                  opisem na ich powierzchni są w 100% biodegradowalne. W mojej
                  okolicy nie ma już innych w sklepach.
    • stonkaziemniaczana Na placu zabaw 12.02.10, 08:28
      Wczoraj wieczorem poszłam z dzieckiem na przyprzedszkolny plac zabaw. Dzieci z
      zewnątrz mogą wprowadzać tam po godzinie 16. Świeży śnieg a na nim psie kupsko
      ;/ Przy zjeżdżalni w miejscu najczęściej uczęszczanym przez maluchy. Poprostu
      ręce mi opadły. Jak można być takim chamem (bo na inne miano taka osoba nie
      zasługuje) żeby wprowadzić psa na przyprzedszkolny plac zabaw, pozwolić mu
      biegać po całym terenie (zjeżdżalnia jest dosyć daleko od bramki), pozwolić mu
      się tam załatwić i jeszcze tego nie sprzątnąć. Niektórzy syfiarze to nie nigdy
      czystości nie nauczą. Może ktoś w zaciszu własnego domu lubi obcować z psimi
      odchodami ale narażanie na tą wątpliwą przyjemność małych dzieci to gruba przesada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka