Dodaj do ulubionych

Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce.

22.03.10, 16:18
MOj sunek 14 m-cy znudził się już chodzeniem i chce być noszony na
rękach,w domu są dwie osoby ktore go noszą,dziadek i tatuś,chociaż
proszę żeby tego nie robili.Dzisiaj byliśmy na dworze, troche w
wózku,troche na rowerku, pózniej zaczoł biegać i nagle płacz bo chce
na ręce,straszna histeria,chciałam go zająć czymś innym ale się nie
dało,położyl się na ziemi i płakał.Zawziełam się i mu nie ustąpiłam
ale musiałam go wziąść do domu bo sąsiedzi sie patrzyli jakbym
dziecko łupiła ze skóry.W domu jeszcze się zanosił.Nie wiem ale
wydaje mi się że nie powinnam mu ustępować, tylko z drugiej strony
on tak długo płakał, nie wiem jak postąpić.Poradzicie coś proszęsad
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 22.03.10, 16:42
      A dlaczego nie możesz wziąć go na ręce i chwilę chociaż ponosić? To małe dziecko
      jeszcze.
      • meg.123 Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 22.03.10, 17:24
        Właściwie to wszędzie piszą nie ulegaj dziecku, nie rób tego co chce ale jak
        pisze semi-dolce to małe dziecko, tylko dziecko, widocznie potrzebuje tego
        przecież z czasem mu przejdzie.
        • semi-dolce Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 22.03.10, 17:49
          > Właściwie to wszędzie piszą nie ulegaj dziecku, nie rób tego co chce

          Ale przecież to bzdura. Dlaczego mam nie robic tego, co chce moje dziecko? Nie
          bo nie? Nie bo ono chce? Owszem, trzeba dziecku wyznaczac granice, ale nie
          oznacza to wiecznego odmawiania każdej rzeczy, tylko dlatego, że to dziecko ja
          wymysliło.
          • emilli3 Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 22.03.10, 18:19
            Do tej pory wymuszał płaczem w domu, ale przy dwójce dzieci na
            dworze, jedno trzeba lapac bo na rolkach sie przewraca a drugie
            histeryzuje, a pozatym to on waży prawie 14 kilo.Też mam wątpliwośc
            czy mu ustępować czy nie bo jeszcze jest mały.
            • lupa_87 Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 22.03.10, 18:56
              Nie ma na to złotej recepty. Najlepiej znasz swoje dziecko i widzisz
              czy przesadza czy nie. Trzeba to wypośrodkować, ale my nie widzimy
              czy on chce za częto czy nie. Nie może być ciągle noszony na rękach,
              ale i nie można go nie wziąść na ręce jeśli tego chce ;-( 14kg
              dzicka na pewno nie da się często i dużo rady nosić. Może jak chce
              na ręce to węź uklęknij z nim na chwilę, przytul, pogadaj, a jak
              trzeba iść to zabaw, zrób wyścigi...
            • mama_kotula Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 22.03.10, 19:10
              Cytatale przy dwójce dzieci na dworze, jedno trzeba lapac bo na rolkach sie przewraca a drugie histeryzuje, a pozatym to on waży prawie 14 kilo.

              Dziecku na rolkach kup kask, ochraniacze i rękawiczki kolarskie.
              Idźcie w takie miejsce, gdzie nie ma szans aby wjechało na rolkach pod samochód i niech jeździ do woli, jak się przewróci niech wstaje.
              Nie histeryzuj.

              Dla pocieszenia ci powiem, że ja mam w tej chwili akcję pt. jedno dziecko z samobójczymi skłonnościami i bez umiejętności hamowania na rowerze, drugie z samobójczymi skłonnościami na laufradzie, ja na rolkach za nimi i bliska zawału, że porozjeżdżają się nawzajem, porozjeżdżają ludzi na drodze i wjadą na ulicę przez trzymetrowy trawnik wink
            • semi-dolce Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 22.03.10, 19:16
              Ale skąd w ogóle takie podejście, że "wymusza", że ty mu "ustępujesz"? To
              dziecko jest nie Bin Laden.
    • mama_kotula Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 22.03.10, 19:06
      Dałaś się ogłupić teorii nieulegania i przeginasz w drugą stronę.

      Takie małe dziecko potrzebuje czasem pobyć na rękach u mamy i nie ma w tym nic dziwnego - jeśli biegało, jeździło na rowerze i bawiło się na placu, to ma przesyt bodźców i chce się po prostu przytulić, odpocząć, odreagować. Nie musisz go nosić - przytul go i usiadź z nim na ławce, czy gdzie tam się da w danym momencie, ukucnij obok niego i otocz go ramionami. To nie jest terroryzujący pięciolatek, to jest na litość boską niewiele ponad roczne dziecko.
      • b.bujak Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 22.03.10, 19:39
        mama_kotula napisała:
        > Nie musisz go
        > nosić - przytul go i usiadź z nim na ławce

        miałam napisac to samo!
        stosuje to juz z drugim synem - trzymam na rękach ile tylko mają ochotę - ALE
        unikam noszenia - po prostu siadam i przytulam
        • truscaveczka Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 23.03.10, 12:42
          O to to, robiłam identycznie - nie podnosiłam tylko siadałam i
          przytulałam. Mój kręgosłup był mi wdzięczny i dziecko zadowolone.
    • budzik11 Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 22.03.10, 19:19
      Nie wiem, jak twój syn, ale mój, w wieku 14 m-cy nie dał rady długo chodzić,
      mięśnie słabe długo nie wytrzymują - wyobraź sobie siebie na siłowni z jakimś
      sadystycznym trenerem, który mimo twojego zmęczenia i płaczu nie pozwala ci
      odpocząć tylko każe ćwiczyć dalej. Zwykły spacer naprawde może być męczący i
      forsowny dla maluszka, który dopiero co nauczył się chodzić. Miej litość dla
      dziecka, nie znęcaj się nad nim zmuszając go do marszu w imię "nieulegania".
    • memphis90 Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 22.03.10, 19:24
      Ja moją małą noszę- choć muszę zacząć się ograniczać, bo jestem w ciąży i moja
      macica nie jest specjalnie zadowolona z takich akrobacji. Ale jak tu nie
      przytulić takiej małej, słodkiej przylepy?
      • oliwka1004 Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 22.03.10, 19:58
        mój synek ma roczek i wcześniej był tak zajęty raczkowaniem,że ani myślał na
        ręce, a teraz też co chwila wyciąga rączki, tez miałam takie nastawienie ze
        wymusza,że przecież nie będę go ciągle nosić, kucałam,przytulałam, ale on tak
        nie chciał, chciał,żebym wstała i nosiła, płakał strasznie, ja nie ulegałam i
        tyle tego płaczu było,ze długo potem był roztrzęsiony. Nie dałam rady, biorę na
        ręce kiedy chce i o dziwo, wcale nie trwa to zbyt długo, po chwili chce już
        zejść. Mały ząbkuje, jest też z tego powodu rozdrażniony,więc noszę jeśli
        potrzebuje tego
    • camel_3d Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 22.03.10, 19:56
      eee..mam to samo smile tylko ze ja trzymam malego z areke..i kiedy probuje czasem
      sie polozyc to po prostu zawisa..i nicsmile
      na szczescie nei jest to jakies czeste zajwisko.
      dzis natomiast odstawil szopke przy budce z kielbaskami.
      Wczorat tam z nim bylem i kielbaski nawet nie chcial powachac. dzis tez nie
      bardzo..ale pod koniec, zostal jeden kawaleczek i jakos go sprobowal..nagel
      okazalo sie ze juz nie ma i zaczal sie ryk..
      • emilli3 Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 22.03.10, 20:16
        Nie róbcie ze mnie matki wyrodnej, biorę go na ręce jak tego
        potrzebuje,dzisiaj na dworze nie na chodził się długo,i to nie było
        tylko dzisiaj, on czasami nawet z wózka nie chce wyjść więc go worze
        trochę w wózku trochę na rowerku,chciałam dzisiaj odwrucić mu uwagę
        piłką huśtawką, uklękłam przytuliłam ale to nic nie dało.
        • mama_kotula Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 22.03.10, 20:26
          Emilli, a tak właściwie to w czym problem?
          Bo z tego co czytam, to problem w tym, że nie możesz się rozdwoić i jednocześnie latać za starszym na rolkach i go podnosić (????) oraz nosić młodziaka. Zgadłam?

          Kup sobie mejtaj i jak młody będzie chciał na ręce to go pakuj do mejtaja na plecy - masz wtedy ręce wolne do łapania starszego (choć nadal uważam, że nie ma takiej potrzeby, podstawową umiejętnością dziecka jeżdżącego na czymkolwiek jest umiejętność upadania i podnoszenia się).
          • memphis90 Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 24.03.10, 22:10
            A jak wsadzić dziecko na plecy w "majtaja"? Ja opanowałam tylko z przodu...
            • mama_kotula Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 24.03.10, 22:19
              memphis90 napisała:
              > A jak wsadzić dziecko na plecy w "majtaja"? Ja opanowałam tylko z przodu...

              Wiążesz mejtaj w pasie tak, aby panel był z tyłu i wisiał w dół. Kładziesz dziecko na swoje plecy (brzuchem do twoich pleców), pochylając się mocno do przodu. Gdy dziecko leży ci na plecach, jedną ręką je możesz podtrzymywać (ale przy takim dużym w sumie nie musisz, ono się nie zsunie i potraktuje to leżenie jako fajną zabawę), zbierasz paski górne i przerzucasz do góry na ramiona, przykrywając panelem dziecko. Ja nie wiązałam w x na przodzie, bo mam miseczkę HH i mi niewygodnie tongue_out, łatwiej mi było jak szelki od plecaka - paski górne prowadzisz na ramionach, schodzisz w dół i do tyłu, krzyżujesz dziecku pod tyłkiem i przekładasz do przodu, zawiązujesz. Potem możesz podociągać.

              Kurcze, nie umiem tego opisać big_grin, idź na chustowe, to tam lepiej opiszą. W każdym razie wykonywałam ten manewr z niespełna roczną siostrzenicą (choć nie ukrywam, że zdecydowanie łatwiej było mi z moją 4,5-latką tongue_out).
              • memphis90 Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 26.03.10, 20:51
                Znając moje dziecko, to jak wsadzę ją na swoje plecy z głową w dół (czy tam w
                poziomie), to potraktuje mnie jako zjeżdżalnię i spróbuje zjechać... Głową w dół
                smile Ale czeka nas wyjazd w góry, więc będę próbować.

                Ja nie wiązałam w x na przodzie, bo mam miseczkę HH i mi ni
                > ewygodnie tongue_out,
                Ja mam raczej "cha, cha", więc mogęwink Choć teraz ciążowo obolałe, więc spróbuję
                wiązania na plecak.

                > Kurcze, nie umiem tego opisać big_grin, idź na chustowe, to tam lepiej opiszą.
                He, he, jak znajdę czas... Od maja wrzucam tam fotki mojego własnoręcznie
                uszytego "majtaja" i jakoś nie mogę się zmobilizować.
      • mama_kotula Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 22.03.10, 20:18
        Cytat> eee..mam to samo smile tylko ze ja trzymam malego z areke..i kiedy probuje czasem sie polozyc to po prostu zawisa..i nicsmile

        Kamel, facet jesteś to ci łatwiej wink Ja nie jestem w stanie szczególnie długo utrzymać 15 kilo mojej córki uwieszonej u ręki, jestem na to zwyczajnie za słaba, ot co.
    • jul.nik Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 22.03.10, 20:21
      A wiecie co mój dziec wymyślił, żeby brac go na ręce? Jak każę mu spac i leży już w swoim łóżeczku to w pewnym momencie zaczyna postękiwac/popłakiwac i udaje, że nie może się podnieśc :] cwaniak Za pierwszym razem wystraszyłam się, że coś mu się stało smile Ale potem już wiedziałam, że udaje Nawet ostatnio jak tak robił to ja się nad nim nachyliłam i patrzę się na niego a on na mnie Udaje płacz, a za chwilę już sam nie wytrzymał i wybuchnął smiechem hahaha smile uśmiałam się jak nie wiem Mimo to nadal próbuje tej sztuczki wink ma niecałe 17 miesięcy Pozdrawiam!
      • emilli3 Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 22.03.10, 20:43
        Dzięki dziewczyny za rady, myśle że musimy jakiś kompromis
        opracować,może poprostu mu to przejdziesmile
    • mama-ola Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 22.03.10, 21:00
      > pózniej zaczoł biegać i nagle płacz bo chce
      > na ręce,straszna histeria,chciałam go zająć czymś innym ale się
      > nie dało,położyl się na ziemi i płakał.

      Zająć płaczące dziecko? Ale czym ono się miało zainteresować w
      czasie histerii, znaczy się problemu natury emocjonalnej, babką z
      piasku?...
      Ja bym kucnęła i przytuliła, jakbym nie miała siły dźwignąć. Albo
      bym usiadła z nim na ławce i pobujała chwilkę na kolanach, założę
      się, że po uspokojeniu nerwów szybko by mi z kolan zwiał do
      ciekawszych zajęć smile
    • emilli3 Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 23.03.10, 11:35
      Wiecie co byliśmy dzisiaj na spacerze i jak mały chciał na ręce to
      go brałam ale nie chodziłam z nim tylko stałam w miejscu,po chwili
      mu się nudziło na rękach i dalej śmigał na nogach.Zobaczymy jak
      będzie pózniej, jeszcze raz dzieki za rady smile
    • ciociacesia ja nosze ale ja mam lekko 23.03.10, 11:42
      18mies i 10 kg.
      no i nosze duzo i od urodzenia, wiec miesnie wycwiczone smile moja tak ma ze w domu
      wlasciwie nie chce na reca ale na dworzu zrobi pare kroków i woła na rece.
      czasem próbuje ja zagadac ale na ogół ustepuje, bo lubie ja nosic smile
    • kalamara Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 23.03.10, 11:52
      Ja to mam problem, bo moja 3 latka tez kaze sie nosic i zwykle jej
      ulegalam.Teraz mam przechlapane, bo jestem w czwartym m-cu ciazy i
      dzwigac nie moge. W domu ciagly placz, a ja mam wyrzuty sumienia
      wobec malej.
    • koza_w_rajtuzach Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 23.03.10, 12:26
      ja swojego 14miesięczniaka noszę bardzo często. Skoro tego chce to znaczy, że
      potrzebuje.
      Co w tym złego?
    • ata99 Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 23.03.10, 14:29
      Noszę w chuście, albo na plecach 15,4 kg trzylatka...Zawsze nosiłam
      syna nie przejmując się zbytnio tekstami o galopującym zniszczeniu
      mojego kręgosłupa. Kiedy chodziliśmy z rowerkiem,rzeczywiście był
      problem targania i rowerka i rowerzysty, dlatego rowerek zabieramy
      tylko idąc w towarzystwie.
      • kasiaczek181987 Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 24.03.10, 23:20
        nie noś dziecka. Po prostu usiądź na lawce i go przytul, mały potrzebuje
        bliskości matki ale nie ucz go tego że będzie wszędzie noszony
    • ik_ecc Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 25.03.10, 02:33
      Nie przyszlo Ci do glowy ze 14-miesieczniak moze np. nie miec
      wyrobionych miesni nog jeszcze tak porzadnie? W koncu chodzi gora
      kilka miesiecy - to nie to samo co kilka lat. Kosciec tez ma miekki -
      moga go zwyczajnie bolec stawy (kolana, biodra, stopy).

      Ja corke nosilam kiedy prosila - w chuscie przez przynajmniej 2 lata,
      pozniej juz tylko okazjonalnie. Teraz ma 4.5 roku i nie daje rady jej
      niesc, ale kiedy jest zmeczona albo chce sie przytulic podnosze ja na
      chwile albo kucam obok niej i na moment sadzam ja sobie na kolanach.
      Kregoslup mi sie od tego nie zlamal, korona mi z glowy tez nie
      spadla.
      • emilli3 ik_ecc 25.03.10, 14:01
        ik_ecc napisała:

        > Nie przyszlo Ci do glowy ze 14-miesieczniak moze np. nie miec
        > wyrobionych miesni nog jeszcze tak porzadnie? W koncu chodzi gora
        > kilka miesiecy - to nie to samo co kilka lat. Kosciec tez ma
        miekki -
        > moga go zwyczajnie bolec stawy (kolana, biodra, stopy).
        >
        > Ja corke nosilam kiedy prosila - w chuscie przez przynajmniej 2
        lata,
        > pozniej juz tylko okazjonalnie. Teraz ma 4.5 roku i nie daje rady
        jej
        > niesc, ale kiedy jest zmeczona albo chce sie przytulic podnosze ja
        na
        > chwile albo kucam obok niej i na moment sadzam ja sobie na
        kolanach.
        > Kregoslup mi sie od tego nie zlamal, korona mi z glowy tez nie
        > spadla.


        Proszę Cię wyluzuj troszęczke.Co Ty myślisz że ja dziecko katuje i
        każe mu godzinami gonić na nogach.Po prostu bywa tak czasami że
        nawet jak go z wózka wyciągam to on chce na ręce.Ale opracowaliśmy
        już wszystko i jest Oksmile
    • daga_j Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 25.03.10, 13:48
      Takiego malucha spokojnie jeszcze sporo nosiłam, ale raczej jak nie było
      wyjścia, czyli bez wózka byłam. Bo jak mam wózek to jestem twarda - mówię
      dziecku jesteś zmęczony, nie chcesz iść na nóżkach, proszę wsiądź do wózeczka.
      Mój synek ma ponad 2 lata, waży 13 kg i jeszcze czasem go ponoszę kawałeczek,
      poza ciężarem to jest to dość przyjemna bliskość z dzieckiem. Ale jak mi ciężko
      to stawiam go na ziemię i musi iść, lub sadzam do spacerówki. Jeśli mu to nie w
      smak to stoimy w miejscu aż synek zdecyduje się albo iść albo wsiąść do wózka,
      nie krzyczę na niego, nie denerwuję się a i on nie urządza histerii, po prostu
      czekam. A gdyby urządzał histerię to pewnie bym go siłą wsadziła do wózka i
      zapięła i poszła do domu. Może już nie pamiętam - może jak miał 14 mies. to tak
      siedziało, ale jak mówię jest starszy o ork i już wie, jak to między nami jest wink
    • myelegans Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 25.03.10, 15:06
      Ja z tych co nosilam na zadanie, ile chcial, nie widzialam w tym
      szkody dla nikogo. Ba, nawet teraz 5-latka biore na rece, albo
      przynajmniej na kolana, ile chce.

      Tego rodzaju historie wkladalam do koszyka "nieistotne na dluzsza
      mete".
    • piekielna-diablica Re: Wymusza płaczem żeby wziąść go na ręce. 27.03.10, 05:37
      ja tam lubię nosić na rękach - za dwa lata będzie się wstydził iść za rękę i
      przytulać to trzeba korzystać ile wlezie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka