Dodaj do ulubionych

młodzi klarneciści:)

03.09.13, 12:58
Witamsmile Czy są wśród Was rodzicie dzieci grających na klarnecie?
Moja 8-letnia córka dostała się w tym roku do PSM (cykl 4-letni). Początkowo chciała na perkusję, ale w czasie rozmowy na egzaminach przekonano nas, że lepszy będzie na początek instrument ,,melodyjny" i skierowano uwagę młodej na klarnet. Tak ją ładnie P. Dyrektor ,,zaczarowała" że się Karolcia (tak ma dziecię na imię) z klarnetu zaczęła cieszyć, ja się zgodziłam a teraz zbieram informacje na temat tego co nas czeka. Czy moglibyście napisać parę słów na temat nauki gry na tym instrumencie? Szczególnie zależy mi na waszych doświadczeniach związanych z z ewentualnymi problemami z zębami. Podobno gra na klarnecie powoduje wady zgryzu. Trochę się tego obawiam, bo Karolina korzysta z aparatu ortodontycznego, który bardzo ładnie jej krzywe zęby ustawił. To leczenie ortod. potrwa jeszcze kilka lat i chciałabym uniknąć sytuacji, że w tym samym czasie jedno naprawiamy a drugie psujemy. Pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • linusia_75 Re: młodzi klarneciści:) 03.09.13, 14:10
      Się zgłaszam - mama 8-latka, 2 klasa cyklu 6-letniego smile.

      Instrument jest stosunkowo nietrudny na początku - w porównaniu z innymi dętymi nie ma aż takiego bólu z wydobyciem dźwięku.

      Zęby nie porobią się krzywe wink, ale zgryz jako całość faktycznie może do przodu polecieć, ale bez przesady, aż tyle to raczej dzieci nie ćwiczą.
      • mama_dorota Re: młodzi klarneciści:) 03.09.13, 17:01
        Ja mam inne informacje, wręcz przeciwne. Moja koleżanka, która miała dość przyzwoity zgryz musiała poddać się leczeniu ortodontycznemu i ustawić zgryz lepiej, aby móc grać na klarnecie.
        • tijgertje Re: młodzi klarneciści:) 04.09.13, 09:56
          Dokladnie. Gra nie powoduje wad zgryzu, ale wada zgryzu moze uniemozliwoc gre. Choc znam klarneciste z katastrofalnym zgryzem, ktory gra na calkiem wysokim poziomie wink
          Moj mlody zaczal grac na oboju, klarnet nam w ogole nie lezy, ale wczoraj juz klelam na stroik. Trzeba je niestety co jakis czas wymieniac, w klarnecie jest pojedynczy i bardziej "osloniety". W oboju niestety moj 9-latek po poltora tygodnia nauki juz jeden zalatwil uncertain Zdazylam wczesniej zapytac nauczyciela, ktory twirdzil, ze srednio dzieci zuzywaja ok 4 w ciagu roku, haha... Mlody takie wygibance kombinowal przy grze (za fajne zadanie domowe dostal najwyrazniej), ze nie trafil do buzi tylko w zeby i oczywiscie ulamal stroik, co spowodowalo istna tragedie, bo jak on ma grac, skoro dzwieku sie nie da wydobyc??? Stroika nie dalo sie niestety juz poprawic, wiec wczoraj musialam kombinowac, zeby jakos sie spotkac z nauczycielem (uczyc codziennie w innej szkole, najdalsze oddalone od siebie blisko 100km) i przywiezc mlodemu nowy stroik. Co jednak nie sprawilo, ze przestal tanczyc, jak gra wink W polskiej szkole zapewne by to nie przeszlo, nauczyciel mlodego wychodzi jednak z zalozenia, ze dziecko ma przede wszystkim czerpac radosc z gry, co moj mlody robi oczywiscie calym soba, hehe. Ale przyznaje, ze w szoku jestem, jak szybko zalapal co i jak. Sama uczylam sie wieki temu na flecie poprzecznym i dobre kilka tygodni zajela mi nauka wydobywania dzwieku z instrumentu. Kasper po pierwszej lekcji, na ktorej w zasadzie glownie skladal i rozkladal instrument nauczyl sie w domu kilku cwiczen na 3 dzwiekach, ktore pan mu nieco przy okazji pokazal, bo 20 min lekcji to jednak bardzo malo. najwiekszym problemem w tej chwili jest waga instrumentu. Przez problem ze stawami mlody ma "normalny" drewniany instrument, nie rozebrany z klap do minimum dzieciecy plastikowy i po 10 minutach musi zrobic przerwe, bo boli go kciuk,, na ktorym opiera instrument. Z klarnetem moze byc na poczatku podobny problem, instrument ciagnie w dol, dziecko opuszcza glowe, przez co blokuje strumien powietrza i nie moze wydobyc dzwieku jak nalezy, na postawe trzeba od poczatku baaardzo zwracac uwage, bo niestety beldy szybko sie utrwalaja.
          • anatewka11 Re: młodzi klarneciści:) 04.09.13, 17:39
            Witajcie!
            My zaczniemy w przyszłym tygodniu naszą przygodę z klarnetem. W zasadzie to nie wiem, czy małej uda się wydobyć dźwięk bo na razie ma pół górnej jedynki a podobno te zęby muszą być na miejscu żeby dźwięk wydobyć. Córka nie może się już doczekać a ja się zastanawiam jak długo ten błogostan potrwa.
            Pozdrawiam
            anatewka
            • mat.an Re: młodzi klarneciści:) 12.09.13, 13:15
              U nas jest tak, że pierwsze lekcje są bez instrumentu, bo dzieciaki muszą się najpierw nauczyć odpowiednio oddychać, tak więc na temat wydobycia dźwięku z instrumentu nie mam prawa się na razie wypowiadaćsmile. Za to uspokoiłyście mnie trochę jeśli chodzi o zęby. Dziękujęsmile A tak w ogóle to Młodej bardzo się spodobało w SM, szczególnie atmosfera i zajęcia w ramach zespołu wokalnego. Na kształcenie słuchu też nie narzeka, ale tak sobie myślę, że ,,wszystko w swoim czasie"smile
              • anatewka11 Re: młodzi klarneciści:) 17.09.13, 20:01
                U nas na razie mała zachwycona instrumentem. Od zeszłej środy ma klarnet ale nie zdążyli jeszcze "zadąć" więc przez tydzień rozkładała go i składała po 4 razy dziennie i próbowała dmuchać (okazało się, że odwrotnie smile) no i dzisiaj na lekcji nastąpiło uroczyste wydobycie dźwięku i od pierwszego dmuchnięcia jej się udało i ani razu nie "zapiszczała" na lekcji smile Zobaczymy jak długo ta sielnka potrwa smile
                • anatewka11 Re: młodzi klarneciści:) 19.09.13, 21:42
                  He he umiem już zagrać "Miała Mery owieczkę" smile Mała ma problem bo paluszki małe i trudno jej się zakrywa otwory ale mi wychodzi nieźle smile smile
                  • tijgertje Re: młodzi klarneciści:) 19.09.13, 22:39
                    Hehe, moj maz dzisiaj mlodego sam zagonil do cwiczenia, bo ciekawy byl, co sie przez 2 dni zdazyl nauczyc wink Oboj ma klapy, czesc otwartych i problem z palcami mamy podobny, ale pan mlodemu klapy kawalkami tasmy klejacej pozalepial i od razu brzmi lepiej wink Kasper zachwycony, bo wczoraj pan mu pokazal d2 i dziecko doszlo do wniosku, ze wreszcie moze zagrac Ode do radosci Beethovena wink Na tydzien dostal wczoraj 4 cwiczenia, ale uznal, ze nauczy sie nie tylko druga polowe zadanej lekcji, ale nastepna tez, bo bowych dzwiekow nie ma, wiec proscizna wink Zadanie juz bez pomylki i lepszym dzwiekiem z cd dzisiaj juz gral, wiec faktycznie troche malo mu pan zadal wink Tyle tylko, ze musze siedziec i pilnowac postawy, bo dziecko nie jest w stanie stanac spokojnie, tance wywijance wyczynia przerozne i z rekami przedziwne rzeczy probuje kombinowac. A moj antymuzyczny maz nie moze sie nadziwic w jakim tempie mlody robi postepy. Jeszcze 2 tygodnie temu nie chcial tego "koziego beczenia" w ogole slyszec smile
                    • mama_dorota Re: młodzi klarneciści:) 26.11.13, 09:18
                      A mogłabyś te tańce-wywijańce dla nas nagrać? Jeśli to młodemu nie będzie przeszkadzać oczywiście. Ale macie frajdę teraz, nie?
                  • iwwik Re: młodzi klarneciści:) 20.09.13, 09:05
                    Gratulacje smile i uważaj, bo to wciąga wink ja po pół roku od rozpoczęcia grania przez dzieci postanowiłam kupić sobie duże skrzypce dla siebie, „przerobiłam” wszystko to, co grały i dużo dalej, aktualnie ściągnęłam sobie nuty do „Skrzypka na dachu” i do Tanga z filmu „Zapach kobiety” i poważnie rozważam rozpoczęcie lekcji z nauczycielem wink Muzyka zaraża smile
                    • tijgertje Re: młodzi klarneciści:) 20.09.13, 10:50
                      iwwik, wiem smile w ten sposob nauczylam sie grac na wiolonczeli, ale na liscie "do zrobienia" mam nadal oboj i harfe. Musze sie powstrzymywac, ale na razie nie mam czasu nawet na wiolonczele, wiec za oboj sie nie biore. Jeszcze troszke i bedziemy z mlodym grac duety, a ze potrafie grac na kilku instrumentach, to oboj na razie przecierpie wink
                      • mat.an Re: młodzi klarneciści:) 22.09.13, 01:14
                        Do nas dziś ,,zawitał" instrument. Karolina przez pierwsze 2 lata będzie grać na klarnecie dla dzieci. Z kryciem dziurek pewnie będzie ,,kosmos", bo nawet na flecie prostym słabo jej idzie. Na razie do środy ma nadal ćwiczyć oddech przeponowo - żebrowy, bo wg. nauczyciela to ,,podstawowe BHP" młodego klarnecisty. A w ogóle, to fajny nauczyciel się jej trafił, zakochany jak i ona w żelkach i ciasteczkachsmile i bez nadgorliwości w kwestii klarnetowej edukacji (,, Przez pierwsze dwa lata, to my się tu będziemy dobrze bawić. W przypadku dziecka lepiej mniej ćwiczyć na klarnecie niż za dużo.")
                        • anatewka11 Re: młodzi klarneciści:) 22.09.13, 23:19
                          Nasz pan też mówi, że pierwszy rok to luzik ale ku mojemu zdumieniu na ostatniej lekcji wprowadził 5 dźwięków smile Myślę, że ten luzik będzie może dotyczył wymagań, oceniania ale grać już będą chyba całkiem konkretnie.
                          Też myślałam, że te dziurki to będzie tragedia ale Marta z jednego ćwiczenia na drugie radzi sobie coraz lepiej z dźwiękami. Ona ćwiczy na razie po 5-10 minut ale sięga po instrument 3-4 razy dziennie póki co. No i już mamy tego efekty, bo w środę założony nowy stroik jest już cały pokancerowany. Żałuję, że od razu nie kupiłam dwóch. Nie wiem, czy na takim poniszczonym ma jeszcze grać, czy już nie. Dopiero we wtorek będziemy mogli kupić a to już będzie po lekcji. Jak ona w takim tempie będzie zużywała te stroiki to zbańczę smile
                          • mat.an Re: młodzi klarneciści:) 23.09.13, 23:26
                            A Marta gra na ,,dorosłym" klarnecie? Karolina też zachwycona instrumentemsmile Do środy ma się uczyć zadęcia na samym ustniku, no i nadal ćwiczenia oddechowe.
                          • linusia_75 Re: młodzi klarneciści:) 24.09.13, 07:48
                            Stroiki to jakby z czasem zużywają się coraz mniej wink. Na początku dzieci po prostu je zagryzają, dopiero z czasem nauczą się, że ustnika nie trzyma się zębami.

                            Nie mniej jednak ze 2 w zapasie w futerale to absolutne minimum. Na wyszczerbionym czy wygiętym stroiku po prostu nie da się utrzymać intonacji, a to frustruje, zwłaszcza na początku.
                            • anatewka11 Re: młodzi klarneciści:) 24.09.13, 09:07
                              linusia_75 napisała:

                              > Stroiki to jakby z czasem zużywają się coraz mniej wink

                              No mam nadzieję!!! Żałuję, że nie kupiłam od razu kilku. Muszę się upewnić jakie dokładnie to są i kupić na allegro.
                              Marta ma klarnet taki jak dorosły (tzn. rozmiar i to, że się składa z 5 części) tylko jest plastiku, żeby był lżejszy.
                              • anatewka11 Re: młodzi klarneciści:) 25.11.13, 01:22
                                Witajcie, widzę że dużo ćwiczycie, bo nikt się nie odzywa smile
                                Co u młodych klarnecistów po prawie 3 miesiącach nauki? U nas spore zmiany smile Zaczynając od tego, że Marta ma zmieniony stroik na 2 (niestety zużywa nadal w ekstra tempie), to idzie do przodu jak burza. Nadal pracuje na 5 dźwiękach, na krótkich utworkach + ćwiczenia oddechowe. Utworków przerobiła dotąd 14. Bardzo szybko opanowuje nowe ćwiczenia, chętnie chwyta za instrument, z własnej woli. Jak dla mnie to szok w porównaniu z synem smile
                                W środę mamy pierwszy popis. Gra dwa utworki z fortepianem i klarnetem w akompaniamencie. Zobaczymy czy jej trema nie zje bo w domu wychodzi jej bezbłędnie a na lekcji czasem zdarzy się jej zapiszczeć lub pomylić dźwięk.
                                A co u was??
                                • tijgertje Re: młodzi klarneciści:) 25.11.13, 08:24
                                  Ja sie doi waszego watku przyczepiam na stale z moim oboista wink
                                  Mlody ma tylko 20 min lekcji w tygodniu i juz widze, ze to za malo. Nawet nie zdazy przegrac tego co gral w domu. Pedzi do przodu niesamowicie, zaliczyl juz ok 70 cwiczen i piosenek. Jego plusem jest to, ze sama jestem muzykiem, wiec pomagam mu w rozczytywaniu utworow. Pan zada strone, on robi 2 wink Teraz cwiczy tubylcze piosenki mikolajkowe i koledy, bo ma grac, zeby zbierac pieniadze na wymyslony przez siebie projekt charytatywny.
                                  Mlody gra w tej chwili dzwieki c1-d2 m fis1 i b1, z tego co w ksiazce widze to przed swietami pan mu prowadzi klape oktawowa, wiec bedzie miec 2 pelne oktawy, potem cis i gis i w zasadzie dluuuuugo nowych dzwiekow nie ma, tylko rozne rzeczy na technike, nowe rytmy, agogika, dynamika i artykulacja. Ostatnio przepadla mu lekcja, ciut dzieciowi odpuscilam, bo chory i przemeczony, wiec w ostatnich dniach cwiczy sam. Dopadl duzo latwiejsza ksiazke na flet prosty i sam rozczytuje to, czego jeszcze nie gral. Musze przyznac, ze z rytmem, zwlaszcza osemami i kropkami ma jeszcze problem i nie zawsze gra rowno, ale wysokosci dzwiekow czyta naprawde dobrze a vista. W ogole mlody ma bardzo trudny podrecznik. Lekcje sa na 2 strony, w jednej lekcji 2 cwiczenia utrwalajace poprzedni material, jedno lub 2 do grania ze sluchu (podrecznik pan wybral ten, bo jest z plyta i dzieci chetniej graja) i 6-8 z nowym materialem. Mlody zaczal dziesiata lekcje, ale metodycznie to katastrofa, bo na jednej lekcji sa czasem wprowadzane 4-5 nowych zagadnien. Z rytmow zna cwiercnuty, polnuty, cale nuty, osemki, polnuty i cwiercnuty z kropka, pauzy calo- pol- i cwiercnutowe, luki przedluzajace wartosc nuty przez kreske taktowa, metrum 2,3 i 4 czwarte, 2 , 3, i 6 osmych, znak powtorzenia i okreslenia da capo al Fine z pierwsza i druga volta, legato i staccato, przedtakt, znaki przykluczowe i przygodne (bemol, krzyzyk, kasownik). Nie wiem, jak on to w takim tempie jest w stanie ogarnac, ale duma mnie rozpiera wink Znowu rozwalil stroik, tzn grac gra, ale zerwal drucik, ktory oba trzyma razem i kombinuje cuda. Ma drugi zapasowy, ale podwojne stroiki jakos sie tam zeszlifowuje i ten mlodemu nie lezy, wiec nie gra na zmiane, jak pan kazal. sezon do grani teraz niestety nie najlepszy, przez pogode ogrzewanie trzcina sie wygina i znacznie trudniej wydobyc dzwiek.
                                  W tej chwili mlodego ulubionym kawalkiem jest temat z "poranka" Griega i "Oda do radosci" Beethovena, najwieksza katastrofa, ktorej szczerze nie cierpi "Kalinka". Z plyta jest zabojcze tempo, niby duzo dzwoekow nie ma i skompilkowanego rytmu tez, ale alurat takie chwyty, ze paluchy mozna polamac. Ale po prawie 2 tygodniach cwiczenia w koncu wyglada na to, ze jednak wyrobi wink
                                  • linusia_75 Re: młodzi klarneciści:) 25.11.13, 10:23
                                    Imponujące, w której jest klasie?
                                    • tijgertje Re: młodzi klarneciści:) 25.11.13, 10:28
                                      zaczal grac w polowie sierpnia.
                                      • linusia_75 Re: młodzi klarneciści:) 25.11.13, 10:31
                                        No, tym bardziej gratulacje.
                                        • tijgertje Re: młodzi klarneciści:) 25.11.13, 10:48
                                          Dziekuje smile
                                  • mama_dorota Re: młodzi klarneciści:) 26.11.13, 09:32
                                    Nie wiem, czy do dętych to się stosuje, ale dla Gosi, która na egzaminie ma grać Pszczółkę Schuberta, czyli też trzeba bardzo rytmu pilnować, bardzo pomocne było ćwiczenie z graniem z pauzami. Czyli gra 3 dźwięki, pauza, znów 3, pauza itd. Potem gra 6, pauza, 6, pauza itd. Po jednokrotnym przegraniu utworu w ten sposób potem płynnie zagrała dość równo. Nie pamiętam, żeby mój syn (półtora roku temu skończył 1. stopnień na trąbce) tak ćwiczył, więc może to takie typowo skrzypcowe jest tylko.

                                    A co do Piotrka, to dziś gra Hejnał Mariacki na szkolnym przedstawieniu. Ucieszył się, że półtora roku po odłożeniu instrumentu na półkę udało mu się go zagrać tylko po krótkim rozegraniu na ustniku. Szkoda tylko, ze po tym jak nie dostał się do II stopnia nabrał przekonania, że kiepsko grał i nie sposób przekonać go, że to nie jest prawda. Powiedział, że na próbie klasie się podobało, "no ale oni się nie znają".
                                    • mat.an Re: młodzi klarneciści:) 02.12.13, 15:38
                                      Karolina ,,idzie" zdecydowanie wolniej. jej nauczyciel ma raczej luźne podejście do sprawy i w pierwszej klasie prowadzi dzieciaki raczej zabawowo. Poza tym młoda w listopadzie była chora i 2 tygodnie w ogóle nie ćwiczyła (mamy zakaz przy jakiejkolwiek infekcji). Aktualnie ćwiczy kolędy i całkiem - całkiem jej to wychodzi. Jeśli chodzi o problemy ze stroikami, to te nas nie dotyczą, bo przy dziecięcych klarnetach są stroiki z tworzywa - odporne na zagryzanie i łatwiej się na nich gra. Dają za to brzydszy dźwięk, ale coś za coś.
                                      • anatewka11 Re: młodzi klarneciści:) 15.01.14, 22:25
                                        Znowu wywołuję do odpowiedzi co u was?
                                        U nas miłość trwa, stroiki nadal przerabiane w zawrotnym tempie, chociaż pan zmienił jej już dwukrotnie na twardszy i teraz ma 2,5. Gra się trudniej ale dźwięk ładniejszy a ona daje radę. Utworków króciutkich ma już bardzo dużo na koncie (samych kolęd było 6!) i niemal do wszystkich chętnie wraca. Teraz jestem w ogóle wniebowzięta bo gra Scarborough Fair (Simon & Garfunkel) a ja uwielbiam tę melodię smile Ma to grać na koncercie karnawałowym w duecie z inną pierwszoklasistką. I coś tam jeszcze w duecie z panem. Faktem tym jest zachwycona ale zobaczymy jak to będzie wink
                                        Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w nowym roku!
                                        • anatewka11 Re: młodzi klarneciści:) 15.01.14, 22:28
                                          Dzisiaj się dowiedziałam, ze w naszej szkole będzie w wakacje Letnia Szkoła Instrumentów Dętych, która dotychczas ograniczała się do saksofonu a w tym roku ma być poszerzona o klarnet,obój i flet poprzeczny. To w Wielkopolsce, jakby ktoś był zainteresowany to chętnie podam więcej szczegółów.
                                          • marwro3 Re: młodzi klarneciści:) 16.01.14, 09:10
                                            to ja poproszę o więcej informacji , mój synek może skorzystałby a jeśli nie on to może starsze koleżanki
                                            • anatewka11 Re: młodzi klarneciści:) 30.01.14, 18:38
                                              Na razie wiem tylko tyle, że jest zaklepany termin od 10 do 17.08. Miejscowość: Wolsztyn.
                                              Zajęcia indywidualne i grupowe odbywają się od rana do wieczora ale nie wiem jak to wygląda godzinowo, tzn. ile godzin dziennie mają poszczególni uczestnicy. To jest w formie warsztatów, odbywa się w Domu Kultury i w szkole muzycznej ale noclegi, wyżywienie nie są uwzględnione (trzeba szukać we własnym zakresie).
                                              Jak będę wiedziała coś więcej to dam znać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka