sanrio
03.05.10, 12:56
Witajcie,
dwa razy w ciągu ostatniego czasu mojej córce w nocy przydarzyła się następująca rzecz:
obudziła się z płaczem, dość intensywnym i trochę zawodzącym, po
chwili zaczęła z trudem łapać powietrze wyglądało to podobnie do
ataku astmy (której nie ma) lub zadławienia, przestraszyłam się bo
zrobiła się czerwona na buzi i nie mogła zaczerpnąć tchu. Płakała
przy tym coraz intensywniej co pewnie wzmagało te dziwne ataki, po
chwili jednak ustało. Wczoraj jak zasypiała po tym zdarzeniu,
połykała ślinę (jakąś inną wydzielinę?) często i trochę się przy tym
krztusząc i pokasłując. Nie jest chora, nie ma kataru, kaszlu,
alergii. Czy któraś z was ma pomysł co to mogło być?