mamua
02.03.04, 23:17
Nie wiem czy to calkiem na temat, bo bardziej chodzi o psa niz o dziecko, ale
moze ktos z was mial podobny problem i doradzi. Otoz od kiedy urodzila sie
nasza coreczka nasz pies zupelnie zglupial. Nie wiem czy nazwac to zazdroscia
czy checia obrony, faktem jest, ze zrobil sie agresywny, zaczal sie czesto na
nas rzucac, podgryza w nogi gdy sie przechodzi kolo paulinki albo uszczypnie
w reke jak sie chce ja podniesc, warczy itp. Jest to na szczescie maly
piesek, wiec krzywdy nie robi a Paulinki nigdy nie nie gryzie, chociaz nie
pozwala jej sie dotknac, bo warczy. Jednak jest to coraz bardziej uciazliwe,
bo Paulinka ma teraz 1,5 roku a poprawy nie widac, moze nawet jest coraz
gorzej. Myslimy o wykastrowaniu psa i teraz moj wlasciwy problem:
-czy to przyniesie jakis skutek w tym sensie ze pies bedzie spokojniejszy
-jaki bedzie taki pies, tzn. czy nie bedzie tak jakby w leb obuchem dostal,
smetny , osowialy itd. Jest to dorosly pies, ma 4 lata, no wiec mamy wiele
watpliwosci
Pozdrowienia