Dodaj do ulubionych

Dziecko i agresja psa

02.03.04, 23:17
Nie wiem czy to calkiem na temat, bo bardziej chodzi o psa niz o dziecko, ale
moze ktos z was mial podobny problem i doradzi. Otoz od kiedy urodzila sie
nasza coreczka nasz pies zupelnie zglupial. Nie wiem czy nazwac to zazdroscia
czy checia obrony, faktem jest, ze zrobil sie agresywny, zaczal sie czesto na
nas rzucac, podgryza w nogi gdy sie przechodzi kolo paulinki albo uszczypnie
w reke jak sie chce ja podniesc, warczy itp. Jest to na szczescie maly
piesek, wiec krzywdy nie robi a Paulinki nigdy nie nie gryzie, chociaz nie
pozwala jej sie dotknac, bo warczy. Jednak jest to coraz bardziej uciazliwe,
bo Paulinka ma teraz 1,5 roku a poprawy nie widac, moze nawet jest coraz
gorzej. Myslimy o wykastrowaniu psa i teraz moj wlasciwy problem:
-czy to przyniesie jakis skutek w tym sensie ze pies bedzie spokojniejszy
-jaki bedzie taki pies, tzn. czy nie bedzie tak jakby w leb obuchem dostal,
smetny , osowialy itd. Jest to dorosly pies, ma 4 lata, no wiec mamy wiele
watpliwosci
Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • utalia Re: Dziecko i agresja psa 03.03.04, 00:00
      Mysmy mieli i wlasciwie nadal mamy podobny problem choc wychodzimy na prosta.
      Tyle ze nasz piesek jest suczka, sredniej wielkosci a Malwinka ma juz roczek.
      Co prawda nie rzuca sie na nas i nas nie gryzie ale zdarza jej sie warczec na
      mala jak lezy na kanapie. I ogolnie troche zglupiala. Stala sie nadpobudliwa,
      okropnie szczekliwa, choc zawsze byla szczekajaca. Jest po prostu zazdrosna.
      Przyjelismy zasade, ze staramy sie zachowac spokoj. I przede wszystkim z jednej
      strony okazywac jej tyle zainteresowania i milosci co przed urodzeniem Malwiny
      o ile to mozliwe ze wzgledow czasowych. A z drugiej strony jak warczy krzyczymy
      i wylatuje od razu z kanapy albo z miejsca gdzie akurat przebywamy. Dostaje
      wciry jedynie gazetka. Poniewaz bicie reka czy np. smycza dawalo o wiele gorsze
      rezultaty, dzieki gazecie szczeka tez mniej. Sprobujcie moze w ten sposob,
      mysle, ze kastrowanie to jest dzialanie zastepcze, problemu nie wyeliminuje a
      wprowadzi byc moze jakies nieprzewidziane. Pies z tego co piszesz nie jest
      agresywny jako tako. Czuje ze cos stracil i trudno mu sie z tym pogodzic, nigdy
      by Was nie ugryzl bo Was kocha.
      • mamua Re: Dziecko i agresja psa 03.03.04, 08:24
        W naszym przypadku nie skutkuja zadne wyprobowane metody a juz najmniej bicie.
        Jedyny sposob zeby pies doszedl jako tako do siebie jest zamkniecie go na pare
        minut w innym pokoju. Staramy sie nie reagowac, ale po prostu czasami sie nie
        da, a odganianie go jeszcze bardziej go rozwsciecza
        co robic?
      • mama_basi Re: Dziecko i agresja psa 03.03.04, 20:16
        Hej,zacznę od tego ,że kastracja psa niczego nie załatwi.Otóż niema to wpływu
        na zachowanie psów,kotów owszem.Niepiszesz w jakim wieku jest pies i jak długo
        jest z wami ,a wydaje mi się ,że jest to dosyć istotne(przeszłość ,traktowanie
        itd.).3 członkiem mojej rodziny jest sunia (b.zdetronizowana)rasy owczarek
        niemiecki,wysterylizowana,z przeszłością schroniskową.Napoczątku mieliśmy duże
        problemy (niszczenie załatwianie się)ale to już historia.W maju urodziłam
        coreczkę ,która właśnie odkrywa świat i muszę powiedzieć że Mieciusi(suczka
        nasza smile)miała kilka wpadek ,ale byliśmy stanowczy i konsekwentni . Nie wymagam
        od niej niewiadomo czego,córę już teraz uczę że co psa to psa(narazie bez
        efektu)i pilnuę obie.Narazie jest ok. Trzymaj się tego co napisała maadziak3 i
        wszystko będzie dobrze .Życzę powodzenia Aga.
    • maadzik3 Re: Dziecko i agresja psa 03.03.04, 09:52
      Wprawdzie pisalas juz ze inne metody zawiodly, ale jako dlugoletnia psiara
      postaram sie cos napisac.
      Kastracja moze, ale wcale nie musi poprawic sytuacji. Jezeli przed urodzeniem
      dziecka pies nie byl agresywny, nie zdarzalo mu sie siusiac w mieszkaniu i na
      klatce (znaczenie terytorium), nie warczal na Was, to problem nie w hormonach i
      kastracja go nie rozwiaze.
      Zaczelabym od pokazania psu jego miejsca tzn. 4 podstawowych regul:
      1. Pies ZAWSZE jest karmiony po Was (no i oczywiscie po dziecku jesli nie jecie
      razem) tzn. ze osoba ktora karmi psa nawet jesli nie jest glodna powinna przed
      daniem mu miski ostentacyjnie na jego oczach zjesc bodaj herbatnika. No i
      zadnego dokarmiania przy stole!!!
      2. Pies przez drzwi i inne waskie przejscia przechodzi za Wami. Jezeli pcha sie
      do drzwi np. wychodzac na spacer trzeba mu te drzwi przed nosem zamknac, a
      nawet leciutko go stuknac w nos. No i oczywiscie miec go na smyczy zeby w razie
      czego przytrzymac, zeby nie mogl wyjsc pierwszy. Jezeli mieszkacie na pietrze i
      wchodzicie po schodach uwazajcie zeby (jezeli pies biegnie klatka schodowa
      przed Wami) nie patrzec pod nogi na schody ani na stojacego wyzej na podescie
      psa tylko gdzies nad nim do gory, przez drzwi oczywiscie i w drodze powrotnej
      przechodzicie pierwsi.
      3. Pies nie moze ciagnac na smyczy (to najtrudniejsze, wiem). Jesli macie
      ogrodek i w drodze do furtki ciagnie smycz to rezygnujcie ze spaceru az
      przestanie ciagnac, zwykle trwa kilka dni), jak nie probujcie szarpnieciami
      przywolywac go do porzadku.
      4. To bardzo wazne. Osoba wchodzaca do domu nie wita sie z psem (mimo ze ten
      sie garnie, psy roznie sie witaja, skacza, przynosza zabawki itp. ale nalezy to
      zignorowac) Wita sie z innymi domownikami, a potem... np. rozpakowuje zakupy,
      wypija herbate itp. Reakcaj psa to wpierw bedzie nachalnosc - moze szczekac,
      skakac histeryzowac (na poczatku, nie boj sie ze stale). W koncu odejdzie i sie
      polozy. Wtedy poczekaj 5 minut, zawolaj psa i sie z nim przywitaj. Z czasem
      pies bedzie czekal po Twoim przyjsciu az go zawolasz. To wazne zeby inni
      decydowali kiedy chca psa przytulic i powitac, a nie pies. Osoby przychodzace
      do Was w gosci uprzedzajcie zeby w drzwiach ignorowaly psa i nie witaly sie z
      nim
      UWAGA!!! Wszystkie powyzsze zachowania musza byc zawsze bez odstepstw
      przestrzegane przez wszystkich doroslych domowniow inaczej pies zglupieje i nie
      bedzie wiedzial o co chodzi.
      On walczy o miejsce w hierarchii stada. To normalne. Powyzsze sposoby pokazuja
      mu w "psi" sposob kto jest wyzej w hierarchii. Gdzies po tygodniu konsekwencji
      powinno byc duzo lepiej.
      Jedna regula ekstra dla dzieci: niech pies nie spi blizej Was niz dziecko, nie
      siedzi na kanapie gdy dziecko jest na podlodze i w ogole widzi ze dziecko ma
      zawsze pierwszenstwo przewodnikow stada (czyli Was po zastosowaniu powyzszych
      regul, na razie sam moze sie uwazac za przewodnika).
      Pocieszenie: Wasz pies jest dominantem, to trudne i wymaga konsekwentnego
      prowadzenia (patrz wyzej). Ale psy dominujace rzadko gryza (choc moga
      podgryzac), znacznie czesciej zdarza sie to psom bedacym w stanie paniki i
      histerii co dominantow dotyczy rzadziej.
      Powodzenia i daj znac o rezultatach.
      Madzik
      • mamua Re: Dziecko i agresja psa 03.03.04, 10:27
        Dziekuje bardzo za te rady, a jesli chodzi o sikanie w domu to owszem zdarzalo
        mu sie to jeszcze przed urodzeniem dziecka, a poza tym jak zostaje sam w domu
        to gryzie co popadnie. Ile my juz strat mielismy przez tegp psa to ciezko
        wyliczyc. No ale zobaczymy co da sie zrobic
        • syla33 Re: Dziecko i agresja psa 03.03.04, 11:04
          My mamy labka wiec nie mamy tego problemu z agresja wobec dzieci, rady ktore
          udzielila ci maadzik sa jak najbardziej najlepsze i warto sie do nich stosowac.
          Niesety nasza tez nam wszystko niszczyla gdy zostawala sama w domu i zaczelismy
          ja przywiazywac na smyczy, spi w tedy smacznie w swiom koszyku i wiem, ze jak
          wroce do domu to zastane go takim jak zostawilam. Smycz jest na takiej dlugosci
          aby pies mogl zmienic swobodnie pozycje do spania, a i smycz jest zaczepiana do
          klamki z drugiej strony i drzwi zamkniete leszcze na klucz. Niestety jest z
          niej sprytna bestia i potrafi odwiazac smycz.
          Pozdrawiamy
          Sylwia
        • maadzik3 Re: Dziecko i agresja psa 03.03.04, 13:01
          Potwierdza to moje podejrzenia ze pies jest dominantem. Sprobujcie przez
          tydzien stosowac sie do w/w zalecen tylko BARDZO KONSEKWENTNIE. i daj znac -
          jestem bardzo ciekawa.
          Madzik
          • utalia Re: Dziecko i agresja psa 03.03.04, 20:22
            Oj Madzik, mnasza suka to musi koniecznie obsikac wiele miejsc podczas spaceru
            aby zaznaczyc teren, taka jest dominujaca. Chcemy ja dopuscic niebawem ale nie
            wiem kto kogo pokryje. Wiem, ze wszystko co piszesz jest sluszne, czytalam o
            tym wiele razy ale jakos takos nie moglabym nie przywitac sie z nia zaraz po
            przyjsciu. Wszystkie poprzednie zalecenia owszem, wkurza mnie jak sie przeciska
            i dbam o to abym wchodzila pierwsza, z jedzeniem jest roznie ale witanie? Serce
            by mi chyba peklo i boje sie ze jej tez. Utalia
      • mamua Re: do maadzik3 26.03.04, 09:29
        Mialam napisac juz dawno, ale po prostu nie mam sie czym chwalic. Tego psa jest
        po prostu ciężko upilnować, bo jest mały szybki i wszędzie go pełno a ja po
        prostu nie mam siły szarpać się z nim . Ale nie to jest najgorsze. Jeszcze jest
        w tym troche wina moich rodziców, z którymi mieszkamy, bo oni sobie nic za
        bardzo nie robią z tego co mówie, a poza tym uważają że to już jest ich pies i
        i tak u nich zostanie, nie wiem juz po prostu... jestem zrezygnowana i szczerze
        mówiąc dałam sobie spokój. Najgorzej z tym chodzeniem na spacer. Szkoda gadac,
        nie nadaję się do tego. Moze gdybyśmy mieszkali sami,a tak to po prostu za duzo
        ludzi i każdy robi co innego i ma swój sposób. Moze jak sie wyprowadzimy ( mam
        nadzieje juz niedługo) to spróbuję jeszcze raz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka