Dodaj do ulubionych

Zosia samosia

26.05.10, 14:45
Moja córka (2 lata i 4 m-ce) jest nie tylko mistrzynią w wymyślaniu sobie
niestworzonych zabaw, ale bardzo lubi bawić się sama - nie chodzi tyle, że bez
innych dzieci ile o to, że bez rodziców. Zazwyczaj ja proponuję jej
najróżniejsze wspólne zabawy i chętnie na to przystaje ale żeby sama poprosiła
o zabawę ze mną to jakiś cud się musi zdarzyć.
Ostatnio zamyka się w swoim pokoju i traktuje mnie i męża jako persona non
grata. Bawi się kuchenką albo maskotkami i jak np. wchodzę do niej to mówi:
mama wyjdzie. I prowadzi mnie w kierunku drzwi, które stanowczo za mną zamyka.
Aż mamy z mężem ochotę pukać, jak do niej wchodzimy, czy aby w czymś nie
przeszkadzamywink
Nie powiem żebym jakoś ubolewała nad tym. Mam w domu 3 miesięczne niemowlę,
więc nie dałabym rady bawić się cały czas ze starszą. Jednak momentami
zadziwia mnie jej chęć niezależności. Z drugiej strony ja byłam podobna.
Miałam jako dziecko swoje wizje i pomysły a dorośli raczej mi w tym
przeszkadzali i ograniczali mnie swoimi zakazami. (Oczywiście po latach
rozumiem sens tych zakazów.)
Obserwuj wątek
    • magnolia1973 Re: Zosia samosia 26.05.10, 14:50
      Moja starsza córka tak ma. Teraz ma niecałe 6 lat, ale zachowuje się tak już od dawna. Z tym, że nie umiem powiedzieć od kiedy. Jako taki maluch jak Twój to raczej jeszcze nie.
      Też się nie przejmuję. Mam młodsze dziecko. Takie jak Twoje starsze mniej więcej. Więc się nie obrażam i nie naciskam. Pobawi się sama, poczyta coś, zatęskni i przyjdzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka