Dodaj do ulubionych

Pomocy! 4,5 latek mi traci przytomność

09.06.10, 20:35
Od 2 lat chodzę z dzieckiem po psychologach, psychiatrach itp.Wiem ze mieszkam
w małym mieście, gdzie nie ma należytej opieki medycznej(wybieram sie w lipcu
do Łodzi), ale mam wrażenie, że moje dziecko ma jakis problem, ale każdy
lekarz uważa że jest za mały by to jednoznacznie stwierdzić.I nie mogę zrobic
badań na adhd, i tomografii, bo jest tak nadpobudliwy, że nie wytrzyma czasu
tego badania, robiłam eeg i wyszło całkiem nieźle, a chodzenie do neurologa
juz mnie przytłacza.Pani neurolog bierze za wizytę 70 zł i przepisuje syrop,
po którym on tylko śpi.Prosiłam o cos na koncentrację skupienie, bo on biega ,
nie patrzy, robi sobie często krzywdę, ja w zasadzie to nie umiem mu
pomóc.Poza tym jest nerwowy, płacze jak każę mu iść do kąta, on się zanosi,
traci nawet na kilka sekund przytomność (o jezu, wtedy włosy mi stają na
głowie).Neurolog mówi że tak może być u dziecka, ale mi sie to niepodoba.Może
ktoś ma podobny problem i udało mu sie go rozwiązać.Jestem załamana.Mam
jeszcze młodsze dziecko i nie mam siły już na to wszystko...pozdrawiam i
dziekuje za pomoc sad
Obserwuj wątek
    • eps Re: Pomocy! 4,5 latek mi traci przytomność 09.06.10, 21:35
      mój 4,5 latek jest podobny ale ja z nim po psychologach nie chodze.
      przeczytałam książkę "kiedy pozwolic, kiedy zabronić" i sie okazało że należy
      sie uderzyć w pierś bo to były tylko i wyłącznie błędy wychowawcze. co prawda
      nadal jest nadpobudliwy, szybki jak błyskawica, robi 5 rzeczy na raz, czasami
      nieobliczalny.
      zaczełam go traktować zgodnie z wytycznymi z książki i sytuacja sie znacznie
      poprawiła.
      Do tego doszłam do wniosku że jest typem choleryka i on po prostu taki
      impulsywny jest i juz.
      Nalezy dziecko cierpliwie uczyć jak sobie radzić z uczuciami i nauczyć panowac
      nad sobą - co nie jest łatwe przy takim charakterze.
      Ja osobiście poczekam do 5 urodzin i zrobie mu testy czy moze ma jakies
      schorzenie ale ono i tak nie bedzie dla mnie jakimś bardzo waznym papierem.
      W życiu by mi nie przyszło aby w dziecko "walić" jakiś syrop na uspokojenie.
    • alicja_ala Re: Pomocy! 4,5 latek mi traci przytomność 09.06.10, 21:46
      jezeli chodzi o mdlenie to faktycznie niektore dzieci tak maja
      www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=13704&_tc=F7F9D3F3FAF74912A1D0D510C0757DA4
      moj maly tez tak mial, kilka razy zemdlal, raz upadl, raz sie
      wystraszyl, zaczynal plakac i fik...teraz od ponad 1,5 roku jest ok
      ale zawsze jak tylko zaczyna mocniej plakac od razu dmucham w
      buzie...co do tego, ze jest szybki i nieuwazny to chyba co drugi 4
      latek jest taki?Nie oczekujesz od niego za duzo? Lepiej jak sie zywy
      niz taka ciapawink jezeli wiesz,ze jest nerwowy staraj sie unikac
      sytuacji dla niego stresujacych, dogadujcie sie, moze jakies inne
      kary- nie kat? Moj tez nie jest aniolem ale mozna isc na rozne
      ugodysmilejak mam ochote krzyknac- kucam i rozmawiam z nim, duzo
      tlumacze, staram sie mu znajdowac rozne zajecia-zeby glupoty do
      glowy nie przychodzily, duzo ruchu.Mysle i mam nadzieje,ze Twoj syn
      nie ma problemu.Ps jak mi juz moj na maksa zajdzie za skore to sobie
      zapodaje dwa perseny i dalej do przodusmile
      Oczywiscie Ty sama najlepiej mozesz ocenic swoje dziecko, wiec
      obserwuj i konsultuj z lekrzem.Tak dla pociechy, moja sasiadka
      poszla kiedys ze swoim synem(mial ok 5 lat) do lekarza i poprosila
      zeby przepisal mu cos na wyciszenie, lekarz objechal ja jak trzeba i
      kazal jej wziac cos , zeby ona sie wyciszyla, a w tym czasie synek
      demolowal gabinet, w odpowiedzi na uwagi pani doktor- oplul ja i
      uderzyl...Wtedy owa pani dr powiedziala,ze faktycznie chyba cos mu
      przepiszesmile Dzisiaj ten chlopak ma 18 lat i fajnym mlodziencem...
    • julialila Re: Pomocy! 4,5 latek mi traci przytomność 09.06.10, 22:02
      moja starsza córka miała takie ataki bezdechu: podczas płaczu zachodziła się, bezdech i tracenie przytomności. ja, razem z nią przechodziłam piekło - najpierw oczy jej odlatywały a potem osuwała się jak roślinka. zawsze dmuchałam jej w buzie, ale raz to aż zaczęłam robić sztuczne oddychanie, bo na dmuchanie nie reagowała.
      chodziłam z nią do neurologa. ataki zdarzały się raz na 2-3 tygodnie, pan doktor przepisał melisal i kazał obserwować. mówił, że dzieci z częstymi atakami bezdechu biorą leki. zalecił też spokojny tryb życia, unikania mocnych bodźców zewnętrznych.
      zawsze, gdy zauważałam, że może się zajść już stałam w gotowości.
      ale jej jakoś przeszło, chociaż gdy ma atak "darcia się", to już w skupieniu go obserwuję.
      na forum Łodzi zapytaj się dziewczyn, czy znają dobrego neurologa.
      dla własnego spokoju i zdrowia dziecka nie bagatelizuj sprawy
    • mama-008 ?????? 10.06.10, 09:16
      jestem przerażona odpowiedziami poniżej postu autorki!
      ja bym na Twoim miejscu nie bagatelizowała takiego zachownia u
      własnego dziecka szczególnie, ze często mdleje jest nadpobudliwe i
      nie reaguje na mamę...

      po 1) zmnień neurologa, wykonaj tomografię głowy w narkozie(do tego
      badania jest podawna lekka dawka i jest bezpieczna dla dziecka-
      najlepiej zrobic w Łodzi w Instytucie-bedziesz wtedy miala pewnosc
      co sie dzieje w głowie Twojego dziecka i skad ta nadpobudliwość)

      to moze być ADHD ale nie musi, to może być zespół Westa ale nie
      musi!!! zbadaj to, nie lekceważ takiego zachowania, wtedy bedziesz
      moze spała spokojnie.

      co to znaczy ze robiłas eeg i wyszło całkiem nieźle - co na to
      neurolog ?z jakiego powodu chodzisz z synkiem do psychiatry? jaka
      jest diagnoza psychiatry?

      nie słuchaj rad: "dzieci tak mają" bo to kompletna bzdura - dzieci
      tak nie mają - nie mdleją nie przewracają oczyma na drugą stronę. to
      jest nienormalne zachowanie wg mnie.

      życze oczywiście samych pomyślnych wyników i zdrowia.
      • rolly_mo Re: ?????? 10.06.10, 09:31

        Popieram co pisze mama_008
        • mamasi Re: ?????? 10.06.10, 09:42
          dokładnie tak. Podstawa to odpowiednia diagnoza. Poproś o
          skierowanie (do Instytutu) i zapisz małego na wizyte do neurologa bo
          kolejki są. Nie za kasę tylko na NFZ. Oni może położą go nawet w
          szpitalu i dokłądnie przebadają. Wiem bo stamtąd pochodzę, mam
          rodzine i znajomychsmilenie rozumiem jak to mozliwe że mu niektórych
          badań nie zrobili?? pewnie dlatego że lekceważą te dolegliwości.
          Przecież daje się tzw "głupiego jasia" i dzieć spokojnie leży do
          badania. Umawiaj się jak najszybciej do lekarza bo kolejki są i
          trzeba czekać, a nie ma na co
      • maja-groszek Re: ?????? 10.06.10, 22:39
        dziękuję za radę, masz rację, mnie tez się wydaje że to nie jest normalne.Do
        psychiatry poszłam ponieważ pokierował mnie tam psycholog, sądząc że ma adhd.Ale
        psychiatra tego nie potwierdził, zeszta w ogóle sie nie wypowiedział, sądząc że
        jest za mały by cos stwierdzać.Jade z nim niedługo do Łodzi...może cos sie
        wyjaśni.Bartoszek jest troszke opóźniony w rozwoju, mam problem z rysowaniem, i
        innymi manualnymi rzeczami, ale jest to wynikiem jego nadpobudliwości.Poza tym
        jest inteligentny, ma dobre serce, troszczy sie o braciszka.Martwi mnie jednak
        ze on wszystko robi w pośpiechu, nawet samochodem-zabawką jeżdzi jak torpeda,
        często sie uderza, tak jakby brakowało mu koncentracji, duzo płacze, często jest
        nieposłuszny, nerwowy...mam problem duuuuży i bardzo mi szkoda synka
        • mamasi Re: ?????? 11.06.10, 08:36
          Wiem że cię to martwi, ale niedługo będziecie w Łodzi i Bartoszek
          trafi pod opiekę, tam go zdiagnozują. A do kogo się tam wybieracie?
          do spzitala, neurologa?
        • pelapa Re: ?????? 11.06.10, 08:38
          Mój synek jak był mniejszy zaczynał płacz z
          wsciekłosci "zapowietrzeniem", kilka razy zsiniał i upadł. Przeszło
          mu w wieku ok 3 lat. Chodzi do psychologa z powodu braku
          lateralizacji, niechęci do rysowania, jest bardzo aktywny ale
          pozatym norma. Nie zniechęcam do diagnozy ale na naszym przykładzie
          to nie musi być choroba
          • anyx27 Re: ?????? 11.06.10, 21:38
            Oczywiście może być tak, ze to omdlewanie jest spowodowane zanoszeniem się w
            czasie płaczu,ale musisz sprawdzić wszystko inne najpierw. Częsć badań już
            zrobiłaś. Rozumiem, ze padaczka wykluczona? a borelioza?
      • memphis90 Re: ?????? 12.06.10, 22:54
        Zespół Westa to padaczkowe napady zgięciowe tułowia.
        • wilgga Re: ?????? 13.06.10, 10:39
          Dziecko mojej koleżanki też było takie. Nadpobudliwe, stwierdzone adhd, leczone
          przez psychologów.
          Ktoś jej poradził żeby odstawiła dziecku rzeczy mocno przetworzone, z
          konserwantami i barwnikami, przede wszystkim soczki i kolorowe słodycze.
          Po miesiącu nie to dziecko. Spokojne, skupione na zabawie, czytające książeczki.
          Teraz słodycze tylko sporadycznie daje i jak już to czekoladę, a zamiast soczków
          domowe kompoty.
          Dziwne, ale tak u niej było.
          • wilgga Re: ?????? 13.06.10, 10:45
            A i jeszcze przyprawy odstawiła typu wegeta i z glutaminianem sodu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka