pyziamyzia
15.03.04, 15:27
Dziewczyny ja nie po porade, ale tylko chcialam sie wyplakac na czyims
ramieniu. Witusia znowu byla na badaniu krwi, po 2 m-cach kuracji Ferrum Lek i
zdziwienie, strach i bezradnosc jak mysle o tych wynikach hemoglobina zamiast
rosnac to spadla do 10 (a przed kuracja miala 10,9). Zaznaczam, ze moj babelek
wcale nie wykazuje oznak anemii - nie jest niejadkiem wrecz przeciwnie je
wszystko, nie grymasi a za miesko to by chyba "zycie oddala". Owoce pozera w
wielkich ilosciach (banany,jabluszka,kiwi,pomarancze,mandarynki). Ostatnio
nawet z niania wprowadzilysmy szpinak (nie wiedzac o tak slabej hemoglobinie)
i zajada sie nim - dostaje go raz na tydzien. Pojde do pediatry to znowu
zaserwuje nam Ferrum a ja widze, ze on nic nie pomaga. Dostalam od znajomej
adres do hematologa moze on cos doradzi i zbada mala inaczej, dokladniej sama
nie wiem jak (tylko dodzwonic sie do niego nie mozna, ale co tam bede dzownic
do skutku). W poradni hematologicznej powiedzieli mi, ze dopiero po Swietach
Wielkanocnych moze mnie przyjac, ale mi perespektywa - czekac i miec glupie
mysli. Moja Witunia jest wesola, nie moze usiedziec na miejscu i nie widac u
niej zadnych objawow anemii. Troszke mi lepiej, ale jak tak siedze w pracy i
mysle o tym to mi sie ryczec chce. Pozdrawiam Basia z Witusia