Dodaj do ulubionych

ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI

17.03.04, 19:55
Żeby trochę rozluźnić atmosferę, proponuję ten wątek.
Tutaj jest chyba najwięcej mam dzieci w wieku szkolnym.
Ja zapisuję sobie powiedzonka mojej córki, potem będzie to dla niej miłe
wspomnienie.
Dzisiaj były dwa "kwiatki"

1. Jutro jedzie na wycieczkę do Zamku Królewskiego i mówi mi, że może będzie
konkurs rysunkowy, bo będą opowiadali o malarzu..."No, jak on się nazywa...-
zastanawia się - ....Al Capone!

2. Rozwiązuje krzyżówkę, hasło: Praca pralki. żastanawia się, ja mówię:
- co robi pralka ?
- no pra!

3. Kilka tygodni temu rozmawiłyśmy na temat seksu ( topowy temat w jej klasie)
Mówię do niej:
- wiesz ja w Twoim wieku też rozmawiałam z koleżankami na te tematy, ale potem
okazało się, że połowa z tego co mówiły to były bzdury. Ciekawa jestem co
teraz się mówi
Na to moja córka:
- ja wiem, że dorośli używają REZERWACJI!!
Obserwuj wątek
    • aetas Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 17.03.04, 20:31
      W zeszłe wakacje, (w kilka dni po powrocie z urlopu) mój syn pyta:
      -Mamo, gdzie jest Szczątkowo?
      -Co takiego?
      -No takie miasto.
      -Nie ma chyba takiego miasta...
      -Musi być, tata powiedział!
      -A kiedy ci powiedział, że jest takie miasto?
      -Nie mnie powiedział, tylko tobie, bo jak sie zgubiliśmy w Bydgoszczy i ty
      powiedziałaś, zeby tata zobaczył na mapie, gdzie jesteśmy, to tata powiedział,
      że na mapie to nie jest nawet narysowane SZCZĄTKOWO...

      Gosia
      • mama_szefusia Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 14.07.04, 15:12
        1. byliśmy ostatnio z Jasiem (2l 9m) u znajomych. Byla tam dziewczyna w
        zaawansowanej ciąży i tłumaczyła Jasiowi, że tam jest dzidzia itp. Objedzeni
        jak bąki wróciliśmy do domu. Wieczorem Jasio leży w łóżku a objedzony tata stoi
        do niego bokiem (brzuszek mu wystawał). Nagle Jasio krzyczy z ożywieniem:
        - O! Widzę dzidzię............u taty w brzuszku!

        2. Rozmawia z Jasiem jedna pani
        - A czym zajmuje się twoja mamusia?
        - Tatusiem!

        3. Jasio rozdaje winogorna
        - To dam tatusiowi, at mamusiowi

        4. Parę miesięcy temu Jasio uczył się mówić i nie wymawiał jescze "t". Zamiast
        tego mówił "h". Co zobaczył tuję to wołał: " O! Huja"

        Pozdrawiam, świetny wątek. Uśmiałam się do łez
        Ola mama Jasia
        • barbaram1 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 27.09.04, 13:34
          A moje dziecko tez wymawia h zamiast t. I strasznie jest smiesznie, gdy mowi
          np. to nie twój.
          • mamabarta Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 02.10.04, 12:12
            mój prawie 3-letni Bartek zamiast "r" mówi "j". Standardem już w naszej
            rodzinie jest dialog: Bartuś, gdzie się spotkamy? Mały odpowiada: pod chórem! -
            bez "r" oczywiście smile)
            Inna rozmowa: przejeżdżamy samochodem obok dworca PKP,
            Bartek krzyczy: chodź po jajka!
            Ja: jakie jajka?
            Bartek: po jajka do lokomotywy!
            Ja znowu: synku, jakie jajka?!
            B: po Jajka i Michała z Kielc!
            Kilka dni temu byli u nas koledzy z Kielc - Jarek i Michał - i odbieraliśmy ich
            z pociągu smile))
            • ciezarowka Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 29.06.05, 13:42
              Moj 4 letni Mikołaj organizował domowy teatrzyk. Mowi: tata bedzie Tygryskiem,
              ja bede Puchatkiem, mama - Mamą Kangurzycą a Kacper (2 letni braciszek) jest
              mały i gruby - będzie Prosiakiem!
              • bmaguda Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 20.07.05, 22:52
                Siostra niesie moją 2,5 letnią Zuzankę do łazienki mówiąc "ale jesteś ciężka, chyba cię nie doniosę" a mała wrzeszczy "ciotko, nie myj mnieee! nie myj mnie, ciotkooo i tak nie schudnę!!!" dodam jeszcze, że Zuzia nie należy raczej do grubasków.
              • michelinek Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 03.02.06, 22:02
                to jest najlepsze, hahahah
                • s_silva 2-lataka mówi "irytuje mnie" 18.05.06, 11:43
                  moja mała, kiedy poprosiłam ją po raz setny, by nie skakała po łóżku
                  odpowiedziała
                  "mamo! irytuje mnie jak do mnie tak mówisz!"

                  smile
        • missisia Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 13.11.04, 19:10
          Mój synek, teraz 9-letni chłop, kiedy miał 2 latka zobaczył na spacerze 3
          zakonnicie. Krzyknął przerażony: mamo, duchy! Na to odwróciła się jedna z nich
          i mówi: ja jestem siostra Maria, a ty? - A ja nie! - odparł jej Adrianek.

          Kiedy Adrianek miał około 2 lat bawił się często z naszym kotem. Pewnego razu
          podczas takiej zabawy zrobiło się dziwnie cicho. Pytam więc: co robisz
          syneczku? - Plujem na kota...
          • bacha33 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 14.11.04, 15:36
            Moi dwaj synowie 8 i 7 lat siedzą przy komputerze i Michał starszy mówi do
            młodszego Maćka
            - Znasz jakąś stronę o krajach?
            Ten myśli chwile po czym odpowiada
            - No pisz www.hugopolska.pl
            Z mężem uśmialiśmy się do łez.
      • mamatysi Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 25.11.04, 01:37
        WITAM
        KIEDYŚ MOJA NIESPEŁNA 2 LETNIA CÓRECZKA PRZERABIAŁA ZE MNĄ KSIĄŻKĘ STRASZNIE
        JEJ SIĘ PODOBAŁA ZABAWA, CO DO, CZEGO PASUJE, WIĘC PRZY LADA OKAZJI MÓWIŁA
        PASTA PASUJE DO SZCZOTECZKI ITD;WYBRAŁAM SIĘ NA SPACER Z MOJĄ CÓRCIĄ W WÓZKU I
        MOJĄ MAMĄ DOTYCHCZAS JA WIOZŁAM WÓZEK -JEDZIEMY NAGLE MOJA MAMA WZIĘŁA WÓZEK Z
        MARTYNKĄ.MAŁA SIĘ OBRACA I KRZYK.PYTAM SIĘ, CO JEJ JEST,A ONA NA TO:BABCIA NIE
        PASUJE DO WÓZKA,NO TO MOJA MAMA ZBULWERSOWANA PYTA SIĘ A DO CZEGO JA PASUJE? A
        MARTYNKA NA TObig_grinO LASKI!WYOBRAŹCIE SOBIE JAK MUSIAŁAM TO ODKRĘCAĆ,TŁUMACZYĆ.

        PEWNA PANI PYTA MOJĄ 3,5 LETNIĄ CÓRECZKĘ CZY MAMA PRACUJE;NA TO ONA:NIE
        PRACUJE, ALE MAMY DUŻO PIENIĘDZY I DUŻO ZABAWEK,BO JA NIC NIE JEM TYLKO SUCHE
        BUŁKI/CÓRKA W TYM DNIU ZJADŁA SUCHĄ BUŁKĘ,GDYŻ, GDY BYŁA GŁODNA NA MIEŚCIE NIE
        CHCIAŁA INNEJ/.

        JESTEŚMY W SUPERMARKECIE,NAGLE MOJA CÓRECZKA POCZÓŁA ZAPACH KURCZAKA I W
        KRZYK:MAMO JA UMIERAM Z GŁODU!!!!!!!WSZYSCY NA MNIE ZROBILI OKRĄGŁE OCZY A ONA
        DALEJ SIĘ DRZE...TAK KILKA RAZY AŻ MUSIAŁAM JEJ KUPIĆ TEGO KURCZAKA.

        SIEDZIAŁAM KIEDYŚ Z OK 3 LETNIĄ WTEDY CÓRCIĄ NA ŁAWCE OBOK PRZECHODZIŁA PANI
        W STRASZNIE KRÓTKIEJ SPUDNICZCE NAGLE MOJA MARTYNKA W KRZYK:MAMO TA PANI CHODZI
        W RAJTUZACH!!!!!!!!NA TO JA/UŚMIECHEM PRUBUJĄC ZŁAGODZIĆ SYTUACJĘ/MARTYNKO PANI
        MA SPUDNICZKE,A MAŁA NA TO NIE MA JEST TYLKO W RAJTUZACH!!!!!!

        KIEDYŚ KAZAŁAM ZROBIĆ COŚ MOJEJ 2,5 LETNIEJ WTEDY CÓRECZCE A ONA NA TO:JA NIE
        MOGĘ TEGO ZROBIĆ NIE JESTEM TAKĄ SPECJALISTKĄ.

        KIEDYŚ BAWIĄC SIĘ Z MOIM BRATANKIEM,MOJA 3L.CÓRECZKA PRZYLECIAŁA Z PŁACZEM I
        KRZYCZY MAMO ON MNIE OKROPNIE WNERWIA!!!!!!MÓWIĄC OCZYWIŚCIE O SWOIM
        KUZYNIE.CHWILĘ POTEM, GDY ROZMAWIAŁAM Z BRATOWĄ PRZYLECIAŁA I PYTA,:CO TU SIĘ
        WYPRAWIA, CZEMU WY TAK GŁOŚNO GADACIE PRZEZ TEN SZUM NIE MOGĘ SIĘ BAWIĆ.

        OSTANIO MOJA 3,5 LETNIA CÓRECZKA WIDZĄC, ŻE SIĘ POŁOŻYŁAM NA DYWANIE
        PRZYLECIAŁA POŁOŻYŁA SIĘ OBOK I ZACZĘŁA ZABAWĘ; KRZYCZY:MAMO TO JEST WODA
        TONIEMY,TRZYMAJ SIĘ!!!RATUNKU!!!PODJĘŁAM ZABAWĘ I TAK PŁYNĘŁYŚMY Z NURTEM RZEKI
        NAGLE ONA MÓWI:EJ A MOŻE ZANIM SIĘ URATUJEMY NAPIJEMY SIĘ KAKAŁKA,NO TO JA W
        ŚMIECH MÓWIĘ: DZIECKO TY TERAZ O KAKAŁKU MYŚLISZ TRZEBA SIĘ RATOWAĆ PRZECIEŻ MY
        TONIEMY A ONA NA TO:TO WYOBRAŹ SOBIE, ŻE KUCHNIA PŁYNIE Z NAMI I PODGRZEWAMY
        KAKAŁKO ZDĄZYMY SIĘ NAPIĆ ZANIM SIĘ URATUJEMY.

        ROK TEMU POWIEDZIELIŚMY NASZEJ OK 2,5 LETNIEJ CÓRECZCE, ŻE MIKOŁAJ WŁAŚCIWIE
        NIE POWINIEN DO NIEJ PRZYJŚĆ, BO BYŁA NIEGRZECZNA,ALE ŻE KOCHA WSZYSTKIE DZIECI
        TO RACZEJ WPADNIE DO NAS Z PREZENTEM;JEJ ODPOWIEDŹ W ODWECIE:TAK TO JA WEŹME
        TEGO MIKOŁAJA PRŹEZ KOMIN I ŚPOWLOTEM I TAK GO ŹBIJE/ZWINĘŁA PIĘŚCI MACHNĘŁA
        JAKBY CHCIAŁA GO POBIĆ/

        KIEDY MOJA BRATOWA BYŁA W CIĄŻY JESZCZE NIE BYŁO WIDAĆ, GDY POWIEDZIELIŚMY O
        TYM OK 2,5 LETNIEJ MARTYNCE POPATRZYŁA NA BRZUCH POMACHAŁA GŁOWĄ I POSZŁA SIĘ
        BAWIĆ.W DOMU, GDY TATUŚ SIĘ POŁOŻYŁ PRZYLECIAŁA,POPATRZYŁA,DOTKNĘŁA BRZUCHA I
        STWIERDZIŁA:TATUŚ MA DZIDZIUSIA.JA NA TO, ŻE NIE;NO TO ONA PODESZŁA
        NAUKOWO:TATUŚ JEST W CIĄŻY A CIOCIA NIE, BO GDZIE BY TRZYMAŁA TEGO DZIDZIUSIA
        TAM NIE MA MIEJSCA W JEJ BRZUSZKU.
        POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH MAM I TATUSIÓW.
      • echna Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 26.01.05, 06:36
        A mój synek, wtedy ok 5 letni, widząc jakieś gniazdo, mówi: Patrz mama, tam
        jest gniazdo, pewnie orzeła. A ja , jak przystało na mamę od razu go
        poprawiłam: Chyba orła, a mój synek: To jest taki ptak orł? Rozbawił mnie do
        łez. Wiele ciekawych powiedzonek miał, ale z moją sklerozą teraz sobie nie
        przypomnę. Pozdrawiam wszystkie mamy wesołych dzieciaczków.
      • agucha27 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 21.02.05, 17:00
        mój synek(2l. i 7 m.) strasznie nie lubi się ubierać za to kocha oglądać bajki
        i powtarza wiele powiedzonek z tych bajek. Pewnego wieczoru ubierałam małemu
        piżamkę, ale on tak się wyrywał, że poprosiłam męża o pomoc> Ubraliśmy mu
        spodenki tak, że miał dwie nóżki w jednej nogawce. Na to Marcel: "Takie są
        skutki jak się zbierze banda amatorów" (cytat z Rudolfa"
      • wojcik1977 :)) 18.04.06, 16:51
        mój 3-letni jasiek czasem ma różne perypetie w przedszkolu oto jedna z nich:

        nie wiem o co do końca poszło ale podczas obiadu wlał siedzącemu obok koledze
        kompot do zupy.
        przyszła opiekunka i pyta kolegi kto to zrobił.
        - jaś - odpowiada.
        opiekunka pyta więc jaśka
        - czy to ty?
        - nie, proszę pani to nie ja
        - na pewno?
        - na pewno.
        - jasiu twój kolega mówi że to ty
        - nie prawda
        - jak się nie przyznasz to pójdę po pana policjanta
        na to mój jasiek...
        - wie pani co... pani nie idzie po policjanta, ja juz zjem tą zupę. Te czerwone
        kluseczki naprawdę bardzo smacznie wyglądają...
        smile))

      • kaczuszka.gdansk Smieszna powiedzonka naszych dzieci 02.06.06, 19:47
        Moja mała miała przeszło 2latka i bardzo dużo czasu spędzała z dziadkami -
        moimi rodzicami, a podkreślić muszę że mój tata oglądając wiadomości (w
        szczególności polityczne) nie przebiera w słowach. Pewnego dnia, w niedługi
        czas po wyborach prezydenckich, oglądam z małą w domu dziennik, gdzie akurat
        pokazali naszego nowego prezydenta, na co moje dziecko: Spójrz mamo, to ten
        dupek jeden.

        Bez komentarza...
      • gawliki Laura 1,5roku 06.06.06, 12:23
        tatus idziesz do pracy?
        tak ide
        po cio?
        bo musze zarabiac...
        nie idz,dam ci stowe...........
        (skad to podchwycila??????)
    • agablues Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 17.03.04, 20:56
      Jak była mała, śpiewała piosenkę o gawronie. i któregos razu zapytała:
      - Ale dlaczego okiem?!

      [ a gdy wraca z pól szerokich
      stuka dziobem w szyby OKIEN ]
      • xerius Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 17.03.04, 21:18
        1,5 roczny Kamil mowi: "mama gogo", zrobilismy zdziwione miny, zwlaszcza maz, a
        jemu chodzilo o to ze nie ma nikogo.
        Kasia
        • madziurex Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 17.03.04, 21:54
          Teksty mojego byłego podopiecznego Bartka (wtedy 2-3 letniego):
          - Babcia miała jamnika Kubę. Na ulicy na każdego jamnika mówił: "O!Kuba!".
          Kiedyś, na widok dwóch jamników: "O!Dwa Kuby!"
          - Widząc psa w kagańcu: "Magdo, dlaczego ten piesek ma klatkę na buzi?"
          - Przez pewien czas miał fazę na dinozaury - tylko one go interesowały. Idąc
          ulicą E.Orzeszkowej spytał, kto to był ta Orzeszkowa. Tłumaczę mu,że
          pisarka,ale już nie żyje,żyła dawno temu. "Dawno temu? A były wtedy dinozaury?"
          -sklep obuwniczy - "buciarnia", pani - "pania".
          • ali_bey Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 14.04.04, 23:09
            Kuba 2,5 roku tuż po świętach Bożego Narodzenia podczas usypiania
            -Mamo zaśpiewaj mi piosenke o małej krówce
            -nie znam takiej
            -znasz
            -nie znam ale jak mi ja zanucisz to może sobie przypomnę
            -małe muuuuuuu małe muuu
            (kolęda "Oj maluśki)


            Tata Kuby wychodził wieczorem na mecz piłki noznej ,tuż przed wyjściem
            poprosiłam go,żeby po meczu przyszedł prosto do odmu na to on śmiejąc sie
            stwierdził ,żepo meczu pójdzie na "dzike lochy" na to Kubuś który przysłuchiwał
            sie rozmowie" A Kuba na dzike świnki"
            • zona_mi Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 03.03.05, 09:01
              Moja córka w analogicznej sytuacji i wieku żądała śpiewania piosenki o "Józku,
              co nie miał puszki". Trochę trwało zanim się okazało, że to "Jezusek, co nie
              miał poduszki" (Jezus malusieńki). Pozdr. smile
    • do73 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 18.03.04, 11:33
      Witam,

      moja prawie trzyletnia córeczka wymyśla ostatnio sporo "kwiatków"

      1. Po powrocie z pracy pytam: jak minął dzień, a Kasik mi odpowiada,że był
      bardzo dyży pies i głośno hauczał smile

      2. Innym razem rozmawiała z babcią o zawodach.
      - Babciu, ja to będę lekarką. A Ty babciu to wiem kim jesteś! Ty jesteś
      szyjarką!!! (krawcową)

      3. innym jeszcze razem siedziała u drugiej babci na kolanach, zajrzała w biust
      i pyta się:
      - Babciu, a Ty masz tu taką kreskę! Co to jest ta kreska?
      - No jest taka kreska.
      - Tak jak w dupci?

      Na razie tyle

      pozdrawiam
      • maga102 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 18.03.04, 11:43
        U naszego 2-latka ostatnio co ranek standartem jest : Mama stawaj, nie ma
        nocia!!!!! (mama wstawaj,nie ma nocy)
        Poza tym na Koziołka Matołka mówi- ciołek matołeksmile)))
        na razie tyle
        maga
        • buka222 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 25.04.04, 15:51
          a u nas byl w tym wieku slynny nieletni czarodziej Stary Koper smile)
          • mama_kotula Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 12.08.05, 23:43
            U nas też i jest do tej pory smile Oprócz tego:
            2-letni Szymon zadaje sobie pytania: jak się nazywa kotek? Miałek, a piesek?
            Hałek, a myszka? PIPKA.
            cdn.
            • mama_kotula Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 12.08.05, 23:55
              cd:
              Szymon ok. półtora roku, jego siostrzyczka miała 3 miesiące. Pytam się jego,
              czy Ania też będzie jadła zupkę, na co on:
              - Nie! Za mała! I za gruba!
              Sistrzyczka nie należała wszakże do ułomków, ale żeby aż tak?

              W tym samym wieku:
              Babcia mówi do dziadka
              - Misiu, pójdziesz do piwnicy?
              A Szymcio:
              - Tak, babcia. Z dziadkiem.

              Ostatnio:
              Krokodyl robi schnappi, schnappi, schnapp.
              Muchołapka - MYCHOŁAWKA

              Szymcio pyta o marki mijanych samochodów:
              - A to?
              - A to mercedes.
              - Aha, mejcedes. A to?
              - Toyota.
              - O, i tu też JOTA!

              Monolog (nagrywam takie rzeczy): Szymcio ma małego siusiacka i małe jajecka.
              Dziadek ma duzego siusiaka i duze jaja. I duze uszy i duze dłonie. Ania nie ma
              siusiacka. Pupe ma. Moze jobić kupe. Nie jobi siku. Jak Ania bendzie duza jak
              babcia to bendzie miała siusiacka. I bendzie jobić siku do bjodzika. A gdzie
              się kupe jobi? Do nocnika. A Simcio gdzie jobi? Do pieluśki. Jób, jób do
              pieluśki. Nie dośtanieś ciukiejka, bo nie jobisz kupy do nocnika. Nie
              dośtanieś. (przerażony perspektywą nieotrzymania cukierka rozpłakał się).

              Szymcio do siostry:
              - Śmiejesz się do Szymcia, cwaniaro?
      • ldzida12 Re: Smieszne powiedzonka 15.04.06, 12:10
        czesc!
        Mój czteroletni synek również ma swoje powiedzonka, ale najbardziej podoba mi
        się jak na marchewkę mówi marfetka. Lidia
    • ginger_77 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 18.03.04, 13:37
      Moja Madzia, za tydzien dwulatka:

      Spiewam jej ostatnio jakas piosenke a ona nagle zakrywa uszy raczkami i wola:
      - Mama nie! Kuje, kuje!!!
      (co ma oznaczac, ze od mojego spiewu kuja ja uszy...wink))))

      Madzia wie, ze nie za bardzo lubie kiedy maz gra za duzo na playstation.
      codziennie wieczorem, gdy klade sie z nia usypiac, ona wola tate, zeby poszedl
      z nia siusiu. Tatus przychodzi, bierze ja na raczki i idac do lazienki
      przechodza obok drugiego pokoju. Madzia wtedy "kabluje":
      - Mama! Tata "gie"!!!

      Pozdrawiamsmile
    • evee1 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 18.03.04, 15:26
      Coreczke uczylismy grzecznego witania sie i na nasze "Powiedz 'dzien dobry',
      Joasiu" mala przywitala sie "Dzien dobry Joasiu" smile.

      Obiad. Jemy kalafiora. Syn przybiega do stolu i wola "I znowu jecie
      te burcaki!!" (mialy byc buraczki).
    • madziurex Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 18.03.04, 23:30
      Tekstów Bartka (wtedy lat 3-4) ciąg dalszy:
      * Wychyla się przez okno (I piętro). Ja: -Uważaj, bo wypadniesz! Bartek: -A jak
      wypadnę, to pójdziesz po mnie?...
      * Jedziemy do supermarketu darmowym autobusem. Bartek patrzy na kasownik
      biletów: -Jak to jest bezpłatny autobus, to dlaczego są bankomaty?
      * Widzimy na drzewie stado ptaszków, podobnych do sikorek. Ja: -Ciekawe, co to
      za ptaki.Jeszcze takich nie widziałam. Bartek: Może to orły?
      *Bartek: -Ja swoją babcię bardzo kocham.Bardzo!
      Ja: -A często ją odwiedzasz?
      Bartek: -No pewnie!Ja dla swojej babci mogę zrobić wszystko.Wszystko!...Ale
      nie picie - bo nie umiem...
    • iju Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 19.03.04, 08:55
      Moja Madzia (2 lata) widząc spacerującego gołębia:
      - mamo, zobacz jaka duża papuga -
      Wychodzimy ze sklepu, a Madzia głośno wskazując na przechodzącą Panią:
      - mamo, ale gruba pani -
      Madzia do swojej starszej siostry:
      - nie umyłaś uchów -(uszu)
      Karolina w wieku ok. 3 lat:
      - pies hauczy - zamiast szczeka
      - grzebień grzebie - zamiast czesze
      • aetas Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 19.03.04, 16:02
        Karol, zanim nauczył się czytać, strasznie się interesował napisami i ciągle
        mnie pytał, "co tu jest napisane". Kiedyś w tramwaju pytał o tę ścianę za
        plecami motorniczego (takie drzwiczki, a co w środku nie wiem, bo nie
        otwierałam):
        Karol: -Mama, co tam jest za tymi drzwiczkami?
        - Nie wiem
        - No to przeczytaj, napis tam jest
        - Ale nie piszą, co jest za drzwiczkami
        - A co piszą, przeczytaj...
        - Że „Linię obsługuje zakład Mokotów”. No i nadal nie wiadomo co tam jest.
        - Karol: wiadomo: Mokoty
        • agahad Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 13.07.04, 17:07
          2,5 letnia Adusia mówi do babci -chodź babciu pojedziemy samochodem tatusia do
          dziadka, na to babcia, ale ja nie umiem jeździć. To nic -mówi Ada -ty wsiądziesz
          a ja będę mówiła -WIĘCEJ GAZU! WIĘCEJ GAZU!
    • kruffa Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 21.03.04, 09:55
      A oto wynik komentowania przez nianię, strachów Michałka (bardzo boi się
      wielkich budowli, w tym kościołów)
      Dziadkowie byli na spacerze z wnuczkiem i spotkali zakonnice, i Michał rozpoczął
      z nimi rozmowę. Na końcu konwersacji zakonnice, spatały czy w takim razie nie
      chce z nimi iść. Na co Mały odpowiedział:
      "Nie, bo ja to sie boję kościoła jak diabeł święconej wody" - zakonnice w
      śmiech, a dziadkowie byli czerwoni jak buraczki smile)
      • olivia9 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 21.03.04, 15:27
        Mój synek Dawidek 2l nakruszył w pokoju ciasteczkami , Oliwka 3l poszła do
        kuchni , otwiera szawkę gdzie jest kosz na śmieci i szczotka ze zmiotką, pytam
        ją czego szukasz , a ona mi na to "sprzątaczki" bo Dawidek nakruszył w pokojusmile
        Pozdrawiam Ewa
    • gemma.v Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 21.03.04, 22:49
      To nie będzie powiedzonko, tylko raczej scenka, no ale też można się pośmiać.
      Sprzed kilku dni.
      Osoby dramatu: Zuzka (3 lata i 1 miesiąc), ja, w tle Wojtuś (7 miesięcy).
      Czas akcji: wczesny ranek.
      Mąż wyszedł do pracy, zostawiając Zuzę i Wojtka w dużym pokoju, ja nie mając
      siły zwlec się z łóżka, ciągle drzemię, nieświadoma tego, że męża nie ma.
      Nagle słychać pukanie do drzwi. Wchodzi Zuzka.
      ja: Gdzie jest tata?
      Zuza: Poszedł do pracy.
      ja (przerażona): A Wojtuś???
      Zuzka (spokojnie): A Wojtuś jeszcze nie umie chodzić.

      smile
      gemma
      • 1jagienka Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 15.04.04, 15:15
        to jest kapitalnesmile))
        Kurczę, mój maluch też cały czas nas rozbraja swoimi tekstami, ale jak
        przychodzi co do czego to nie pamiętam, muszę spisywać
        • dflorjan Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 27.09.04, 14:37
          Cześć dzewczyny!

          Mój Michał (3.5) przy stole kręci się jak fryga. Ostatnio przy obiedzie mówię
          do niego: "Uważaj, bo podłoga zaraz będzie jadła." On zdziwiony spojrzał na
          podłogę, potem na mnie i pyta: "A jak ona będzie jadła? Przecież nie ma gęby."
          • juliana7 kamień z serca 18.09.06, 14:41
            Mój synek Norbert (2 i pół) pewnego razu jeżdżąc w domu na rowerze wziął telefon
            i bawi się że do kogoś dzwoni.
            Pytam: "do kogo dzwonisz synku".
            Norbert: "Do wilka, mówi że zaraz tu przyjdzie"
            Ja; " ale ja się boję"
            Norbert: "nie bój się mamo, ja cię obronię"
            Ja: "no to kamień spadł mi z serca"
            Norbert(wyglądając zza kierownicy rowerka): "Gdzie spadł?"
            Ja: "na podłogę"
            Norbert: "to go sobie podnieś"

    • martelia1 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 22.03.04, 15:18
      Nie wiem czy znacie taką grę dla dzieci "Bob budowniczy". Jest tam taka misja, żeby zagonić jeżyki do tunelu. Marta zagania stado jeżyków, jeżyki fajnie piszczą i śmiesznie tuptają do tego tunelu. Mój dwuletni synek któregoś razu zobaczył z balkonu jak idą żołnieże i nagle wykrzykuje: jeżyki do nelu! Uśmiałam się wtedy. Marta
    • kapy1 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 23.03.04, 08:15
      Może nie śmieszne, raczej rozczulające.
      Późny wieczór, Mała (w czerwcu będzie miała 2 lata) się obudziła i płacze w
      łóżeczku. Biegnę do sypialni i pytam: "A kto tu tak płacze?". Agatka na to,
      cała zasmarkana: "Malutki koziołek becy" (Posłał kozioł koziołeczka...):0).
      • summerfield Re: śmieszne powiedzonka 02.05.06, 01:07
        3-letnia Wiktoria uwielbia zdrobnienia:mamusiu daj mi czekoladeczkę
        ,proszę,bananeczka,zjadłabym kaszeczkę itd.codziennie przed snem czytamy
        ulubione kołysanki m. in.z popielnika na Wojtusia i mała recytuje ...była sobie
        baba jaga miała chatke z masełka a w tej chatce same dziwki...".równie
        wspaniale dokonuje odmian kiedy mówię pobawię sie z tobą jak zaśnie twoja
        młodsza siostra ,uważnie ją obserwuje i w końcu stwierdza :"no ,już zasła"
    • madziurex Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 23.03.04, 19:46
      To nie powiedzonko,ale śmieszne (może mniej dla mamy...)
      Jestem nianią 1-rocznej Zuzi. Rozmawiam z nią:
      - Jak robi piesek? -Hau hau!
      - Jak robi kotek? -Miauuuu!
      - Jak robi auto? - Brum-brum
      Nagle przychodzi mi do głowy żart:
      - A jak robi mama?.... - Pa pa!
      (biedna Zuzia widzi mamę tylko 2-3 h dziennie i pewnie głównie kojarzy ją z
      pożegnaniami...)
      • krynia100 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 23.03.04, 21:14
        Krysia, lat 2 i dni 50 w sobotni ranek uzgadnia ze swoim tatą menu śniadania:
        tato: to może jajka na twardo?
        Krysia: nieee,
        tato: na miękko?
        Krysia: nieee,
        tato: może jajecznica?
        Krysia (z poważną miną): ależ tato, ja jajek po prostu nie jadam....smile

    • edytka73 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 23.03.04, 23:17
      Kuba (2;3) rozpłakał się na skutek niemożności zapanowania nad
      nieprzychylnością rzeczy martwych. Płacze, chlipie itd. Podchodzę i mówię:
      - Chodź się przytulić...
      - Nie mam czasu. Tejas płace.

      Ed.
      • sarna73 Re: 20.05.06, 15:23
        no to mi się podoba, mój 3,5 letni syn kiedy płacze a ja mu mówię już
        podirytowana ( jeśli płacz jest oczywiście wymuszony ) żeby przestał płakać to
        on odpowiada że nie może tak przestać w środku płakania smile
    • ladydark Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 24.03.04, 11:52
      Mój Michaś (3.5) został na ulicy zczepiony przez jakąś miła babcię. Trochę
      pokonwersowali, a na koniec rozmowy ta babcia mówi "Zyczę ci duż zdrówka
      Michałku" a Michałek "Ja tobie też życzę dużo zdrówka zdrówka i rozumku!!!!"
    • mama_kasia Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 24.03.04, 13:52
      Ania generalnie nie chce być dorosła. Uważa, że dorosłość nie pozwoli jej
      na liczne dziecięce przyjemności. Nie chce też pracować. Postanowiła, że
      gdy będzie dorosła, będzie bawić się z ... mężem, teściową i z Gabrysią!

      Czy wiecie, po co są studia?
      Kiedyś przeprowadziłam z Anią taką rozmowę:
      - Mamo, gdzie znajduje się męża?
      - Ja poznałam tatę na studiach.
      Chwila zastanowienia. A potem Ania z niepokojem:
      - Ale czy tam są jeszcze męże?

      więcej na
      www.budysie.republika.pl
    • krynia100 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 25.03.04, 09:16
      Klasyka ale mnie rozbawiła:
      Krysia wczoraj w wannie pełnej pianki, podczas rozmowy o morzu:
      ja: a jak szumi morze?
      Krysia: szum, szum...smile
    • edie28 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 26.03.04, 12:02
      Kaja 2 latka, któregoś dnia mówi do swojej babci:
      -mama ma obrączkę, tato ma obrączkę, a babcia nie ma..
      babcia się pyta Kai a dlaczego, jak myślisz??
      na to Kaja: bo babcia nie urosła smile))

      Wczoraj wracam z pracy i dowiaduję się, że Kaja nie poszła w dzień spać i pytam
      jej:
      - dlaczego nie poszłaś spać ??
      a ona: bo babcia nie położyła Kai smile)

      Co chwilę coś śmiesznego mówi i chyba będę musiała to zapisywać bo, w tej
      chwili tylko to mi się przypomniało smile

      Pozdrawiam,
      Edyta
      • grajka11 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 26.03.04, 14:24
        U nas Grześ zaczął "gadać" jak najęty i zaczynają się fajne gadki:
        Mijamy dużego bałwana, mówię popatrz jaki ładny bałwanek - Grześ - duzi, duzio
        jad(ł), wsiśtko jad(ł). to po edukacji obiadkowej jedz to tuży urośniesz.
        Albo: bawi się w aucie, kręci kierownicą i bierze się za biegi - pytam co to
        jest? Grześ biegi, - a po co są biegi? zieby autko sipko biegało!
        Pozdrawiam i czekam na jeszcze, to się fajnie czyta.
        Grajka
    • madziurex Apel do mam:ZAPISUJCIE! 26.03.04, 19:54
      Drogie mamy, zachęcam do założenia specjalnego zeszyciku, gdzie spisywałybyście
      powiedzonka i wyczyny swoich pociech!Większość rzeczy z czasem się zapomina, a
      to wspaniała pamiątka na przyszłość!
      • agablues Re: Apel do mam:ZAPISUJCIE! 26.03.04, 22:08
        A dzieci, jak są starsze uwielbiają jak się o tym mówi (pewnie do określonego
        wieku, bo ileż można słuchać tego samego wink))
    • alicjagrabowska Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 26.03.04, 22:23
      2letni Wiliamek był u pani pediatry,ona chciała zbadać jego siusiaczka a mały z
      rykiem uciekł z gabinetu.tatuś go dorwał i mówi"synuś idż pokaż pani dokto
      siusiaczka"a Wiluś:"ty idż pokaż!"
    • jasmina251 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 27.03.04, 12:08
      Moja 3-letnia córka często szczypie mnie po sutkach.Kiedy jej zwracam uwage że
      nie wolno szczypać -ona mówi-TO NIE JEST SZCZYPANIE TYLKO "UŚCISKIWANIE DO
      PALCÓW"
    • mamakarolka Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 27.03.04, 15:46
      Karolek (2 l) uwielbia kościoły, ale tylko z zewnątrz albo na obrazku. Kościół
      określa słowem "amen". A dwa kościoły?? AMENY - oczywiste, prawda?!
      Jeszcze jedno określenie: PAMPAM - oznacza to kompot, pampers i pepek (także
      oczywiste, ale dla niego).
      Zaczełam sobie notować te śmieszne określenia, bo już łapie się na tym, że coś
      mi sie zatarło.
      • mama_kotula Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 13.08.05, 00:00
        co do określeń wieloznacznych: APKA
        jak Szymon miał ok. 15 miesięcy oznaczało to: czapka, łopatka, motylek,
        biedronka, ślimak, muchołapka, kurtka i jeszcze mówił tak o sobie! Potem
        wymyślił EPKE (o sobie), potem EPE, a co najlepsze cwaniak wiedział, że się tak
        nie nazywa, bo raz się machnął i jak go zapytałam czyja to bluzeczka
        odpowiedział "Szymonka" i zaraz poprawił "Epka"
    • asmsdg1 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 28.03.04, 00:15
      Mój synek ma 6 lat i oto najświeższe "kwiatuszki"
      1. Mamuś a jak się nazywa no ten ,wiesz no tydźń-dobrze mówię?
      Ja: Nie tydźń tylko tydzień.
      Syn: Acha, to ile jeszcze tydźni do świąt?

      2.Syn: Mamuś zagramy w orła i leszke?
      Ja: Orła i RESZKĘ.
      Synsurprised ja wyrzuciłem orła teraz ty.
      Ale fajnie wyrzuciłaś leszka.

      Gdy miał 4 lata zapytał:
      -Mamuś w nocy latarka świeci w ciemnościach i ją widać tak?
      -Tak
      -A w widnościach jej nie widać?

      I jeszcze jedno:
      Daniel bawił się autkiem i udawał że ono lata,zapytałam:
      -O,widzę że masz latającego żółtego garbusa?
      a on na to:
      -nie,nie mam latającego żółtego garbusa,- i pochwili-i nie mam też zielonego
      pojęcia.
      • agap26 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 25.04.04, 13:48
        Apropo "zielonego pojecia": siedzę kiedyś u przyjaciółki, plotkujemy i nonstop
        zaczepia nas jej (wtedy) 3letni synek. Zapytał o coś mamę i Ona odpowiada "synku
        ja nie mam zielonego pojęcia", myślałyśmy że da nam spokój wink a On do mnie:
        "Ciocia a Ty masz zielone pojęcie?". Płakałyśmy obie ze śmiechu już do końca
        mojej wizyty.
        Ja teraz jestem w oczekiwaniu i autentycznie jak czytam te wszystkie posty to
        sama założę zeszyt dla moich pocieszek. Jakie to rozbrajające...
        Aga i 27tygodniowy brzuszek
        • dflorjan Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 27.09.04, 14:49
          A propos zielonego pojęcia:

          "Babciu, gdzie moje czerwone autko?"
          "Nie mam zielonego pojęcia, Michałku."
          "A czerwonego też nie masz?"

          Kilka dni poźniej Michał schował zabawkę i mówi: " Nie mam zielonego pojęcia
          gdzie jest moja płyta. Och, muszę kupić zielone pojęcie. Po czym udał się do
          wymyślonego sklepu, zapłacił za zielone pojęcie w kasie i mówiąc: "No, teraz
          już mam zielone pojęcie." wyjął zabawkę spod poduszki.
        • mamajudo Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 25.11.04, 09:13
          Jeszcze a propos zielonego pojęcia:
          A co to jest zielony pojęć? - spytała moje 3 letnia córka Jula

          Pozdrawiam!!!
          -------------
          Dobrego dnia dla każdego!!!
    • basiaurban Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 28.03.04, 00:20
      Karolinka, lat czery i trochę:
      -zakładając pierwszy raz w tym roku póŁbuciki stwierdziła: "jak dobrze jest
      założyć w i o s n o w e buty"
      -scenka z dnia dzisiejszego: Mała przyłożyła do ust kasetę magnetofonową i
      mówi: "patrz, to moja o r g a n i j k a" (chodziło jej o harmonijkę).
      • alicjagrabowska Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 29.03.04, 22:17
        Dzisiaj,ja do męża:kochanie może kupimy psa,podobno dzieci lepiej się rozwijają?
        a Wiluś(2i10m-cy)"ale mamusiu ja już jestem lożwinięty!"
        • aetas Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 30.03.04, 08:37
          Wczoraj opowiadałam mężowi, jakie super działanie ma chrom. I tak mu opowiadam,
          że w ogóle człowiek nie ma ochoty na słodycze, jak ten chrom bierze. Na koniec
          rozmowy Karol, który był w drugim pokoju bardzo czymś zajęty, przychodzi i
          mówi: -Mama, ja to nie chcę tego chromu, bo ja LUBIĘ jeść słodycze.
          Nigdy nie wiadomo, kiedy dzieci nas słuchają i jaka będzie puentawink
          m.
        • aetas Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 30.03.04, 08:40
          Mój syn (dziś 7 lat), strasznie dziwny miał sposób ułatwiania sobie wymowy
          trudnych wyrazów: np. pomidor to był "bliblikol", tramwaj: "blamblaj",
          Klaudia "Blambla". Nie wiem, jak to możliwe, że tak mu było łatwiej... No i
          bardzo długo mówił do męża "Mama", bo Tata nie umiał...
          gosia
          • missisia Re:trudne wyrazy też były 13.11.04, 19:35
            No mój synek na helikopter mówił titoloblet. Nie wpadłabym na to...
            • amneris Re:trudne wyrazy też były 14.04.06, 21:43
              missisia napisała:

              > No mój synek na helikopter mówił titoloblet. Nie wpadłabym na to...

              A moje synusiątko uważa, że prościej zawołać "prle-prle", niż "pić"...
          • mama_kotula Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 13.08.05, 00:04
            Mój synek (2,2 lata) niestety nie zna pojęcia "tata", bo takowego nie posiada :-
            ) Ostatnio na podwórku pożyczył od narzeczonej wózek i chodził z lalką, a ja
            spytałam:
            - To jest twoja córeczka?
            - Tak.
            - A ty kim jesteś?
            - Mamusiem.
            • kocia123mama Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 18.02.06, 03:06
              Jak ja byłam 3-latką to na kaktusa mówiłam truskaw, a rok pózniej tuksasbig_grin

              Mój braciszek jako mały chłopczyk mówił:
              na rajstopy: hiahioty
              na pieniądze: memoczki
              na ręce: mochmy
              na swojego ojca oraz wszystkie samochody: tada (ojciec przyjeżdżał samochodem i
              się małemu kojarzyło)
              na parasol: plaplaplau (moje ulubione, do dziś używamy w rodziniesmile

              Nie umiał też tworzyć liczby mnogiej i czesto kończyło się na takich
              entuzjastycznych wypowiedziach np na spacerach:
              -O! ptaszek! Ile! (widział stado gołębiwink
      • krysia161 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 17.02.06, 13:56
        moje dziecko na pokój, w którym spi mówi "pokój śpiacy", a na ten w którym się
        bawi "pokój zabawny" smile)))
    • wegatka Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 30.03.04, 17:47
      Weronika (wtedy jeszcze 3-letnia) patrząc na jakiś film zapytała:
      -mamusiu, czy to jest pani Maprela
      -jaka pani Maprela?
      -no oglądałaś kiedyś taki film
      -nie oglądałam nigdy filmu o żadnej pani Mapreli
      -oglądałaś przecież Domek Mapreli (Domek na prerii)

      I jeszcze jeden kwiatek:

      -mamusiu, włączysz mi płytę z bachorem ?
      -z jakim bachorem ? (Zastanawiałam się gdzie usłyszała takie słowo, przecież
      nikt tak do niej nie mówił)
      -no z tym, co śpiewa o Murzynku Bambo
      Okazało się, że chodzi o Michała Bajora

      Natomiast moja druga córcia (2,5 roku) zamiast głoski W wypowiada H. Zgadnijcie
      jak woła wujka?
      • agablues Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 30.03.04, 21:31
        wegatka napisała:

        >
        > Natomiast moja druga córcia (2,5 roku) zamiast głoski W wypowiada H. Zgadnijcie
        >
        > jak woła wujka?

        A co wujek na to?? smile))))
        • wegatka Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 31.03.04, 00:08
          agablues napisała:

          > A co wujek na to?? smile))))

          A wujek został uświadomiony i na szczęście ma poczucie humoru wink))
          • edytka73 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 02.04.04, 21:56
            A Kuba nie zamiast 'r' mówi 'j' i często się cieszy krzycząc 'hura!hura!' - po
            swojemu oczywiscie...
            Ed.
        • varia1 Re: ŚMIESZNE POWIEDZONKA NASZYCH DZIECI 15.07.04, 00:31
          agablues napisała:

          > wegatka napisała:
          >
          > >
          > > Natomiast moja druga córcia (2,5 roku) zamiast głoski W wypowiada H. Zgadn
          > ijcie
          > >
          > > jak woła wujka?
          >
          > A co wujek na to?? smile))))


          a moja Zosia zamiast glosek "SM" - "P" ... i pies chodzi na....piczy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka