Dodaj do ulubionych

Przedszkolna para

05.08.10, 20:43
Chciałam się z wami podzielić moimi obserwacjami i zapytać co o tym
sądzicie.

Jakiś czas temu jak przyszłyśmy z córką do przedszkola, wchodził też
jej kolega z mamą. Od razu puścił mamę i pobiegł do mojej córki.
Chwycił ją za rękę i powiedział, że teraz idzie z nią. Jego mama go
zostawiła, a ja zaprowadziłam tę parę smile
Kolejnego dnia idę po córkę, a ona z tym kolegą za rękę chodzi.
Pytam się jej co tam robiliście, a ona odpowiada, że śpiewają
piosenkę "Czy ten Pan i Pani są w sobie zakochani" Córka zna tę
piosenkę, bo ja ją bardzo lubię.
Kolejnego dnia znowu odbieram. Przychodzę i szukam. Patrzę córka
gdzieś schowana w takim domku - schowku, siedzi sobie razem z tym
kolegą. Pytam co tam robiła, mówi że to był ich samolot i latali.

Śmieszy mnie to, a was? Cieszę się, że córka ma takiego kolegę, bo
na początku ciężko jej było znaleźć koleżanki do zabawy. Z
koleżankami też się bawi oczywiście.
Obserwuj wątek
    • alika77 Re: Przedszkolna para 05.08.10, 21:24
      > Śmieszy mnie to, a was? Cieszę się, że córka ma takiego kolegę, bo
      > na początku ciężko jej było znaleźć koleżanki do zabawy. Z
      > koleżankami też się bawi oczywiście.

      mnie też to śmieszyło dopóki pewnego dnia nie okazało się, że
      ukochany mojej córki znalazł sobie inną dziewczynę, a młoda przez to
      do przedszkola nie chciała chodzić, bo smutno jej było, że już się z
      nią nie bawi... ale fakt, słodkie to było, fajnie popatrzeć jak
      dzieci dorastają i tworzą sobie swój własny świat, z przyjacółmi i
      miłościami, a nie tylko z mamą i tatą smile
      • miaowi Re: Przedszkolna para 05.08.10, 21:35
        To ja mam zgryz - na zapas trochę smile
        Mam córcię, przedszkolaka. Wychowuję ją od początku sama. I teraz,
        jak przyjdą pierwsze miłości (nie rozgraniczam na poważne i
        niepoważne, bo dla dziecka każda jest najpoważniejsza), to JAk ja mam
        z dzieckiem rozmawiać?
        Nie umiem wyjaśnić specyfiki związku damsko-męskiego... Nie umiem w
        takimfunkcjonować no i, ciężko przyznać, zapomniałam o co chodzi w
        tym całym zauroczeniu. Czy iść na żywioł i niech się dzieje co chce,
        sama pozna, o co w tym chodzi?
        Minęły 4 lata od rozstania z ojcem córki, sporą część wyparłam z
        pamięci, bo było przykre, reszty... po prostu nie pamiętam. Pamiętam
        złe rzeczy. Nie chcę tej psychozy przekazywać dalej.
        • alika77 Re: Przedszkolna para 05.08.10, 21:43
          ja też wychowuje córkę sama, chociaż na pewno mam nieco inną sytuację
          niż Ty. myślę, że w przypadku przedszkolaków nie ma co się wgłębiać w
          temat. niby jak i po co chcesz "wyjaśniać specyfikę związku damsko-
          męskiego"? co tu do wyjaśnienia? że ludzie dobierają się w pary,
          czasami zostają razem, czasami się rozstają? myślę, że dzieci widzą to
          dużo prościej, więc nie komplikujmy niepotrzebnie.
          • miaowi Re: Przedszkolna para 05.08.10, 21:49
            Nie zamierzam się wyrywać przed orkiestrę smile Spokojnie. Pytam z
            ciekawości, bo kiedyś taką rozmowę i tak trzeba będzie przeprowadzić.
            Nie wiem, za jakieś 10 lat.
            Na razie po prostu patrzę i pozwalam sprawom się toczyć.
            Zbywam jedynie ewidentnie głupie pytania pt"mamo, a Ty będziesz miała
            ślub?"
            • alika77 Re: Przedszkolna para 05.08.10, 22:04
              > Zbywam jedynie ewidentnie głupie pytania pt"mamo, a Ty będziesz
              miała
              > ślub?"

              a czemu niby to pytanie jest głupie? moja młoda jakiś czas temu
              zapytała czy kiedyś się z jej tatą rozwiedziemy (ślubu nigdy nie
              było). pytania jak pytania, trzeba tłumaczyć dzieciom świat i tyle.
              trudno jest nie przenieść swoich własnych lęków i traum na dziecko,
              ale uważam, że da się. dużo zależy od relacji dziecka z ojcem (czy w
              ogóle są), jak jego postać jest przedstawiana przez matkę (bez
              specjalnego koloryzowania ale też bez przedstawiania go wyłącznie w
              negatywnym swietle) itd.
              • miaowi Re: Przedszkolna para 05.08.10, 22:17
                Zbyłam to pytanie mówiąc wprost, że nie będzie. Nie robię z igły wideł.
                Mówię prawdę.
            • mama_kotula Re: Przedszkolna para 06.08.10, 16:54
              miaowi napisała:

              > Nie zamierzam się wyrywać przed orkiestrę smile Spokojnie. Pytam z
              > ciekawości, bo kiedyś taką rozmowę i tak trzeba będzie przeprowadzić. Nie wiem, za jakieś 10 lat.

              Zdecydowanie za późno. Również wychowuję dzieci sama, wiedzą wszystko co trzeba - że czasem ludzie się kochają, a potem się już nie kochają; że czasem ci, którzy mówią, że kochają, tak naprawdę oszukują; że czasem trzeba zostawić tego, kogo się kocha, bo on np. pije dużo wódki. Tak, wasz tata pił bardzo dużo wódki i nas oszukiwał i krzywdził - nie mogliśmy z nim zostać. Tak, wasz tata jak się napił to czasem potrafił uderzyć. Nie wiem, czy wasz tata was kochał. Pewnie tak. Czemu nie chce przyjechać i nie dzwoni? Nie wiem, po prostu nie chce, a wy chcecie? i tak dalej. Traumy nie ma.

              Nie mają problemu z "zaskoczeniem" specyfiki związku damsko-męskiego (ani damsko-damskiego, ani męsko-męskiego też nie).


              > Na razie po prostu patrzę i pozwalam sprawom się toczyć. Zbywam jedynie ewidentnie głupie pytania pt"mamo, a Ty będziesz miała ślub?"

              Dlaczego uważasz, że jest to głupie pytanie? Ja na to pytanie odpowiedziałam, że nie wiem - może kiedyś poznam kogoś, z kim będę chciała wziąć ślub, a może nie weźmiemy ślubu i będziemy tylko mieszkać razem tak, jak rodzice Kingi (dziecko twoje, jak mniemam, również na pustyni nie zyje, si? wystarczy naokoło się rozejrzeć i podsunąć dziecku przykłądy). A może najpierw będziemy mieszkać razem i potem weźmiemy ślub tak, jak mama twojej koleżanki Moniki.
              Generalnie odpowiadam na pytania zgodnie z prawdą smile

              Jak masz obawy, Miaowi, że przeniesiesz jakieś traumy na dziecko - poradź się psychologa, w jaki sposób masz rozmawiać z młodą o jej ojcu i o związkach "damsko-męskich".
              • miaowi Re: Przedszkolna para 07.08.10, 09:47
                Ja odpowiadam dziecku zgodnie z prawdą. Dookoła widzimy inne związki,
                ale ja akurat nie planuję związku. W rodzinie jest wystarczająco dużo
                przykładów, żeby było się na czym uczyć.
                Ja nie planuję z nikim mieszkać, satysfakcjonuje mnie taka sytuacja
                jaaką mam, sama na wszystko zapracowałam.
                Ale jeśli chodzi o trudne pytania to... pojawiają się z czasem, z
                wiekiem - na wszystkie odpowiadam, staram się iść zgodnie z rozwojem
                dziecka zamiast wybiegać w przód i sama zaczynać rozmowy o ojcu. Tym
                bardziej, że dziecko go wcale nie pamięta, nie zna wręcz. Ale
                oczywiście kiedyś nam ten temat wyjdzie, nawet jestem w stanie gościa
                poszukać i umówić spotkanie, jeżeli córka wyrazi chęć.
    • mamaigiiemilki Re: Przedszkolna para 05.08.10, 22:08
      jeżeli mam się szczerze wypowiedzieć, to tak: nie podoba mi się
      takie wyolbrzymianie kontaktów dziewczynki z chłopcem; i robienie z
      nich "pary" i "narzeczonych"...; dla mnie to taka sama relacja jak z
      koleżanką;
      a niektórzy maja jeszcze tendencję do pytań: podoba ci się jakiś
      chłopczyk/dziewczynka a przedszkolu? wrrrrrrrrrrrrr...wink
      • alika77 Re: Przedszkolna para 05.08.10, 22:26
        dla mnie to taka sama relacja jak z
        > koleżanką;

        bo dzieci dokładnie tak to traktują, nie patrzą w tym wieku na płeć
        tylko na to, czy się dobrze z kimś dogadują. mnie bawiło jak młoda
        prowadzała się tylko z ulubionym kolegą, potem martwiło mnie, że
        przeżywała odrzucenie, ale tak samo by mnie to martwiło gdyby
        chodziło o relację z jakąś koleżanką (bo której mamie nie żal, jak
        dziecko chodzi smutne, nawet jak mamy świadomość, że z takimi
        emocjami też musi nauczyć się sobie radzić). moja młoda jak ktoś
        pytał "a jak tam twój narzeczony?" to kompletnie nie wiedziała o co
        chodzi, dla niej był to po prostu ulubiony kompan do zabaw, a że
        chłopak to było drugorzędne.
        • miaowi Re: Przedszkolna para 05.08.10, 22:34
          No, moja też jeszcze nie jarzy co to. Ale u znajomych ostatnio bawiła
          sie z chłopczykiem i od razu się zaczęło durne gadanie "narzeczony", a
          "to twoja zona będzie" i ja widzę, że moja biedna NIC z tego gadania
          nie kuma. Nie podejmowałam tematu. Wkurza mnie takie stereotypowanie,
          że jak relacja między chłopcem a dziewczynką to od razu chodzi o tego
          rodzaju "sympatię". Sama mam mnóstwo przyjaciół płci męskiej i nikomu
          by do głowy nie przyszło, że musi się pojawić jakieś zabarwienie
          erotyczne.
          • monikaa13 Re: Przedszkolna para 05.08.10, 23:03
            Dzięki za uspokojenie, że ona traktuje kolegę jak koleżankę.

            Absolutnie nie wyolbrzymiam sprawy z parą, narzyczony. Nie pytam czy
            ci się podoba itp. Nawet mi to do głowy nie przyszło.
            Trochę tylko tak się zdziwiłam, że akurat z kolegą tak chodzą razem
            ciągle i wszędzie.

            Córka ma dopiero 3,5 roku. Kolega jest starszy.

            To mówicie olać sprawę całkowicie i traktować jak koleżankę?
            • alika77 Re: Przedszkolna para 05.08.10, 23:10
              > To mówicie olać sprawę całkowicie i traktować jak koleżankę?

              no oczywiście, że tak, jak inaczej chciałaś to traktować? smile
            • angelsik Re: Przedszkolna para 05.08.10, 23:13
              > To mówicie olać sprawę całkowicie i traktować jak koleżankę?
              heheh no co TY....ja bym przeniosła córkę do innego przedszkola;P
              Albo zabroniła tamtemu chłopcu zbliżać sie do niej....i na odwrót
              oczywiście.

              A tak na poważnie - to córce zupełnie to obojętne czy to chłopiec,
              czy dziewczynka. Gdyby to był pies i umiał gadać byłby równie dobry.
              Na rozgraniczanie płci jeszcze za wczesnie. W starszych grupach
              nieraz pojawiają się miłostki, ew. znienawidzenie płci
              przeciwnej(dziewczynki nie chcą dopuszczać do swojej zabawy chłopców
              tylko dlatego, że ....są chłopcami..i na odwrót). Z córką jak
              najbardziej wszytsko oksmile
            • makurokurosek Re: Przedszkolna para 06.08.10, 15:38
              A jak to chciałaś traktować, jak związek ?
              śmieszy mnie twoja postawa i robienie z kilkulatki panny na wydaniu. Dla twojej
              informacji twoja córka nie widzi w koledze faceta o zasobnym portfelu, czy też
              niezłego ogiera w łóżku tylko kolegę z którym się fajnie bawi.
              • monikaa13 Re: Przedszkolna para 06.08.10, 17:49
                Nic takiego, nigdzie nie napisałam. Śmieszy mnie Twoja postawa.
                • makurokurosek Re: Przedszkolna para 06.08.10, 18:27
                  A mnie śmieszą mamusie które w zwykłych kontaktach koleżeńskich doszukują się
                  bóg wie czego. Trzeba być lekko ograniczonym aby doszukiwać się podtekstów w
                  koleżeństwie czterolatków, i tworzyć z nich parę
                  • monikaa13 Re: Przedszkolna para 06.08.10, 19:06
                    No właśnie. Dzięki. Zapomniałam, że jestem ułomna.
                    • makurokurosek Re: Przedszkolna para 06.08.10, 21:10
                      Raczej masz ułomne spojrzenie na związki damsko-męskie, nie mówiąc już o
                      spojrzeniu na rozwoju czterolatka. Poszukiwania zięcia przewidujesz na
                      pierwszą klasę podstawówki czy może wcześniej ?
                      Zastanów się, nad tym jaka krzywdę robisz dziecku swoim idiotycznym spojrzeniem
                      na jej koleżeństwo. Później rosną takie idiotki które każda rozmowę z facetem
                      odbierają jako oświadczyny.
                      • monikaa13 Re: Przedszkolna para 06.08.10, 21:16
                        Planowałam wydać córkę za mąż w wieku 16 lat, tak nie można?
    • kanna Re: Przedszkolna para 06.08.10, 19:16
      Mnie nie śmiesza przedszkolne przyjaźnie moich dzieci. Ani szkolne
      miłości mojego pierwszaka.

      Co w tym smiesznego??
    • emporium1 Re: Przedszkolna para 07.08.10, 20:03
      Nie opisuj szczegółów bo to w polskim prawie jest karalne !!! big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka