Dodaj do ulubionych

moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana:-(

23.11.10, 09:21
witam, przeglądałam już to forum ale dopiero teraz odważylam się napisać.
moja córka ma 3,5 roku
zauważyłam że delikatnie zezuje wiec jakieś 3 mies temu poszłam z nią do okulisty, oczywiście badanie po atropinie podawanej przez 5 dni.
diagnoza okazała się dla mnie szokiem! od tamtej pory chyba zaczynam świrować z tego powodu.
okazało się, że moja córka ma ogromną wadę wzroku : op. +7 ol: +7,5, sad
lekarz powiedział że to bardzo duża wada ale bedziemy starać się robić wszystko zebyu to sie poprawiło ( teraz myślę żeby tylko sie nie pogorszyło). oczywiscie okulary: op. +3, ol +3,5
od tygodnia zaczeliśmy zaklejać słabsze oko. idzie mi to nie najlepiej, córka płacze że ją oczko boli, skóra sie odparza mimo tych fajnych kolorowych ortopadów i udaje sie na siłe przetrzymać na oczach 6 godz, dziennnie ( od 15-21), w ten weekend zamierzam przetrzymać ją cały dzień i od poniedziałku zakłada do przedszkoda, wiem że bede najgorszą matką na świecie ale to bedzie dla jej dobra.
Jednak nie to jest dla mnie najgorsze. Wczoraj byliśmy zapisać ją na ćwiczenia pleoptyczne i pani która wykonuje ćwiczenia powiedziała mi tak niedelikatnie, wręcz bezczelnie: " pani dziecko nie widzi na oko, jest jednooczne czy pani rozumie o co chodzi??? "
załamałam się już zupełnie, czekają nas lata ćwiczeń, wizyt u okulisty itd.
a to przecież moje ukochane dziecko sad
najgorsze jest to ze nie wiem skąd to sie poprostu wzięlo...... nikt w rodzinie nie nosi okularów...
czy możliwe jest że to powstało np. po naświetlaniu podczas żółtaczki fizjologicznej ( była naświetlana w szpitalu ale nie można było pilnowac czy nie zdejmuje okularów)?

jeszcze mnie nurtuje jedno.... dlaczego wczesniej tego nie zauważyłam? dziecko malowało nie wychodząc za linie, nie mruzyło oczu itd. jak mogłam to przegapić???sad

przepraszam za tak długi post ale popadam chyba w jakąś paranoję....

Obserwuj wątek
    • figa33 Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 23.11.10, 09:33
      Przede wszystkim bardzo współczuję i trzymam kciuki, może wcale nie jest tak źle, jak to wygląda, a może uda się to jakoś naprawić.
      Ponadto sama się trochę przeraziłam, bo też zauważyłam już jakiś czas temu, że moja 1,5 roczna córka trochę zezuje na jedno oko. I też ostatnio jakby mruzy. Wybieram się do okulisty od miesiąca ale przez moją głupią prace na razie mi to nie wyszło. Ale Twój post na pewno mnie do tego zmobilizował !
      Trzymaj się i powodzenia
    • stypkaa Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 23.11.10, 09:46
      Bardzo Ci współczuje!! sad Rozumiem, że jesteś w szoku. +7 to duża wada, ale to znaczy, że dziecko jest dalekowidzem, więc nie widzi z bliska. Jak to możliwe, że malowała nie wychodząc za linie? Ja mam też duża wadę, tyle, że minusy, -6. I bez okularów nie ruszam się nigdzie. Nie wiem jak Twoje dziecko funkcjonowało mając tak dużą wadę.
      Może warto się jeszcze skonsultować z jakimś dobrym okulistą?

      A co do sposobu w jaki Ci przekazała informację Pani od ćwiczeń - no comments. Totalny brak empatii.

      Ja bym się jeszcze gdzieś z dzieckiem wybrała. Tzn. do jakiegoś dobrego, sprawdzonego okulisty.
      Bo to, że ma wadę to jedno, ale to, że nie widzi w ogóle na jedno oko to coś zupełnie innego.

      Trzymaj się i życzę aby jednak ta inforamcja nie okazała się prawdziwa.
      • ant-nat Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 24.11.10, 07:55
        Wytrwałości życzę.
        Ja jako 4-5 letnie dziecko przez rok miałam zaklejone jedno oko, żeby drugie się wyostrzyło bo bardzo słabo na nie widziałam.
        Pomogło na tyle, że teraz tym okiem z wysiłkiem cos przeczytam ale chodzę bez okularów (tylko do kompa i jazdy autem) bo drugie oko nadrabia za pierwsze. "Na dwa oka" widzę ok.
        Jako dziecko źle znosiłam zaklejanie, nie trafiały do mnie argumenty, że to dla mojego dobra, ale jakoś rodzice wytrwali razem ze mną ten trudny czas.
    • iwoniaw Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 23.11.10, 10:15
      Z tego, co piszesz, to pani od ćwiczeń powiedziała ci zupełnie idiotyczną rzecz, bo to, że dziecko nie patrzy jednym okiem, to coś zupełnie innego niż miałoby na to oko nie widzieć. I jeśli faktycznie tak jest (że nie patrzy), to bardzo dobrze, że ćwiczycie już teraz i zasłaniacie "patrzące" oko, bo im wcześniej się zacznie, tym lepsze efekty. Nie ma w aptekach opasek nie przyklejanych, tylko takich "pirackich" wiązanych? Kiedyś były i przynajmniej nic się nie odparzało.

      Co do wielkości wady, to przede wszystkim najważniejsze trafić na dobrego okulistę. Tak małe dziecko nie ma (tzn. nie musi mieć) jeszcze w pełni ustabilizowanej ostrości widzenia i te +7 u 3-latka to zupełnie co innego niż u np. 10-latka.

      No i istnieje możliwość, że diagnoza wady jest po prostu błędna, skoro 3-latka kolorowała bez wychodzenia za linie. Często dzieci w tym wieku nawet z perfekcyjnym wzrokiem nie mają jeszcze na tle dobrej motoryki, by to robić.
    • mloda0242 hm... 23.11.10, 11:18
      ja bym też chyba próbowała diagnozować jeszcze raz u innego okulisty, sama mam dość dużą wadę (też plusy), jako dziecko miałabym spore problemy z rysowaniem bez okularów;

      z drugiej strony: okulary to nie koniec świata, głowa do góry smile
      • baz12 Re: hm... 23.11.10, 11:36
        Skonsultuj to jeszcze z innym okulistą, niemożliwe jest aby dziecko z wadą +7 nie wyjeżdżało za linie. Rozumiem, że oko przyzwyczaja się do trudnych warunków ale bez przesady. Ja jestem 1-oczna a na drugie oko mam +12, bez okularów praktycznie wszystko mam zamazane i nigdzie nie mogę się bez nich ruszyć. Wadę mam wrodzoną, zauważoną jak miałam roczek. Ale to nie koniec świata, funkcjonuję normalnie, skończyłam studia, pracuję, urodziłam dziecko ( oczywiście cesarka). Nigdy z powodu mojej wady nie miałam jakiś nieprzyjemności w szkole, nikt mnie nie przezywał, byłam najlepszą uczennicąsmile. Tak więc głowa do góry, o ile diagnoza potwierdzi się i córka będzie miała wadę +7 to z biegiem lat ta wada może zmniejszać się i będzie miała mniej dioptrii. Nie wiem skąd jesteś ale w Katowicach jest dobry okulista dziecięcy, nazywa się Pojda.
    • asiczka.a Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 23.11.10, 11:29
      Odpiszę jako osoba jednooczna bo podejrzewam jak sobie radzi Twoje dziecko...
      Ja mam także tak dużą wadę, tylko minusową; wykryto ją niestety za późno, chodziłam juz wtedy do szkoły i niestety zlecone ćwiczenia zaklejania zdrowego oka, okulary korekcyjne nie przyniosły rezultatu; oko nie podejmowało pracy.
      Twoja córka fizjologicznie patrzy tym chorym okiem - nie widzi, ale nie zna uczucia patrzenia para oczu - tylko tym jednym i to postrzeganie świata jednym okiem jest dla Niej zupełnie normalne. Mam nadzieję, że dobrze to wyjaśniłam. Zdrowym okiem nadrabia chore, bardziej je wytęża, i może doskonale sobie radzić z rysowaniem i pracami wymagającymi dobrego widzenia. Dlatego tez u mnie nie wykryto wady wczesniej, nawet podczas rutynowego badania oczu tak kombinowałam i przysłaniałam dobre oko, by nim widzieć i nie dać poznać że nie widze drugim - po prostu nie wiedziałam że ma być inaczej...Dzieci umieją naprawdę cuda wyprawiać.
      Do dziś nie wiem co to znaczy widzieć para oczu. Dla mnie normalnym jest jednooczność.. Mimo prób korekcji wady szkłami kontaktowymi róznego typu, na chorym oku nie ma poprawy widzenia i już nie będzie; za stara jestem. Szans na zabieg korekcji wzroku laserem też nie mam co liczyć bo mam dziwnie zbudowaną rogówkę i strach by nie popsuc czegos bardziej.
      Na co czulam to fakt, że to lepsze oko pracuje za oba i trzeba dbać o nie, bo u mnie w końcu i ono zaczeło siadac i teraz mam na nim -3, a było zupełnie zdrowe. Nosze na nim zwykłe miękkkie szkło kontaktowe, a na tamtym chorym nic. Kiedys jak nie było szkieł indeksowych, cienkich to okuliści nie mogli mi dać całkowitej korekcji na to chore oko, bo okulary by mi sie przekrzywiały (cięzkie szkło). Potem zrobiłam sobie takie okulary awaryjne, z cieńszym szkłem ale jak je wkładam to mam mega odlot, tak mi sie kreci w głowie. Takze soczewki są mym wybawieniem. I co ciekawe, gdy ktos sie dowiaduje, że mam taka wadę, to zszkowany bo nic po mnie nie widać smile
      Tak jak już ktoś wspomniał bardzo wazny jest dobry okulista. Ćwiczcie, nie poddawajcie i bądźcie dobrej mysli. Może to oko ruszy, ma osłabione mięśnie. Jeśli dużo Wam sie nie uda ćwiczeniami, to może po 21 roku zycia, kiedy już organizm nie rosnie będzie możliwa korekcja u córki laserem? Do tego czasu postęp medycyny na pewno będzie znaczny.
      Nie zadręczaj się. Mogę tylko jeszcze wspomnieć, że bardzo ważnym czynnikiem przy tego typu wadach jest przebieg porodu.
      W razie pytań pisz smiało na priv. 3maj się. Pozdrawiam.
    • lacitadelle Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 23.11.10, 11:36
      nie bardzo zrozumiałam z Twojego posta, na jakiej podstawie stwierdzono, że Twoje dziecko jest jednooczne, na pewno nie z powodu różnicy w wadzie, bo 0,5 to nie jest żadna różnica.

      Ja mam różnicę między oczami 4 dioptrie (mam minus) i to jest nie do zauważenia z zewnątrz, generalnie ja mam tak, że z bliska (np. do czytania) używam obojga oczu, do patrzenia daleko to gorsze się automatycznie wyłącza. Przy tej różnicy mogłabym nosić soczewkę na jedno oko (drugie jest sprawne), ale tego w ogóle nie potrzebuję.

      Także ja bym się jednak skonsultowała z innym specjalistą, no i pytanie - dlaczego zaklejacie słabsze oko?
    • pinkdot Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 23.11.10, 11:42
      Szkoda, że dość późno się zorientowaliście, że córka ma zeza, macie jednak jeszcze trochę czasu zanim córka zdecydowanie straciłaby możliwość widzenia obuocznego. Nasza okulistka twierdzi, że do około 7 roku życia można walczyć o to by mózg czytał sygnały z obu oczu. Mój synek nosi okulary odkąd skończył 10 miesięcy (teraz ma prawie 2 lata) i widzę już poprawę, tylko zasłanianie jest jeszcze udręką - za mały na to by rozumiał ideę przekupstwa, a chyba tylko to będzie w stanie zadziałaćwink.
      Pani terapeutka natomiast bardzo niemiła - jak najbardziej powinna Cię była poinformować o tym, że widzi u córki objawy zaniku widzenia stereoskopowego, natomiast zrobiła to w jakiś taki nietaktowny sposób...
    • karro80 Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 23.11.10, 12:21
      Konsultacja u innego okulisty(skąd jesteś? to ci namiary od mam wczesniaczych załatwie, a one mają najlepszych okulistów) - czym młoda była badana? refraktometrem czy "na oko" czy pozna kaczuszkę? Bo dla mnie to refraktometr i to dziecięcy musi być. Może być tak, że dziecko jest jednooczne, bo zawsze słabsze oko będzie się wyłączać, a mózg w dzieciństwie się "uczy" patzreć oboma oczyma własnie, ale myslę, ze to jest wciąż do nadrobienia, zwłaszcza, ze różnica między oczkami jest minimalna(u nas początkowo 4 dipprtrie teraz 2).

      A doktorki lubią straszyć - niektórym to sprawia jakąs frajdę powiedzieć tak, żeby matka zrozumiała gorzej niz jest - nie wiem na czym polega, ale bywa.
    • joasiek.1 Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 23.11.10, 12:26
      A czy lekarz powiedział ci skąd ta wada się wzięła, czy jedynie stwierdził, że jest, bez szukania jej przyczyny? To przecież ważne.
      Mój syn ma uszkodzone widzenie stereoskopowe od urodzenia. W jednym oku ma jedynie poczucie światła, w drugim poważnie uszkodzoną siatkówkę. Okulary nosił już wieku ok. 8 m-cy, choć przy jego wadzie okulary niewiele pomagają. Od początku dużo z nim ćwiczyłam, rozwijałam widzenie i inne zmysły, jeździłam na wczesną interwencję do szkoły dla dzieci słabowidzących. Nie traktowałam go ulgowo, dużo od niego wymagałam.Okuliści nie nastrajali nas optymistycznie, tyflopedagog sugerował szkołę dla słabowidzących. Tymczasem mój syn chodzi do zwykłej szkoły, czyta, pisze i jest bardzo dobrym uczniem. Przykre jest dla mnie, że nie może zobaczyć pięknego krajobrazu górskiego, wiewiórki na drzewie, samolotu na niebie, bo widzi tylko na małe odległości, ale czasem zaskakuje mnie tym co widzi i potrafi zrobić, chociaż przy swoim widzeniu "nie powinien".
      Przykład dziewczyn, które tu pisały, a mają uszkodzone widzenie stereoskopowe powinien nastroić cię optymistycznie, że z taką wadą da się żyć. Uwierz w siebie i swoje dziecko. Pocieszające jest też to, że okulistyka ciągle się rozwija i tego się trzymajmy!
      Znajdź dobrego okulistę, może tyflopedagoga i ćwiczcie oko. Będą pewnie momenty załamania, ale będą też chwile wielkiej radości, kiedy zobaczysz, co potrafi twoje dziecko. Życzę dużo sił i pozytywnych myśli!
    • zdunia1979 Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 23.11.10, 14:05
      To jest dosyć często typowa wada u dzieci! Nie martw się! moi trzej synowie noszą okulary i ja też. Jeden ma wadę taką jak twoja córka, okularki nosi od 3 roku życia. Chodzimy do ortoptystki na ćwiczenia i jest bardzo dobrze. Teraz ma osiem lat i już sobie siebie bez okularów nie wyobraża. Ja już ci o tym pisałam na innym forum. A bliźniaki maja dwa latka i już ponad roku noszą okularki. Także życzmy sobie tylko takich problemów smile smile smile. Zobacz o jakich tu chorobach dziewczyny czasem piszą. Naprawdę wszystko będzie dobrze!
    • tempera_tura Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 23.11.10, 15:54
      Ja też to mam. Tyle tylko że zeza "nie widać", jak sie skupie potrafie dwoma na raz patrzeć. Tez mnie ćwiczyli w dzieciństwie od małego. To bardzo ważne. Nie jest to przyjemne ale powiem Ci żebys sie nie martwiłasmile Zaczęłam soczewki nosic jak miałam 7lat!!!!! To cudne rozwiązanie!!! (-10 i -4)
      Poza tym mi to w niczym nie przeszkadza, a Twoja córa pewnie i tak bedzie super laska (jak jasmile i nie bedzie sie tym stresować w przyszłości.
      Pamietaj o kontaktach, naprawde dziecko 7 letnie spoko moze je nosić. Dla mnie straszne było noszenie tych okularów (ciężkie, niewygodne!!) no i ćwiczenie oka dużo łatwiejsze.

    • angelmr Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 23.11.10, 19:50
      Po pierwsze: spokojnie! Ja mam taką wadę i żyję normalnie, jeżdżę samochodem, pracuję, czytam, itp. Wada w niczym nie przeszkadza. Inne jest po prostu postrzeganie przestrzeni (podobno smile), ale z drugiej strony ta przestrzeń ma tyle innych wyznaczników, że na prawdę nie jesteśmy gorsi, hehe. Właściwie dwa razy odczułam swoją jednooczność: przy nalewaniu wody do szklanki-byłam przekonana że nalewam do środka, a leciało na stół smile

      Mój mąż też ma jednooczne widzenie, starszy syn też, młodszy również. Dzieci noszą okularki bez problemu (my dorośli już nie nosimy), bez problemu zaklejamy też "oczka".

      Dam Ci dobrą radę, nie zaklejaj oczu w sensie dosłownym, przecież to jakaś katorga dla dziecka i nie dziwne, że się buntuje! Przyklejaj plasterki do okularów. My tak robimy już dwa lata, mnie i mężowi też tak rodzice robili. Nawet nam do głowy nie przyszło przyklejać plaster na skórę, mimo że taki rysunek jest na opakowaniu uncertain

      Głowa do góry! Pamiętaj, że z tą wadą da się normalnie żyć, funkcjonować, bawić się, i pracować-jesteśmy z mężem stomatologami, a praca ta wymaga jednak precyzji oka, choćby jednego smile o, teść też jest stomatologiem i też ma jednooczne widzenie, hehe.
    • mamaolenki25 Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 23.11.10, 21:25
      "od tygodnia zaczeliśmy zaklejać słabsze oko"
      a dlaczego słabsze? moja córka ma +5ol i +4op (miała operacje na lewe oczko, własnie na zeza) i my zaklejamy to mocniejsze oczko to prawe żeby pobudzić do pracy lewe, są takie obturatory na okularki przylepiane spróbuj może na to nie bedzie tak protestowała, powodzenia.
    • kasia123m Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 23.11.10, 22:38
      a zaczynalam od takiej wady...prawe oko slabsze niz lewe...od czego niewiadomo...leczona bylam na zeza 14 lat....zaslanialam oko lepsze trenujac slabsze...w obecniej sytuacji mam +0,75 i +1.....wiec prawie nic....wlasnie z +7.....wiec glowa do gory...tylko trzeba okulary nosic...czego ja przez lata nienawidzilam( teraz nie nosze choc wiem ze powinnam)...bedzie dobrze
    • ola33333 Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 24.11.10, 05:53
      fajnyszkrabek napisała:
      > jeszcze mnie nurtuje jedno.... dlaczego wczesniej tego nie zauważyłam? dziecko
      > malowało nie wychodząc za linie, nie mruzyło oczu itd. jak mogłam to przegapić?
      > ??sad

      Wspolczuje problemu, ale jak sama piszesz wada nie rzucala sie w oczy i dziecko maluje nie wychodzac za linie, czyli wcale tak zle nie jest.. Z wada wzroku da sie zyc, ja tez mam spora, ale nawet samochodem jezdze.. Dbajcie o oczka (czyli regularnie okulista) a bedzie dobrze.
    • jerzozwierza Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 24.11.10, 10:18
      Nie jest to wcale taka rzadka wada jak by się mogło wydawać. Rodzice często odkrywają ją za późno właśnie dlatego, że z zachowania dziecka nie wynika, że używa tylko jednego oka. Znam troje dorosłych z tą wadą- żadne z nich nie widzi drugim okiem nic poza mgłą- gdyby mi nie powiedzieli, nigdy bym sama nie odgadła, że tak jest. Nie przeszkadza im to w życiu, pracują, prowadzą samochody itd. Dobrze, że tak wcześnie odkryliście prawdę i że macie szansę na uratowanie oczka córki. Może jej wymyślcie jakąś bajkę o super dziewczynce, która miała zalepiane oczko, żeby jeszcze lepiej widzieć. Trzymam kciukismile
      • fajnyszkrabek dziękuję, dziękuję, dziękuję 24.11.10, 11:25
        wiem że to za mało, żeby odwdzięczyć się za to, że Wasze słowa sprawiły, że lepiej mi się na duszy zrobiłosmile
        przepraszam za błąd: zaklejamy oczywiscie lepsze oko, że uaktywnić pracę słabszego.
        jeszcze trochę potrwa zanim oswoję się z tą diagnozą. ale ze mną jest dużo lepiej niż było.
        wiem, że na pewno skonsultujemy to z innym okulistą bo zauważyłam że jak ma zaklejone oko to poprawnie układa puzzle i układa z małych kolorowych kóleczek obrazki.
        wiec moze nie jest aż tak strasznie źle chociaż cudów się nie spodziewam ale nic nie stracę jak pójdę na konsultację do drugiego lekarza.
        dodam jeszcze że na badaniu ostrości wzroku ( z tablicy z obrazkami) dobrze mówiła wszystkie obrazki do samego dołu tym słabszym okiem nie rozpoznała ostatniej linii,
        nie wiem czy tak powinno być, ale niestety na badaniu komputerowym po atropinie wyszły takie cuda.

        jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi, podnoszę głowę trochę do góry
        • jakw Re: dziękuję, dziękuję, dziękuję 24.11.10, 21:12
          Wiesz, mi na badaniu komputerowym też kiedyś jakieś cuda wyszły - a potem pani okulistka na podstawie wydruku z drukarki usiłowała dopasować mi okulary, co zakończyło się totalnym niepowodzeniem - w takich szkłach, jakie "zaproponował" komputer nie byłam w stanie nic przeczytać.
    • izabelcia1979 Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 24.11.10, 11:16
      ściskam Cię mocno na samym początku i bardzo współczuję-akle też mi się wydaje że nie ma co przesądzać-treba poszukać jeszcze jakiegoś specjalisty ,zasięgnąć innych porad może nawet zapłacić więcej ale pójść prywatnie są przecież wybitni specjaliści trzeba szukać i nie załamujh się,trzymam kciuki
      • fajnyszkrabek Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 24.11.10, 20:56
        izabelcia1979: dziękuję za uściski.
        ja jestem w stanie zapłacić każdą cenę nawet jeżeli miałabym pracować na dwa etaty czy zapożyczyć się, żeby moje dziecko miało pełny możliwy komfort życia i nie miało do mnie pretensji, że nie zrobiłam wszystkiego jak bedzie dorosłe.
        a tak w ogóle dzisiaj mam całkiem dobry humor, przestaje myśleć o tym i zaczynam wierzyć że nam się uda jak nie wyeliminować wadę to chociaż zminimalizować.
        a do okularów i zaklejonego oczka piratki powoli się przyzwyczajam. mam nadzieje że dzieci w przedszkolu jej nie zrażą.
    • beverly1985 Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 24.11.10, 23:55
      Ja mam wade bardzo dużą wadą na jedno oko (absolutnie nic nim nie przeczytam, ledwo widzę zamazany swiat). Nie przeszkadza mi to zupełnie w zyciu, mam prawo jazdy, nie nosze okularów (okulistka mi powiedziała, ze i tak nie pomogą). Nie martw sie tak!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka