malwisul
28.11.10, 21:46
leżymy w szpitalu, jest u nas akurat lekarz z grupą studentów na co wchodzi moja mama nas odwiedzic a Nikola zobaczywszy ją krzyczy na cały głos "OOOO CIAAAPAAA!!!"
jest uroczystośc rodzinna (córka uwielbia czytac bajeczki o zwierzątkach brudzących się świnkach itp.), stół pełny ludzi wszyscy jedzą placki mi troszkę spadło z widelca a mała na cały głos "MAMA JAK ŚWINKA"....
idę ulicą trzymam małą na rękach, mała zaczyna skakac tyłkiem i krzyczec "ija, ija, MAMA KOŃ, ija"
jak mała jest niegrzeczna to czasami się z nią przekomarzam dawaj tyłek lub dawaj dupkę,
jesteśmy przy kasie w markecie za nami cała kolejka a mała krzyczy "MAMA DAWAJ DUPĘ"...