Dodaj do ulubionych

Rodzeństwo a dziecko uzdolnione

04.06.04, 22:18
A jak Wasze dzieci zareagowały na szczególne zdolnosci jednego z nich. Moja
młodsza córka na wieść, że jej brat uzyskał wyjatkowo wysoki wynik w teście
inteligencji zażądała ( w wieku 8 lat!) aby i jej taki test przeprowadzono.
Dla dociekliwych - nie my zdradzilismy jej wyniki testu, ale tenże brat,
dotychczas wyzywany w szkole od idiotów. Zaprzyjaźniona pani psycholog z
pewnymi oporami zgodziła się test przeprowadzić (pierwszy raz robię test na
wniosek 8-latki - brzmiała diagnoza). Na szczęscie wyniki okazały się tylko o
3 punktuy gorsze niż u syna. Ale co by było w przeciwnym wypadku? (Od razu
powiem, ze z psychologiem yło uzgodnione, co powiemy córce, gdyby te
idiotyczne testy wykazały mniejszy IQ). Od razu mówię, że ja byłam tej
kretyńskiej zabawie przeciwna, ale uległam po paromiesiecznych błaganiach.
Obserwuj wątek
    • mmmd Re: Rodzeństwo a dziecko uzdolnione 04.06.04, 22:27
      Dlaczego Twoj syn byl w szkole wyzywany od idiotow?
      Pozdr.
      Malgosia
      • verdana Re: Rodzeństwo a dziecko uzdolnione 04.06.04, 22:57
        Bo a/ nie umiał pisać, bo miał dysleksje i dysortografię, b/ nie uwazał na
        lekcjach, bo go nudziły, c/ (zasadnicze) bo jego Pani w 2 i 3 klasie nie
        odróżniała nauczania poczatkowego od pierwszej klasy liceum i oceniała
        wyłącznie osiągnięcia (mierne) a nie starania.
    • mmmd Re: Rodzeństwo a dziecko uzdolnione 05.06.04, 19:37
      I jak to rozwiazalas?
      Pozdr.
      Malgosia
      • verdana Re: Rodzeństwo a dziecko uzdolnione 05.06.04, 20:08
        Głupia byłam. Uwierzyłam nauczycielce, ze dziecko jest leniwe (to moze i
        prawda) i niezbyt zdolne, w dodatku nadpobudliwe i z dysortografią. No i
        zaczęła sie wędróweka po psychologach, z których pierwsza była doskonała, ale
        zbyt droga, a następne - pozal się boze! Wrzeszczały na dzieciaka, ze się nie
        uczy, zamiast pomóc. Wreszczie przypadkowo zobaczyłam, ze w sąsiednim domu jest
        psycholog. Syn b. ja polubił, chodził do niej ponad rok - ale i ona nie
        pomogła, az do momentu, gdy pozaliłam się jej, ze rozumiem, że dziecko jest
        niezdolne, ale zeby choć trójki miało... Popatrzyła na mnie jak na wariatkę,
        powiedziała przez zęby "Jak to niezdolne? Czy pani oszalała" i zrobiła testy na
        inteligencję. Faktycznie, wyszło 145 IQ. Miał kłopoty, nie dlatego, ze nie
        rozumiał, tylko dlatego, ze się nudził i zadawał niewygodne pytania. Potem
        liceum państwowe okazało się nie do przeskoczenia ( m.in. dzieki polonistce-
        wicedyrektorce, która oswiadczyła, ze nie istnieje dysortografia, tylko
        lenistwo). Ale wszystko skończyło się dobrze. Dziś jest studentem drugiego
        roku, działaczem samorządu studenckiego, uczy się jak maszyna, i dobrze mu
        idzie. Trzeba było mniej w dzieciństwie psychologów, a wiecej zdrowego rozsądku
        ze strony mojej i nauczycieli!
    • mmmd Re: Rodzeństwo a dziecko uzdolnione 05.06.04, 22:41
      Juz masz poza soba proces w ktorym ja tkwie gdzies posrodku. Czy moge wiec
      zameczac Cie pytaniami? Powiedz, jak wygladaly kontakty spoleczne syna. Czy byl
      akceptowany? Jak sam sobie radzil przy swojej jakiejs odmiennosci? Glownie
      chodzi mi o okres dojrzewania. Prosze napisz o tym. Czym wiecej tym lepiej.
      Z gory serdecznie dziekuje i pozdrawiam.
      Malgosia
      • verdana Re: Rodzeństwo a dziecko uzdolnione 06.06.04, 10:29
        Syn radził sobie i radzi w kontaktach z ludźmi świetnie - jest ogólnie lubiany
        (moze właśnie dlatego, ze był raczej słabym uczniem, ale inteligentnym -
        nauczyciele go lubili). Ma wyraźne zdolnosci społeczne i chyba - co jest dla
        mnie zaskoczeniem - przywódcze. Świetnie wyczuwa nastawienia i emocje (ale to
        chyba nie jest typowe dla chłopaków, w jego grupiach na psychologii klinicznej
        na 30 osób jest zazwyczaj 2-3 facetów). Ale ma mnóstwo znajomych, a nie
        bliskich przyjaciół - nie ma też, niestety, jeszcze dziewczyny, chociaż widzę,
        że dzwonią i wysyłają maile. Kiedy go pytam dlaczego, mówi że szuka rozsądnej i
        przede wszystkim inteligentnej. Znacznie gorzej przebiegały kontakty społeczne
        córki. Nigdy nie miała przyjaciółek, jeśli przyjaźni się to z tylko chłopakami
        (siedzi z nimi w lawce od gimnazjum) i z nimi dogaduje się dobrze. Chociaż
        zawsze jest wybierana do samorządu, nie jest szczególnie lubiana (ani też
        nielubiana), nie weszła też w żadną grupę towarzyską. Z tym, ze w miarę upływu
        lat jest zdecydowanie coraz lepiej. Zupełnie tragiczne kontakty w czasach
        podstawówki, teraz już są całkiem -całkiem (np. teraz wyjechała na cały dzień
        do koleżanki, a przyjaciel dzwoni codziennie). Jak twierdzi psycholog, córka w
        wieku 13 lat miała rozwój społeczny 18-latki i stąd kłopoty - nie była w stanie
        zrozumieć problemów 13-14 latek, śmieszyły ją, do wszystkiego podchodziła z
        dystansem. Teraz, kiedy wszyscy już są dorośli (17-18) jest znacznie lepiej.
    • mmmd Re: Rodzeństwo a dziecko uzdolnione 06.06.04, 19:28
      Przepraszam, znowu kolejne pytanie. Jaki cel mialy wizyty Twojego syna u
      psychologa? Wiem, ze to pytanie bardzo osobiste, wiec zrozumiem jesli na nie
      nie zechcesz odpowiedziec.
      Pozdrowienia.
      Malgosia
      • verdana Re: Rodzeństwo a dziecko uzdolnione 06.06.04, 19:55
        Dla mnie to nie osobiste! Dla mnie psycholog (szczególnie teraz, gdy syn
        studiuje) to codzienność! Bylismy u psychologa z powodu kłopotów szkolnych -
        wysłała nas nauczycielka. W rezultacie zdiagnozowano dysortografię. Ale teraz -
        po konsultacjach z tą ostatnią p. psycholog, która jest teraz moją
        przyjaciółką, stwierdziłyśmy, ze lepiej było nic nie robić. Te wszystkie
        wizyty, badania, ćwiczenia koszmarnie syna nudziły, zabierały mu czas, który
        mógł spędzić na uczeniu się tego, co go naprawdę interesowało i w czym był
        dobry i w rezultacie zniechęciły - przynajmniej częściowo - do nauki. A co
        najgorsze - absolutnie nie przyniosły poprawy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka