david-jonas
13.02.11, 20:56
Czy wasze czterolatki,tez sa takie uparte.Moj dzisiaj przeszedl samego siebie,ze az pod koniec dnia sie poplakalam.Jest strasznie uparty,pyskuje a dzisiaj na dodatek zaczal na nas podnosic reke i pluc.Mowi"ja wiem czego ja chce" albo "ty mi nie bedziesz mowil".Rano dzien zapowiadal sie super.Maly pogodny,wesoly pomagal mi w kuchni robic kluski i mieso na obiad,"sam" zrobil sobie mizerieja mu tylko potarlam ogorka a on doprawil,wymieszal ze smietana.Bylo super.Po obiedzie maz zabral go na spacer bo byla przecudna pogoda-po dwutygodniowym siedzeniu w domu.No ale potem sie zaczelo.Przyszli do nas sasiedzi,bo David bardzo chcial zeby przyszedl do niego Grzesiu bo chcialby sie z nim pobawic.lecz nietrwlo nawet piec minut jak Grzesiu przyszedl do goscinnego a David za nim z pretensjami ze Grzesiu sie z nim nie potrafi bawic.Obojetnie jaka gre wyciagnelam aby ichzabawic to David wszystko zabieral i mowil ze on niechce sie z nim bawic.Prosilam tlumaczylam,a on tu mi zaczyn akrzyczec i podnosic reke na mnie.Kazalismy mu isc do swojego pokoju i przemyslec to co robi,a on jeszcze glosniej zaczal ryczec i pyskowac.Musielismy zamknac drzwi bo nie mozna bylo wytrzymac-owszem co chwile wchodzilismy do pokoju patrzec co robi i probowalismy z nim rozmawiac,tlumaczyc ze tak sie nie robi,ze Grzesiu jeszcze wszystkiego nie rozumie co do niego mowi(jestesmy w niemczech,Grzesiu jest o rok starszy ale dopiero miesiac temu tu przyjechal)David rozumie w obydwoch jezykach ale w wiekszosci rozmawia po niemiecku. Nie poskutkowaly zadne prosby,rozmowy.Wstyd mi bylo za takie zachowanie syna.Poradzcie jak mam z nim postepowac,moze ja popelniam jakies bledy w wychowaniu,a moze ta jego reakcja na to ze tak dlugo siedzi w domu i nie jest wyzyty,nie mial takiego duzego kontaktu z dziecmi.Poradzcie.