Dodaj do ulubionych

Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo

27.02.11, 13:54
Niedawno ukazał się atr. który krok po kroku pokazuje jak Wakefield doprowadził dzięki swoim oszustwom do wiary w to że szczepionka powoduja autyzm. Wiem że było już dużo na ten temat-sama kiedyś szukałam podobnego art. dla znajomych którzy nie zaszczepili swojego dziecka "żeby nie zachorował na autyzm". Tu ten art.
wyborcza.pl/1,75476,9162741,Dramat_wedlug_dr__Andrew_Wakefielda.html
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 27.02.11, 14:09
      Wiesz,z e bylo juz wielokrotnie, to po co jeszcze raz spamowac?
      • owianka Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 27.02.11, 14:14
        Jak to wielokrotnie? Ten akurat artykuł jest sprzed 3 dni, nie sądzę, żeby o wszystkim co w nim jest było wielokrotnie. Nie czytałam go, chętnie przeczytam, dzięki za linka.
        • tymianek21 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 27.02.11, 14:22
          Chodziło mi o to że na ten temat czytałam krótkie art. w różnych czasopismach, od czasu do czasu ktoś na forum pisze że to było oszustwo "bo gdzieś czytał". Ten art. podsumowuje od początku w jaki sposób doszło do tego oszustwa, jak Wakefieldowi zaufali inni lekarze, rodzice itd. Teraz jego współpracownicy piszą "że zaufali mu a on ich oszukał" a rodzice którzy nie szczepili dzieci MMR chcą mu wytoczyć proces bo ich dzieci zachorowały na np. odrę z kompikacjami. Przeczytałam go z dużym zainteresowaniem.
      • bubcia75 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 05.03.11, 00:07
        Badania badaniami - ja znam przypadek autyzmu w bliskim otoczeniu. Dziecko mojej koleżanki po szczepieniu jakąś szczepionką skojarzoną (nie pamiętam nazwy), cofnęło się w rozwoju niemal od razu po szczepieniu. Z dnia na dzień przestało się uśmiechać, gaworzyć, kontaktować się z otoczeniem. Lekarze zdiagnozowali zachowania autystyczne. Prawdopodobnie stało się to też dlatego, że chłopiec przed szczepieniem był osłabiony chorobą. Teraz dziecko chodzi już do przedszkola, ma kilka lat, cały czas trwa jego rehabilitacja, rodzice z nim dużo pracują, są postępy. Nadal jednak mały trochę odstaje od rówieśników. I nie wierzę w to, że to przypadek. Mojemu dziecku nic się nie stało po szczepieniach, ale z drugim dzieckiem rozważę kwestię szczepień, ograniczając je tylko do tych naprawdę zagrażających życiu, ewentualnie dowiem się, które najmniej szkodzą. Dotąd myślałam, że te skojarzone szczepionki są lepsze, mniej inwazyjne, ale to chyba nie o to chodzi.
        • methinks Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 10.03.11, 17:05
          Piekna anegdota.
          • bubcia75 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 10.03.11, 18:38
            Nie wierzysz - Twoja sprawa.
            • methinks Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 10.03.11, 22:35
              No jak mam wierzyc bez dowodow (pomijajac, ze sa tylko dowody na brak zwiazku autyzmu i MMR)? Liczbą mnogą od "anegdota" nie jest "badanie kliniczne".
    • mama-anusi Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 27.02.11, 14:29
      jestem przed szczpieniem, dzieki
    • kasiak37 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 27.02.11, 15:18
      no Ameryki nie odkrylas.Watkow na ten temat bylo bez liku,lacznie z cytowanymi artykulami.
    • magnes1978 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 27.02.11, 15:33
      Robisz dobrze a na forum i tak znajdą się osoby które Ci będą udowadniać, że ten temat był wielokrotnie poruszany i przecież " one już to wiedzą"
      Myślę, że wielu mamom może pomóc. sama 2 miesiące temu byłą świadkiem jak mama przyszła z 16 miesięczna już córą do lekarza aby ją zważyć i zmierzyć. Na pytanie czemu jeszcze nie przyszła na szczepienie - odparła , że szczepić nie będzie bo nie chce mieć dziecka z autyzmem....
      • zjawa1 Bardzo dobrze, ze o tym piszesz! 27.02.11, 15:43
        Czasami do niektorych latami docieraja istotne faktysmile
    • magdakingaklara co taka cisza? 28.02.11, 14:17
      gdzie się podziały mądre mamusie z teoria że szczepionki powodują autyzm? A no tak przecież to tylko lekarza obalili ta teorie a one wiedzą lepiej niż jacyś tam lekarzesmile.
      • margo_kozak Re: co taka cisza? 28.02.11, 14:28
        ja nie znalam tego artykulu, chetnie przeczytam
      • ancymon123 Re: co taka cisza? 28.02.11, 14:53
        gdzie się podziały mądre mamusie z teoria że szczepionki powodują autyzm? Serio, były/są tutaj mamusie, które w to wierzyły/wierzą?
        • magdakingaklara Re: co taka cisza? 28.02.11, 14:59
          pewnie, nie widziałas?
        • tymianek21 Re: co taka cisza? 28.02.11, 15:01
          Wiecie że też się zdziwiłam! Może jednak czytają tylko nie zabierają dyskusji bo co tu napisać. Chyba że są nadal przekonane że ktoś (producent szczepionki) przekupił innych żeby oskarżyli i ośmieszyli tego W. a to on ma rację.
          • heca7 Re: co taka cisza? 28.02.11, 15:06
            Podobny wątek pojawił się na emamie parę dni temu, zyskał popularnośćwink więc pewnie juz się drugi raz nie chce niektórym wypowiadać.
            • tymianek21 Re: co taka cisza? 28.02.11, 15:24
              Tak widziałam ale tu zalinkowałam ten art. Pomyślałam sobie ze na małe dziecko zagląda więcej mam maluszków bo co chwile widzę tu posty o strachu przed MMR. Myśle że ludzie którzy wypowiadają się nadal przeciwko MMR nie czytali tego art., albo czytali ale i tak nie zmienią przekonań. Szkoda
              • 3-mamuska Re: co taka cisza? 28.02.11, 15:28
                A co was tak to obchodzi,macie dzieci z autyzmem?
                • ancymon123 Re: co taka cisza? 28.02.11, 15:34
                  Raczej mamy dzieci po szczepionce, którym nic nie jest.
                  Jesli ktos ma dziecko autystyczne, to nie dlatego, ze było szczepione. Ale wiadomo, że tak jest "łatwiej" myśleć i kogos obwiniać.
                  Ja pewnie też bym szukała "winnego" jakbym miała dziecko upośledzone/kalekie. Trudno zrozumieć, że los czy tym bardziej Bóg (jeśli sie wierzy) może byc tak bezlitosny.
                • tijgertje Re: co taka cisza? 28.02.11, 16:22
                  3-mamuska napisała:

                  > A co was tak to obchodzi,macie dzieci z autyzmem?

                  Ja mamwink Ale szczepilam zgodnie z kalendarzem. Jakos zadne argumenty mnie nie przekonaly na tyle, zeby nie szczepic. Ludzi sie roznych cudow boja, ja sie bardziej boje powiklan chorobowych niz szczepionkowych. Jeszcze nie zalowalam. A autyzm synus ma po mamusi, wiec trudno by mi bylo na producentow szczepionej zwalicwink
      • joshima Re: co taka cisza? 28.02.11, 18:58
        magdakingaklara napisała:

        > gdzie się podziały mądre mamusie z teoria że szczepionki powodują autyzm?
        To, że nie udało się tej tezy udowodnić nie oznacza automatycznie, że jest ona fałszywa, gdyż nie istnieją badania, które by ją bezsprzecznie falsyfikowały. Szkoda tylko, że przez jednego durnia z przerostem ambicji badania zostaną zablokowane.
        • aretahebanowska Re: co taka cisza? 28.02.11, 19:57
          JEGO badania zablokowano. Jest mnóstwo zespołów badawczych, które się tym zajmują ale to wyjątkowo trudny badawczo temat. Głównie ze względów etycznych - ciężko robić badania na żywych, ludzkich mózgach.
          • joshima Re: co taka cisza? 28.02.11, 23:46
            aretahebanowska napisała:

            > JEGO badania zablokowano. Jest mnóstwo zespołów badawczych, które się tym zajmu
            > ją ale to wyjątkowo trudny badawczo temat.
            OK, ale rozumiesz sama, że będzie im teraz ciężko. Pozyskać pieniądze na badania również.
            • aretahebanowska Re: co taka cisza? 01.03.11, 20:27
              A dlaczego niby? W końcu Majewska pieniądze z Unii dostała. Źródeł finansowania jest mnóstwo (mówię też o innych krajach). Przecież to nie jest tak, że to firmy tylko finansują. Nawet bym powiedziała, że jeśli chodzi o naukę uniwersytecką, to nawet w bardzo niewielkim stopniu. Problemem nie są pieniądze tylko, że tak powiem, model badawczy. Żeby przedstawić wyniki w pełni satysfakcjonujące (pod względem prawidłowości wykonania) należałoby poeksperymentować na żywych ludziach (najlepiej dzieciach) i ich mózgach. To chyba jest trudne do wykonania.
              • joshima Re: co taka cisza? 01.03.11, 20:56
                Obawiam się, cze przy takim zagadnieniu to możliwe są jedynie badania statystyczne oparte na dobrym wywiadzie i diagnostyce.
    • budzik11 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 28.02.11, 15:38
      Żadne rewelacje, już 2 lata temu w Newsweeku mozna było przeczytać o tym artykuł: www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/1068/anatomia-strachu,37216,1
    • ola33333 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 28.02.11, 18:43
      chetnie zobaczylabym odnosniki do publikacji naukowych w tym artykule, ale tam ich niestety brakuje.
      • zjawa1 Nie szczepienie=epidemia i mutacja 28.02.11, 21:17
        Alle nad czym sie tutaj zastanawiac????
        Autyzm ma wiele przyczyn swego pochodzenia i jeszcze wiele nie znanych!
        Nigdy zdrowe dziecko, dziecko ta odpowiednio ,,uformowane" genetycznie, nie chorujace na jakies ,,utajone" choroby, nie napawi sie Autyzmu po szczepionce.
        Owszem, szczepienie moze uaktywnic pewien mechaniz i rozpoczecie stanu chorobowego, ale predzej czy pozniej i tak wystapi!
        To jak histeria swojego czasu z ,, chorba wscieklych krow", a wiec choroba Creutzfeldta-Jakoba.
        Kazdy myslal,ze jak zje ewentualnie zakazone miesa od razu zachoruje. A prawda byla inna-moglyby zachorowac na nia osoby z ,,odpowiednim" DNA, a to bardzo maly odsetek calej populacji ludzosci.
        Kolejny przypadke: Choroba stwardnienie rozsiane, a wiec SM. Byl epizod w ktorym twierdzono, ze to tabletki antykoncepcyjne powoduja powyzsza chorobe, bo zauwazono, ze wzrastal odsetek zachorowalnosci i zaostrzenia sie choroby w momencie przyjmowania doustnych srodkow hormonalnych.
        Nic bardziej blednego, choroba genetycznie uwarunkowana. Jedyne wnioski jakie byly prawdziwe to te, ze hormony maj ogromny wplyw na zastrzenie sie choroby.
        Czesto, ktore nie wiedzialy o tej chorobie dostawaly tzw.pierwsze ,,rzuty" tuz po urodzeniu dziecka, a dlaczego a dlatego ze zmieniala sie wtedy gospodarka hormonalna.


        Lepiej zajmijmy sie kwestia nagminnego nie szczepienia dzieci!!!
        Oraz jej skutkami!!
        Polecam jeden z wielu na ten temat artykulow:
        https://www.edziecko.pl/rodzice/1,102740,7736301,Grozna_moda_w_Polsce__rodzice_nie_szczepia_dzieci.html?fb_xd_fragment#?=&cb=fd5501631f637f&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=21&width=120
        • zjawa1 Re: link chyba poprawny 28.02.11, 21:21
          https://www.edziecko.pl/rodzice/1,102740,7736301,Grozna_moda_w_Polsce__rodzice_nie_szczepia_dzieci.html?fb_xd_fragment#?=&cb=fd5501631f637f&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=21&width=120
        • joshima Re: Nie szczepienie=epidemia i mutacja 28.02.11, 23:51
          zjawa1 napisała:

          > Alle nad czym sie tutaj zastanawiac????
          > Autyzm ma wiele przyczyn swego pochodzenia i jeszcze wiele nie znanych!
          > Nigdy zdrowe dziecko, dziecko ta odpowiednio ,,uformowane" genetycznie, nie cho
          > rujace na jakies ,,utajone" choroby, nie napawi sie Autyzmu po szczepionce.
          O ho ho . Jaka odważna. Teza. Szczególnie, że jak sama napisałaś przyczyny tak naprawdę nie są znane.

          O ile mi wiadomo nie uznano tego jeszcze za chorobę genetyczną. A nawet jeśli, to warto wiedzieć, że choroby genetyczne mogą być zarówno endo- jak i egzogenne.

          Jednym słowem, nawet gdyby była to choroba genetyczna, to samo uwarunkowanie genetyczne nie oznacza, że prędzej czy później (jak twierdzisz) się zachoruje. Można wcale nie zachorować jeśli nie pojawi się dodatkowy czynnik odblokowujący wadliwy gen.
      • tymianek21 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 28.02.11, 21:37
        @ola33333 tu jest link do strony Briana Deera który zajął się "badaniami" Wakefielda. Setki stron, linków do gazet medycznych i innych które o nim pisały i jego machlojkach. Możesz poczytać. Miłego czytania( ale pewnie niektórych ludzi i to nie przekona).
        briandeer.com/solved/solved.htm
        • tymianek21 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 28.02.11, 21:46
          Na tej stronie Briana Deera wystarczy przeczytać tylko to co jest o tym W. w białym pasku po prawej stonie.
          • zjawa1 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 28.02.11, 21:48
            A co to za strona, o ktorej piszesz?
            Nie wiem dlaczego link nie wchodzi, niemniej swoj rozum mam i konsekwencje zaniedban szczepienych potrafie przewidziecsmile
      • memphis90 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 28.02.11, 21:41
        Ja ostatnio podawałam publikacje w podobnej dyskusji...
        • zjawa1 memphis90 28.02.11, 21:52
          No i co z tego wyszlo? Niech zgadne ,,nie szczepcie na pneumo i meningo" bo to sciema i wyciaganie kasy rzez firmy farmaceutyczne?
          ,,Co tam odra, swinka czy rozyczka, tego juz dawno nie ma w Polsce" itp?
          A czy takie osoby zdaja sobie sprawe z tego, ze masowe urzycie antybol w danym rejonie wplywa na uodparnianie sie syfa i jego mutacje?
          Jak ja ,,kocham" ten naz Polski narod....
          Inna sprawa to szczepienia na grype- w moich oczach pomylka i absurd. Ale jak ktos chce, to niech sie szczepi-nie zagraza przez to reszcie spoleczenistwa!
    • jaga07 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 28.02.11, 22:22
      Myślę sobie, że jeśli chodzi o szczepionki to jak dla mnie zbyt wiele podawanych w krótkim okresie czasu 0-1 rok życia, dowody na powikłania poszczepienne są (i nie chodzi mi tutaj o autyzm), a zawirowania pt. koncerny farmaceutyczne, Pan W. i inne stowarzyszenia i organizacje będące za lub porzeciw-cóż szyte grubymi nićmi i oczywiście ogromna kasa.

      Bardziej skupilabym sie na problemie skad mamy tylu alergikow, gigantyczne kolejki u lekarzy, dzieci z adhd, autyzmem, ogolnie ciezko chore spoleczenstwo naduzwajace lekarstwa.
      • zjawa1 Re:jaga07 28.02.11, 22:46
        > Bardziej skupilabym sie na problemie skad mamy tylu alergikow, gigantyczne kole
        > jki u lekarzy, dzieci z adhd, autyzmem, ogolnie ciezko chore spoleczenstwo nadu
        > zwajace lekarstwa.
        Dobre pytanie!
        Ktosw moim watku odpowiedzialby Ci, ze w latach komuny nie rozroniano czegos takiego jak alergia....Z tym mozna polemizowac. Jednak masowo wrosla ilosc dzieci urodzonych z porazeniem mozgowym np. w naszych llatach.
        I czym jest to spowodowane??? gl. urazami okoloporodowymi, a co za tym idzie, zle wykfalifikowanym personele medycznym-czytaj- najlepsi pouciekali do Uniismile
        • myelegans Re:jaga07 01.03.11, 01:06
          30-40 lat temu dzieci z porazeniem mozgowym po prostu umieraly, bo nie bylo specjalistow, ani odpowiedniego sprzetu, z wczesniakow, tylko najsilniejsi przezywali, o wlasnych silach.

          Pozostale przypadlosci to po prostu lepsza diagnostyka. np. zespol Aspergera jako jednostka zostal zaklasyfikowany bodajze w 1992 roku, autyzm jako taki rowniez, wszystko wrzucalo sie do worka, opozniony umyslowo albo ekscentryk.

          Alergie oczywiscie, ze instnialy, dzieci chodzily z krostami, szorstkimi policzkami z wiecznym katarem. Moj kolega zostal zdiagnozowany z celiakia w wieku 40 lat, chociaz jak twierdzi symptomy mial od zawsze. Moja jedna tesciowa jako 50latka zostala zdiagnozowana z nietolerancja laktozy, symptomy miala od zawsze.
          A teraz noworodki poddawane sa badaniom przesiewowym na choroby metaboliczne jeszcze przed opuszczeniem szpitala.
        • iwpal Re:jaga07 01.03.11, 10:28
          >>zjawa1 napisała:
          Jednak masowo wrosla ilosc dzieci> urodzonych z porazeniem mozgowym np. w naszych llatach.
          > I czym jest to spowodowane??? gl. urazami okoloporodowymi, a co za tym idzie, z
          > le wykfalifikowanym personele medycznym-czytaj- najlepsi pouciekali do Uniismile<<

          Wzrosła ilość żyjących, wczesniej, większa część umierała.
          Poza tym, to nie wynik "urazów" okołoporodowych, tylko "niedotlenienia okołoporodowego", a to najczęsciej nie wina tych złych lekarzy, którzy niepouciekali do Unii, tylko zbieg różnych czynników, najczęsciej zwiazanych z rozwojem bądź ułożeniem płodu.
          Gdy wszystko jest na 100% w porządku, to dziecko urodzi sie w lesie czy taksówce i nikt mu w tym nie przeszkodzi.
          • ancymon123 Re:jaga07 01.03.11, 11:46
            Najcześciej przeszkadzaja lekarze i stare położne niechętne zmianom. Pozycja leżąca do porodu to najgorsza z możliwych, a w ilu szpitalach można rodzic w pozycji horyzontalnej; kucznej czy na stołku porodowym? W ilu szpitalach nadal każą cały poród leżeć podpietą do ktg?
            • jaga07 Re:jaga07 01.03.11, 14:19
              Smutne ale prawdziwe że kiedyś słabsze jednostki poprostu umierały, naturalna selekcja.
              Obecnie nieporównywalnie jest lepsza diagnostyka i wiedza.

              Oczywiście zawsze byli alergicy-ale były to pojedyńcze, sporadyczne przypadki, dzieci które określało się jako upośledzone czy opóżnione w rozwoju też były, ale nie tak jak teraz słyszę że dziecko koleżanki, znajomej, sąsiadki itd ma autyzm, alergię, czy jest nadpopudliwe.
              Niewątpliwie dzięki lepszemu przepływowi informacji częściej się o tym mówi i słyszy, aczkolwiek ilość osób uczulonych jest tak ogromna, praktycznie co drugie, trzecie dziecko ma alergie i co piąty dorosły, to zastanawiam się skąd to się bierze?

              Zwalanie winy na zanieczyszczenie środowiska jest nie słuszne, w latach 50-60-70 i 80 kopalnie, huty, fabryki pracowały pełną parą, sama pamiętam jak rzeki przyjmowały różne kolory w zależności jakiego używano barwnika do koloryzowania dzianin, natomiast szpital podmiejski co jakiś czas wpuszczał do rzeczki ścieki.

              Jedzenie oczywiście mamy mocno naszprycowane chemią, ale też i świadomość tego, więc wiele można zrobić w tym temacie, myślę że każdy rodzic posiadający wiedzę i świadomość robi wszystko aby zapewnić swoim dzieciaczką jak najlepsze pożywienie.

              A porody i powikłania okołoporodowe-zdaje się że jeszcze sporo czasu musi upłynąć aby "rodzić po ludzku" i nie stać się ofiarą zaniedbania, rutyny. Oczywiście generalizuje bo nie wszedzie ale przeważnie tak jest.

              Poza tym jakby przepytać dużą grupę kobiet o problemy zdrowotne w ciąży to okaże się, że bardzo niewiele ich nie miało, a cała reszta na luteinie od początku, potem fenoterolu, z nadciśnieniem, z cukrzycą, anemią, plamieniami itd.
              Nie wyłączając siebiesmile
            • lykaena Re:jaga07 01.03.11, 14:43
              ancymon123 napisała:
              " Pozycja le
              > żąca do porodu to najgorsza z możliwych, a w ilu szpitalach można rodzic w pozy
              > cji horyzontalnej; kucznej czy na stołku porodowym?....."

              Noo w horyzontalnej to akurat w każdym można, czyżbyś użyła słowa, którego nie rozumiesz ?
              • ancymon123 Re:jaga07 04.03.11, 13:54
                Dokładnie, mój błąd, dzięki- każą rodzić w horyzontalnej, kiedy jasne jest, że wertykalna jest najbardziej fizjologoczna.
                PS. do postu wyżej- ja nie miałam ŻADNYCH problemów w ciąży. Urodziłam dokładnie w zaplanowanym dniu, szybko, bez znieczulenia, bez obecności lekarza, poza szpitalem, i ponoć jestem stworzona do ciąży i rodzenia. Ale mi sie nie spodbało, więc nie będę sprawdzać możliwości mojego organizmu raz jeszcze smile
    • anaj75 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 02.03.11, 11:00
      Ha, a ja mojemu dziecku z autyzmem obawiam się podawać jakiekolwiek leki, ponieważ reaguje na nie nietypowo, zbyt mocno albo paradoksalnie odwrotnie do oczekiwań. Podobnie na szczepionki. Nieraz mieliśmy szlaban na szczepienia od neurologa.
      Ja też nie wierzyłam nigdy, po tym, co wyczytałam, że szczepienie powoduje autyzm.
      Ale u osób z nieprawidłowo działającym układem nerwowym może stanowić obciążenie i pogorszyć funkcjonowanie.
      No, i pomimo, że nigdy się tymi szczeponkami nie nakręcałam, to uraziły mnie wypowiedzi "znających się" na autyzmie rodziców zdrowych dzieci. Oby Was życie nie zaskoczyło, bo nigdy nie wiadomo kto jeszcze się w Waszej rodzinie urodzi.
    • green.szate Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 03.03.11, 17:38
      Nie znam dobrze tematu, ale pewne jest to, że przed szczepionką dziecko powinno być w bardzo dobrej kondycji zdrowotnej, a to jak się okazuje w naszych realiach nie zawsze lekarze biorą sobie do serca. Osłuchany raz dwa i szczepimy...
      I taka szczepionka zamiast chronić - szkodzi i to w wielu wymiarach i różnym czasie - niestety.
      Takie moje zdanie. Ich dobroczynności i szkodliwości nie da się ot tak zmierzyć na podstawie linków.
      • afrikana Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 03.03.11, 22:53
        O dobroczynności szczepień można przeczytać w wielu wiarygodnych źródłach, są zalecane przez wiele wiarygodnych organizacji światowych i jest wiele badań, które to udowadniają. Czy mogłabys posłużyć jednym wiarygodnym źródłem wskazującym na szkodliwość szczepień ?
        • kasiulkkaa Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 00:16
          Czy mogłabys posłużyć jednym wiarygodnym źródłem wskazującym
          > na szkodliwość szczepień ?
          bip.mz.gov.pl/index?mr=m12091&ms=&ml=pl&mi=209&mx=0&mt=&my=9&ma=16570
          Koniecznie załączniki:
          www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zalacznik1__2nepidemiolog_1122010.pdf
          www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zalacznik2_szczepie_21122010.pdf
          Zresztą wystarczy zajrzeć do ulotki szczepionek, żeby przeczytać, jakie są dobroczynne. Producent nie ukrywa tych informacji tongue_out
          • zjawa1 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 00:46
            Widze, ze pani dzielna Ewa Kopacz zabezpiecza sie na wszelkich, mozliwych frontach.... hehe szukajac oszczednosci pewnie niebawem z pakietu podstawowych szczepen 90% wykreslismile
            A potem znow ,,mniej wtajemniczonym" bedzie sie wmawiac, ze to: ,,dla dobra dziecka", ze ,,szczepionki bee i szkodliwe".
            Co tam epidemie, ktore juz nam groza za pare lat.... Bezpieczniejsze od szczepionek sa zapewne antybole toksycznesmile
            Ludzie ruszcie choc raz glowami!!!
            .... Naprawde powzanie zastanawiam sie nad tym, zeby opuscic ten ,,tonacy statek", czyli Polske... niszcza ten kraj na calej linii!!
            Edukacja, ministerstwo zdrowia to najwieksz pomylka od 20 lat!!!!!!!!!!!!!!
            • joshima Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 02:03
              zjawa1 napisała:

              > .... Naprawde powzanie zastanawiam sie nad tym, zeby opuscic ten ,,tonacy state
              > k", czyli Polske...
              Szerokiej drogi. Nie będziemy płakać po ludziach reprezentujących taką postawę. Papa...
          • tymianek21 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 08:22
            @kasiulkkaa- Nie rozumiem po co to zalinkowałaś? Przecież wszyscy wiedzą że każda szczepionka, może wywołać różnego rodzaju "skutki uboczne" -gorączkę, wysypkę alergiczną itd. i nikt tego nie neguje. Na szczęście są ludzie którzy pozwalają zaszczepić swoje dzieci po to żeby...( i tu powinnam zalinkować opisy szczegółowe co wywołują choroby typu odra, rózyczka i świnka) i nie reagują histerycznie "bo po szczepieniu są reakcje uboczne".
          • green.szate Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 11:28
            Zrobiła się tu prawie debata polityczna. Za i przeciw, ale jak często bywa prawda leży pośrodku i my mamusie zostałyśmy postawione pośrodku i bądź mądry człowieku...
            Tak jak pisałam linki nie do końca mnie przekonują. O tym, że szczepionki ratują życie - wiemy, o tym że mają powikłania -też wiemy i dopóki nie staniemy twarzą w twarz z takimi powikłaniami, żyjemy wiarą że robimy dobrze i będzie dobrze.
            Znam mamę która jak nikt ze znanych mi mam dbała o siebie w czasie ciąży, po porodzie dziecku też nic nie brakowało. Miało i ma wszystko co potrzebne do prawidłowego rozwoju dziecka. Mama ta dbając o swoje dziecko wykupiła również skojarzoną szczepionkę, bo ta lepsza... Dlaczego więc krótko po podaniu tych szczepionek dziecko nagle zachorowało na autyzm?!?!?!
            W jakim ja strach żyłam bo mam dziecko w tym samym wieku, bo wiadomo a jak od tego???

            "nie ma dowodów naukowych wskazujących na związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy stosowaniem szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczke, a występowaniem autyzmu, a także nie ma naukowych dowodów na to, że zawierający rtęć Thiomersal (w USA znany jako Thimerosal) występujący w szczepionkach może przyczynić się do wystąpienia autyzmu[" -Wikipedia

            Internet to takie narzędzie że można wszystko pisać, wiara, doświadczenie i rozsądek podpowiada czy w to wierzyć czy nie.
            • aretahebanowska Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 11:52
              > Internet to takie narzędzie że można wszystko pisać, wiara, doświadczenie i roz
              > sądek podpowiada czy w to wierzyć czy nie.

              Zapomniałaś o wiedzy.
              • green.szate Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 13:08
                Oczywiście wiedza też, bo ileż to błędów jest popełniane z braku wiedzy na dany temat. Dlatego czytamy, szperamy i dowiadujemy się jak najwięcej, wszystko to co nas interesuje. Dobrze zatem wiedzieć argumenty te za i te przeciw, a i tak ostateczna decyzja zależy od nas samych.
              • green.szate Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 13:14
                Możemy zatem wiedzieć wszystko na temat szczepień, ale tylko teoretycznie, praktycznie to sami musimy decydować i ponosić ewentualne konsekwencji, co oczywiście pokazano w postach że są - bezsprzecznie. Kiedy stajemy twarzą w twarz z takimi konsekwencjami teoria nabiera barw.
        • joshima Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 02:01
          afrikana napisała:

          > O dobroczynności szczepień można przeczytać w wielu wiarygodnych źródłach, są z
          > alecane przez wiele wiarygodnych organizacji światowych
          Sowicie opłacanych przez bardzo "wiarygodne" koncerny farmaceutyczne. Ha ha ha

          >i jest wiele badań, które to udowadniają.
          No to posłuż się jednym wiarygodnym źródłem wskazującym na absolutną nieszkodliwość szczepień
          • tymianek21 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 08:40
            @joshima i @kasiulkkaa-powtarzam po raz kolejny-nikt nie neguje że szczepionki nie wywołają żadnych ubocznych skutków. Ale wytłumaczcie mi jak można bać się "skutków ubocznych" po szczepieniu a nie bać się tego co wywołują te choroby?:
            Powikłania po odrze: "Najczęstsze to zapalenie ucha (zagraża utrata słuchu) , zapalenie krtani (czasami przebiega z dużą dusznością) oraz zapalenie płuc i zapalenie mięśnia sercowego. Najgroźniejszym powikłaniem jest odrowe zapalenie opon mózgowych. Pojawienie się powikłań na ogół objawia się ponownym skokiem gorączki"
            albo świnka -objawy "charakteryzują się bólem głowy, brakiem apetytu, złym samopoczuciem i podwyższoną temperaturą ciała, czasami pojawia się jeszcze zaczerwienione gardło i bóle mięśniowe szyi. W późniejszym stadium mogą pojawić się drgawki, wymioty, ból brzucha, a także ból ślinianek odczuwany zwłaszcza podczas jedzenia, który później przekształca się w obrzęk jednostronny ślinianki przyusznej z tyłu ucha. Obrzęk ten bardzo szybko rozchodzi się do tyłu głowy, następnie do góry i na boki, nadając twarzy kształt przypominającego rysy świnki. W bardzo krótkim czasie pojawia się obrzęk również za drugim uchem. Opuchlizna może się utrzymywać nawet do 10 dni i najczęściej towarzyszy temu gorączka od 38 do 39 stopni Celcjusza.
            • kasiulkkaa Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 09:00
              Jakie to typowe dla zwolenników szczepień: "wszyscy wiedzą że każda szczepionka, może wywołać różnego rodzaju "skutki uboczne" -gorączkę, wysypkę alergiczną itd. i nikt tego nie neguje". O gorączce, wysypce alergicznej, czyli łagodnych NOP-ach, być może "wszyscy" wiedzą. Ale ile osób wie o paru poważniejszych skutkach szczepień. Straszysz odrowym zapaleniem opon mózgowych, bądź uczciwy/uczciwa i napisz za rozporządzeniem:
              1. Jako ciężki niepożądany odczyn poszczepienny kwalifikuje się niepożądany odczyn
              poszczepienny, który zagraża życiu i może:
              1) wymagać hospitalizacji w celu ratowania zdrowia;
              2) prowadzić do trwałego ubytku sprawności fizycznej lub umysłowej;
              3) kończyć się śmiercią.
              To również są skutki szczepień, które bez powodu w rozporządzeniu się nie znalazły, nie tylko wysypka i gorączka.

              Chcesz szczepić, sprawa twojego dziecka, szczepić ci nie zabraniam, ale nie bądź ignorantem, który nie ma pojęcia o szczepionkach, i nie decyduj o cudzych dzieciach.
              • aretahebanowska Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 09:21
                kasiulkkaa - gdzie byłaś? Stęskniłam się za Tobą. I tak tylko zacytuję kawałek jednego z Twoich tekstów - "a ty znowu to samo".
              • tymianek21 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 09:23
                @kasiulkkaa -ależ ja zajrzałam do tego co zalinkowałaś i przeczytałam że szczepionki mogą wywołać śmierć, ale odra też może wywołać śmierć dziecka które jest nie zaszczepione (jest na 8 miejscu pośród chorób które spowodowały śmierć dzieci na świecie). Oczywiście teraz napiszesz mi że wierzę firmom farmaceutycznym, ktore manipuluja rodzicami itd. ale powtarzam: świadoma tego jakie mogą być powikłania poszczepienne zaszczepiłam moje dziecko i tak samo zrobili moi znajomi, przyjaciele, sąsiedzi itd. Tak wszyscy wiedzieliśmy jakie moga być powiklania, ale nie chcielismy zeby nasze dzieci zachorowały na te choroby o autyźmie już nie piszę bo to śmieszne żeby w to wierzyć. Acha-nie zapomnij podziękować twoim rodzicom że zaszczepili ciebie np. na polio (ciekawe czy teraz pisałabyś na forum, albo chodziła sprawnie gdybyś nie została zaszczepiona?). Tu opis tego co mogłoby ciebie czekać gdybyś nie była zaszczepiona. Nie rób tego swoim dzieciom. Nie warto.
                pl.wikipedia.org/wiki/Choroba_Heinego-Medina
                pl.wikipedia.org/wiki/Choroba_Heinego-Medina
                • kasiulkkaa Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 09:37
                  >Oczywiście teraz napiszesz mi że wierzę firmom farmaceutycznym
                  Średnio mnie interesuje, w co wierzysz albo w co nie wierzysz.

                  >zaszczepiłam moje dziecko
                  Powtórzę: to sprawa twojego dziecka, ja ci szczepić nie zabraniam.

                  • tymianek21 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 09:47
                    Wiesz co szkoda mi twoich dzieci że mogą zachorować na te choroby. Pamiętaj żeby podziekować rodzicom za szczepienie na Polio bo miałabyś kłopoty z chodzeniem! Zdjęcia są do obejrzenia tu:
                    www.google.pl/images?hl=pl&xhr=t&q=polio&cp=5&wrapid=tljp129922841164008&um=1&ie=UTF-8&source=univ&sa=X&ei=_aZwTYbrNYKCOqy4hb4G&sqi=2&ved=0CE8QsAQ&biw=1004&bih=581
            • anaj75 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 09:08
              Hmm, ja akurat chorowałam na te wszystkie trzy choroby, jedną nawet z powikłaniem, jednak żadna z tych chorób nie zagroziła mojemu życiu. Podobnie wielu moich rówieśników. Kiedyś choroby te uważano za nieodłączną część dzieciństwa. Przechorowanie daje zresztą lepszą odporność niż zaszczepienie.
              Jestem przeciwko ustalaniu sztywnych kalendarzy szczepień - każde dziecko powinno mieć ustalony indywidualny harmonogram zgodny z zagrożeniami, które go dotyczą oraz szczepienia nie powinny być aż tak skumulowane w czasie - zwłaszcza w 1 r.ż.
              • tymianek21 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 09:30
                @anaj75-ja też znam dziesiątki dzieci które na to chorowały i żyją (choć mój mąż powiedział że najgorsze choroby jakie miał to świnka i odra (straszny ból i b. wysoka gorączka itd). Ale też znam dziesiątki dzieci zaszczepionych które nie miały ZADNYCH skutków ubocznych po szczepieniu! Nie rozumiem jak można być przerażonym "powikłaniami poszczepiennymi" a nie bać się samych chorób?
                • joshima Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 10:14
                  tymianek21 napisała:

                  > @anaj75-ja też znam dziesiątki dzieci które na to chorowały i żyją (choć mój mą
                  > ż powiedział że najgorsze choroby jakie miał to świnka i odra (straszny ból i b
                  > . wysoka gorączka itd). Ale też znam dziesiątki dzieci zaszczepionych które nie
                  > miały ZADNYCH skutków ubocznych po szczepieniu! Nie rozumiem jak można być prz
                  > erażonym "powikłaniami poszczepiennymi" a nie bać się samych chorób?
                  Powtarzasz się, wiesz?
            • joshima Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 10:11
              tymianek21 napisała:

              > @joshima i @kasiulkkaa-powtarzam po raz kolejny-nikt nie neguje że szczepionki
              > nie wywołają żadnych ubocznych skutków. Ale wytłumaczcie mi jak można bać się "
              > skutków ubocznych" po szczepieniu a nie bać się tego co wywołują te choroby?
              Może dlatego, że skutki uboczne szczepionek jednak obecnie występują częściej niż te choroby? Szczególnie, że jak ktoś zauważył kalendarz szczepień jest tak napięty, że przestaje się dbać o to by dziecko było w bardzo dobrej formie, żeby tylko zdążyć.
              • paszczakowna1 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 10:33
                > Może dlatego, że skutki uboczne szczepionek jednak obecnie występują częściej n
                > iż te choroby?

                Nie występują. Być może chciałaś powiedzieć, że skutki uboczne szczepionek występują obecnie częściej niz poważne powikłania wynikające z tych chorób. Ale to dlatego właśnie, że szczepienia są powszechne. Jeszcze trochę kampanii antyszczepionkowej, i przypomnimy sobie dokładnie, co potrafi np. odra. A potrafi sporo. Dane z rozwiniętych krajów europejskich (dzieci dobrze odżywione, zadbane): średnio jedno dziecko na 1000 chorujących na odrę wymaga hospitalizacji, jedno dziecko na 10 000 chorujących na odrę umiera.

                Co, opłaca się nie szczepić? Faktycznie szczepionki powodują TAKIE powikłania?
                • joshima Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 16:04
                  paszczakowna1 napisała:

                  > > Może dlatego, że skutki uboczne szczepionek jednak obecnie występują częś
                  > ciej n
                  > > iż te choroby?
                  >
                  > Nie występują. Być może chciałaś powiedzieć
                  Chciałam powiedzieć to co powiedziałam.
              • tymianek21 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 10:42
                Pamiętacie ospę, ale te prawdziwą? Byliśmy na nią szczepieni wszyscy i ty joshima i ty kasiulkkaa też. Tej choroby już nie ma -wyginęła właśnie dzięki temu że wasi rodzice i moi oraz inni nas zaszczepili. Niestety nie wierzę że odra, świnka lub różyczka wyginą bo są rodzice którzy nie szczepią bo "skutki uboczne itd". Szkoda. Oczywiście ktoś powie że nie ma porównania z ospą a takimi chorobami jak rózyczka lub świnka ale poczytajcie o tym czym grozi rózyczka kobietom w ciąży lub świnka u chłopców, albo o bólu który świnka wywołuje przez ok. 2 tyg. u chorego dziecka. Jeszcze jedno -kiedyś studiowałam z kolegą (teraz ma ok. 50 lat)-jego rodzice mieszkali w małej wsi i zawsze mieli dużo do zrobienia w polu itd. Nie zaszczepili go na polio- nie dlatego że się bali skutków ubocznych, ale mieli inne sprawy na głowie i ciągle odsuwali to na potem. On ma nogi straszliwie powykręcane a wejście na schody to dla niego udręka. Jego koledzy mieszkający chałupę dalej niezachorowali bo ich ojcec zawiózł wozem do przychodni. To dopiero koszmar. Cierpisz i wiesz że mogłeś tego uniknąć gdyby twój ojciec w porę pojechał na szczepienie.
                Nie prawdą też jest że przestaje się dbać o to żeby dziecko bylo w formie żeby tylko zdążyć. Mój 5 letni syn miał być zaszczepiony teraz pod koniec X. 2010 (ze względu na częste przeziębienia zaszczepiłam go kilka dni temu). Wielu moich znajomych też tak miało (szczepią teraz swoje dzieci choć powinni to zrobić 3-4 miesiące temu). Nikt na nich nie wrzeszczał że się spóżnili bo w przychodniach wiedzą że ciążko w okresie jesienno-zimowym znaleść czas kiedy dziecko jest bez infekcji .
              • aretahebanowska Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 10:59
                > Może dlatego, że skutki uboczne szczepionek jednak obecnie występują częściej n
                > iż te choroby?
                Ciekawe tylko dlaczego te choroby są teraz dość rzadkie. Dlaczego kiedyś (np. w latach 70-tych) na odrę chorowało rocznie około 130 tysięcy osób, a w tej chwili mniej więcej około 100? Dlaczego notowano wtedy po 100-200 zgonów, a teraz żadnego? To taka zagadka. Trudno, żeby skutki uboczne po szczepieniach nie występowały częściej niż po chorobach, bo szczepi się dużo i dzięki temu stosunkowo niewiele osób choruje. W 2009 roku zgłoszono 1122 przypadki NOP i objawów, które pojawiły się w zbieżności czasowej ze szczepieniem, ale bez podstaw do uznania je za odczyn poszczepienny. Z tego 303 ciężkie (czyli wg WHO, wymagające hospitalizacji). Znacznie więcej osób truje się w ciągu roku paracetamolem. To dotyczy wszystkich szczepionych, a więc nie tylko dzieci, i wszystkich szczepionek. Dobra, przyjmijmy, że jest ich więcej bo nie są zgłaszane przez lekarzy, albo rodziców, lub też nie są rozpoznawane. Załóżmy, że jest ich ze 4x więcej. W takim razie zakrzyknijmy wszyscy, hurrrra! Przestańmy szczepić i wróćmy w te czasy powszechnej szczęśliwości, które my żywi i w miarę zdrowi mamy szansę pamiętać. Bo sporo dzieci takiej szansy nie dostało. Powróćmy w te wspaniałe czasy, kiedy każdy nocny kaszel wzbudzał przerażenie rodziców (krztusiec czy dyfteryt?). Kiedy połowa dzieciaków w klasie siedziała w domu z wysoką gorączką i opuchnięta twarzą - naprawdę polecam, czysta przyjemność a i ogłuchnąć można, tak przypadkiem. Koleżanka pokazywała tu zdjęcia osób chorujących na polio. To ci, którzy przeżyli. Szkoda, że nie było tam zdjęć tych, u których nastąpiło porażenie mięśni oddechowych.
                • tymianek21 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 11:17
                  @aretahebanowska-przeczytałam to i aż mnie zmroziło. Całe dzieciństwo jeżdziłam z siostrą i rodzicami na "groby dziadków" i grób cioci Jadzi. Ciocia Jadzia to dziewczynka którą całe życie wyobrażałam sobie jak mogła wyglądać gdyby nie zmarła na krztusiec w wieku 4 lat. Moja mama przeżyła - wylądowała wtedy w szpitalu i długie miesiące dochodziła do siebie (ma 1 zdjęcie ze szpitala-dziewczynki strasznie wychudzone, z ogromnymi oczyma i króciutkim włosami-bo pielęgniarki nie miały czasu żeby zaplatać warkocze więc im obcięto). Mama ma teraz 75 lat i często wspomina jak jej mama płakała po śmierci Jadzi mimo że minęły lata.
                  Tak więc joshima i kasiulkkaa nadal nie szczepcie waszych dzieci tylko pamiętajcie o tych dziesiątkach dzieci które kiedyś były nie szczepione i porównajcie ich choroby z "objawami poszczepiennymi".
              • wilma.flintstone Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 07.03.11, 14:34
                joshima napisała:


                > Może dlatego, że skutki uboczne szczepionek jednak obecnie występują częściej n
                > iż te choroby? .


                Wonder why???
            • zjawa1 tymianek21!!!!!!!!!!!!!!! 04.03.11, 11:15
              Nie ma sensu wdawac sie w dyskusje z pania
              Joshima. Ona sama przyznala w jednym z watkow, ze pochodzi z pokolanie, ktore ,,nie mialo dostepu do wiedzy" i bylo ograniczone intelektualnie!
              No chyba, ze sprobujesz znizyc sie do jej poziomu, bo na tym, teraz i tak Cie nie zrozumie.
              Ona, jesli nie potrafi pojac czegos swoim malym rozumkiem, to szalejesmile
              Zacznie Cie obrazac, iprzesladowac, a jej wypowiedzi za kazdym razem staja sie bardziej infantylnesmile
              Tak wiec, szkoda czasu na rozmowe ,,ze sciana"smile
              • magdakingaklara Re: tymianek21!!!!!!!!!!!!!!! 04.03.11, 11:21
                ja do tego już dawno doszłamsmile
                • afrikana Re: tymianek21!!!!!!!!!!!!!!! 04.03.11, 22:12
                  ja już tez to wszystko wiem od dawnasmile
                  • zjawa1 Re:ej:) 04.03.11, 22:16
                    Takie, oswiecone?
                    Nie dolujcie mniesmile
                    • afrikana Re:ej:) 04.03.11, 22:32
                      big_grin A ty jeszcze nie zdążyłaś zauważyć ? Przecież ona tak bije pianę w dosłownie każdym wątku. Zakompleksiona na maxasmile
                      • zjawa1 Re:ej:) 04.03.11, 22:42
                        Oksmile jednak nie jestem doskonalasmile)
                        Czasami jednak powie cos sensownego, nie bede subiektywnasmile
                        Moze ta,, mniejszosc" wprowadzila mnie w blad....Tyle moge powiedziec na swoje usprawiedliwieniesmile
    • paszczakowna1 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 10:25

      > Niedawno ukazał się atr. który krok po kroku pokazuje jak Wakefield doprowadził
      > dzięki swoim oszustwom do wiary w to że szczepionka powoduja autyzm.

      Wakefield nic nie doprowadził. Doprowadziły nieodpowiedzialne media i powszechna ignorancja naukowa. Wakefield owszem, sfałszował wyniki badań, ale nawet gdyby one były prawdziwe, absolutnie nie usprawiedliwiały rozpętanej histerii.

      Wiecie, jakie były wyniki Wakefielda? Że na dziesięcioro (tak, dziesięcioro!) badanych dzieci z jednoczesnym autyzmem i zaburzeniami jelitowymi (czyli mała próbka dzieci z bardzo nietypową sytuacją zdrowotną) rodzice siedmiu twierdzili, że objawy pojawiły się po szczepieniu MMR, a u bodaj trzech rzekomo w jelitach znaleziono DNA odry. (Oba te twierdzenia okazały się nieprawdą, ale o to mniejsza.)

      Normalna reakcja na takie wyniki byłaby: no tak, to wymaga dalszych badań, może przegapiono jakieś skutki uboczne. A nie - nie szczepić, szczepionki to ZUO!
    • magdakingaklara Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 10:47
      więcej jest powikłań po sn niż po szczepionkach i jakoś o tym cisza. U mnie w pracy nigdy nie spotkałam się z osobami po powikłaniach po szczepieniu a po złych poródach multum i jakoś nie robi się z tego afery. A z tego powodu jest większy procent dysfunkcji niż po szczepieniach.
      • kropkaaga Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 05.03.11, 20:02

        magdakingaklara napisała:

        > więcej jest powikłań po sn niż po szczepionkach i jakoś o tym cisza. U mnie w p
        > racy nigdy nie spotkałam się z osobami po powikłaniach po szczepieniu a po złyc
        > h poródach multum i jakoś nie robi się z tego afery. A z tego powodu jest więks
        > zy procent dysfunkcji niż po szczepieniach.

        A to jest właśnie ciekawe,bo wiesz łatwo jest pomylić przyczynę.Małe dziecko,które dostaje szczepionkę 1,5 h po ciężkim porodzie,na drugi dzień dostaje drgawek.I co tu teraz napisać w karcie...?Hm...Na pewno niedotlenie okołoporodowe.I tym sposobem kolejny NOP nie jest zgłoszony do sanepiduuncertain
    • afrikana Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 22:30
      Nie chcesz szczepić ? Proszę bardzo - ale na własne ryzyko i akceptując konsekwencje.
      Powinno być tak jak w USA, gdzie trudno jest na przykład oddać dziecko do przedszkola, gdy nie ma ono zrobionych przynajmniej podstawowych szczepień, zaś ubezpieczalnia nie zwraca kosztów leczenia chorób, na które nie było się zaszczepionym. Ciekawe czy wtedy ci wszyscy nieodpowiedzialni rodzice byliby tacy lekkomyślni w swoich decyzjach.
      A niestey rośnie szczep nieszczepionych:
      przekroj.pl/wydarzenia_kraj_artykul,4536.html
      • magdakingaklara Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 04.03.11, 23:03
        na szczęście u nas do złobka się nie przyjmowane dzieci nie szczepionesmile podzielam Twoje zdanie. Nie te co nie szczepia gdy coś się stanie płacą z własnej kieszeni. Bo ja nie chce aby moje podatki szły na leczenie lekkomyślnych matki. Ale z drugiej strony dziecko sobie nie wybiera matki i nie jest winne jej głupotysad.
        • kropkaaga Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 05.03.11, 20:05
          magdakingaklara napisała:

          > na szczęście u nas do złobka się nie przyjmowane dzieci nie szczepionesmile podzi
          > elam Twoje zdanie. Nie te co nie szczepia gdy coś się stanie płacą z własnej ki
          > eszeni. Bo ja nie chce aby moje podatki szły na leczenie lekkomyślnych matki. A
          > le z drugiej strony dziecko sobie nie wybiera matki i nie jest winne jej głupot
          > ysad.

          No tak.Jak zwykle wypowiedź na poziomie.Nie ma co.....

          Czemu nieszczepiący rodzice nie nazywają szczepiących głupimi?
          • zjawa1 Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 05.03.11, 20:28
            > Czemu nieszczepiący rodzice nie nazywają szczepiących głupimi?
            Sama odpowiedz sobie na to pytaniesmile
            Tak samo jak odpowiedzialas sobie wyzej:,, dziecko po ciekzkim porodzie 1,5 godziny po szczepiace dostaje drgawek"...Jak sadze niedotlenienie okoloporodowesmile

            Nikt, nikogo nie przymusza do szczepien, ale zyj sobie z dzieckiem jak Amisz czy pustelnkik tak, zebys nie szkodzila spoleczenstwu!!!
            Uwazam, ze Ci rodzice, ktorzy odmowili podstawowych szczepien, a ich dziecko zachorowalo powinni placic astronomiczne kary!
            • zjawa1 A na zoltaczke tez sie nie szczepicie? 05.03.11, 20:44
              A wiecie jakie prawdopodobienstwo istnieje, zeby ja zalapac???? Nawet w trakcie zwyklego porodu, pobytu u dentysty itp?
              Bardzo duze, a wiecie dlaczego jest w naszym kraju czyli Polsce tak duzy odsetek zachorowalnosci-wiekszy niz w pozostalych krajach UE!
              Wlasnie dlatego, ze ,,ewentualne skutki uboczne" a wiec goraczka,wysypka blokuja ,,geniuszy" medysyny przed zaczszepieniem siebie.
              A wiecie jakie sa skutki zoltaczki? Bynajmniej nie goraczka kilkugodzinna czy kilkudniowa wysypka!!
            • kropkaaga Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 05.03.11, 22:33
              Nie szczepię dziecka ale nie zieję jadem jak większość szczepiących.Nie nazywam szczepiących tylko dla tego,że szczepią, głupimi.O czym to świadczy?Też mam sobie odpowiedzieć?Dyskusja w tym temacie nigdy nie będzie dyskusją na poziomie.Niektórzy nie potrafią kulturalnie wymieniać zdań.
              A tak poza tym to chyba nie powinnaś się obawiać mojego nieszczepionego dziecka skoro szczepisz swoje.Co Ci moje zrobi?Przecież Twoje jest doskonale chronione szczepionkamismile
              • zjawa1 kropkaaga 05.03.11, 22:46
                A tak poza tym to chyba nie powinnaś się obawiać mojego nieszczepionego dziecka
                > skoro szczepisz swoje.Co Ci moje zrobi?Przecież Twoje jest doskonale chronione
                > szczepionkamismile
                ...No wlasnie dlatego, miedzy innymi szczepiacy maja prawo nazywac nie szczepiacych glupimi:!!!!!
                Ci co nie szczepia narzaja otoczenie na epidemie, mutacje wirusow czy bakteriii.
                Czesciej choruja, a tym samym biora antybole, ktore nagminnie uzywane w danym otoczeniu neutralizuja swoje dzialanie.
                W srodowisku, ktorym szczepi sie dzieci wystarczy najslabszy antybiotyk, aby zwalczyc chorobe na ktora nie da sie uodporniac dzieki szczepiace!!
                Podczas gdy w srodowisku ktorym nagminnie dzieci choruja bo nie szczepi sie je np na pneumo czy meningo, urzywa sie czesciej antybooli, zeby zawalczyc konkretne bakterie, bakterie te ponadto mutuja sie szybciej, antybole traca na swojej wartosci przez takie ,,ewenementy" nie szczepione i w konsekwencji trzeba uzywac co raz to mocniejszych antbiotykow, a tym samym toksyczniejszych dla organizmu dziecka!
                Wlasnie w taki sposob Twoje dziecko szkodzi mojemu, szczepinemu-brak wiedzy nie usprawiedliwia!
                • kropkaaga Re: kropkaaga 07.03.11, 19:42
                  zjawa1 napisała:


                  > ...No wlasnie dlatego, miedzy innymi szczepiacy maja prawo nazywac nie szczepia
                  > cych glupimi:!!!!!

                  Czyżby???Mają prawo??A kto im je daje?

                  > Ci co nie szczepia narzaja otoczenie na epidemie, mutacje wirusow czy bakteriii
                  > .
                  > Czesciej choruja, a tym samym biora antybole, ktore nagminnie uzywane w danym o
                  > toczeniu neutralizuja swoje dzialanie.

                  Skąd wiedza,że częściej chorują??I skąd wiedza,że nagminnie używają antybiotyków?

                  > W srodowisku, ktorym szczepi sie dzieci wystarczy najslabszy antybiotyk, aby zw
                  > alczyc chorobe na ktora nie da sie uodporniac dzieki szczepiace!!
                  > Podczas gdy w srodowisku ktorym nagminnie dzieci choruja bo nie szczepi sie je
                  > np na pneumo czy meningo, urzywa sie czesciej antybooli, zeby zawalczyc konkret
                  > ne bakterie, bakterie te ponadto mutuja sie szybciej, antybole traca na swojej
                  > wartosci przez takie ,,ewenementy" nie szczepione i w konsekwencji trzeba uzywa
                  > c co raz to mocniejszych antbiotykow, a tym samym toksyczniejszych dla organizm
                  > u dziecka!

                  Ponawiam pytanie-skąd wiesz,że dzieci nieszczepione częściej chorują i na dodatek nadużywają antybiotyków?Myślisz,że nieszczepiący pozwalają na ingerencję kolejnych innych drobnoustrojów w organizmy ich dzieci,skoro nie dopuszczają szczepionek.Niestety muszę stwierdzić,że masz bardzo małą wiedzę na ten temat...

                  > Wlasnie w taki sposob Twoje dziecko szkodzi mojemu, szczepinemu-brak wiedzy nie
                  > usprawiedliwia!

                  Na prawdę nie potrzebnie się zamartwiasz.Szczepionki ochronią Twoje dziecko przed wszelkim złem...
                  • zjawa1 Re: kropkaaga 07.03.11, 22:26
                    Widze, ze w dalszym ciagu nic nie zrozumialas.... niestety!
                    Poczytaj np. ten artykul.... Ja zawsze powtarzalam egoizm czesto rowny faszyzmowismile
                    dzieci.pl/breedingAid,13179102,title,Rodzice-nie-szczepia-dzieci-bedzie-epidemia,wychowanie_artykul.html?smgputicaid=6be7f
                    • kropkaaga Re: kropkaaga 09.03.11, 00:26
                      zjawa1 napisała:

                      > Widze, ze w dalszym ciagu nic nie zrozumialas.... niestety!
                      > Poczytaj np. ten artykul.... Ja zawsze powtarzalam egoizm czesto rowny faszyzmo
                      > wismile
                      > dzieci.pl/breedingAid,13179102,title,Rodzice-nie-szczepia-dzieci-bedzie-epidemia,wychowanie_artykul.html?smgputicaid=6be7f

                      Tak,tak,dr Grzesiowski,autorytet przeciwników nieszczepiących...
                      Czytałam to już jakiś czas temu.
                      Z artykułu jasno wynika,że jest coraz więcej osób nieszczepiących.Tego nie doczytałaś.To znaczy,że coraz więcej ludzi otwiera się na wiedzę o szkodliwości szczepień.
                      I nawet taki dr Grzesiowski mnie nie przekona,że minimalna ilość rtęci w szczepionkach nie ma wpływu na organizm dziecka.Zapomniał dodać o aluminium i wodorotlenku glinu.
                      A straszenie epidemią można między bajki włożyć...

                      • aretahebanowska Re: kropkaaga 09.03.11, 11:31
                        > I nawet taki dr Grzesiowski mnie nie przekona,że minimalna ilość rtęci w szczep
                        > ionkach nie ma wpływu na organizm dziecka.Zapomniał dodać o aluminium i wodorot
                        > lenku glinu.
                        A p. Majewska Cię przekonuje? A w czym lepsza jest Majewska od Grzesiowskiego? Co do rtęci, już wiele razy pisano tutaj o tym. Po pierwsze, nie każdy związek zawierający rtęć jest w równym stopniu szkodliwy, a podawana ilość jest i tak mniejsza niż to co wchłaniasz z jedzenia (patrz: rybki). A wiesz, że wodorotlenek glinu wiąże toksyny produkowane przez bakterie (np. toksynę laseczki tężca, czy maczugowca błonicy)? Wodorotlenek glinu jest bardzo szeroko stosowany. Jest
                        składnikiem wielu leków (np. na zgagę, przeciwbólowych),
                        antyperspirantach i innych kosmetykach, pastach do zębów. Jest używany
                        do obniżania poziomu fosforanów w organizmie u pacjentów z
                        niewydolnością nerek. Uwolnienie jonu glinu z jego wodorotlenku jest
                        trudne bo jest słabo rozpuszczalny, a to właśnie jon glinu jest
                        neurotoksyczny. Najlepiej wychodzi to po doustnym podaniu tegoż
                        wodorotlenku ale i tak są to ilości śladowe. Ilości jonu glinu (w
                        postaci wodorotlenku, który słabo się rozpuszcza) podawane w
                        szczepionkach są tak minimalne, że pozbycie się go z organizmu nie
                        stanowi żadnego problemu. Wyjątkiem jest niewydolność nerek. Badania
                        wykazujące neurotoksyczność wykonano na zwierzętach, którym doustnie
                        podawano olbrzymie dawki wodorotlenku.
                        Polecam: J Toxicol Environ Health B Crit Rev. 2007;10 Suppl 1:1-269.
                        Human health risk assessment for aluminium, aluminium oxide, and
                        aluminium hydroxide.
                        Krewski D, Yokel RA, Nieboer E, Borchelt D, Cohen J, Harry J, Kacew S,
                        Lindsay J, Mahfouz AM, Rondeau V.
                        Department of Epidemiology and Community Medicine, Faculty of
                        Medicine, University of Ottawa, Ottawa, Ontario, Canada.
                        cphra@uottawa.ca
                        • massami Re: kropkaaga 09.03.11, 12:56
                          aretahebanowska napisała:

                          > Co do rtęci [...] podawana ilość jest i tak
                          > mniejsza niż to co wchłaniasz z jedzenia (patrz: rybki).

                          Uwielbiam ten kawałek o rybkach dra Grzesiowskiego big_grin

                          Ciekawe jednak kto karmi noworodka rybką z puszki?
                          • aretahebanowska Re: kropkaaga 09.03.11, 14:00
                            Szczepienia nie dotyczą tylko noworodków. To raz. Dwa, rybki daje się starszym dzieciom do jedzenia - dwuletnie dziecko chyba takowe jada. Trzy - nie tylko puszkowe mają rtęć. Generalnie problem jest z morskimi.
                          • myelegans Re: kropkaaga 09.03.11, 15:49
                            massami napisała:

                            > aretahebanowska napisała:
                            >
                            > > Co do rtęci [...] podawana ilość jest i tak
                            > > mniejsza niż to co wchłaniasz z jedzenia (patrz: rybki).
                            >
                            > Uwielbiam ten kawałek o rybkach dra Grzesiowskiego big_grin
                            >
                            > Ciekawe jednak kto karmi noworodka rybką z puszki?

                            Alez przeciez od 10 lat WSZYSTKIE szczepionki pediatryczne sa rowniez w wersji bez timerosolu, wiec co za problem zamowic. Timerosol dodaje sie tylko do szczepionek wielodawkowych, czyli otwierasz ampulke i masz kilka dawek do szczepienia kilkorga dzieci i to jest po to, zeby w miedzyczasie nic nie zaczelo tam rosnac typu bakterie, molds etc.
                            W jednorazowych dawkach timerosolu nie ma, bo nie potrzeba. Napelnianie jest sterylne.

                            Wodorotlenek glinu jest adjuwantem po to, zeby uzywac jak NAJMNIEJSZYCH dawek antygenu chorobotworczego, on wzmacnia odpowiedz immunologiczna i wytworzenie przeciwcial i komorek pamieci, bez adjuwantu musialabys sobie wstrzyknac znacznie wieksza dawki czynnika chorobotworczego.
                            Poza tym juz w probach klinicznych sa robione szczepionki, gdzie stosuje sie naturalne bialka (toll-like receptors) w szczepionce, ktore w organizmie spelniaja role adjuwantow podczas naturalnej infekcji, wiec pewnie za kilka lat ten wodorotlenek glinu zniknie z formulacji wogole.
                            FYI, glin i aluminium to te same pierwiastki. Sie zgada, dzialaja swietnie przeciwpotnie
                            • kasiulkkaa Re: kropkaaga 09.03.11, 18:01
                              > Alez przeciez od 10 lat WSZYSTKIE szczepionki pediatryczne sa rowniez w wersji
                              > bez timerosolu, wiec co za problem zamowic.
                              Poza tym, że finansowy, to żaden problem. Szczepionki refundowane przez NFZ przeciwko WZW typu b (a tę dziecko dostaje w pierwszej dobie), krztuścowi, błonicy i tężcowi bez wyjątku tiomersal zawierają. Wystarczy przeczytać ulotkę.

                              Areto, puszka ryb? No litości, ty też powtarzasz ten idiotyzm? Wydawało mi się, że stać cię na argumenty. Gratuluję umiejętności "myślenia": noworodki wszak masowo karmi się rybkami, a co niektórzy rodzice wstrzykują im je do ciała, żeby rtęć na pewno się przedostała.
                              • myelegans Re: kropkaaga 09.03.11, 18:21
                                > Poza tym, że finansowy, to żaden problem. Szczepionki refundowane przez NFZ prz
                                > eciwko WZW typu b (a tę dziecko dostaje w pierwszej dobie), krztuścowi, błonicy
                                > i tężcowi bez wyjątku tiomersal zawierają. Wystarczy przeczytać ulotkę.

                                Moje dziecko nie mialo ZADNEJ szczepionki z timerosalem.

                                Argument finansowy do niczego, wolalabym kupic mniej wypasiony wozek i wydac pieniadze na bezpieczne szczepionki, zwlaszcza wzw b, nie masz zadnej gwarancji czy nawet niemowlak czy male dziecko nie bedzie musial miec jakiejs interwencji chirurgicznej i nie musi to byc operacja na otwartym sercu, wystarczy prosty zabieg, dziecko nie jest chronione, szpitale sa NOTORYCZNE w infekcji wzw b i pozniej zostana konsekwencje na cale zycie przed czyms co latwo mozna bylo uchronic szczepieniem.
                                • kasiulkkaa Re: kropkaaga 09.03.11, 18:57
                                  > Moje dziecko nie mialo ZADNEJ szczepionki z timerosalem.
                                  To, że twoje dziecko nie miało, nie zmienia faktu, że w szczepionkach tiomersal jest nadal obecny.

                                  wydac pi
                                  > eniadze na bezpieczne szczepionki, zwlaszcza wzw b,
                                  A te bezpieczne przeciwko WZW typu b, to które? Bo dostępne w szpitalch euvax i (rzadko) engerix tiomersal zawierają. Proponujesz noworodkowi w pierwszej dobie bomby 5 w 1 lub 6 w 1?


                                  >szpitale sa NOTORYCZNE w infekcji wzw b
                                  I nie dziwi cię to? Zatrudnieni w szpitalach i przychodniach są regularnie obowiązkowo szczepieni przeciwko WZW typu b.
                              • aretahebanowska Re: kropkaaga 09.03.11, 18:33
                                A od kiedy to rtęć szkodzi tylko noworodkom. I od kiedy to tylko noworodki są szczepione i narażone na jej działanie? A zresztą, czy mamusie, które karmią piersią i jedzą rybki, nie kamią tą rtęcią swoich dzieci (też jakby noworodków). A jak ta matka ma plomby z amalgamatem? Albo pije wodę, w której rtęć też często się znajduje? Jeśli mówimy o szkodliwości rtęci to powiedzmy uczciwie, że przez całe życie, i wszyscy, jesteśmy narażeni na jej działanie. Z nieszczepiącymi jest taki problem, że zawsze coś nie pasuje. Była rtęć - wycofują. To teraz wodorotlenek glinu. Jak nie wodorotlenek glinu to szczepionka nie taka, bo albo skojarzona (źle, za silna) albo atenuowana (niebezpieczna), albo zabita (słabo uodparniająca). Przestańcie już wymyślać coraz to nowe powody do nieszczepienia. Ciekawe tylko, że po tylu latach od wprowadzenia szczepień, i przy takiej liczbie osób szczepionych jakoś nie widać wzmożonego wymierania ludności. A wręcz przeciwnie.
                                • kasiulkkaa Re: kropkaaga 09.03.11, 18:51
                                  > A od kiedy to rtęć szkodzi tylko noworodkom. I od kiedy to tylko noworodki są s
                                  > zczepione i narażone na jej działanie?
                                  Między ośrodkowym układem nerwowym noworodka a dziecka rocznego czy dwuletniego jest jednak kolosaln różnica. Możesz oczywiście uważać inaczej, ale nie rób z siebie i innych rodziców idiotów.

                                  A zresztą, czy mamusie, które karmią pie
                                  > rsią i jedzą rybki, nie kamią tą rtęcią swoich dzieci (też jakby noworodków).
                                  Aaaa, to teraz po porodzie położnicom serwuje się rybki w puszce? No popatrz. W którym szpitalu? I ta rtęć z rybek, która została przefiltrowana przez orgaznim matki w niezmienionej postaci dostaje się do noworodka, nie trafia do jego żołądka, tylko od razu sieje spoustoszenie... Areto, marnujesz się, pisz artykuł na ten temat, na pewno zyskasz poklask. Kolejny argument za tym, że rtęć ze szczepionek jest bezpieczna, w końcu mleko matki ją zawiera!

                                  A
                                  > jak ta matka ma plomby z amalgamatem?
                                  Która to rtęć jest podobno bezpieczna i się nie uwalnia, jak twierdzą liczne badania naukowe. Teraz chcesz mnie przekonać, że 100% rodzących ma amalgamaty i jest to dowód na bezpieczeństwo szczepionek serwowanych w pierwszej dobie noworodkom? Wysil się troszke bardziej, Areto, a najlepiej już dalej nie ośmieszaj.

                                  >Jeśli mówimy o szkodliwości rtęci to powiedzmy uczciwie, że prze
                                  > z całe życie, i wszyscy, jesteśmy narażeni na jej działanie.
                                  Ale nie wstrzykujemy jej sobie do ciała. Ot i cała różnica.

                                  To teraz wod
                                  > orotlenek glinu.
                                  Wiesz, dziwne, żeby jedno szkodliwe g... zastpione innym szkodliwym g... rodzic miał przyjmować jako dar od Boga.

                                  > Ciekawe tylko, że po tylu latach od wprowadzenia szczepień, i przy takiej liczb
                                  > ie osób szczepionych jakoś nie widać wzmożonego wymierania ludności.
                                  Widać tylko wysyp alergii, ADHD, problemów z SI, które oczywiście ze wzrostem szczepień nic wspólnego nie mają. W końcu szczepionki nie szkodzą, a wręcz przeciwnie. Jakość życia dzieci z wymienionymi problemami i ich rodzin się poprawia.
                                  • aretahebanowska Re: kropkaaga 09.03.11, 19:21
                                    Nikt nie mówi, że rtęć jest bezpieczna. Sa tylko różnice pomiędzy skutkami działania odmiennych form chemicznych tejże rtęci.
                                    > Między ośrodkowym układem nerwowym noworodka a dziecka rocznego czy dwuletniego
                                    > jest jednak kolosaln różnica. Możesz oczywiście uważać inaczej, ale nie rób z
                                    > siebie i innych rodziców idiotów
                                    Czyli 1,5-2letnie dzieci MMR można szczepić? Czy jednak dla nich ta rtęć też jest niebezpieczna? Bo to przecież u takich dzieci wyłazi autyzm? Jesteś niekonsekwentna.
                                    > Aaaa, to teraz po porodzie położnicom serwuje się rybki w puszce? No popatrz. W
                                    > którym szpitalu? I ta rtęć z rybek, która została przefiltrowana przez orgazni
                                    > m matki w niezmienionej postaci dostaje się do noworodka, nie trafia do jego żo
                                    > łądka, tylko od razu sieje spoustoszenie...
                                    A ile w tym szpitalu się siedzi? Rok, półtora? Bo ja, za każdym razem byłam dwa dni. A potem wracałam do domu, karmiłam piersią i jadłam różne rzeczy. Wyobraź sobie, że ryby morskie też.
                                    I wyobraź sobie, że rtęć z rybek trafia do mleka, tak jak i inne rzeczy, które się zjada. I co to znaczy, że jest "przefiltrowana"? A z żołądka pięknie się wchłania, i przy okazji trochę go uszkadza.
                                    > Ale nie wstrzykujemy jej sobie do ciała. Ot i cała różnica.
                                    Ale ją wdychamy, jemy, pijemy. Te drogi są równie dobre jak wstrzykiwanie. A czasem nawet lepsze, bo więcej rzeczy po drodze się psuje.
                                    > To teraz wod
                                    > > orotlenek glinu.
                                    > Wiesz, dziwne, żeby jedno szkodliwe g... zastpione innym szkodliwym g... rodzic
                                    > miał przyjmować jako dar od Boga.
                                    A Ty w ogóle wiesz co to jest. Myjesz nim ząbki prawdopodobnie. A jak masz zgagę to też używasz. No tak nie wstrzykujesz sobie, ale to nie znaczy, że się do organizmu nie przedostaje. I jakoś żyjesz. Proponuję, nie myj zębów.
                                    > Widać tylko wysyp alergii, ADHD,
                                    To ciekawa teoria. Chętnie poczytam jaki jest mechanizm wpływu szczepień na rozwój obu zjawisk.
                                    • kasiulkkaa Re: kropkaaga 09.03.11, 19:40
                                      > Czyli 1,5-2letnie dzieci MMR można szczepić? Czy jednak dla nich ta rtęć też je
                                      > st niebezpieczna? Bo to przecież u takich dzieci wyłazi autyzm? Jesteś niekonse
                                      > kwentna.
                                      A to w szczepionce MMR jest obecny tiomersal? Areto, po raz kolejny proszę, nie rób z siebie idiotki. MMR co najwyżej może dziecko dobić. Mówimy o szczepieniach w pierwszej dobie i kolejnych. MMR to już njwyżej gwóźdź do trumny.

                                      > A ile w tym szpitalu się siedzi? Rok, półtora? Bo ja, za każdym razem byłam dwa
                                      > dni.
                                      Co nie zmienia faktu, że noworodkom już w pierwszej dobie aplikuje się szczepionki z tiomersalem.

                                      > Ale ją wdychamy, jemy, pijemy. Te drogi są równie dobre jak wstrzykiwanie.
                                      Jasne. I dlatego w razie pilnej potrzeby taki antybiotyk na przykłąd podaje się dożylnie, zamiast doustnie. W końcu jakie znaczenie ma droga podania.

                                      > A Ty w ogóle wiesz co to jest. Myjesz nim ząbki prawdopodobnie. A jak masz zgag
                                      > ę to też używasz.
                                      Dzięki za troskę, ale żadne z powyższych mnie nie dotyczy. Tak, są pasty do zębów bez wodorotlenku glinu. I znów zapominasz o różnicy między OUN noworodka i niemowlęcia a dorosłego. Miej nad sobą litość, nie rób z siebie jeszcze większej idiotki.

                                      > To ciekawa teoria. Chętnie poczytam jaki jest mechanizm wpływu szczepień na roz
                                      > wój obu zjawisk.
                                      Ależ żaden. Przecież to, że wokół coraz więcej tych schorzeń, nie ma nic wspólnego ze wzrostem szczepień. Śpij spokojnie, Areto, nikt jeszcze tego "naukowo" nie udowodnił. W przeciwieństwie do bezpieczeństw tiomersalu w szczepionkach.

                                      • aretahebanowska Re: kropkaaga 09.03.11, 20:53
                                        > A to w szczepionce MMR jest obecny tiomersal? Areto, po raz kolejny proszę, nie
                                        > rób z siebie idiotki. MMR co najwyżej może dziecko dobić. Mówimy o szczepienia
                                        > ch w pierwszej dobie i kolejnych. MMR to już njwyżej gwóźdź do trumny.
                                        Dyskusja dotyczy szczepionek i autyzmu. I to właśnie MMR (która to szczepionka zawierała kiedyś tiomersal) była o to podejrzewana. Noworodek dostaje 2 szczepionki w 1 dobie, w jednej może być tiomersal (WZWB). A potem to już chyba nie jest noworodkiem.
                                        Rtęć a antybiotyki to trochę inna sytuacja. Oczywiście, że podanie dożylne to szybsza droga. Ale akurat nie bardzo można obie rzeczy porównywać. Rtęć wchłonięta do komórek nabłonka jelita zaburza jego funkcjonowanie. Metabolizm rtęci i takich związków chemicznych jak antybiotyki jest zupełnie inny, tak jak inny mechanizm działania w organizmie. Inna jest szybkość wchłaniania, mechanizm transportu przez błony. Nie ma co porównywać.
                                        > I znów zapominasz o różnicy między OUN noworodka i n
                                        > iemowlęcia a dorosłego. Miej nad sobą litość, nie rób z siebie jeszcze większej
                                        > idiotki.
                                        Nie zapominam. Tylko jeśli mówimy o wodorotlenku glinu, jony glinu wcale tak łatwo się do mózgu nie wchłaniają, są w dodatku z mózgu usuwane z powrotem do krwi. Jeśli gromadzą się w mózgu to głównie na skutek długotrwałego utrzymywania sie ich wysokiego stężenia we krwi. Jednorazowy wzrost stężenia jonów glinu we krwi nie wywołuje niepożądanych skutków. A mówimy, przypominam, o podawaniu szczepionek, czyli wydarzeniach jednorazowych.
                                        > Ależ żaden. Przecież to, że wokół coraz więcej tych schorzeń, nie ma nic wspóln
                                        > ego ze wzrostem szczepień.
                                        Ależ ja przyjmę sensowne wyjaśnienie dotyczące mechanizmu działania. Chcę wiedzieć, który z elementów szczepionek (wszystkich, czy tylko niektórych?) wywołuje np. ADHD i jak to robi? Skup się na tym, a nie na wyzywaniu mnie od idiotek. To będzie nieco bardziej konstruktywne.
                              • zjawa1 Re: kropkaaga 09.03.11, 20:48
                                Areto, puszka ryb? No litości, ty też powtarzasz ten idiotyzm? ...
                                Wiemy juz, ze jestes najmadrzejsza i posiadasz zasob, nie do obalenia arguentow oraz wiedzy!
                                Jedyne co mi pozostaje to zyczyc Tobie, zebys na wlasnej skorze nie przekonala sie jakie sa skutki chorob, na ktore nie zaszczepilas swojego dziecka!!!
                                • aretahebanowska Re: kropkaaga 09.03.11, 20:58
                                  Zjawa - a Ty do mnie? JA SWOJE DZIECI SZCZEPIĘ I UWAŻAM, ŻE POWINNO SIĘ SZCZEPIĆ. Jedno dziecko szczepiłam nawet dziś (DTP i polio). Chyba nie do końca zrozumiałaś co napisałam.
                                  • zjawa1 aretahebanowska 09.03.11, 22:19
                                    Patrz na tematsmile To bylo do pani panicznie bojacej sie rtecismile!
                                    Swoja drogo DTP nie ma w sobie rteci, wiec moze trzeba oswiecic pania K....
                                    • aretahebanowska Re: aretahebanowska 09.03.11, 22:28
                                      Sorry! Drzewko mi się jakoś rozjechało. To ta rtęć mi się na oczy rzuciła big_grin.
                                      • zjawa1 Re: aretahebanowska 09.03.11, 22:36
                                        Jak sadze pani K... z obawy przed rtecia nie uzywa rtecowych termometrow... hmmmm a to wielki bladsmile sa znacznie bardziej dokladnejsze niz elektronicznesmile)))
                                        To tak w ramach zartu:
                                        • kropkaaga Re: aretahebanowska 09.03.11, 23:00
                                          zjawa1 napisała:

                                          > Jak sadze pani K... z obawy przed rtecia nie uzywa rtecowych termometrow... hm
                                          > mmm a to wielki bladsmile sa znacznie bardziej dokladnejsze niz elektronicznesmile)))
                                          > To tak w ramach zartu:

                                          Och jaka pani zabawna,pani Z.Doprawdy.Jak by się pani przyjrzała moim wypowiedziom dotyczącym rtęci,to spostrzegłaby pani,że mi chodzi o WZW B.Wyłącznie o tą szczepionkę.No chyba,że pisze pani do inne pani K.
                                          • myelegans Re: aretahebanowska 10.03.11, 01:25
                                            > iom dotyczącym rtęci,to spostrzegłaby pani,że mi chodzi o WZW B.Wyłącznie o tą
                                            > szczepionkę.No chyba,że pisze pani do inne pani K.

                                            Merck ma hepB pediatryczna szczepionke bez timerosolowa w jednej dawce. Kolezanka sprowadzala dla wnuka. Jest dostepny w EU. Mozna kupic tanszy wozek i nie polegac na refundowanych szczepionkach z NFZ jak ktos ma obawy. Najgorsza rzecza jest zostawic dziecko bez zadnej obrony, pozniej przy byle zabiegu zlapac wirusa w szpitalu, i ... miec pretensje do szpitala. I zostawic dziecko z pamiatka na cale zycie.

                                            www.cdc.gov/mmwr/preview/mmwrhtml/mm4835a3.htm
                                            • kropkaaga Re: aretahebanowska 10.03.11, 19:57
                                              myelegans napisała:

                                              > > iom dotyczącym rtęci,to spostrzegłaby pani,że mi chodzi o WZW B.Wyłącznie
                                              > o tą
                                              > > szczepionkę.No chyba,że pisze pani do inne pani K.
                                              >
                                              > Merck ma hepB pediatryczna szczepionke bez timerosolowa w jednej dawce. Kolezan
                                              > ka sprowadzala dla wnuka. Jest dostepny w EU. Mozna kupic tanszy wozek i nie po
                                              > legac na refundowanych szczepionkach z NFZ jak ktos ma obawy. Najgorsza rzecza
                                              > jest zostawic dziecko bez zadnej obrony, pozniej przy byle zabiegu zlapac wirus
                                              > a w szpitalu, i ... miec pretensje do szpitala. I zostawic dziecko z pamiatka n
                                              > a cale zycie.
                                              >
                                              > www.cdc.gov/mmwr/preview/mmwrhtml/mm4835a3.htm

                                              Najgorsze jest to,że ja nic wcześniej nie wiedziałam o Euvax B.Ani o powikłaniach,skutkach ubocznych,.Nie widziałam,że mam wpływ na to jaką szczepionkę podają mojemu dziecku.Niestety mało jest edukacji w tym temacie.Dowiedziałam się już długo po,jak mój synek zachorował po szczepionce WZW B.Dotarło do mnie wszystko zbyt późno.Ale niestety nie mówi się o tym publicznie.Teraz też jestem taka mądra i wiem,że są bezpieczniejsze zamienniki.Niestety zdrowia mojemu dziecku nikt nie zwróci.
                        • kropkaaga Re: kropkaaga 09.03.11, 14:54
                          aretahebanowska napisała:

                          > Co do rtęci, już wiele razy pisano tutaj o tym. Po pierwsze, nie każdy związek
                          > zawierający rtęć jest w równym stopniu szkodliwy, a podawana ilość jest i tak
                          > mniejsza niż to co wchłaniasz z jedzenia (patrz: rybki)

                          Zważ na to,że noworodkowi w pierwszej dobie nie podam do jedzenia rybki.
                          Poza tym sprawa się ma inaczej przy podaniu rtęci bezpośrednio do organizmu w szczepionce a inaczej w formie jedzenia,gdzie kwasy żołądkowe neutralizują większość toksyn(w tym także rtęci z rybek)
                          • aretahebanowska Re: kropkaaga 09.03.11, 18:44
                            > kwasy żołądkowe neutralizują więks
                            > zość toksyn(w tym także rtęci z rybek)
                            To ciekawe, bardzo. Chciałabym się dowiedzieć jaki jest mechanizm tego zjawiska, zwłaszcza w przypadku rtęci.

                          • myelegans Re: kropkaaga 09.03.11, 19:16
                            > Poza tym sprawa się ma inaczej przy podaniu rtęci bezpośrednio do organizmu w s
                            > zczepionce a inaczej w formie jedzenia,gdzie kwasy żołądkowe neutralizują więks
                            > zość toksyn(w tym także rtęci z rybek)

                            Kwasy zoladkowe czyli kwas solny o pH 2 to glownie sa po to, zeby zabic bakterie, wysterylizowac i zdenaturowac bialka do trawienia, nie neutralizuja ani rteci, ani zadnych metali ciezkich, robi to sytem mikrosomalny P450 w watrobie, przez ktora filtrowana jest cala krew zanim dojdzie to bariery mozgowo-rdzeniowej. Wiec tak czy inaczej rtec dostaje sie do krwi, i jest neutralizowana w watrobie i wydalana nerkami.
                            • anettchen2306 Re: kropkaaga 09.03.11, 19:37
                              ... jezeli juz przy zwiazkach rteci jestesmy, to zdaje sie, ze zadna z szczepionek skojarzonych (zwlanych tutaj na forum groznie "kombajnami" ) ich nie zawiera ... A te rzekomo sa takie "bleee" i ich najbardziej obawiaja sie mamy.
                              Nie ma ich w szczepionkach Infarix, Priorix czyli najbardziej popularnych. Moja mlodsza corka zostala jak na razie zaszczepiona na praktycznie wszystko "co sie rusza" (ma obecnie 3,5 lat). W ZADNEJ z podanych jej szczepionek nie bylo zwiazkow rteci!
                            • kropkaaga Re: kropkaaga 09.03.11, 20:34
                              myelegans napisała:

                              > > Poza tym sprawa się ma inaczej przy podaniu rtęci bezpośrednio do organiz
                              > mu w s
                              > > zczepionce a inaczej w formie jedzenia,gdzie kwasy żołądkowe neutralizują
                              > więks
                              > > zość toksyn(w tym także rtęci z rybek)
                              >
                              > Kwasy zoladkowe czyli kwas solny o pH 2 to glownie sa po to, zeby zabic bakteri
                              > e, wysterylizowac i zdenaturowac bialka do trawienia, nie neutralizuja ani rtec
                              > i, ani zadnych metali ciezkich, robi to sytem mikrosomalny P450 w watrobie, prz
                              > ez ktora filtrowana jest cala krew zanim dojdzie to bariery mozgowo-rdzeniowej.
                              > Wiec tak czy inaczej rtec dostaje sie do krwi, i jest neutralizowana w watrobi
                              > e i wydalana nerkami.
                              Oczywiście,masz rację.Przepraszam za wprowadzenie w błąduncertain
              • aretahebanowska Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 05.03.11, 22:50
                > A tak poza tym to chyba nie powinnaś się obawiać mojego nieszczepionego dziecka
                > skoro szczepisz swoje.Co Ci moje zrobi?Przecież Twoje jest doskonale chronione
                > szczepionkamismile

                To już było wałkowane tysiąc razy. Po pierwsze, szczepionki nie chornią w 100%. Zawsze trafi się ktoś, kto pomimo szczepienia zachoruje. Jak z lekami, nie zawsze tak samo działają i nie na każdego. Po drugie, jest grupa ludzi, którzy z różnych względów nie mogą się szczepić. I oni nie są chronieni. Ludzie, którzy nie szczepią siebie i swoich dzieci dlatego, że nie chcą, narażają właśnie tę grupę.
                • wilma.flintstone Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 07.03.11, 14:38
                  aretahebanowska napisała:

                  >. Po drugie, jest grupa ludzi, którzy z r
                  > óżnych względów nie mogą się szczepić. I oni nie są chronieni. Ludzie, którzy n
                  > ie szczepią siebie i swoich dzieci dlatego, że nie chcą, narażają właśnie tę grupę.

                  Sa wrecz tacy nie szczepiacy, ktorzy argumentuja, ze mimo iz nie szczeplii, to ich dzieci sa zdrowe. Normalnie Grand prix za wybitne osiagniecia w kojarzeniu faktow big_grin
                • kropkaaga Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 07.03.11, 19:56
                  Cały ten temat był wałkowany tysiąc razy.Z jednej i z drugiej strony padały różne argumenty.I pewnie nie raz jeszcze rozpocznie się dyskusja.Tylko niech będzie ona na poziomie.Teksty typu "szczepiący mają prawo nazywać nieszczepiących głupimi" właśnie świadczy o braku tego poziomu.Niestety.
                  A tak poza tym to moje dziecko właśnie jest w tej grupie,która nie może być szczepiona.A spowodowało to właśnie szczepienie.Tylko ciężko komukolwiek zrozumieć,że powikłania po szczepieniu to nie tylko gorączka,katar czy wysypka.A tak właściwie to stwierdzam fakt,że tego się nie chce zrozumieć,tylko na siłę wtłoczyć swój pogląd i uznać za jedyny i właściwy.To tyle
                • myelegans Re: Badania że szczepienie=autyzm to oszustwo 09.03.11, 21:00
                  Poza tym jest mala, bo mala grupa w populacji, ktora na szczepienia po prostu nie odpowiada, i jest "resistant" vide ja, szczepiona wzw b 3 razy, przeciwcial nie wytworzylam, taka mam urode. Prawdopodobnie jakis czynnik epigenetyczny, ktory jeszcze nie zostal zidentyfikkowany, bo do customized medicine nam jeszcze daleko, wiec lepiej polegac na danych epidemiologicznych. i odpornosci stadnej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka