agataiga1 15.03.11, 15:34 5 latka już 5 dni siedzi w domu. Katar i kaszel,żadnych innych objawów. W tej chwili kaszel nad ranem mokry ma problem z wykrztuszeniem. Czy mogę ją posłać do przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fiszki Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 15:41 Ja bym podała coś wykrztuśnego, może flegaminę, na ten kaszel. I poszła do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
edycja_kopiuj_wklej Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 15:55 Moja siedzi w domu, juz zaczyna drugi tydzien w poniedzialek obudzila sie zasmarkana postanowilam ja zostawic. W koncu po tygodniu katarzenia i kaszlania (sama podawalm tylko mucosolwan, syrop prawoslazowy i rutinacee) poszlam do lekarza, drobne szmery w oskrzelu i poczatki zapalenia ucha sie okazaly, wiec dostala antybiotyk i siedzi kolejny tydzien. A tylko byl kaszel mokry i troche kataru. U mnie o nie wysylaniu przesadzila jeszcze jedna rzecz, zarazila sie poza przedszkolem, na przedstawieniu teatralnym, wiec jak bym wyslala, to przekazalaby chorobe polowie przedszkola. A tak w przedszkolu pozostale dzieciaki zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 16:04 U mnie jest identyczna sytuacja. W takim wypadku nie wysyłam dziecka do przedszkola z powodów egoistycznych: żal mi było jakby się męczyła z tym katarem do kolan i dusiła od kaszlu. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 16:22 mój też z tych samych powodów siedzi w domu, poza tym to dopiero 3 dzien i obawiam się że jeszcze zaraża, bo cos mi mlodszy zaczął smarać Odpowiedz Link Zgłoś
morelee Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 16:57 agataiga1 napisała: Czy mogę ją posłać do > przedszkola. Jeśli jesteś zadowolona gdy Twoje dziecko spotyka w przedszkolu z identycznie zasmarkane i kaszlące maluchy, to poślij. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 18:16 Gdy moja ma tylko katar (niezbyt nasilony i przezroczysty) i jest to końcówka infekcji, to posyłam. Gdy kaszel jest tylko rano (bo katar spłynął i zalega) a w ciągu dnia nie - tez posyłam. Nie posyłam jak coś się zaczyna i jak ma stan podgorączkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mariela1987 Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 18:26 no jasne, niech zaraża innych. Dobrze inne mamy radzą- niech siedzi w domu. W przedszkolu zaczęły sie wyjścia na dwór, sa też zajecia ruchowe wiec bedzie się dusilo od kaszlu a do tego niech nie daj Boże na dworzu gdzięś go przewieje... Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 19:08 blaszany_dzwoneczek napisała: > Gdy moja ma tylko katar (niezbyt nasilony i przezroczysty) i jest to końcówka i > nfekcji, to posyłam. Gdy kaszel jest tylko rano (bo katar spłynął i zalega) a w > ciągu dnia nie - tez posyłam. Nie posyłam jak coś się zaczyna i jak ma stan po > dgorączkowy. Super rada, nie ma co! Raz, egoizm wzgledem wlasnego dziecka, dwa innych dzieci. Mo swojego czasu mial katar co 2 tygodnie i jakos ,,splywajaca" wydzielina nie powodowala kaszlu! Nie posylasz jak zaczyna sie stan podgoraczkowy? Tez super, bo wlasnie przed tym stanem Twoje dziecko najbardziej zainfekuje inne dzieci! Ja w zyciu nie poslalabym dziecka z mokrym kaszlem i katarem do przedszkola-balabym sie zapalenia oskzeli ( w najlepszym wypadku). Bo organizm oslabiony szybciej lapie tego typu syfy! A bylas u lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 19:44 > Nie posylasz jak zaczyna sie stan podgoraczkowy? Tez super, bo wlasnie przed ty > m stanem Twoje dziecko najbardziej zainfekuje inne dzieci! To co, w ogóle ma nie chodzić, bo choć nie ma objawów choroby, to kto wie, może chore będzie i może już zaraża? Może by tak ze zrozumieniem bardziej czytać? Napisałam, że nie posyłam jak się coś zaczyna (coś= początek kataru, kaszlu, stan podgorączkowy), napisałam też, że posyłam z katarem przy końcówce infekcji. Mojej zwykle resztki kataru ciągną sie długo, podobnie pokasływanie, przy których chadzała do przedszkola przy błogosławieństwie pediatry. A mokry kaszel występujący tylko rano, wg mojej pediatry, jest od spływającego kataru i nie ma się co nim przejmować. A że u twojego dziecka katar nie powodował kaszlu rano, to czego to dowodzi poza tym, że u niego akurat nie powodował? Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 19:48 To Ty nie rozumiesz! Moje dziecko nie chodzi do przedszkola dopuki nie znknie kaszel! 5 dni to nie jest jakas astonomiczny czas. Przy zwyklym przeziebieniu zaleca sie 7 dni kuracji. Tylko nie tlumacz, ze praca itp. Bo jak zauwazylam dzieci chadzajace do przedszkola z kasszelkiem po tym jak pzarazaja, znow znikaja na jakis czas i to znacznie dluzszy niz 7 dni Wtedy rodzice jakos potrafio sie zorganizowac z praca nawet na 4 tyg, jesli doprowadza dziecko do ciezkiego zapalenia oskzeli czy pluc??? Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 19:53 Nie tłumaczę się, że praca. Nie pracuję. I nie widzę powodu kisić dziecko w domu z tego tylko powodu, że ma lekki katar i nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 19:55 To wychodz z nim na dwor, a nie do przedszkola, zeby zasyfic ine dzieci! A moze wlasnie wlasny egoizm co? Chodzi o Twoja wygode a nie dziecka, chcesz miec sspokoj.... Obys tego nie zalowala po paru dniach! Teraz wylegaja sie rozne wiruski nie ciekawe.... Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 20:53 > Chodzi o Twoja wygode a nie dziecka, chcesz miec sspokoj.... Obys tego nie zalo > wala po paru dniach! Teraz wylegaja sie rozne wiruski nie ciekawe.... he, he. Wygodę i spokój to ja mam jak nie muszę małej odprowadzać i przyprowadzać, dreptać do i od metra w te i we wte, zrywać się skoro świt... Żałować nic nie będę, bo moje dziecko akurat aktualnie okazem zdrowia jest (choć kto wie, może pół przedszkola dziś zaraziła, a objawy choroby wystapią w nocy, kto wie...). A postępowania powyższego (posyłania dziecka do przedszkola z niewielkim katarem z tendencją zanikającą, gdy ewidentnie żadna infekcja się nie rozwija) , które stosuję odkąd mała poszła do przedszkola, ani razu nie żałowałam. Większą szkodę zdrowiu dzieci i ich odporności szkodzi zbytnie się trzęsienie nad byle katarkiem czy kaszelkiem, tony leków, antybiotyków, ciąganie po przychodniach bez powodu itp... Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 20:56 tony leków, antybiotyków, ciąganie po przychodniach b > ez powodu itp... To rowniez ...Faktycznie katar i kaszel to ,,oznaki zdrowia".... hehe dobre Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 21:00 A czy ja gdzieś napisałam, że moja córka ma aktualnie katar i kaszel? Otóż nie ma, okaz zdrowia już trzeci tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 21:01 To super Juz 3 tydzien!!!! Brawo! Moj od listopada do dzisiaj nie mial nawet katarku Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 21:02 Choc przyznam, ze niestety ,,czekam" na ospe, bo jest w przedszkolu od miesiaca jakos.... Na razie nic. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 21:05 Czy mam paść na twarz z zachwytu z tego powodu? Czy też zwinąć się z zazdrości, bo moja trzy tygodnie temu miała lekki katar przez kilka dni? To świetnie, że masz zdrowego synka, ale po co takie licytowanie się? Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 blaszany_dzwoneczek 15.03.11, 21:08 Nic nie musisz robic. Wyluzuj To świetnie, że > masz zdrowego synka, ale po co takie licytowanie się? Obluda do potegi Jak dziecko. A kto zaczal licytacje i zachwalanie? Mam linkowac Twoje wypowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: blaszany_dzwoneczek 15.03.11, 21:14 > A kto zaczal licytacje i zachwalanie? Mam linkowac Twoje wypowiedzi? Proszę bardzo, linkuj. Nie wiem o jakiej licytacji i zachwalaniu piszesz. Wmawiasz mi chorobę mojego dziecka, i że czegoś żałować będę, nie wiem czemu, to napisałam, że trzeci tydzień zdrowe - ależ się chwalę straszliwie, co? Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: blaszany_dzwoneczek 15.03.11, 21:19 Czyli jednak wiesz co piszesz? Szkoda mi czasu na takie infantylne ,,zabawy". Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: blaszany_dzwoneczek 15.03.11, 21:26 Wiesz co, mnie też szkoda. Nie lubię odwracania kota ogonem, argumentów ad personam, jak i bezowocnej dyskusji z kimś kto nawet nie wysili się, żeby uważnie przeczytać, na co odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
mk271 Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 08:34 czytając niektóe posty wnioskuję: - wcale nie posyłać do przedszkola!!! hehe bo jak jak wydaje się że jest zdrowe to może akurat się coś rozwija i zarazi inne dzieci? bo jak ma lekki katar ( zwłaszcza o tej porze roku) i jest to katar alergiczny to zarazi inne dzieci! hmm cóż okazuje się że taki stan trwa od pażdziernika do kwietnia - nie posyłać bo zarazi inne dzieci LUDZIE! a i pamietajcie do supermarketów i do pracy tez nie choćcie jak tylko kaszlniecie rano! zarazicie innych - dorosłych i dzieci. Na plac zabaw i tym bardziej do małego sklepiku nawet nie zagladjcie bo pozarazcie innych. a i z chorym dzieckiem to do przychodni przypadkiem nie zagldajcie bo tam są też inne chore dzieci!!! Cóż ja do przedszkola posyłam jak kaszel jest tylko rano, a i posyłam z katrem alergicznym, a od tego kataru jest też kaszel. Proponuję pozamykać się w czterech ścianach. Odpowiedz Link Zgłoś
mk271 Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 08:35 ja z takim kaszlem też posyłam - w przeciwnym razie siedziałyby cały czas w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaigiiemilki Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 19:34 jeżeli kaszel i katar nie jest jakiś duży, to tak; uważam, że nie ma co niepotrzebniei przesadzać i kisić w domu jak smarknie czy kaszlnie raz na jakiś czas; Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 19:45 A potem dziwic sie dlaczego dzieci przedszkolne ,,musza przejsc tzw. proces uodparniania sie". Wystarczy jedna taka osoba, ktora przywlecze do przedszkola kaszel, w dodtku niezbadanego pochodzenia i przyczyny, a reszta dzieci musi przez to cierrpiec. Potem jak kaszelek rozwinie sie po paru dniach, dziecko laduje znow w domku na oskzelka Ale zdanie wykonane: zarazenie innych osob! A pewnie ,,dlaczego tylko moje chorowite i slabe odpornosciowo dziecko ma chorowac, niech zarazi inne skoro juz siedzi z niimi po 6 godzin i pluje do talerza flegma". Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 19:48 No w końcu trzeba się kiedyś uodpornić. Czy Ty też idziesz na zwolnienie z pracy przy byle lekkim katarku? Lekarz jakiś w ogóle wystawi zwolnienie na katarek? Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 19:54 Posluchaj, jesli wiesz co robic to po co pytasz na forum? Ja chorowalam przez przeszlo 30 lat chyba z 2 razy! W przedszkolu nie chorowalam wcale!!! Bo nie przyyprowadzano do niego dzieci z kazelkiem i katarkiem! Poczytaj sobie z czym zwiazane jest uodparnianie sie! Otoz ziazane jest z dojrzaloscia systemu immunologicznego.A dojrzalosc ta nabywa organizm z wiekiem , a nie wraz z przejsciem wszelkiej maci syfow: zapalenia pluc, oskrzeli, ucha, anginy itp. Bo na to mozna chorowac 3 razy w miesiacu! Dodatkowo te choroby wlasnie obnizaja odpornosc, bo trzeba stosowac antybiotyki. Wiec dlaej niech sobie wzajemnie wciskaja kity te co przyprowadzaja chore dzieci do przedszkola i zarazaja inne! Po powtarzam system odpornosciowy z wiekiem wzamacnia sie, potem osiaga swa dojrzalosc po czym w okresie starczym znow zaczyna spadac! Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 20:02 > Posluchaj, jesli wiesz co robic to po co pytasz na forum? Ale o co ja niby pytam? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaigiiemilki Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 20:53 odpowiadam: napisałam, ze jak kaszel i katar jest niewielki, to niech idzie do przedszkola, a nie jak kaszle tak, że płuca wypluwa po drugie, akurat moje dzieci nigdy nie chorowały na zapalenie oskrzeli czy płuc, prowadzą normalny tryb życia, a ja nie uciekam na widok dziecka z katarem czy niedużym kaszlem; mi takie dzieci nie przeszkadzają, mogą sobie chodzić; jaj dbam o swoje, o ich odporność i już; i jak na razie jest ok; Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 21:00 Wiesz, w przedszkolu mojego synka jest dwoje takich dzieci, ktore na przemian ,,charlaja" jak gruzlicy, po jakims czasie nie ma ich( na przemian) i okazuje sie, ze systematycznie przechodza zapalenia pluc i oskrzeli... Jedno takie dziecko siedzialo( bo interweniowalam w przedszkolu i zmienono mu miejsce) tuz obok ,,gruzlika" ten kaszal plujac flegma do talerza mojego synka... Az dziwne, ze jaki nieliczny nie nabawil sie nawet kaszlu. Mimo wszystko ta 2 wyknczyla 3/4 grupy! Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 19:50 wez pod uwage ze dziecko moze byc oslabione i szybko zlapie cos jeszcze , moze nawet gorszego. Co do zarazania: wiele wirusow najbardziej przenosi sie tuz przed objawami , czasami dzien przed pierszym kaszlem, katarem. 5 dni to jeszcze nie tak dlugo w domu, ale wez tez pod uwage ze kaszel i katar moga trwac kilka tygodni, nie sadze zebys tyle trzymala dziecko w domu. Najlepiej zapytaj w przedszkolu jakie sa zasady, w szkole moich dzieci jest tak ze 24 godz po ustapieniu goraczki dziecko moze powrocic do szkoly, katar, kaszel bez goraczki nie sa przeciwskazaniem. Dzieci maja sie z tymi zasadami swietnie Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 19:59 > Co do zarazania: wiele wirusow najbardziej przenosi sie tuz przed objawami , cz > asami dzien przed pierszym kaszlem, katarem. Ano właśnie - wzajemnie zarażanie się dzieci jest z tego względu nie do uniknięcia. Zupełnie zdrowe dziecko potencjalnie może już zarażać, na pewno dużo bardziej niż to, które ma resztkę kataru trwającego dwa tygodnie. Zjawie1 proponuję aby zaczęła postulować pozostawianie w domu wszystkich zdrowych dzieci, jako potencjanych nosicieli zarazków, a co za tym idzie zamknięcie przedszkoli. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 20:08 Glupoty piszesz... tlumaczenie sie tych co przyprowadzaja zarazone... To takie kaszlajace i smarkajace ostatnio pozasyfialy pol przedszkola u mojego syna.... Moj syn zanim do niego nie poszedl nigdy przez prawei 3 lata nie mial nawet kataru! A katar to z reguly poczatek infekcji i okres w ktorym najbardziej sie zasyfia! Odpowiedz Link Zgłoś
ata99 Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 20:23 Pediatra mojego syna twierdzi, że "rasowy przedszkolak" w pierwszym roku chodzenia ma katar stale.Nie wierzyłam, ale od kiedy mój syn poszedł we wrześniu (wcześniej nie chorujące dziecko-1 katar w życiu) ciągle coś jest, jak nie "urok to...". Cały luty przesiedziałam z nim-zap. oskrzeli, później wirusówka. Teraz katar - siedzi w domu, ale jutro pewnie pójdzie (za zgodą pediatry).Katar już mniejszy, sam się wysmarka. U niego teraz większy, czy mniejszy katar jest prawie stale.Według nauczycielek syna, pierwszy rok przeważnie tak wygląda, frekwencja na poziomie 50%. W następnych latach zdecydowanie lepiej, mimo że łażą z katarem, kaszlem, temperaturą, nawet z zapaleniem płuc "a bo Patryczek tak chciał być na przedstawieniu". Pewnie, że jak wróciłam po miesiącu nieobecności i powitał mnie kaszel w szatni i smarkanie, wesoła nie byłam, ale live is brutal.... Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 21:28 sa tez inne zrodla kaszlu i kataru jak : chore zatoki, astma, alergia. Czesto po zwyklym wirusie kaszel trwa tygodnie, nie ma sensu dziecka trzymac kilka tygodni w domu tylko z kaszlem, nie przesadzajmy Inna sprawa jest ze tak naprawde nie widzimy skad dziecko lapie choroby, po prostu nie widac ich idacych w kierunku dziecka. Rownie dobrze moze sie zarazic od kogos z rodzony, w sklepie, w windzie, gdziekolwiek, tym latwiej ze sezon chorobowy nasila sie jesienia, zima i wiosna Wiec na twoim miejscu zjawo, wzielabym sobie na wstrzymanie, i ograniczyla "syfy" zawsze twoje dziecko moze siedziec w domu do pierwszej klasy, a moze zastanow sie nad indywidualnym nauczaniem w domu. Kiedys i tak twoje dziecko musi zlapac jakiegos pierwszego wirusa, nawet odizolowane od swiata ludzi i syfiastych dzieci, ktore nic tylko zarazaja twoje swoimi syfami Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 21:44 Wiesz tak sie sklada, ze dziecko dotychczas jakos niczego nie ,,lapalo" od rodziny, zima latem itp. Jakos dziwnie zaczelo lapaac kaszel krotko po tym, jak widze kolejne zasyfione kaszlem i gulami po pas dziecko siedzace w przedszkolu. Jak te wszystkie gl. zasyfiajace choruja i w koncu siedza w domu, to pozostale w przedszkolu maja swiety spokoj i do czasu, az znow nie przyjda z gulami sa zdrowe jak rydze! Ciekawe prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 21:46 Ja nigdy nawet z katarem nie przyprowadzam swojego dziecka do przedszkola, wiec nie zasyfiam swiadomie innych dzieci... Dlatego mam prawo wypowiadac sie tak, jak to robie! Odpowiedz Link Zgłoś
agataiga1 Re: Czy może iść do przedszkola. 15.03.11, 22:23 Chyba i my poczekamy do poniedziałku z pójściem do przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 09:11 ale przyprowadzasz zanim ten katar widac i nieswiadomie zasyfiasz inne dzieci. Pomysl - zaprowadzasz rano dziecko do przedszkola, bez widocznego kataru, jednak cos sie juz u niego rozwija, bo w sobote kichnela sasiadka w windzie jak z nia jechalas. W polodnie, w przedszkolu dziecko juz ma katar, do popoludnia zasyfia inne dzieci.... cos strasznego.... Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 09:27 A właśnie, że zasyfiasz, gdyż jesteś nieprzewidująca, czyt. nieodpowiedzialna. Ja swoje dziecko już na tydzień przed pierwszym kichnięciem zostawiam w domu, nie wychodzi nigdzie, okna też szczelnie zamykam, co by z wiatrem jakieś zarazki nie przedostasły się do mieszkania obok. Mój mąż też jest z tych przewidujących - zawsze wcześniej bierze L4 zanim dostanie kataru. Po katarze, znaczy się po ciężkiej chorobie też conajmniej miesiąc siedzimy w domu, bo odpornośc wtedy bardzo jest osłabiona. Trzeba czasem pomyśleć o innych, nie tylko o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaj21 Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 10:19 Podpisuję się pod q_fla - ostrożność to podstawa Odpowiedz Link Zgłoś
zonkil17 Re: Czy może iść do przedszkola. 17.03.11, 10:10 spoko już myślałam, że sie pomyliłam i ty tak na poważnie !!! gratuluję ciętej riposty! Odpowiedz Link Zgłoś
lukas.2004 Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 21:00 Ale to dla Ciebie chyba nie jest problem. Twoje dziecko zdaje się nie chorowało od listopada. Moje zaczęło łapa kaszel, ale jestem tą okropną matką i jutro jescze idzie do przedszkola (chyba że nocka go rozłożY). Kiedyś też tak się trzęsłam, zdrowe dziecko często trzymłam w domu bo się bałam, że grypę złapie w przedszkolu i takie tam bzdury. I ciągle chorował. A teraz jest zdecydowanie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 09:34 To zależy. Gdybym mogła w domu posiedzieć z dzieckiem dłużej, siedziałabym. Gdybym musiała pracować, na tym etapie bez wyrzutów puściłabym do przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
agii_75 Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 09:44 Mój syn jeśli ma lekki katar i czasami pokaszluje zwłaszcza rano - do przedszkola chodzi. Przez pierwsze dwa lata nie chodził nawet z katarem, w efekcie wiecej siedział w domu niz był w przedszkolu. Kiedys argument że może zarazic inne dzieci do mnie przemawiał, aż wkońcu powiedziałam dośc, skoro on ciągle przynosi cos z przedszkola to dlaczego ja mam sie przejmowac innym skoro o zdrowiem mojego syna nikt sie nie przejmuje! Jeśli widze, że syn żle się czuje, ma stan podgorączkowy i katar i kaszel mu mocno dokuczają zostaje w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
maderta Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 09:45 Dziecko nawet z lekkim katarem nie powinno iść do przedszkola, by nie stanowiło źródła zarażenia dla inych dzieci. Niestety gro rodziców lekceważy sobie to i posyłane są dzieci nawet w trakcie antybiotykoterapii. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 15:00 a na spacer moze isc? bo o sklepie czy podjechaniu gdzies autobusem czy tramwajem nawet niw spominam. Winda tez lepiej nie jezdzic.... Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 15:25 Absolutnie przy katarze nie wolno nigdzie wychodzić! Co najmniej tydzień przed pojawieniem się kataru i dwa tygodnie po wyleczeniu należy siedzieć w domu. przy groźniejszej chorobie (np przeziębienie) okres izolacji powinien zostać wydłużony. Bezwzględnie żadnego szwendania się z chorym dzieckiem po przychodniach, wszak po drodze może zarażać. Należy być przygotowanym: zawsze mieć w domu zapasy żywności i dużo leków, zwłaszcza przy przeźroczystym katarze, bo rozumie się samo przez się, że rodzice jak dziecko ma katar też nie wychodzą, bo mogą zarażać. Przy zielonożóltych glutach szpital wskazany, ale tu znowu klops: można np. zarazić kierowcę karetki.. Po wyleczeniu kataru obowiązuje minimum dwutygodniowy okres kwarantanny. Nie otwieramy nikomu drzwi, nie otwieramy okien. Proste. Ludzie, przecież to takie oczywiste... Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa13 Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 15:07 Z porannym kaszlem i katarem chodzi normalnie do przedszkola. Kataru jako takiego nie ma ale rano ma cały nos gęstego kataru, potem lepiej. Kaszel też ma tylko rano, bo pewnie odrywa jej się ten katar, który w nocy spływa. Jak dla mnie to żadna choroba. Odpowiedz Link Zgłoś
aniska25 Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 15:35 Może kogoś uraże...Ale czytając wszystkie posty wiem dlaczego moja córka siedzi w domu a ja z nią. Od listopada poszła od przedszkola, w miesiącu jest trzy dni gór pięć, dzięki "mądrym rodzicom". Nie chce wylewać żalów wszystkich swoich. Rozumiem, że kredyty...Tyle, że ja wynajmuje, nie dostanę kredytu-nie mogę podjąć pracy, bo córka ciągle chora...W jednym przypadku zachorowała ciężko (brała sterydy i antybiotyk, była miesiąc w domu). Od tamtej pory gdy widze że coś się zaczyna dziać zabieram ją do domu i trzymam w domu dwa tygodnie. To jest moja metoda na antybiotyki. Ale co z tego...gdy wraca super zdrowa do przedszkola, dwa dni i znów katar...Wiem, że rodzice przyprowadzają chore dzieci. Widziałam dziecko kaszlące i płaczące w koncie, mamusia wystrojona biegła do pracy...Brak mi słów. Najgorsze jest to, że dyrekcja przedszkola pozwala przyprowadzać zasmarkane dzieci, które roznoszą najgorsze syfy. Bo od tego kataru moja córcia dusiła się wiele razy w nocy, a ja wyklinałam przedszkole. Ten rok nie podejmę napewno pracy, bo nie będę przyprowadzała chorego dziecka jak inni rodzice, wiem,że z tego kataru nie wyleczonego robią się poważne choroby, leczone antybiotykami i sterydami, leczone jak alergie. Jeżeli sytuacja się powtórzy w przyszłym roku zabiorę ją pewnie całkiem. Szkoda mi jej zdrowia poprostu. Odpowiedz Link Zgłoś
ancymon123 Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 15:46 U nas w przedszkolu gdy dziecko kaszle czy ma duży katar dzownią do rodzica i trzeba zabrać. Ja z kaszlem i katarem nie posyłam, boje się ew. komplikacji. Dziecka "na lekach" też nigdy bym nie posłała. Z jakąś resztą kataru po infekcji, typu: jak wychodzi na dwór to leci z nosa "woda", czy 2-3 chusteczki wysmarkane w ciągu całego dnia to posyłam. Ja np. zawsze musze wydmucha c nos po jedzeniu i po wejściu z dworu do pomieszczenia, ale chora nie jestem Taki katar niechorobowy jest ok tez u przedszkolaka. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 15:53 Nieprawda, każde, nawet niewinne kichnięcie może być początkiem kataru, lub nie daj boże przeziębienia. Dlatego trzeba zawsze przewidzieć kichanie i wcześniej koniecznie izolować. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 15:54 Poza tym kichnięcie to wulkan wydobywający miliony bakterii, bardzo niebezpieczny. Odpowiedz Link Zgłoś
aniska25 Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 16:07 Napewno każdy rodzic wie kiedy jego dziecko jest chore i sprawa jest prosta. Dziecko przeziębione zostaje w domu, nie udajemy, że jest wszystko ok. Szczególnie jeśli chodzi o przedszkolaków, które przebywają blisko siebie i przez wiele godzin. Katar to objaw choroby, mówie o zwykłym katarze, nie alergicznym. Zresztą zauważyłam, że w mieście matki, które nie pracują i mają drugie niemowle w domu przyprowadzają dzieci chore do przedszkola. Gdy przyprowadzam córcie do przedszkola po miesiącu nieobecności i w szatni widze dzieci zakatarzone, wiem,że za dwa dni będzie powtórka z rozrywki. Teraz córka jest zdrowa i siedzi ze mną w domu, jeszcze półtora tygodnia, chce żeby odpoczęła, miąla jelitówkę a po niej kaszel krtaniowy z mega katarem, schudła kilogram...Mamy wizytę u alergologa... Była zdrowym dzieckiem... Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa13 Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 16:39 Ja mogę wziąć zwolnienie, mogę też odbierać córkę po 4 godzinach pracy ale tego nie robię, bo u niej taki kaszel i katar jak opisałam to nie choroba. I nie wmawiajcie mi, że jest inaczej. To moje dziecko i ja wiem kiedy jest chora, kiedy nie. Być może są to objawy alergii, być może robaków ale przeziębiona nie jest. Gdybym miała ją zostawiać w domu poprostu nie chodziłaby do przedszkola. Zresztą mąż ma to samo, Katar praktycznie cały rok i co...ma nie chodzić do pracy, iść na rentę czy co? A do mamy, która nie pracuje bo jej dziecko choruje czyli ma katar i kaszel...napiszę tylko tyle, dziecko nie złapało jeszcze odporności i póki nie puścisz do przedszkola nie złapie jej i będzie ciagle zasmarkane przy kontakcie z innymi. Przypomnisz sobie moje słowa jak pójdzie do szkoły i zamiast siedzieć w klasie będzie co chwilę na zwolnieniu. Przez pierwszy rok na pewno. Aniska25 nie bierz sobie tego do siebie. Napisałam pod Twoim postem, bo jest ostatni Piszę ogólnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniska25 Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 16:55 Nie biorę tego do siebie... Tyle, że moje dziecko z tego kataru i kaszlu bierze wziewy ze sterydów. Ja nie pracuję, bo nie mam z kim zostawić dziecka w razie choroby, rodzina daleko. Może córka nie jest odporna, wcześniej nie chorowała, dwa razy przeziębiona. Tylko nie wiem czy przechodzenie zapalenia płuc, oskrzeli, szkarłatyny dwa razy w miesiącu coś jej pomoże...Dlatego nie wypisuje jej z przedszkola, pozwalam jej się stykać z tymi choróbskami, ale pozwalam jej też wyzdrowieć do końca. Wiem, że tak musi być, bo wcześniej czy później spotka się z bakteriami. Tylko szlag mnie trafia, gdy widze chore dzieci w przedszkolu lub czytam czy dziecko może iść do przedszkola, jeśli jest zdrowe to może. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa13 Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 17:06 Jak jest chore to bierzesz zwolnienie. Jak jest zdrowe to idzie do przedszkola i owszem ale jak pisałam moja też zdrowa, a jak wchodzimy do przedszkola do kaszle i flegma odrywa się jej od gardła. Może to dziwnie wygląda, można by przypuszczać, że chora, a ona jest zdrowa!!! U nas w przedszkolu też jest zakaz przyprowadzania chorych. Sama dyrektorka wyraźnie zaznaczała, że każdy gil w nosie to choroba. Akurat z tym zupełnie się nie zgadzam i dziecko z katarem do przedszkola puszczam. Katar nie musi konczyć się od razu szkarlatyną czy zapaleniem płuc. Może tak sobie istnieć sam dla siebie Moje zdanie w kwestii chorób jest jedno. Im mniej lekarzy tym lepiej. Im mniej lekarstw tym lepiej. Im mniej antybiotyków tym lepiej. Ni eznaczy to, że ja nic nie daję wręcz przeciwnie daję syropy, dużo syropów takich na odporność z witaminami Bioaron C, Kidabion itp. Jakiś czas temu przez długi okres podawałam Citrogrept. Do tego czosnek. Do tego przy długim i dużym katarze woda do nosa i krople na zmniejszenie migdałków. Wszystko to staram się podawać sama. Nie chodzę po lekarzach, nie stosuję antybiotyków. Nie puszczam też dziecka z gołą głową przy 5 stopniach. Lepiej, żeby teraz się wychorowała niż w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
pelagia_pela Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 17:59 Nie mieszkam w Polsce, lekarz rodzinny by mnie wysmial gdybym spanikowana przyszla do niego z zakatarzonym tylko dzieckiem (bez temperatury i innych objawow). Dzieci w przedszkolu sa odsylane jesli maja temperature - rodzic moze podac paracetamol dziecku w przeszkolu jesli dojedzie z pracy i jesli temperatura spadnie to dziecko zostaje w przedszkolu. Drugi powod odsylania do domu to rozwolnienie (3 luzne kupy w tym samym dniu). Przedszkolanki podaja dzieciom nawet antybiotyki (po podpisaniu zgody przez rodzica). Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 19:37 Gwoli ścisłości: jestem w stanie zrozumieć matki dzieci wcześniaków, o obniżonej odporności spowodowanej chorobą przewlekłą itp. Ale ile jest takich dzieci? Garstka na duże przedszkole. Żyjemy raczej w dużych skupiskach ludzkich, żeby uniknąć infekcji musielibyśmy sie zachowywać tak jak pisałam w postach powyżej. Każdy przyzwoity pediatra potwierdzi, że dziecko po przejściu np zapalenia oskrzeli, które jest już osłuchowo czyste, po kuracji ma prawo kaszleć jeszcze przez 6-8 tygodni. I co? Ma wtedy w domu siedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 monikaa13 16.03.11, 20:02 > A do mamy, która nie pracuje bo jej dziecko choruje czyli ma katar i kaszel...n > apiszę tylko tyle, dziecko nie złapało jeszcze odporności i póki nie puścisz do > przedszkola nie złapie jej i będzie ciagle zasmarkane przy kontakcie z innymi. Boze, przestancie wypisywac te bzdury!!!!!!! Ja juz tego czytac nie moge i rece zalamuje.. To jest ostatni moj wpis w tym watku i na ten temat!!!!! Kto Wam wmawia te debilizmy????? Jak sadze, mamuski,ktore przyprowadzaja chore dzieciaczki lub pediatrzy,ktorzy zapisuja antybole na czerwone gardlo!! Pytam sie Ciebie!!! Gdzie ja tak sie uodpornilam, ze do przeszlo 30-tki nie chorowalam ( za wyjatkiem ospy)????? Jak chcesz uodpornic dziecko na katar?????? Skoro miliony wirusow i bakteriii go powoduje? Jak chcesz uodpornic przykladowo na: zapalenie oskrzeli, angine czy ucha skoro mozna to przechodzic co tydzien przez pol zycia!!!!!!! Czy wy sadzicie, ze te katarki sa jak ospa? Tak? Raz przejdzie sie je i dziecku wzrata odpornosc na pozniejsze lata??? Odpornosc- naturalny mechanizm naszego organizmu wzmacnia sie wraz z wiekiem!! W wieku wczesno dzieciecym, a wiec do 6 lat system immunologiczny jest slabszy niz u starszych dzieci! Przechodzenie kolejnego syfa nie uodparnia organizmu,a wrecz przeciwnie moze go oslabic oraz zachamowac jego rozwoj, jesli konieczne sa kolejne antybole! A wiec reasumujac-te wszystkie syfy tylko szkodza organizmowi malych dzieci!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ila79 Re: monikaa13 16.03.11, 21:35 A wiesz, że kiedys myślałam podobnie. Poslałam młodego do przedszkola jak miał 3 lata i załamka - półtora roku gehenny, dwadzieścia parę infekcji w tym 3 z antybiotykiem. Oczywiście psy wieszałam na matkach, które chore dzieci przyprowadzają. Teraz synek ma 4,5 roku i cud - nagle przestał chorować, conajwyżej łapie go lekki kaszel - wtedy wiem, ża przechodzi jakąs infekcję. I co? Przecież jeszcze nie ma tych 6 lat. Wszystko wskazuje na to, że się "wychorował". To "wychorowanie" to nie jest tylko nabywanie odporności na wszelkie bakcyle, ale przede wszystkim ćwiczenie układu odpornościowego. Ja nie chodziłam do przedszkola, w podstawowce chorowałam bardzo dużo, a przecież miałam skończone 6 lat . Nie wyobrażam sobie teraz, żebym miała trzymac młodego z lekkim kaszlem czy katarem w domu. Niech się mamy chorowitych dzieci starają podnieść odporność swoim maluchom, bo ja przez te 1,5 roku zrobiłam chyba wszystko co mogłam. Hartowanie, inhalowanie, werandowanie, leczenie klimatyczne, cuda wianki. Tylko to wymaga wysiłku, a nie tylko podawania antybiotyków. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: monikaa13 16.03.11, 21:40 Ja mysle tak, jak pisza w badaniach naukowych najwiekszej slawy naukowcy na swiecie. Zreszta nie pisza o jakis wielkich cudach i nie odkrywaja czegos nowego. Tak juz jestesmy skonstruowani, ze nasz system immunologiczny dojrzewa z wiekiem. Osiaga maksimum, a pozniej znow spada jego funkcionowanie w wieku starczym. Hartowanie ma sens bo dodatkowo wzmacnia organizm, ale hartowane 3 letniego dziecka nie pomoze mu w obronie przed chorobami. Siedzac w grupie dzieci chorych na pluca, oskrzela itp przez caly dzien nie ocali go, napewno ,,cos" zlapie. Odpowiedz Link Zgłoś
ila79 Re: monikaa13 16.03.11, 21:57 Jasne że złapie, ale cała zabawa polega na doprowadzeniu dziecka do stanu, kiedy to będzie tylko niewielki katar czy kaszel, a nie infekcja ucha czy dolnych dróg oddechowych. Dlatego warto samemu pracować nad odpornością swojego dziecka, a nie tylko biadolić i zrzucać winę na wyrodne matki przyprowadzające chorowitki (osobiście równiez uważam za paranoje przyprowadzenie dziecka ewidentnie źle się czującego). Z tym sie trzeba pogodzić albo zrezygnować z przedszkola. A wogóle to na to chorowanie ma wpływ wiele innych czynników, np to, czy sale sa często wietrzone(ja chciałabym, żeby w sali gdzie jest gromada dzieci było czały czas uchylone okno, ale jak jest mróz to u nas panie zamykają), czy dzieci sa dużo na dworze, i najważniejsze - czy dziecko lubi przedzkole, czy jest to dla niego ogromny stres - bo jeśli stres, to nie ma szans, żeby przestało chorować. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: monikaa13 16.03.11, 22:08 najma78 > Jasne że złapie, ale cała zabawa polega na doprowadzeniu dziecka do stanu, kied > y to będzie tylko niewielki katar czy kaszel, a nie infekcja ucha czy dolnych d Tak? A jak to zrobic wg. Ciebie? Bo ,,przechodzenie" choroby i katowanie wlasnego dziecka pod tym wzgledem zgadzaloby sie. Tutaj mozna miec kontrole. Ale w wielu przypadkach nie ma na to kontroli. Moje dziecko od zawsze spedzalo minimum 4 godziny dziennie na dworze. Wychodzilo na dwor nawet przy -17 stopniach i przy zawierucha. Nigdy nie mialo nawet kataru. Poszlo do przedszkola panie wyslaly przy -3 na snieg dziecko w cienkim dresie, po czym ( jakoze dres byl mokry) przebraly go do sali gdzie +22 stopnie w cieple spodne wyjsciowe. Dziecko zgrzane, dookola okna pootwierane... szalejace wirusy. Efekt-po 24 godz zapalenie ucha... Jak na razie jedyna choroba, o jedna za duzo gdyby nie debilizm przedszkolanek. Hart tu nic nie pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
ila79 Re: monikaa13 16.03.11, 22:28 No właśnie - debilizm przedszkolanek ma znacznie większe znaczenie, niż te zasmarkane maluchy dookoła. Ja dostałam pare razy nauczkę z której wyciągnęłam jeden wniosek - dziecko samo ma pilnować w co się ma ubrać i w razie potrzeby poprosić tylko pania o pomoc. Nawet 3- latkowi można wtłoczyć do głowy w jakich portkach ma wyjść na dwór. Opracowałam młodemu strój z którym sam sobie może poradzić. Siedzi w sali w rajstopach - nie ma szans żeby jakas pani nie zauważyła jak wychodzą na dwór że nie założyl spodni . Zreszta on sam wie że ma założyć i po powrocie ściągnąć, żeby się nie spocić. Zmiana cienkich spodni na grube jest zbyt skomplikowana dla malucha, podobnie jak zakładanie czegos pod spodnie. Prosty sposób, nie angażujący pań. Tylko dziecko musi wiedzieć, że jak jest śnieg to zakłada nieprzemakalne portki. To też wymaga pracy i powtarzania w nieskończoność dokąd nie załapie. Naprawdę ruszcie głowami zamiast biadolić. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 ila79 16.03.11, 23:05 Tak, tylko ze moje dziecko mialo wtedy 2,5 roku a nie przeszlo 3 latka! To jest, jednak roznica i to dosc spora, jak teraz porownuje tamten okres z tym. A niedawno skonczyl 3. Odpowiedz Link Zgłoś
ila79 Re: ila79 16.03.11, 23:12 Sama podejmujesz ryzyko oddając do przedszkola dziecko nie gotowe na taką zmianę. Tyle w tym temacie. I naprawdę wiem o czym mówię, bo mój synek chorował 1,5 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: ila79 16.03.11, 23:24 Wyobraz sobie, ze moje dziecko uchodzi za najlepiej przygotowane do przedszkola!!! Od poczatku nigdy nie sikalo w majty jak wiekszosc 3 i 4 latkow a nawet 5 latkow. Zawsze sam chodzi do toalety. Jako jedno z nielicznych samo wszystko je. Nigdy nie plakal za mna-jedynie w pierwszy dzien pobytu w przedszkolu. Ogolnie opinia psychologa jeset celujaca. Nie ma dzieci doskonalych pod kazdymwzgledem. Trudno, zeby oczekiwac od 2,5 latka aby za kazdym razem dokladnie zwracalo uwaage na to, co ma ubrac itp. To jest obowiazek pan zwlaszcza w grupie wiekowej 3i 4 latkow!, a nie dziecka! Pogoda radykalnie nie raz zmienia sie w ciagu paru godzin. Wybacz, ale moje dziecko nie jest kosmita i nie wkuma, ze od rana od ok 8 do np 12 w trakcie siedzenia w przedszkolu nagle doszlo do zalamania pogody itp. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: ila79??? 16.03.11, 23:34 Zreszta zaciekawilas mnie bardzo?? Jak Ty to sobie wyobrazasz? Odprowadzam swojego 3 latka do przedskola o 7 rano i mowie mu: ,,Syneczku teraz jest 7 rano, na dworze 0 stopni, pamietaj jak bedziecie wychodzic ok 12 na spacer to moze byc znacznie cieplej, sprawdz jaka jest temperatura i pamietaj, jesli bedzie ok 10 stopni to nie zakladaj pod kutreczke dodatkowego sweterka, jak bedzie natomiast na miusie ok -5 stpni, to nie zapomnij pod spodnie zalozyc rajstopek, bo moze Ci byc zimno jak bedziesz siedziec na metalowych urzadzeniach z placu zabaw. Jesli bedziecie tylko na spacerku, to moze lepiej nie zakladaj tych rajstopek bo zgrzejesz sie".... Daj spokoj, smieszne jest to, co napisalas. Odpowiedz Link Zgłoś
ila79 Re: ila79??? 17.03.11, 21:06 Śmieszne to jest raczej to jak Ty to zrozumiałas i fakt, że ze wszystkiego robisz problem. Pewnie, że panie mają pilnować dzieci, ale to jest jednak w moim interesie, żeby mieć zdrowe dziecko więc ułatwiam sobie i przy okazji paniom życie. Jest coś takiego jak prognoza pogody, wiesz? Nie zawsze się sprawdza w 100% ale warto zerknąć . Jak jest w okolicy zera lub mniej to zakładam małemu rajtuzy i spodnie. W przedszkolu ściągam mu spodnie, dziecku kładę do głowy, że ma te portki założyć, gdyby gdzieś wychodzili i zdjąć po przyjściu. Naprawdę nie jest to skomplikowane, a i każda pani zauważy, że lezie bez gaci, gdyby zapomniał. Co do zmiany cienkich spodni na grube już nie jest tak prosto, przy gromadzie 20-30 osobowej można przeoczyć, że dziecko sie nie przebrało. Jak jest śnieg zakładam małemu nieprzemakalny ocieplacz i procedura jest podobna. No ja naprawdę nie wiem ile można sie rozwodzić nad gaciami. Jak masz tak świetnie rozwinięte dziecko, to nie powinnas mieć raczej problemu, bo moje jest średnio rozgarnięte, ale załapało. Ja juz naprawde nie wiem kto według Was jest winien chorowaniu Waszych dzieci : okropne panie, wyrodne matki? Może lepiej skoncentrować się na tym, co samemu można zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 17:43 q_fla ty sie alkohol pijesz z samego rana czy bierzesz jakies prochy? Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 17:53 mialo byc bez sie... Ale, ja uwazam ze czesc z was jest przewrazliwiona, nie wiem dlaczego wasze dzieci nie maja grosz odpornosci ,ze czasami choruja miesiac i dluzej Co do oburzenia jednej forumki ze ktos tam NAWET w ciagu antybiotykoterapii posyla, nie wiem ile ma ta osoba lat, ale z podstawowa wiedza medyczna krucho, bo nie wiem ktory lekarz zaleci trzymanie dziecka 10 dni w domu tylko dlatego ze bierze antybiotyk np na zapalenie ucha, zreszta o tym juz wczesniej byl watek Kisicie te dzieci w domach, trzymacie po miesiacach , a one jeszcze bardziej choruja, troche normalnosci by sie przydalo, moze wprowadzic w czyn cos co mozecie wygooglowac pod pojeciem "hartowanie" Nie znam dziecka, ktore miesiac siedzialo w domu z powodu choroby wirusowej czy bakteryjnej, moze czas zastanowic sie "dlaczego" bo przyczyna w takim wypadku nie lezy w zasyfionym koledze w przedszkolu ,ale w bledach wychowawczych. Na "niemowleciu" matki w czasie temp. 15 stopni biora dzieci na spacer w kombinezonach i pod kocami, szykuja sie nowe dyskutantki do podobnych watkow Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 18:04 paliwodaj napisał: troche normalnosci by sie przydalo, Zartujesz? Ze niby co? Bez czapki, tak wylaczajac lipiec i sierpien? Wirusowki bez lekarza, syropkow 3 co najmniej, antybiotyku na wszelki wypadek co bys sie nie rozwinelo? I tak sie rozwinie zazwyczaj Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 17:56 paliwodaj napisała: > q_fla ty sie alkohol pijesz z samego rana czy bierzesz jakies prochy? ja jak czytam ten watek to sie q_fli nie dziwie, zreszta ona juz napisala duzo na ten temat ale to nic nie dalo i watpie aby cokolwiek w tym temacie sie zmienilo. Ja sie zastanawiam czy one tak na powaznie, bo az trudno w to uwierzyc? Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Najma 16.03.11, 19:19 Heloł Czytając ten wątek przyszedł mi do głowy taki szatański pomysł: tak sie lubimy wzorować na innych krajach - znieśmy L4 na dziecko tak jak jest w USA - i wtedy albo katar przestanie być poważna chorobą, albo...problem braku miejsc w przedszkolach będzie rozwiązany. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa13 Re: Najma 16.03.11, 19:22 A tak zupełnie z ciekawości, a jak to jest rozwiązane w USA. Jak dziecko choruje, co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Najma 16.03.11, 19:26 Z tego co piszą babki na forum, jak dzieć chory biorą urlop. Tyle, że chory dzieć to znaczy naprawdę chory: np. gorączka, biegunka, wymioty, uporczywy kaszel. W okresie rekonwalescencji (zwykle po kilku dniach) bez problemu śmigają do szkół i przedszkoli. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa13 Re: Najma 16.03.11, 19:39 No ok. mój mąż też bierze często urlop, bo poprostu nie opłaca nam się brać chorobowego. Ale co z urlopem jak dziecko musi być w domu miesiąc? Jest poważnie chore, ma złamaną nogę, musi leżeć 3 tygodnie w szpitalu, a potem miesiąc w domu...wtedy musi być jakieś zwolnienie na to, nawet w USA, co? Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Najma 16.03.11, 19:46 Tu juz nie wiem, może myelegans, albo inne forumki mieszkające w Stanach wpadną i się wypowiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: Najma 17.03.11, 09:53 Dziecko w szpitalu ma opieke i nie ma obowiazku siedziec z nim cala dobe, a jak jest ciagle chore w domu, to albo sie rezygnuje z pracy, albo sie idzie do roboty i oplaca opiekunke. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa13 Re: Najma 17.03.11, 11:16 Czyli kicha, bo jak moje dziecko leżałoby w szpitalu to chciałabym z nim być i jakby chore leżało w domu to też chciałabym być z nim. Argument, że jak się ma dziecko chorujące np. 2 miesiące to trzeba zrezygnować z pracy, jest poprostu śmieszy. Dobrze więc, że mieszkam w Polsce gdzie mogę bez problemu dostać L4 na dziecko, uff. Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: Najma 17.03.11, 08:30 w Holandii tez tak jest. Na opieke nad dzieckiem przysluguje 2 dni w roku, na reszte trzeba brac urlop. Jakby tak ludzie z dziecmi tygodniami w domu siedzieli, to kobiet z dziecmi nikt by do pracy nie przyjmowal (samo sie nie zrobi, a skad brac na 2 tyogdnie w miesiacu wykwalifikowane zastepstwo?). U nas wszystkie dzieciaki do 4-5 lat chodza zasmarkane na okraglo. Katar nie jest uznawany za chorobe i lekarze uwazaja, ze norma jest przejscie 10 infekcji wirusowych w roku, o ile dziecko faktycznie nie siedzi szczelnie zamkniete w domu przez cale zycie . U dzieciakow, ktore skonczyly 5 lat juz nawet katarow bardzo nie widac, frekwencja w szkole zazwyczaj wynosi 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa13 Re: Najma 17.03.11, 11:18 A jak urlopu brak to co??? Osobiście wolę na urlopie wypoczywać niż opiekować się chorym dzieckiem. Urlop po to jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Najma 16.03.11, 19:35 nie tylko w usa, a dzieci jakims cudem nie choruja tak nagminnie, katarki sie trafiaja i nikt nie robi z tego problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Czy może iść do przedszkola. 16.03.11, 19:08 Broń boże, trzeźwa jestem jak kot w marcu. Ja tylko przytakuję większości i/lub się nabijam. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 16.03.11, 19:32 Te co drwia i staraja sie w cyniczny sposob, bazujac na skrajnosci usprawiiedliwiac przyprowadzanie chorych dzieci do przedszkola! Przynajmniej raz w tygodniu widze w szatni jedno ewidentnie chore dziecko- zwracam takiej mamusce uwage i mowie jej, ze nie powinna pzyprwadzac tak chorego dziecka do przedszkola. Co slysze: ze to alergia, koncowka choroby itp. Co dzieje sie pozniej!!!!!!!! Po 3 godzinach z reguly panie dzwonia po taka mamuske, ze ma zabrac dziecko bo te dostalo prawie 40 stopni goraczki... Dziecko jak juz oczywiscie zasyfi pare innych dzieci w miedzy czasie zabierane jest z przedszkola i znika srednio na 2, 3 tygodnie! Zauwazylam, ze od ok 7 miesiecy sa to zwasze jedne i te same dzieci. I zawsze ten sam scenariusz! Nawet jedno z nich mialo jako pierwsze ospe, ktora zarazilo pol przedszkola. Dwie mamuski sa z reguly bardzo ,,wytrwale" jak zwroci sie im uwage to do 3 dni potrafia przyprowadzac dziecko do przedszkola, a te ledwo co trzyma sie na nogach. Mysle, ze jest to celowe dzialanie natury skrajnie egoizstycznej. Nie wiem zawisc, zadrosc tych mamusiek, ze maja tak chorowite dzieci i chec zasyfieni innych. Jeden z chlopcow srednio co 1,5 miesiaca ma zapalenie oskrzeli, ostatnio ,,awansowal" zapalenie pluc! I nie porownujcie rzypadkowo spotkane, chore osoby w windzie, sklepie. Do siedzenia z zasyfionymi po 7 godzin w jednej sali, gdzie pluja flegma i smarkaja do talerza innych dzieci. Ja swojego czasu z dzieckiem bywalam 2 razy w tygodniu w szpitalu, gdzie roji sie od wirusow i bakterii i jakos za kazdym razem po takiej wizycie nie mial nawet kataru. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 16.03.11, 19:42 akurat ospa to sie zaraza dlugo zanim jakiekolwiek objawy sa widoczne. Mozna spokojnie wyjsc z zalozenia, ze kazde przebywajace dziecko w przedszkolu jest potencjalnym roznosicielem wirusa nie majac zadnych objawow. Nie znam przypadkow, ktore opisujesz -zasyfiania, znikania na tygodnie itd. Owszem, widuje dzieci z katarem, ale nigdy ledwo trzymajace sie na nogach w przedszkolu. A argument z zawiscia jest po prostu "genialny" - jakbys miala odporne dziecko to by na zlosc tym zawistnym mamom nie zachorowalo Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 16.03.11, 19:45 Nawet jedno z nich mialo jako pierwsze ospe, ktora zarazilo > pol przedszkola. Tu już padłam żywym trupem Wygugluj sobie zakaźność ospy i dowiedz się, że największa zaraźliwośc jest do dwóch tygodni przed wystąpieniem pełnych objawów ospy. W związku z tym twoje dziecko zasyfi wiele dzieci zanim lekarz zdiagnozuje ospę, no chyba, że jasnowidzem jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 q_fla 16.03.11, 19:52 Czy Ty udajesz ... czy ty faktycznie jestes ,,az tak blyskotliwa"? Tu nie chodzi o sama ospe, tu chodzi o przyklad jeden z wiela. Sa dzieci slabowite, ktore kichniecie w windzie rozlozy na tygodnie. To jest patologia odpornosci. I sa normalne, ktore jak kazdy normalnie odporny czlowiek zaraza sie jesli przez bite 3 dni taki slabeusz siedzi tuz obok nich przez 7 godzin dziennie i pluje flegma do talerza. Moje na szczescie nalezy do ,,bardzie wytrwalych" mimo tego, ze sa to jego pierwsze miesiace na tym ,,oddziale zakaznym" jakim jest przedszkole dziecki tej 4 dzieci non stop przynoszacych jakies syfy do przedszkola! Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: q_fla 16.03.11, 20:00 > Tu nie chodzi o sama ospe, tu chodzi o przyklad jeden z wiela. Fakt, wiekszość infekcji ma podłoże wirusowe (prawie wszystkie katary i przeziębienia z kaszlem włącznie), które charakteryzują sie tym, że największa zakaźność następuje przed wystąpieniem jakichkolwiek objawów. Ospa jako choroba stricte wirusowa i bardzo zakaźna jest tu najlepszym przykładem. Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 16.03.11, 19:56 zjawa ja tego nie neguje , nie twierdze ze nie masz racji, nie wiem w sumie jak bardzo chore sa te dzieci ktore widzisz. Dlatego uwazam ze kazde przedszkole powinno miec dokladnie ustalone zasady , kiedy dziecko jest uznane za chore, a kiedy moze przyjsc do szkoly, powinno to byc w postaci dokumentu do podpisania przez rodzica i dla jego wiadomosci. Powinny byc wyszczegolnione objawy, choroby , dlugosc trwania i jak dlugo dziecka ma nie byc - okres minimalny, a jezeli rodzic twierdzi ze jego dziecko jeszcze powinno zostac w domu - jego wola. W tym przypadku, lub jezeli dzicko niby ma kaszel alergiczny czy astmatyczny - zaswiadczenie od lekarza, o ktorym zreszta nie powinno sie powiadamiac innych rodzicow, bo sa to sprawy prywatne W szkolach w USA zawsze sa pielegniarki na etacie, w razie najmniejszych watpliwosci dziecko wysylane jest do pielegniarki, ona stwierdza czy dziecko wraca do klasy czy nie Czasami przesyla w plecaku z dzieckiem "paragraf" szkolny , w sensie okreslone zasady w szkole przy konkretnym zachorowaniu I tak np gdy dziecko zwymiotuje, bez wzgledu na przyczyne nie moze pojawic sie w szkole 24 godziny od ostatniego zwymiotowania . Gdy ma zapalenie krtani moze wrocic do szkoly zaraz jak tylko dobrze sie poczuje, nawet na nastepny dzien, chyba ze rodzic decyduje inaczej Goraczka - 24 godz ma zostac w domu od ustapienia goraczki Ogolnie nie jestem czesto w szkole, a gdy juz to w biurze szkoly, rodzic nie moze krecic sie po korytarzach, ale czasami bywam i nie widze dzieci opisanych przez zjawe. Wszystkie wygladaja zdrowo i pogodnie. Pewnie niektorym nie mieszcza sie te zasady w glowie, skoro poszecie ze caly czas biorac antybiotyk trzeba trzymac sie z dala od szkoly/przedszkola, ale uwierzcie mi jakims cudem te zasady dzialaja Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 16.03.11, 20:32 Helo q_fla Ja nie wiem jak to sie dzieje, ze w Pl te wirusy takie syfiaste sa i tak straszne powiklania i ciezkie choroby powoduja wsrod polskich dzieci. Pracuje w szkole podstawowej i 100% frekwencji ma 70 proc dzieci, nawet 3 latkow, owszem dzieci miewaja infekcje, rozne, zostaja w domu a jakze ale na kilka dni a nie tygodni. Podobnie jak paliwodaj napisala, (tyle ze pielegniarek nie ma w szkolach), nauczyciel gdy ma dziecko, ktore zwymiotuje 3 razy dzwoni po rodzica i ten je odbiera (albo inna osoba wyznaczona przez rodzica) jesli dziecko zasygnalizuje, ze ma biegunke podobnie, jesli ma temperature i jest apatyczne, mowi, ze zle sie czuje jest zabierane do domu, bardzo nasilony kaszel, ktorego brzmienie ewidentnie swiadczy o powazniejszej infekcji podobnie, tudziez urazy roznego rodzaju, ktore czasem kwalifikuja sie do czegos wiecej niz tylko worka z lodem i info. Dzieci wracaja po 24 h od ustapienia wymiotow/biegunki, z kaszlem i innymi infekcjami wtedy kiedy czuja sie dobrze. Nie ma chorowania na pospolite infekcje tygodniami czy miesiacami. Co innego powazne choroby, wymagajace rehabilitacji, rekonwalescencja po operacjach czy nowotwory, ale to jest inna para kaloszy, tu rodzice informuja dyrektora, maja dokumenty wydane przez lekarzy specjalistow odnosnie choroby dzieci - tu nie ma mowy o pie...ch jakimi sa infekcje oskrzeli od czasu do czasu czy zielono-zolte katary. Rodzice pracujacy w przypadku dlugich i powaznych chorob dzieci najczesciej informuja pracodawce i negocjuja specjalne urlopy albo o ile to mozliwe zmiane wymiaru i godzin pracy. W przypadku dlugotrwalego leczenia dziecka i ograniczenia w zwiazku z tym godzin pracy a co za tym idzie i zmniejszenia dochodow dostepna jest pomoc panstwa. Podkreslam to dotyczy powaznych chorob a nie katarkow i kaszelkow. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 najma78 16.03.11, 20:55 Zaraz Ci to wytlumacze Bo w polsce primo: Nie szczepi sie dzieci, gdyz szcepionki powoduja autyzm Zagranica w krajach bardziej cywilizowanych i bogatszych, jest wieksza ilosc szczepionek refundownych i obowiazkowych. U nas podstawowy pakiet taki sam jak z przed kilkudziesiecu lat. Niestety ostatnio co raz czesciej nawet ten podstawowy nie jest wykorzystywany, bo rodzice nie zglaszaja sie na obowiazkowe szczepienia! Sekundo: W polsce dzieci dostaja masowo anrtybole na: czerwone gardlo czy kaszel, choc te w 90% maja podloze wirusowe, a nie bakteryjne. Sila rzeczy w tych rejonach, gdzie naduzywa sie antybiotykow i nie szczepi dzieci wirusy i bakterje maja Eldorado, bo np. w przypadku antyboli namnazaja sie, mutuja i uodparniaja na konkretne antybole-ogoolnie staja sie silniejsze i prowadza do wiekszych komplikacji chorobowych. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: najma78 16.03.11, 21:36 Mysle, ze ma Potwierdzaja to badania naukowe, statystyki. Zaleznosc miedzy zachorowalnoscia a uzyciem antybiotykow w danym rejonie, panstwie. Nie od dzis wiadomo, ze Polska wiedzie niechlubny prym w calej Unii pod wzgledem masowo wypisywanych antybiotykow. Rowniez testy przykladowe potwierdzaja, ze w naszym kraju wiruski maja sie dobrze dziieki temu Z kazdym rokiem trzeba podawac co raz siilniejsze, a zarazem toksyczniejsze antybole, zeby wyleczyc choroby, ktore faktycznie wymagaja ich uzycia. Zreszta co tu sie czarowac- Mam znajomych: jedni wyjechali do Irlandi, a drudzy do Szwecji. Ich dzieci tak, jak chorowaly srednio co 2 tydzien, teraz naa nic nie choruja... Czasami jakies male przeiebienia z katarkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: najma78 16.03.11, 22:37 zjawa1 napisała: > Zaleznosc miedzy zachorowalnoscia a uzyciem antybiotykow w danym rejonie, pans > twie. > Nie od dzis wiadomo, ze Polska wiedzie niechlubny prym w calej Unii pod wzglede > m masowo wypisywanych antybiotykow. Rowniez testy przykladowe potwierdzaja, ze > w naszym kraju wiruski maja sie dobrze dziieki temu To sie zgadza, bo w PL typowym zestawem jest kilka syropkow (cukier i chemia), ktore wcale nie pomagaja a czesto wrecz przeszkadzaja, do tego eurespal (tego lepiej wogole nie komentowac) jakis lek antyalergiczny, plus wziew czesto dosc ciezka artyleria no i antybiotyk na wszelki wypadek i to najlepiej drugiej generacji na pierwszy rzut. W PL nie daje sie szansy zadzialaniu naturalnych organizmow obronnych, bo mentalnosc mam jest taka, ze dziecko ma byc zdrowe, nie ma prawa kichac, nie moze leciec mu z nosa wydzielina ani nie moze kaszlec, wszak to natauralne dzialanie organizmu na pozbycie sie smieci, ale nie. Czerwone gardlo i temperatura to tez powod do natychmiastowego podania antybiotyku przy diagnozie zapalenie gardla/angina, tzw. zapalenie oskrzeli leczy sie antybiotykami standardowo choc wywoluja je najczesciej wirusy.Do tego te alergie to wogole plaga jakas. Dodam jeszcze, ze w Pl jest niesamowita moda choc moze to nie do konca trafne slowo na podawanie wszelkich suplementow ''poprawiajacych'' odpornosc, zamiast zroznicowanej diety, tylu tzw. ''niejadkow'' tez sie na swiecie nie spotyka, nagminne, tradycyjne wrecz przegrzewanie dzieci. > Mam znajomych: jedni wyjechali do Irlandi, a drudzy do Szwecji. Ich dzieci tak, jak chorowaly srednio co 2 tydzien, teraz naa nic nie choruja.. Nie wiem jak w Szwecji czy Irlandii ale w UK dzieci muszachodzic do szkoly, 2 tygodnie absencji w semestrze to frekwencja ok. 80% a za to rodzice maja klopoty i pracownika councilu na glowie, chorobe sie do tego wlicza, choc jest jakims usprawiedliwieniem, ale trzeba to wyjasniac Choc zgodze sie, ze kalendarz szczepien jest bardzo dobry, szczepienia darmowe i nowoczesne szczepionki. Jednak w duzej mierze jest to inna mentalnosc rodzicow jak i inne podejscie lekarzy, dzieci zdecydowanie mniej choruja, choc smarczace i kaszlace w przedszkolach to zaden dziw, norma, w koncu przedszkolak nawet tu lapie wirusy i to 7-8 razy w roku, ale zwalcza je sam i nikt nie kisi go w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: najma78 16.03.11, 23:18 Wiesz, ten Eurespal a razcej jego taniszy odpowiednik Eleofen bardzo nam pomogl. Calkowicie zwlaczyl stan zapalny blony bebenkowej. Powiem tak-niestety nawet z wlasnego doswiadczenia( ostatnio po raz pierwszy zachorowalam na ostre zapalenie zatok). Najlepsi, mlodzi lekarze z Polski jada zagranice pracowac( wiadoma sprawa-w Niemzech czy Francji byle koko nie przyjma). W konsekwencji w Polsce w wiekszosci przypadkow zostaja Ci, lekarze co nawet nie znaja sie na podstawach farmakologii. Ostatecznie ratuja tutaj lekarze starej generacji. Mnire taka ,,ambitna" lekareczka doprowadzila do stanu, o ktorym nawet nie chce wspominac. Walnela mi taki Antybol na zatoki( dodam pierwszy antybol w moim zyciu), ktory absolutnie nic nie mial wspolego z moja choroba, a dodatkowo wybil mi wszsystkie mozeliwe bakterie i byl na maksa toksycznym antybotykiem. Nie sprawdzala, nie analizowalam-zaufalam i bralam. Tacy lekarze mysle, ze jak antybiotyk o,,szerokim spektrum i w cholere silny to na 100% pomoze". Jakie konsekwencje? Otoz, wyladowalam na ostrym na Laryngologi, lekarz starej daty chwytal sie za glowe i nie mogl uwiezyc w to, ze internista cos podobnego mogl mi przepisac. Dodatkowo 3 tyg. lecylam sie po tym ginekologicznie-wiadomo o co chodzi i gastrycznie! Od tego momentu kazdy, najdrobniejszy lek dokladnie analizuje i konsultuje z kilkoma lekarzami. Mam w rodzinie paru takich. Ogolnie lekarze wala w slepo co popadnie i co ,,modne". Tragedia! Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 zjawa1 17.03.11, 07:52 mieszkam w mocno cywilizowanym kraju i tu ZADNE szczepionki nie sa obowiazkowe, sa jedynie zalecane jako podstawowe i dodatkowe. Jest wielu przeciwnikow szczepionek i nie ma sposobu zeby zmusic ich do szczepienia dzieci. W niektorych przedszkolach, zlobkach przyjmuja tylko dzieci z wypelniona karta szczepien, ale tez nie wszedzie. Z cala reszta co piszesz zgadzam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
lukas.2004 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 16.03.11, 21:12 Ileż można razy w jednym wątku użyc słowa "syf" we wszelkich możliwych odmianach! Swoją drogą brzmi to jakoś paskudnie: syfiaste/zasyfione dziecko zasyfia swoimi syfami inne dzieci itd... Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 16.03.11, 21:41 To nie czytaj tego, co pisze. Kto Ci karze? Sadomacho? Czy co Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 16.03.11, 22:16 zjawa pewnie masz racje. W USA faktycznie szczepia ile wlezie, na wszystko i jeszcze wiecej. Jezeli chodzi o antybiotyki, fakt przepisywane sa bardzo oszczednie, ale mysle ze w Polsce lekarze "nowej daty" maja juz te swiadomosc jezeli chodzi o antybiotyki i oszczednie nimi gospodaruja Jezeli moje dzieci ida do lekarza bo sa chore, to antybiotyk dostaja tylko na zapalenie ucha, lub - jak to mialo miejsce 2 razy - zapalenie pluc, w pozostalych przypadkach - nic lekarz nie przepisuje. Przez 9 lat - odkad mam dzieci nie kupilam ani jednego syropu od kaszlu, ani jednego specyfika wspomagajacego leczenie typy spray na gardlo, poza probiotykami i witaminami . Inna sprawa zapalenia krtani mojego syna i leki sterydowe na to. W Polsce zawsze wychodzi sie z torba pelna lekow z apteki i tez sie zastanawiam czy aby to nie rozleniwia troche odpornosci dziecka. Gdy kilka lat temu moi synowie byli w Polsce 2 miesiace w zimie faktycznie strasznie chorowali, az do zapalenia pluc, nie moglismy wracac samolotem z powodu tych pluc, ale tlumaczylam to innymi zarazkami chorobotworczymi niz te z ktorymi mieli doczynienia Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 16.03.11, 23:08 Wlasnie z moich obserwacji wynika, ze to wlasnie lekarze,, nowej daty" masowo przepsuja antybiotyki na gardelko. Nie wiem jak jest u Was, ale w mojej okolicy im starszy pediatra tym mniej przepisanych antyboli na koncie!! Odpowiedz Link Zgłoś
ata99 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 17.03.11, 19:44 Też miałam to napisać. Syf to syfilis-choroba weneryczna i niezbyt dobrze brzmi w kontekście chorób dziecięcych. Można chyba wyrazić taki pogląd? I dalej czytać, nie będąc wypędzanym z forum? Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 17.03.11, 08:48 Co slysze: ze to alergia, koncowka choroby itp. > Co dzieje sie pozniej!!!!!!!! Po 3 godzinach z reguly panie dzwonia po taka mam > uske, ze ma zabrac dziecko bo te dostalo prawie 40 stopni goraczk A skąd ty to wiesz?? Bo ja nie mam zwyczaju wypytywać przedszkolanki- do którego rodzica dziś dzwoniła w i jakiej sprawie... Co do tematu wątku- tak posyłam dziekco z końcówką kataru do przedszkola. łapie katary, ale mimo, że w tym roku zaczęła przedskzole, nie brała antybiotyku, katary kończą się zazwyczaj po kilku dniach. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 17.03.11, 09:49 > A skąd ty to wiesz?? Bo ja nie mam zwyczaju wypytywać przedszkolanki- do któreg > o rodzica dziś dzwoniła w i jakiej sprawie... u nas by nawet zapytana nie powiedziala - prywatnosc jest chroniona. ale niektore mamy moze koczuja pod przedszkolem i odganiaja syfy Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 17.03.11, 10:15 Ogladanie tego, co dzieje sie dookola mnie uwazam za rzecz nrmalna i nie ma to nic wspolnego z ,,koczowaniem" bo to juz nazywa sie szpiegowanie. JA rozumiem, ze niektore popadaja w swym zyciu tylko w skrajnosci i nie rozumieja rzeczy posrednich. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 17.03.11, 12:47 a wiec skad wiesz, ze po 3 godz. byl telefon i dziecko bylo odebrane? bo ja siedzac w pracy tego nie widze rozgladajac sie dookola. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 17.03.11, 10:12 Same o tym mowia na forum, zreszta widze jakie dziecko przychodzi, a jakie nie. Nie mam klapek na oczach. Dziecko mi mowii, ze np. P...znow zabrala mama bo mialo goraczke itp. A potem tego P przez 3 tyg nie ma w przedszkolu. Dodatkowo Panie informuja, ze w przedszkolu panuje : zapalenie pluc, oskrzeli itp. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 17.03.11, 10:32 A skąd masz pewnośc, że dziecko przyszło do przedszkola bez gorączki? Moja młoda rano zdrowa jak ryba bez najmniejszych oznak choroby, a po półtorej godzinie dzwonią z przedszkola, bo ma ponad 39*C gorączki. I potem pewnie niejedna matka zaczyna snuć domysły: jak mozna chore dziecko przyprowadzić... bo przecież ona wie lepiej jak było naprawdę, bo coś tam usłyszała. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 17.03.11, 10:44 Te dzieci z goraczka wczesniej ,,charlaly" i ciekla im woda z nosa. Dodatkowo po paru godz dostawaly wysokiej goraczki i przedszkolanki dzwonily po rodzicow. Ja nie snuje domyslow, ja zawsze przedstawiam fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 17.03.11, 11:10 A gdyby cherlały, ciekła im woda z nosa i gorączki by nie dostały, to byłoby ok? Jednak musisz koczować przed lub w przedszkolu skoro takie dokładne informacje posiadasz. Do tego jeszcze te gluty w talerzu... Pacz pani, moja córka trzeci rok w przedszkolu, duzym, ponad 200 dzieci, a ja o takich przypadkach mrożących krew w zyłach nie słyszałam. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 17.03.11, 12:48 dziecko nosi ukryta kamere Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 17.03.11, 12:54 > Same o tym mowia na forum, Możesz sprecyzować kto i kiedy tak powiedział?? Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 17.03.11, 14:07 > Możesz sprecyzować kto i kiedy tak powiedział?? Co Ci mam sprecyzowac? Widzisz moim caly swiatem nie jest Forum Gazety Wyborczej, choc jak widze niektore juz tak maja Slowo Forum pochodzi od slowa lacinskiego i potocznie uzywa sie go chcac np. oznajmic odbiorcy, ze publicznie coz zostalo oznajmione, powiedziane Takze ma znaczenie nieco wezsze Ja mam nadzieje, ze te infantylne wyzej wypowiedzi to, takie zarty Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 17.03.11, 14:08 MA znaczenie szersze Tez taki zart ala z gory Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 17.03.11, 14:11 Wiesz mam wrażenie, że odwracasz kota ogonem. Widzisz moim caly swiatem nie jest Forum Gazety Wyborczej, choc jak widze niekt > ore juz tak maja > Slowo Forum pochodzi od slowa lacinskiego i potocznie uzywa sie go chcac np. oz > najmic odbiorcy, ze publicznie coz zostalo oznajmione, powiedziane > Takze ma znaczenie nieco wezsze Niepotrzebne jest ani wyjasnianie znaczenia słowa forum, a ni tym bardziej ta ironia. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 17.03.11, 19:23 W takim razie w jakim celu padlo twoje dziwaczne pytanie? To mialo jakis cel? Jesli tak, to jaki? Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 18.03.11, 08:06 Dobra a teraz mi powiedz co miałam wczoraj zrobić w takiej sytuacji: -Wczoraj rano dziecko zdrowe poszło do przedszkola. Mąz ją odprowadził około 7.15, o 9 telefon, że dziecko narzeka na brzuszek i zrobiło 2 luźne kupy. Mąż odebrał dziecko, dziecko w domu wróciło do formy, jadło normalnie. I dziś poszło do przedszkola. A co byś zrobiła Ty?Bo wg tego co piszesz chyba profilaktycznie powinnam ją z tydzień w domu zostawić. PS. Rozumiem, że mamom które tak narzekają, że przyprowadzają chore dziecko a potem z gorączką zabierają je do domu mówisz wprost jakie masz zdanie na ten temat??? Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: Przestancie w koncu byc tak zaklamane! 18.03.11, 08:08 Dodam jeszcze jedno- że nie mam w zwyczaju posyłać chorego dziecka do przedszkola- kiedy źle sie czuje, jest osłabione. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 bacha1979 18.03.11, 09:33 Ja nie pisalam o przypadkach gdzie dziecko nagle, bez wczesniejszych objawow dostaje goraczke i panie wzywaja rodzicow, bo nie jestesmy jasnowidzami Ja pisalam o takich przypadkach gdzie dziecko przychodzi ewidentnie chore do przedszkola: Ma straszny katar, cieknie mu ,,woda" z nosa, golym okiem widac, ze dziecko meczy sie i albo jest juz chore, albo cos je lapie. Jesli w takim przypadku panie dzwonia po 3 godzinach od oddania i informuja, ze dziecko ma 39,5 to uwazam to za skandal. Kilka razy widzialam juz takie przypadki w naszym przedszkolu. Mysle, ze Wy nie mialyscie podobnych doswiadczen dlatego nie potraficie tego zrozumiec. A jesli chodzi o Twoj, konkretny przypadek, to nie wiem co masz zrobic, natomisat wiem co ja zrobilabym. Jesli dziecko dostalo nagle goraczke w przedszkolu, a potem w domu lepiej poczulo sie, to i tak z jeden dzien odczekalabym z zaprowadzeniem do przedszkola. A to dlatego, ze obecne wirusy bywaja podstepne i moga zaatakowac po dobie od ustapienia goraczki ze zdwojona sila. Ogolnie ten jeden dzien zrobilabym wolnym od przedszkola asekuraccyjnie. Jesli dziecku nie wraca goraczka, to na kolejny dzien posylam do przedszkola i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Czy może iść do przedszkola. 17.03.11, 19:41 Moze. U nas wg zalecen odgornych Dept. of Public Health, do placowek publicznych nie posyla sie dzieci ktore maja goraczke, wymiotuja, maja aktywny stan choroby, choroby komunikacyjne np., bakteryjne zapalenie spojowek. Do przedszkola/szkoly mozna poslac ucznia 24 godziny po ustapieniu goraczki, wymiotow, biegunki itp. Tez i tak robilam, jak goraczkowal siedzial w domu, bylo tego moze 3 razy po 2 dni na poczatku kariery przedszkolnej, pozniej jak dobrze sie czul, a czul sie dobrze, szedl do przedszkola. W zerowce mial do tej pory jakis katar, zupelnie bezgoraczkowy wiec chodzil do szkoly caly czas. Nie zauwazylam zmniejszonej frekwencji wsrod dzieci i przedszkolnych i zerowkowych w sezonie jesienno-zimowym. Wszyscy przedszkolaki i uczniowie szczepieni wg kalendarza wiec takze p/pneumo i meningococcus, plus dodatkowo p/grypie. Odpowiedz Link Zgłoś