Dodaj do ulubionych

Ratunku! 5-latka nie jada warzyw

19.03.11, 14:44
Szukam pomocy w kwestii warzywnej. Moja 5-letnia córka nie jada warzyw w żadnej postaci, ani gotowanych, ani surowych. W przedszkolu toczy się walka o zupy i surówki. W domu też. Jej ulubione menu to pasztet, parówki, kabanosy, krakowska sucha itp. Serwowałam jej fantazyjne potrawy z warzywami np. ludziki z sałatowymi włosami, ale 5-latka nie oszuka się już tak łatwo wyglądem potrawy. A przecież nie może żyć cały czas na parówkach. Chcę, żeby rosła zdrowo smile Pytałam pediatry, to powiedział, że ma jeść to, co chce, bo przecież musi coś jeść. Co robić? Tylko nie radźcie mi proszę, abym przyrządzała zabawne dania, bo to nie działa.
Obserwuj wątek
    • zawszeolga111 Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 19.03.11, 15:28
      spokojnie to sa takie chyba fazy moja corka w wieku pieciu lat miala to samo tylko,ze ona jadla tylko kajzerki i pasztet,chrupki na mleku,na tym koniec serio nic wiecej nawet slodycze byly na nie, dzisiaj jest lepiej ,ale nie cierpi gotowaneych cieplych potraw ,to minie.
      nie zmuszaj to nie ma sensu,zreszta sa osoby,ktore przez cale zycie nie cierpia warzyw,ja do nich naleze ,jestem miesozerna.
      owocow nie jem,nabialu prawie wcale,zdrowa jestem nadwagi nie mam wrecz przeciwnie,mogla bym przytyc pare kilogramow,takze e da sie zyc.
      albo to taki etap albo taka uroda.
    • deela Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 19.03.11, 16:20
      O faktycznie ratunku, podesłać S.W.A.T. czy Navy Seals?
      • deela Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 19.03.11, 16:21
        aż się musiałam zawrócić
        "kwestii warzywnej"
        big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        ja sobie tą kwestię warzywną muszę koniecznie zapamiętać big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • tyssia Deela 20.03.11, 08:08

          > "kwestii warzywnej"
          > big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          > ja sobie tą kwestię warzywną muszę koniecznie zapamiętać big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

          Hahahha ja też wink
    • budzik11 Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 19.03.11, 19:12
      A ty z mężem jecie warzywa? Ostatnio słyszałam wypowiedź jakiegoś dietetyka właśnie w odpowiedzi na pytanie matki, której dziecko warzyw nie je: "A państwo jecie warzywa?" "Nie, mąż nie lubi". No to co się dziwić, że dziecko nie je - skoro rodzice nie jedzą, to czemu ono ma jeść?
      My warzyw jemy bardzo dużo, w róznej postaci. Kanapki bez warzyw - nie liczą się, warzywa są zjadane w pierwszej kolejności. Surówki dzieciak wyżerają z salaterki postawionej na stole jeszcze zanim wjedzie reszta obiadu. I też staram się przyrządzać warzywa tak, żeby dzieciom smakowały - np. surówka z selera z rodzynkami i majonezem.
      • dziub_dziubasek Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 19.03.11, 20:23
        A co powiesz w mojej sytuacji- ja żyję własciwie tylko salatkami, mąż zawsze dodaje "zielone" do kanapek czy obiadu, a moje dzieci mają odruch wymiotny i warzyw nie chcą w żądnej postaci?
        Ja juz im odpuściłam, nie walczę bo to bez sensu. Próbowałam wszystkiego...
        Są zdrowi, nie chorują, czasem poskubią trochę brokuła czy marcherwki. Widać taka ich uroda.
      • anettchen2306 Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 19.03.11, 23:01
        No to twoja teoria u nas sie nie sprawdza: my z mezem uwielbiamy salatki, surowki ... Sa na stole przynajmniej dwa razy dziennie (do obiadu i nierzadko jadamy na kolacje, np, salatke grecka). Nasze potomstwo nimi gardzi - zwlaszcza starszy syn. No i majonez - nienawidza majonezu ...
        Mloda przynajmniej probuje - starszy nawet nie tknie!
    • mamabeauty Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 19.03.11, 19:38
      Czyzbysmy mialy wspolna corke?A tak serio to moja tez tak ma,z zupy wybiera tylko miesko,ewentualnie chleb pomoczy i zje,ziemniakow nie tknie,ale kotlet to i owszem,kabanosy i inne kielbasy tez moglaby wcinac na okraglo.Z warzyw jedyne co je to surowa marchewka,surowa kapusta,kukurydza gotowana,ogorek zielony,ogorek kiszony,pomidory,skubnie czasem rzezuchy i to na tyle.Surowki nie tknie zadnej.Nie walcz,odpusc,ale warzywa niech sie regularnie pojawiaja na stole.
      • paliwodaj Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 19.03.11, 20:01
        5 letnie dziecko to juz duze dziecko, zaczyna rozumiec i laczyc fakty np: moje dzieci wiedza ze warzywa sa zdrowe, ze dzieki nim nie beda chorowac, ze sprawiaja ze rosna.
        Czasami po zjedzeniu marchewki gotowanej pytaja czy juz urosli. Zreszta moj najstarszy syn je duzo warzyw i jest duzym chlopcem, zawsze mlodszym mowie ze Wojtus zjada duzo warzyw to rosnie. No i u mlodszych dzieci z warzywami jest coraz lepiej
    • moninova Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 19.03.11, 20:58
      Ja też przeszłam przez etap zabawnych dań, które potem sama musiałam zjadać smile Może pomogą Ci crispy. To są plasterki suszonych warzyw. Wygląda to jak chipsy. Ja to kiedyś znalazłam w sklepie i w desperacji kupiłam. Z warzyw to jest marchewka, burak i pomidor. Burak i pomidor mogą jeszcze nie przejść, ale marchewka powinna. W każdym razie u mnie przeszła. Zjedzenie jednej małej paczuszki to jak zjedzenie 3 świeżych marchewek. Dzieciaki wsuwają je oglądając minimini. Wiem, wiem ... przy jedzeniu nie powinno się oglądać telewizji , ale to już zupełnie inny temat smile
      • eps Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 19.03.11, 21:46
        u mnie czasem działała chęć rywalizacji np. obierałam marchewkę i robiliśmy zawody kto pierwszy zje, albo odkrywczo np. sprawdzaliśmy czy marchewka chrupie pod zębami, a jak bober?
      • oliwencja Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 20.03.11, 11:32
        A gdzie można kupić te suszone warzywa? To jest coś specjalnie dla dzieci? Jak to wyglada i jak to możliwe, żeby zjedzenie paczki suszków zastąpiło 3 świeże marchewki? Suszone warzywa kojarzą mi się głównie z suszoną pietruszką do zupy smile
        • zawszeolga111 Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 20.03.11, 12:51
          w sklepach spozywczych,ale jak dla mnie to jest nie dobre,
          sa to suszone warzywa wiec to samo co swieze nie mam tam jakis dziwnych dodatkow.wpaczce pewnie sa te trzy marchewki,tylko pokrojone w plasterki.
        • moninova Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 20.03.11, 21:39
          Ja je kupuję w sklepie osiedlowym. U nas jest dużo dzieci na osiedlu i dlatego się przyjęło, ale chyba widziałam je też w tesco. Te warzywa nie są zapakowane w opakowania typowo dziecięce, gdyż są dla wszystkich, dla dorosłych też smile Nie każdy ma czas, żeby robić sobie sałatki, a taką małą paczuszkę można zabrać do pracy i wsuwać zamiast ciasteczek, wafelków itp. Zdrowsze, dobre na linię i masz z głowy dzienną porcję warzywsmile ale wracając do dzieci. Spróbuj, może się uda. Te crispy są smaczne i chrupiące, więc może przejdą. Zapewniam Cię, że smakuje to lepiej niż suszona pietruszka smile Specjalnie dla dzieci to są suszone owoce - jabłko o smaku banana i truskawki. To już typowe ulubione przez dzieci smaki. Szkoda, że nie ma np. buraka o smaku marchewki smile
          • jakw Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 27.03.11, 09:09
            moninova napisała:

            > Specjalnie dla dzieci to są suszone owoce - jabłko o smaku banana i truskawki.
            A czy są jabłka o smaku jabłka i banany o smaku banana ?? wink
    • jul_nik też mamy warzywny problem 19.03.11, 21:55
      ja mam w domu 2,5latka, który odkąd odrzucił obiadki ze słoiczka również nie jada warzyw. Nie zje nawet zmiksowanej zupy warzywnej zrobionej przez ze mnie ani przez kogokolwiek. Również najchętniej wchrzaniałby mięcho i kiełbasę. Warzyw nie chce w ŻADNEJ postaci (no, ziemniaka zje, i wszystko z warzyw). Czasem zje jakiś owoc, ale głównie mięso, kiełbasy. A rzadziej makaron, jajka, nabiał, dżem tylko truskawkowy, masło, bułka/chleb, czasem owocek i jogurcik i wsjo.
      • anettchen2306 Re: też mamy warzywny problem 19.03.11, 22:56
        No, moj syn z warzyw tez jadal jedynie ogorki (konserwowe lub zielone) i ziemniaki.
        I tak praktycznie przez 12 lat (bo tyle ma obecnie). Nic mu nie jest - ma sie swietnie.
        Nadrabial owocem (choicaz do 7-go roku zycia nie chcial jesc wszystkiego, co bylo czerwone ...). Surowka? Nawet nie wie jak smakuje - choc ja uwielbiam i jest ona do kazdego obiadu praktycznie. Dzemu i konfitur nigdy nie sprobowal. Mowil, ze nie bedzie jadl "packi".
        Miedzy bajki wlozyc mit, ze "oko takze je". Na moje dzieciaki to nie dziala. Moze zadzialaloby na roczniaka. Na moja 3-latke juz nie. Doskonale wie, ze marchew to marchew i obojetnie jak kunsztowna by z niej byla konstrukcja - nie ruszy.
        Fakt, ze probuje wiecej niz jej brat w tym samym wieku.
        Sorry, wlasnie odkrylam, ze moj syn je minimalne ilosci roznych warzyw: z kebabem albo pod postacia pizzy ... Zrob moze mlodemu pizze? Moja na niej tez praktycznie wszystko zje (czosnek, papryke, groszek zielony, kukurydze ... wazne, ze ketchupem polane).
        Malo ktore male dziecko pala miloscia do surowek (co ciekawe, w wielu krajach dzieci w przedszkolach czegos takiego nigdy nie jedza, zwlaszcza w przedszkolach). Lepiej juz pokroic ogorki w slupki, pomidory koktailowe dac do reki albo ponabijac kawalki na wykalaczki. Moja takie "szaszlyki" do przedszkola na sniadanie zabiera smile
    • mruwa9 patent przedszkolny 20.03.11, 01:31
      z przedszkola mojego dziecka, bo niechec do warzyw jest powszechna wsrod dzieci. Po sniadaniu dzieci wychodza na dwor, na jakies 2 godziny, wracaja przed lunchem. W srodku pachnie juz serwowanym niedlugo obiadem, dzieci wybiegane i wywietrzone porzadnie, zanim siada do stolow, dostaja talerz z surowymi warzywami (marchewki, kalafior, brokuly, ogorek zielony, itd). I takie wyglodniale rzucaja sie na te warzywa. Podczas samego lunchu nikt juz dzieci nie musi zmuszac czy zachecac do zjadania warzyw, bo swoja porcje juz pochlonely. W domu robie podobnie, gdy dzieciom pachnie juz obiad, serwuje marchewke czy ogorek, chetnie zjadana. Surowek i salatek zadne z moich dzieci jesc nie chce, cala marchew do chrupania- bardzo chetnie. Ba, wczoraj nawet jedno cebule ze mna kroilo i podgryzalo. Ostra ta cebula byla, wiec myslalam, ze dziecko sie zniecheci i wypluje, ale skad, wzielo tylko mleko do popicia.
      • mikams75 Re: patent przedszkolny 05.04.11, 21:05
        u nas w przedszkolu tez tak robia, ale niestety nie na kazdego dziala...
    • annitka30 Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 20.03.11, 12:45
      mój starszy tez niejedzący warzyw. Tez nie działa zasada dobrego przykładu rodziców - my się zażeramy sałatkami, surówkami. do roku - póltora jadł wszystko. potem stopniowa eliminacja. juz sie przyzwycziłam.
      u mnie warzywa w pomidorówce - robie krem i w ciesci marchewkowym.
      • najma78 Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 20.03.11, 13:26
        Malo ktore male dziecko pala miloscia do surowek (co ciekawe, w wielu krajach dzieci w przedszkolach czegos takiego nigdy nie jedza, zwlaszcza w przedszkolach). Lepiej juz pokroic ogorki w slupki, pomidory koktailowe dac do reki albo ponabijac kawalki na wykalaczki.

        Wlasnie, w przedszkolu/szkole moich dzieci warzywa sa ale raczej nie w postaci salatek czy surowek (zup nie serwuja) tylko osobno, pokrojone w slupki, talarki, polksiezyce, w calosci i bardzo czesto jako snack/przekaska. Dobrze tez podac jak ktos tu radzi po wybieganiu sie, wysilku fizycznym.
        Swoja droga pediatra twojego dziecka dobrze radzi, niech je to co chce, nie naciskalabym na warzywa, choc proponowalabym, moze bez tego calego zamieszania wokol warzyw zechce, a jesli nie to tez tragedii nie bedzie.
    • oliwencja Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 26.03.11, 14:32
      Suszone warzywa u mnie nie przeszły, ale w trakcie poszukiwań odkryłam pyszne suszone owoce dla dzieci. Co prawda z owocami nie mamy problemu. Wsuwa, aż miło patrzeć, ale jestem zadowolona z odkrycia, bo daję te chrupsy, gdy zawoła o słodyczeńko. Lepiej podać dziecku to niż ciastko J Suszone warzywa zaczął jeść z kolei mój mąż – chwali sobie zwłaszcza buraka w sosie winegret J
      • rulatka Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 27.03.11, 00:18
        Moja 7 latka nie jada warzyw i owoców. Jada to co przemycę. Marchewka,pietruszka w pomidorówce. Zmiksuj po jednej i dodaj do wywaru. Zagęścisz tym zupkę. Moja jest plackowo makaronowa. Np. cukinia w plackach rewelacja( nawet słodkich). Świeży koperek,pietruszka w mielonych,nawet marchewka drobno posiekana. Co do owoców poległam bardziej ale zwykłe placki z dodatkiem słoiczków np gerbera z owocami wcinają.
    • jakw Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 27.03.11, 09:17
      A próbowałaś dać ogórka w łapę , pomidorka koktajlowego czy kawałek marchewki do schrupania? Z moich wspomnień przedszkolnych - marchewka w zupie to był koszmar dyskwalifikujący całą zupę. Z moich "mamowych" doświadczeń - czasem wymieszanie wszystkich składników też dyskwalifikuje. Bo dziecię miało ochotę zjeść ogórka, a wredna matka dorzuciła sałatę i jeszcze polała jakąś breją. I jak tu tego ogórka teraz wygrzebać?
    • psia-kostka Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 04.04.11, 20:32
      Myślę, że pomysł na suszone warzywa może się sprawdzić. Ja dorwałam je kiedyś u koleżanki i na sobie wypróbowałąm - bardzo smaczne są. Nie lubię za bardzo buraków, a muszę jesć, bo mam skłonności do anemii. Takie suszone mi mocno smakują. A od koleżanki, bo sama ma chłopca 6 lat i on to wsuwa aż mu się uszy trzęsą wink Spróbuj
    • pysia_35 Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 05.04.11, 14:23
      moze spróbuj przemycić w koktajlach ( Jogurt zmiksowany z warzywami ?) albo w sosach do mięska - miksujesz warzywka gotowane, przyprawiasz i jest sosik warzywny do mieska. Jakiś rodzaj gulaszu z kurczakaw takim warzywnym sosiku ? Jedzac miesko podje troche warzyw przy oazkji,nawet jak bedize wybieraćsamo mieso. Albo placuszki cukiniowe ( znajdziesz przepis w necie), nalesniki ze szpinakiem - w sensie nie faszerowania nalesnika tylko dodania troche szpinaku do ciasta neleśnikowego, brokuły w cieście ? Omlety z warzywami. I tego typu rozwiązania ?
    • niemarudzaca Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 05.04.11, 20:23
      U mojej małej te warzywa też średnio przechodzą, ale suszone owocki wcina. Buraki vinegret to tak średnio dla dziecka - może wymyślą jakieś inne pomieszanie smaków dla maluchów? Ale muszę potwierdzić, ze pomysł na suszone jabłko z bananem genialny - sama jej podkradam i wcinam smile
      • only-maru Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 04.05.11, 09:36
        moje dziecko za to zjada marchew o smaku papryki i traktuje to jak chipsy. zreszta ja tez chetnie je jem, to taki zdrowy fast food. poza tym polecam urozmaicenie potraw jakimis atrakcyjnymi dodatkami, moze jakies syropy smakowe z witaminami? moja zje wszystko z takim dodatkiemsmile
        • mikams75 Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 04.05.11, 12:30
          co to za cudo syrop smakowy z witaminami?
          jakis ulepek sztucznie barwiony z napisem na etykiecie ze witaminowy?
    • joshima Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 04.05.11, 10:21
      oliwencja napisała:

      > Szukam pomocy w kwestii warzywnej. Moja 5-letnia córka nie jada warzyw w żadnej
      > postaci, ani gotowanych, ani surowych. W przedszkolu toczy się walka o zupy i
      > surówki. W domu też. Jej ulubione menu to pasztet,
      To rób pasztet z warzyw.

      > A przecież nie może żyć cały czas na parówkach.
      A może warto zacząć od tego, żeby ich w domu nie było? A do krakowskiej suchej, pasta warzywna na chleb zamiast masła smile Na początek w ilościach mikroskopijnych. Wojny toczyć nie warto bo się zapędzisz sama w kozi róg.

      Sosy warzywne do polania ziemniaków ryżu czy kluchów też nie wchodzą w grę? Zupy kremy, które można pić przez słomkę też nie?

      A może niech sobie sama coś "ugotuje"?
      • mikams75 Re: Ratunku! 5-latka nie jada warzyw 04.05.11, 12:37
        moja jest mlodsza, ale oporna na warzywa od dawna.
        Od niedawna przechodzi sok marchewkowy, w omleta wcisne marchewke i w mielonego glownie z buly wcisne sladowe ilosci warzyw, niestety od wielu miesiecy nie udaje mi sie zwiekszyc tej ilosci bo wyczuje
        Miesa tez nie lubi.
        Pasztetu nie tknie zadnego, chleba posmarowanego czymkolwiek innym niz maslem tez nie
        sosow nie jada
        zup tez nie (ja uwielbiam i sobie robie czesto, ale dziecka przekonac nie udaje mi sie)

        i nie mam juz wiecej sposobow jak jej podac warzywa
    • camel_3d a gdzie sie nauczyla?? 04.05.11, 10:28
      przeciez sama nie odkryla smaku parowek, pasztetow i kabanosow..gdzies je dostala i to najpewniej w domu..
      moze przedtem sie martwilas, ze mieska nie je..bo jadla same warzywa...
      na sile nie zmusisz. MOje tez woli salami od salaty...
      ziemniakow nie zje pod zadna postacia..ani frytki, ani pure, ani smazone, ani gotowane smile
      za to lubi gotowane brokuly i kalafior smile



      • phantomka Re: a gdzie sie nauczyla?? 04.05.11, 13:03
        Nie namawialabym, tylko jadla przy niej jak najwiecej. Dziecko w pewnym momencie ma ochote na nowe smaki. Moja corka do pewnego momentu jadla tylko surowki z burakow. Obecnie pani w przedszkolu mowi, ze jest jedna z nielicznych, ktora zjada wszystkie surowki. A w domu nikt jej nie namawia, nie podstawia pod nos. My jemy obok niej i najczesciej konczy sie haslem "a dasz mi sprobowac"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka