Dodaj do ulubionych

Skąd sie biorą dzieci???

03.05.04, 17:20
Moja czteroletnia coreczka ostatnio spytala sie SKAD SIE BIORA DZIECI???
Poniewaz jestem znowu wciązy chce koniecznie wiedziec skad sie wziął dzidzius
u mnie w brzuszku. No imam problem niewiem co mam jesj powiedziec.PORADZCIE!!!
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: Skąd sie biorą dzieci??? 03.05.04, 17:51
      Kupilam ostatnio fajną ksiazeczke wyjasniajaca z czego zbudowany jest człowiek
      i miedzy innymi skad sie biorą dzieci.Rysunki wszystko pokazuja, tekst fajne
      tłumaczy te zawiła sprawy.Nie pamietam tylko tytulu,kosztowalo chyba 8 zł.
      Powiedz ze dziecko bierze sie z polączenia nasionek mamy i taty, z komórki
      jajowej i plemnika.A skad sie wział plemnik(o ile zapyta)- powiedz ze gdy mama
      i tata bardzo sie kochaja przytulają do siebie, to on wedruje od taty do mamy.
      Poszukaj tej ksiazeczki w ksiegarni.
      • verdana Re: Skąd sie biorą dzieci??? 03.05.04, 18:20
        Jak to co? Nie wiesz skąd się bora dzieci? Oczywiście nalezy jej powiedzieć
        prawdę. Najpierw że dziecko rośnie w brzuchu mamy. Jeśli zapyta skąd się
        bierze, należy powiedzieć skąd - kładąc nacisk na miłość między rodzicami, ale
        opisując także akt płciowy. W XIX w . pani księżna z Działyńskich Potocka
        napisała w pamiętniku świetne zdanie : Niewinność jest rzeczą piękną, ale do
        momentu gdy jest niewinnością. Gdy dziecko zadaje pytanie, a więc zaczyna się
        zastanawiać, należy natychmiast mu odpowiedzieć. I uświadamiała (XIX w!)
        szczegółowo wszystkie swoje dzieci.
    • saba76 Re: Skąd sie biorą dzieci??? 03.05.04, 19:15
      Moja Nacia byla też 4latkiem jak ja byłam w ciązy z 2 córcia
      Powiedziałam poprostu że mama i tata bardzo kochaja sie i chcieli 2 dzidzie
      wiec poprosili pana Jezuska o dzidzie
      Pan Jezusek niemógl dać odrazu bobaska i wsadzil go do brzusdzka mamy jak spała
      i teraz dzidzia taka mala ze niemoze jeszcze być znami musiu urosnąc i trzeba
      poczekać
      kwestią porodu to powiedzialam ze pan doktor musi pomuc wyjśc dzidzi.
      4latkowi niemowi sie o zapłodnieniu i tp bo to jest dkaniego zniezrozumiale
      należy jak najprościej i tylko tyle żeby zaspokoić ziekawośc dziecka


      Pozdrawiam i gratuluje
      • verdana Re: Skąd sie biorą dzieci??? 03.05.04, 19:26
        Purytanizm jest przerażający! Co złego może być w powiedzeniu 4-latkowi prawdy?
        Potem w przedszkolu dziecko skompromituje się mówiąc to, co opowiedziałaś mu w
        domu.
        • aka10 Re: Skąd sie biorą dzieci??? 03.05.04, 20:15
          Tez uwazam,ze lepiej znizyc sie do poziomu dziecka i bardzo prosto
          wytlumaczyc,niz opowiadac bzdury.Pozdrawiam.
        • solka11 Re: Skąd sie biorą dzieci??? 03.05.04, 20:21
          Myślę, że próba dostosowania przekazywanych nowych informacji do możliwości
          pojmowania dziecka jest najlepszą drogą do zaspokojenia ciekawości malucha. Na
          wszystko przychodzi czas. Wydaje mi się, że rodzice powinni raczej "podążać" za
          dzieckiem, niż bać się o swój purytanizm. Oczywiście, każda przesada jest
          niezdrowa...
      • tejrezjasz Re: Skąd sie biorą dzieci??? 03.05.04, 23:29
        Maryja też się tak tłumaczyła!
    • cebulka.dymka Re: Skąd sie biorą dzieci??? 03.05.04, 20:03
      Przeciez nie trzeb od razu wprowadzac dziecka w meandry plemnikowatosci i
      jajkowosci! Bo ma szanse nie zrozumiec, o co w tym chodzi. Moze Twoje bylo
      genialne. To nie jest kwestia purytanizmu, ale wiem, ze moj syn, kiedy mial 4
      lata, po prostu malo by z tego zrozumial. Obawiam sie, ze ekstremistki w tym
      wzgledzie moga zaczynac opowiesc od tego, kiedy u mamy pojawia sie miesiaczka.
      • verdana Re: Skąd sie biorą dzieci??? 03.05.04, 20:53
        Czterolatkowi tłumaczy się rzeczy często znacznie trudniejsze, niż akt
        poczęcia. Np. dlaczego ziemia krąży dookoła słońca, dlaczego trawa jest zielona
        itd. To wiek pytań. Jeśli na jedno z nich zaczniemy wykrecać się od odpowiedzi,
        najwyżej rozbudzimy ciekawośc dziecka. Przy rozmowie z 4-latkiem skrępowani
        będą najwyżej rodzice. Dla dziecka w tym wieku nic nie jest dziwne. Za to
        później, kiedy dziecko już podejrzewa, ze temat rozmnażania jest 'tabu' rozmowa
        będzie znacznie trudniejsza. Moje wszystkie dzieci (podobnie jak ja) zostały
        uświadomione w takim wieku, że rozmowy sobie nie przypominają i mają wrażenie,
        że wiedziały o tym 'od zawsze'. No, ale ja jestem przeciwniczką mówienia
        nieprawdy dzieciom, jeśli to nie jest absolutnie konieczne - zarówno w sprawie
        rozmnażania, jak i pozostałych 'trudnych' tematach.
        • solka11 Re: Skąd sie biorą dzieci??? 03.05.04, 21:41
          Zgadzam się z Tobą, że nie można dziecka okłamywać! Ale zapotrzebowanie na
          szczegółowość informacji wzrasta z wiekiem. To jest rola rodzica, by wyczuć, co
          i ile powiedzieć, by zaspokoić ciekawość, a równocześnie nie zalać małego
          człowieka niezrozumiałymi/źle rozumianymi danymi.
          • urszula1_edziecko Re: Skąd sie biorą dzieci??? 03.05.04, 23:44
            Witajcie,
            Nie wiem czy ogladacie program "Europa da sie lubic". Ostatnio Stefan Muller na
            to wlasnie pytanie odpowiedzial wierszykiem. Bardzo mi sie to spodobalo, bo
            delikatnie i dzieciecym jezykiem powiedzial Dokladnie skad sie biora dzieci.
            Mialam otworzyc nowy watek z pytaniem o ten wierszyk ale trafia sie okazja,
            wiec tu zapytam, moze slyszalyscie ten wierszyk i wiecie gdzie go mozna znalesc
            (jakas ksiazka, autor?).
            Ja mam te rozmowy jeszcze przed soba, a taki wierszyk by sie przydal smile
            Pozdrawiam,
            Ulka
    • kokolores Na wesolo... 03.05.04, 23:58
      www.rotfl.pl/tekst.php?586 ,ale sie usmialam,hehehehe!!!!!!!
      • saba76 Re: Na wesolo... 04.05.04, 11:51
        mmmmm Ztych wypowiedzi wynika ,że moje podejście i tłumaczenie było leprze:
        dzieci niesa z gadaniani zakare tylko chcianme i darem bożym
        Niejwestem rodzicem nieumiejącym rozmawiać o seksi moja mam sama powoli mnie
        wte tematy wprowadzala i nieprzeżyłam szoku.
        dla takiego dziecka stosunek może być szokiem.
        Wiedza powinna być dostosowanba do wieku i przyjdzie czas kiedy przed pierwsza@
        bede wprowadzać dziecko w swery wiedzxy o jajeczkach i plemnikach, ale nie
        4latkowi
        • ewa2233 Re: Na wesolo... 04.05.04, 12:23
          Niektóre z emam bardzo "napadły" na autorkę wątku,
          a mnie się wydaje, że chodziło jej nie o "zatajenie" skąd się biorą dzieci
          (powiedziałaby wtedy o bocianach itp)
          ale właśnie o to CO można czteroletniemu dziecku powiedzieć,
          by nie było to ani za dużo, ani za mało.

          Jestem za informowaniem "małymi kroczkami"
          tj. powiedzieć troszkę i czekać na następne pytania.
          Jeśli ich nie ma, to znaczy, że pojawią się później,
          a narazie ta wiedza wystarczy.
          Tylko trzeba zwracać uwagę na to, aby mówić prawdę,
          by dziecko kiedyś nie mogło powiedzieć: okłamałaś mnie!
          Najwyżej uzupełniać szczegóły.
          Wydaje mi się, że "na początek" można powiedzieć,
          że dzieci biorą się z miłości i bardzo mocnego przytulania się mamusi i tatusia.

          Kiedy mój syn 3-4 letni zapytał po co mi są potrzebne podpaski,
          nie zagłębiałam się w tłumaczenie cyklu miesięcznego, tylko powiedziałam,
          że kobiety potrzebują podpasek do utrzymania higieny.
          To mu wystarczyło. Gdyby chciał wiedzieć więcej, na pewno by się dowiedział.

          Gdy miałam zapędy, by dziecku tłumaczyć "szerzej" przypominał mi się
          taki "kawał":
          Jaś z mamą na wczasach. Wiadomo: słońce, plaża, całujące się pary...
          Jaś nagle pyta: mamusiu skąd ja się wziąłem?
          Nowoczesna mama przygotowana od dawna w kwestii "skąd się biorą dzici"
          tłumaczy zagadnienie jak umie...
          Synek po dłuższej chwili znudzony:
          - Mamusiu, ale mi chodzi o to, SKĄD SIĘ WZIĄŁEM!
          Zosia z Kielc, Michał z Wrocławia, a ja skąd?


          Gdy niedawno byłam w ciąży, mój 9 latek pytał jak dzidziuś je w brzuszku.
          I tu "na pomoc" przyszło mi "Dziecko", bo właśnie był w nim artykuł o łożysku.
          Miałam jak znalazł, łącznie z ilustracją !
          • aprze Re: Na wesolo... 04.05.04, 13:04
            Co powiemy zależy też od wieku dziecka. Mój synek jak miał 3 latka spytał się dlaczego ciocia ma taki duży brzuch, powiedziałam, że ma dzidziusia i odpowiedz była dla niego wystarczająca. Teraz ma On 6 lat a ja jestem w ciąży i pytał się jak mi wyciągną dzidziusia. Lecz odpowiedział sabie sam. Pępkiem nie bo nie ma dziurki, jedynie cipunią bo panie rodzą a tylko panie mają cipunie. Zmartwiło go to, że on też musiał wyjść cipunia, nawet się na mnie obraził. Po paru min. przyszedł do mnie zadowolony mówiąc, że nie jestem od niego lepsza bo ja też wyszłam cipunią babci Tereski, i trzeba powiedzieć tacie, że on wyszedł u babci Ewy. Dzieci bardzo dużo rozumieją Pozdrawiam Agnieszka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka