allerhand
06.05.04, 08:52
Wczoraj dowiedzieliśmy się na badaniu USG, że będziemy mieli
córeczkę. Bardzo się z tego dziecka z żoną cieszymy,mnie jednak
trochę ,,zakuło" dlaczego to nie jest mój wymarzony syn. Nie umiem
tego wytłumaczyć, ale od samego początku ciąży marzyłem aby to był syn,
z którym mógłbym w przyszłości podzielać moje wszystkie ,,męskie pasje".
Swoje odczucia staram maskować przed żoną- aby jej tym nie martwić. Boję sie
jednak że w przyszłości nie będę potrafił pokochać mojej córeczki równie
mocno jakbybyła chłopcem.Jest mi wstyd, przed samym sobą, że tak myślę i tak
to wszystko odczuwam- myślę, że to nie jest normalne. Czy może ktoś
z ,,forumowych ojców" miał podobne jak ja ,,rozdwojenie" ?