uciekająca córa

09.07.11, 13:33
mam problem od niedawna z moją 15miesięczną.Na placu zabaw nie usiedzi w piaskownicy tylko wędruje wszędzie.Jak zobaczy ,że idę w jej stronę to ucieka jeszcze dalej.Próbowałam metody "mama idzie do domu , papa" a ona się tylko odwraca, zrobi papa i ucieka dalej.Wołana nie podejdzie do mnie.Wiem ,że dużo dzieci tak ma i nie wszystkie grzecznie siedzą w piaskownicy i lepią babki ale czy można jakoś zaradzić temu żeby choć troszkę się słuchała?? Dodam ,że mąż często się w domu bawi z nią w "uciekaj" , tata mówi uciekaj uciekaj a mała lata po chałupie.Ale na dworzu nikt do niej tak nie mówi,poprsotu ona ma swoje ścieżki i idzie byle dalej i nie patrzy czy ktoś z nią jest czy nie uncertain .Dzieci z tego wyrastają?? I przyjdzie ten etap ,że będzie ładnie chodziła za ręke?? tongue_out tylko jak ją tego nauczyć ??
    • joshima Re: uciekająca córa 09.07.11, 14:11
      mbkbab napisała:

      > Dzieci z tego wyrastają?? I przyjdzie ten etap ,że będzie ładnie chodziła za ręke??
      Wyrastają, wyrastają. Chodzenie za rękę ćwicz tylko w sytuacjach które tego wymagają, czyli tam gdzie uciekanie jest niebezpieczne. Poza tym lepiej po prostu podążaj za dzieckiem, żeby Ci się nie zgubiła i krzywdy sobie nie zrobiła. Możesz jeszcze rozważyć używanie szelek i smyczy w sytuacjach, gdu chcesz, żeby dziecko się wybiegało, ale nie zwiewało.

      A tak swoją drogą dla dziecka chodzenie za rękę jest szalenie nie wygodne.
      • camel_3d Re: uciekająca córa 09.07.11, 23:53
        > Może
        > sz jeszcze rozważyć używanie szelek i smyczy w sytuacjach, gdu chcesz, żeby dzi
        > ecko się wybiegało, ale nie zwiewało.


        To dla psow jest niezlesmile))
        Kolezanka miala na szeklach 4 lata.. w szoku bylem.. zeby nieby na lotnisku nie "zginal"... smile)
        • joshima Re: uciekająca córa 10.07.11, 15:25
          camel_3d napisał:

          > To dla psow jest niezlesmile))

          Mało mnie obchodzi Toje zdanie na ten temat. Wolę szelki niz bicie dziecka tongue_out
    • 1mzeta No jasne,że tak 09.07.11, 16:28
      "I przyjdzie ten etap ,że będzie ładnie chodziła za ręke?? "

      Zobaczysz za jakieś +/- 17 lat jak się jakiś fajny i przystojny młodzieniec obok niej zakręci to z chodzeniem za rękę problemu nie będzie wink

      Tak na marginesie- mój też tak ma-wiek ten sam.
      • mala220 Re: No jasne,że tak 09.07.11, 17:03
        codzienne cwiczenie z dzieckiem, jak bylo wyzej powiedziane.
        moj maly (teraz 22 m-c) tez uciekal, i nadal mu sie zdarza. zaczelam od codziennego cwiczenia w domu (moj maz sie ze mnie nabijal) maly szedl a ja mowilam STOJ! po jakims czasie sie zatrzymywal- wiec sukces.
        po drugie, chodzilam z nim po domu i mowilam- teraz idziemy za reke, i po kilku dniach w tym momencie dawal mi reke. potem np- teraz mozesz isc sam- i go puszczalam. po kilku dniach to naprawde przynioslo efekt.
        nastepnie przyszla kolej cwiczenia na dworze. szedl sam, po chwili mowilam ze czas isc za reke, bo jest ulica i jezdza samochody.
        i tak stopniowo.

        trzeba wycwiczyc z dzieckiem pewne zachowania, bo skad niby dziecko ma wiedziec ze nie wolno uciekac, jesli mu nie wytlumaczysz?

        czasem synek i tak mi zwiejesmile zdarza sie to, owszem, ale wtedy potem mowie mu ze uciekles mamusi, teraz bedziesz szedl za reke. placze, wyrywa sie ale ja nie puszczam.
        moze kiedys calkowicie wejdzie mu do glowki ze uciekac nie wolnosmile
        • 1mzeta Re: No jasne,że tak 09.07.11, 23:33
          Ja tak psa tresowałam- o dziecku nie przyszło mi do głowy.

          "czasem synek i tak mi zwiejesmile zdarza sie to, owszem, ale wtedy potem mowie mu
          > ze uciekles mamusi, teraz bedziesz szedl za reke. placze, wyrywa sie ale ja nie
          > puszczam. moze kiedys calkowicie wejdzie mu do glowki ze uciekac nie wolnosmile

          Jak widać tresura na nic się zdała.
    • tijgertje Re: uciekająca córa 09.07.11, 17:22
      Twoja mala jeszcze bardzo mala w sumie jest i pewnie to taki wiek. Ale tak jak wspomniano wyzej, cwicz z nia. Ja mialam takiego zwiewajacego urwisa, tyle ze troche starszego. Do trzymania kogokolwiek za reke zadna sila go nie zmusila. Szelki, smycze, nic sie nie sprawdzilo. Zwiewal, ale czesto nawert sobie z tego nie zdawal sprawy, ze nikt za nim nie idzie. Jak opisalam jego zachowania na forum, to jedna dobra kolezanka (ktora znam tez w realu) zasugerowala, ze powinnam tego pilnowac, bo syn jej sasiadow mial podobnie i zdiagnozowano u niego Zespol Aspergera. Najpierw sie straszliwie oburzylam, przeciez mam fajne, kochane i inteligentne dziecko, ale dalo mi to do myhslenia i zaczelam sie dziecku lepiej przygladac i lepiej sluchac tego, co inni o nim mowia. Rezultat? Mlody nie ma ZA a najciezsza postac autyzmu (z ktorym coraz lepiej funkcjonuje dzieki wysokiej inteligencji), za reke sam mnie zaczal trzymac jak mial 5,5 roku (poryczalam sie wtedy z wrazenia). Gubi sie i zwiewa nadal, z tym,z e dla niego to nie jest zabawa, on sobie z tego czasem nie zdaje sprawy. Mysle, ze u was to dla malej fajna zabawa. Jak sie goni z tata po domu, to dlaczego nie sprobowac z mama na placu zabaw? Ucz ja, ze zabawa zabawa, ale jak ja wolasz i absolutnie ma przyjsc, albo trzymac coe za reke, to musisz to egzekwowac nawwet dosc ostro, pokazac cala soba, ze to nie zabawa. Jesli slowa nie zostana poparte twoja postawa, barwa glosu, mimika itp, to mala wyczuje, ze nie ma w nich przekonania i bedzie sadzic, ze bawisz sie rownie dobrze jak ona. U nas jedyne co sie sprawdzalo, to slowo klucz "stoj!" wykrzykniete bardzo groznie i liczenie do 3, mial przyjsc i koniec. Srawdzilo sie, pod warunkiem, ze dzieciak w ogole slyszal, ze go wolam, bo z tym roznie bywawink
      • mbkbab Re: uciekająca córa 09.07.11, 22:32
        dziękuje za pomysły , na pewno od jutra będziemy próbować tą naszą cwaniare wyćwiczyć trochę.Narazie to za ręke idzie po swojego misia jak widzi go w drugim pokoju albo do spania to łapka i do łóżeczka.Wiem ,że jest mała i ma swoje prawa ale uczyc trzeba od małego.Ogólnie to lubie z nią chodzić po placu zabaw, włazić do drewnianych domków,zjechac na zjezdzalni,nie widzę siebie jako mama siedząca na ławce i krzycząca "tego nie rób,tam nie wchodz,tego nie dotykaj" byle tylko nie uciekała.I mężowi zapowiedziałam ,że koniec zabawy w uciekanie smile
        A za ręke z chłopakami to nie daj Boże! do lekcji i nie ma randek tongue_outtongue_outtongue_out taki zart smile
        • 1mzeta Re: uciekająca córa 09.07.11, 23:38
          Tu gdzie mieszkam do wychowania dzieci podchodzi się troszkę inaczej niż w Pl- nie ze wszystkimi metodami się zgadzam ale....
          Mój mały ma 15 miesięcy- do tego czasu raczej chodziłam za nim po placu zabaw krok w krok- u nas są place zabaw podzielone dla dzieci wg. wieku- do 5-tego roku życia jedne i potem już dla starszych.
          teraz mojego obserwuję i zawsze mam go na oku- nie zabraniam mu wiecznie tego czy tamtego- jedynie kiedy stoję obok niego to jak bawią się wodą- wiadomo jak jest- jedno drugiemu chce głowę umyć,a nie zawsze ma się ciuchy na przebranie i zabawa piachem- młodsze dzieci nie wiedzą,że nie sypie się po oczach. Oprócz tego pozwalam mu na większą swobodę- wkraczam tylko wtedy kiedy widzę,że starsze dzieci zachowują się względem niego nie fair.
          Nie musisz siedzieć na ławce i krzyczeć "tego nie rób, tamtego nie dotykaj" pozwól jej na trochę samodzielności dbając oczywiście o jej bezpieczeństwo.
          • joshima Re: uciekająca córa 10.07.11, 15:27
            Czytanie ze zrozumieniem się kłania?
    • camel_3d a nie mozesz... 09.07.11, 23:52
      isc tam gdzei ona chce? przecoez takei siedzenei w durnej piaskownicy jest nudne..a swiat ciekawy..po prostu idz za nia i opowiadaj co widzi, co podnosi..co jest kolo niej..itd...
      • anula56 Re: a nie mozesz... 10.07.11, 07:45
        camel - a co wtedy, kiedy ma się więcej niż jedno dziecko? Każde sobie swobodnie wędruje? Wg mnie warto nauczyć dziecko chodzenia za rękę. Są sytuacje, kiedy się dziecku pozwala pobiegać, ale bywa, że musi iść w konkretnym kierunku.
        • camel_3d Re: a nie mozesz... 10.07.11, 11:31
          no tu chodzilo o piaskownice..ze nie siedzi na jednym miejscu...

          jasne, ze warto nauczyc chodzic za reke..ale wyobraz soebie,ze taki maluch ciegle musial chodzic tam gdzei mama chciala..a teraz nagleodkryl ze sam chodzi i swiat go interesuje..wszytsko jest ciekawe..nie ucieka z premedytacja...
    • klubgogo Re: uciekająca córa 10.07.11, 07:46
      Dziecko ma radośc z uciekania, więc niech się bawi, czas chodzenia za rękę przyjdzie niebawem.
      • klubgogo Re: uciekająca córa 10.07.11, 07:47
        Dodam tylko, że uciekac może, ale nigdy z pola Twojego widzenia, o czym konsekwentnie musisz dziecku powtarzac.
    • moniamech Re: uciekająca córa 10.07.11, 17:22
      to tylko okres przejsciowy i zabawy w domu w uciekanie nie maja nic wspolnego wink mala jest ciekawa swiata. Moja cora wcale za reke chodzic nie chciala, zawsze szukala wlasnej drogi.. nie jest latwo ale to minie. Teraz ma dwa lata i moze nie chodzi za reke, ale zawsze trzyma sie blisko mnie.
      Jak musisz z nia isc w jakies konkretne miejsce i np nie chce siedziec w wozku, ani reki nie daje (wyrywa sie), to zaloz jej specjalne szelki smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja