Dodaj do ulubionych

Dziecko i alkohol

14.08.11, 20:46
Ciekawi mnie Wasza opinia na ten temat. Wakacje sprzyjają piciu piwka na plaży, w barze, itp... Czy wg Was wypicie 1-2 piw przy dziecku jest ok? Czy np. może robić to tylko jedna osoba, a druga zajmuje się dzieckiem? Czy może w ogóle alkohol przy dziecku jest dla Was niedopuszczalny? Jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • kaskahh Re: Dziecko i alkohol 14.08.11, 20:54
      a to zalezy jak traktujecie alkohol.
      I jaki rodzaj imprezy.

      My do obiadu np, czesto wino w restauracji i nie wyobrazam sobie z niego rezygoiwac tylko dlatego, ze dziecko siedzi przy stole.
      • batutka Re: Dziecko i alkohol 14.08.11, 21:00
        my z mężem w ogóle nie pijemy, bo nam alkohol po prostu nie smakuje i już
        ale myślę,że lampka wina przy dziecku to nie zbrodnia wink
      • mamuniaolunia Re: Dziecko i alkohol 14.08.11, 21:01
        Nie chodzi mi o picie na umór, ale tak kulturalnie, np jak Wy. Pytam bo nie raz spotkałam się z nieprzychylnymi spojrzeniami, gdy piliśmy z mężem piwo w barze na plaży, a obok w piasku bawił się nas synek...
        • lafiorka2 Re: Dziecko i alkohol 16.08.11, 23:13
          Ja nie piję,mąż czasami piwo po pracy i jakoś nie mamy z tym problemu.Pamiętam,jak starszy syn miał ok roczku i brat męża zapytał,czy nie boi się pic przy młodym tego piwa?A dzisiaj sam tak robi.Więc może zgorszenie budzi tylko u osób nie znających się na sprawie. wink
      • minerwamcg Re: Dziecko i alkohol 14.08.11, 21:09
        Na pewno impreza gdzie alkohol, choćby piwo, leje się strumieniami - odpada, zresztą odkąd jesteśmy rodzicami (i nasi przyjaciele też są) urodzaju na takie imprezy dziwnie nie ma smile Ciekawe, czemu, hi,hi,hi...
        Ale wypić piwo czy wino do obiadu - owszem.
        Przypomniała mi się historyjka sprzed wielu lat - siedzieliśmy u mojej przyjaciółki w górach przy ognisku. Ktoś pił piwo, ktoś, w tej liczbie ja, wódkę. Koło ogniska kręcił się wszędobylski i niemożliwie wręcz ruchliwy synek przyjaciółki - wówczas pięciolatek. Odstawiłam nadpity kieliszek na ławę, dzieciak przeleciał, zrzucił. Nalano mi nowy. Ta sama historia. Kiedy milusiński wywaliwszy się na ławkę wylał mi i ten trzeci, wygłosiłam zdanie, które przeszło do towarzyskiej historii: Przy dzieciach nie należy pić. Strasznie rozlewają!
        I tego się trzymajmy smile
    • tempera_tura Re: Dziecko i alkohol 14.08.11, 21:33
      Picie piwa prosto z puszki czy butelki na plaży czy w barze z dzieckiem dla mnie odpada. Wino do obiadu w restauracji ok ale oczywiście minimalne ilości. Nie jest to kwestia samego "picia" tylko kultury picia a takiej nie ma za grosz w "chlaniu browara" na plaży. Dziecko w barze to wogole masakra.
      Fakt, ja z rodziny w której ojciec był alkoholikiem. Nie znosze picia przy dzieciach, dla mnie to patologia. Nie wypiłam nigdy przy dziecku. Tylko wtedy gdy jest pod opieką kogoś innego, właśnie był z babcią na wakacjach więc zdazyło mi się napić wina.
      Pomijając juz wszystko inne, to boję się że coś mogłoby sie dziecku stać a ja byłabym pod wpływem.......
    • asiula1987 Re: Dziecko i alkohol 14.08.11, 22:24
      w moim miescie to nie jest nic az tak dziwnego, wiadomo nie chodzi o calonocne balangi do urwania filmu, ale na rynku gdzie jest mnostwo ogrodkow piwnych, jest tez mnostwo rodzin z malutkimi dziecmi i to takimi kilkumiesiecznymi, dzidzius sobie spi lub lezy w wozku kolo rodzicow a oni ze znajomymi popijaja piwko, u nas to nic dziwnego, i sama nieraz tez tak "pilam", gorzej wyglada jak ktos pod blokiem na lawce żłopie piwsko a obok w piaskownicy bawi sie male dziecko, takie cos mi juz nie pasuje i zalatuje patologia
    • dzoaann Re: Dziecko i alkohol 14.08.11, 22:34
      jedno piwko, czy kieliszek wina w restauracji, czy ogrodku piwnym, a obok dzieci z lodami, czy innymi pysznosciamismile tak
      czasem wieczorkiem, gdy mlodziez spi jakis drinksmile tak
      piwko do grilla w ogrodku, a bachory sie bawiasmile tak
      wieksze ilosci, gdy mam dzieci pod opieka gdziekolwieksad nie
    • w_miare_normalna Re: Dziecko i alkohol 14.08.11, 23:05
      Nie pijam alkoholu bo najzwyczajniej w świecie nie lubię smile)
    • aniasa1 Re: Dziecko i alkohol 14.08.11, 23:33
      U nas tak sie przyjelo ze pije jedno: na plazy, w restauracji, przy grilu, w ogrodkach ze znajomymi. Roznica taka ze : maz nawet po 2 piwach trzezwiutki i kumaty, ja po 1 malym zrobiona na amen. Wiec zazwyczaj to maz trunki przyjmuje jak ma ochote, bo mi jakos wstyd by potem bylo ze zataczalam sie przy dziecku.....
    • kamelia04.08.2007 Re: Dziecko i alkohol 14.08.11, 23:33
      pije cydr i wino przy dzieciach, maż jeszcze do tego piwo.
      Nie wiem w czym jest problem
      • zjawa1 Re: Dziecko i alkohol 14.08.11, 23:56
        Pijam piwko jak czytam to forum, bo na trzezwo raczej trudno jest ,,przetrawic" gl. motyw.
        Robie to wieczorem, kiedy dziecko spi lub jest pod opieka babci/dziadka c\zy rodziny.
        Raczej przy dziecku nic nie pijam. Pare razy, chyba z 3 dzarzylo mi sie jak wyplam lampke winka do obiadu.
        Ogolnie nie widze nic zlego w tym, ze ktos do kolacji czy innych okoloicznosci wypija sobie male piwko czy winko przy dziecku.
        • bacha1979 Re: Dziecko i alkohol 15.08.11, 09:41
          zjawa1 napisała:

          > Pijam piwko jak czytam to forum, bo na trzezwo raczej trudno jest ,,przetrawic"
          > gl. motyw.

          Taaaaak??tak na poważnie bierzesz forum?? No to strach myśleć co będzie jak byś miała prawdziwe kłopoty.

          Odnośnie tematu- owszem czasem pijemy sobie piwo, bądź lampkę wina, ale jedno z nas musi być trzeźwe jeśli mamy od opieka dziecko.takie sztywniaki jesteśmywink.
    • gazeta_mi_placi Re: Dziecko i alkohol 15.08.11, 00:31
      Jasne, że piją, sama widziałam, nikt nie reagował niemiło.
      • 3-mamuska Re: Dziecko i alkohol 15.08.11, 02:01
        Wina nie pije wogole,piwa prazwie chyba ze jakies owoceowe,wodki wogole ,a na imprezie jakiegos drinka.
        A dzis wlasnie we wlasnym ogrodzie wypilam 500ml jakiegos czegos (drink) z butelki przy dzieciach ,maz 1 piwo.Mialo 5% alk.
        Z tym ze ja od 4.5 roku wypilam moze ze 4-5 razy, wlasnie tak po 1 porcji jednego czegos.
    • zazou1980 Re: Dziecko i alkohol 15.08.11, 08:19
      nie widzę najmniejszego problemu. pijemy piwo, wino jest bardzo często do obiadu, tatuś czasami wódkę - wiem, wiem zbrodnia, heh. nie robimy z tego halo, tak jak większość matek tutaj. ba, młoda bardzo chętnie przynosi i odnosi puszki. pozwalam, niech też ma trochę frajdy. btw, u mnie w domu to nigdy nie było tabu, piło się czasami w obecności dzieci, a żadne z nas nie zostało alkoholikiem. pić trzeba umieć smile
    • amulka1987 Re: Dziecko i alkohol 15.08.11, 08:55
      Ja nie piję w ogóle, bo nie lubię- mąż to piwosz i fascynat owocowych trunków.smile Nie mam nic przeciwko, bo pije kulturalnie i nigdy nie zdarzyło się, żeby nie kontaktował. W sumie, to wypicie piwa przy dziecku, to dla mnie nic strasznego, ale już uwaleni oboje rodzice i dziecko 3 letnie (miałam okazję zaobserwowac taką sytuację)- to już jest nie do przyjęcia. Dzieci do baru też nie zabieram, sama nie chodzę, bo nie lubię. Na imprezach u teściów zawsze alkoholu jest więcej niż jedzenia więc z dziecmi się zmywam jak najwcześniej, żeby nie słuchały tych głupot i nie oglądały pijaków. A na imprezach dzieciowych podajecie alkohol? Piwo? Ja pierwsze chrzciny organizowałam z przeświadczeniem, że absolutnie nigdy nie podam alkoholu na imprezach dla dzieci- ponad to- myślałam, że tak jest wszędzie, że nigdzie nikt nie podaje trunków na takich bibach. Jakiez było moje zdziwienie jak dziadek się UPOMNIAŁ o coś mocniejszego po obiadzie,,, W ogóle temat alkoholu jest dla mnie ciężki- w rodzinie wszyscy lubią , a ja jedna nie. Wkurza mnie niemiłościwie, jak się dopominają z byle okazji , że "flaszkę byś musiała postawic". Czasem już po prostu wychodzę trzaskając drzwiami.
    • super-mikunia Re: Dziecko i alkohol 15.08.11, 09:29
      Jedno pije.
    • 1mzeta Re: Dziecko i alkohol 15.08.11, 10:01
      "Czy np. może robić to tylko jedna osoba, a druga zajmuje się dzieckiem?"

      A wyobrażasz sobie żeby obydwoje z rodziców piło w tym samym czasie kiedy mają pod opieką dziecko ?

      Picie alkoholu na plaży może być bardzo groźne. Większość utonięć spowodowana jest piciem alkoholu przez kąpiących się. No i jeszcze jedna sprawa- za picie alkoholu na plaży można teoretycznie dostać mandat. Z reguły kąpieliska mają swoje regulaminy, a te wyraźnie zabraniają wnoszenia i spożywania na ich terenie alkoholu.

      Do baru w Pl bym z dzieckiem nie weszła- już sam smród papierosów mnie odrzuca- tu gdzie mieszkam z dziećmi do baru wejść nie można, a nawet jeśli się da to wchodzimy tam tylko żeby sobie jakiś posiłek zjeść i przeważnie w takim czasie,że pijących alkohol tam jeszcze nie ma- za wczesne dla nich godziny.
      • jasia-mama Re: Dziecko i alkohol 15.08.11, 11:06

        > Do baru w Pl bym z dzieckiem nie weszła- już sam smród papierosów mnie odrzuca-

        O! Brawo! W Polsce się do baru z dziećmi nie wchodzi, bo chlają, palą i rzygają po stołach. Omijaj szerokim łukiem!
        • 1mzeta Re: Dziecko i alkohol 15.08.11, 21:17
          Tobie jak widać rzyganie nawet nie przeszkadza skoro takie obrazki z barowego życia nie są ci obce..........
          • jasia-mama Re: Dziecko i alkohol 15.08.11, 21:28
            big_grin świetna riposta pani emigrantko, szacun! Słyszałaś, że nam tu wprowadzili normy unijne? Teraz będzie kulturka jak np w angielskim barze. Nie na stół, tylko na sąsiadabig_grin
            • 1mzeta Re: Dziecko i alkohol 16.08.11, 10:10
              W Pl normy normami, a rzeczywistość rzeczywistością.
              Jak do tej pory nie zaobserwowałam,żeby np. na drogach jeżdżono zgodnie choćby z polskimi przepisami drogowymi- a tobie się marzą normy unijne buahahaha.............
              • jasia-mama Re: Dziecko i alkohol 16.08.11, 18:43
                Jeśli o mnie chodzi, to wcale mi się te normy nie marzą, wręcz mnie wnerwiają- taka moja słowiańska dusza. Niestety jak płachta na byka działają na mnie wypociny emigrantów krytykujących polskie, bo polskie.
        • minerwamcg Re: Dziecko i alkohol 16.08.11, 16:16
          W Polsce jeśli ktoś w barze (wbrew zakazom) pali, a ponadto chleje na umór, rzyga po stołach i rozbiera się publicznie, to na ogół jest to Anglik na wieczorze kawalerskim smile
      • jul-kaa Re: Dziecko i alkohol 15.08.11, 12:31
        W Polsce od jakiegoś czasu nie wolno palić w knajpach.
        • 1mzeta Re: Dziecko i alkohol 15.08.11, 21:16
          Jasne i w Pl z paleniem w knajpach jest tak jak z przestrzeganiem ograniczenia prędkości.....chyba padnę ze śmiechu.
          • lejla81 Re: Dziecko i alkohol 16.08.11, 16:22
            Chyba będziesz musiała padnąc, bo faktycznie w knajpach się nie pali.
            Nie chodzę z dzieckiem po barach, takich czysto alkoholowych, bo i po co. Jeśli piję, to zazwyczaj jest jeszcze druga osoba, która nie pije.
            Chociaż raz, czy dwa zdarzyła się taka impreza, gdzie pili wszyscy dorośli (sylwester, czyjeś urodziny)
          • minerwamcg Re: Dziecko i alkohol 17.08.11, 00:31
            No to padaj - mam Ci coś podłożyć, żebyś się nie potłukła? Zakaz jest egzekwowany bardzo rygorystycznie, ponieważ sankcje za jego nieprzestrzeganie dotykają i palacza, i właściciela knajpy. Akurat się właściciel czy barman rozpędził ściągać sobie na kark straż miejską.
            Wiele knajp stworzyło sobie sale dla palących i bardzo dobrze, niektóre nawet reklamują się tym, że takowe posiadają.
    • naomi19 Re: Dziecko i alkohol 15.08.11, 13:07
      Zdecydowanie conajmniej 1 osoba powinna być zawsze trzeźwa przy dziecku, również na imprezach. Trzeźwa to trzeźwa, a nie po 2 piwach, czy tylko 1 kieliszku wódy.
      Inna sytuacja, tzn gdy obydwoje rodziców piją przy dzicku to patologia, jak dla mnie.
    • mikams75 Re: Dziecko i alkohol 15.08.11, 17:33
      pijam wino do obadu/kolacji, drinka w barze na plazy czy jakies piwo ze znajomymi.
      Nie widze w tym nic zlego, to sa niewielkie ilosci alkoholu najesciej z jedzeniem, wiec nawet nie poczuje tego.
      • naomi19 Re: Dziecko i alkohol 15.08.11, 19:15
        Nie widze w tym nic zlego,
        Pijący zazwyczaj nie widzą w tym nic złego...
        • mikams75 Re: Dziecko i alkohol 16.08.11, 14:03
          to dokoncze - nie widze nic zlego w tej ilosci, w wiekszej ilosci widzialabym juz cos zlego (i u siebie i u partnera i u innych ludzi).
          • naomi19 Re: Dziecko i alkohol 17.08.11, 16:02
            Rozumiem, że do 3 kieliszków jest zaje,iście a po 3 to już patologia... ehhh
            Pewnie z prowadzeniem samochodu po dragach/alkoholu jest u Ciebie tak samo smile
            Cóż, mnie ta metoda nie przekonuje.
            • mikams75 Re: Dziecko i alkohol 17.08.11, 17:19
              Dziwnie to twoje rozumowanie. Sporo sobie dorobilas do moich postow.
    • slonko1335 Re: Dziecko i alkohol 15.08.11, 17:59
      Jedna z osób gdy jest choćby jedno dziecko w towarzystwie musi być trzeźwa jak najbardziej. Picie alkoholu przez dorosłych przy dziecku jak najbardziej jest dopuszczalne dla mnie, w każdym razie nie bronię moich dzieci przed widokiem pijących alkohol dorosłych, często dorośli-nasi znajomi czy też rodzina piją też w ich towarzystwie gdy jesteśmy razem. Ja nie piję w ogóle więc zawsze mam fuchęwink
      • hanna26 Re: Dziecko i alkohol 15.08.11, 18:57
        Przypomniała mi się historia, która przydarzyła się dość już dawno naszym znajomym. Byliśmy u nich na działce na grillu. Dzieciaki bawiły się, w pewnym momencie jeden z chłopców potknął się i przekoziołkował po schodkach prowadzących na werandę. Maluch wstał cały poobijany, a jedna noga spuchła jak bania, nie wyglądało to dobrze. Trzeba było zawieźć chłopca do szpitala. No i zrobiłam to ja - ponieważ jako jedyna nie miałam w ustach alkoholu. Gospodarze, a zarazem rodzice dziecka byli obydwoje właśnie po piwku. Zawiozłam więc całą trójkę do szpitala. Sytuacja nie była wesoła, ponieważ lekarz dyżurny po krótkich oględzinach dziecka i rozmowie z rodzicami zadzwonił na policję. Oświadczył, że czuje od rodziców alkohol, a dziecko nosi ślady pobicia. Nie myślcie sobie, że to była jakaś ostra popijawa, a matka z ojcem chwiali się na nogach! Naprawdę wszyscy poza mną wypili po jednym piwie. Dodam, że cała sprawa skończyła się dopiero po kilku miesiącach, a co przeżyli ci ludzie to już nie będę opowiadać.
        • naomi19 Re: Dziecko i alkohol 15.08.11, 19:17
          lekarz dyżurny po krótkich oględzinach dziecka i rozmowie z rodzicami zadzwonił na policję. Oświadczył, że czuje od rodziców alkohol,
          Brawo dla lekarza. To już nie chodzi o to, czy oni pobili dziecko czy nie. Ae podczas imprezy, gdy pije się alkohol czy bierze narkotyki trudno kontrolować, czy dziecko jest bezpieczne czy nie.
        • a_weasley Nadgorliwość jest gorsza od bolszewizmu 16.08.11, 10:01
          hanna26 napisała:

          > Oświadczył, że czuje od rod
          > ziców alkohol, a dziecko nosi ślady pobicia. Nie myślcie sobie, że to była jaka
          > ś ostra popijawa, a matka z ojcem chwiali się na nogach! Naprawdę wszyscy poza
          > mną wypili po jednym piwie. Dodam, że cała sprawa skończyła się dopiero po kilk
          > u miesiącach, a co przeżyli ci ludzie to już nie będę opowiadać.

          A dziecku jak te wszystkie zawirowania dobrze zrobiły!
    • leneczkaz Re: Dziecko i alkohol 15.08.11, 19:31
      Wczoraj na statku jakiś tatuś doił piwsko cały rejs. Nawet synkowi dał spróbować O_o.. Widok- średni.

      My mamy taką zasadę, że można wypić przy dziecku ale pije 1 rodzic- drugi kontroluje sytuację. We dwoje pijemy jak jesteśmy bez dzieci (na weselu.. wyjeździe) lub na imprezie z dziadkami (moja mama nie pijąca).
      • lazy_lou a taka sytuacja: 15.08.11, 21:43
        wieczor, wpadaja znajomi na kolacje/grilla/piwo, dziecko idzie spac do wlasnego lozka i co?
        nikt nie pije?
        tylko jedno z rodzicow pozwala sobie na piweczko i to jedno male?

        boze, czytajac mamowe fora wierze ze trafilam do raju! tongue_out
        • leneczkaz Re: a taka sytuacja: 15.08.11, 21:48
          Zdarzyło mi się z raz czy dwa.. Teraz to bym na luzie wypiła, bo syn starszy. Z niemowlakiem to żadna pociecha, że śpi. Ty się ubzdryngolisz a młody zarządzi nocny alarm.. I porażka gotowa.
          • lazy_lou Re: a taka sytuacja: 15.08.11, 21:54
            mi sie trafilo dziecko- aniol- spal jak zarzniety od 2miesiaca zycia wink

            ale co za pozytek z tego, skoro ja alko nie lubie? dziecko mi sie marnowalo! wink

            • leneczkaz Re: a taka sytuacja: 16.08.11, 12:35
              Ale wiesz jak to jest.. Dzieci chorują na weekendy i wakacje. Więc pewnie jakbyś dziabnęła jeden raz to by się zbudził albo rozchorował wink
        • bacha1979 Re: a taka sytuacja: 16.08.11, 09:53
          lazy_lou napisała:

          > wieczor, wpadaja znajomi na kolacje/grilla/piwo, dziecko idzie spac do wlasnego
          > lozka i co?
          > nikt nie pije?
          > tylko jedno z rodzicow pozwala sobie na piweczko i to jedno male?

          No. a to takie nie do wiary???
          My oboje pijemy generalnie bardzo mało, alkohol do szczęścia nie jest nam potrzebny.
          Tym bardziej jeśli jestesmy sami z dzieckiem (a mieszkamy sami więc prawie zawsze nie ma towarzystwa nocującego)to jedno z nas zawsze pozostaje całkiem trzeźwe.
          >
          > boze, czytajac mamowe fora wierze ze trafilam do raju! tongue_out

          Nie pomyślałabym, że to coś niezwykłego. Napiszę ci więcej- często z mężem na weselach "kłócimy"się które pije.W sensie, że każde chce być trzeźwe i to ono prowadzić.
          • silje78 Re: a taka sytuacja: 17.08.11, 09:40
            "Nie pomyślałabym, że to coś niezwykłego. Napiszę ci więcej- często z mężem na w
            > eselach "kłócimy"się które pije.W sensie, że każde chce być trzeźwe i to ono p
            > rowadzić.
            "
            skąd ja to znam wink
            chodzi o "przepychanki" do kluczyków samochodowych wink
        • slonko1335 Re: a taka sytuacja: 16.08.11, 09:59
          tylko jedno z rodzicow pozwala sobie na piweczko i to jedno male?

          no u nas tak właśnie to funkcjonowało, jedno z rodziców piło lampkę wina lub jakiegoś reddsa, w chwili obecnej nie piję żadnego alkoholu więc problemu nie ma, chociaż tak sobie myślę, że jakby trzeba było nagle gdzieś jechać to dużo większym zagrożeniem byłabym ja bez tego alkoholu niż mąż po dwóch piwach(jestem kiepskim kierowcą) no ale na szczęście mieszkamy w dużym mieście więc z reguły problemów z taksówką nie ma.....

          I tak sobie skojarzyłam kiedyś jak nie mieliśmy jeszcze dzieci pojechaliśmy ze znajomymi nad jezioro-oni z niemowlakiem, pojechaliśmy na cały dzień, mieliśmy grila, piwo. Rozstawiliśmy się maż rozciągnął się ze swoim pokalem na leżaku i stwierdził, że kolega może przecież teraz piwko wypić bo będziemy wracać dopiero wieczorem. Tata oburzony spojrzał jak na wariata i zapytał? zgłupiałeś, a jak coś sie stanie, no cokolwiek, niech go pszczoła w język użądli, jesteśmy na zadupiu zanim tu karetka przyjedzie......no fakt.
    • camel_3d tylko tata moze pic... 16.08.11, 09:45
      bo jak nie wypije i bedzie sie dzieckiem zajomwal to gej, a mama jak wypije to lesba..
      wiec juz wiesz...smile))) hehhe...
      • leneczkaz Re: tylko tata moze pic... 16.08.11, 16:14
        Oj tam, oj tam... Przesadzasz wink
        W piciu panuje równouprawnienie wink
    • el_elefante Re: Dziecko i alkohol 16.08.11, 12:11
      Odpowiem tak: nie ma reguły. Nie ma, bo to zależy od kilku rzeczy. Dwie z niech są najistotniejsze. Po pierwsze - jak już było pisane, co, gdzie, a przede wszystkim JAK się pije. Druga ważna rzecz, to odpowiedź na pytanie DLACZEGO się pije.

      Alkohol nie powinien być tematem tabu dla dziecka, podobnie jak inne sprawy, które są wrośnięte w rzeczywistość. Trudno jest przygotować dziecko do życia, amputując te części rzeczywistości, które są dla nas z jakiegoś powodu niewygodne, niezręczne, nieznane, niesmaczne lub niezgodne z przekonaniami. Alkohol był, jest i będzie, a młody człowiek prędzej czy później się z nim zetknie. Powinien być przygotowany do tego w taki sposób, aby to zetknięcie nie uczyniło mu szkody.

      Dziecko się uczy przez obserwacje i naśladowanie. Jeżeli pokażemy mu, że alkohol jest smacznym dodatkiem do posiłku, to prawdopodobnie będzie go tak traktował później. Możemy mu również pokazać, że alkohol jest prostym i łatwo dostępnym sposobem na poprawienie nastroju, wyluzowanie, lekiem na nieśmiałość, stresy itd. Wybór należy do nas.
      • fajnykotek Re: Dziecko i alkohol 17.08.11, 14:21
        el_elefante fajna sygnaturka smile. Ale ja zawsze wiedziałam, że zwłaszcza to taka ryba big_grin dwudyszna big_grin wink.
    • koza_w_rajtuzach Re: Dziecko i alkohol 16.08.11, 19:36
      Mój mąż kilka razy zabrał córkę ze sobą "na piwo". Wypił z kolegą ze dwa piwa, córka dostała frytki i jakiś napój, potem wracali zadowoleni do domu. Nawet nigdy nie zastanawiałam się nad tym i nie miałam żadnych oporów, żeby dziecko z mężem puścić, przecież wiadomo, że przy dziecku na umór pić nie będzie.
    • 18_lipcowa1 Re: Dziecko i alkohol 16.08.11, 20:57
      Nie mam schizy alkoholowej.
      Bywa,ze sa u nas znajomi ,dziecko spi obok w pokoju, a my pijemy drinka.
      Nikt sie nie upija, nie zatacza.

      Uwazam że nie ma co sie kryc przed dzieckiem z alkoholem o ile jest on dozowany w normalnych ilosciach i z kultura.
      Na litosc boska- jestem rodzicem ale tez człowiekiem i mam prawo do relaksu czy spotkan na drinka ze znajomymi
      jak zwykły człowiek.

      Ale rozumiem ze niektorzy maja schizy.
    • ania_kr Re: Dziecko i alkohol 17.08.11, 07:55
      Dla nas to nie problem i pijemy alkohol oboje z mężem przy dziecku. Może nie mam mocnej głowy - a może i dlatego właśnie nie pozwalam sobie na zbyt wiele - lampka wina, czy małe piwo, szczególnie do posiłku nie wpływają na jakość mojej opieki nad dzieckiem. Jeśli zapowiada się, że z małego piwka zrobi się imprezka to wtedy decydujemy kto zajmie się dzieckiem i ta osoba przestaje pić. Jeśli jesteśmy daleko od cywilizacji to jedna osoba też jest trzeźwa, nie tylko ze względu na dziecko, ale też i dorosłych bezpieczeństwo - jak by trzeba było zawieść do szpitala. Ja takie podejście do alkoholu wyniosłam z domu, nigdy nie był traktowany jako zło, zawsze jakiś był i często widziałam rodziców pijących, ale nigdy pijanych.
      • lillaj Re: Dziecko i alkohol 17.08.11, 09:52
        ania_kr napisała:

        > Dla nas to nie problem i pijemy alkohol oboje z mężem przy dziecku. Może nie ma
        > m mocnej głowy - a może i dlatego właśnie nie pozwalam sobie na zbyt wiele

        To tak jak ja. Wiem, ze mogę wypić max dwa piwa 0,5 i funkcjonuję normalnie i po dwóch mówię sobie stop. Gdybym miała z tym problem i mimo postanowień popłynęłabym choć raz, po prostu nie piłabym przy dziecku i tyle. Nie mam problemu z tym, ze ja i mąż wypijemy piwo czy lampkę wina do obiadu. Zresztą mąż raczej nietrunkowy i rzadko pije - w zasadzie głównie na urlopie. Natomiast nie pozwalam sobie na alkohol, gdy dziecko ma nawet niewielkie objawy przeziębienia, no i absolutny zakaz prowadzenia po alkoholu.
    • silje78 Re: Dziecko i alkohol 17.08.11, 09:28
      ja jestem przewrażliwiona. w zasadzie nie widzę nic złego w tym, że przy dziecku wypije się jedno piwo czy lampkę wina, ale zawsze mam obawę co będzie jak coś się stanie i będzie trzeba jechać np do lekarza.
      choć przyznam, ze widok pijących rodziców i bawiących się dzieci jakoś mnie odstrecza, ale może to dlatego, że my raczej nie pijemy alkoholu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka