Dodaj do ulubionych

Publiczne przedszkole tylko dla samotnych matek!?

22.09.11, 16:27
Jestem wkurzona strasznie. Moje dziecko się oczywiście nie dostało. No cóż, bo ma mamę i tatę, na dodatek w związku małżeńskim. Oboje pracujemy więc stać nas przecież na prywatne.
Jednak każda z dyrektorek przy odmowie wręcz powiedziała, że ma też dość samotnych matek bo najwięcej dzieci w przedszkolu jest właśnie od nich. Często podjeżdżają takimi furami, że szczęka opada. Chyba wypada się więc rozwieźć, wtedy pewnie będzie łatwiej.
Ja rozumiem zdarzenia losowe, ale ciekawe, ile procent jest ich w rzeczywistości...
Obserwuj wątek
    • aagnes Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 22.09.11, 17:56
      Oj tam samotne matki - tak naprawde w przedszkolu 90 % dzieci to matek NIEPRACUJACYCH, ktore po wprowadzeniu rozliczania godzinowego nagle znalazly czas na odebranie dziecka o 12-ej. czy maja meza czy nie to juz druga sprawa, w ogole mi to wisi, bo w sumie dzisiaj maz jest jutro go nie ma. i te dzieci zajmuja miejsca dzieciom pracujacym normalnie malzenstwom.
      • nikulenka Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 22.09.11, 19:04
        Zakładając, że te niepracujące matki chciałyby jednak pracować to Twoje podejście też jest troszkę nie fair. Po pierwsze muszą one bowiem choć chwilę czasu aby tą pracę znaleźć, po drugie jeśli już znajdą i zostaną matkami pracującymi, tak jak Ty, to co wtedy poczną z dzieckiem, po trzecie brak jednej pensji w domu również często daje się we znaki, więc takich mam nie stać na prywatne przedszkole (nie mówię tutaj o sytuacjach gdzie ojciec/mąż zarabia wystarczająco dużo). U nas generalnie jest wielki problem z miejscami w przedszkolach, a na tym najbardziej cierpią podzielone dzieciaki.
        • zjawa1 Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 22.09.11, 21:28
          Oburzajace jest to, ze w przedszkolach sa dzieci matek, ktore nie pracuja i siedza w domu. Maluja paznokcie i robia w tym czasie obiadki dla mezow oraz jak same przyznaja-przynajmniej te w naszym przedszkolu-odpoczywaja od dziecka!

          Inna sprawa to ta, ze weryfikacja samotnej matki ewidentnie szwankuje w naszym kraju.
          Sama nia jestem i przyznam szczerze, ze tez oburzam sie na to w jaki sposob pseudo ,,samotne matki" kombinuja.
          Uwazam, ze obowiazkowo w trakcie zapisow powinien byc przedstawiany chocby wyrok sadu w sprawie zasadzonych alimentow. To na 100% zmniejszylo by znaczaco nabur dzieci od ,,pseudo samotnych".

          I sprawa najwazniejsza, jesli masz jakies prtetensje do faktycznie samotnych rodzicow to dokladniej je precyzuj.
          Ja nie moglabym pozowlic sobie na to, zeby utrzymujac caly dom, siebie oraz dziecko wynajmowac opiekunke za ok 1300zl minimum co miesiac!
          Wiec wyluzuj troche bo jestes nie taktowna.
          Nie jedna piszaca tak, jak ty nie dalaby sobie rady przez pol roku jako samotna matka...
          • zjawa1 Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 22.09.11, 21:31
            Pamuietaj, ze samotna matka nie ma pensji meza z ktorej utrzymywana jest cala rodzina.
            Takie kobiety i mezczyzni musza pracowac wiec nic dziwnego, ze maja pierwszenstwo!
          • blaszany_dzwoneczek Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 22.09.11, 21:59
            zjawa1 napisała:

            > Oburzajace jest to, ze w przedszkolach sa dzieci matek, ktore nie pracuja i sie
            > dza w domu.

            To na przykład moje dziecko. Było miejsce, dostała się. Nic nie było ściemniane, w rekrutacji miała 1 punkt, a nie 32 czy 64, jak z obojgiem rodziców pracujących, czy z samotną matką. No i chodzi do przedszkola. No, oburzające!!!
            • zjawa1 Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 22.09.11, 22:07
              Oburzajace jest to wzgledem tego co pisze autorka watku, a nie ogolnie.
              Oceniajac pod tym katem to faktycznie stan ,,oburzajacy".
              Ja osobioscie uwazam, ze kazde dziecko powinno miec prawo do panstwowego przedszkola.
              Niestety rzad masowo je likwidowal, bo nie wpadl na to, ze po nizu, bedzie rodzic wyz demograficzny i pojawia sie az takie deficyty z miejscami!

              No ale coz, przeciez obecny rzad zlagodzil przepisy odnosnie powstawania nowych placowek przedszkolnych. Takze teraz nawet pedowil moze je zakladac-nie rajcuje Was to? Piweniedzy nie macie czy cosmile?
              Przeciez mamy naprawde strasznie duzo takich instytucjie nawet w porownaniu z krajami zach...
              No coz, to ze sa to prywatnie i drogie przedszkola w 60% to juz inna bajka....
          • jakw Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 22.09.11, 22:11
            zjawa1 napisała:

            > Oburzajace jest to, ze w przedszkolach sa dzieci matek, ktore nie pracuja i sie
            > dza w domu. Maluja paznokcie i robia w tym czasie obiadki dla mezow oraz jak sa
            > me przyznaja-przynajmniej te w naszym przedszkolu-odpoczywaja od dziecka!
            (...)
            > Inna sprawa to ta, ze weryfikacja samotnej matki ewidentnie szwankuje w naszym
            > kraju.
            Wychodzi na to, że zbyt mało miejsc w przedszkolach to wina pseudosamotnych bądź niepracujących matek - rozumiem, że to one podejmują decyzje dotyczące liczby przedszkoli.
            • zjawa1 Re: jakw 22.09.11, 22:16
              Wysmienita plenta!
              Jednak rozpatrujac to, komu bardziej ,,nalezy sie" przedszkole w tak trudnych i ekstermalnych czasach, w jakich nam przyszlo zyc, to faktycznie: pierwszenstwo powinny miec samotne, pracujace matki a nie te, ktore utrzymuje maz i siedza w domu... Bo teoretycznie skoro siedza w domu, to moga zajac sie i dzieckiem, a te, ktore same wychowuja musza pracowac, zeby wyzywic dziecko i nie moga sie nim zaopiekowac w domowym zaciszu... sprawa jest ewidentnie logiczna-czy czegos nie rozumiecie?
              • jakw Re: jakw 22.09.11, 22:21
                Przedszkole jest reklamowane przez MEN jako instytucja edukacyjna (przynajmniej w zakresie 5 godzin dziennie). Skoro tak - powinno być dostępne dla wszystkich chętnych.
          • blue_romka Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 23.09.11, 12:15
            zjawa1 napisała:
            > Oburzajace jest to, ze w przedszkolach sa dzieci matek, ktore nie pracuja i sie
            > dza w domu.

            Aleś wymyśliła! To takie dzieci nie mają prawa do edukacji, do socjalizacji w grupie rówieśniczej? Matka im nie zapewni tego co przedszkole, więc z punktu widzenia dziecka (a ten jest najważniejszy) nie ma znaczenia czy matka pracuje czy nie.
    • zjawa1 Re: 22.09.11, 21:42
      Często podjeż
      > dżają takimi furami, że szczęka opada. Chyba wypada się więc rozwieźć, wtedy pe
      > wnie będzie łatwiej.
      Myslisz, ze jak sie rozdwiedziesz, to tez bedziesz podjezdzac ,, takimi furami".
      Skoro tak, to nic nie stoji chyba na przeszkodzie?
      Zreszta ,,nigdy nie mow nigdy" byc moze bedziesz miala okaze sprawdzic co, to jest samotne wychowywanie dziecka.

      Jesli nie masz dobrej pracy, to przy srednio zasadzanych alimentach zginiesz. Taka jest prawda.
      Ze nie wspomne o trudzie samotnego rodzicielstwa.
      Dlatego nie myl pojec nazywajac zyjacych w konkubinatach z samotnie wychowujacymi rodzicami.
      • memphis90 Re: 24.09.11, 22:18
        > Dlatego nie myl pojec nazywajac zyjacych w konkubinatach z samotnie wychowujacy
        > mi rodzicami.
        Problem w tym, że właśnie przedszkola mylą matki samotne z matkami w konkubinacie.
    • leneczkaz Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 23.09.11, 07:33
      A ja nie chciałam nawet startować w te wojny o miejsce, bo fakt, nie pracuję (jestem na l4), ale nie podołałabym fizycznie opiekować się synkiem od 8 do 16 sama i potem wspólnie z mężem. Jeszcze latem dałabym radę, ale teraz brzuch większy, zajęć mniej, więc nie wyobrażam sobie nie mieć opcji posłania dziecia do p-kola.
      Chodzi więc do p-kola prywatnego.
    • camel_3d ale coz w tym zlego? 23.09.11, 08:59
      napisze ci, jak to wyglada w niemczech.
      na miejsce w zlobku czeka sie czasem rok lub poltora. dlatego dzieci melduje sie do zlobka w zasadzie zaraz po urodzeniu. nie wszedzie.. to zelazey od miasta...
      ale pierwszenstwo na liscie maja osoba samotnie wychowujace (prawnie)

      postaw siebie w sytuacjai matki samotnie wychowujacej dzeicko. Konczy sie maciezynski..i co dalej? zlobek.. matka musi isc do pracy... innych dochodow nei ma...
      a ze jezdzi dobra "fura"... zazdrosc? co to ma do rzeczy.. ma sprzedac auto bo kogos w oczy kole?

      • lenawawa Re: ale coz w tym zlego? 23.09.11, 09:33
        W takim razie jakie dokumenty są wymagane od samotnych matek?
        • camel_3d Re: ale coz w tym zlego? 23.09.11, 09:39
          > W takim razie jakie dokumenty są wymagane od samotnych matek?


          ze samotnie wychwuje dzeicko. tu wystawia je jugendamt czyli cos w rodzaju kuratorium..wydzial rodzinny
          • leneczkaz Re: ale coz w tym zlego? 23.09.11, 10:19
            A samotna matka może mieć chłopaka? A takiego chłopaka co z nią mieszka i przypadkowo jest ojcem jej dziecka? Sprawdza to ktoś?
            • takasobieja79 Re: ale coz w tym zlego? 23.09.11, 11:31
              Ja za to napisze jak jest w UK
              Moje chodzi do takiego państwowego centrum
              Aplikowałam juz o nie w styczniu by od września mogło isc

              Wzielam aplikacje i czytam
              pierwszenstwo maja samotni rodzice
              dzieci skierowane przez SS(pomoc spoleczna)
              Rodziny pobierajace zasilki....
              Gdy do przedszkola chodzi juz rodzenstwo

              Czytam i patrze nie zaliczam sie do zadnej z tych grup , malo tego ja nie pracuje( zaczelam studia)
              Na odpowiedz czekalismy do konca czerwca gdzie bylam przekonana ze sie nie dostanie i kolejny rok w domu
              A tu niespodzianka dostala sie, okazalo sie pomocne to ze corka chodzila do tego centrum na wiele regularnych play group wiec i to choc nie wymiienione w punktach mialo wplyw. Zalezalo mi na tym przedszkolu bo dzieci ktore sie tam dostana , maja pierwszenstwo przy skladaniu papierwo do szkoly , bo jest to przedszkole przyszkolne. A szkola cieszy sie bardzo dobra opinia chociaz jest mala.
              Zawsze mnie ciekawilo dlaczego dzieci rodzin z zzasilkami maja tu pierwszenstwo , znam kilka osob ktore pobieraja zasilki ii im panstwo placi za prywatne przedszkola czesto 100%
              Druga sprawa to fakt ze tutaj samotka matka musi pracowac tylko 16 godz w tygodniu by dostwc mase zasilkow, ma oplacane calkowicie wynajem mieszkana i dostaje pelno zasilkow. A ze pobierajac zasilki nie oplaca sie podawac ze zyje sie z partnerem ojcem dziecka tylko jako samotna , jest tu wlasnie jak pisze autorka postu , matki przyjezdzaja fajnymi furami tzn samotne matki , a tak naprawde zyja z partnerem i ciagna z panstwa i przywilejow ile wlezie

              Wiec moje dziecko ma byc poszkodowane , bo ma tate i mame, w dodatku ups jestesmy malzestwem?? A tata ma dobra prace i stac rodzine na to by mama nie pracowala?



              • camel_3d Re: ale coz w tym zlego? 23.09.11, 11:53
                > Zawsze mnie ciekawilo dlaczego dzieci rodzin z zzasilkami maja tu pierws
                > zenstwo , znam kilka osob ktore pobieraja zasilki ii im panstwo placi za prywat
                > ne przedszkola czesto 100%


                dlatego zeby dzecko nie kisilo sie az do szkola z niezaradnymi rodzicami w d domu..zreszta wiekszosc rodzin na zasilkach to dosc proste rodziny. w przedszkolu dziecko ma szanse na jakies sensowne spedzenia dnia.. teoretyzcnie
            • camel_3d Re: ale coz w tym zlego? 23.09.11, 11:51
              oficjalnie jest samotna...

              moze tez mieszkac z rodzicami..nie ma znaczenia..

              oficjalnie prawnie jest osoba samotnie wychowujaca dziecko
              • leneczkaz Re: ale coz w tym zlego? 25.09.11, 08:44
                Czyli niepotrzebnie się hajtałam? big_grin
                Kurde.
                Rozwiodę się i jak znalazł się p-kole znajdzie..
                (z mężem już nie-mężem i tak będę tworzyć 1 gospodarstwo domowe)
                • camel_3d Re: ale coz w tym zlego? 25.09.11, 11:13
                  leneczkaz napisała:

                  > Czyli niepotrzebnie się hajtałam? big_grin

                  tu jest ciut inne prawo. nie wiem jak w PL. ale jezeli tu matka mieszka z ojcem dziecka (majacym prawa rodzicielskie) to nie jest uznawanaa za samotna. w przeciwienstwioe do polki, tutaj jezeli si enie jest malzenstwem, matka podaje w akcie ojca dziecka, al enie znaczy ze on ma prawo do wychowania. ma prawo do placenia alimentowsmile))

                  jezeli mieszka zfacetem, ktory jest ojcem dziecka i ma prawo do opieki to = nie jest samotnie wychowujaca. smile)


                  musialabys si erozwiesc i nie mieszkac razem..nie wiem czy ojciec twojego malucha by na to poszedl smile
                  • leneczkaz Re: ale coz w tym zlego? 25.09.11, 17:23
                    > jezeli mieszka zfacetem, ktory jest ojcem dziecka i ma prawo do opieki to = ni
                    > e jest samotnie wychowujaca. smile)
                    >
                    >
                    > musialabys si erozwiesc i nie mieszkac razem..nie wiem czy ojciec twojego maluc
                    > ha by na to poszedl smile

                    Oj, raczej JA bym na to nie poszła. 3-latek i brzucha jak balon (+obecnie przeziębienie) samotnie.. No way!
      • forio Re: ale coz w tym zlego? 23.09.11, 19:01
        camel_3d napisał:

        > napisze ci, jak to wyglada w niemczech.

        Ja żyję w Polsce i mam gdzieś, jak to jest w Niemczech.

        > ..
        > a ze jezdzi dobra "fura"... zazdrosc? co to ma do rzeczy.. ma sprzedac auto bo
        > kogos w oczy kole?

        Żeby było jasne - życzę wszystkim dzieciom, żeby jeździły Astonem Martinem. Nie zrozumiałeś problemu i zresztą też mnie wkurzasz bo mieszkasz w Niemczech gdzie pewnie masz o wiele lepiej wink)) a i tyle czasu masz na pisanie na tym forum że tego to Ci NAPRAWDĘ ZAZDROSZCZĘ i nie boję się tego przyznać wink))

        Pozdrawiam
        • camel_3d Re: ale coz w tym zlego? 23.09.11, 22:55
          no ale skoro ty jako zamezna masz w PL gorzej, to co ma powiedziec samotna matka?

          • zjawa1 Re: Camel:) 23.09.11, 23:26
            Jak to co ma powiedziec?
            Samotna matka w Polsce jezdzi wypasionymi limuzynami i to posrednoi irytuje autorke watku.
            Pewnie bezposredno jeszcze bardziej wkurza ja to, ze taka samotna matka majac srednio zasadzanych w Plsce po 400zl alimentow na dziecko leopiej sobie radzi niz mezatkasmile bo jest bardziej ,,obrotna" i wiecej zarabiasmile
            • camel_3d Re: Camel:) 25.09.11, 11:16
              zjawa1 napisała:

              > Jak to co ma powiedziec?
              > Samotna matka w Polsce jezdzi wypasionymi limuzynami i to posrednoi irytuje aut
              > orke watku.

              al eje nie rozumieeim..przeciez zeby jezdzic ta limuzyna tez musi pracowac. Poza tym.. samotna to samotna..ojciec nie mieszka z dzieckiem wiec ona musi sie byc moze sam zajmowac. to nie ma znaczenia. Przeciez zamezne matki tez jezdza wypasionymi limuzynami.
              Poza tym ta "wypasiona" limuzyne to bym z przymrozeniem oka bral. 10 letnie bwm po wypadku, odklepane tez bedzie w oczych wielu wypasiona limuzynasmile))


              > Pewnie bezposredno jeszcze bardziej wkurza ja to, ze taka samotna matka majac s
              > rednio zasadzanych w Plsce po 400zl alimentow na dziecko leopiej sobie radzi ni
              > z mezatkasmile bo jest bardziej ,,obrotna" i wiecej zarabiasmile


              coz.... bywa... moze to tez "pozostalosc" po czasach malzenskich.. wedlug mnei w sumie. to nie ma znaczenia.. ale fakt..zte moze kole w oczysmile)))
    • upartamama Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 23.09.11, 12:02
      Ciekawe jak rozróżniają samotne matki a matki z dzieckiem żyjące w konkubinacie. No niby samotna matka ale pensje dwie.
      Moja koleżanka kiedyś korzystała z pewnych przywilejów dla samotnych matek, bo powiedziała pani, że owszem męża ma zagranicą i ona sama z tymi dziećmi bo mąż wraca raz na pół roku na tydzień i ona w definicji jest matką samotnie wychowującą dzieci. Jak się jej zapytałam czy poinformowała panią o comiesięcznej kasie która jej wpływa na konto od męża to jej się głupio zrobiło.
      • mag_pie Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 23.09.11, 12:04
        a co ma wspólnego kasa z samotnym wychowywaniem ?
        • zjawa1 Re: mag_pie 23.09.11, 23:33
          mag_pie napisała:

          > a co ma wspólnego kasa z samotnym wychowywaniem ?
          Naprawde nie wiesz?
          Tyle ma wspolnego z kasa, ze faktycznie samotnie wychowujaca matka musi utrzymac sama caly dom, dziecko i siebie.
          Dostaje zasadzone srednio w Polsce alimenty od ojca dziecka w wysokosci od 340 zl do 400 zl srednio, choc bywaja i takie, co maja po 200 zl zasadzane...
          W 90% taka samotna matka zarabia srednio ok 1500zl, ze nie wspomne o tych co zarabiaja najnizsza srednia krajowa.
          Natomisat jesli na cala rozdine pracuja 2 osoby, to nawet przy zalozeniu, ze jest to 1600zl na rodzica w sumie maja 3200 zl na to, zeby oplacic czynsz itp. A nie 1900zl. Wiec nawet w tym skrajnym przypadku widac roznice.
          Z reguly jednak bywa tak, ze taka matka zarabia ok 1200zl dostaje 300zl alimentow.
          Wiec jak ma utrzymac mieszkanie, dziecko i siebie?
          • jakw Re: mag_pie 25.09.11, 17:34
            zjawa1 napisała:

            > W 90% taka samotna matka zarabia srednio ok 1500zl, ze nie wspomne o tych co za
            > rabiaja najnizsza srednia krajowa.
            Gwoli ścisłości: nie ma czegoś takiego jak najniższa średnia, jest albo średnia krajowa, albo płaca minimalna.
    • mag_pie Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 23.09.11, 12:03
      Rozwiedź się, będziesz mieć fajną furę i masę przywilejów.
      Definicja ustawowa:
      Za osobę samotnie wychowującą dzieci uważa się jednego z rodziców albo opiekuna prawnego, jeżeli osoba ta jest panną, kawalerem, wdową, wdowcem, rozwódką, rozwodnikiem albo osobą w stosunku, do której orzeczono separację w rozumieniu odrębnych przepisów. Za osobę samotnie wychowującą dzieci uważa się również osobę pozostającą w związku małżeńskim, jeżeli jej małżonek został pozbawiony praw rodzicielskich lub odbywa karę pozbawienia wolności.

      Definicja, jak widać nie wskazuje, że dana osoba musi samotnie wychowywać dziecko w rozumieniu potocznym – ważne jest wypełnienie przesłanek ustawowych.
      Wszystko jest zgodne z prawem. Gdyby nie samotny rodzic nie oświadczył ze jest samotny to byłoby to niezgodne z ustawą.
      Ale z drugiej strony dlaczego jest taki sprzeciw społeczny przeciwko legalizacji związków partnerskich? tak niestety jest że zawsze ktoś jest pokrzywdzony skoro zapisy prawa nie idą zgodnie z ze zmianami społecznymi.
    • saszanasza Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 23.09.11, 13:11
      Moja córka też się dostała, choć nadal jestem na urlopie wychowawczym (z punktu widzenia przepisów - nadal jestem pracownikiem).
      ale....za chwilę będę na wypowiedzeniu. stracę pracę, zresztą teoretycznie stracę niewiele, nie wyobrażam sobie do niej wracać, ponieważ musiałabym żegnać się z dziećmi o 6.00 a wracałabym o 19.00. biorąc pod uwagę fakt że mąż ciągle w delegacjach (od poniedziałku do czwartku co najmniej), a wokół rodziny brak,moje dzieci w praktyce chowałyby się bez rodziców. Do tego zarobki...starczyłyby na dojazd i zatrudnienie niani na kilka godzin i pewnie opłacenie przedszkola -żenujące, biorąc pod uwagę fakt że pracowałam w BANKU!

      Tak więc prawie pretenduje do miana samotnej matki choć wcale nią nie jestem. Mam nadzieję że uda mi się znaleźć pracę, o dodatkowej edukacji tudzież podniesieniu kwalifikacji nie mam co marzyć, bo ta odbywa się po południu a wtedy nie mam co począć z dzieciakami. Póki co wykupiłam sobie kursy internetowe.
      Cóż..będę szukać pracy, jest to możliwe, a nie byłoby gdyby córka do przedszkola jednak się nie dostałasad
      Nie jestem matką Polką która czerpie radość z siedzenia w domu , gotowania i wychowywania dziec,i choć dzieci są dla mnie najważniejsze. Chcę pracować, dla siebie, dla dzieci, ale nie kosztem dzieci...
      • lenawawa Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 23.09.11, 13:32
        w mojej okolicy jest z 5 przedszkoli i dwa żłobki
        z rozmów z rodzicami dowiaduję się,że nie ma miejsc bo samotne mamy..
        kurcze tyle ich aż jest???
        ja wychowuję dziecko z partnerem i jak zapisywałam małego do żlobka to od razu (jak podałam inne nazwiska) pani zastrzegła że dziecko wychowywane w konkubinacie traktują jak ze związku małżeńskiego
        to może odpowie mi samotna mama jakie dokumenty dostarczała do przedszkola/złobka
        • forio Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 23.09.11, 18:54
          Dziękuję Wam za wszystkie odpowiedzi. Po prostu szlag mnie trafia. Ja z mężem na tyle pracujemy, że dziecko widzimy rano przed 8.00 i około 18.00 po przedszkolu, a i tak mamy szczęście, bo większość z przedszkoli zwłaszcza publicznych jest czynna do 17.00 - co za debilizm swoją drogą, ponieważ jesteśmy w Warszawie, same dojazdy to 2h codziennie. A pindzia dyrektorka z topowego przedszkola publicznego w okolicy (przepraszam za takie wyrazy ale jestem na maxa już wkurzona), jest zdziwiona, że może by przedszkole było otwarte do 18.00. Następna mądra twierdzi, że przecież tak długo bez rodziców to jakieś przestępstwo. To pytam co mamy zrobić??? Pracujemy od 9.00 do 17.00!!! Jak większość ludzi których znam!!! Plus 2h na dojazdy. TO JEST JAKIŚ KOSZMAR.
          Jakbym chciała tyle pracować i dziecka nie widzieć. A muszę pracować bo inaczej nie stać by nas było na prywatne przedszkole plus oczywiście bajery w stylu karate, zoo i inne... A przecież nie wypiszę dziecka z tego bo nie będzie w tym czasie siedziało i patrzyło - w wielkim skrócie.
          A co do tematu który zaczęłam. Naprawdę jestem rozżalona, na wszystkie mamusie samotne, siedzące w domu, gdy ich dzieci zajmują miejsca w przedszkolu publicznym. Nie jestem w stanie im współczuć i wręcz rodzi się we mnie coraz większy żal, po cholerę jestem w normalnym związku???
          Za chwilę pieprznę pracę, siądę pod przedszkolem i będę sprawdzać, śledzić te mamusie.
          Albo może chrzanię pracę, kredyt na mieszkanie, pójdę do komunalki, wszystko mi dadzą a i będę miała czas wtedy dla dziecka.
          Ehh.. jeszcze raz Was przepraszam ale chyba muszę się po prostu wykrzyczeć.
          A i jeszcze Camelowi dowalę bo też mnie wkurzył wink

          Pozdrawiam Was serdecznie
          • tempera_tura Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 23.09.11, 20:35
            Troche się z Tobą zgadzam. Ostatnio obserwuję coraz to nowsze absurdy tego świata. Też czuję sie upupiona... Nie wiem po co braliśmy slub (tylko pogarsza sytuację), po co się uczymy i dobrze zarabiamy (i tak nam zabiorą a dziecko pójdzie do prywatnego bo przecież nas stać)...
            Eh, mam znajomą, nic nie robi całe życie, mąż też. Nie chodzili do szkoły, nie pracują. Mają już 3 dziecko, dostali duze socjalne mieszkanie (przecież sie nalezy) a dzieciaki od rana do wieczora w żłobku i przedszkolu państwowym w pierwszej kolejności bo z biednej rodziny... Oczywiście nie są w związku małżeńskim... Ona niby samotna. Siedzą przed TV całe dnie i szczęśliwi........
            Pozałatwiali sobie "papierki" na różne okazje, nie wiem jak to wszytsko działa ale mnie szlag trafia jak na to patrze....znam ich od dziecka i wiem że wszystko to ściema.
            A Ja? "Normalny" człowiek? Nie dośc że musze zarobić na swoje utrzymanie to jeszcze z moich podatków utrzymuje takie rodziny i nawet zeby mnie lekko odciążyć nie znajde miejsca w przedszkolu bo "stać" mnie na prywatne...... Fak!! Nie opłacalny interes, i weź tu sie staraj..
            • saszanasza Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 23.09.11, 20:39
              Miałam tak samo przy starszym dzieckusad
              Obydwoje pracowaliśmy - dziecko się nie dostało do państwowegosad
              Moja cała pensa szła na opiekunkę, po roku zapisaliśmy do prywatnego przedszkola. Był 300 złotych taniej...Dziecku się nie podobało, mnie się nie podobało ale mus był...
              • zjawa1 W Polsce nie weryfikuje sie tego czy ktos faktyczn 23.09.11, 20:54
                jest samotna matka czy pseudo samotna, a wiez zyjaca w konkubinacie.
                To jest wg. mnie oburzajace, jak pisalam wyzej.
                Jedyne na czym opieraja sie to to, co wypelni w trakcje rejestracji rodzic!
                Dlatego uwazam, ze chociaz powinno byc obowiazkowe dolaczanie do dokumentacji np. zasadzonych alimentow. Polowa pseudo odpadlaby w tym momencie.
                Choc slyszalam i o takich przypadkach, ze celowo pary zyjace w konkubinatach wystepuja na sprawe sadowa o przyslowiowe alimenty w celu pozyskania szybciej np. mieszkania socialnego, co w moich oczach jest skandalem!
          • hanah.vic Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 23.09.11, 21:33
            Oj sflustrowana jesteś...a ja Ci powiem że każdy kombinuje jak może. Jeśli chcesz już kogoś winić za to że nie ma miejsc w publicznych przedszkolach, to wiń tych, którzy rządzą tym krajem. Miejsc w publiczych przedszkolach/żłobkach zawsze było/jest i bedzie za mało. I raczej nie jest to wina "samotnych" matek.Żyj i pozwól żyć innym. I daj spokój Camelowi......smile
            • szlemka Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 25.09.11, 16:31
              Powszechna u nas logika-" każdy kombinuje jak może". A że nie jest to uczciwe, cóż... Ważne, że w niedzielę do kościoła, co jakiś czas spowiedź i wszystko gra...
          • mnb0 Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 24.09.11, 15:30
            Ale przeciez przedszkole nie jest jedyna opcja. Skoro oboje pracujecie, mozecie przeciez zatrudnic nianie. Dlaczego dziecko ma nie miec prawa do przedszkola, bo matka siedzi w domu, dajmy na to z mlodszym dzieckiem. Przeciez to nie wina dziecka.
            • memphis90 Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 24.09.11, 22:24
              Skoro oboje pracujecie, mozecie
              > przeciez zatrudnic nianie.
              A sądzisz, że każdego stać na nianię? Zresztą niby dlaczego miałabym wywalać 3/4 pensji na nianię, a dziecko niepracującej laski żyjącej w konkubinacie ma mieć darmowe przedszkole? Przecież przedszkola opłacane są z podatków ludzi pracujących.
              • zjawa1 Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 24.09.11, 22:27
                A co to za roznica czy matka niepracujaca w konkubinacie czy mezatka?
                Roznica polega na tym, ze autorka watku obluzgalam samotne matki, ktore pracuja i maja miejsca dla dziecka w przedszkolu! To jest skandal!
              • mnb0 Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 25.09.11, 14:43
                Wszelki socjal jest placony z podatkow ludzi pracujacych. Jak chcecie miec darmowe przedszkola, to placcie, jak nie - to glosujcie na UPR.
          • beverly1985 Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 25.09.11, 16:04
            Nie do końca się z zgadzam z twoimi krzykami o mozliwość zostawiania dziecka w przedszkolu 10 godzin. Zarówno ja, jak i wszyscy luzie z dziecmi których znam tongue_out na ten trudny czas, kiedy dziecko jest małe jakoś potrafili się zorganizować równocześnie pracując i odbierajac jednak dziecko wcześniej. Co więcej było to obmyslane zanim nowy człowiek pojawił się na swiecie
            Sposoby sa różne
            -praca na niepełny etat
            -umówienie się z pracodawcą, ze się przychodzi i wychodzi wcześniej
            -odbieranie na zmiany- moja kolezanka w jednym tygodniu wychodzi o 16, a w drugim tygodniu jej mąż
            -zatrudnienie niani do odbierania ok. 15 (skoro dwie osoby pracują, i to w Warszawie, to zawsze przynajmnije te kilkaset zlotych na nianię się znajdzie)
            -pomoc innej mamy z tego samego przedszkola, aby odbierała dziecko wcześniej
            - w przypadku długich dojazdów- przedszkole blisko pracy.

            To wszystko wśród rodziców pracujacych własnie od 9 do 17 (albo i 17.30) w stolicy.
            • wrzesniowamama07 Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 25.09.11, 17:05
              Jestem samodzielną - niepapierową, tylko prawdziwą - matką 4-latka. Mam ten komfort, że tata dziecka się poczuwa, płaci alimenty i to przyzwoite, a i ja zarabiam dobrze. Mogłabym lepiej, gdybym nie zrezygnowała z pracy po 10 godzin 6 dni w tygodniu. Zrezygnowałam, na rzecz własnej działalności i przede wszystkim schowania myśli o karierze do kieszeni. Moje dziecko jest w przedszkolu 8 godzin (i uważam, że to i tak bardzo dużo). Jak jest chore, zatrudniam nianię która się nim opiekowała wcześniej (rodzinę mam daleko). Ja pracuję więcej niż 10 godzin - bo dużo pracy wykonuję, jak mały idzie spać. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy tak może, ale opowieści o wypasionych limuzynach samotnych matek mnie po prostu rozwalają na łopatki...
              • wrzesniowamama07 Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 25.09.11, 17:10
                A, i jeszcze dodam, że również mieszkam w Warszawie, przedszkole mam niedaleko miejsca zamieszkania, pracuję w pewnej odległości, dojazd tramwajem z miejsca w którym zwykle pracuję zajmuje mi 25 minut, metrem oczywiście mniej. Samotne matki kochają transport publiczny wink
    • marika012 Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 24.09.11, 07:19
      Nie czytałam wszystkiego więc może powtórzę po kimś wink
      Psioczycie na "samotne" matki albo matki niepracujące tylko paznokcie malujące.
      A to wina gmin, że nie każde dziecko może brać udział w edukacji przedszkolnej bo nie tworzy tylu miejsc na jakie jest zapotrzebowanie. Tu gdzie ja mieszkam wszystkie dzieci, których rodzice złożyli karty, dostały się do przedszkoli publicznych.
    • aurinko Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 24.09.11, 09:25
      forio napisała:

      > No cóż, bo
      > ma mamę i tatę, na dodatek w związku małżeńskim. Oboje pracujemy więc stać nas
      > przecież na prywatne.

      Moje się dostało rok temu, mimo, że nie jestem samotną matką i takiej nie udawałam. Też oboje pracujemy (ja na DG w domu) i nikt nam nie wciskał, że stać nas na prywatne.
      Generalizujesz bo akurat Twoje się nie dostało.
      • lenawawa Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 24.09.11, 16:30
        forio
        ja mieszkam w komunalce i wierz mi nie chciałabyś być na moim miejscu
        koszt ogrzewania jest powalający
        a o socjalne staram się już kilka lat bez skutku
        przy zapisie do żłobka od razu zostałam poinformowana ze traktują nas jak pełną rodzinę itp
        oczywiście się nie dostał
        także nie wszędzie jest takróżówo

        • malwisul Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 24.09.11, 22:22
          Jestem samotną matką i dla mnie paradoks największy to to, że trzeba pracowac zeby posłac dziecko do przedszkola, więc szukasz pracy- udało się, no ale co z dzieckiem? O miejsce dopiero się starasz a jutro pierwszy dzień do pracy??? Druga opcja: starasz się o miejsce żeby móc poszukac pracy i co? Nie przysługuje.... Smutne uncertain
    • memphis90 Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 24.09.11, 22:14
      Nie wiem, jak u nas z samotnymi matkami, ale żadna chyba nie pracuje (albo wszystkie mają babcie lub opiekunki)... Jak odbieram Lilę o 14 (korzystam z przerwy dla matki karmiącej), to na sali jest max. 5 dzieci, reszta zabrana o 12-13... Ciekawe, czy jakiekolwiek zostaje do 17? Pewnie nie...
      • zjawa1 Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 24.09.11, 22:35
        Nie wiesz jak jest z samotnymi matkami, a zaraz po tym piszesz jak jest?
        Tak, samoten matki nie pracuja, jezdza luks limuzynami i swietnie sie bawia-boze piszecie a nie macie pojecia o czym-jak zwykle zreszta! Chory i patalogiczny klimat.
        Mysle, ze taka np. memphis przykladowo nie dalaby rady przez miesiac majac na utrzymaniu dom, dziecko i siebie i absolutne zero opieki 24 godziny na dobe z dzieckiem... dlatego wypisuje takie bzdrury!
        Taka memphis biadoli, ze maz wraca po 18 albo jest tylko 2 doby w tygodniu-luksus dla przecietnej samotnie wychowujacej matki!
        Inna sprawa to raczej watpie w to, ze taka osoba moglaby utryzmac swoja rodzine....
        • jakw Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 25.09.11, 17:27
          Oj, memphis po prostu zauważyła , że dzieci u niej w przedszkolu odbierane są wcześniej. Więc jeśli są to tylko dzieci samotnych matek to albo nie pracują, albo mają babcie.
    • judytka01 Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 24.09.11, 22:42
      A parkingi dla niepełnosprawnych też cię wkurzają?
    • julia-zosia Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 24.09.11, 22:50
      nie jestem samotną matką; moje dzieci się dostały do państwowego przedszkola; na swoim osiedlu (nowe, sami młodzi a co za tym idzie i dzieciaków sporo) nie było szans! dwukrotna ilość dzieci w stosunku do miejsc! chodzą do przedszkola w centrum blisko mojej pracy, więc krócej są w przedszkolu (8 godzin) - dojeżdżamy i wracamy razem; jakby chodziły na osiedlu to musiałyby być o dwie godziny dłużej - więc w sumie wyszło nam na dobre!
      • lafiorka2 Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 25.09.11, 13:43
        Znajoma z placu zabaw stwierdziła,że ona nie ślubuje, żeby córka dostała się za rok do przedszkola.....
        Też mnie to wkurza,ale co zrobię?
        • emi19r92 Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 01.02.12, 20:01
          witam,a orientujecie sie czy te owe samotne matki maja jakies ulgi w placeniu za przedszkole??
          • malwisul Re: Publiczne przedszkole tylko dla samotnych mat 01.02.12, 21:03
            żałosne to dopiero jest to, że samotna matka alimentów dostaje np. 50zł miesięcznie (zasiłek alimentacyjny się wtedy już nie przysługuje chodź by był nawet zasądzony na 1000zł) z opieki społecznej dostanie ok 300zł i jak tu życ za to? o dotacje można się czasami tyle czasu starac że z wynajmu wy wykopali wcześniej więc co? do matki na garnuszek? a i szukaj pracy znajdziesz, nie masz co z dzieciakiem zrobic bo na już nikt do przedszkola nie weźmie a daj dziecko do przedszkola bez pracy to takie złośliwe matki cię zjedzą.... Opisuję teraz faktyczny przypadek swojej koleżanki, żal po prostu sad ja co prawda też nie pracuje (nie z wyboru) ale mam to szczęście że mąż siedzi za granicą i dobrze zarabia, ale dziecko w przedszkolu siedzi smile prywatnym co prawda... jedynaczka, w domu by chyba oszalała no i najważniejsze uwielbia dzieciaki smile samotne matki mają często na prawde nieciekawie a na garnuszku państwowym żadna, powtarzam ŻADNA limuzynom nie jeździ......
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka