Dodaj do ulubionych

iść do psychologa? a może to normalne?

23.09.11, 13:11
moja 4 letnia córka (moim zdaniem) ma jakis "problem" a mianowicie stroni od dzieci, nie chce sie bawic z dziećmi( np.na podwórku) sama nigdy nie odezwała sie pierwsza do dziecka, które juz zna jakis czas, po jej zachowaniu widze, że jest jakas speszona zawstydzona wystraszona? jak pojawia sie dziecko w jej otoczeniu, dodam, że chodzi do przedszkola(2 rok) nie ma rodzeństwa(i wiecej nie bedzie miec bo nie możemy) ma kontakt z dziecmi(mamy znajomych z dziecmi ale zawsze jak nas odwiedzaja to ona mimo ze ich zna izoluje sie i np. siedzi sama w innym pokoju mija około godziny i zaczyna cos tam próbowac sie bawic z nimi) bawi sie z swoja kuzynka(6lat) a jak z nia rozmawiam o dzieciach w przedszkolu tu mowi ze bawi sie tylko z 1 chłopcem(przyjaciel jej) i czasami wymienia jeszcze jednego kolege z przedszkola dziewczynki nie chcia sie z nia bawic(tak mowi)...nie rozmawiałam jescze z pania przedszkolanka bo nie chce wyjsc na "nadgorliwa" mamusie, ale chciała bym aby moja córcia swobodniej sie czuła w towarzystwie innych dzieci, ona niby chce sie bawic (jest wesoła wrażliwa bardzo rozgadana mądra) ale jakby "coś" ja powstrzymywało(: smutno mi bardzo z tego powodu bo rozmawiam z nia duzo o wszystkim i o dzieciach tez i o przedszkolu itd. ale nie chce ja naciskac w niczym zeby jeszcze gorzej nie byłosad nie wiem jak jej pomóc czy to minie czy ona ma jakis problem czy tylko ja to tak odbieram? z nia nic na siłe sie nie załatwi, duzo jej tłumaczę...dodam ze nigdy nie uderzyłam jej nie ma u nas w domu przemocy patologii, jestesmy normalna rodzina z kochajacymi dziadkami iduzo czasu spedzamy razem rodzinnie...chce isc do psychologa sama porozmawiac ale czy ja czasem nie przesadzam???
Obserwuj wątek
    • shinee5 Re: iść do psychologa? a może to normalne? 23.09.11, 13:39
      Czy tak było zawsze, czy dopiero od jakiegoś czasu obserwujesz takie zachowanie? Jeśli od jakiegoś czasu - wygląda na to, że mała się najwyraźniej zblokowała, coś musiało się wydarzyć, co sprawiło, że unika ludzi.
      A jeśli od zawsze - może ma taki charakter, jest nieśmiała? Pracuj nad jej poczuciem wartości, daj jej się wykazywać w jakiejś dziedzinie, niech wie, że to co robi jest akceptowane.

      No i na koniec - ja nie jestem specjalistą, piszę, co wiem i co mi się wydaje. Pewnie sporo podobnych rad dostaniesz. Ja bym na Twoim miejscu porozmawiała z kimś, kto się naprawdę zna... Ten psycholog nie ejst złym pomysłem, zaradzi lub rozwieje wątpliwości.
      • ancymon123 Re: iść do psychologa? a może to normalne? 23.09.11, 13:52
        Jeśli masz jakiekolwiek watpliwości w jakiejkolwiek dziedzinie to rozmawiaj ze specjalistą.
        Jesli niepokoi Cię zachowanie córki to idź do psychologa, zapewne pierwszy raz pójdziesz sama, a potem z córką. I będziesz spokojniejsza.
    • koza_w_rajtuzach Re: iść do psychologa? a może to normalne? 23.09.11, 13:54
      Może jest nieśmiała?
      Przede wszystkim w pierwszej kolejności porozmawiaj z paniami z przedszkola. Nie widzę tu żadnej nadgorliwości, przecież to nic złego, że chcesz dowiedzieć się jak córka funkcjonuje w grupie. Jeśli okaże się, że jest źle, to warto byłoby porozmawiać o tym z psychologiem.
    • silje78 Re: iść do psychologa? a może to normalne? 23.09.11, 14:08
      moja córka też ma cztery lata. też jedynaczka. (jak mieszkasz w gdańsku to może je ze sobą poznamy wink ),jest nieśmiała, jak ją jakieś dziecko zaczpia to z rzadka odpowie i to cichuteńko.... z dziećmi z rodziny i znajomych bawi się ładnie, ale to z dziećmi, które zna i nie ma oporów. w przedszkolu ma jednego kolegę i jedną koleżankę. z innymi dziećmi też się bawi, ale mniej. ja też "zamęczałam" nauczycielki pytaniami w obawie o córkę. rok temu było gorzej, ale głównie z powodu baaaardzo długiej adaptacji w przedszkolu (trudno bawić się z dzieckiem, które rano płacze, później też jest smutne bo woli być w domu).
      w tym roku jest ponoć ok. bawi się i z chłopcami i dziewczynkami, choć częściej ze wspomnianymi dziećmi. też czasami mówi, że z poszczególnymi dziećmi się nie bawi bo ich nie lubi (nie musi przecież lubić wszystkich). no i moja mała nie jest fanką przedszkola, nie chodzi o to konkretne przedszkole, ale jako instytucję wink . dzieci mają różne charaktery i trzeba je akceptować takie jakimi są. pewnie, że chciałabym żeby mała była duszą towarzystwa, ale z drugiej strony ja mam jedną dobrą koleżankę.
      do psychologa możesz pójść, jak ma cię to uspokić to czemu nie. ja też byłam w zeszłym roku.
    • el_elefante Re: iść do psychologa? a może to normalne? 23.09.11, 14:21
      Bez obserwacji dziecka trudno powiedzieć, czy to jest normalne czy nie, zresztą pojęcie normalności tez jest dość dyskusyjne. Odważyłbym się powiedzieć, że o ile nie zachowuje się "typowo", o tyle wcale to nie musi oznaczać, że coś z nią jest nie tak. Stwierdzić to może psycholog, po rozmowie z tobą, bo on zada odpowiednie pytania. Przedtem jednak uważam, że powinnaś porozmawiać z przedszkolanką, aby zebrać jak najwięcej informacji. Nie obawiaj się, że ktoś cię uzna za nadgorliwą. Każdy rodzic ma prawo w każdym momencie (no, prawie smile) zadać pytanie: :a jak moje dziecko zachowuje się na co dzień w grupie, jak je pani ocenia?
      To nic wielkiego, normalna ciekawość.

      Nie wiem, czy przesadzasz i czy powinnaś iść do psychologa i przypuszczam, że nie dowiesz się z tego forum.

      Czy te dzieci, które przychodzą do was są w jej wieku, czy młodsze? Córka może nie chcieć lub nie umieć bawić się (dogadać - bo piszesz, że wygadana jest) z młodszymi (mój tak ma) i woli starsze towarzystwo, bardziej "kumate" (6-latka). To, że ma 1-2 ulubionych dzieci w przedszkolu z którymi się bawi, jest ok. Może wcale nie jest tak wyobcowana jak sama mówi - to będzie wiedziała właśnie przedszkolanka. Nie wszystkie dzieci tak od razu lgną do siebie, czasem potrafią się dogadać od pierwszego słowa, a czasem przyjmują postawę wyczekującą i potrzebują czasu.

      Ja bym poczekał, poobserwował, chodził konsekwentnie po placach zabaw, salach zabaw, może zapisał na jakieś pozaprzedszkolne zajęcia, jakiekolwiek, gdziekolwiek gdzie są dzieci. Może trafi się jakaś znajomość, dzieciak, który będzie nadawał na podobnych falach, raz, drugi, i pomalutku się przełamie. Na swój sposób, w swoim tempie.
    • kasia_750 Re: iść do psychologa? a może to normalne? 23.09.11, 14:42
      Przede wszystkim powinnaś zacząć od rozmowy z paniami przedszkolankami smile I co jakiś czas wracać do tematu (wtedy na pewno zwrócą uwagę na Twoje dziecko). Może zachęcą inne dziewczynki do zabawy z nią? I wtedy córka przełamie się na tyle, że będzie potrafiła sama zaczepić inne dzieci?
      Moja córka też była nieśmiała. Ale wszystko zmieniło się od momentu pójścia do przedszkola w ubiegłym roku. Adaptację przechodziła kiepsko, do tego ciągle chorowała. Potem przyszedł czas kiedy trochę przestała chorować, panie bardzo pomogły jej wejść w grupę i od tego momentu córka uwielbia przedszkole (jedyne czego nie lubi to poranne wstawaniesmile). Zrobiła się na tyle odważna, że zaczepia KAŻDE dziecko w piaskownicy, na spacerze, niezależnie od wiekusmile I z własnej inicjatywy odzywa się do dorosłych (wcześniej było to nie do pomyślenia). Ja bardzo często rozmawiam z paniami w przedszkolu, pytam jak się córka zachowuje, czy w jakimkolwiek stopniu odbiega od grupy. Może i jestem nadgorliwa, nie wiem jak mnie oceniają. Ale nie zależy mi na ich ocenie. Zależy mi na tym, żeby jak najlepiej zajęły się moją córką.
      A z psychologiem też warto porozmawiać. U nas w przedszkolu były organizowane spotkania dla rodziców z psychologiem. 2 razy udało mi się na nie dotrzeć. Okazało się moja córka jest jak najbardziej "normalna" jak na swój wiek smile
      • sierpniowa27 do Silje 23.09.11, 16:22
        Silje, a z ciekawosci z jakiej dzielnicy Gdanska jestes?winkoczywiscie jesli to nie tajemnicasmile
        • silje78 Re: do Silje 24.09.11, 19:09
          mieszkam na os. świętokrzyskim smile
          a ty jesteś z gdańska?
    • leneczkaz Re: iść do psychologa? a może to normalne? 23.09.11, 16:46
      A jak było jak była młodsza? Czy przez p-kolem obcowała z dziećmy w różnych miejscach? Czy zawsze była wycofana? Po 4 latach to powinnaś wiedzieć czy chodzi o miejsce, dzieci, hałas czy o co...
    • dzidzia1975 Re: iść do psychologa? a może to normalne? 23.09.11, 18:08
      Bardzo dziekuje za wypowiedzi -podpowiedzismile
      Córcia nigdy nie była "duszą towarzystwa", dzieci które do nas przychodza( sporadycznie bo mieszkamy daleko od siebie) sa w jej wieku( 4 5 i 6lat) i zazwyczaj one bawia sie jej zabawkami a ona obserwuje i po jakims czasie zaczyna sie cos tam odzywac ale nigdy nie był to "szał-pał"( dodam sa to dzieci naszych przyjaciół z ktorymi jeździmy na wakacje i tez raczej woli sama sie bawic) przed przedszkolem tez nie należała do tych co same ida sie bawic i podchodza do innych dzieci, siedziała sama w piaskownicy i bawiła sie swoimi zabawkami poprostu tolerowała obecnosc innych dzieci... z dorosłymi rozmawia na zasadzie pytanie-odp. ale nie "chowa sie" w ich obecnosci poprostu robi swoje...porozmawiam z pania w przedszkolu i wybiore sie do psychologa bo mi jako mamie takie zachowanie nie daje spokoju a nie chciała bym żeby była taka jak ja ( w przedszkolu nie miałam kolezanek potem było podobnie zawsze czułam sie "ta gorsza" mam 2 przyjaciółki do dzis i tyle) chce zeby moje dziecko było szczęśliwe w późniejszym etapie szkoła gimnazjum itd. dziekuje bardzo za sugestie pozdrawiam
      • silje78 Re: iść do psychologa? a może to normalne? 24.09.11, 19:14
        a co jeśli ona ma taki charakter? zestawiłam ją ze swoją córką, choć moja jak jesteśmy u znajomych lub przychodzą do nas to się znakomicie bawi, a ja wtedy nie mam dziecka wink
        po prostu w większej grupie trudniej jej się odnaleźć. rozumiem twoje obawy, ja też czasami zastanawiam się czy mała jest zadowolona ze swoich kontaktów z innymi dziećmi (najgorzej jak zacznę o tym myślec przed zaśnięciem uncertain ), ale tak naprawdę nie mam na to większego wpływu. czasami wspomina, że chciała bawić się z jedną z dziewczynek, ale tamta bawiła się ze SWOIMI koleżankami, tyle, że u nas zawiązała się grupa dziewczynek i bawią się tylko ze sobą, są to dziewczynki z początku rocznika. to też może mieć wpływ.
    • judytka01 Re: iść do psychologa? a może to normalne? 24.09.11, 22:28
      To przecież nic złego iść do psychologa. Jeżeli to nieśmiałość to terapia i dobra rada dla ciebie bardzo pomoże córce, lepiej teraz mad tym popracować niż w dorosłości. Ja bym poszła.
    • klaudi007 moim zdaniem to normalne 24.09.11, 23:04
      ja jak byłam mała też stroniłam od dzieci,
      pamiętam że w szkole miałam tylko jednego kolegę ,
      reszta dzieci wydawałam mi sie niefajna i nie warta mojej uwagi,
      tylko ja miałam 3 siostry ale i tak sie od nich odcinałam i najbardziej lubiłam sie bawić sama


      ja z tego co pamiętam tez byłam uśmiechnięta i patrzyłam jak dzieci sie bawią ale jakoś nie miałam takiej swobody i potrzeby do zabaw z nimi
      może Twoja córcia nie potrzebuje innych dzieci do szczęścia wystarczy jej mama i ukochana zabawka co w tym złego ??
      ja bym sie tym nie przejmowała różni są ludzie i rożne mają potrzeby
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka