Dodaj do ulubionych

Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS

26.10.11, 18:26
Dzieciom z AZS należy się szczepionka na ospę z ramach NFZ.
Zdecydowaliśmy się nie szczepić dziecka na ospę ze względu na brak pieniędzy, ale nasza pani doktor ze względu na to że syn ma AZS stwierdziła że możemy go zaszczepić na NFZ z tym że tej płatnej szczepionki jest jedna dawka a nie płatnej są 2.
Może się komuś przyda taka informacjasmile
Obserwuj wątek
    • joshima Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 26.10.11, 21:45
      Tak z czystej ciekawości zapytam. CO ma jedno do drugiego?
      • jakw Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 26.10.11, 21:51
        Zapewne to, że za szczepionkę dla dziecka bez AZS trzeba zapłacić.
      • y_y Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 26.10.11, 21:54
        AZS objawia sie swedzaca wysypka. Dokładanie do tego ospy to niepotrzebne meczarnie dla dziecka.
        Swoją droga, szczepilam platnie, dwoma dawkami, pediatra nie zająknela sie ze można inaczej...
        • zjawa1 Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 26.10.11, 23:04
          A ja zapytam autorke watku tak: Czy lekarz informowal, ze szczepionka ta nie daje pewnosci?
          W bnaszym przedszkolu w zeszlym roku byla ospa, 5 dzieci zaszczepionych i tak zachorowalo i to powaznie z komlikacjami!
          Malo malo mowi sie o tym, ze np. jesli dziecko przejdzie ospe tzw, poronnie ( jak u mojego synka, nie szczepionego akurat) lub byla zaszczepiona, to jesli znow zachoruja to faktycznie druga choroba to juz nie jest ospa tylko polpasiec?!!!!!
          Ogolnie, w obu przypadkach: zaszczepionych czy po przejsciu poronnym dziecko jest do konca zycia nosicielem wirusa Herpesviridae. Po poronnej wersji, po przechorowaniu wirus zostaje jakby uspiony.
          Ja i lekarze z mojego otoczenia sa przeciwni szczepionce przeciwko ospie.
          • anetchen2306 Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 27.10.11, 09:14
            No to cie moze rozczaruje, ale "prawdziwe" przechorowanie ospy (tzn. bez wczesniejszego szczepienia) tez owocuje zasiedleniem sie wirusa, ktory w przyszlosci moze sie uaktywnic w postaci polpasca. Pewnie twoj lekarz "zapomnial" cie o tym poinformowac ...
            Moja mama w dziecinstwie przechodzila "prwadziwa" ospe (szczepionek nie bylo), przez zachorowaniem na polpasca w wieku dojrzalym (pracowala w szkole) jej to bynajmniej nie uchronilo. Polpasiec w wieku dzieciecym praktycznie nie wystepuje. No ale twoj lekarz tez pewnie "zapomnial" ci o tym powiedziec.
            Po drugie: "prawdziwe" przechorowanie ospy daje odpornosc na cale zycie u WIEKSZOSCI chorych, nie u wszystkich (podobnie jak i podanie szczepionki).
            "W naszym przedszkolu w zeszlym roku byla ospa, 5 dzieci zaszczepionych i tak zachorowalo i to powaznie z komlikacjami!" No bo reszta zaszczepiona nie byla, w tym takze Twoje dziecko. Poczytaj o tzw. odpornosci stada. Aby szczepienie bylo naprawde skuteczne potrzeba zaszczepic ponad 80% danej populacji (czyli na 100 przedszkolakow, conajmniej 80 zostalo zaszczpionych - w tykich warunkachmozliwosc wystapienia epidemii jest praktycznie minimalna, w innych krajach europejskich standart ten osiagnieto juz dawno i ospa jest na wymarciu).
            A ja nie znam ani jednego lekarza pediatry, ktory bylby przyciwny zaszczepieniu dziecka p/ospie.
            • zjawa1 anetchen2306 27.10.11, 20:07
              A o czym ja pisalam? Ty nie zrozumialas?
              Kazdy rodzaj przejscia ospy: wszczepienia czy poronny daje taki efekt, ze jestesmy nosicielami wirusa uspioneg do konca zycia.
              Sadzilam, ze przechorowanie pelne ospy jest tak jasne, ze nie trzeba o tym nawet wspominac.
              Jednak, niektorym trzeba tu faktycznie wykladac ,,lopatologicznie".
              Brak slow....
              • anetchen2306 Re: anetchen2306 27.10.11, 22:17
                Ty slowem nie wspomnelas! Z twojego postu jednoznacznie wynika, by unikac szczepienia, gdyz po nim bedziemy nosicielami wirusa (lub dziecko) do konca zycia i dziecko w zwiazku z tym moze zachorowac na polapsiec. Nic nie wspominasz, ze przechorowanie ospy daje taki sam efekt, tym samym siejesz panike. Nie zgadza sie cos? I nadal piszesz, ze nosicielami wirusa sa osobniki po szczepieniu i ospie poronnej. Za chwile dodajesz, ze po przechorowaniu tak samo. Czyli nie ma roznicy, pomiedzy tym, czy zaszczepisz, czy dostanie ospy poronnen, czy tez zachoruje "na serio" - to nosicielem i tak bedzie. Po co wiec ostrzegasz przed szczepieniem??? Przeciez sama stwierdzasz, ze skutki przeciez takie same. Moze wyjasnisz, w jakim wiec zamiarze ostrzegasz przed zaszczepieniem dziecka??? Chesz by twoje dziecko ospe przechorowalo na "serio", nie chcesz zaszczepic, czy ostrzegasz przed polapscem (ktory ze szczepieniem ma tyle wspolnego co i przechorowanie ospy). Po co wiec piszesz "maslo-maslane"?
                Dla mnie wszystkie trzy opcje (szczepienie-zachorowanie "na serio"- forma poronna) sa jasne od samego pocztaku. A ty o tym trabisz, jakby to bylo nowoscia tylko w odniesieniu do szczepienia a tym samym wprowadzasz w blad innych.
                • zjawa1 Re: anetchen2306 27.10.11, 23:14
                  Kobieto, logiczne jest, ze skoro pisze o przejsciu poronnym czy zasczepieniu to tym bardziej sprawa dotyczy pelnego przejscia ospy!
                  Udajesz glupa, czy faktycznie taka jestes?
                  Chcesz popisac sie pseudo blyskotliwoscia, a w rzeczywistosci razisz brakiem spostrzegawczosci i nieudolnymi probami wybicia sie Bog wie czym.
                  Kazdy, normalny czytajacy nie potrzebuje naprawde podstawowej info. To nawet debil wie, ze przechorowanie tzw autentyczne ospy wietrznej powoduje, ze wirus pozostaje ,,uspiony" w organizmie do konca zycia.
                  Natomiast moze ktos nie wiedziec, ze szczepienie daje ten sam efekt.

                  Reasumujac:
                  Jak chcez juz czyms ,,zablysna" to nie ,,blyskaj" niewiedza, albo doszukiweniem sie w calej sytuacji tego, co kazy przecietniak wiesmile
          • memphis90 Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 30.10.11, 19:20
            Zjawa, znów opowiadasz głupoty. Po każdym przechorowaniu ospy- poronnym czy nie poronnym- masz ryzyko półpaśca w przyszłości.
            • zjawa1 Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 30.10.11, 20:08
              memphis90 napisała:

              > Zjawa, znów opowiadasz głupoty. Po każdym przechorowaniu ospy- poronnym czy nie
              > poronnym- masz ryzyko półpaśca w przyszłości.
              W czym opowiadam glupoty?
              Powtarzasz dokladnie to samo, co pisalam wiec w takim wypadku i Ty glupoty wypuisujesz!
        • marzenka224 Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 27.10.11, 11:41
          Nasza też nic nie mówiła że można zaszczepić na NFZ dopóki nie powiedziałam że go nie zaszczepię bo mnie na to po prostu nie stać. Wtedy wymyśliła że można zaszczepić go za darmo. Jak bym się zdecydowała na tą płatną szczepionkę to też by nic nie powiedziała
      • marzenka224 Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 27.10.11, 11:39
        Podobno przy AZS jak wystąpi ospa to częściej się zdarzają powikłania.
        • zjawa1 Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 27.10.11, 20:10
          No, podobno i nie tylko przy AZS.
          Podobno rowniez, ze zaszczepione dzieci moga ja przechorowac znacznie gorzej niz te, nie szczepione.
          W sumie patrzac na otoczenie w bnaszym przedszkolu, ta 5 zasczepoinych dzieci faktycznie przechodzila ospe dosc ciezko.
          • zjawa1 Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 27.10.11, 20:11
            Non i cikawa jestem jak wtedy nazwyali to,,zjawisko lekarze"?
            Bo formalnie dzieci mialy juz w sobie szczepy uspionego wirusa, wiec teoretycznie przechodzily polpasiec, a nie ospe!
            • anetchen2306 Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 27.10.11, 22:28
              A wez ty kup sobie jakis podrecznik lub poszukaj u wujka googla zanim znowu cos napiszesz o "teoretycznym polpascu".
              Ku twojej informacji: obydwoje moich dzieci zostalo zaszczepionych p/ospie.
              Corka 3 lata temu, syn 6 lat temu.
              Wszystkie okoliczne znajome dzieci takze.
              Zadne z nich nie przechodzilo ani ospy, ani polpasca.
              Nawet "teoretycznie".
              Tu, gdzie mieszkamy, nie pamietam ostatniego przypadku ospy. Polpasca tez nie. A sa to choroby do obowiazkowego zgloszenia do Urzedu Zdrowia, Urzad powiadamia szkole i wywiesza sie na drzwiach stosowne ogloszenie, by dorosli (niezaszczepieni) omijali to miejsce lukiem. Mieszkajac tutaj juz 7 lat nie zauwazylam takowej wywieszki jeszcze na zadnej szkole (a pracuje w edukacji).
              Sama tez sie zaszczepilam p/ospie.
              Na polpasiec nie zachorowalam. Formy poronnej tez nie mialam.
              I dziecko na ospe moze zachorowac wiecej niz jeden raz (chociaz rzadko na cale szczescie sie to zdarza) i ten nastepny raz wcale nie musi byc polpascem. U dzieci jest najzwyklejsza ospa. Polpasiec u dzieci jest ekstremalnie rzadkim zjawiskiem.
              • zjawa1 Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 27.10.11, 23:20
                Nie wiem gdzie mieszgasz-ogolnie guzik mnie to obchodzi.
                Ale pisz sensownie, bo to jest jakis belkot.
                Skoro w Twoim tajemnuiczym miejscu ,,nie wystepowaly" przypadki zachorowan na ospe to niby w jaki sposob mialy zachorowac na nia Twoje szczepione dzieci?

                Ty sobie jaja z nas tu robisz?
                Czy dalej glupa rzniesz?

                Ja pisze o faktach-dzieci zaszczepione obcujace z chorymi, nie zasczczepionymi.
                Kumasz roznice? Dzieci te w kontakcie z ospo zachorowaly...
                Nadal nie rozumiesz?
                Coz warte jest twoje,,doswiadczenie" skoro Twoje, zaszczepione nie milay-jak sama piszesz kontaktu z chorymi na ospe?
                Mysl kobieto zanim cos znow wybelkoczesz!
                • anetchen2306 Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 30.10.11, 21:19
                  No, nie wystepowaly bo WIEKSZOSC dzieci zaszczepiona.
                  Bo w tym sens szczepien.
                  Szczepienie przerywa lancuch zakazen.
                  Infekcja, dzieki odpornosci populacji ginie w zarodku.
                  Im wiecej dzieci zaszczepionych, tym mniejsze ryzyko zachorowania. Zarowno dla tych szczepionych, jak i nieszczepionych. Rozumiesz w ogole sens szczepien?
                  Po co zaszczepilas dziecko na polio? No przeciez nie ma sie od kogo zarazic!

                  I co to jest "ospo"???
                  Nie rob sobie jaj z medycyny. Bo sie jeszcze na ciebie obrazi i cie "ospo" obsypie big_grin
                  I w odroznieniu od ciebie wypowiadaja sie tutaj osoby, ktore z medycyna maja jednak cos wspolnego, ty nie. I to stanowi zasadnicza roznice. I bardziej ufam jednak lekarzom pediatrom niz anonimowym informacjom z linka na edziecku ...
                  Nie dezinformuj innych matek, ktorym zdrowie wlasnego dziecka lezy na sercu.
                  • zjawa1 Re: 30.10.11, 21:27
                    > I w odroznieniu od ciebie wypowiadaja sie tutaj osoby, ktore z medycyna maja je
                    > dnak cos wspolnego,
                    No i wlasnie, dlatego to jest tak pzrerazajace, niech te osoby lepiej do tego nie przyznaja siesmile

                    Niech Ci fachwcy medzyczni w dalszym ciagu wmawiaja, ze ospe mozna przechorowac wiele razysmile))) Hehehe
              • zjawa1 Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 27.10.11, 23:22
                Nie, sorry wymiekamsmile) hehe Ty jestes chyba faktycznie trolem!
                Ja pierdziele, no nie moge, naprawde.
                • listopadowka2008bis Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 27.10.11, 23:28
                  To ciekawa wiadomosc. U nas nie bylo o tym mowy, mimo, ze wszystkie lekarki wiedzialy, ze mlody ma potwierdzony AZS. Szczepilam i placilam. Szkoda, bo zawsze by troche kasy w kieszeni zostalo. A dobrze wiedziec, bo przekaze to info dalej, zeby w razie czego kolezanki z dzieciakami AZS-owcami mogly z tego skorzystac.
              • zjawa1 Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 27.10.11, 23:27
                Moze wytlumacze jak cwiercinteligentowi, bo podejrzewam, ze z Twojej strony te bzdety, ktore wypisujesz to niestety nie sa zartysad

                Pytanie podstawowe! Czy ty wogole potrafisz analizowac tekst czytany?
                Wiesz, to sa zdolnosci na poziomie podstawowym.
                A wiec dla takich jak Ty.
                Dziecko zaszczepione, ktore znajdzie sie posrod chorych na ospe nie jest bezpieczne, bowiem jak w przypadku naszego przedszkola 5-cioro dzieci mimo tego, ze byly zaszczepione zachorowaly i to bardzo powazniej.
                W przedszkolu tym panowala ospa!
                Nie zachorowaly ,,same od siebie" tylko za posrednictwem kontaktu bezposredniego z chorymi!
                Kumasz juz o co chodzi, czy dale ,,sciana"?
                No juz bardziej wytlumaczyc sie tego nie da... Jak nie kumasz to swiety Boze Ci nie pomoze, soryysmile
                • marzenka224 Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 28.10.11, 20:40
                  Ja nie napisałam tego żeby wszcząć kolejną dyskusję na temat "szczepić czy nie szczepić" tylko dla tych którzy chcą zaszczepić i mogą na tym zaoszczędzić więc idź ze swoimi komentarzami na taki wątek w którym ktoś pyta czy ma zaszczepić czy nie to tam może kogoś zainteresują twoje "cenne" informacje.
                  A tak na marginesie to jak by wszystkie dzieci były by zaszczepione przeciw ospie to wszystkie by na nią nie chorowały więc jakim cudem miały by mieć kontakt z chorymi na ospę żeby się od nich zarazić???? Błagam wytłumacz mi to bo chyba jestem zbyt tępa żeby to zrozumieć
                  • moreno500 Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 29.10.11, 01:24
                    uwielbiam ten moment, gdy ospa szaleje w przedszkolu, a moje dziecko nie choruje....o tym, że AZS i ospa to już co najmniej o jedno za dużo nie pomyślałam, ale tym bardziej się cieszę, że szczepiłam
                  • anetchen2306 Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 29.10.11, 14:23
                    ... bo zjawa tlumaczy wszystko tak slicznie wybiorczo i zajawiskowo wink (pewnie stad jej nick). Jak jej napisalam o odpornosci stada to oczywiscie przeoczyla, bo to przeciez niewygodne i nie pasuje do jej antyszczepionkowego nastawienia big_grin Ktos musi sie zaszczepic (obojetnie na co), by dzieci zjawy mogly zerowac potem na efekcie odpornosci populacji. A ona nadal bedzie twierdzic, ze to jej dzieci sa takie z natury odporne, no bo nie "zasyfiala" i nie nadwarezala ich ukladu immunologicznego niepootrzebnymi szczepieniami big_grin
                    I nie trzeba szczepic wszystkich dzieci, wystarczy wlasnie 80% aby wybuchy epidemii pustoszacej cale odzdzialy przedszkolne i szkolne nie mialy praktycznie miejsca - tak jak w bardziej cywilizowanych krajach Europy, gdzie zaden lekarz pediatra nie uwaza, ze "dobrze jest przejsc ospe/odre/rozyczke/swinke" w dziecinstwie.
                    • jakw Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 29.10.11, 14:53
                      U nas pewnie też nie byłoby problemu gdyby NFZ wprowadził to szczepienie jako bezpłatne.
            • jakw Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 29.10.11, 14:50
              No cóż, ja znam 2 przypadki ospy u osób dorosłych, które już chorowały w dzieciństwie. Złapały od dzieci-przedszkolaków. Raczej nie był to półpasiec.
              • zjawa1 jakw 29.10.11, 23:03
                kw napisała:

                > No cóż, ja znam 2 przypadki ospy u osób dorosłych, które już chorowały w dziec
                > iństwie. Złapały od dzieci-przedszkolaków. Raczej nie był to półpasiec.
                ,,Raczej nie byl to polpasiec" Ty tak stwierdzilas???? Dobre...
                To sa wlasnie te wasze braki w podstawowej wiedzy medycznej.
                Wiadomo sila w grupiesmile
                Wiem, ze nie jedna ,,boli to", ze ktos uswiadamia jej faktyczny stan rzeczy, wtedy okresla to jako ,,wymadrzanie sie" itp.
                Ale ja jestem milosierna i niose Wam misje oswieceniasmile
                Osoba, ktora w dziecinstwie przeszla ospe w wieku doroslym majac kontakt z chorym na ospe wietrzna, jesli sie zarazi przechodzi polpasiec, a nie kolejny raz ospe wierzna!
                Nie jest to mnozliwe, zeby 2 razy przechodzic ospe wietrzna!
                Malo tego, osoba dorosla nie przechodzaca ospy wietrznej, a majaca kontakt z chorym dzieckiem na ospe, od razu moze miec polpasiec.
                Jednak ten, ostatni fakt nie dokonca jest potwierdzony, boqwiem byc moze w dziecinstwie osoba ta przechorowala tzw,, poronnie" ospe z 2 wykwitami ( jak np. moj syn) i nikt tego nie zauwazyl... Ja przyznam sie szczerze, ze tez nie mialam zielonego pojecia o tym, ze dziecko ma ospe. Jednak badania to potwierdzily.
                • anetchen2306 Re: jakw 30.10.11, 12:57
                  "Nie jest to mnozliwe, zeby 2 razy przechodzic ospe wietrzna!"
                  No popatrz, popatrz. Moja siostra przechodzila jednak ospe wietrzna dwa razy: pierwszy raz jako niespelna 6-latka, drugi raz jako 22-letnia studentka. Nawiasem mowiac wyladowala z tego powodu w szpitalu, bo ten drugi przebieg ospy byl znacznie upierdliwszy od pierwszego. I nie, nie byl to polpasiec - byla wysypana od stop do glow, nawet blony sluzowe byly zaatakowane. Nie wypowiadaj sie kategorycznie wiec w sprawach o ktorych nie masz pojecia.
                  Dorosli PRZEWAZNIE przechodza infekcje wirusem ospy pod postacia polpasca. PRZEWAZNIE to nie to samo co zawsze. I przechorowanie ospy w dziecinstwie daje PRZEWAZNIE odpornosc na cale zycie. PRZEWAZNIE, nie zawsze.
                  Ku pokrzepieniu powiem ci, ze u mojego brata w wieku doroslym zdiagnozowano polpasca (choc oboje z bratem ospy w dziecinstwie nie przechodzilismy, mamy na to stosowne potwierdzenie w postaci badania przeciwcial), ktory okazal sie (po badaniu przeciwcial) upierdliwa alergia kontaktowa.
                • memphis90 Re: jakw 30.10.11, 19:31

                  > Ale ja jestem milosierna i niose Wam misje oswieceniasmile
                  Opowiadasz głupoty, naprawdę.


                  > Osoba, ktora w dziecinstwie przeszla ospe w wieku doroslym majac kontakt z chor
                  > ym na ospe wietrzna, jesli sie zarazi przechodzi polpasiec,
                  Nie, osoba, która w dzieciństwie - mając sprawny układ immunologiczny- przeszła ospę, nie zarazi się w wieku dorosłym. Jesli dojdzie u niej do spadku odporności np. na tle choroby przewlekłej, immunosupresji, AIDS to może dojśc do aktywacji latentnego wirusa. Ale zakażenie ma wtedy charakter miejscowy i nazywa się półpaścem. Nie ma ono najmniejszego związku z obecnością w otoczeniu jakiejkolwiek osoby z ospą.


                  > Malo tego, osoba dorosla nie przechodzaca ospy wietrznej, a majaca kontakt z ch
                  > orym dzieckiem na ospe, od razu moze miec polpasiec.
                  Nie, nie może. Wirus VZ przy pierwszym kontakcie namnaża się w całym organizmie. Półpasiec jest efektem wędrówki wirusa wzdłuż nerwów, do obszarów zaopatrywanych przez ten nerw (latentny wirus śpi w swojach nerwowych). Nie ma takiej opcji, żeby wirus z cudzego pryszcza wskoczył Ci do zwoju nerwowego w kręgosłupie czy mózgu.
            • memphis90 Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 30.10.11, 19:22
              > Bo formalnie dzieci mialy juz w sobie szczepy uspionego wirusa, wiec teoretyczn
              > ie przechodzily polpasiec, a nie ospe!
              Opowiadasz glupoty, i to takie, że głowa boli... Półpasiec jest wynikiem reaktywacji latentnego wirusa, a nie zakażenia od jakichś dzieciaków w szkole.
              • zjawa1 Re: memphis90 30.10.11, 20:01
                Swietnie ,,dwracasz kota ogonem".
                Potwierdzasz to, co wczesnij napisalam, twierdzac ze pisze glupoty.
                Naprawde, dobre.

                Pierwsza sprawa, kto pisal o ,,zakazeniu od dzieciakow w szkole"?

                Kolejne:
                Latencja jest stadium, a wiec tym co pisalam ,,uspieniem" wirusa!
                Czlowiek jest jego nosicielem po przejsciu ospy" zarowno poronnej jak i pelnej
                O czym pisalam wyzej.
                Niestety
                ty jak zwykle i to w beszczelny sposob klamiesz i wmawiasz, ze pisalam o czyms innym.

                Kolejne: piszesz idiotyzmy twierdzac, ze system immunologiczny zaraz sie polpascem tylko w skrajnych przypadkach braku odpornosci i podajesz AIDS jako adekwatny przyklad.

                Logiczne jest, ze wirus reaktywowac sie moze kiedy jest oslabiony system odpornosciowy-wszystkie wirusy tak majasmile
                Rozumiem i wnioskuje, ze wg. ciebie osoba dorosla, ktora w dziecinstwie przeszla ospe, moze ja przechodzic wiele razy w wieku doroslym.
                Szkoda slow, naprawde szok jak dla mnie!
                • zjawa1 Dla memphis90 i reszty niedouczonych! 30.10.11, 20:14
                  Na ospe wietrzna mozna zachorowac w zyciu tylko raz! Czy to poronnie czy ,,calkowicie".
                  W obu zostajemy nosicielami wirusa uspinego.
                  Jesli wirus znow sie uaktywnia jest to polpasiec, a nie ospa wietrzna!!!!!!!!!!!
                  Prosze, pierwszy lepszy z brzegu artykul.... Zwracac uwage na jego koniec.
                  www.edziecko.pl/zdrowie_dziecka/1,79369,1335582.html
                  • anetchen2306 Re: Dla memphis90 i reszty niedouczonych! 30.10.11, 21:01
                    "Na ospe wietrzna mozna zachorowac w zyciu tylko raz!" BZDURA!
                    To, ze zachorowanie PONOWNIE bardzo rzadko sie zdarza, nie wyklucza jej ponownego wystapienia u tej samej osoby. Powtarzasz te bzdure jak mantre, choc kazdy dobry podrecznik do biologii, podstaw medycyny ogolnej czy nawet tak marne zrodlo wiedzy jak wikipedia twierdza zupelnie co innego.
                    Jezeli uklad immunologiczny chorego dziecka (np. jezeli dziecko bardzo wczesnie zachoruje na ospe, ma jakis "defekt" odpornosciowy, infekcja ospa zbiegnie sie w czasie z inna infekcja ... itd)) nie wytworzy w czasie pierwszego zachorowania odpowiedniej ilosci przeciwcial (tak samo jak w przypadku zaszczepienia), wowczas organizm nie bedzie chroniony przed powtorna infekcja. Organizm mojej siostry nie wytworzyl za pierwszym razem odpowiedniej ilosci przeciwcial (choc teoretycznie powinien). Ospe przechodzila dwa razy. Za pierwszym razem spokojnie, za drugim razem wyladowala z komplikacjami w postaci zapalenia pluc.
                    I takie sensowne wytlumaczenie otrzymala od ordynatora, bo tez sadzila, ze ospe mozna przejsc tylko jeden raz. Bo tez "slyszala, ze" i czytala w internecie pseudo-medyczne wiadomosci.
                    • zjawa1 Re: Dla memphis90 i reszty niedouczonych! 30.10.11, 21:40
                      Tak, nawet w wikipedi pisza o tym, ze ty nie masz racjismile
                      Nie mowimy o 1 na milion przypadku potwierdzajacym regule.
                      Tylko o wiekszosci zdarzen, najczestrzych.
                      Prosze bardzo z Encyklopedii zdrowia, wydawnictwo naukowe PWN tom 1.
                      Ospa wietrzna:
                      ,, Jest chorobą pospolitą( wskaznik podatnosci 0,97), pozostawiająca trwała odpornosc-
                      (...).
                      Polpasiec:,, (...) Cechuja go zmiany zapalne skory unerwionej przez chorobowo zmienione nerwy czuciowe, wychodzace ze zwojow miedzy kregowych lub zwojow nerwow czaszkowych. W tych czesciach ukladu nerwowego dochodzi do przetrwania wirusa po ospie wietrznej(zakazenie utajone). Przy spadku odpornosci w przebiegu ciezkich chorob lub przy stycznosci z wirusem ospy wietrznej utajone zakazenie moze przejsc w postac objawowa(...)".

                      Rozumiesz co to znaczy trwala odpornosc?
                      Bo chyba nie bardzo!

                      -
                      www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
                      • anetchen2306 Re: Dla memphis90 i reszty niedouczonych! 31.10.11, 07:48
                        No wlasnie nawet w wikipedii jest napisane, ze jednak racje mamy ja i memphis:
                        de.wikipedia.org/wiki/Windpocken
                        Szczegolnie ten fragmencik:

                        "Gewöhnlich kann der Mensch Windpocken nur einmal im Leben bekommen, er ist also, nachdem er die Krankheit einmal durchgemacht hat, immun. Es gibt jedoch Ausnahmen, nämlich dann, wenn das erste Auftreten der Windpocken sehr leicht und sehr früh in der Kindheit stattfand und sich somit nicht genügend Antikörper bilden konnten."
                        Na swiecie sa jednak wyjatki i nie jest ich az taka znikoma ilosc, by ospe przechodzic JEDYNIE raz w zyciu. Podobnie jak przechorowanie rozyczki gwarantuje PRZEWAZNIE odpornosc na cale zycie, to jednak u ponad 15% chorych odpornosc ta sie nie wyksztalca. To dane nie z wikipedii tylko z Instytutu Kocha.
                        I dokladnie pisze o tym samym, co ty: o wiekszosci zdarzen, nie o WSZYSTKICH.

    • klaipio Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 30.10.11, 11:06
      Zainspirowana wątkiem zadzwoniłam w piątek do swojej przychodni (warszawa). Pani pielegniarka oburzona moim pytaniem wykrzyczała mi do słuchawki, że nic nie wie na temat bezpłatnych szczepień smile. Zapytałam kto ma wiedzieć??? Ona na to, że muszę pójść do lekarza prowadzącego i dopiero jak lekarz zaleci sprawdzenie, to one wystąpią do sanepidu i dopiero jak sanepid odpowie, to będą wiedziały tongue_out Oj nie ma to jak służba zdrowia w Polsce.
      Zapytałam jeszcze, czy może ja mam wystąpić do przychodni z pismem w tej sprawie, przerażona odpowiedziała, że nie ma takiej potrzeby, śmiać mi się chciało, ale w środę idziemy do pediatry i zobaczymy co będzie dalej. I tak chcę zaszczepić, więc jeżeli można bezpłatnie to nie odpuszczę.
      • zjawa1 Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 30.10.11, 11:47
        Jezeli chcesz, to powinnas walczyc o to, co sie Wam nalezy!
        Niestety w Polskiej sluzbie zdrowia trzeba walczyc o to, co w krajach UE jest minimum programowym opieki zdrowotnej.
      • marzenka224 Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 30.10.11, 13:40
        Daj znać co ci odpowiedzieli, mojego małego zaszczepili bezpłatnie więc powinno się należeć ale to chyba trochę zależy od tego jak lekarz zinterpretuje wytyczne do szczepień. U nas pani doktor jeszcze się pytała pielęgniarki czy można go zaszczepić bezpłatnie, ta zrobiła zdziwioną minę i pani doktor kazała zaszczepić
        • klaipio Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 30.10.11, 21:23
          Jeżeli będą robić problemy, to sama wystąpię na piśmie do sanepidu z zapytaniem i jeszcze przychodni rabanu narobię. Przecież nie może być tak, żeby Pani doktor/pielęgniarka interpretowała tak albo inaczej przepisy. Jeżeli sanepid uznaje AZS jako podstawę bezpłatnego szczepienia, to w przychodni POWINNI to wiedzieć, a nie dopiero interpretować wedle swojego widzimisię.. W środę idę do przychodni, napiszę co dalej smile
          • klaipio Re: Czy wiecie że... do mam dzieci z AZS 03.11.11, 11:27
            Zadzwoniłam wczoraj do przychodni, chcieli mnie spławić, ale w końcu zapisali mnie na 17 listopada na wizytę. Dziś dzwoniłam do sanepidu, najpierw mi powiedzieli, że nie ma takiej możliwości aby dziecko zaszczepić bezpłatnie, a potem, że jak lekarz stwierdzi, że dziecko ma 'zaburzoną odporność" to może wydać takie zalecenie. Czyli Pani w sanepidzie sama sobie zaprzeczyła smileBo na koniec mi powiedziała, że teoretycznie jest taka możliwość. OK. Spokojnie poczekam do 17 listopada, pójdę do lekarza prowadzącego, ale już z przygotowanym pismem, że Pani doktor nie stwierdza podstaw do zaszczepienia bezpłatnie. Jeżeli powie, że nie ma podstaw, to poproszę ją o podpisanie takiego pisma. Zobaczymy co będzie. Oj zaparłam się i nie zostawię tak tego. Jeżeli stwierdzą, że nie zaszczepią, to wtedy napiszę do Ministra Zdrowie, załączę to co mam w książeczce Zdrowia dziecka, może załączę zdjęcia rączek i nóżek synka, może jeszcze różne opinie znalezione w internecie i poproszę o wyjaśnienie. Siedzę w domu na wychowawczym więc mam trochę czasu na pisanie. smile Będę informować na bieżąco.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka